asdf401 11.09.06, 23:43 Czy to już polityczne fopa? Foto: s13.photobucket.com/albums/a266/ForzaP/?action=view¤t=blair.jpg&refPage=&imgAnch=imgAnch1 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lilimeye Re: Stanik Kaczyńskiej 11.09.06, 23:51 Ubranie czasem bywa złośliwe i płata figle :-) Cyknęli zdjęcie zanim kobitka miała okazję pójść "na stronę" i poprawić - pech! Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Stanik Kaczyńskiej 11.09.06, 23:54 Ramiączko pół biedy, ale ta prześwitująca bluzeczka na sam stanik pozostawia wiele do życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lilimeye Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 00:08 Ależ przecież wszystko tak ładnie do siebie pasuje - czarna bluzeczka w białe kropki, biały stanik i biała spódnica :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 00:49 Jakby miała tak ze dwa razy mniej lat i szła na spacer po parku czy piknik to stój bardzo odpowiedni. Ale w jej wieku, przy takich warunkach i na takiej pozycji jest co najmniej nieodpowiedni. Żeby chociaż białą koszulkę pod tym miała... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilimeye Re: Stanik Kaczyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 12:14 Mój poprzedni post to była taka lekka ironia :-) A tak poważniej, uważam, że te wszystkie dress codes to narzucanie ludziom reguł w zasadzie niepotrzebnych. Dlaczego mamy oceniać kogoś po ubraniu? Czemu nie pozwolić na wyrażanie swojej osobowości przez strój? Może jako plastyczka patrzę na sprawę trochę inaczej niż ludzie niemający z tą dziedziną do czynienia - wszak plastycy to dziwacy ;-)? Jednak nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że np. pan urzędnik w garniturze jest jakoś bardziej kompetentny niż pan urzędnik w swetrze. Oceniając ludzi, skupiam się przede wszystkim na tym co mówią i jak się zachowują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Stanik Kaczyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 12:22 spotkanie było nieoficjalne wiec dress-code nie obowiązuje tu w ogole powstaje pytanie czykobiecie w wieku First Lady wypada publicznie pokazywac bieliznę ??? lilimeye - zachowanie ludzi to tez m.in. sposób w jaki sie ubierają. Czy na czymis pogrzebie na przykład zaakaceptwałąbys panienke w bikini , a prywatnei p. noblistkę i szalenie sympatyczaną osobe ? a wyrazanei swojej osobowisci przez strój najlepiej mają opanowane rózne Dody i Frytki,zadnych granic , zasad , zadnego taktu i wyczucia. Sama , soczysta że tak powiem, osobowość. NA spotkanieu z Blairem nie chcciałabym ich spotkac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryzyko Re: Stanik Kaczyńskiej IP: *.chello.pl 12.09.06, 12:32 Gość portalu: ... napisał(a): > tu w ogole powstaje pytanie czykobiecie w wieku First Lady wypada publicznie > pokazywac bieliznę ??? Wypada, bo spełniony jest tu jeden warunek: First, natomiast drugi nie, to nie jest Lady. Wiek jest tu sprawą drugorzędną. Odpowiedz Link Zgłoś
lilimeye Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 13:27 Gość portalu: ... napisał(a): > tu w ogole powstaje pytanie czykobiecie w wieku First Lady wypada publicznie > pokazywac bieliznę ??? Ale dlaczego nie? > lilimeye - zachowanie ludzi to tez m.in. sposób w jaki sie ubierają. Czy na > czymis pogrzebie na przykład zaakaceptwałąbys panienke w bikini , a prywatnei > p. noblistkę i szalenie sympatyczaną osobe ? Zachowanie to rzeczywiście proces złożony, ale czy ma wiele wspólnego z wyglądem? Moim zdaniem tyle, że na jedno i drugie w pewnym stopniu rzutuje osobowość. A czy mamy prawo oceniać czyjąś osobowość? Czy na > czymis pogrzebie na przykład zaakaceptwałąbys panienke w bikini , a prywatnei > p. noblistkę i szalenie sympatyczaną osobe ? Dlaczego nie? Osobiście nie miałabym nic przeciwko, najważniejsze dla mnie byłoby to co czuje, a nie jak wygląda. > a wyrazanei swojej osobowisci przez strój najlepiej mają opanowane rózne Dody i > > Frytki,zadnych granic , zasad , zadnego taktu i wyczucia. Sama , soczysta że > tak powiem, osobowość. NA spotkanieu z Blairem nie chcciałabym ich spotkac Znów powtórzę - ich wygląd ich sprawa. Tym przecież nikomu krzywdy nie robią. Czym innym jest brak delikatności w tym co mówią - tym obnażają pustkę swojego wnętrza, a ponadto słowami można skrzywdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 14:54 Gość portalu: ... napisał(a): > > tu w ogole powstaje pytanie czykobiecie w wieku First Lady wypada publicz > nie > > pokazywac bieliznę ??? > > Ale dlaczego nie? a dletego ze 60-lata publicznie w staniku to juz conajmniej smutny obrazek. > > > lilimeye - zachowanie ludzi to tez m.in. sposób w jaki sie ubierają. Czy > na > > czymis pogrzebie na przykład zaakaceptwałąbys panienke w bikini , a prywa > tnei > > p. noblistkę i szalenie sympatyczaną osobe ? > > Zachowanie to rzeczywiście proces złożony, ale czy ma wiele wspólnego z > wyglądem? Wyglad to obraz tego jak dana osoba odnosi sie do otczenia. Jesli bikini na pogrzebie cie nie razi to szczerze mi ciebie żal. Naprawde Moim zdaniem tyle, że na jedno i drugie w pewnym stopniu rzutuje > osobowość. A czy mamy prawo oceniać czyjąś osobowość? rózne osoby w historii świata dawały wyraz swojej nieczym nie skrepowanej osobowosci. NA szcescie te sosoby juz zdechły ale slady po nich pozozstały . > > Czy na > > czymis pogrzebie na przykład zaakaceptwałąbys panienke w bikini , a prywa > tnei > > p. noblistkę i szalenie sympatyczaną osobe ? > > Dlaczego nie? Osobiście nie miałabym nic przeciwko, najważniejsze dla mnie > byłoby to co czuje, a nie jak wygląda. T oco czuje , miedzy innymi , wyglada zza jej majetk w takeij sytuacji . To oczywistosc dla kazdego kto ma troche oleju w głowie. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 15:00 > Mój poprzedni post to była taka lekka ironia :-) Domyśliłam się. > A tak poważniej, uważam, że te wszystkie dress codes to narzucanie > ludziom reguł w zasadzie niepotrzebnych. Kultura osobista to ogólnie jest narzucanie w zasadzie zbędnych reguł? W końcu co komu przeszkadza, że ktoś beka przy stole? Wierz mi, absolutnie nie jestem formalistką i konserwatystką i większość "dress codów" równo olewam, ale są sytuacje i pozycje na których przestrzegać ich po prostu trzeba, inaczej wyraża się brak szacunku dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś
lilimeye Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 15:48 xtrin napisała: > Kultura osobista to ogólnie jest narzucanie w zasadzie zbędnych reguł? W końcu > co komu przeszkadza, że ktoś beka przy stole? To też rzecz względna - w niektórych kulturach wschodu bekanie przy stole to uprzejmość, ba, jest nawet oczekiwane, ma świadczyć o tym, że jedzenie smakowało :-) są sytuacje i pozycje na których przestrzegać ich po > prostu trzeba, inaczej wyraża się brak szacunku dla innych. Zdaję sobie sprawę, że są reguły, obowiązujące w określonych sytuacjach, ale zastanawiam się, czy akurat te dotyczące ubrania mają sens. Przecież jeszcze 100 lat temu osoba ubrana wg. dzisiaj najbardziej obyczajnych zasad, byłaby uznana za nieobyczajną i dziwaczną. Moda i normy dotyczące stroju stale się zmieniają, i, znów, zadaję pytanie, czy warto w tym upatrywać okazywanie szacunku, czy też jego brak? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 16:08 > To też rzecz względna - w niektórych kulturach wschodu bekanie przy stole to > uprzejmość, ba, jest nawet oczekiwane, ma świadczyć o tym, że jedzenie smakował > o :-) Zasady elegancji także różnią się w różnych kulturach, tylko cóż to wnosi do meritum sprawy? > Zdaję sobie sprawę, że są reguły, obowiązujące w określonych sytuacjach, ale > zastanawiam się, czy akurat te dotyczące ubrania mają sens. Jak najbardziej sens mają. Oceniamy innych po wyglądzie zawsze, choćby podświadomie. A ponad wszelką wątpliwość musimy się na innych patrzeć, jeżeli coś z nimi załatwiamy. Gusta są różne i to co jeden uzna za śliczne dla drugiego będzie odbrzydliwe. Stąd pewien zbiór zasad, wzorców jakie określamy "klasyczną elegancją", który jest pewnego rodzaju kompromisem i podoba się, a przynajmniej jest do zaakceptowania przez wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
lilimeye Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 17:38 > Zasady elegancji także różnią się w różnych kulturach, tylko cóż to wnosi do > meritum sprawy? To, że ocena danego zwyczaju w ogóle jest niejednoznaczna. Wszystko zależy od obyczaju i przyzwyczajenia. A można się przecież zastanawiać nad sensem obyczaju. > Oceniamy innych po wyglądzie zawsze, choćby podświadomie. A ponad wszelką > wątpliwość musimy się na innych patrzeć, jeżeli coś z nimi załatwiamy. Gusta są > różne i to co jeden uzna za śliczne dla drugiego będzie odbrzydliwe. Zgadzam się w pełni. Ale oceniając po wyglądzie, można popełnić horrendalną pomyłkę co do charakteru i wartości człowieka. Nawet osoba ubrana bardzo elegancko wg. narzuconych reguł może się okazać wredna, złośliwa itp. Dlatego uważam osądzanie na podstawie ubioru za pochopne i w zasadzie bez sensu. Nie rozumiem, dlaczego nie możnaby wykazać tolerancji dla czyjegoś złego gustu. Ogólnie przyjęty kodeks, o którym piszesz, to tylko maska, jaką obyczaj każe zakładać. Na dodatek maska, która wraz ze zmianą obowiązujących tendencji ulega zmianie. Czy naprawdę powinniśmy tę maskę traktować z taką powagą? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 19:23 Ależ oczywiście, że nie można oceniać wyłącznie po wyglądzie, ale jest on pierwszym co zauważamy i pozostawia jakieś tam wrażenie. Czasami błędne, czasami odpowiednie. A przez to właśnie, że ta ocena jest tak trudna niezbędny jest jakiś kod. Przychodząc ubranym odpowiednio elegancko na oficjalne spotkanie mówimy rozmówcy "zależy mi". Oczywiście, musimy to poprzeć innymi działaniami, ale to też jest niezbędne. Wejdziesz na egzamin/rozmowę o pracę w rozciągniętym podkoszulku i krótkich spodenkach, siądziesz przed egzaminatorem/prezesem, powiesz mu "strzała stary" i rozsiądziesz jak basza? Nie. A przecież nie ma to żadnego związku z Twoją wiedzą/kwalifikacjami. To jest pierwszy krok, by pokazać, że nam zależy, że podchodzimy do sprawy poważnie. Język zrozumiały dla wszystkich. Dlaczego z niego rezygnować? Podkreślam, że mówię cały czas o tylko pewnych okolicznościach, ale w tych właśnie okolicznościach jest to niezbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
lilimeye Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 19:58 Przychodząc ubranym odpowiednio elegancko na oficjalne spotkanie > mówimy rozmówcy "zależy mi". Będę się dalej czepiać :-): rozmówca odbierze komunikat "zależy mi" tylko wtedy, kiedy sam zwraca uwagę na czyjeś ubranie. Jeśli nie zwraca, albo tego obyczaju nie zna, komunikatu nie odbierze. > Ależ oczywiście, że nie można oceniać wyłącznie po wyglądzie, ale jest on > pierwszym co zauważamy i pozostawia jakieś tam wrażenie. Czasami błędne, czasam > i > odpowiednie. A przez to właśnie, że ta ocena jest tak trudna niezbędny jest > jakiś kod. A może właściwsze byłoby zlekceważenie pierwszego wrażenia i zadanie sobie trochę większego trudu, by sięgnąć głębiej, co w człowieku siedzi naprawdę? Wejdziesz na egzamin/rozmowę o pracę w rozciągniętym > podkoszulku i krótkich spodenkach, siądziesz przed egzaminatorem/prezesem, > powiesz mu "strzała stary" i rozsiądziesz jak basza? A co, jeśli wejdę w rozciągniętym podkoszulku, krótkich spodenkach i będę się zachowywać z największą kulturą i uprzejmością? A do tego wykażę wspaniale opanowaną wiedzę? Czy wykładowca powinien odnieść złe wrażenie tylko na podstawie mojego stroju? To jest pierwszy krok, by > pokazać, że nam zależy, że podchodzimy do sprawy poważnie. Język zrozumiały dla > wszystkich. Dlaczego z niego rezygnować? Dlatego, że prowadzi do powstawania stereotypów. I do tego właśnie, że ludzie ludzi oceniają przede wszystkim po wyglądzie. > Podkreślam, że mówię cały czas o tylko pewnych okolicznościach, ale w tych > właśnie okolicznościach jest to niezbędne. O tym właśnie dyskutujemy - czy to rzeczywiście jest niezbędne? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 23:20 > A może właściwsze byłoby zlekceważenie pierwszego wrażenia i zadanie sobie > trochę większego trudu, by sięgnąć głębiej, co w człowieku siedzi naprawdę? Ale przecież jedno nie wyklucza drugiego. > O tym właśnie dyskutujemy - czy to rzeczywiście jest niezbędne? :-) Wrócmy może do meritum sprawy. Tak, jest to dla mnie niezbędne, żeby osoba reprezentująca mój kraj prezentowała się odpowiednio. Odpowiedz Link Zgłoś
lilimeye Re: Stanik Kaczyńskiej 13.09.06, 00:29 xtrin napisała: > > A może właściwsze byłoby zlekceważenie pierwszego wrażenia i zadanie sobi > e > > trochę większego trudu, by sięgnąć głębiej, co w człowieku siedzi naprawd > ę? > > Ale przecież jedno nie wyklucza drugiego. Jasne, że jedno nie wyklucza drugiego. Ale mnie chodziło o to, że ustalanie sądu o kimś na podstawie pierwszego wrażenia wywołanego jego strojem, (a temu ma służyć kod ubraniowy), jest nadmiernym uproszczeniem. Poza tym kod ubraniowy przyczynia się do powstawania stereotypów. Mam wrażenie, że ty sama uległaś takiemu stereotypowi: rozciągnięty podkoszulek i krótkie spodenki = rozsiadanie się przed egzaminatorem jak basza i posługiwanie zwrotami typu "strzała stary". A przecież można być ubranym jak się ma ochotę, a przy tym zachować dobre maniery. Czy dama w łachmanach przestaje być damą? > > O tym właśnie dyskutujemy - czy to rzeczywiście jest niezbędne? :-) > > Wrócmy może do meritum sprawy. Tak, jest to dla mnie niezbędne, żeby osoba > reprezentująca mój kraj prezentowała się odpowiednio. Mam takie upodobanie, może dziwactwo, że lubię się poprzyglądać czasem rzeczom pozornie oczywistym i spojrzeć na nie z dystansu. Jeśli ciebie to "dzielenie włosa na czworo" znudziło lub zniecierpliwiło - rozumiem. W każdym razie dyskusja z tobą była prawdziwą przyjemnością :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryzyko Re: Stanik Kaczyńskiej IP: *.chello.pl 12.09.06, 12:27 Tony Blair też ubrany swobodnie, bez marynarki i krawata. Dostosował się do Kaczyńskich? :) Prawdziwy dyplomata! Odpowiedz Link Zgłoś
f.lamer Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 12:29 > Czy to już polityczne fopa? dla mnie faux pas to wytykanie błędów innym przy jednoczesnej nieznajomości używanych słów Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 15:02 nie rozumiecie, Pani prezydentowa specjalnie taki figielek zrobiła dla rozluźnienia sytuacji, spójrzcie w jak dobry humor wszystkich wprawiła Odpowiedz Link Zgłoś
lina37 Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 15:13 wow ,a pozniej maja pretensje ze karykatury gazety drukoja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Stanik Kaczyńskiej IP: *.chello.pl 12.09.06, 15:25 Pewni jesteście, ze to nie element świetnie pezmyślanego stroju na spotkanie poza protokołe. Dla podkreślenia, ze konwenanse i sztywne uniformy nie służą nawiązywanie kontaktów nieformalnych. Twarze na zdjęciach są roześmiane. Poszukajcie takich radosnych twarzy na innych zdjęciach. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 15:27 Milerrowa w rózowej sexy sukience na spotkanie z Cesarzem i Cesarzową JAponii tez sie smiała, oj jak sie smiała, tylko Millerostwo kiepsko coś skończyło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Stanik Kaczyńskiej IP: *.chello.pl 12.09.06, 15:49 > tez sie smiała, oj jak sie smiała,< Dysponujesz stosowną fotką? Czy "Cesarzostwo" Japonii też było tak usmiechnięte? Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 15:52 Cesarzostwo z zasady sie nie smieje, jedyni uprezjmie podnosi lewą warge. Taki obyczaj. smiał sie Miller i Milelrowa, w trakcie i potem nie widząc w sukience żadnego problemu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Stanik Kaczyńskiej IP: *.chello.pl 12.09.06, 16:02 Cesarzostwo się nie smieje? Zgoda, to i strój musi być niewesoły. Nie o tatmtym stroju tu rozmawiamy. Był źle dobrany i tyle. Pani Kaczyńska nie zauważyła opadniętego ramiączka, "zauważył" aparat fotograficzny. Nie powinno sie zdarzyć, ale tak jakos "wyszło - samao". Osoby kulturalne takich rzeczy nie zauważaja, a tym bardziej nie robia sobie posmiewiska z osoby, której to ramiączko wysunęło się. Czyżbyście byli ludźmi małostkoymi, bo o brak kultury nie wypada mi uczestników tego forum posądzać. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 19:35 ja jestem i małostkowy, niekulturalny i się nie myję, ale chyba nie o nas ten wątek jest tylko o Pani Prezydentowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Stanik Kaczyńskiej IP: *.chello.pl 12.09.06, 19:56 > 33qq napisał: > ja jestem i małostkowy, niekulturalny i się nie myję, ale chyba nie o nas ten > wątek jest tylko o Pani Prezydentowej< Jesteś też pewnie i dowcipny. Zawsze jest to tez wątek o nas. Nasze wypowiedzi świadczą o nas lepiej niż nasze wyobrazenia o nas samych. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Dobrze, że na zdjęciu nie widać kostek u nóg. 12.09.06, 15:42 Bo tam mogła się pętać reszta bielizny. :( S. Odpowiedz Link Zgłoś
asdf401 Re: Stanik Kaczyńskiej 12.09.06, 16:02 Nietety to jest jednak oficjalny strój pani prezydentowej: Foto: www.prezydent.pl/x.node?id=4542760&fotoserviceId=2000077 Zdjęcie z Tonym Blairem niestety już zdjęto... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Stanik Kaczyńskiej IP: *.chello.pl 12.09.06, 16:16 Jeżeli oficjalny to niezbyt stosowny. To prawda. Ale to ramiączko to jednak wypadek, nieszczęśliwy, ale wypadek. A z ofiar wypadków śmiać się nie uchodzi, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryzyko Re: Stanik Kaczyńskiej IP: *.chello.pl 12.09.06, 16:35 Jaki wypadek, po prostu fleja. Założyła nie ten stanik, co powinna i tyle. Śmieszy mnie nazywanie jej First Lady! Jeżeli już to tylko First.... Prawdziwa Lady nie tylko potrafi się gustownie i stosownie do sytuacji ubrać, ale także potrafi to nosić, sprawić by wyglądała w kreacji olśniewająco. W tym wypadku niestety, brakuje i urody i klasy! I żeby nie wiadomo co założyła, nawet najpiękniejsze kreacje Coco Chanel, Diora czy innych projektantów, to zawsze będzie wyglądała jakby szła na odpust w Pcimiu Dolnym. Przepraszam Pcim Dolny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryzyko Re: Stanik Kaczyńskiej IP: *.chello.pl 12.09.06, 16:46 W letnich bluzkach, bez rekawów, na ramionach, od spodu wszywa się niewidoczne "prowadnice" na ramiączka. Stosowane to jest od lat i gwarantuje, że ramiączko zawsze jest na swojej pozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marysia_b Re: boze jedyny..ale stwor.. IP: *.170-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 12.09.06, 17:46 W japonskim guscie ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: boze jedyny..ale stwor.. IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.09.06, 23:13 Delikatnie mówiąc, nie przepadam za obecną parą prezydencką, jednak pragnę nadmienić, że poprzednia First, zanim stała się "ikoną stylu" - jak dla mnie poprawnego, acz nieco paniusiowatego, też miała wpadki - a to mini na spotkaniu z Elżbietą II, a to nadmiernie wydekoltowane, spalone plecki, a to grzywka "żagielek"... Tak więc, psze państwa, miejmy nadzieję, ze z czasem się i pani K. poprawi. Może zatrudni sobie stylistkę? Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: boze jedyny..ale stwor.. 12.09.06, 23:21 Gość portalu: jaija napisał(a): > Tak więc, psze państwa, miejmy nadzieję, ze z czasem się i pani K. poprawi. > Może zatrudni sobie stylistkę? A moze ma... stylistke ale zlosliwa? Bo zeby sie wiekowy juz przeciez babus na podlotka z college'u kreowal....? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Stanik Kaczyńskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 21:09 Dajcie spokój! Przecież ta baba jest prosta jak konstrukcja cepa! To jakieś nieporozumienie, że ona ma reprezentowac wszystkie Polki. Ja czuję się urażona nie tyle jej urodą (chociaż nos mogła poprawić, bo ma na to wszelkie możliwości i środki) co całokształtem jej wyglądu i postępowania. To nie jest pani Kaczyńska, osoba prywatna. To jest ŻONA PREZYDENTA POLSKI. Jeżeli sama nie ma poczucia estetyki to powinien być przy niej ktoś, kto z urzędu miałby dbać o jej wizerunek. Chyba Polskę jeszcze stać na taki wydatek! Wygląda jak szantrapa wywleczona spod łóżka, mam nadzieję, że się chociaż myje! Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Stanik Kaczyńskiej 13.09.06, 21:13 Gość portalu: Matylda napisał(a): Wygląda jak szantrapa wywleczona spod łóżka, mam nadzieję, że się chociaż myje! Wyglada na niedomyta (nos jej sie zawsze swieci) a wlosy takie jakies tlustawe! Odpowiedz Link Zgłoś
gabi9917 Re: Stanik Kaczyńskiej 14.09.06, 00:20 Bez histerii nie pierwsza to prezydentowa która śmiesznie wygląda,żona premiera Anglii też nie zawsze dobrze wygląda.Żony naszych b.premierów też różnie się ubierały.Samo ubranie nie reprezentuje człowieka,jest wiele innych ważniejszych rzeczy w człowieku a nie tylko wygląd ,,ala,, barbi Odpowiedz Link Zgłoś
bigosiakk Re: Stanik Kaczyńskiej 14.09.06, 03:23 Jako urodzony optymistaaaa..aa.aa cieszę że z rękawka wystaje ramiączko a nie pierś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ant fopa (jak to nazwałeś :) to jej pokazywanie... IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.06, 19:10 IMO Odpowiedz Link Zgłoś