Dodaj do ulubionych

Stan posiadania a ludzka mentalność

09.08.06, 17:03
Interesuje mnie czy zauważyliście jakąś zależność między czyimiś dochodami lub
zamoznością domu z którego się wywodzi a jego charakterem, inteligencją,
pozytywnymi i negatywnymi cechami tego człowieka?
Do zadania tego pytania natchnęły mnie między innymi rozważania nad tym, że
jeśli masz złotówkę więcej niż Twój kolega, to on już przestaje być twoim
kolegą. Czyli tam gdzie są pieniadze nie mam miejsca na pryzjaźń.
Zauważyłam też, że ludzie ubodzy, szczególnie ubodzy z domu, bywają bardzo
zawistni w stosunku do kogoś komu się coś udaje, kto zarabia, choćby było to
1000 zł. To taka roszczeniowa postawa: "mi sie należy bo nie mam, masz to mi
daj". Dużą role odgrywa tu to w jaki sposób dany człowiek był wychowywany.
Mnie skończyły sie ostatnio dwie bliskie znajomości bo mam czelnosć pracować i
nieźle zarabiać.
Dlatego wydaje mi się, że zwracanie uwagi na stan posiadania przyjaciół i
partnerów nie zasługuje na taką krytykę jakiej jest poddawane.
Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: Stan posiadania a ludzka mentalność IP: 80.48.96.* 09.08.06, 17:32
      Z moich doświadczeń nie potafiłabym tak jednoznacznie określić powiązania
      wychowania z domu i cech charakteru. Znam ludzi bogatych z bogatych domów i z
      biednych domów, znam ludzi biednych z bogatych i biednych domów i nie zauważam
      prostej zalezności między poziomem zamożności a poziomem zawiści. Znam ludzi z
      bogatych domów którym się "należało i należy" i z biednych którym się nic nie
      należało i nie mają postawy roszczeniowej. I odwrotnie też znam. Uwazam,że
      poziom zawiści i roszczeniowości zależy od ogólnego "sposobu bycia, życia i
      przyjmowania postaw życiowych" domu z którego się wychodzi. Bez względu na
      zamożność lub jej brak.
      • Gość: Lena Re: Stan posiadania a ludzka mentalność IP: *.jachpol.net 09.08.06, 22:05
        Źle to określiłam - nie widzę powiązania sytuacji materialnej z cechami
        charakteru a raczej właśnie z wychowaniem.
    • gumowy_kaczor Re: Stan posiadania a ludzka mentalność 09.08.06, 18:05
      Prawie wszyscy Polacy są biedni albo co najwyżej średnio zamożni z domu.
      Działkę, samochód i ciuchy z peweksu w latach osiemdziesiątych trudno przecież
      uznać za prawdziwą zamożność. Wystarczy szybkie obliczenie i wychodzi na to, że
      najstarsi "zamożni z domu" mają około dwudziestu lat. Reszta to takie kundelki,
      które pamiętają jeszcze rodziców taszczących na bazar łóżka polowe.
      Czyli wychodzi na to, że zawistni jesteśmy niemalże wszyscy.
      • pan.pielgrzym Re: Stan posiadania a ludzka mentalność 09.08.06, 18:08
        Myślę, że statystyczny Polak jest zawistny, a statystyczne dziecko z bogatego domu jest cwaniaczkiem zupełnie nieprzystosowanym do życia wskutek nadopiekuńczości rodziców. Chociaż... unikałbym jednak generalizacji ;)
    • Gość: Gość Jeśli trąbisz wszem i wobec o swoim sukcesie. IP: 85.128.94.* / *.rotmanka.pl 09.08.06, 18:37
      A ktoś nie może Ci dorównać jedynie dlatego, że miał gorszy start. To nie dziw
      się, że się od Ciebie odsunął. To nie jest narodowa cecha Polaków. Nadętych
      nowobogackich nie lubi się nigdzie.
    • f.lamer Re: Stan posiadania a ludzka mentalność 09.08.06, 21:49
      > Co sądzicie?

      sądzę, że za dużo myślisz o tym, ile zarabiasz
      • Gość: jaija Re: Stan posiadania a ludzka mentalność IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.08.06, 23:51
        Mnie się wydaje, że wszystko zależy od człowieka, a nie od zarobków. Jeżeli
        człowiek jest "mały", to będzie zawistny, nieważne, czy biedny, czy bogaty.
    • ana-green Re: Stan posiadania a ludzka mentalność 10.08.06, 09:45
      Gość i F.lamer - potwierdzacie moje przypuszczenia.
      Rozumiem, że jeśli odniosłam sukces powinnam siedzieć cicho i wstydzić sie tego?
      • Gość: Gość A czym jest według Ciebie przeświadczenie, że... IP: *.cl.ad / *.computerland.pl 10.08.06, 10:27
        ... to twój sukces odsuwa od Ciebie przyjaciół? Nie przyszło Ci do głowy, że on
        zmienił Ciebie na tyle, że jest to dla nich nie do zaakceptowania? Jeżeli nie,
        to moja teza wydaje się być zasadna.
      • Gość: wredna Re: Stan posiadania a ludzka mentalność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 12:01
        Jeśli odniosłaś sukces i przestałaś widziec dawnych [biednych] przyjaciól [bo
        wstyd pokazać sie z biedotą], to o co masz pretensje, że się do ciebie nie odzywają?
        • ana-green Re: Stan posiadania a ludzka mentalność 10.08.06, 16:12
          Opisałam dokładnie sytuację, a Wam łatwiej jest w uwierzyć w to, że się
          wywyższam, odtrącam przyjaciół, niż w tak popularną (niestety) cechę jak ludzka
          zawiść. Zastanawiające...
          Nie mam pretensji, nie obnosze się, nie odtrącam. cCieszę się, że te znajomości
          sie skończyły bo widziałam jaka jest sytuacja i jak ludzie nie moga przeboleć
          tego, że jest powodzi sie mi.
          Nie zmieniłam się - zawsze mialam trochę "lepiej" niż równieśnicy, rodzice są
          wykształceni i dobrze zarabiają. Co do obnoszenia się - gdy jako nastolatka
          zauważyłam jak jest postrzegane przez ludzi to, że mam (w tym przypadku rodzice
          mają) więcej pieniedzy ukrywałam to i mówiłam, że dobre ubrania kosztowały
          znacznie mniej niz w rzeczywistości. To taka durna presja narzucana przez
          zawistnych - "powinieneś sie wstydzić". Potem jednak zadziałała madra zasada "im
          jestem starsza tym więcej osób może pocałować mnie w d..." i otwarcie mówię (co
          dla niektórych pewnie będzie obnoszeniem się) za ile kupiłam buty, ile zarabiam
          (przyzwoite pieniądze, ale nie jakieś niewiadomo jakie kokosy - jak na osobe w
          moim wieku po prostu dobrze) czy gdzie byłam na wakacjach. Jak ktoś ma z tym
          problem to jego sprawa.

          Ale proszę - wątek nie jest o mnie tylko o Waszym podejściu do sprawy.
          Powiem jeszcze, że osobiście mam gdzieś czyjeś domniemane czy rzeczywiste
          obnoszenie się z majątkiem. Nie stać mnie na Porsche, ale gdy widze kogoś w
          takim samochodzie, choćby machal mi kluczykami przed nosem to to zlewam, bo
          czemu ma mnie to obchodzic? A chyba powinnam wyrywać sobie włosy z głowy z
          zazdrości bo nie dość że ma, to jeszcze sie obnosi.:)
          • ana-green Re: Stan posiadania a ludzka mentalność 10.08.06, 16:24
            Przepraszam za literówki.
          • genoveva Re: Stan posiadania a ludzka mentalność 10.08.06, 16:43
            Bo widzisz, na bogactwo trzeba sobie zasłużyć. Jeżeli nie jesteś bogiem wśród
            półbogów, to nie jesteś po prostu go godna. Jakim prawem masz czelność zarabiać
            więcej od kogoś, kto skończył lepszą szkołę, albo z lepszymi wynikami, od
            kogoś, kto zna więcej języków i w ogóle jest lepszy ? ;) Jakoś tak się dzieje,
            że w swoich własnych oczach zazwyczaj jesteśmy lepsi i to nam się należy cały
            splendor.
            Jeżeli o mnie chodzi raczej nie jestem zawistna. Jestem głęboko przeświadczona,
            że ludzie zasługują na to co najlepsze, staram się nie rozpatrywać tego w
            kategoriach, czy ja zasługuję bardziej ;) Natomiast nie lubię ludzi zawistnych,
            bo to takie działanie na zasadzie psa ogrodnika – ja nie mam, ty też nie
            będziesz miał, a że nie mogę sprawić żebyś nie miał, to cię znienawidzę.
            Pozdrawiam
          • Gość: wredna Coś o snobizmie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 11:15
            ana tylko, że zawsze będzie "wynoszeniem sie", jeśli przy kimś będziesz bez
            przerwy podkreślać ile kosztowały twoje buty i gdzie je kupiłaś.
            A twoja koleżanka kupiła buty na bazarze...

            Ja nie kupuję butów na bazarach, ale też bym sie zdeczka wkurzyła, jakby ktoś w
            rozmowie cały czas podkreślal ile dał za swoje i to, że je kupił w najdroższym
            sklepie w mieście. Ze ciuchy kupuje TYLKO w najdroższym butiku, bo reszta to dla
            plebsu, że czesze sie u najdroższego fryzjera...
            Że na wakacje poleciała na Karaiby, bo Tunezja/Grecja to dla plebsu...

            I nikt ci nie każe kłamać, że kupiłać coś taniej, tylko nie racz swoich
            koleżanek w kólko opowieściami że ubierasz sie tylko w najdroższych sklepach, a
            reszta to dla plebsu. Bo to snobizm...

            Spotykamy sie w bardzo zróżńicowanym majątkowo gronie i jakoś to nikomu nie
            przeszkadza, nikt też nie zagląda nikomu w kieszeń.
            Ale jedną taką właśnie spuściłyśmy - dajac jej do zrozumienia, że może wrócić,
            jak przestanie nosić nos w chmurach i reszte traktować jak plebs. Bo część z
            nas... ma o wiele więcej od niej kasy, a sie tym wcale nie chwali.
            • genoveva Re: Coś o snobizmie 25.08.06, 13:14
              Nie do końca się z Tobą zgodzę. To prawda, często spotyka się osoby, które
              lubią zaszpanować, pokazać, że stać ich na więcej niż innych i wtedy faktycznie
              jest to irytujące oraz w złym guście. Jednak ceny pojawiają się również w
              innych okolicznościach, np. często zdarza się, że widząc u koleżanki nową,
              fajną rzecz spytam gdzie i za ile ją kupiła, bo sama chciałbym coś takiego
              mieć. Załóżmy, że cena jest dla mnie absolutnie powalająca i nigdy mnie na to
              coś nie będzie stać, a koleżanka zdaje sobie z tego sprawę. Co wtedy powinna
              odpowiedzieć ? 'Nie stać Cię' – z całą pewnością bym się obraziła. Skłamać ?
              Kłamstwo ma krótkie nogi, może się wydać i też się obrażę. Powiedzieć prawdę ?
              Koleżankę stać, mnie nie, zżera mnie zazdrość wobec czego obrażam się na
              niesprawiedliwy los ... i oczywiście na koleżankę ;) I bądź tu mądry :D
              • Gość: wredna Re: Coś o snobizmie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 13:22
                Odpowiedź z podaniem ceny jest ok
                Odpowiedź "nie stac cie" - to już bufonada :/
        • antywredny Ciebie wszyscy opuśclili? 24.08.06, 18:12
          Zostałaś w tyle jak zawsze?
          • Gość: wredna Re: Ciebie wszyscy opuśclili? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 11:06
            czytaj ku.. gó..arzu ze zrozumieniem, a nie wpie..j sie między wódke a
            zakąske :P
            • ynruj Odpowiedź godna króla Salomona 25.08.06, 11:17
              Ale i on nie sięga ci do pięt. Bo masz zdanie na wszystko. Jedyne i nieomylne.
              • Gość: wredna Re: Odpowiedź godna króla Salomona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 11:21
                czy ty zawsze musisz coś pierdnąć zanim przeczytasz o czym jest dyskusja?

                Ciesz sie, że tu piszesz, bo na onecie twoich pierdów nigdy by nie puścili :P
                Może dlatego tu przylazłeś?
    • v.prl.pisiorow zależność jest taka 10.08.06, 09:48
      jak ktoś jest głupi, lub wychowany na głupka (ale skoro nie potrafi się od tego
      wychowania oderwać, to jest faktycznie głupkiem), to nie powinno się z nim
      utrzymywać kontaktów, bo to strata energii i czasu

      czym wy się przejmujecie...?????
    • Gość: wredna Re: Stan posiadania a ludzka mentalność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 12:00
      To raczej ten, co zaczął dobrze zarabiać zaczyna traktować swoich
      dotychczasowych biednych kolegów jak "śmieci" i to on zaczyna unikać z nimi
      kontaktów. Bo to "plebs", a on-panisko nie może sie z biedotą pokazywać :/ Bo co
      by powiedzieli "w towarzystwie" :/
      • genoveva Re: Stan posiadania a ludzka mentalność 10.08.06, 14:11
        Raz tak, raz nie. Są tacy, którzy uwielbiają się obnosić ze swoim bogactwem, są
        i tacy, który skrzętnie je ukrywają, gdyż sukces często kłuje w oczy i budzi
        zawiść - 'taki palant, do trzech nie umie zliczyć, a tyle zarabia ...' ;)
        • Gość: wredna Re: Stan posiadania a ludzka mentalność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 11:17
          Byłam na Karaibach, bo Tunezja to dla plebsu :P

          Jak takiej odpowiedzieć? Zwłaszcza jak sie było w Tunezji, a stać mnie na Hawaje?
          • genoveva Re: Stan posiadania a ludzka mentalność 25.08.06, 15:17
            Przemyślałabym zasadność udzielania jakiejkolwiek odpowiedzi (burakowi) ;D
    • heretic_969 I bardzo dobrze, że ludzie są zawistni. 10.08.06, 17:17
      To tylko świadczy ich ambicji.
      A ludzie "ubodzy z domu" mają prawo być wściekli. Nie wybrali sobie rodziców
      więc to nie ich wina, że są ubodzy. To raczej idioci obnoszący się bogactwem
      rodziców zasługują na potępienie.
      • ana-green Re: I bardzo dobrze, że ludzie są zawistni. 10.08.06, 17:58
        Bo ci biedni to tacy cudowni i wspaniali, niech najlepiej dadzą po mordach tym
        wstrętnym, głupim boagaczom i na końcu ich okradną. Nalezy im się, w domu nie
        mieli, później sami nie zapracowali to niech sobie wezmą.
        To nie ambicja tylko chora, żałosna zawiść, której jak widzę jest pełno.
        • heretic_969 Re: I bardzo dobrze, że ludzie są zawistni. 10.08.06, 18:12
          Jak sami nie zapracowali, to już ich wina, co nie zmienia faktu, że i tak będą
          mieli sto razy trudniej niż ktoś z bogatego domu. Nikt rozsądny nie lubi
          rywalizować przy nierównych szansach, więc nie dziwię się ludziom, że bogactwo
          innych ich wścieka.
          • ana-green Re: I bardzo dobrze, że ludzie są zawistni. 10.08.06, 19:11
            Tylko, że zawsze znajdzie sie ktoś kto ma łatwiej, lepiej, jest bogatszy,
            ładniejszy, madrzejszy, lepiej wykształcony, bardziej utalentowany. I mamy
            automatycznie pałac zawiścia do takiej osoby?
            Miałam znajomą, ktora była tak bogata z domu, że ho ho! Rodzice na wszystko jej
            dawali, nawet gdy była w takim wieku, że już mogła zarabiać. Mieszkanie (duże i
            ładne), samochód (całkiem niezły), wczasy, Paryż, Rzym i co tam jeszcze. No
            fajnie miała, ja też bym tak chciała, ale to nie znaczy, że mam jej nie lubić i
            wsadzać szpilę, chociaż tak łatwy start jak ona to mało kto ma.
            Ja też nie dziwię się, że ludzi wścieka bogactwo innych - to taka nasza narodowa
            mentalność, nie chcemy równać w górę tylko w dół - zamiast sami zabrać sie do
            roboty marzymy żeby komuś powinęła sie noga.
            I jeszcze - jedna z osób o których pisałam nie mogła też przeżyc gdy poszlam do
            pirwszej pracy w której zarabiałam niewiele ponad 1000 zł na reke (ale bogactwo,
            nie?), gdy zdałam egzamin na prawko, gdy dostałam sie na dobre studia. Osoba z
            ubogiego domu, która nie może przebolec, że ktoś ma lepiej, że komuś cos sie
            udaje. Oczywiście nie piszę, że WSZYSCY, którzy nie maja zbyt dużo pieniedzy są
            tacy, ale coś takiego dosyc często sie dzieje, przynajmniej ja tak zaobserwowałam.
            • Gość: col Re: I bardzo dobrze, że ludzie są zawistni. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.08.06, 15:04
              widzę ,że masz dobre samopoczucie,
              o co ci więc chodzi, bo nadal nie rozumiem?
            • Gość: wredna Re: I bardzo dobrze, że ludzie są zawistni. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 11:23
              Kochanie ty zdaje sie, z gatunku tych, co twierdzą: Byłam na Karaibach, bo
              Tunezja to dla plebsu.
              A ja byłam w Tunezji, a stać mnie na Hawaje :P
              I co? Łyso?
              • ynruj ŚP Tony Halik to użytkownik WKD 25.08.06, 13:15
                Przy naszej W.
    • Gość: pajacyk Re: Stan posiadania a ludzka mentalność IP: *.szydlak.com / *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.06, 15:53
      Witaj Ana-green.
      wiesz ja mam podobnie. nigdy nie miałam wielu przyjaciól. mieszkam w małej miejscowości gdzie wszyscy sie znają. moi rodzice do zamorznych nie należa, ale mój wujek ma firme i pieniadze, moi dziadkowie sa w Stanach. tak sie składa, ze to wcale sie nie przekłada na stan zamożnosci mojej rodziny, bo akurat ci bogaci sie nie dziela z nami swoja kasa, bo tez my tego nie oczekujemy. no i z tego przekonania ze u nas taka bogata rodzinka, moi rówieśnicy byli zawsze przekonani, ze ja mam kasy duzo wiec sie ze mna nie kumpluja, bo ja jestem z wyzszych sfer. a jesli by otwarli te sowje zaslepione zawiścia oczy, to zobacyli by ze na kasiastych nie wygladamy (brak markowych ciuchów, gadzetów, wakacji zagranicznych, zagranicznych fur, bogatych narzeczonych, etc.).
      tak sie złozyło, ze koleżanka ktora całe liceum wszem i wobec ogłaszała, ze ona jest biedna i ze ani do teatru, ani do kina, ani na pizze nie pójdzie, chyba ze jej ktos zasponsoruje.no i ta koleżanka poszła na studia dzienne na prywatna uczelnie do dużego miasta. a ja, ta która uwazano za bogatą, żeby zarobic na studia musiałam wyjechac i za granica popracować, ha. no i kiedy wróciłam, też zna mnie patrzono spode łba, bo przyjechała z zagranicy, wiec sie z kasiasta nie kumplujemy.
      a tak sie składa, ze ci ktorzy maja mniej i wciaz pozostaja na pozycji roszczeniowej, chyba sie dobrze w tym czuja, bo tak sobie narzekaja i narzekaja jak to oni maja cieżko. a prawda jest taka, ze im chyba jest wygodnie na takiej pozycji, ale gdyby sie zabrali do roboty i zaczeli myslec oswoim rozwoju to tez by mieli, ale po co. lepiej siedziec na tyłku, wpatrzonym w telewizor i ponarzekac sobie jak nam jest ciezko, zamiast poszukac lepszej pracy, iść na kurs jezykowy czy jakis inny.
      dobra koniec tego przynudzania.
      pozdrawiam.
      pa
      • ale.bedzie.fajnie Re: Stan posiadania a ludzka mentalność 25.08.06, 10:43
        A mnie się wydaje tak:
        1.po pierwsze - przyjaciele, którzy się od nas odwracają ze względu na zmiany w
        naszym życiu, tak naprawdę nigdy nie byli naszymi PRAWDZIWYMI przyjaciółmi.
        2. po drugie - czasami (powtarzam, CZASAMI, nie jest to oczywiście reguła) o
        rozluźnieniu czy zerwaniu kontaktów w sytuacji, kiedy jedna strona uzyskała
        wyższy status materialny, decyduje nie zawiść, ale po prostu brak wspólnych
        tematów - nagle jesteśmy z innej bajki, mamy inne problemy, itp. itd.,jakoś tak
        przestaje być przyjemnie i znajomość umiera śmiercią naturalną. Przy czym ta
        "biedniejsza" strona wcale nie musi usychać z zazdrości.
        To tyle z moich obserwacji i doświadczeń. Pozdrawiam
        • raveness1 Re: Stan posiadania a ludzka mentalność 25.08.06, 14:16
          Zgadzam sie z pkt. nr. 1.

          Co ma wspolnego przyjazn ze stanem majatkowym? Czy wy ludzie rozumiecie w ogole
          slowo przyjazn?
    • nancyboy Re: Stan posiadania a ludzka mentalność 25.08.06, 11:09
      Moje przysłowie ludowe mówi:

      Urodziwej trudno znaleźć prawdziwą miłość.
      Bogatemu - przyjaźń.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka