0golone_jajka 27.09.06, 14:18 Dlaczego panna? Przecież była mężatką! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: historyk Re: Najświętsza Maria PANNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 14:31 W momencie Zwiastowania nie była mężatką. Poczytaj o zwyczajach z tamtych czasów. Był to zwyczaj "podwójnego ślubu", przy czym - pierwszy równał sie dzisiejszym zaręczynom. Dopiero po drugiej ceremonii - bardziej bogatszej i wystawnej, małżonkowie zamieszkiwali razem. A współżycie pomiędzy pierwszą a drugą ceremonią [mniej więcej był to okres roku] było niedopuszczalne!!! Stąd też Maria przy Zwiastowaniu mówi "nie znam męża" - jak dla ciebie tłumacząc - "jeszcze nie spałam z facetem". Doucz sie, bo nie chce mi sie tłumaczyć kolejnych twoich bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 14:44 No ale w końcu chyba jednak została legalną i pełnoprawną żoną Józefa, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 14:50 I znów włazimy w temat, ile lat miał Józef :)) Bo jeśli był "stary" - jak chce stara Tradycja - to Maryja do końca życia pozostała "dziewicą" w sensie psycho-emocjonalnym :) Bo choć w sensie fizycznym, dziewicą być przestała w momecie porodu, to o figlach z facetem nie miała bladego pojęcia :D Ale jako Matka Jezusa - Maryja jest PANNĄ, bo jest to dziecko, które było poczęte i przyszło na świat, gdy była panną. W sensie prawnym - Jezus jest bękartem. A że Józef go uznał za swojego dzieciaka, to już inna kwestia. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 14:54 kurde, to moja mama też jest panną bo ślub odbył się już po moich narodzinach, ale wszędzie jako stan cywilny podaje mężatka. Źle robi? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 14:58 Ty jesteś jej dzieckiem "panieńskim" :), które za swoje uznał twój ojciec, za którego wyszła za mąż. PS - Mówimy o relacji Maryi do Jezusa :) Czyli "urodzony z Maryi Panny"... Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 15:04 > PS - Mówimy o relacji Maryi do Jezusa :) Czyli "urodzony z Maryi Panny"... Nie, nie mówimy o relacji Maryi do Jezusa tylko o samej Maryi. Rozumiem, że Jezus był zrodzon z Maryi panny, bo jak go rodziła to może i była panną, ale potem panną nie była. A mimo to nadal się o niej mówi w ten sposób. To bez sensu. Ja też byłem zrodzony z panny, ale teraz moja mama panną nie jest. nie? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 15:13 Jezus nie był synem meża Maryi :) Dlatego podkreślenie iż urodziła go Maryja Panna [choć potem mogłaby miec i 10 mężów]. Ty jestes synem męża swojej mamy :) Stąd masz rozróżnienie. Gdyby moja mama urodziła mnie będąc panną, a potem wyszła za mąż za kogoś innego, to mogłabym mieć nazwisko swojego biologicznego ojca [ewentualnie panieńskie nazwisko matki], a nie nazwisko męża mamy - jasne? PS - forum nie jest od wyjaśniania zawiłości z prawa rodzinnego :D To tak na marginesie. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 15:16 Al emnie jezus nie obchodzi!!! Czemu piszesz nie na temat? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 15:20 Nie masz pojęcia o religii, stąd też poziom twoich pytań. Maryja zawsze jest postrzegana w sensie jako "Matka Jezusa". Ja ci usiłowałam wyłożyć aspekt prawny, reszte masz u ejkuraczka poniżej :) Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 00:04 > Gdyby moja mama urodziła mnie będąc panną, a potem wyszła za mąż za kogoś > innego, to mogłabym mieć nazwisko swojego biologicznego ojca [ewentualnie > panieńskie nazwisko matki], a nie nazwisko męża mamy - jasne? Hmm... dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 00:12 > PS - Mówimy o relacji Maryi do Jezusa :) Czyli "urodzony z Maryi Panny"... Zdaje się, że autorowi wątku chodziło o określenie Maryi jako Maryi, a nie w sformuowaniu "narodził się z Maryi Panny". Ale w obydwu jak sądzę nie chodzi o stan cywilny Marii (przed czy po narodzeniu dziecka), ale o jej dziewictwo po prostu. W przypadku Jezusa chodzi o cud rodzącej dziewicy, a w odniesieniu do Marii per se - o jej dziewictwo które to jest dla KK ważne także samo w sobie. A dlaczego to już inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 15:17 Józef nie byl stary i nie mylmy polskich piosenek ludowych z Podhala z rzeczywistoscią Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 09:59 TRADYCJA kościoła to nie polskie podhalańskie pieśni ludowe :P Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 20:47 babcia.klozetowa napisała: > Maryja jest PANNĄ, bo jest to dziecko, ktore przyszło na świat, gdy była panną. Przyszlo na swiat gdy byla panna???? Cos Ci dzwoni, tylko nie wiadomo, w ktorym uchu! W sensie prawnym - Jezus jest > bękartem. A że Józef go uznał za swojego dzieciaka, to już inna kwestia. W sensie prawnym, To teraz praw wszelakich w klozetach ucza? Jezeli adoptuje sie dziecko, to automatycznie przestaje byc *bekartem*, jak to ladnie nazywasz. A z drugiej strony, jesli dziecko rodzi sie w momencie trwania malzenstwa i 3 miesiace po rozwodzie, wiadomo, kto, prawnie, jest jego ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 10:02 Doucz sie o "podwójnym ślubie" :P na czym polegał ten obyczaj. - Nim zamieszkali razem, znalazła sie brzemienną za sprawą Ducha Św. - nie czytamy Biblii pani katoliczko? > W sensie prawnym, To teraz praw wszelakich w klozetach ucza? Mój nick jest adekwatny do poziomu tego forum :P A niby Józef jest ojcem Jezusa???? "Dziecko panieńskie" Maryi, koniec! > Jezeli adoptuje sie dziecko, to automatycznie przestaje byc *bekartem*, Józef adoptował Jezusa?? Mylisz pojęcia. > A z drugiej strony, jesli dziecko rodzi sie w momencie trwania > malzenstwa i 3 miesiace po rozwodzie, wiadomo, kto, prawnie, jest jego ojcem. Przeciez mówimy o narodzinach dziecka "przedmałżeńskiego"!!!! Nie wykręcaj kochanie kota ogonem. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 10:16 Babciu! Niezaleznie od poziomu innych, nalezy zawsze zachowac swoj (jesli sie go ma). Z drugiej strony, ja na tym forum poznalam bardzo interesujacych ludzi. Z trzeciej strony, po jakiego grzyba tu zagladasz i piszesz? Dziecko urodzilo sie *w malzenstwie* (listu rozwodowego Jej nie poslal). Zgodnie z prawem (Z PRAWEM!) dziecko zrodzone w malzenstwie matki dziecka, jest dzieckiem malzonka matki! My tu gawedzimy o kwestii jezykowo-prawnej. Czyz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 10:37 > Dziecko urodzilo sie *w malzenstwie* (listu rozwodowego Jej nie poslal). Nie mógł posłać, bo w sensie ówczesnego prawa nie byli małżeństwem w 100% - a Maryja zaszła w ciążę zanim zamieszkali razem [co było warunkiem ostatecznej prawomocności małżeństwa]. Józef myślał o oddaleniu Maryi, co byłoby zgodne z prawem. Dopiero musiał mu sie objawić Anioł we śnie i wyjaśnić całą sprawę. Proponuję Biblię w łapeczki w wolnej chwili. > Z trzeciej strony, po jakiego grzyba tu zagladasz i piszesz? Czasem sa ciekawe wątki :) Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 10:46 babcia.klozetowa napisała: > Proponuję Biblię w łapeczki w wolnej chwili. A ja Kodeks Rodzinny (o przysposobieniu!). > > Z trzeciej strony, po jakiego grzyba tu zagladasz i piszesz? > Czasem sa ciekawe wątki :) Ciekawych watkow tu nie ma! W zaleznosci od tego, kto uczestniczy w watku, watek staje sie ciekawy dygresjami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 10:50 > A ja Kodeks Rodzinny (o przysposobieniu!). My mówimy o ślubie z panną z dzieckiem :)) Dziecko, które sie rodzi miesiąc po ślubie, kogo ma prawnie za ojca?? Bo małżonek matki wcale nie musi go uznać i dać mu swoje nazwisko :D Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 11:02 babcia.klozetowa napisała: > > A ja Kodeks Rodzinny (o przysposobieniu!). > My mówimy o ślubie z panną z dzieckiem :)) > Dziecko, które sie rodzi miesiąc po ślubie, kogo ma prawnie za ojca?? Bo > małżonek matki wcale nie musi go uznać i dać mu swoje nazwisko :D Nie musi (kogo?czego?) *swojego nazwiska* - Genetivus sie klania przy przeczeniu, jesli w afirmacji jest Accusativus! :) Dziecko, ktore sie rodzi miesiac po slubie tez ma za ojca meza matki (jezeli nie widzialy galy co braly, to musialy miec w tym jakis interes! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 11:03 > Dziecko, ktore sie rodzi miesiac po slubie tez ma za ojca meza matki (jezeli ni > e > widzialy galy co braly, to musialy miec w tym jakis interes! ;) A o "łapaniu na dziecko" słyszałaś? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 11:09 babcia.klozetowa napisała: > > Dziecko, ktore sie rodzi miesiac po slubie tez ma za ojca meza matki (jez > eli ni > > e > > widzialy galy co braly, to musialy miec w tym jakis interes! ;) > A o "łapaniu na dziecko" słyszałaś? ;) W moich kregach ani nie slyszalam ani nie widzialam! Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 10:16 > Jezeli adoptuje sie dziecko, to automatycznie przestaje byc *bekartem*, jak to > ladnie nazywasz. Srutu tutu majtki z drutu! Kogo jako ojca ma wpisane adoptowane dziecko? Adoptującego??? Czy biologicznego [ewentualnie NN]??? Nie opowiadaj bzdur!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 10:22 babcia.klozetowa napisała: > > Jezeli adoptuje sie dziecko, to automatycznie przestaje byc *bekartem*, j > ak to > > ladnie nazywasz. > Srutu tutu majtki z drutu! > Kogo jako ojca ma wpisane adoptowane dziecko? Adoptującego??? Czy biologicznego > [ewentualnie NN]??? > Nie opowiadaj bzdur!!! Dziecko adoptowane jest dzieckiem adoptujacego/-cych. Koniec i kropka! Adopcja sluzy uregulowaniu sytuacji prawnej dziecka i biologiczny ojciec ani biologiczna matka w prawnym zyciorysie dziecka. (W wielu przypadkach trudno ich nawet odszukac, jesli dziecko jest podrzutkiem!) Mylisz adopcje z rodzina zastepcza! Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 10:40 Tylko, że my tutaj nie mówimy o adopcji sensu stricto, tylko o czymś, co można by nazwać - uznanie za swoje dziecka swej "puszczalskiej" narzeczonej :) Bo patrząc z boku, tak to wyglądało [dlatego Józefowi objawił sie Anioł i mu wyjaśniał, skąd sie wzieło dziecko] :) Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 10:44 babcia.klozetowa napisała: > Tylko, że my tutaj nie mówimy o adopcji sensu stricto, tylko o czymś, co można > by nazwać - uznanie za swoje dziecka swej "puszczalskiej" narzeczonej :) Bo > patrząc z boku, tak to wyglądało [dlatego Józefowi objawił sie Anioł i mu > wyjaśniał, skąd sie wzieło dziecko] :) My tu w ogole 'strico' nie mowimy. My sie tu zastanawiamy, dlaczego Maryja byla Mademoiselle, Fraulein, Seniorita, Miss czy Panna! Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Niewiasta zmiażdży głowe Węża 28.09.06, 10:47 Zacznijmy od samego początku :) Czyli "wylot z raju na pysk" - Bog obiecuje zesłac Niewiastę, której potomstwo zmiażdży głowe Węża :) Niewiasta oznacza... Pannę, czyli tę, która "nie wie" co to znaczy "być z facetem" :) Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Niewiasta zmiażdży głowe Węża 28.09.06, 10:51 babcia.klozetowa napisała: > Zacznijmy od samego początku :) > Czyli "wylot z raju na pysk" - Bog obiecuje zesłac Niewiastę, której potomstwo > zmiażdży głowe Węża :) > Niewiasta oznacza... Pannę, czyli tę, która "nie wie" co to znaczy "być z > facetem" :) A tu sie klania ETYMOLOGIA i LEKSYKOLOGIA POROWNAWCZA jezykow slowianskich! Niewiasta, to synowa (niewiadoma/ nieznana w rodzinie meza), a nie taka, ktora nie wie.... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Niewiasta zmiażdży głowe Węża 28.09.06, 10:53 > Niewiasta, to synowa (niewiadoma/ nieznana w rodzinie meza), a nie taka, ktora > nie wie... Nie tylko... Bo wtedy słowo "Niewiasta", użyte w opisie wypędzenia z Raju, byłoby pozbawione sensu. Czyją "synową" byłaby Maryja? Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Niewiasta zmiażdży głowe Węża 28.09.06, 10:57 babcia.klozetowa napisała: > > Niewiasta, to synowa (niewiadoma/ nieznana w rodzinie meza), a nie taka, > ktora > > nie wie... > Nie tylko... > Bo wtedy słowo "Niewiasta", użyte w opisie wypędzenia z Raju, byłoby pozbawione > sensu. Czyją "synową" byłaby Maryja? Bo slowo *niewiasta* istnialo w czasach przedchrzescijanskich i po leksykalizacji (na przestrzeni wiekow), stracilo swoje pierwotne znaczenie (jak wiele, wiele slow). Ot, chociazby staropolskie *kiep*, czy *kutas*;) Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Niewiasta zmiażdży głowe Węża 28.09.06, 11:00 > Bo slowo *niewiasta* istnialo w czasach przedchrzescijanskich i po > leksykalizacji (na przestrzeni wiekow), stracilo swoje pierwotne znaczenie (jak > wiele, wiele slow). I owszem, stąd też, użyte w tekście o wygnaniu z Raju nie może oznaczać tylko i wyłącznie "synowej" :) Bo wtedy tekst staje sie niezrozumiałym bełkotem. Użyte zostało w znaczeniu szerszym i oznacza "tę która nie wie". A to już blisko do panna... PS - jak po łacinie nazywa sie znak zodiaku "Panna"? Virgo - czyli dziewica... Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Niewiasta zmiażdży głowe Węża 28.09.06, 11:08 babcia.klozetowa napisała: > I owszem, stąd też, użyte w tekście o wygnaniu z Raju nie może oznaczać tylko i > wyłącznie "synowej" :) Bo wtedy tekst staje sie niezrozumiałym bełkotem. > Użyte zostało w znaczeniu szerszym i oznacza "tę która nie wie". A to już blisk > o > do panna... Tekst jest belkotem dla tych, ktorzy nie potrafia go zrozumiec! To nie ja, to tekst! Juz za mna nie biegaj, bo ze slepym o kolorach rozmawiac nie bede a w obliczu herezji lingwistycznych, jakie tu glosisz, wycofuje sie z gry, bo *madremu biada* a glupiego i tak sie nie przekona i wobec powyzszego, nalezy mu ustapic! Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 11:15 Argumentów zabrakło??? Wg twojego tłumaczenia niewiasta to synowa... Synowa, której potomstwo zmiażdży głowę węża??? Czyja SYNOWA??? Ojj, katolik-moherek z ciebie... Tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Synowa zmiażdży głowę Węża??? 28.09.06, 11:18 Bo tak wychodzi wg twoich teorii lingwistycznych. Buahahahaha Nie kompromituj katolików kobieto! Swoją mizerną wiedzą lingwistyczną... Klapy na oczy i tylko do wiadomości przyjmujesz, że Niewiasta to tylko i wyłącznie synowa... Wcale sie nie dziwię, że ateiści mają niezły ubaw z wiedzy forumowych katolików :))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lingwista biblijny Zawiłości lingwistyczne w Biblii - bełkot idiotki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.06, 11:26 W obliczu wygłaszanych przez CIEBIE bzdur musze się włączyć. W tekście wypędzenia z Raju wyraźnie jest mowa o tym, że to potomstwo Niewiasty zniszczy Węża. ---Wprowadzam nieprzyjaźn między ciebie a Niewiastę, między potomstwo twoje a potomstwo jej. Ono zmiażdży ci głowę... - tak mówi Bóg do Węża[Szatana].--- Według Ciebie pani lingwistko [od siedmiu boleści] Niewiasta to tylko i wyłącznie synowa - więc jedziemy z cytattem: --Wprowadzam nieprzyjaźn między ciebie a Synową, między potomstwo twoje a potomstwo jej...--- Co wychodzi? Bełkot... Jaka/czyja Synowa? > Tekst jest belkotem dla tych, ktorzy nie potrafia go zrozumiec! A to zdanie świadczy, że jestes idiotką, przewrażliwioną na swoim punkcie. Ktoś wytknął ci ewidentny błąd, to od razu go atakujesz i sie wycofujesz. Żałosne. I niegodne katoliczki. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Biblista - kretyn 28.09.06, 11:30 W ktorym wieku Biblia zostala przetlumaczona na jezyk polski, Biblisto od 7 bolesci? Nie wlaczaj sie, nie nada! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lingwista biblijny Lingwistka-idiotka... niestety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.06, 11:36 > W ktorym wieku Biblia zostala przetlumaczona na jezyk polski, Biblisto od 7 > bolesci? Biblia ks. Jakuba Wujka to wiek XVI [mówimy o pełnym przekładzie całości, fragmenty były tłumaczone wcześniej] :P A trudno ją porównywac z Biblią Tysiąclecia oraz dzisiejszym językiem polskim, jeśli chodzi o warstwe językową. Zwłaszcza jesli chodzi o zmiany zakresu znaczeń słów. A to właśnie usiłujesz zrobić. Przetłumaczyłem fragment, o który jest spór, według twojej teorii i wyszły bzdury, więc usiłujesz wybrnąć, że jednak masz rację. Śmieszna jesteś, tylko nie wiem, czy to dostrzegasz. Błędem nie jest błąd popełnić, tylko w nim trwać. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Lingwistka-idiotka... niestety 28.09.06, 11:45 Gość portalu: lingwista biblijny napisał(a): > Biblia ks. Jakuba Wujka to wiek XVI [mówimy o pełnym przekładzie całości, > fragmenty były tłumaczone wcześniej] :P A trudno ją porównywac z Biblią > Tysiąclecia oraz dzisiejszym językiem polskim, jeśli chodzi o warstwe językową. W XVI wieku *niewiasta* nie miala juz swego pierwotnego znaczenia - oznaczala *kobiete* (pisze z gwiazdkami). > Przetłumaczyłem fragment, o który jest spór, według twojej teorii i wyszły > bzdury, więc usiłujesz wybrnąć, że jednak masz rację. > Śmieszna jesteś, tylko nie wiem, czy to dostrzegasz. > Błędem nie jest błąd popełnić, tylko w nim trwać. Zadnego bledu nie popelnilam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lingwista biblijny Re: Lingwistka-idiotka... niestety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.06, 11:52 > Zadnego bledu nie popelnilam! a niewiasta=synowa to niby kto napisał? krasnoludki? Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Lingwistka-idiotka... niestety 28.09.06, 12:01 Gość portalu: lingwista biblijny napisał(a): > > Zadnego bledu nie popelnilam! > a niewiasta=synowa to niby kto napisał? > krasnoludki? Napisalam, bo pierwotnie (powtarzam) *niewiasta, to osoba nieznana w rodzinie meza, taka, o ktorej niczego nie wiadomo, na ktorej temat nie ma zadnej wiedzy itd..., nowy, nieznany element. Ponial? Te krasnoludki to mi kogos przypominaja....biblisto! Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Ewolucja języka a Biblia 29.09.06, 08:23 To, że obecnie słowa użyte w Biblii mają inne znaczenie niż kiedyś, czy to ma oznaczać, że co chwilę należy przepisywać teksty biblijne??? Bo czegoś tu nie rozumiem... Kiedyś panna było synonimem dziewicy [bo dziewictwo sie traciło podczas nocy poślubnej], obecnie - takie utożsamienie jest śmieszne. Jeśli zaczniemy dostosowywać język Biblii do współcześnie obowiązujących znaczeń, to zgodnie z tym, jakich tekstów używa młodzież - Jezus byłby pewnie "git ziomalem" a Maryja "fajną laską". No ale za 10 lat byłby problem, bo następne pokolenie będzie używać innych słów, a te będą dla nich mocnym archaizmem. A moze jednak pozostać przy tym co jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lingwista Re: Lingwistka-idiotka... niestety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.06, 13:23 Toś dopiero palnęła. Niewiasta=kobieta :)))) Zwłaszcza jak "kobieta" oznaczała osobę wykonującą najgorsze prace [kob-żłób], a później też i panią niekoniecznie cnotliwie się prowadzącą. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Odwal sie jelopie! 28.09.06, 13:27 Gość portalu: lingwista napisał(a): > Toś dopiero palnęła. > Niewiasta=kobieta :)))) > Zwłaszcza jak "kobieta" oznaczała osobę wykonującą najgorsze prace [kob-żłób], > a > później też i panią niekoniecznie cnotliwie się prowadzącą. Spie...dziadu jak ludzkiego jezyka nie pojmujesz! Czytac, czytac i jeszcze raz czytac i nie tylko Wikipedie w sieci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lingwista wykształciuch? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.06, 13:30 Brakuje argumentów, to zaczynamy rzucac rynsztokiem. Sama masz ewidentne problemy z rozumieniem języka pisanego. A dociskana do muru, miotasz się, bo wychodzą braki w twojej wiedzy, pani lingwistko od siedmiu boleści. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b klozet! 28.09.06, 13:40 Gość portalu: lingwista napisał(a): > Brakuje argumentów, to zaczynamy rzucac rynsztokiem. > Sama masz ewidentne problemy z rozumieniem języka pisanego. > A dociskana do muru, miotasz się, bo wychodzą braki w twojej wiedzy, pani > lingwistko od siedmiu boleści. Argumentow nie brakuje, rynsztok nie ode mnie poplynal ale znam, znam, problemow nie mam, jak mnie dociskaja do muru to sie opieram o sciane, o brakach w wiedzy nie slyszalam, bo wiedza, to wiedziec, gdzie co sie znajduje..... poza siecia! I daj juz spokoj babciu klozetowa.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lingwista Debilka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.06, 13:59 Sama najpierw twierdziłaś, że niewiasta to synowa, dopiero jak wykazałem, że napisałaś bzdurę, bo wychodzi bełkot, zaczełaś bredzić, że niewiasta=kobieta :))) Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Matol! 28.09.06, 16:07 Gość portalu: lingwista napisał(a): > Sama najpierw twierdziłaś, że niewiasta to synowa, dopiero jak wykazałem, że > napisałaś bzdurę, bo wychodzi bełkot, zaczełaś bredzić, że niewiasta=kobieta :) > )) Niewiasta, to synowa (teraz, w naszych czasach mowimy *synowa*, tak jak mowimy tesciowa (na obie) a nie swiekra i tak dalej ), potem niewiasta zaczeto okreslac kobiety (zbior ludzi rodzaju zenskiego, najczesciej w spodnicy) a potem *kobieta* wyparla *niewiaste* a niewiasta stala sie okresleniem przestarzalym, badz ksiazkowym. Rusz glowa glabie jakiegokolwiek rodzaju bys nie byl, bo krowa na granicy, to przy tobie intelektualistka wysokich lotow, ze o ciezarze gatunkowym twej szarej masy nie wspomne. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 08:12 co ci katolicy mają że tak obrażają ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 08:52 0golone_jajka napisał: > co ci katolicy mają że tak obrażają ludzi? > Po pierwsze, 0_j - potwierdzasz, że jesteś mocno uprzedzony pisząc w tytule "Inwektywy jak zwykle od katoliczki". Po drugie - rozumiem, że masz ochotę czuwać nad tym, aby katolicy nadstawiali lewy policzek, jak dostaną w prawy, a całkowienie nie dostrzegasz tego, że ktoś ich najpierw w ów prawy policzek bije. Bo czym się przejmować? Tekstem "bełkot idiotki"? Twoim zdaniem był on zapewne zgodny z prawdą, więc inwektywa dopuszczalna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jajco Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki IP: *.acn.waw.pl 11.10.06, 09:43 a dlaczego ja nie odpowiadam inwektywami na inwektywy? Czy to nadstawianie drugiego policzka? Ja katolikiem ani zadnym innym czcicielem nie jestem. Czemu ja potrafie a ktos kogo do tego zobowiązuje przynajmniej pośrenido jego system wartości jakim jest religia nie? Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 09:53 Gość portalu: Jajco napisał(a): > a dlaczego ja nie odpowiadam inwektywami na inwektywy? Czy to nadstawianie > drugiego policzka? Ja katolikiem ani zadnym innym czcicielem nie jestem. Czemu > ja potrafie a ktos kogo do tego zobowiązuje przynajmniej pośrenido jego system > wartości jakim jest religia nie? Chwali Ci się to... Tym niemniej nie zarzucam Ci rzucania inwektyw, a co najwyżej uprzedzenia. Dziwi mnie, że twierdzisz, iż inwektywy są właściwe katolikom, choć jeden post wcześniej ktoś (zapewne katolik???) nazywa Marysię idiotką. Nie mógłbyś się ustosunkować do jego postu pisząc, że rzuca inwektywy jak na katolika przystało? A może obawiałeś się, że lingwista poczuje się obrażony słowem "katolik"? Ale to by chyba z kolei oznaczało, że rzucanie inwektywami charakteryzuje ludzi bez związku z wyznawaną religię... Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 10:19 Ja nie twierdzę że inwektywy są właściwe TYLKO katolikom, ale twierdzę że osoba uważająca się za głęboko wierzącą katoliczkę powinna się powstrzymywać od zachowania "typowego ateusza". Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 10:33 0golone_jajka napisał: > Ja nie twierdzę że inwektywy są właściwe TYLKO katolikom, ale twierdzę że osoba > > uważająca się za głęboko wierzącą katoliczkę powinna się powstrzymywać od > zachowania "typowego ateusza". "Inwektywy jak zwykle od katoliczki"... Czyli co? 1. Jeśli ktoś jest katoliczką, to rzuca inwektywami? 2. Jeśli kobieta rzuca inwektywami, to znaczy, że jest katoliczką? Coś przegapiłem? Tyś nawet nie zwrócil jej uwagi, że nazywanie kogoś matołem nie jest miłe!! Co najwyżej zastanowiłeś się (bez widocznych skutków) z czego wynika fakt, że "katolicy tak obrażają ludzi"! Łoł!!! Katolicy vs. ludzie! Podział genialny! Z innej beczki... Na jakiej podstawie twierdzisz, że Marysia "uważa się za głęboko wierzącą katoliczkę"? Coś przegapiłem na forum czy może prowadzisz z nią ożywioną korespondencję? Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 10:59 moje obserwacje forumowe wskazują, że katolicy nader często rzucają inwektywami, obrażają rozmówców, nie potrafią się powstrzymać i zachować podczas normalnej dyskusji. Powyższe nie miało teraz miejsca. Teraz katoliczka została obrażona pierwsza, ale nie pozostała dłużna. Czyżby nie słyszała o nowym testamencie i stosuje zasady starotestamentowe? Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 11:05 0golone_jajka napisał: >Powyższe nie miało teraz miejsca. Teraz katoliczka > została obrażona pierwsza, ale nie pozostała dłużna. Czyżby nie słyszała o > nowym testamencie i stosuje zasady starotestamentowe? Nikt nie jest doskonaly! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 11:10 0golone_jajka napisał: > moje obserwacje forumowe wskazują, że katolicy nader często rzucają > inwektywami, obrażają rozmówców, nie potrafią się powstrzymać i zachować > podczas normalnej dyskusji. Powyższe nie miało teraz miejsca. Teraz katoliczka > została obrażona pierwsza, ale nie pozostała dłużna. Czyżby nie słyszała o > nowym testamencie i stosuje zasady starotestamentowe? Częściej niż niekatolicy? Już kiedyś kogoś prosiłem o przetestowanie tej hipotezy. Proponuję test chi-kwadrat. Bez tego gotówem uznać, że Waść jesteś uprzedzony i wzrok masz wyczulony na źdźbła pewnego rodzaju (skoro już przy Nowym Testamencie jesteśmy). Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 11:12 supaari napisał: gotówem uznać, że Waść jesteś > uprzedzony i wzrok masz wyczulony na źdźbła pewnego rodzaju (skoro już przy > Nowym Testamencie jesteśmy). Zdzbla z butow do blizniego sie przenosza! Prawa migracyjne! Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 11:25 marysia_b napisała: > > Zdzbla z butow do blizniego sie przenosza! Prawa migracyjne! Hmmm... Podejrzewasz kradzeż? Zawsze można zamiast źdźbeł użyć świeżo zgolonych włosów! Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 11:31 supaari napisał: > Hmmm... Podejrzewasz kradzeż? Zawsze można zamiast źdźbeł użyć świeżo zgolonych > > włosów! Azali powiadam Ci, ze Syzyfowa to praca, golic tam, gdzie ich z natury rzeczy... nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 11:42 marysia_b napisała: > > Azali powiadam Ci, ze Syzyfowa to praca, golic tam, gdzie ich z natury rzeczy... > nie ma! > Syzyfowa - golić tam, gdzie odrastają Surowego człowieka - żąć tam, gdzie nie sieje. A głupiego - golić tam, gdzie nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 10:51 0golone_jajka napisał: > Ja nie twierdzę że inwektywy są właściwe TYLKO katolikom, ale twierdzę że osoba > > uważająca się za głęboko wierzącą katoliczkę powinna się powstrzymywać od > zachowania "typowego ateusza". Skad ty wiesz, za kogo ja sie uwazam? *Typowym ateuszem* nie jestes, gdybym takich ateuszy spotykala na swej drodze.... lepiej nie mowic....jestes prowokatorem ot, co! Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 10:55 *Typowym ateuszem* nie jestes, gdybym > takich ateuszy spotykala na swej drodze.... lepiej nie mowic powiedz, powiedz, no chyba że się boisz że znów zarzucę ci niekatolicką postawę Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 10:58 0golone_jajka napisał: > powiedz, powiedz, no chyba że się boisz że znów zarzucę ci niekatolicką postawę Jestes jedynie *wirtualnym bytem*, ktory przechodzi w niebyt, wiec zadnej postawy nie mozesz mi zarzucic, bo mnie po prostu nie znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 11:00 mogę i zarzucam! Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 10:44 Gość portalu: Jajco napisał(a): > a dlaczego ja nie odpowiadam inwektywami na inwektywy? Odpowiadasz inwektywami na nieinwektywy - pod innym nickiem! Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 10:52 > Odpowiadasz inwektywami na nieinwektywy - pod innym nickiem! udowodnij albo przeproś za szkalowanie Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 10:43 supaari napisał: Bo czym się przejmować? Tekstem "bełkot > idiotki"? Twoim zdaniem był on zapewne zgodny z prawdą, więc inwektywa > dopuszczalna... Zwroc uwage, ze w *belkocie idiotki*, czyli moim nie bylo slowa na temat stricte religijny! Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 10:47 marysia_b napisała: > Zwroc uwage, ze w *belkocie idiotki*, czyli moim nie bylo slowa na temat stricte religijny! Ale pojawiło się słowo "herezja"... Wprawdzie z przymiotnikiem, ale niektórym może się kojarzyć :-) Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 10:55 supaari napisał: > Ale pojawiło się słowo "herezja"... Wprawdzie z przymiotnikiem, ale niektórym > może się kojarzyć :-) Jesli *Panna* kojarzy sie z *Miss*....., to bez wodki nie rozbierzesz a ja, jak wiesz sluby zlozylam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 10:59 marysia_b napisała: > Jesli *Panna* kojarzy sie z *Miss*....., to bez wodki nie rozbierzesz a ja, jak > wiesz sluby zlozylam :))) Śluby to Klara z Anielą. No i Izabela oczywiście, ale ta ostatnia w celu zmotywowania Ferdynanda, żeby się nie guzdrał z tą Grenadą. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 11:02 supaari napisał: > Śluby to Klara z Anielą. No i Izabela oczywiście, ale ta ostatnia w celu > zmotywowania Ferdynanda, żeby się nie guzdrał z tą Grenadą. Z ta Izabela (Katolicka, bo tak ja nazywaja w szerokim swiecie) to Ferdynand szczescia nie mial (a moze ona z nim?) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 11:06 marysia_b napisała: > Z ta Izabela (Katolicka, bo tak ja nazywaja w szerokim swiecie) to Ferdynand > szczescia nie mial (a moze ona z nim?) ;) Pewnie go inwektywami obrzucała... Jak na katoliczkę przystało! Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 11:10 supaari napisał: > Pewnie go inwektywami obrzucała... Jak na katoliczkę przystało! A corka slyszala (tych inwektyw) od najmlodszych lat i z *uma zeszla* , taka inwektywna traume miala :) Losy Hiszpanii potoczylyby sie zupelnie inaczej gdyby nie sacres inwektywy Izabeli Katolickiej! Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 11:13 marysia_b napisała: > A corka slyszala (tych inwektyw) od najmlodszych lat i z *uma zeszla* , taka > inwektywna traume miala :) > Losy Hiszpanii potoczylyby sie zupelnie inaczej gdyby nie sacres inwektywy > Izabeli Katolickiej! A to ona nie z żalu po mężu? Ponoć piękny był, to i żal zrozumieć łatwo. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 11:16 supaari napisał: > A to ona nie z żalu po mężu? Ponoć piękny był, to i żal zrozumieć łatwo. Piekny ale .... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 11:21 marysia_b napisała: > Piekny ale .... ;) Że co? Że konie lubił? Jak to Phil-hippos! Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Inwektywy jak zwykle od katoliczki 11.10.06, 11:28 supaari napisał: > marysia_b napisała: > > Piekny ale .... ;) > > Że co? Że konie lubił? Jak to Phil-hippos! Nie uzywaj skomplikowanych slow, bo rzuca Ci sie zarzut nie do odrzucenia, ze in.... no tymi, rzucasz! Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Ba, tu o mnie mowa! 11.10.06, 10:41 0golone_jajka napisał: > co ci katolicy mają że tak obrażają ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Ba, tu o mnie mowa! 11.10.06, 10:42 marysia_b napisała: > 0golone_jajka napisał: > > > co ci katolicy mają że tak obrażają ludzi? > Zapomniałaś o inwektywach... Nie do wiary! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Ba, tu o mnie mowa! 11.10.06, 10:53 > Zapomniałaś o inwektywach... Nie do wiary! :-) Moim zdaniem to dowód na santo subito ;-p Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 10:37 babcia.klozetowa napisała: > Srutu tutu majtki z drutu! Aaa, to jest zelazny argument i nalezy przed nim z pokora schylic glowe! Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 10:41 Wyjaśnia problem dziewictwa i wiecznego panieństwa :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samentu Pytałem wielokrotnie katolików IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 14:55 także teologów nikt nie potrafił tego wyjasnić panna i już (i do tego panna z dzieckiem, a wiadomo co katolicy sądza o takowych) Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 14:59 Jezus jest "urodzony z Maryi Panny"... A że potem w sensie formalnym "wyszła za mąż" - to juz inna kwestia. To jest dziecko "panieńskie" :D W dodatku - nie jej męża :) łoooj... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Pytałem wielokrotnie katolików 28.09.06, 00:13 > Jezus jest "urodzony z Maryi Panny"... Ale autorowi wątku chodzi o określanie Marii jako "Panny", a nie o owo sformuowanie dotyczące Jezusa... Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 15:02 ja zauważyłem że to pytanie wisi od jakiegoś czasu na forum o religii, ale w że nie było żadnej sensownej odpowiedzi skopiowałem czyjegoś posta tutaj. Ciekawe czy ktoś mi to uzasadni? Na razie są próby, ale nie wyjaśniają sprawy do końca. No i oczywiście zaraz znajdą się osoby, które uznają że atakuję chrześcijaństwo :/ Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 15:15 Czy atakujesz chrzescijanstwo to juz Ty sam wiesz. 'PANNA" bo jej malzenstwo z Jozefem bylo dosc specyficzne, "białe" wiec to było mazlenstwo bardziej duchowe niz fizyczne, faktyczne(wiadomo,zeby zaistniało malzenstwo musi byc skonsumowane). Jezus począl się takze gdy Maryja była panna nawet w sensie formalnym,a na Maryję patrzymy z punktu odniesienia się do Jezusa (stad tytuły: matka Kościoła, Bogarodzica, Krolowa itd) Duchowosc to nie urzad. Nie jestem teologiem a łatwo sie domyslec o co chodzi, nie wiem jakich teologów Wy pytacie chyba uczniów religii z podstawowki;) Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 15:19 > Maryję patrzymy z punktu odniesienia się do Jezusa (stad tytuły: matka > Kościoła, Bogarodzica, Krolowa itd) Te tytuły są zrozumiałe, przez nią wszystko się zaczęło. Co prawda nie rozumiem dlaczego Maryja jest królową Polski ale to szczegół. Niemniej nadal nie uzasadnia to nazywania jej panną, skoro zakończyła swój ziemski żywot jako mężatka. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 15:24 Maryja zakończyła swój ziemski żywot jako WDOWA :) Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka panna z odzysku? 27.09.06, 15:28 ups, to nie wiedziałem. i to wiele tłumaczy, może należy mówić Kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii panny z odzysku?? Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: panna z odzysku? 27.09.06, 15:35 > Najświętszej Marii Wdowy? nie śmiałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: panna z odzysku? 28.09.06, 10:03 Jakby sie ktoś ściśle trzymał terminologii, to owszem :) Aczkolwiek brzmi niezbyt pięknie. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 16:42 No trudno,jak takich prostych rzeczy nie zrozumiales to juz nie zrozmumiesz. Pytanie jest raczej dla dzieci. Pytanie z serii teologicznych to np. dlaczego Maryja nazywana jest np. "Gwiazda Zaranna" albo "Różą Gedeona" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Pytałem wielokrotnie katolików IP: *.chello.pl 27.09.06, 17:22 ejkuraczek napisała: > No trudno,jak takich prostych rzeczy nie zrozumiales to juz nie zrozmumiesz. > Pytanie jest raczej dla dzieci. Nie masz racji - pytanie wcale nie jest dla dzieci. 0golone jajka podał zresztą przykład swej matki, wskazując na nielogiczność tytulatury Marii. Niektóre osoby tak się zacietrzewiły w (fałszywych, notabene) argumentach, że zaczęły już kompletnie bajdurzyć. "Matka Kościoła" jako tytuł ze względu na Jezusa... No ludzie - chwila pomyślunku! To nie boli! Czy Jezus to Kościół?! Raczej Oblubieniec Kościoła (gr. ekklesia, a więc rodzaj żeński). Podobnie z Królową - a co ma "Królowa Polski" do Jezusa? To już prędzej coś wspólnego z Marysieńką Sobieską albo Bona Sforzą... W religii katolickiej sporo jest kompletnie nielogicznych rzeczy i radziłbym szanownym dyskutantom nie próbować znaleźć dla nich racjonalnego uzasadnienia (próbował to zrobić Luter i w końcu odszedł z Krk, a teraz odchodzą ci, którzy tego nie wytrzymują psychicznie czy intelektualnie). Np. mówi się, że kult obrazów dotyczy wyobrażonych na nich postaci, ale w żaden sposób nie utożsamia się w teologii katolickiej wizerunku (na płótnie, drewnie itd.) z osobą. To czemu słyszę w TVTrwam od zakonnika- redemptorysty "Postawimy w studiu na fotelu kopię Ikony Jasnogórskiej, posadzimy ojców paulinów i zrobimy program z Matką Bożą"? Jeśli sami duchowni plotą takie bzdury, to co się potem dziwić prostemu ludowi, że bity z metra cynowy Jezusek z twarzą mordercy jest dla nich tożsamy z Drugą Osobą Boską i ukrzyżowaliby każdego, kto chciałby to badziewie przetopić, aby nie straszyło dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.r.e.s.t Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 17:51 Wydaje mi sie, że u Ciebie, logiku, też nie jest do końca logicznie. Piszesz np. że w religii katolickiej jest duzo nielogicznych rzeczy (nawiasem mówiąc, za to ją kocham - nie próbuje ona upchnąć w klatkę rozumu niepojmowalnych prawd - ale to naprawdę na marginesie, bo zupełnie odbiega od tematu), a jako przykład podajesz coś, co powiedział jakiś zakonnik z TV Trwam. Otóż nie jest on oficjalnym repprezentantem nauki koscioła, a telewizję Trwam ogląda bardzo specyficzna część katolików. Jeśli chodzi o wykazanie przez ciebie nielogiczności tytułu "Matka Kościoła", to podałeś tylko jeden z aspektów związku Jezusa z Kościołem - bycie oblubieńcem. Innym takim aspektem jest załozycielstwo Kościoła - i tu tytuł Maryi nabiera sensu, bo dała światu założyciela Kościoła, a więc można ją spokojnie tytułować matką tego ostatniego. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Pytałem wielokrotnie katolików IP: *.chello.pl 27.09.06, 20:02 > Piszesz np. że w religii katolickiej jest duzo nielogicznych rzeczy (nawiasem > mówiąc, za to ją kocham - nie próbuje ona upchnąć w klatkę rozumu > niepojmowalnych prawd - ale to naprawdę na marginesie, bo zupełnie odbiega od > tematu), a jako przykład podajesz coś, co powiedział jakiś zakonnik z TV Trwam. > Otóż nie jest on oficjalnym repprezentantem nauki koscioła, a telewizję Trwam > ogląda bardzo specyficzna część katolików. 1. Jasne, że mozna kochac kogoś, kto sam sobie przeczy w co drugim zdaniu. W przypadku kobiety to może być urocze (tzw. typ "słodka idiotka"), natomiast w przypadku instytucji to może być nieznośne. 2. Bardzo przepraszam - ja rozumiem, że Krk przeczy sam sobie w prawie wewnętrznym, ale mam dziwne wrażenie, że jeszcze nie odwołano poglądu, iż każdy duchowny Krk cieszy się asystencją Ducha Świętego? Poza tym ci goście mają skończone sześcioletnie studia teologiczne i chyba odpowiadają za swoje słowa? Jesli nie duchowni znają doktrynę Krk - to kto? Strach pomyśleć, jaka wizja powstaje w mych oczach - świeccy jako depozytariusze Prawd Objawionych... brrr... Pachnie "Wir sind die Kirche" - apage! tytuł > Maryi nabiera sensu, bo dała światu założyciela Kościoła, a więc można ją > spokojnie tytułować matką tego ostatniego. > 3. Wytłumacz więc, proszę, dlaczego na sam ten tytuł ("Matka Kościoła") dostają dreszczy prawosławni i protestanci, ktorzy wszak wierzą, że Maria zrodziła Jezusa w ciele? Inna rzecz, że Jezus nie założył Kościoła - jest jego głową. Twórcą jest Duch Święty w Dniu Pięćdziesiątnicy. I jeszcze - jeśli ja założę firmę, to czy moja rodzicielka będzie jej matką? Brzmi to cokolwiek dziwnie (żeby nie powiedzieć ostrzej)... Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.r.e.s.t Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 20:26 Bardzo przepraszam - ja rozumiem, że Krk przeczy sam sobie w prawie > wewnętrznym, ale mam dziwne wrażenie, że jeszcze nie odwołano poglądu, iż każdy > > duchowny Krk cieszy się asystencją Ducha Świętego? Każdy ochrzczony dysponuje asystencją Ducha Świętego, a czy z niej korzysta i czy się nią cieszy, to inna rzecz. Nie znaczy to, ze każdy ma prawo własne poglądy przedstawać jako doktrynę kościoła katolickiego. Wytłumacz więc, proszę, dlaczego na sam ten tytuł ("Matka Kościoła") dostają > > dreszczy prawosławni i protestanci, ktorzy wszak wierzą, że Maria zrodziła > Jezusa w ciele? Ja? dlaczego? Może niech oni ci wytłumaczą. Inna rzecz, że Jezus nie założył Kościoła - jest jego głową. > Twórcą jest Duch Święty w Dniu Pięćdziesiątnicy Ściślej - Kościół założył Bóg Ojciec u zarania zamysłu stworzenia, natomiast wg Katechizmu Kościoła Katolickiego to Jezus urzeczywistnił ten zamysł, jest więc jego faktycznym założycielem, Duch Święty natomiast ukazał go ludziom. jeszcze - jeśli ja założę > firmę, to czy moja rodzicielka będzie jej matką? Brzmi to cokolwiek dziwnie > (żeby nie powiedzieć ostrzej)... Twoja mama gdy cię rodziła czy płodziła, nie wiedziała, czy załozysz firmę. Prawdopodobnie wtedy o twojej osobie, a nie o firmie, którą założysz w przyszłości. Maryja od początku wiedziała, kim będzie jej syn i co on ma w przyszłości zdziałać. Świadomie zgodziłą się nie tyle urodzenie dzidziusia, co na umożliwienie Bogu przeprowadzenie planu zbawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Pytałem wielokrotnie katolików IP: *.chello.pl 27.09.06, 20:37 Nie znaczy to, ze każdy ma prawo własne > poglądy przedstawać jako doktrynę kościoła katolickiego. Powiesz to w oczy każdemu duchownemu katolickiemu podczas nabożeństwa, czy ja mam to zrobić w twoim imieniu? > Ja? dlaczego? Może niech oni ci wytłumaczą. Otóż oni tłumaczą, że jest to kompletna bzdura i bezsens, bowiem Maria jest częścią Kościoła, więc nie może być jego matką. Nie ta relacja ogół-szczegół. Maryja od początku wiedziała, kim będzie jej syn i co on ma w > przyszłości zdziałać. Świadomie zgodziłą się nie tyle urodzenie dzidziusia, co > na umożliwienie Bogu przeprowadzenie planu zbawienia. Gdzie przy Zwiastowaniu jest mowa o Kościele? To ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.r.e.s.t Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 21:17 > Powiesz to w oczy każdemu duchownemu katolickiemu podczas nabożeństwa, czy ja > mam to zrobić w twoim imieniu? Nie rozumiem szczerze mówiąc, o co chodzi. > Gdzie przy Zwiastowaniu jest mowa o Kościele? To ciekawe... Nie odwracaj kota ogonem. Wykazuję nieadekwatność Twojej analogii o firmie. Maryja w momencie Zwiatowania nie musiała znać szczegółów planu zbawienia. Wiedziała jednak, że jej syn przychodzi na świat, by ten plan wykonać, a ona ma to umożliwić. Mama zwykłego dzidziusia decydując się zaprosić go na świat, nie czyni tego ze wzgledu na jego firmę w przyszłości. To jest ta różnica, któa Twoją analogię czyni nieadekwatną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Wyjaśniam, bo się nie rozumiemy II IP: *.chello.pl 27.09.06, 23:23 a.g.r.e.s.t napisała: > > Powiesz to w oczy każdemu duchownemu katolickiemu podczas nabożeństwa, cz > y ja > > mam to zrobić w twoim imieniu? > > Nie rozumiem szczerze mówiąc, o co chodzi. Już wyjaśniam. Jeżeli uważasz, że nie można traktować wypowiedzi ex cathedra duchownych katolickich jako wykładni doktryny kościelnej, to komu można zawierzyć? Czy myślisz, że wszyscy księża zdają sobie sprawę z tego, co poprzednio napisałaś - że wszystkie ich gadki (kazania, konferencje, pokuty zadawane w konfesjonale) są niepewnej wartości i mają się tak do doktryny katolickiej jak Czechy do gospodarki morskiej? Bo mnie się dotąd wydawało, że wykładnią wiary katolickiej jest to, co mówią duchowni - nie u cioci na imieninach, ale np. w kościele. Choćby słowa "Pójdźmy do Naszej Matki", "Zrobimy audycję z Matką Boską". Bo jeśli księża nie mają pojęcia o sensie katolicyzmu, to kto go ma? Protestanci? Wojciech Jaruzelski? a.g.r.e.s.t. (zakładając, że nie jest księdzem, tylko osobą świecką ;- ) )? Ja traktuję powyższe wypowiedzi poważnie, a nie jako pierdoły saskie, rzucane przez napranych klechów - i dyskretnie zauważam ich niekoherentność z innymi punktami tejże wiary, głoszonymi przy innych okazjach przez te same osoby. > > Gdzie przy Zwiastowaniu jest mowa o Kościele? To ciekawe... > > Nie odwracaj kota ogonem. Wykazuję nieadekwatność Twojej analogii o firmie. > Maryja w momencie Zwiatowania nie musiała znać szczegółów planu zbawienia. > Wiedziała jednak, że jej syn przychodzi na świat, by ten plan wykonać, a ona ma > > to umożliwić. Mama zwykłego dzidziusia decydując się zaprosić go na świat, nie > czyni tego ze wzgledu na jego firmę w przyszłości. To jest ta różnica, któa > Twoją analogię czyni nieadekwatną. - wyjaśniliśmy sobie, że Jezus nie był twórcą Kościoła - pomijając nawet powyższe stwierdzenie - skąd Maria wiedziała, że powstanie Kościół? wiedziała tylko, że ma urodzić Syna Bożego, Zbawiciela dla świata, "Boga z nami" (Emmanu-el) - i to zrobiła, nie mieszajmy więc do tego Kościoła, powstałego w Wieczerniku w Dniu Pięćdziesiątnicy - powtarzam: część czegoś (a Maria jest częścią Kościoła) nie może być tego czegoś twórcą - wiedziała też, że jej syn będzie robił kupkę - czy można ją nazwać "Matką kupki"? - jeżeli żona biznesmena rodzi mu syna, wie, że syn przejmie rodzinny interes i będzie zakładał kolejne firmy - skąd twierdzenie, że określenie "Królowa" jest nazwą ze względu na Syna? logicznie nie da się tego udowodnić - brak związku Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Logik czy moher? 28.09.06, 10:21 Weź Stary Testament i przeczytaj wywalenie z Raju!!! Niewiasta, której potomstwo zmiażdży głowę Węża!!! Wykładnią doktryny kk są bzdury, które wygłasza jakiś "mundry" klecha na ambonie??? A to w kk zwalniaja z obowiązku używania głowy i samodzielnego przeczytania stosownych tekstów??? Że bzdury, klepane przez kleche na ambonie = prawda objawiona??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agrest Re: Wyjaśniam, bo się nie rozumiemy II IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.06, 20:49 Czy myślisz, że wszyscy księża zdają sobie sprawę z tego, co > poprzednio napisałaś - że wszystkie ich gadki (kazania, konferencje, pokuty > zadawane w konfesjonale) są niepewnej wartości i mają się tak do doktryny > katolickiej jak Czechy do gospodarki morskiej? Skąd ta generalizacja? Dlaczego wszystkie? Jeżeli uważasz, że nie można traktować wypowiedzi ex cathedra > duchownych katolickich jako wykładni doktryny kościelnej, to komu można > zawierzyć? Oczywiście oficjalnym dokumentom kościoła. > - wyjaśniliśmy sobie, że Jezus nie był twórcą Kościoła O, przperaszam, ja tego nie powiedziałam. Wg nauki mojego kościoła - jest i to napisałam. > - powtarzam: część czegoś (a Maria jest częścią Kościoła) nie może być tego > czegoś twórcą A jeśli ja stworzę Klub Miłośników Ogolonych Jajek i bedę do tegoż klubu należeć? > - wiedziała też, że jej syn będzie robił kupkę - czy można ją nazwać "Matką > kupki"? Robienie kupki jest elementem ubocznym, a nie celem egzystencji normalnego człowieka. > - jeżeli żona biznesmena rodzi mu syna, wie, że syn przejmie rodzinny interes i > > będzie zakładał kolejne firmy Nie wie, jedynie spodziewa sie tego, oczekuje, ma nadzieję. > - skąd twierdzenie, że określenie "Królowa" jest nazwą ze względu na Syna? > logicznie nie da się tego udowodnić - brak związku A to nie była mowa o Matce Kościoła? Ja się o Królowej zasadniczo nie wypowiadałam w tym temacie, bo to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Wyjaśniam, bo się nie rozumiemy II IP: *.chello.pl 28.09.06, 22:41 Gość portalu: agrest napisał(a): > Czy myślisz, że wszyscy księża zdają sobie sprawę z tego, co > > poprzednio napisałaś - że wszystkie ich gadki (kazania, konferencje, poku > ty > > zadawane w konfesjonale) są niepewnej wartości i mają się tak do doktryny > > > katolickiej jak Czechy do gospodarki morskiej? > > Skąd ta generalizacja? Dlaczego wszystkie? Ponieważ uznajesz, że nie należy wierzyć księżom w to, co mówią. W takim razie należy nieufnie odnosić się do KAŻDEJ wypowiedzi duchownego katolickiego i poddawać ją weryfikacji teologicznej w domowym zaciszu - bo skąd wiadomo bez weryfikacji, KTÓRA jest prawdziwa, a która fałszywa? > Jeżeli uważasz, że nie można traktować wypowiedzi ex cathedra > > duchownych katolickich jako wykładni doktryny kościelnej, to komu można > > zawierzyć? > > Oczywiście oficjalnym dokumentom kościoła. Wracam do mojej pierwszej tezy: oficjalne dokumenty Krk mówią jedno, księża drugie. To niespójność doktryny i praktyki, bo tym drugim nie odbiera się misji kanonicznej (trzeba by wywalić 95% duchownych, bo tylu mniej więcej w różnych miejscach swego duszpasterstwa mija się z doktryną). > > - wyjaśniliśmy sobie, że Jezus nie był twórcą Kościoła > O, przperaszam, ja tego nie powiedziałam. Wg nauki mojego kościoła - jest i to > napisałam. Sama twierdziłaś, że zrobił to Bóg Ojciec przed powstaniem świata. Przeczysz sama sobie, więc zgadnę - jesteś katoliczką. > - powtarzam: część czegoś (a Maria jest częścią Kościoła) nie może być t > ego > > czegoś twórcą > A jeśli ja stworzę Klub Miłośników Ogolonych Jajek i bedę do tegoż klubu > należeć? Sugerujesz, że Maria stworzyła Kościół? Coraz lepiej... Jaka to sekta - bo nawet katolicy unikają takich bzdur... > > - wiedziała też, że jej syn będzie robił kupkę - czy można ją nazwać "Mat > ką > > kupki"? > Robienie kupki jest elementem ubocznym, a nie celem egzystencji normalnego > człowieka. Założenie Kościoła również nim nie jest. - jeżeli żona biznesmena rodzi mu syna, wie, że syn przejmie rodzinny int > eres > i > > > > będzie zakładał kolejne firmy > > Nie wie, jedynie spodziewa sie tego, oczekuje, ma nadzieję. Sugerujesz, że Maria dokładnie wiedziała, że Syn założy Kościół? Że nie martwiła się, gdy przechodził choroby wieku dziecięcego? Że nie drżała, gdy zgubił się w Jerozolimie? Że nie umierała z rozpaczy pod krzyżem? Była twarda i miała pewność, że Syn zmartwychwstanie, więc gwizdała na wszystkie matczyne niepoje i bóle, bo sam Bóg jej zapowiedział, że "w naszym fachu nie ma strachu". Ciekawa logika (i psychologia). Wg mnie Maria, jak każda matka, nie mogła być niczego pewna poza tym, że URODZI Syna Bożego. Poza tym w trakcie zwiastowania nie ma ani słowa o Kościele, więc porzućmy te (kompromitujące dla ciebie) dywagacje o "macierzyństwie" Marii wobec Kościoła. > A to nie była mowa o Matce Kościoła? Ja się o Królowej zasadniczo nie > wypowiadałam w tym temacie, bo to inna sprawa. Otóż cały czas jest to ta sama sprawa - udowodniłem brak logiki w twierdzeniu nt. tytulatury Marii ("tytuły nadano jej ze względu na Syna" - kompletna bzdura, zarówno w odniesieniu do Matki Kościoła, jak i Królowej [świata, nieba, Polski etc.]). Generalnie podsumowując: religia katolicka to fajne czary-mary i dobrze by było, gdyby członkowie tego wyznania z pełną świadomością uczestniczyli w tych bajaniach. Jak stwierdził Oskar Wilde: "Gdybym miał być człowiekiem religijnym, to tylko katolikiem. Te ornaty, kadzidła, obrazy, nastrój tajemniczości i teatralność liturgii - to coś dla mnie". Natomiast dla bardziej racjonalnych chrześcijan są Kościoły protestanckie, akcentujące nie tyle estetykę (białe ściany), co spójność doktryny i praktyki. I tyle w tym temacie. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Tak to jest..:) 29.09.06, 12:09 Gość portalu: logik napisał(a): .... Tak to jest kiedy uczniowie I klasy Szkoły podstawowej bez podstaw biora się na łamigłówki z fizyki kwantowej bez podstaw matamatyki, fizyki ,a nawet nie widzac na oczy jakies literatury w tym temacie. Twoje wywody logiku sa typowo nielogiczne bo nielogiczne jest rozprawiac o czyms nie majac podstaw wiedzy. Nie rozumesz co oznacza slowo asystencja Ducha św", kogo i czego dotyczy a czego nie, jakie sa nakazy wiary katolików ,a czego nie obejmują, nie bywasz zapewne w Kosciele wiec nie wiesz nawet co mówia ksieza na kazaniach a wypowiaasz się na ten temat autorytarnie jakbys był biskupem, nie wiesz ,ze słowo "kosciół dla protestanów a dla katolików oznacza co innego i ze wyznan protestanckich jest wiele tysiecy i wzajmnie sobie przeczą. Już nie mówiac ,ze wyciagasz z roznych tez błedne ,nielogiczne wnioski .Swój brak wiedzy, nawet zwykłej inteligencji przerzucasz na katolików obarczajac ich brakiem logiki. Już to jest nielogiczne ,ze bez żadnej elementarnej wiedzy kwestionujesz 2000 tys nauke miloinów ludzi. Przypomina mi to oburzenie jednego czlowieka,który rzekomo "zna łacinę" jak w jednym z traktatów tologicznych znalazł słowo "homo erektus" co po łacinie znaczy czlowiek wyprostowany. Latwo się domyslec jakie skojarzenia miał ten "znawca tematu"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Tak to jest..:) IP: *.chello.pl 29.09.06, 13:23 Swój brak wiedzy, nawet > zwykłej inteligencji Cieszę się, że znasz mnie lepiej, niż ja sam i wiesz w związku z tym o niebo lepiej, co wiem, a czego nie wiem, wiesz, że jestem durnym prostakiem, który się na niczym nie zna. Przy tym poziomie dyskusji - sorry, ale nie będziemy rozmawiać. Mam 183 cm wzrostu i nie będę się zniżał do poziomu bruku, inwektyw, robienia z dyskutanta wariata... Żegnaj, znikasz z mojego ekranu, złotko... Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania buahahaha 29.09.06, 13:25 > Mam 183 cm wzrostu i nie będę się zniżał do poziomu bruku, inwektyw, > robienia z dyskutanta wariata... Jaki jest logiczny związek inteligencji ze wzrostem i kulturą osobistą? Bo tym wpisem mnie zaciekawiłeś :) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: buahahaha 01.10.06, 19:49 > Jaki jest logiczny związek inteligencji ze wzrostem i kulturą osobistą? "Mam 183 cm wzrostu i nie będę się zniżał do poziomu bruku" Osoba inteligentna zrozumiałaby.. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: buahahaha 02.10.06, 08:37 To raczej aluzja dla "inteligentnych inaczej" :P Co z tego że logik ma te 183 cm wzrostu, jego oponent na forum, może mieć 2 metry, a prezentować poziom nie bruku, a dna :P Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Tak to jest..:) 29.09.06, 13:54 Gość portalu: logik napisał(a): > Swój brak wiedzy, nawet > > zwykłej inteligencji > > Cieszę się, że znasz mnie lepiej, niż ja sam i wiesz w związku z tym o niebo > lepiej, co wiem, a czego nie wiem, wiesz, że jestem durnym prostakiem, który > się na niczym nie zna. Przy tym poziomie dyskusji - sorry, ale nie będziemy > rozmawiać. Mam 183 cm wzrostu i nie będę się zniżał do poziomu bruku, inwektyw, > > robienia z dyskutanta wariata... Żegnaj, znikasz z mojego ekranu, złotko... No własnie ta niechec do wiedzy,zrozumienia i prawdy charakteryzuje takich "logików". Rzeczywiscie nie ma o czym rozmawiac. Wole rozważania św. Barnarda o pewnym tytule Maryi jesli juz o poziomach mówimy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agrest Re: Wyjaśniam, bo się nie rozumiemy II IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 16:56 > Ponieważ uznajesz, że nie należy wierzyć księżom w to, co mówią. W takim razie > należy nieufnie odnosić się do KAŻDEJ wypowiedzi duchownego katolickiego i > poddawać ją weryfikacji teologicznej w domowym zaciszu - bo skąd wiadomo bez > weryfikacji, KTÓRA jest prawdziwa, a która fałszywa? Po pierwsze, weryfikacji mozna dokonac na bieżąco, niekoniecznie w zaciszu domowym. Po drugie, tak, rozważenie ważnych dla mnie wypowiedzi, któe np. mają wpływ na moje postepowanie, jest bardzo wazne. Jeśłi ksiądz np. udziela mi ważnej rady, zawsze staram sie to przemyśleć, przeanalizować i przemodlić. > Wracam do mojej pierwszej tezy: oficjalne dokumenty Krk mówią jedno, księża > drugie. To niespójność doktryny i praktyki, bo tym drugim nie odbiera się misji > > kanonicznej (trzeba by wywalić 95% duchownych, bo tylu mniej więcej w różnych > miejscach swego duszpasterstwa mija się z doktryną). A skąd te dokładne dane? Sam prowadziłeś badania? Przeanalizuj swoje intencje, bo wydaje mi się, ze nie są do końca zgodne z przykazaniem miłości. Moje doświadczenie mówi, ze zdarza się czasem jakiemuś księdzu palnąć coś niezgodnego z nauką kościoła, sa to jednak sporadyczne przypadki. Nie ośmieliłabym się jednak generalizować swoich obserwacji i podawać procent. > Sama twierdziłaś, że zrobił to Bóg Ojciec przed powstaniem świata. Przeczysz > sama sobie, więc zgadnę - jesteś katoliczką. Nie! Twierdziłam, że autorem zamysłu jest Bóg Ojciec, a faktycznym wykonawcą - Syn. Twoim sposobem dyskutowania jest przypisywanie rozmówcy poglądów wygodnych dla Ciebie, by z nimi burzliwie walczyć. A ja zgadnę - logowałeś się kiedyś jako husyta? Pamiętam taka postać, pozbawioną dobrej woli wobec rozmówcy i kompletnie nie potrafiącą spojrzeć z innej perspektywy na omawiany temat. A pomyśleć, że to katolikom zarzuca się ograniczenie i brak postawy poszukującej. Sugerujesz, że Maria stworzyła Kościół? Coraz lepiej... Jaka to sekta - bo > nawet katolicy unikają takich bzdur... > No własnie! Dalipan niczego takiego nie twierdziłam! coraz lepiej! Podałam tylko kontrargument dla tezy, że nie mozna czegoś stworzyc i być tego częścią. Nie zrozumiałeś tego lub nie chciałeś zrozumieć, więc uciekłeś w imputacje. > Sugerujesz, że Maria dokładnie wiedziała, że Syn założy Kościół? Że nie > martwiła się, gdy przechodził choroby wieku dziecięcego? Że nie drżała, gdy > zgubił się w Jerozolimie? Że nie umierała z rozpaczy pod krzyżem? Była twarda i > > miała pewność, że Syn zmartwychwstanie, więc gwizdała na wszystkie matczyne > niepoje i bóle, bo sam Bóg jej zapowiedział, że "w naszym fachu nie ma > strachu". Ciekawa logika (i psychologia). Wg mnie Maria, jak każda matka, nie > mogła być niczego pewna poza tym, że URODZI Syna Bożego. No własnie! Według ciebie. Dlaczego to ma być dla mnie wiążące? Pomijam już to, ze trudno z mojej wypowiedzi wywnioskować to, co znów mi sugerujesz. Może lepiej skupić się na tym, co naprawdę pisze rozmówca, a nie na tym, co w Twoich domniemaniach sugeruje? Poza tym w trakcie > zwiastowania nie ma ani słowa o Kościele, więc porzućmy te (kompromitujące dla > ciebie) dywagacje o "macierzyństwie" Marii wobec Kościoła. Zwykle w ten sposób komentuje się, gdy brak rzeczowych argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Wyjaśniam, bo się nie rozumiemy II IP: *.chello.pl 29.09.06, 20:40 > Po pierwsze, weryfikacji mozna dokonac na bieżąco, niekoniecznie w zaciszu > domowym. Pokaż mi, ilu ludzi nosi przy sobie do kościoła (na mszę, katechezę, rekolekcje, spotkanie pielgrzymkowe, drogę krzyżową, gorzkie żale, procesję) Katechizm Kościoła Katolickiego, komplet encyklik papieskich i "Summę" Akwinaty... No chyba że ty jesteś papieżem i nieomylnie od razu punktujesz słowa każdego duchownego wypowiedziane w twojej przytomności - to sorki... Jeśłi ksiądz np. udziela mi > ważnej rady, zawsze staram sie to przemyśleć, przeanalizować i przemodlić. Cały czas nie chodzi mi o dobre rady, upomnienia moralne itd., tylko o fakt, że duchowni mijają się z doktryną własnego wyznania - uprawiają kult obrazów zamiast kultu osoby (nb. wg Biblii cześć należy się tylko Bogu, a nie stworzeniu - i znowu: w niektórych dyskusjach z protestantami księża rzymskokatoliccy przystają na taką tezę, a jednocześnie nie ma w Polsce miejsca, gdzie kult maryjny nie dorównywałby kultowi eucharystycznemu, kultowi Chrystusa czy Ducha Św., albo - o zgrozo! - przerastał go). > A skąd te dokładne dane? Sam prowadziłeś badania? Przeanalizuj swoje intencje, > bo wydaje mi się, ze nie są do końca zgodne z przykazaniem miłości. Polecam opinie pań, z którymi skończyłem dyskusję, bowiem sięgnała dna, gdy zaczęto mi przypisywać poglądy dokładnie odwrotne od głoszonych przeze mnie - i robiono to nadal po moim trzecim proteście, z jakąś małpią złośliwością. Mimo wszystko jestem na tyle kulturalny, żeby nie kwestionować in gremio wszystkich wypowiedzianych przez nie słów - zarówno ejkuraczek, jak i blad.logowania twierdzą, że księża w Polsce na potęgę mijają się z oficjalną doktryną Krk, na mszach głoszą agitki polityczne itd. > Nie! Twierdziłam, że autorem zamysłu jest Bóg Ojciec, a faktycznym wykonawcą - > Syn. Twoim sposobem dyskutowania jest przypisywanie rozmówcy poglądów wygodnych > > dla Ciebie, by z nimi burzliwie walczyć. Syn nie może być wykonawcą, bo już nie żyje, gdy powstaje Kościół. Co więcej - odszedł już z tej ziemi po raz drugi, a Kościół powstaje w wieczerniku, w Dniu Pięćdziesiątnicy. > A ja zgadnę - logowałeś się kiedyś jako husyta? Nie, ale uwielbiam husytów i całe czeskie średniowiecze oraz historię przed klęską pod Białą Górą w 1620 - stworzyli świetne państwo i znakomitą kulturę, reformowali Kościół sto lat przed Lutrem. Słowianie! - więc coś tam wnieśliśmy do Europy, oprócz złodziei samochodów i tirówek... ;-) > Sugerujesz, że Maria stworzyła Kościół? Coraz lepiej... Jaka to sekta - bo > > nawet katolicy unikają takich bzdur... > > > No własnie! Dalipan niczego takiego nie twierdziłam! coraz lepiej! Podałam > tylko kontrargument dla tezy, że nie mozna czegoś stworzyc i być tego częścią. > Nie zrozumiałeś tego lub nie chciałeś zrozumieć, więc uciekłeś w imputacje. Jeśli więc uważasz, że można coś stworzyć i być tego częścią (a ja pisałem coś wręcz odwrotnego w stosunku do Marii), to rozumiem to tak, że chcesz mi udowodnić, iż Maria mogła być równocześnie 1. założycielką Kościoła, 2. częścią Kościoła. Jeśli uważasz, że Maria nie założyła Kościoła, to chyba możemy rozmawiać dalej... > No własnie! Według ciebie. Dlaczego to ma być dla mnie wiążące? Pomijam już to, > > ze trudno z mojej wypowiedzi wywnioskować to, co znów mi sugerujesz. Może > lepiej skupić się na tym, co naprawdę pisze rozmówca, a nie na tym, co w Twoich > > domniemaniach sugeruje? 1. Stwierdziłem, że matka biznesmena nie wie, czy syn założy firmę. 2. Stwierdziłaś, że matka biznesmena nie wie, ale Maria wiedziała dokładnie, że Syn założy Kościół. 3. Jeśli twoje słowa są zgodne z nauką Krk, to po co te wszystkie "Stabat Mater dolorosa", po co "Ukrzyżowania" Gruenewalda, po co Matka Boska Bolesna itd.? Przecież od początku Maria wiedziała, że z Synem wszystko będzie oki. Znowu niekonsekwencja - nie tylko twoja, także Krk. 4. Ja natomiast uważam, że nie wiedziała, że Syn zmartwychwstanie, nie mogła mieć pewności, że nie zadusi go koklusz, chuchała, dmuchała, a kiedy dzieciak zgubił się w Jeruszalaim, wariowała z rozpaczy, wystawiając sobie przed oczy najgorsze warianty. Dzięki temu nie robię z Marii wszechwiedzącej bogini, czwartej osoby w Czwórcy Świętej, więcej - pozostaję w zgodzie z całą tradycją Krk, "Godzinkami", "Litaniami", ikonografią i formami muzyki kościelnej (lamenty, opłakiwania), nie mówiąc już o dziełach literackich ("Żale Matki Boskiej pod krzyżem" itp.). Poza tym w trakcie > > zwiastowania nie ma ani słowa o Kościele, więc porzućmy te (kompromitując > e > dla > > ciebie) dywagacje o "macierzyństwie" Marii wobec Kościoła. Wskaż mi, proszę, gdzie przy zwiastowaniu jest mowa o Kościele? I o tym, że Maria jest "matką" Kościoła? Bo poza tym bałamutnym tytułem nadanym jej w XX wieku (!) przez katolików, nikt z pozostałych odłamów chrześcijaństwa tego nie twierdzi. Inne Biblie czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Pozwolę sobie się wciąć... 29.09.06, 22:31 Gość portalu: logik napisał(a): > Pokaż mi, ilu ludzi nosi przy sobie do kościoła (na mszę, katechezę, > rekolekcje, spotkanie pielgrzymkowe, drogę krzyżową, gorzkie żale, procesję) > Katechizm Kościoła Katolickiego, komplet encyklik papieskich i "Summę" > Akwinaty... No chyba że ty jesteś papieżem i nieomylnie od razu punktujesz > słowa każdego duchownego wypowiedziane w twojej przytomności - to sorki... A.g.r.e.s.t pisała, że można (!) na bieżąco. Wybacz - nie potrzebuję wymienionych przez Ciebie pozycji, aby na bieżąco dokonać weryfikacji co poniektórych bredni. > Cały czas nie chodzi mi o dobre rady, upomnienia moralne itd., tylko o fakt, że > duchowni mijają się z doktryną własnego wyznania - uprawiają kult obrazów > zamiast kultu osoby (nb. wg Biblii cześć należy się tylko Bogu, a nie > stworzeniu - i znowu: w niektórych dyskusjach z protestantami księża > rzymskokatoliccy przystają na taką tezę, a jednocześnie nie ma w Polsce > miejsca, gdzie kult maryjny nie dorównywałby kultowi eucharystycznemu, kultowi > Chrystusa czy Ducha Św., albo - o zgrozo! - przerastał go). Och, jest!!! W dowolnym kościele... A jestem szalenie ciekaw na jakiej podstawie uważasz inaczej... > Polecam opinie pań, z którymi skończyłem dyskusję, bowiem sięgnała dna, gdy > zaczęto mi przypisywać poglądy dokładnie odwrotne od głoszonych przeze mnie - i > > robiono to nadal po moim trzecim proteście, z jakąś małpią złośliwością. Mimo > wszystko jestem na tyle kulturalny, żeby nie kwestionować in gremio wszystkich > wypowiedzianych przez nie słów - zarówno ejkuraczek, jak i blad.logowania > twierdzą, że księża w Polsce na potęgę mijają się z oficjalną doktryną Krk, na > mszach głoszą agitki polityczne itd. "Na potęgę mijają się"??? Stąd wniosek, że 99,5% księży? Ciekawe... Na takiej samej zasadzie można uznać (podstawa - prasa), że 90% nastolatków w Polsce kradnie, prostytuuje się i terroryzuje całe dzielnice. A może nawet 99,6%... No tak, spokojny nastolatek chodzący codziennie do szkoły tak się rzuca w oczy, jak ksiądz, który bez wpadek wypełnia swe obowiąki. > Syn nie może być wykonawcą, bo już nie żyje, gdy powstaje Kościół. Co więcej - > odszedł już z tej ziemi po raz drugi, a Kościół powstaje w wieczerniku, w Dniu > Pięćdziesiątnicy. A przejrzałeś chociaż cytat z Dziejów, który Ci zapodałem wcześniej? Jeśli Ci mało - służę jeszcze kilkoma... > 1. Stwierdziłem, że matka biznesmena nie wie, czy syn założy firmę. > 2. Stwierdziłaś, że matka biznesmena nie wie, ale Maria wiedziała dokładnie, że Syn założy Kościół. > 3. Jeśli twoje słowa są zgodne z nauką Krk, to po co te wszystkie "Stabat Mater > dolorosa", po co "Ukrzyżowania" Gruenewalda, po co Matka Boska Bolesna itd.? > Przecież od początku Maria wiedziała, że z Synem wszystko będzie oki. Znowu > niekonsekwencja - nie tylko twoja, także Krk. > 4. Ja natomiast uważam, że nie wiedziała, że Syn zmartwychwstanie, nie mogła > mieć pewności, że nie zadusi go koklusz, chuchała, dmuchała, a kiedy dzieciak > zgubił się w Jeruszalaim, wariowała z rozpaczy, wystawiając sobie przed oczy > najgorsze warianty. Dzięki temu nie robię z Marii wszechwiedzącej bogini, > czwartej osoby w Czwórcy Świętej, więcej - pozostaję w zgodzie z całą tradycją > Krk, "Godzinkami", "Litaniami", ikonografią i formami muzyki kościelnej > (lamenty, opłakiwania), nie mówiąc już o dziełach literackich ("Żale Matki > Boskiej pod krzyżem" itp.). Przejrzyj jeszcze raz posty A.g.r.e.s.t-a i sprawdź czy nie przekręcasz jej słów... A ja też wciąż czekam, aż wykażesz mi, że "teza 2" (a może 3) jest moja... Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Logiku, jestes śmieszny 02.10.06, 08:52 > Cały czas nie chodzi mi o dobre rady, upomnienia moralne itd., tylko o fakt, że > duchowni mijają się z doktryną własnego wyznania - uprawiają kult obrazów > zamiast kultu osoby Przyjmujesz słowa KAZDEGO księdza za "prawde objawioną" :)) Stąd potem twoje teorie, że duchowni nie znają doktryny, że uprawiaja kult obrazów, itp. Pomyśl chłopie LOGICZNIE, zanim zaczniesz w ogóle pisać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Logiku, jestes śmieszny IP: *.chello.pl 02.10.06, 16:22 blad.logowania napisała: > > Cały czas nie chodzi mi o dobre rady, upomnienia moralne itd., tylko o fa > kt, że > > duchowni mijają się z doktryną własnego wyznania - uprawiają kult obrazów > > zamiast kultu osoby > > Przyjmujesz słowa KAZDEGO księdza za "prawde objawioną" :)) > Stąd potem twoje teorie, że duchowni nie znają doktryny, że uprawiaja kult > obrazów, itp. > Pomyśl chłopie LOGICZNIE, zanim zaczniesz w ogóle pisać... Pogadamy, jak będziesz mieć z logiki co najmniej czwórkę albo napiszesz pracę semestralną z tej tematyki. 1. Duchowny z Krk mówi o obrazie jak o człowieku (przesłanka) 2. Ja biorę jego słowa serio (przesłanka, bo ksiądz odpowiada za swoje słowa) 3. Doktryna katolicka nie uznaje kultu osób (tak przynajmniej twierdzą teolodzy akademiccy, niektóre dokumenty kościelne też) (przesłanka, bo oficjalna) 4. Ksiądz jest idiotą, a Krk fatalnie zarządzaną firmą, gdzie naczalstwo nie wie, co opowiadają jego pracownicy, uprawiający krecią robotę (wniosek) 5. Wszystko jest ok., księża to durnie i kłamcy, nie należy im wierzyć (twoja przesłanka, bo każdy plecie, co mu ślina na język przyniesie - lekarzy też tak traktujesz? nauczycieli? wszyscy są nieodpowiedzialni? palą trawkę?) 6. Krk jest ok, to fajna sprawa, jest super, a nawet byczo - dobrze się bawimy (twój wniosek) No baw się tak dalej, tylko nie wzywaj logiki na pomoc. Przyjemnego jointa... Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Logik czy naiwniak - obawiam se, że to drugie. 03.10.06, 07:48 Jeśli wg ciebie każdy ambonowy kiecak, to wykładnia obowiązującej doktryny kk, to nie wiem, śmiac sie czy płakac? Z tego co mi wiadomo, katechizm kk, encykliki, pisma ojców kościoła i opracowania teologów nie mają póki co klauzuli "tajne specjalnego znaczenia". Więc każdy myślący katolik ma prawo [a nawet obowiązek] przeczytać. A gdybyś ty cokolwiek z tego przeczytał, to wiedziałbyś, cyz dany klecha użyl skrótu myślowego, czy po prostu plecie bzdury. I nie pisałbyś głupot w necie :))) Wniosków godnych przedszkolaka :)))) Choć - jeśli chodzi o wywód logiczny - przeprowadzonych poprawnie :))) > 1. Duchowny z Krk mówi o obrazie jak o człowieku (przesłanka) > 2. Ja biorę jego słowa serio (przesłanka, bo ksiądz odpowiada za swoje słowa) > 3. Doktryna katolicka nie uznaje kultu osób (tak przynajmniej twierdzą teolodzy >> akademiccy, niektóre dokumenty kościelne też) (przesłanka, bo oficjalna) > 4. Ksiądz jest idiotą, a Krk fatalnie zarządzaną firmą, gdzie naczalstwo nie > wie, co opowiadają jego pracownicy, uprawiający krecią robotę (wniosek) A z czasów nauczycieli to już daaawno wyrosłam, więc wypraszam sobie teksty o tym że jest byczo i paleniu trawki. Za moich czasów w szkole nikt o jointach nie słyszał. Mówisz z własnych doświadczeń? Co do lekarzy - mam dość ograniczone zaufanie, moją matke wysłali na tamten świat, nie potrafiąc zdiagnozowac raka, mimo ewidentnych wyników!!! Gdy w końcu ktoś stwierdził co sie dzieje, było za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Coś dla ciebie logiku od siedmiu boleści :)))) 03.10.06, 08:29 Kazania kontrolowane Na początku listopada przed kościołami w Łodzi i Zduńskiej Woli wierni spotkają kleryków z dyktafonami. Przygotowujący się do kapłaństwa będą prosić o opinie o kazaniach - uprzedza "Dziennik Łódzki". Wygłaszający je duchowny zostanie nagrany na wideo, a potem podczas seminaryjnych ćwiczeń odbędzie się dyskusja nad błędami, jakie popełnił. - Nie da się ukryć, że polskie kaznodziejstwo pozostawia wiele do życzenia, trzeba się więc uważnie wsłuchać w głosy wiernych - mówi ks. dr Piotr Sosnowski, wykładowca w trzech seminariach w Łódzkiem. - Wiadomo już, że będziemy nagrywać opinie uczestników mszy świętych w kościele pod wezwaniem Matki Boskiej Wspomożenia Wiernych przy ul. Wodnej w Łodzi - dodaje ks. Sosnowski. Ks. prof. Wiesławowi Przyczynie, przewodniczącemu Sekcji Homiletów Polskich, podoba się pomysł nagrywania opinii wiernych. - Bardzo dobrze, że ludzie się przełamują i otwarcie nas krytykują - mówi ks. prof. W. Przyczyna. - Kult księdza, tak zakorzeniony w naszym kraju, niejednego duchownego utwierdził w przekonaniu, że jest doskonały. Źródło: interia :P I co panie logik?? Kto ma rację??? Dalej wierz, że ksiądz jest nieomylny, smieszny ludziku :))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
supaari skrót myślowy? 03.10.06, 08:33 Gość portalu: logik napisał(a): > Pogadamy, jak będziesz mieć z logiki co najmniej czwórkę albo napiszesz pracę > semestralną z tej tematyki. > 1. Duchowny z Krk mówi o obrazie jak o człowieku (przesłanka) > 2. Ja biorę jego słowa serio (przesłanka, bo ksiądz odpowiada za swoje słowa) > 3. Doktryna katolicka nie uznaje kultu osób (tak przynajmniej twierdzą teolodzy > akademiccy, niektóre dokumenty kościelne też) (przesłanka, bo oficjalna) > 4. Ksiądz jest idiotą, a Krk fatalnie zarządzaną firmą, gdzie naczalstwo nie > wie, co opowiadają jego pracownicy, uprawiający krecią robotę (wniosek) Czy Ty aby nie stosujesz jakichś skrótów myślowych? Bo ja z zamieszczonych przesłanek wysnułbym wniosek, że w KK nie ma kultu obrazów (nie ma kultu osób, a ksiądz na poważnie mówi o obrazie jak o osobie, więc kultu obrazów też nie ma). Dostałbym u Ciebie tę czwórkę? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Pytałem wielokrotnie katolików 28.09.06, 10:10 > Powiesz to w oczy każdemu duchownemu katolickiemu podczas nabożeństwa, czy ja > mam to zrobić w twoim imieniu? Przepraszam bardzo, ode mnie niejeden ksiądz usłyszał podczas "kolędy", o głupotach wygłaszanych na kazaniach :) > Gdzie przy Zwiastowaniu jest mowa o Kościele? To ciekawe... No nie tylko Zwiastowanie? Radze poczytać też Stary Testament :)) A zaczął od "wylotu na pysk" z Raju :)) Bo już tam masz o Niewieście, któej potomstwo zmiażdży Węża [czyli Szatana]. Od samego początku zatem Maryja jest postrzegana poprzez fakt bycia matką Jezusa. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 18:56 Gość portalu: logik napisał(a): > No ludzie - chwila pomyślunku! To nie boli! Czy Jezus to Kościół?! Dz. 9,1-6 Np. mówi się, że kult obrazów dotyczy wyobrażonych na nich > postaci, ale w żaden sposób nie utożsamia się w teologii katolickiej wizerunku > (na płótnie, drewnie itd.) z osobą. To czemu słyszę w TVTrwam od zakonnika- > redemptorysty "Postawimy w studiu na fotelu kopię Ikony Jasnogórskiej, > posadzimy ojców paulinów i zrobimy program z Matką Bożą"? Za dużo TV Trwam oglądasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Pytałem wielokrotnie katolików IP: *.chello.pl 27.09.06, 19:19 > Za dużo TV Trwam oglądasz. > To zarzut? W ustach katolika? A poza tym - czy nigdy nie słyszałeś od zwykłych księży, spoza imperium ojca dyktatora, stwierdzeń typu "Pójdziemy do Naszej Matki na Jasną Górę"? A przecież w Częstochowie znajduje się tylko jeden z miliarda wizerunków tej kobiety, a nie jej zwłoki - więc inni księża też plotą od rzeczy, czyż nie? I trzeba to przyjąć z całym dobrodziejstwem inwentarza (katolicy) albo odrzucić (niekatolicy). Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 19:52 Gość portalu: logik napisał(a): > To zarzut? W ustach katolika? A owszem. Bo co za dużo - to niezdrowo! Logik o tym nie wie? A poza tym - czy nigdy nie słyszałeś od zwykłych > księży, spoza imperium ojca dyktatora, stwierdzeń typu "Pójdziemy do Naszej > Matki na Jasną Górę"? Kurde - wierz lub nie, ale nie słyszałem! I na Jasnej Górze też nigdy nie byłem! A przecież w Częstochowie znajduje się tylko jeden z > miliarda wizerunków tej kobiety, a nie jej zwłoki - więc inni księża też plotą > od rzeczy, czyż nie? I trzeba to przyjąć z całym dobrodziejstwem inwentarza > (katolicy) albo odrzucić (niekatolicy). Zapomniałeś o prawosławnych (niekatolikach), którzy nie odzrucają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Pytałem wielokrotnie katolików IP: *.chello.pl 27.09.06, 20:06 > Kurde - wierz lub nie, ale nie słyszałem! I na Jasnej Górze też nigdy nie byłem > ! Polecam dowolne nabożeństwo w Krk. > A przecież w Częstochowie znajduje się tylko jeden z > > miliarda wizerunków tej kobiety, a nie jej zwłoki - więc inni księża też > plotą > > od rzeczy, czyż nie? I trzeba to przyjąć z całym dobrodziejstwem inwentar > za > > (katolicy) albo odrzucić (niekatolicy). > > Zapomniałeś o prawosławnych (niekatolikach), którzy nie odzrucają... Ale w tym wątku piszemy o nielogicznościach teologii katolickiej. Że u prawosławnych jedno twierdzenie przeczy drugiemu - też się zgodzę. Jest taka znana historia o ruskim chłopie, który się modlił do świętego Mikołaja, żeby wóz wyciągnął z błota. Gdy konie wciąż nie dawały rady, chłop zaczął okładać batem ikonę z Mikołajem, żeby nakłonić opornego gościa do interwencji... Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 21:05 Gość portalu: logik napisał(a): > Polecam dowolne nabożeństwo w Krk. Tu stoję na zdecydowanie lepszej pozycji... Ale mimo to nie słyszałem tego, o czym pisałeś. > Ale w tym wątku piszemy o nielogicznościach teologii katolickiej. Że u > prawosławnych jedno twierdzenie przeczy drugiemu - też się zgodzę. Jest taka > znana historia o ruskim chłopie, który się modlił do świętego Mikołaja, żeby > wóz wyciągnął z błota. Gdy konie wciąż nie dawały rady, chłop zaczął okładać > batem ikonę z Mikołajem, żeby nakłonić opornego gościa do interwencji... Wydawało mi się, że piszemy o czymś innym. Zdaje się, że o tym, iż chodzi się do Matki idąc do "jednego z milionów obrazów". Jak ulał pasuje do prawosławia. Historyjka zabawna. Ja słyszałem zbliżoną, jak grupka Żudów dyskutowała jak odsunąć drzewo leżące w poprzek drogi. Padały cytaty z Tory, jakieś przykłady z życia patriarchów. Kłócili się w najlepsze, a tymczasem jadący z naprzeciwka chłop po prostu podszedł i odciągnął pień na bok. Zdziwieni Żydzi skomentowali: "Też mi sposób! Siłą...". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Wyjaśniam, bo się nie rozumiemy I IP: *.chello.pl 27.09.06, 23:08 > Wydawało mi się, że piszemy o czymś innym. Zdaje się, że o tym, iż chodzi się > do Matki idąc do "jednego z milionów obrazów". Jak ulał pasuje do prawosławia. > Historyjka zabawna. Otóż nie - jeżeli duchowni katoliccy wzywają "Pójdźmy do Naszej Matki" i ciągną wiernych pod obraz (a nie do trumny ze zwłokami Marii), to nie mówią przecież "Pójdźmy do obrazu Naszej Matki", ergo, traktują wizerunek i osobę jako jedność ontyczną. To zaś oznacza, że reprezentują typ myślenia ruskiego chłopa z anekdoty, utożsamiającego postać świętego z ikoną, na której został wyobrażony jest portret. Chyba że uznamy, iż stwierdzenie "Pójdźmy do Naszej Matki" należy rozumieć przenośnie, ergo, jest to tzw. skrót myślowy. Jednak wtedy musielibyśmy założyć, że wszyscy duchowni katoliccy są na poziomie Antoniego Maciorewicza - z dwojga złego ja osobiście wolę uznać, że są na poziomie ruskiego chłopa... Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Wyjaśniam, bo się nie rozumiemy I 28.09.06, 11:40 Gość portalu: logik napisał(a): > Otóż nie - jeżeli duchowni katoliccy wzywają "Pójdźmy do Naszej Matki" i ciągną > wiernych pod obraz (a nie do trumny ze zwłokami Marii), to nie mówią > przecież "Pójdźmy do obrazu Naszej Matki", ergo, traktują wizerunek i osobę > jako jedność ontyczną. To zaś oznacza, że reprezentują typ myślenia ruskiego > chłopa z anekdoty, utożsamiającego postać świętego z ikoną, na której został > wyobrażony jest portret. Chyba że uznamy, iż stwierdzenie "Pójdźmy do Naszej > Matki" należy rozumieć przenośnie, ergo, jest to tzw. skrót myślowy. Jednak > wtedy musielibyśmy założyć, że wszyscy duchowni katoliccy są na poziomie > Antoniego Maciorewicza - z dwojga złego ja osobiście wolę uznać, że są na > poziomie ruskiego chłopa... Czyli z dwojga tłumaczeń wybierasz raczej to, że "wszyscy duchowni katoliccy" (nawet ci, którzy o pójściu do Matki nie mówią) uważają się za dzieci kawałka deski pomalowanej kilka stuleci temu, niż to, że stosują skrót myślowy? Można i tak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Wyjaśniam, bo się nie rozumiemy I IP: *.chello.pl 28.09.06, 16:09 Jedno nie przeczy drugiemu. 1. Moja pierwsza teza: Krk jest nielogiczny w swoim nauczaniu. 2. Moja druga teza: księża (99,5%) opowiadają ludziom o kawałku drewna jak o osobie ludzkiej. 3. Twoja teza: doktryna Krk jest zupełnie inna niż mówią pracownicy tej firmy, oni stosują takie fiki-miki zwane skrótami myślowymi (moje pytanie: po jaką cholerę?). 4. Pomiędzy pkt. 1 a pkt. 2 i 3 nie zachodzi żadna sprzeczność. 5. Moja rada: zrób ankietę wśród znajomych katolików, co uważają za prawdę - "fiki-miki" czy wersję rozwiniętą, zawartą w nieczytelnych encyklikach i (podobno) wykładach w seminarium. Piszę "podobno", bo jeżeli księża w seminarium słyszą, że drewno to nie człowiek, to po kiego potem tak plotą? Protestanci jakoś umieją to rozdzielić - figurkę z drewna i osobę ludzką, więc wzorce są, można się nauczyć, niech powiedzą, jak oni edukują swoich urzędników od Pana Boga... Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Wyjaśniam, bo się nie rozumiemy I 29.09.06, 08:31 Gość portalu: logik napisał(a): > Jedno nie przeczy drugiemu. > 1. Moja pierwsza teza: Krk jest nielogiczny w swoim nauczaniu. Może Ty nie potrafisz zrozumieć? Przypomina mi się, jak to po wyborach rok temu jakiś "oświecony" dowodził, że w niedzielę wyborczą ksiądz nawoływał do głosowania na PiS. Na pytanie czy to aby nie był fragment ze ST, w którym pojawia się sformułowanie "prawo i sprawiedliwość" (tak się złożyło, że właśnie WTEDY taki fragment wypadał w kalendarzu liturgicznym) - nie odpowiedział. > 2. Moja druga teza: księża (99,5%) opowiadają ludziom o kawałku drewna jak o > osobie ludzkiej. Napiszesz coś o "brakującej" połowie procentu? Jest to tak znikoma ilość, że - dalibóg! - mógłbym się spodziewać nawet listy nazwisk!!! > 3. Twoja teza: doktryna Krk jest zupełnie inna niż mówią pracownicy tej firmy, > oni stosują takie fiki-miki zwane skrótami myślowymi (moje pytanie: po jaką > cholerę?). Znajdziesz jakieś potwierdzenie, że jest to moja teza? Bo mi trudno... Tylko szukając pamiętaj o własnym nicku. > 4. Pomiędzy pkt. 1 a pkt. 2 i 3 nie zachodzi żadna sprzeczność. Wierzę logikowi na słowo. > 5. Moja rada: zrób ankietę wśród znajomych katolików, co uważają za prawdę - > "fiki-miki" czy wersję rozwiniętą, zawartą w nieczytelnych encyklikach i > (podobno) wykładach w seminarium. Piszę "podobno", bo jeżeli księża w > seminarium słyszą, że drewno to nie człowiek, to po kiego potem tak plotą? > Protestanci jakoś umieją to rozdzielić - figurkę z drewna i osobę ludzką, więc > wzorce są, można się nauczyć, niech powiedzą, jak oni edukują swoich urzędników > > od Pana Boga... Jakoś nie chce mi się robić ankiet, bo pewnie musiałym Ciebie prosić o pomoc w kwestii "fiki-miki", gdyż - co łatwo odczytasz z moich wcześniejszych postów - jakoś tych "fiki-miki" nie dostrzegam. A nie mam serca odwodzić Cię od sensowniejszych zajęć. Z drugiej strony - przejrzyj dowolne sprawdziany szkolne i na ich podstawie wyrób sobie opinię o tym co na lekcjach mówią nauczyciele... To chyba - logicznie!!! - takie samo badanie i wnioski o podobnej "sile rażenia". W sprawie protestantyzmu nie chcę wchodzić w kompetencje Echa (może się spotkałeś z tą osobą), a Echo napisałaby, że edukują tak, iż w samych USA jest ponad 30 tys. odłamów różniących się tak doktrynalnie, jak i w praktyce duszpasterskiej. I pewnie jeszcze wiele rzeczy by dodała. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Biblia i propaganda ambonowa 29.09.06, 08:42 > Może Ty nie potrafisz zrozumieć? Przypomina mi się, jak to po wyborach rok temu > jakiś "oświecony" dowodził, że w niedzielę wyborczą ksiądz nawoływał do > głosowania na PiS. Na pytanie czy to aby nie był fragment ze ST, w którym > pojawia się sformułowanie "prawo i sprawiedliwość" (tak się złożyło, że właśnie > WTEDY taki fragment wypadał w kalendarzu liturgicznym) - nie odpowiedział. Taki fragment wypadał w kalendarzu liturgicznym, ale część księży wykorzystała to dokładnie do propagandy na ambonie. Po Mszy w swoim kościele parafialnym wyszłam wybitnie zniesmaczona kazaniem [prawi i sprawiedliwi są w PIS, i przede wszystkim w LPR]. Z wcześniejszych kwiatków ambonowych: Oczywiście huragany w Nowym Orleanie były karą za to, że to miasto jest ŚWIATOWYM CETRUM SATANIZMU :))) Na Msze nalezy chodzić tylko i wyłącznie do swojego kościoła parafialnego, bo inaczej to po śmierci ci grożą męki piekielne... A wiesz kto takie brednie wygłasza? Jeden z kościelnych redaktorów krakowskiego wydania "Gościa Niedzielnego", żeby było smieszniej :))) Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Biblia i propaganda ambonowa 29.09.06, 08:52 blad.logowania napisała: > Taki fragment wypadał w kalendarzu liturgicznym, ale część księży wykorzystała > to dokładnie do propagandy na ambonie. > Po Mszy w swoim kościele parafialnym wyszłam wybitnie zniesmaczona kazaniem > [prawi i sprawiedliwi są w PIS, i przede wszystkim w LPR]. To by się nadawało do powiedzenia biskupowi i prokuratorowi. > Z wcześniejszych kwiatków ambonowych: > Oczywiście huragany w Nowym Orleanie były karą za to, że to miasto jest > ŚWIATOWYM CETRUM SATANIZMU :))) > Na Msze nalezy chodzić tylko i wyłącznie do swojego kościoła parafialnego, bo > inaczej to po śmierci ci grożą męki piekielne... > A wiesz kto takie brednie wygłasza? Jeden z kościelnych redaktorów krakowskiego > wydania "Gościa Niedzielnego", żeby było smieszniej :))) O tym, że pieprzyć głupoty z ambony jest łatwo, to ja wiem! Mój proboszcz ma taki dryf myślowy podczas kazania, że trudno byłoby go odtworzyć. Z drugiej strony - "owieczkom" też się zdarza. Kiedyś lektor czytał początek któregoś listu, w którym pojawiło się coś na kształt "Łaska Pana naszego niech będzie z wami...", na co pół kościoła odpowiedziało "I z duchem twoim!"... Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Biblia i propaganda ambonowa 29.09.06, 09:00 W tej parafii mieszkam "od niedawna", ci co są "od początku" mnie uprzedzali, że proboszcz & Co. są nieusuwalni, bo w kurii mają niezłe "plecy" :( Dlatego czekam na książke ks. Zaleskiego i efekty pracy komisji historyków PAT [pierwszy tom ma wyjśc pd koniec października] - może to coś pomoże :) No oczywiście podczas pasterki najważniejsze na kazaniu było, że wstrętna Wyborcza śmie atakować prezydenta :))) Finał tego był jeden - podczas kolędy powiedziałam co o tym sądzę, i od tamtej pory... na Mszę jeżdże do swojej "dawnej" parafii :) Przynajmniej nikt bredzi na ambonie :) > Kiedyś lektor czytał początek któregoś > listu, w którym pojawiło się coś na kształt "Łaska Pana naszego niech będzie z > wami...", na co pół kościoła odpowiedziało "I z duchem twoim!"... Doobre :)) Widać, że słuchają :))) Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Biblia i propaganda ambonowa 29.09.06, 09:15 blad.logowania napisała: > W tej parafii mieszkam "od niedawna", ci co są "od początku" mnie uprzedzali, ż > e > proboszcz & Co. są nieusuwalni, bo w kurii mają niezłe "plecy" :( > Dlatego czekam na książke ks. Zaleskiego i efekty pracy komisji historyków PAT > [pierwszy tom ma wyjśc pd koniec października] - może to coś pomoże :) > No oczywiście podczas pasterki najważniejsze na kazaniu było, że wstrętna > Wyborcza śmie atakować prezydenta :))) > Finał tego był jeden - podczas kolędy powiedziałam co o tym sądzę, i od tamtej > pory... na Mszę jeżdże do swojej "dawnej" parafii :) Przynajmniej nikt bredzi n > a > ambonie :) A nie boisz się mąk piekielnych? :-) > Doobre :)) Widać, że słuchają :))) Lepsze bylo to, co ksiądz rekolekcjonista zrobil za chwilkę na kazaniu... Rozpoczął od słów "Łaska Pana naszego..." itd., zawiesił głos, a po "odpowiedzi" jak podczas czytania, kontunuował: "Tymi słowami pozdrowił Paweł wspólnotę w [...] i tymi słowami ja pozdrawiam tutejszą wspólnotę". Ciekawe czy ktoś z tych, co "dyskutowali" z Pawłem, zrozumiał o co chodzi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Biblia i propaganda ambonowa 29.09.06, 09:24 > A nie boisz się mąk piekielnych? :-) Jakoś dziwnie nie :)) Powiedziałam o całej historii proboszczowi w swej dawnej parafii :)) Mało ze śmiechu nie spadł z krzesła :))) Oczywiście zasugerował, że nie zamierza wydawać tamtym mojej kartoteki [zwlaszcza, że jak na razie oni też nie wyrazili chęci sprawdzania skąd to oprzyszedł do nich nowy parafianin] :)) Swoją droga czekam aż autor bzdur o "mękach piekielnych" mnie nawiedzi po kolędzie :))) Już odżałuję szybe w oknie na ganku, ale go naucze fruwać :))) Chyba że... na "okrągłą" rocznice powstania parafii [90 lat] będzie "mała rewolucja" :))) Bo jest też opcja wymiany całego składu w 100% :))) O co sie modli pół parafii... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Pytałem wielokrotnie katolików 28.09.06, 10:51 Plecenie z ambony = prawda objawiona i obowiązująca doktryna kk? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Pytałem wielokrotnie katolików IP: *.chello.pl 28.09.06, 11:27 A czy sugerujesz, że księża katoliccy nie znają doktryny swojego Kościoła i plotą co im ślina na język przyniesie? Ho, ho, ho jaka odważna teza... Co najmniej na Nagrodę Nobla (albo Darwina)... Ja tam wolę dowiadywać się, czym jest teologia Krk, od magistra tejże niż od babci klozetowej - z całym szacunkiem dla obojga. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Pytałem wielokrotnie katolików 28.09.06, 11:31 > A czy sugerujesz, że księża katoliccy nie znają doktryny swojego Kościoła i > plotą co im ślina na język przyniesie? Ho, ho, ho jaka odważna teza... Niestety - bardzo prawdziwa w odniesieniu do części z nich. A dowody na potwierdzenie mojej tezy możesz znaleźć na portalach katolickich, gdzie sa wyniki badań, że z wiedzą klechów nie jest najlepiej. > Ja tam wolę dowiadywać się, czym > jest teologia Krk, od magistra Tytuł mgr jeszcze o niczym nie świadczy :) Dobra rada - czytaj więcej [książki o doktrynie kk, prasa katolicka], a nie tylko słuchaj co mówią na ambonie :) Bo mówią niekoniecznie mądre rzeczy i zgodne z doktryną kk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Pytałem wielokrotnie katolików IP: *.chello.pl 28.09.06, 11:34 > Dobra rada - czytaj więcej [książki o doktrynie kk, prasa katolicka], a nie > tylko słuchaj co mówią na ambonie :) Bo mówią niekoniecznie mądre rzeczy i > zgodne z doktryną kk. Jasne - a jak masz sobie usunąć kurzajkę na palcu albo leczyć białaczkę to idziesz do kiosku po miesięcznik "Żyjmy dłużej" albo kupujesz "Atlas chorób człowieka" zamiast pójść do lekarza. Chyba już wiem, czemu wylądowałaś w klopie - z takimi poglądami trudno się zatrudnić gdziekolwiek... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Moher???? 28.09.06, 11:40 > Jasne - a jak masz sobie usunąć kurzajkę na palcu albo leczyć białaczkę to > idziesz do kiosku po miesięcznik "Żyjmy dłużej" albo kupujesz "Atlas chorób > człowieka" zamiast pójść do lekarza. Porównanie nieadekwatne... Wysłuchanie czegoś na ambonie nie zwalnia z obowiązku znajomości Biblii i doktryny kk. Ty uważasz, że prawdą jest tylko i wyłącznie to, co ksiądz powiedział na ambonie??? Także to, że np. trzeba iśc i głosowac na LPR czy PiS?? Nie rozśmieszaj mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Moher???? IP: *.chello.pl 28.09.06, 16:13 babcia.klozetowa napisała: > Wysłuchanie czegoś na ambonie nie zwalnia z obowiązku znajomości Biblii i > doktryny kk. M. in. tak postąpił ks. dr Marcin Luter. > Ty uważasz, że prawdą jest tylko i wyłącznie to, co ksiądz powiedział na amboni > e??? Nie, to nie jest PRAWDA ABSOLUTNA O ŚWIECIE - to, co jest mówione na ambonie jest WYKŁADEM OFICJALNEJ DOKTRYNY KOŚCIOŁA. Chyba że na ambonę wedrze się podczas mszy siłą ktoś bez misji kanonicznej nauczania, jakiś zasuspendowany duchowny albo babka klozetowa - wtedy nie reprezentują oni oficjalnej linii Kościoła... Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Moher???? 28.09.06, 16:19 Gość portalu: logik napisał(a): > Nie, to nie jest PRAWDA ABSOLUTNA O ŚWIECIE - to, co jest mówione na ambonie > jest WYKŁADEM OFICJALNEJ DOKTRYNY KOŚCIOŁA. Chyba że na ambonę wedrze się > podczas mszy siłą ktoś bez misji kanonicznej nauczania, jakiś zasuspendowany > duchowny albo babka klozetowa - wtedy nie reprezentują oni oficjalnej linii > Kościoła... A gdzie jeszcze sie ambony uzywa? Bo, po Soborze....to tylko w *sczegolnych* kosciolach ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Pytałem wielokrotnie katolików 30.09.06, 23:40 supaari napisał: > Gość portalu: logik napisał(a): > > > > No ludzie - chwila pomyślunku! To nie boli! Czy Jezus to Kościół?! > > Dz. 9,1-6 Dzieje Apostolskie [9:1] "Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich. Udał się do arcykapłana. ... > > Np. mówi się, że kult obrazów dotyczy wyobrażonych na nich > > postaci, ale w żaden sposób nie utożsamia się w teologii katolickiej > > wizerunku (na płótnie, drewnie itd.) z osobą. To czemu słyszę w TVTrwam od > > zakonnika-redemptorysty "Postawimy w studiu na fotelu kopię Ikony > > Jasnogórskiej, posadzimy ojców paulinów i zrobimy program z Matką Bożą"? > > Za dużo TV Trwam oglądasz. JP2 nie chciał się nimi zająć, czyżby to TV Trwam chciała wyręczyć w tej misji :)) Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Pytałem wielokrotnie katolików 02.10.06, 11:03 edico napisał: > > Dz. 9,1-6 > Dzieje Apostolskie [9:1] "Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą > zabijania uczniów Pańskich. Udał się do arcykapłana. ... Edek, skopiuj cały fragment (Dz. 8,1-6)! Wiem, że kopiować potrafisz! > JP2 nie chciał się nimi zająć, czyżby to TV Trwam chciała wyręczyć w tej > misji :)) A tu poproszę o sprecyzowanie: Kto to oni? Co to za misja? Kogo TV Trwam ma wyręczać? Wiem, że tego nie potrafisz, ale możesz spróbować... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Pytałem wielokrotnie katolików 28.09.06, 10:05 Logiku - Jezus jeśli już to jest Głową Kościoła, a nie tylko Oblubienicą :D Św. Paweł nisko sie kłania i pozdrawia :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Dyskusja z pisuardessą to jak rozmowa z klotzem IP: *.chello.pl 28.09.06, 11:32 babcia.klozetowa napisała: > Logiku - Jezus jeśli już to jest Głową Kościoła, a nie tylko Oblubienicą :D > Św. Paweł nisko sie kłania i pozdrawia :D Napisałem 27.09 o 17:22: "Raczej Oblubieniec Kościoła (gr. ekklesia, a więc rodzaj żeński)", więc dlaczego robisz ze mnie durnia i wmawiasz dziecko w brzuch, tj. słowa, których nie użyłem (Jezus OblubieniCĄ?!) Napisałem 27.09 o 20.02: "Jezus nie założył Kościoła - jest jego głową", więc dlaczego robisz ze mnie durnia i odsyłasz mnie do Pawła z Tarsu? Komu innemu zaleciłbym urynoterapię, ale tobie chyba te opary szkodzą... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Ty niestety nie rozumiesz 28.09.06, 11:43 tego co czytasz... > Napisałem 27.09 o 17:22: "Raczej Oblubieniec Kościoła (gr. ekklesia, a więc > rodzaj żeński)", Skoro "rodzaj żeński" to Oblubienica, a nie Oblubieniec :) > Napisałem 27.09 o 20.02: "Jezus nie założył Kościoła - jest jego głową", Kościól jest też Mistycznym Ciałem Chrystusa. Znajomość doktryny kk u ciebie jest równa okrąglutkie zero. A skoro brakuje argumentów ad_rem, to zaczynamy ad_personam?? Bardzo płytkie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Jak chłop krowie na rowie IP: *.chello.pl 28.09.06, 16:02 babcia.klozetowa napisała: > tego co czytasz... > > Napisałem 27.09 o 17:22: "Raczej Oblubieniec Kościoła (gr. ekklesia, a wi > ęc > > rodzaj żeński)", > Skoro "rodzaj żeński" to Oblubienica, a nie Oblubieniec :) Słowa "rodzaj żeński" odnoszą się do greckiego rzeczownika "(h)e ekklesia", bo tylko takie ustawienie tej pary (Jezusa i Kościoła) pozwala nie uznać Chrystusa za pederastę (po polsku "kościół" jest rodzaju męskiego). Dlatego Kościół jest nazywany Oblubienicą, a Jezus - Oblubieńcem... Dotarło? Zresztą z kim ja sie tu szarpię na temat greckiej gramatyki... Żałosne... > > Napisałem 27.09 o 20.02: "Jezus nie założył Kościoła - jest jego głową", > Kościól jest też Mistycznym Ciałem Chrystusa. > Znajomość doktryny kk u ciebie jest równa okrąglutkie zero. Jasne. Wg katolików Chrystus nie jest głową Kościoła, ekklesia jest rodzaju męskiego, Jezus jest kobietą (podobnie jak Kopernik), a babka klozetowa to wykładnia doktryny katolickiej... Bez odbioru, bo to już poniżej poziomu... Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Jak chłop krowie na rowie 29.09.06, 14:18 Gość portalu: logik napisał(a): > babcia.klozetowa napisała: > > > tego co czytasz... > > > Napisałem 27.09 o 17:22: "Raczej Oblubieniec Kościoła (gr. ekklesia > , a wi > > ęc > > > rodzaj żeński)", > > Skoro "rodzaj żeński" to Oblubienica, a nie Oblubieniec :) > > Słowa "rodzaj żeński" odnoszą się do greckiego rzeczownika "(h)e ekklesia", bo > tylko takie ustawienie tej pary (Jezusa i Kościoła) pozwala nie uznać Chrystusa > > za pederastę (po polsku "kościół" jest rodzaju męskiego). Dlatego Kościół jest > nazywany Oblubienicą, a Jezus - Oblubieńcem... Dotarło? Zresztą z kim ja sie tu > > szarpię na temat greckiej gramatyki... Żałosne... Przeciez napisaliscie dokładnie to samo :"Kosciól-oblubienica, Chrystus - Oblubieniec" to w czym problem? > > > > Napisałem 27.09 o 20.02: "Jezus nie założył Kościoła - jest jego gł > ową", > > Kościól jest też Mistycznym Ciałem Chrystusa. > > Znajomość doktryny kk u ciebie jest równa okrąglutkie zero. > > Jasne. Wg katolików Chrystus nie jest głową Kościoła, ekklesia jest rodzaju > męskiego, Jezus jest kobietą (podobnie jak Kopernik), a babka klozetowa to > wykładnia doktryny katolickiej... Bez odbioru, bo to już poniżej poziomu... Zalezy jak spojrzec na to 'zakladanie". Kosciól powstal dzięki Duchowi św, ktory jest 3 osobą Boską,a ze Bog dziala przez ludzi -"technicznie" zakladali go apostołowie z Maryja(dzieje Apostolskie) Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Rzeczywiście - chłop, a nie logik 29.09.06, 14:25 > Jasne. Wg katolików Chrystus nie jest głową Kościoła, ekklesia jest rodzaju > męskiego, Jezus jest kobietą (podobnie jak Kopernik), a babka klozetowa to > wykładnia doktryny katolickiej... Jak jestes tak ograniczony, że nie potrafisz zrozumieć słowa "mistyczne", i wszystko tylko traktujesz w kategoriach "realnie namacalnych" to rzeczywiście - szkoda z tobą gadac :) Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania niektórzy nie potrafią kulturalnie? 28.09.06, 11:56 > Napisałem 27.09 o 17:22: "Raczej Oblubieniec Kościoła (gr. ekklesia, a więc > rodzaj żeński)" Radzę Panu logikowi co nieco poczytać :) Bo w Biblii Oblubienica jest Kościół, Jezus Oblubieńcem :) > Napisałem 27.09 o 20.02: "Jezus nie założył Kościoła - jest jego głową", więc > dlaczego robisz ze mnie durnia i odsyłasz mnie do Pawła z Tarsu? Mistyczne Ciało Chrystusa - to cały Kościół. A Jezus jest jednocześnie jego głową. Zostałes odesłany prawidłowo... Widać, słychać i czuć, że tylko słuchasz tego, co na ambonie, zamiast co nieco poczytać. Komu innemu > zaleciłbym urynoterapię, ale tobie chyba te opary szkodzą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Seksmisja? IP: *.chello.pl 28.09.06, 16:18 > > Napisałem 27.09 o 17:22: "Raczej Oblubieniec Kościoła (gr. ekklesia, a wi > ęc > > rodzaj żeński)" > Radzę Panu logikowi co nieco poczytać :) > Bo w Biblii Oblubienica jest Kościół, Jezus Oblubieńcem :) Radzę pani blad.logowania jeszcze raz przeczytać to co napisałem i wskazać, w którym miejscu twierdzę, że Jezus Chrystus była kobietą?! > Mistyczne Ciało Chrystusa - to cały Kościół. A Jezus jest jednocześnie jego > głową. Zostałes odesłany prawidłowo... > Widać, słychać i czuć, że tylko słuchasz tego, co na ambonie, zamiast co nieco > poczytać. > Panienka o nicku "babka klozetowa" zarzuciła mi, że odrzucam pogląd, iż Jezus Chrystus jest głową Kościoła. Ja jej zacytowałem moją wypowiedź, dowodzącą czegoś wręcz przeciwnego. Czy pani też chce mi udowodnić, że powiedziałem coś, czego nie powiedziałem? Zacznę chyba płakać z bólu nad waszą wiedzą logiczną i zdolnością czytania ze zrozumieniem (nie sprawdzali tego u was w szkole na maturze? bo w moich czasach to był warunek przejścia z kl. I do II w szkole podstawowej)... Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Biblie w łapke wziąć proszę :D 29.09.06, 08:08 Użyte przez ciebie słowo "raczej" sugeruje jedno - że nie wiesz, iż w Biblii od początku było, że Jezus to Oblubieniec, a Kościół - Oblubienica :) Ty dopiero to odkrywasz :)) Ty odrzucasz pogląd, że Jezus założył Kościół :) Głowa Kościoła go nie założyła??? Pomyśl, to nie boli... Ty jestes Piotr-opoka i na tej opoce ZBUDUJĘ mój Kościół... Ten cytacik chyba ci jest nieznany :D Bo ty w ogóle nic nie czytasz :) Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: niektórzy nie potrafią kulturalnie? 29.09.06, 14:20 blad.logowania napisała: > > Napisałem 27.09 o 17:22: "Raczej Oblubieniec Kościoła (gr. ekklesia, a wi > ęc > > rodzaj żeński)" > Radzę Panu logikowi co nieco poczytać :) > Bo w Biblii Oblubienica jest Kościół, Jezus Oblubieńcem :) > > > Napisałem 27.09 o 20.02: "Jezus nie założył Kościoła - jest jego głową", > więc > > dlaczego robisz ze mnie durnia i odsyłasz mnie do Pawła z Tarsu? > Mistyczne Ciało Chrystusa - to cały Kościół. A Jezus jest jednocześnie jego > głową. Zostałes odesłany prawidłowo... > Widać, słychać i czuć, że tylko słuchasz tego, co na ambonie, zamiast co nieco > poczytać. > Logik słucha tylko tego co na ambonie.Zwlaszcza,ze na ambonie się juz nie przemawia od jakiegos pól wieku... Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania KAtolicyzm to nie tylko ksiądz na ambonie 28.09.06, 12:01 > No ludzie - chwila pomyślunku! To nie boli! Czy Jezus to Kościół?! Raczej > Oblubieniec Kościoła (gr. ekklesia, a więc rodzaj żeński). Jezus to Kościól!! Kościół jest Mistycznym Ciałem Chrystusa!!! A sam Jezus - jego Głową!! Radzę się dokształcić!!! > To czemu słyszę w TVTrwam od zakonnika- > redemptorysty "Postawimy w studiu na fotelu kopię Ikony Jasnogórskiej, > posadzimy ojców paulinów i zrobimy program z Matką Bożą"? Niejeden kiecak czy habitowy wygłasza herezje. Niejeden tez z tego powodu został ekskomunikowany... Katolicyzm to nie tylko ślepa wiara w to, co mówi ksiądz z ambony. To także własna edukacja religijna, w grupach formacyjnych, czytanie książek katolickic, przede wszystkich traktujących o zawiłościach doktryny kk. Bo wiara tylko w to co mówi ksiądz z ambony jest dobra na etapie dziecka lub moherowej babci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Narcyz? Onanista? IP: *.chello.pl 28.09.06, 16:25 > Jezus to Kościól!! To chyba, biedak, musi cierpieć na schizofrenię i samogwałt, skoro jednocześnie jest Oblubieńcem i Oblubienicą... A poważnie (i logicznie): określenie "mistyczne ciało Jezusa" nie może być rozumiane literalnie, jak to proponujesz, bo wtedy rzeczywiście Jezus=Kościół, a jak ktoś może być własną 1. głową, 2. oblubieńcem? Trzeba wszystkie te tytuły rozumieć przenośnie. Natomiast w żaden sposób nie da sie wykonać tego zwodu z "Matką Kościoła", bo nawet jesli ja powiem "Moja firma - to ja", to czyż moja matka, zatrudniona u mnie w firmie jako sekretarka, może o sobie powiedzieć "Jestem matką firmy"? > Niejeden kiecak czy habitowy wygłasza herezje. > Niejeden tez z tego powodu został ekskomunikowany... > Katolicyzm to nie tylko ślepa wiara w to, co mówi ksiądz z ambony. Ależ mi chodzi o treści, które padają z ambony z ust NIEEKSKOMUNIKOWANYCH księży, leją się z mediów katolickich, którym Episkopat Polski dziękuje na Jasnej Górze za ewangelizację i szerzenie wiary. Rozumiem, że Episkopat się myli, księża kłamią i wszystkich ich powinno się weryfikować, bo są durniami, nieznającymi własnej doktryny - ok, tylko czy to zaproponujesz? I komu? I czy ktoś cię weźmie serio? Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Logik? Z takim myśleniem? 29.09.06, 08:14 ad. 1. Proponuję cokolwiek rozszerzyć swoja wiedzę o mistycyzmie :) Wtedy może zrozumiesz o co chodzi. Bo na razie jest to rozmowa z niewidomym o kolorach, na dodatek z takicm, co naczytał sie bzdur na racjonaliście :) I widzi tylko to, co materialne. Mistycze to MISTYCZNE, a nie materialne :D ad. 2. Czy wygłaszane z ambony bzdury, że np. nalezy "zatopić Platformę", głosowac na PiS, LPR, bo tylko tam są "prawi i sprawiedliwi" to tez doktryna kk??? Radze ci zmienić kościół do którego chodzisz [przestaw odbiornik z TOrunia na Łagiewniki] :))) Bo część kiecaków ma jeszcze mózgi i potrafi ich używac. I jeszcze jedno chce ci doradzić - naucz sie, co to jest metafora :) Nie będziesz pisał głupot. Odpowiedz Link Zgłoś
mamosz Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 15:21 no i co rozczarowany....zadnych atakow ,kultura i wyjasnianie jak dziecku,ale ty sie najwyrazniej doczekac nie mozesz zeby cie ktos zaatakowal a tu guzik...Chlopczyku na najblizszej lekcji religii popros ksiedza lub katechete o jakies materialy na ten temat postudiuj i wyciagnij wlasne wnioski.Albo udaj sie do najblizszej wiekszej biblioteki naukowej ,dzial religioznawstwo poszukaj przy pomocy zyczliwego bibliotekarza prac na ten temat i milego studiowania ,zajmie ci to jakis czas .Jak juz dojdziesz do jakichs przemyslen- welcome back Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 15:33 Ale może on chce nakłonić innych do zastanowienia się nad pewnymi sprawami? Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 15:36 > Ale może on chce nakłonić innych do zastanowienia się nad pewnymi sprawami? niektórzy jednak potrafią POMYŚLEĆ? szkoda że reszta nie bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
maga_luisa Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 16:01 Pomyśleć potrafili chyba wszyscy, którzy w tym wątku się wypowiadali, a że nie było to myślenie po Twojej linii, to inna sprawa. Z kwestionowania zasad religii katolickiej uczyniłeś swojego prywatnego bożka - ciekawam, czemu aż tak Cię one uwierają. I żeby uprzedzić ewentualne wnioski dodam, że religijna nie jestem, kościoły odwiedzam sporadycznie i zasadniczo temat jest mi obojetny. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 16:13 > Z kwestionowania zasad religii katolickiej uczyniłeś swojego prywatnego bożka - > > ciekawam, czemu aż tak Cię one uwierają. czy pytając o stan cywilny Marii kwestounuję jakiekolwiek zasady? Czy naprawdę nie można zadać pytania związanego z religią by nie być posądzonym o jakieś podstępne i występne działanie. Tym bardziej że pytanie jest tylko kopią czyjegoś pytania. Skądinąd dziwię się że sam na to nie wpadłem. Odpowiedz Link Zgłoś
maga_luisa Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 16:41 > czy pytając o stan cywilny Marii kwestounuję jakiekolwiek zasady? Tak; kwestionujesz zwyczaj nazywania matki Jezusa Marią Panną. Jakież to ma znaczenie? Czy naprawdę > nie można zadać pytania związanego z religią by nie być posądzonym o jakieś pod > stępne i występne działanie. Po pierwsze, to jest Twoje ente pytanie związane z religią; nie liczę, ale nie sądzę, żeby palców obu rąk mi starczyło. Po drugie, w którym miejscu posądziłam Cię o występne lub podstępne działanie? Myślę, że masz problem; jakąś ideę nadwartościową.. szkoda energii. Odpowiedz Link Zgłoś
mamosz Re: Pytałem wielokrotnie katolików 28.09.06, 15:37 nancyboy napisał: > Ale może on chce nakłonić innych do zastanowienia się nad pewnymi sprawami? moze chce ,ale podejrzewam,ze po prostu nudzi mu sie.Dla porzadku nie oburzam sie z pozycji katolicko-moherowych,w ogole sie nie oburzam tylko ta dyskusja toczy sie na poziomie gimnazjalnym.Ale coz kazdy wiek ma swoje prawa.Dyskutujcie sobie dzieciaki Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Pytałem wielokrotnie katolików 28.09.06, 15:48 Moze rzeczywiscie dyskusja toczy sie na poziomie gimnazjalnym, ale odpowiedzi na postawione pytanie jak nie bylo tak nie ma. Kazde, niewygodne, dla kogos, pytanie ten ktos moze skwitowac: "to pytanie na poziomie gimnazjum". Odpowiedz Link Zgłoś
mamosz Re: Pytałem wielokrotnie katolików 01.10.06, 03:23 nelsonek napisał: > Moze rzeczywiscie dyskusja toczy sie na poziomie gimnazjalnym, ale odpowiedzi n > a postawione pytanie jak nie bylo tak nie ma. > > Kazde, niewygodne, dla kogos, pytanie ten ktos moze skwitowac: "to pytanie na p > oziomie gimnazjum". > O tym poziomie swiadczy rowniez to,ze oczekujesz konkretnej odpowiedzi ,a dyskusja jest z cyklu ile diablow miesci sie na koncu szpilki i jedznoznaczna odpowiedz po prostu nie istnieje - i nie ma tu nic do rzeczy czy jest to dla kogokolwiek wygodne czy niewygodne (nawiasem mowiac nie rozumiem dlaczego mialoby takie byc ,oraz twojego zaczepnego tonu tez nie rozumiem) A nie istnieje, bo to pytanie pozor nie obrazoburcze jest pytaniem o swiatopoglad - wiec eszystko zalezy od swiatopogladu odpowiadajacego.Jak wiadomo roznice zdan w tej materii prowadzily i prowadza do wyrzynania sie dyskutantow w pien.No ale takiej wiedzy od srednio rozgarnietych gimnazjalistow mozna chyba wymagac.A moze sie myle???? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Pytałem wielokrotnie katolików 01.10.06, 16:23 Chcesz powiedziec, ze na postawione pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi? Troche to dziwne zwazywszy, ze albo sie panna jest albo nie. To wie kazdy srednio rozgarniety przedszkolak. A moze mozna byc troche panna i jednoczesnie troche nia nie byc? Swiatopoglad odpowiadajacego nie ma nic do rzeczy. Podobnie z diablami na koncu szpilki. Z ta roznica, ze odpowiedz na to pytanie po prostu NIE ISTNIEJE (w przeciwienstwie o panienstwo Marii). Odpowiedz Link Zgłoś
mamosz do nelsonka 01.10.06, 20:12 nelsonek napisał: > Chcesz powiedziec, ze na postawione pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi? Tr > oche to dziwne zwazywszy, ze albo sie panna jest albo nie. To wie kazdy srednio > rozgarniety przedszkolak. A moze mozna byc troche panna i jednoczesnie troche > nia nie byc? Swiatopoglad odpowiadajacego nie ma nic do rzeczy. > > Podobnie z diablami na koncu szpilki. Z ta roznica, ze odpowiedz na to pytanie > po prostu NIE ISTNIEJE (w przeciwienstwie o panienstwo Marii). > > Sadzac z zacietrzewienia i wiercenia dziury w brzuchu myslalam ,ze jestes mlodszy.Poniewaz zdecydowanie NIE jestes gimnazjalista to pomysl czlowieku, panienstwo Maryi jest tzw dogmatem wiary ,a z dogmatami wierzacy (nie naleze do tego grona -dla jasnosci) nie dyskutuja ,a niewierzacy -prosze bardzo tyle ze to nie jest kwestia przekonywania siebie nawzajem tylko tzw doglebnych badan jak sie koniecznie chce.A jak wiadomo teksty tez mozna interpretowac rozmaicie.So.......Pytaniepierwsze i zaszdnicze z cyklu diablow na koncu szpilki to pytanie o niepokalane poczecie-i tak mozna do konca swiata...... Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: do nelsonka 01.10.06, 20:25 Skad wniosek, ze jestem zacietrzewiony? Moj wiek nie ma tutaj nic do rzeczy. A twierdzenie, ze Maryja nie byla panna bo miala meza (czyli to co twierdza katolicy) zacietrzewieniem nie jest. Wiara w panienstwo Marii kupy sie nie trzyma. Tlumaczenia co do panienstwa Marii sa pokretne, delikatnie mowiac. I takie jest moje zdanie. Twoje tupanie noga nic tutaj nie zmieni. A moze niewierzacym nie wolno wypowiadac sie w tej kwestii? No i gdzie twierdzilem, ze jestes wierzacy (albo niewierzacy)? Nigdzie. Nie zastanawialem sie nad tym. I czy sadzisz, ze nie mysle? Skad ten wniosek? Ze smiem miec odmienne zdanie w tej kwestii? Odpowiedz Link Zgłoś
mamosz Re: do nelsonka 02.10.06, 01:21 nelsonek napisał: > Skad wniosek, ze jestem zacietrzewiony? Moj wiek nie ma tutaj nic do rzeczy. A > twierdzenie, ze Maryja nie byla panna bo miala meza (czyli to co twierdza katol > icy) zacietrzewieniem nie jest. Wiara w panienstwo Marii kupy sie nie trzyma. T > lumaczenia co do panienstwa Marii sa pokretne, delikatnie mowiac. > I takie jest moje zdanie. Twoje tupanie noga nic tutaj nie zmieni. A moze niewi > erzacym nie wolno wypowiadac sie w tej kwestii? No i gdzie twierdzilem, ze jest > es wierzacy (albo niewierzacy)? Nigdzie. Nie zastanawialem sie nad tym. > I czy sadzisz, ze nie mysle? Skad ten wniosek? Ze smiem miec odmienne zdanie w > tej kwestii? Chociarzby z tonu tej odpowiedzi.Ja tez mam prawo do odmiennego zdania lacznie z ocena caloksztaltu dyskusji.A scisle mowiac to nie tyle caloksztaltu, bo duzo tu madrych wypowiedzi swiadczacych o duzej wiedzy dyskutujacych(znacznie glebszej niz moja nawiasem mowiac)co argumentacji i postawy zalozyciela watku ktorego nick i pseudo prowokacyjny temat nasuwa podejrzenie ,ze mamy do czynienia z osobnikiem delikatnie mowiac niedojrzalym.I dziwie sie ze tyle madrych osob dalo sie w to wkrecic.Wiara nie ma tu nic do rzeczy poza tym ,ze dla osoby wierzacej dogmaty wiary nie sa tematem do dyskusji,a dla niewierzacych DO KTORYCH GRONA SIE ZALICZAM moze byc, tylko po co? Jakie to ma znaczenie i jaki jest sens tej dyskusji powiedz mi. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: do nelsonka 02.10.06, 07:55 Na podstawie tekstu oceniasz czyjs ton? Bardzo przydatna umiejetnosc. W tym wypadku jednak sie mylisz. Zacietrzewiony nie jestem. zacietrzewić się — «wpaść w gniew i uparcie bronić swoich racji» Wpadlem w gniew? To doprawdy interesujace czego czlowiek sie dowiaduje o sobie. Dostrzegam niespojnosc. Najpierw wypowiadasz sie w tej dyskusji, a pozniej stwierdzasz, ze dyskusja w tym temacie nie ma sensu. Jak to w koncu jest? Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: do nelsonka i mamosz 03.10.06, 11:37 mamosz napisała: > nelsonek napisał: > > > Skad wniosek, ze jestem zacietrzewiony? Moj wiek nie ma tutaj nic do rzec > zy. > A > > twierdzenie, ze Maryja nie byla panna bo miala meza (czyli to co twierdza > > katol > > icy) zacietrzewieniem nie jest. Wiara w panienstwo Marii kupy sie nie trz > yma. > T > > lumaczenia co do panienstwa Marii sa pokretne, delikatnie mowiac. > > I takie jest moje zdanie. Twoje tupanie noga nic tutaj nie zmieni. A moze > > niewi > > erzacym nie wolno wypowiadac sie w tej kwestii? No i gdzie twierdzilem, z > e > jest > > es wierzacy (albo niewierzacy)? Nigdzie. Nie zastanawialem sie nad tym. > > I czy sadzisz, ze nie mysle? Skad ten wniosek? Ze smiem miec odmienne zda > nie > w > > tej kwestii? > Chociarzby z tonu tej odpowiedzi.Ja tez mam prawo do odmiennego zdania lacznie > z ocena caloksztaltu dyskusji.A scisle mowiac to nie tyle caloksztaltu, bo duzo > > tu madrych wypowiedzi swiadczacych o duzej wiedzy dyskutujacych(znacznie > glebszej niz moja nawiasem mowiac)co argumentacji i postawy zalozyciela watku > ktorego nick i pseudo prowokacyjny temat nasuwa podejrzenie ,ze mamy do > czynienia z osobnikiem delikatnie mowiac niedojrzalym.I dziwie sie ze tyle > madrych osob dalo sie w to wkrecic.Wiara nie ma tu nic do rzeczy poza tym ,ze > dla osoby wierzacej dogmaty wiary nie sa tematem do dyskusji,a dla > niewierzacych DO KTORYCH GRONA SIE ZALICZAM moze byc, tylko po co? Jakie to ma > znaczenie i jaki jest sens tej dyskusji powiedz mi. Dość przypadkowo trafiłam na Wasza rozmowę i ośmiele się nie zgodzić. Dogmaty nie spadaja z sufitu, sa owocem nie tylko długoletnich ,ale wręcz długowiecznych dyskusji, wydarzeń z zycia Kościoła, studiów tysięcy teologów i zwykłych ludzi, ktorzy mają w kwestii wiary nieco więcej "światła". Recz jasna nie wszyscy musząstudiowąc dogmaty, jak jak nie wszyscy muyuszą byc profesorami historii czy archeologami zgłebiającymi dana dziedzinę wiedzy i przekazującymi ją innym. Sama dogmatyka oczywiscie nie zastąpi wiary czyli relacji z Bogiem,tak jak sama wiedza faktów z historii nie zastąpi uczenia się i wyciągania wniosków z doświdczeń przeszłych pokoleń. > > Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Pytałem wielokrotnie katolików 03.10.06, 11:59 nelsonek napisał: > Chcesz powiedziec, ze na postawione pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi? Tr > oche to dziwne zwazywszy, ze albo sie panna jest albo nie. To wie kazdy srednio > rozgarniety przedszkolak. A moze mozna byc troche panna i jednoczesnie troche > nia nie byc? Swiatopoglad odpowiadajacego nie ma nic do rzeczy. > Ośmielę się wciąć. Maryja jest panną bo poczęła Jezusa będąc panną. Normalnego pożycia z mężem tez nie było,a wiec pozostala dziewicą,co w przeniesieniu na język wierzących znaczy "panną"Dyskusja jest o dogmatach wiary, wiec należy posługiwac się tym co istotne dla wiary i religii,a nie językiem prawniczym czy formalnym. Swiatopogląd ma tu jak najbardziej do rzeczy bo innym językiem rozmawiają wierzący w tematach wiary, innym prawnicy w sprawach sądowym a innym klienci tych samych prawników w tych samych sprawach.Mamosz ma rację- niezrozumienie tego (nie panienstwa Maryi,ale innosci rozumowania i istotnych rzeczy w religii dla wierzących) jest na poziomie gimnazjalnym,co pan o-j reprezentuje nie od dziś o ile pamietam go z innego Forum. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Pytałem wielokrotnie katolików 03.10.06, 12:15 Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy dla zobrazowania rzeczy. "Maryja Panna" jest skrótem myslowym. Dla wierzacego wazne jest nie to,że formalnie była związana z Józefem, bo to samo w sobie nie ma znaczenia ani dla historii zbawiania, ani dla cudu zwiastowania ani nie wyroznia Maryji w żden sposób wsrod innych ludzi. To co ważne dla katolika to,ze "poczęła dziecko" bez udziału męża-mężczyzny bedąc dziewicą(panną).To ją wyróznia wsrod innych ludzi i stanowi o jej tożsamosci, o powołaniu przez Boga. Czyli "Maryja Panna" to skrót myslowy od "Wierzę,ze Jezus narodził się w sposób odmienny od zwykłego narodzenia człowiek, z kobiety bez pożycia z mężczyzną, z panny, co ją wyróznia od innch ludzi " i tu sie rozwija cały długi temat. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Do tego masz jeszcze Stary Testament 03.10.06, 12:45 Gdzie prorocy podkreślają - PANNA pocznie i porodzi syna... Panna, a więc - nie znająca współżycia z mężczyzną [przynajmniej według ówczesnych standardów] :D Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Pytałem wielokrotnie katolików 27.09.06, 18:09 Tak pokretnie to potrafisz tlumaczyc. "biale malzenstwo" a to, ze w przypowiesci nie chodzilo o dupe Henia to juz nie potrafisz zrozumiec. Wroc lepiej do przedszkola. ejkuraczek napisała: > Czy atakujesz chrzescijanstwo to juz Ty sam wiesz. > 'PANNA" bo jej malzenstwo z Jozefem bylo dosc specyficzne, "białe" wiec to było > > mazlenstwo bardziej duchowe niz fizyczne, faktyczne(wiadomo,zeby zaistniało > malzenstwo musi byc skonsumowane). > Jezus począl się takze gdy Maryja była panna nawet w sensie formalnym,a na > Maryję patrzymy z punktu odniesienia się do Jezusa (stad tytuły: matka > Kościoła, Bogarodzica, Krolowa itd) > Duchowosc to nie urzad. > Nie jestem teologiem a łatwo sie domyslec o co chodzi, nie wiem jakich teologów > > Wy pytacie chyba uczniów religii z podstawowki;) Odpowiedz Link Zgłoś
samentu To właśnie moje pytanie jest 28.09.06, 00:35 poradzono mi na tym forum zadać to pytanie na wiara.pl więc tam zapodałem już jakis czas temu i od tego czasu nic cisza wciąż się głowią nad odpowiedzią:) Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: To właśnie moje pytanie jest 29.09.06, 11:28 samentu napisał: > poradzono mi na tym forum zadać to pytanie na wiara.pl > więc tam zapodałem > już jakis czas temu > i od tego czasu > nic > cisza > wciąż się głowią nad odpowiedzią:) Albo uznali cię za jakies dziecko robiace kawały;) A ciekawym jest ,ze tutaj kilka osób Ci odpowiedziało i to bez szczególnych rozważan ,a Ty dalej nie rozumiesz... Przyznaj sie,ze nie masz zamiaru zrozumiec no bo chyba nie jestes ...glupi??! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w. Re: Pytałem wielokrotnie katolików IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 21:49 Ja spróbuję odpowiedzieć; my (katolicy) uznajemy, że Maryja była bez grzechu pierworodnego, i oczywiście Jezus również. Narodziny w takich warunkach były inne (m.in. pozbawione bólu i utraty dziewictwa) niż u całej rasy ludzkiej, którą dotknęły skutki grzechu (por. np. fragment Biblii Rz 8:22). Ale to wytłumaczenie może przyjąć osoba, która wierzy w nadprzyrodzoną rzeczywistość łaski i jej pozbawienia (grzechu). Odpowiedz Link Zgłoś
mamosz Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 15:23 0golone_jajka napisał: > Dlaczego panna? Przecież była mężatką! A tak na marginesi -ohydny jest ten nick i zdradza niestety twoj wiek -jesni nie metrykalny to mentalny (tak m.w. II kl gimnazjum) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 16:17 No zaraz, a widziałaś kiedyś włochate jajka? Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 21:20 yoma napisała: > No zaraz, a widziałaś kiedyś włochate jajka? Yomus, to jak nie wlochate, to po jasnego grzyba golic? A *ogolone* to nie przymiotnik a imieslow, wiec musiala wystapic czynnosc golenia ;) Robota glupiego! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 23:21 W zasadzie to rację masz, ale może np. chodziło o wygogolone. Czyli takie, wiesz... wysztafirowane, no. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 23:31 yoma napisała: > W zasadzie to rację masz, ale może np. chodziło o wygogolone. Czyli takie, > wiesz... wysztafirowane, no. Wygogolone, to wystawione na ... warunki atmosferyczne, typu wiatr, mroz, deszcz itp... "A cozes sie tak wygogolil/a bez cieplych majtek/bez gatek bez szalika, apaszki/krawatu?" koniec cytatu ;) Wysztafirowane, to nie jajka a lafiryndy, lofryki, aprylowy.... no, zenskiego rodzaju persony (non graty wsrod slubnych zon) . Odpowiedz Link Zgłoś
supaari mam! 28.09.06, 10:32 marysia_b napisała: > Wysztafirowane, to nie jajka a lafiryndy, lofryki, aprylowy.... no, zenskiego > rodzaju persony (non graty wsrod slubnych zon) . Staffieren to ponoć przyozdabiać, więc wysztafirowane jajka to... pisanki! Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: mam! 28.09.06, 11:12 supaari napisał: > Staffieren to ponoć przyozdabiać, więc wysztafirowane jajka to... pisanki! Wysztafirowane jajka (w strefie wplywow jezykow germanskich), moga okazac sie pisankami.... ale tu chodzi o gole (czytaj nagie jak je Pan Bog stworzyl), wygogolone, wystawione na wiatr (moze byc do wiatru)! Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: mam! 28.09.06, 11:15 marysia_b napisała: > Wysztafirowane jajka (w strefie wplywow jezykow germanskich), moga okazac sie > pisankami.... ale tu chodzi o gole (czytaj nagie jak je Pan Bog stworzyl), > wygogolone, wystawione na wiatr (moze byc do wiatru)! Pomalować ubranych nie można... Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: mam! 28.09.06, 11:19 supaari napisał: > Pomalować ubranych nie można... Podobno chciec, to moc (where is a will... - bez helmu..;))) A praktycznie: mozna - farbami do tkanin! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: mam! 28.09.06, 11:32 marysia_b napisała: > supaari napisał: > > > Pomalować ubranych nie można... > > Podobno chciec, to moc (where is a will... - bez helmu..;))) > A praktycznie: mozna - farbami do tkanin! ;) To może 0_j nie może? A może nie chce? To teraz można zrozumieć jego aktywność na forum. Taka forma sublimacji... Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: mam! 28.09.06, 11:39 supaari napisał: > To może 0_j nie może? A może nie chce? To teraz można zrozumieć jego aktywność > na forum. Taka forma sublimacji... O zdolnosc sublimacji, to ja 0_j nie podejrzewam, tak daleko nie poszlabym, mimo, ze z natury do nieodwaznych nie naleze! ;)Cos mi tu za bardzo kloaka pachnie (przepraszam, gow.em w lesie!) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: mam! 28.09.06, 11:46 marysia_b napisała: > > O zdolnosc sublimacji, to ja 0_j nie podejrzewam, tak daleko nie poszlabym, > mimo, ze z natury do nieodwaznych nie naleze! ;)Cos mi tu za bardzo kloaka > pachnie (przepraszam, gow.em w lesie!) ;) Pewnie 0_j założy watek o tym, że św. Jan Chrzciciel powinien się nazywać św. Jan Bez Głowy, bo przecież nie chrzcił do śmierci... O Janie Chryzostomie nie ma co wspominać... Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: mam! 28.09.06, 11:49 supaari napisał: > Pewnie 0_j założy watek o tym, że św. Jan Chrzciciel powinien się nazywać św. > Jan Bez Głowy, bo przecież nie chrzcił do śmierci... To tego nie dojda! O Salomei nie slyszaly (za malo w sieci!) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
vlastovka Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 17:25 Słowa panna używano dawniej w różnych znaczeniach, m.in. jako synonim dziewicy. Pomyśl np. o polskiej nazwie znaku zodiaku "virgo". Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 18:07 Dawniej - to bylo dawniej. Teraz jest teraz i stwierdzenie "zrodzony z panny(...)" jest nieprawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Najświętsza Maria PANNA 27.09.06, 22:58 Odpowiadasz na : nelsonek napisał: > Dawniej - to bylo dawniej. Teraz jest teraz i stwierdzenie "zrodzony z panny (.. > .)" jest nieprawdziwe. > To co, kasujemy całą staropolszczyznę w liturgii?:-) Bo na tej samej zasadzie" owoc żywota Twego - Jezus" nie znaczy (jak sądzą niektórzy) owoc "życia", a "umęczon pod Ponckim Piłatem" nie lokalizuje męki pod spodem ciała Poncjusza Piłata:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 13:47 Nie kasujemy jej. We wspolczesnej mowie uzywamy wspolczesnych slow. I tyle. Gdy slysze od kogos slowo "ksiezyc" wiem, ze chodzi mu o satelite Ziemi a nie o syna ksiecia. Podobnie z panna. Co do umeczon "pod Ponckim Pilatem": we wspolczesnym jezyku nie oznacza to tylko i wylacznie pod spodem ciala Poncjusza. A nawet jesli jednak nie oznacza to znaczy, ze uzywana w modlitwach polszczyzna jest bledna i prowadzi do blednych wnioskow. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetowa Re: Najświętsza Maria PANNA 28.09.06, 10:43 zrodzony z panny bez udziału ziemskiego ojca :P Odpowiedz Link Zgłoś
pyorunochron Oczywiscie, ze mezatka. Wiec kosciol klamie? 27.09.06, 19:54 0golone_jajka napisał: > Dlaczego panna? Przecież była mężatką! Oczywiscie, ze Maryja byla mezatka. A wiec kosciol katolicki klamie. Koscioly protestanckie nie twierdza zreszta chyba, ze Maryja byla panna. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin panna=dziewica 28.09.06, 00:08 Za słownikiem PWN: panna [...] 5. daw. «dziewica» W tym znaczeniu Maria była panną ("Maria zawsze dziewica"). Odpowiedz Link Zgłoś
alberto4 Re: panna=dziewica 28.09.06, 09:52 Czy była dziewicą albo czy może nam pomagać tudzież wstawiać się za... niektórymi - na to pytanie odpowiada poniższy link; Tylko 44 min i 25sekund www.alberto.pl/download/kaseta_zbiorcza_b.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: panna=dziewica 28.09.06, 13:48 Pokretne tlumaczenie. Wiesz czemu? Bo tak bylo DAWNIEJ. Teraz jest inaczej i dlatego tez panna jest blednym okresleniem Marii xtrin napisała: > Za słownikiem PWN: > panna > [...] > 5. daw. «dziewica» > > W tym znaczeniu Maria była panną Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryna65 Re: panna=dziewica 28.09.06, 16:09 no, ktoś wreszcie sięgnął do słownika, żeby wyjaśnić rzecz , która od początku była jasna. "błędne określenia Marii" ....hmmm, ciekawe.... Chyba ktoś tu rzeczywiście jedzie na marii... nelsonek napisał: > Pokretne tlumaczenie. Wiesz czemu? Bo tak bylo DAWNIEJ. Teraz jest inaczej i dl > atego tez panna jest blednym okresleniem Marii > > xtrin napisała: > > Za słownikiem PWN: > > panna > > [...] > > 5. daw. «dziewica» > > > > W tym znaczeniu Maria była panną Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: panna=dziewica 28.09.06, 16:20 Rzeczywiscie. Z pospiechu zle napisalem. Przy okazji wyszlo smiesznie.:) I tak nie zmienia to faktu, ze we wspolczesnym jezyku polskim nie uzywa sie okreslenia panna w stosunku do dziewicy. I wlasnie dlatego twierdzenie, ze Maria byla panna jest totalnym absurdem. Co jest bardziej niz oczywiste... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: panna=dziewica 28.09.06, 19:23 > I tak nie zmienia to faktu, ze we wspolczesnym jezyku polskim nie uzywa sie > okr eslenia panna w stosunku do dziewicy. I wlasnie dlatego twierdzenie, > ze Maria byla panna jest totalnym absurdem. Co jest bardziej niz oczywiste... Mylisz pojęcia. Nikt nie twierdzi, że Maria była panną we współczesnym rozumieniu. Po prostu po dziś dzień funkcjonuje określenie "Najświętsza Maria Panna" (NMP), a jest ono wiekowe i najprawdopodobniej wywodzi się właśnie z czasów, gdy "panna" oznaczało także dziewicę. Tak więc umocnione tradycją określenie "NMP" nie jest błędne, choć Maria była zamężna. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: panna=dziewica 28.09.06, 19:33 Gdy ktos obecnie twierdzi, ze Maria byla panna to oznacza to, ze nie byla ona zamezna. Co jest nieprawda. Nalezy zatem zmienic nazewnictwo. W przeciwnym razie taka postawa kupy sie nie trzyma... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: panna=dziewica 28.09.06, 20:33 Ale nikt nie twierdzi, że Maria była panną :). Po prostu funkcjonuje określenie NMP i tyle. Nie widzię w tym problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Język ewoluuje 29.09.06, 08:19 Tyle, że to nie oznacza, iż co chwile mamy zmieniać teksty biblijne :) Bo zgodnie ze slangiem współczesnej młodzieży Jezus to pewnie "ziomal", a Maryja - "fajna laska"... A za 10 lat znów inne słówka będa "cool" i "trendy"... I znów przepisujemy Biblię i wszystkie książki kk o doktrynie? Żeby było bardziej przystępnie i zrozumiale??? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Język ewoluuje 29.09.06, 08:25 Nie jestem jezykoznawca, ale wydaje mi sie, ze "ziomal" czy "fajna laska" uzywane sa w mowie potocznej. Takim jezykiem nie moze byc napisana Biblia. Co nie znaczy, ze nie wolno w niej nic zmieniac. Staropolskich okreslen, ktore obecnie znacza zupelnie co innego. We wspolczesnym polskim jezyku (nie mylic z mowa potoczna) slowo panna oznacza osobe zamezna. I tyle. Dltego tez uparte twierdzenie NMP jest totalnym nieporozumieniem. A moze nie tlumaczyc w ogole Biblii i rozpowszechniac ja w oryginale? Po co przekladac ja na jezyk polski (co bardzo slabo wychodzi, jak widac na przykladzie panny)? Zeby bylo przystepne? Po co motloch ma cos z tego rozumiec? Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Język ewoluuje 29.09.06, 08:36 Użyty przeze mnie zwrot o ziomalu byl celowym przejaskrawieniem, ale wiele wyrazów z mowy potocznej wchodzi do języka bardziej "oficjalnego". Jedne słowa zastepują inne... > A moze nie tlumaczyc w ogole Biblii i rozpowszechniac ja w oryginale? I co? Moher-babcia ma wierzyć tylko w to, co ksiądz klepie na ambonie??? Tylko co, jak i ksiądz jest totalnym durniem i opowiada bzdury??? Bo z niektórych kazań można wywnioskować że to w Biblii podają, np. na kogo należy głosować :))) Bynajmniej z oficjalną doktryną kk nie ma to nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Język ewoluuje 29.09.06, 08:44 Wlasnie: Biblie trzeba, nie tyle poprawiac, co dosyc czesto tlumaczyc. Bo jak stwierdziles jezyk ewoluuje. A gdy ewoluuje to pewne pojecia zmieniaja sie. Nauka pozostanie ta sama a i przekaz bedzie jasny zarowno dla profesora teologii jak i dla babci moherowej. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Język ewoluuje 29.09.06, 08:52 Ale p... A co z inną od Biblii literaturą? Mamy język "Bogurodzicy" uwspółcześnić, żeby młodzież nie miała problemów ze zwrozumieniem? Przepisać "Chłopów" i "Trylogię"? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Język ewoluuje 29.09.06, 08:59 Po co w ogole tlumaczyc Biblie? Po to by ludzie zrozumieli co w niej napisane? Biblia to (podobno) przeslanie i pochodzi (podobno) od Boga. A Trylogia to zwykla ksiazeczka (a wlasciwie trzy ksiazeczki:)). Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Język ewoluuje 29.09.06, 09:01 Ale żeby zrozumieć przesłanie, to chyba trzeba je najpierw przeczytać :) Raczej dziwnie jest jak sie rozmawia o czymś, czego sie nie czytało. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Język ewoluuje 29.09.06, 09:06 Nie ma znaczenia czy cos sie przeczytalo czy nie. Wazne jest, ze juz dawno przetlumaczono Biblie, pewne zwroty w niej uzyte zmenily znaczenie, a niektorzy uparcie twierdza, ze wszystko jest ok. Zreszta: sa tacy klerycy, ktorzy uwazaja, ze nalezy zmienic na wspolczesny jezyk zarowno Biblie jak i modlitwy zachowujac ich znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Język ewoluuje 29.09.06, 09:30 > Zreszta: sa tacy klerycy, ktorzy uwazaja, ze nalezy zmienic na wspolczesny jezy > k zarowno Biblie jak i modlitwy zachowujac ich znaczenie. Ostatnio chyba był zmieniany tekst "Ojcze nasz" :) I była wielka kłótnia o to czy "winy" czy "długi"... PS - wersji "ojcze nasz" do odmawiania w pacierzu nie zmienili. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Język ewoluuje 29.09.06, 09:38 Podobnie - Biblii nie zmienili. Dzieki temu mamy tam takie kwiatki jak NMP. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Język ewoluuje 29.09.06, 09:53 Ejże... Pokaż mi ten fragment Biblii Tysiąclecia, gdzie dosłownie figuruje ten tytuł. Bo chyba mi wzrok zaszwankował :D Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Język ewoluuje 29.09.06, 09:55 To juz modlitwy nie powstaly na podstawie Biblii? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Język ewoluuje 29.09.06, 09:56 To juz doktryna kk jest niezgodna z Biblia? Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Język ewoluuje 29.09.06, 10:08 Credo, w którym masz "urodzonego z Maryi Panny" nie jest modlitwą :) To wyznanie wiary :) Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Język ewoluuje 29.09.06, 13:21 Na jedno wychodzi. Wiara w to, ze Maryja byla panna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ant a co to ża różnica, ile maryj było pannami ??? IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.06, 22:59 mnóstwo... :) Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Maria 29.09.06, 13:17 Maria była dziewicą do momentu urodzenia Jezusa, potem miała dzieci z Józefem. Nie wiem po co robić z niej "najświętszą zawsze dziewicę" i narażać Kościół Katolicki na śmieszność, tak jak by tych dzieci nie miała i oprócz tego była bezgrzeszna. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Dowody :) 29.09.06, 13:23 > Maria była dziewicą do momentu urodzenia Jezusa, potem miała dzieci z Józefem. Proszę o dowody na podstawie literatury, bo jakoś dziwnym trafem do Jerozolimy pojechali tylko z 12-letnim Jezusem, a pod krzyżem Maria stała sama jak palec. Żadnych innych dzieci przy niej nie było! Że Jezus kazał sie zaopiekować swojemu ulubionemu uczniowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wylogowana Re: Dowody :) IP: *.hsd1.ma.comcast.net 29.09.06, 14:16 blad.logowania napisała: > Jezus kazał sie zaopiekować swojemu ulubionemu uczniowi Tez 12-latkowi??? :P Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Dowody :) 29.09.06, 14:21 Gość portalu: wylogowana napisał(a): > blad.logowania napisała: > > Jezus kazał sie zaopiekować swojemu ulubionemu uczniowi > > Tez 12-latkowi??? :P Ano własnie tu juz wkraczamy w dzieje Apostolskie i funkcjonowanie wspolnot w Kościele... Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Dowody :) 29.09.06, 14:21 Ile miał lat Jezus, gdy go ukrzyżowali? 12? Nie zadawaj idiotycznych pytań i czytaj ze zrozumieniem. Bo na odpowiadanie na prowokacje w stylu nudzących sie małolatów nie mam ochoty. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Dowody :) 29.09.06, 15:02 blad.logowania napisała: > Proszę o dowody na podstawie literatury, bo jakoś dziwnym trafem do Jerozolimy > pojechali tylko z 12-letnim Jezusem, a pod krzyżem Maria stała sama jak palec. > Żadnych innych dzieci przy niej nie było! Że Jezus kazał sie zaopiekować swojem > u > ulubionemu uczniowi. 1. Nie tylko wiemy, że Jezus miał braci i siostry z Nowego Testamentu, ale tez znamy imiona jego braci. Byli nimi:Jakub, Jozes, Juda i Szymon. Ew.Sw. Marka 6:1-4. Z tego fragmentu wiemy, że był wtedy w swoich rodzinnych stronach. 2. Poza tym w samym fragmencie mówiącym o małżeństwie Marii i Józefem jest wyraźna informacja, że Józef nie spał z nią DOPOKI nie urodził sie Jezus.Ew.Sw. Mat.1:25. 3. W Ew. Mat 12:46-50 czytamy że matka wraz z braćmi przyszła do Jezusa i chcieli z nim rozmawiać, a on ich nie przyjął. 4. W Ew. Jana 7:1-13 jest napisane, że nawet bracia Jezusa nie wierzyli w niego, mysląc ze cuda ktore czynił robił dla sławy. 5. Z Dziejów Apostolskich 1:14 dopiero dowiadujemy się, ze bracia Jezusa uwierzyli w Niego dopiero po jego zmartwychwstaniu i byli z matką w czasie wybierania dwunastego apostoła. Nie jest napisane dlaczego nie było ich przy matce, kiedy Jesus umierał na krzyżu. A to, że Jezus chciał zeby Marią zaopiekował się Jan, nie znaczy ze nie miała dzieci. Jezus zgubił się w drodze z Jerozolimy i Maria z Józefem cały dzień myśleli ze jest wsrod podróżnych. Nie jest napisane, że mieli wtedy inne dzieci, ale wiedzac ze poźniej, kiedy Jezus miał 30lat mieli ich conajmniej sześcioro (czterech synów i conajmniej dwie córki, bo mówili "siostry" w liczbie mnogiej, w czasie gdy Jezus miał 12 lat mogli miec juz z małe dzieci, ktorymi sie zajmowali i być może dlatego cały dzień nie zwracali uwagi, czy jest posrod nich. Ale to już wnioskuję sama, bo Biblia wyraźnie nic takiego nie mówi. Co do reszty nie ma co sie sprzeczać, bo jest to oczywiste, że nie pozostawia wątpliwości. Pytanie jest inne, po co ktoś chciałby ukryć ten fakt? Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Dowody :) 29.09.06, 15:13 > 1. Nie tylko wiemy, że Jezus miał braci i siostry z Nowego Testamentu, ale tez > znamy imiona jego braci. Byli nimi:Jakub, Jozes, Juda i Szymon. Ew.Sw. Marka > 6:1-4. Z tego fragmentu wiemy, że był wtedy w swoich rodzinnych stronach. Tyle, że Jakub, Juda i Szymon - to też imiona jego Apostołów. Więc tytuł "brat" może być różnie interpretowany. > 3. W Ew. Mat 12:46-50 czytamy że matka wraz z braćmi przyszła do Jezusa i > chcieli z nim rozmawiać, a on ich nie przyjął. Wg jednej z interpretacji - kuzyni, nie bracia. Z kolei wg starej tradycji Maryja nie byłą pierwszą żoną Józefa. {patrz niżej] > Nie jest napisane dlaczego nie było ich przy matce, kiedy Jesus umierał na > krzyżu. Własnie to jest najbardziej zastanawiające. > Nie jest napisane, że mieli wtedy inne dzieci, ale > wiedzac ze poźniej, kiedy Jezus miał 30lat mieli ich conajmniej sześcioro > (czterech synów i conajmniej dwie córki, bo mówili "siostry" w liczbie mnogiej, Kiedy zmarł Józef? Od tego by trzeba zacząć :) Z kolei stara tradycja, że Józef był starszy od Maryi załatwiała to w bardzo ładny sposób. Te siostry i bracia - to dzieci Józefa z pierwszego małżeństwa [a może nawet i małżeństw]. Skoro Józef ożenił sie po raz drugi, dzieci pierwszej żony znalazły sie pod opieką rodziny swojej matki. A pod krzyż sie nie musiały już fatygowac, no bo Maria to ich macocha :) Nigdzie nie jest powiedziane, że Jezus jest "pierworodnym" dla józefa, jest "pierworodnym" dla Maryi :) Szukamy dalej? ;-) > w czasie gdy Jezus miał 12 lat mogli miec juz z małe dzieci, ktorymi sie > zajmowali i być może dlatego cały dzień nie zwracali uwagi, czy jest posrod > nich. Ale to już wnioskuję sama, bo Biblia wyraźnie nic takiego nie mówi. > Co do reszty nie ma co sie sprzeczać, bo jest to oczywiste, że nie pozostawia > wątpliwości. > Pytanie jest inne, po co ktoś chciałby ukryć ten fakt? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Dowody :) 29.09.06, 15:32 blad.logowania napisała: > Tyle, że Jakub, Juda i Szymon - to też imiona jego Apostołów. > Więc tytuł "brat" może być różnie interpretowany. Nie potrzeba tego interpretować inaczej, bo wszystkie inne fragmenty Biblii potwierdzają, ze byli to jego bracia, a nie kto inny. > Z kolei wg starej tradycji Maryja nie byłą pierwszą żoną Józefa. {patrz niżej] > > > Nie jest napisane dlaczego nie było ich przy matce, kiedy Jesus umierał n > a > > krzyżu. > Własnie to jest najbardziej zastanawiające. Nie wiemy ile lat miał Józef i nie jest napisane ze miał wcześniej żonę. Uprzejmie proszę, jesli dyskusja ma być konstruktywna, o pozostanie przy jedynym sprawdzonym źródle jakim jest Pismo Swiete i nie platanie nie sprawdzonych informacji pochodzacych z przekazów ustnych, tradycji itp. > > > Nie jest napisane, że mieli wtedy inne dzieci, ale > > wiedzac ze poźniej, kiedy Jezus miał 30lat mieli ich conajmniej sześcioro > > > (czterech synów i conajmniej dwie córki, bo mówili "siostry" w liczbie mn > ogiej, > Kiedy zmarł Józef? Od tego by trzeba zacząć :) To może napisz, jesli wiesz, kiedy umarł Jóżef o ile wiesz to z Biblii. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Dowody :) 29.09.06, 15:37 Poza tym, należy czytać kontekst...a z niego wynika ze byli synami Marii. Mk. 6.3-4)„Czyż nie jest to cieśla, syn Marii, a brat Jakuba i Józefa, i Judasa, i Szymona? A jego siostry – czyż nie są tu wśród nas?. I zaczęli się nim gorszyć”. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Dowody :) 30.09.06, 10:41 gintaras2 napisała: > Poza tym, należy czytać kontekst...a z niego wynika ze byli synami Marii. > Mk. 6.3-4)„Czyż nie jest to cieśla, syn Marii, a brat Jakuba i Józefa, i > Judasa, i Szymona? A jego siostry – czyż nie są tu wśród nas?. I zaczęli > się > nim gorszyć”. Odrozniasz straozytna greke i wspólczesny polski(ktory jest średnio dobrym tłumaczeniem)? Ja mam w domu dwa tlumaczenia Biblii: tysiąclatke i tlumaczenie z greki. Wierz mi ,ze wiele pojedynczych słów i wyrazen zupłenie sie rozni i zupelnie inaczej (moim zdaniem w grece "głebiej" )odbiera. Tu nie trzeba nawet wiedzy tylko troche logiki i dobrej woli... Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Dowody :) 30.09.06, 21:41 Na szczescie nie jest to jedyny fragment mówiący o rodzinie Jezusa, jesli ten cie nie przekonuje. Mat.1:25 mówi, że Jóżef z Marią, po urodzeniu Jezusa, współzyli ze soba. Przy całej dobrej woli, nie rozumiem dlaczego miałby nie kochać sie z wlasna zona. Przeczytałam na stronie katolickiej "mateusz", wypowiedz zakonnika na ten temat. Napisał: "Pokazywanie na tekstach biblijnych Maryi jako zwykłej kobiety mającej zwykłą rodzinę pochodzi od Protestantów, którzy nie chcą uznać Maryi jako Bożej Rodzicielki i Współodkupicielki zbawienia. Uznanie Maryi za Bogurodzicę prowadzi bowiem do uznania Jej za Niepokalaną, a więc bez grzechu. Protestanci nie chcą takiego stanowiska katolików uznać, więc szukają w Piśmie potwierdzenia zwykłości Maryi jako matki dzieci, żony. Ja na tych samych tekstach chciałem wykazać, że jest możliwa inna interpretacja." 1. Maria nie była zwykłą kobietą, była wybranką Bożą, ktorą sobie Bóg zaplanował od początku, zeby zacząc wszystko od poczatku. Kiedy Adam z Ewą zgrzeszyli, Bóg zapowiedział ze jest ratunek i chodziło własnie o Jezusa, ktory zwyciezy szatana. Dlaczego temu ojcu wydaje sie że nikt oprocz katolików i prawosławnych nie wierzy w to co na ten temat mówi Biblia? 2. Fakt ze Maria miala dzieci z Józefem nie czyni jej wcale mniej wybranej lub bardziej grzesznej. Była prawowita zona Jozefa, a seks w małżenstwie nie jest grzechem, jest przyjemnoscią ktora dał nam Bog. To ze Maria z Jozefem sypiali ze soba wiemy na pewno z Ew. Mateusza. 3. Maria była grzeszna tak jak wszyscy inni ludzie oprocz Jezusa. Dlatego uwierzyła w Jezusa i była po Jego smierci czescią Koscioła, gdzie dostała odkupienie grzechów we krwi Syna. Czytamy o tym na poczatku Dziejów Apostolskich. Gdzie jest wrod Apostołów razem ze swoimi synami. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Dowody :) 01.10.06, 18:04 gintaras2 napisała: > Na szczescie nie jest to jedyny fragment mówiący o rodzinie Jezusa, jesli ten > cie nie przekonuje. Mat.1:25 mówi, że Jóżef z Marią, po urodzeniu Jezusa, > współzyli ze soba. Przy całej dobrej woli, nie rozumiem dlaczego miałby nie > kochać sie z wlasna zona. Mt 1,25 nie mówi ,ze ze soba wspózyli po slubie. Słowo "az' takze zostało wytłumaczone w wypowiedziach ,które podałam. Nie mozesz strozytnej greki dokładnie przekładac na wspólczesny polski. Juz w francuskim wyrazenie to brzmi zupełnie inaczej. A dlaczeg o ludzie opuszczaja swoje narzeczone i ida do klasztorów zamkniętych? dlaczego sw. Piotr porzucił zone aby chodzic za Jezusem?Przeciez jego malzenstwo nie bylo grzechem.Czemu Jezus się nie ożenił jak to robił kazdy porzadny prawowity Zyd?Przecież by nie zgrzeszył, wprost przeciwnie, mialby lepszy posłuch.Czemu tylu świetych wsród małzonków decydowalo się na "białe malżenstwa"??? czy Ty rządzisz Duchem świetym i Jego drogami? Przeczytałam na stronie katolickiej "mateusz", > wypowiedz zakonnika na ten temat. Napisał: > "Pokazywanie na tekstach biblijnych Maryi jako zwykłej kobiety mającej zwykłą > rodzinę pochodzi od Protestantów, którzy nie chcą uznać Maryi jako Bożej > Rodzicielki i Współodkupicielki zbawienia. Uznanie Maryi za Bogurodzicę > prowadzi bowiem do uznania Jej za Niepokalaną, a więc bez grzechu. Protestanci > nie chcą takiego stanowiska katolików uznać, więc szukają w Piśmie > potwierdzenia zwykłości Maryi jako matki dzieci, żony. Ja na tych samych > tekstach chciałem wykazać, że jest możliwa inna interpretacja." > > 1. Maria nie była zwykłą kobietą, była wybranką Bożą, ktorą sobie Bóg > zaplanował od początku, zeby zacząc wszystko od poczatku. Kiedy Adam z Ewą > zgrzeszyli, Bóg zapowiedział ze jest ratunek i chodziło własnie o Jezusa, ktory > > zwyciezy szatana. Dlaczego temu ojcu wydaje sie że nikt oprocz katolików i > prawosławnych nie wierzy w to co na ten temat mówi Biblia? Problemem jest nie czlowiek ,a interpretacja Biblii, kóra nie "jest do prawatnycvh objasnien" o czym te tysiace zborów protestanckich ,ktore a nauce wzajemnie sobie przecza zapomniały. I taka to "miłośc" do Słowa Bozego.Bardzo wybiórcza i wygodna. > > 2. Fakt ze Maria miala dzieci z Józefem nie czyni jej wcale mniej wybranej lub > bardziej grzesznej. Była prawowita zona Jozefa, a seks w małżenstwie nie jest > grzechem, jest przyjemnoscią ktora dał nam Bog. To ze Maria z Jozefem sypiali > ze soba wiemy na pewno z Ew. Mateusza. Otóz nie wiemy. Jest wile poszlak ,ze nie zyli ze soba ,a Ty znow funademntalnie próbujesz interpterowac jedno wyrazenie. > > 3. Maria była grzeszna tak jak wszyscy inni ludzie oprocz Jezusa. Dlatego > uwierzyła w Jezusa i była po Jego smierci czescią Koscioła, gdzie dostała > odkupienie grzechów we krwi Syna. Czytamy o tym na poczatku Dziejów > Apostolskich. Gdzie jest wrod Apostołów razem ze swoimi synami. Z bracmi,choc pod wzgledem duchowym jak najbardziej synami. Ty tez jestes jej synem. W mojej wspólnocie tez mam braci i siostry-tak na siebie mówimy, ok. 40 osob. Ciekawe co na to moja mama... Pozdrowiania. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Dowody :) 01.10.06, 18:58 ejkuraczek napisała: > Mt 1,25 nie mówi ,ze ze soba wspózyli po slubie. Słowo "az' takze zostało > wytłumaczone w wypowiedziach ,które podałam. Nie mozesz strozytnej greki > dokładnie przekładac na wspólczesny polski. O ile wiem to nie pisałam na forum nic na temat swojej znajomości greki, aramejskiego lub hebrajskiego, wiec dlaczego wypowiadasz sie na temat mojej znajomosci oryginalnych pism? Co według ciebie miałby wtedy znaczyć fragment Mat.1:24, jesli 1:24 mówi, że Józef przyjął zonę swoją? > A dlaczego ludzie opuszczaja swoje narzeczone i ida do klasztorów zamkniętych? Nie mam zielonego pojęcia, skoro o takiej formie czczenia Boga nie ma słowa w Biblii. Można za to przeczytać jak Bóg naprawde chce zeby go czcić. > dlaczego sw. Piotr porzucił zone aby chodzic za Jezusem?Przeciez jego > malzenstwo nie bylo grzechem. Na podstawie czego stwierdzasz ze Piotr porzucił zonę. Czyli według ciebie ktoś kto jedzie do pracy za granice na pare lat tez porzuca zonę? Wiemy ze Jezus podczas swojej pielgrzymki z apostołami uleczył tesciową Piotra, wiec wnioskujemy ze Piotr widywał sie ze swoja zoną w czasie podróżowania z Panem. Czemu Jezus się nie ożenił jak to robił kazdy > porzadny prawowity Zyd?Przecież by nie zgrzeszył, wprost przeciwnie, mialby > lepszy posłuch. Dziwne pytania zadajesz. A czy ty wierzysz ze Jezus jest Bogiem i ze według planu Bozego przyszedł na ten swiat zeby za nas umrzeć? Czemu tylu świetych wsród małzonków decydowalo się na "białe > malżenstwa"??? > czy Ty rządzisz Duchem świetym i Jego drogami? Nie chce oceniać osób ktore zyły po czasach apostolskich w dziwnych małżenstwach, na temat ktorych Biblia wypowiada sie jednoznacznie...pewnie dlatego ze był już kult Marii zwiazany z wiarą w to ze nie sypiała ze swoim mężem. Sama wiesz, że nawet mysleć takich rzeczy o Duchu świętym nie można, co dopiero mówić. Ja szanuje Ducha Bożego i kocham. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Maria 29.09.06, 13:17 Maria była dziewicą do momentu urodzenia Jezusa, potem miała dzieci z Józefem. Nie wiem po co robić z niej "najświętszą zawsze dziewicę" i narażać Kościół Katolicki na śmieszność, tak jak by tych dzieci nie miała i oprócz tego była bezgrzeszna. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Maria 29.09.06, 13:57 gintaras2 napisała: > Maria była dziewicą do momentu urodzenia Jezusa, potem miała dzieci z Józefem. > Nie wiem po co robić z niej "najświętszą zawsze dziewicę" i narażać Kościół > Katolicki na śmieszność, tak jak by tych dzieci nie miała i oprócz tego była > bezgrzeszna. Zdaje się,ze jedynym argumentem tego pana jest jednostajne powtarzanie plotek zaczerpiniętych z Faktów i mitów czym faktycznie naraza sie na smiesznosc . Czy tu jest z kim gadac? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Maria 29.09.06, 15:09 Tej pani:-) Proszę wyjaśnij mi, po przeczytaniu dowodów z Biblii, dlaczego małżeństwo miałoby ze sobą nie sypiać po tym jak urodził sie Jezus (choć jest wyraznie napisane, ze zaczeli ze sobą sypiać) Nie mieli do dyspozycji antykoncepcji, wiec mieli dzieci (co jest niepodważalne). Z tego co wiem to Kościół katolicki tak bardzo chce ukryc ten fakt, kto wi z jakich pobudek, ze w przytoczonych przeze mnie wczesniej fragmentach Pisma Swietego, mowi ze chodzi o braci duchowych. Jesli tak mam rozumiec te fragmenty, to traca one wtedy sens. Co bracia z Marią przyszli do Jezusa, a on mówi, że Jego bracmi są ci ktorzy słuchają Jego słowa? Wiedział bowiem ze nawet jego bracia (synowie Marii i Jezusa) w niego nie wierza. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Maria 29.09.06, 15:50 Autor tekstu: Jerzy Sędziak; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3747 "Okazuje się jednak, że problem rodzeństwa Jezusa wcale nie jest skomplikowany i można go wyjaśnić tylko w oparciu o Nowy Testament, który często wymienia braci Jezusa. Tylko raz mówi o nich nie wspominając o ich matce Maryi (Jana 7,3- 5). Komentarz katolicki podaje, że to nie są bracia rodzeni Jezusa, lecz tylko kuzyni. Ale coś tutaj wyraźnie nie gra. Niejeden katolik, którego uczono, że Maryja aż do czasu wniebowstąpienia pozostała dziewicą, jest w kłopocie czytając Nowy Testament. Wyłania się z tego następujący obraz. Często widzi ją w towarzystwie nieswoich dzieci. Ci „kuzyni" uchwycili się spódnicy swojej „ciotki" jak rzep psiego ogona i nawet autorzy ewangelii nie mogą ich od niej oderwać. Dlatego pisząc o niej, muszą wspomnieć i o nich, lub odwrotnie. Wszystko to wydaje się tym bardziej dziwne, że do tego grona dołączyły się jeszcze siostry cioteczne Jezusa, choć widzimy je rzadziej. To zgrane, nierozłączne „kuzynostwo" wlecze się jak cień za Marią, swoją „ciotką". Widzimy ich razem z nią poszukujących Jezusa, lub w pomieszczeniu, gdzie oczekiwano zesłania Ducha Świętego na apostołów." "Aby pomóc katolickiemu czytelnikowi wybrnąć z kłopotu, zrozumieć w czym tkwi problem informuję, że ŻADNA spośród dwudziestu biblii mojego stałego zbioru, z wyjątkiem polskiej katolickiej Biblii Tysiąclecia, nie podaje w komentarzach, że chodzi tutaj o kuzynostwo Jezusa. Dlaczego tłumacze innych biblii nie wzięli pod uwagę takiej potencjalnej możliwości? Czy można posądzać tylu z nich o takie rażące niechlujstwo? Należałoby przecież liczyć się z tym, że wspomniani w ewangeliach i listach Pawła bracia Jezusa mogą nie być jego braćmi rodzonymi, tym bardziej, że sprawa dotyka pośrednio nie byle kogo, lecz samej matki Jezusa." Cały artykuł jest bardzo ciekawy, polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Maria 29.09.06, 21:01 Racjonalista jest przez zdecydowaną większość osób wierzących odrzucany jako źródło. Zapewne wiąże się to z logiczną krytyką dogmatów, a wiadomo że prawdziwy katolik trzyma się dogmatów jak tonący brzytwy Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Racjonalista 29.09.06, 22:59 Bo na tej stronie jest wiele prawdy, przede wszystkim w sprawach Biblii i katolickich nadużyc. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Racjonalista 29.09.06, 23:09 prawda w oczy kole więc lepiej udawać że jej nie ma :/ Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Racjonalista 30.09.06, 10:21 0golone_jajka napisał: > prawda w oczy kole więc lepiej udawać że jej nie ma :/ Jest coś takiego jak prawda, pólprawda i g...rawda. Nie wiem jakim autorytetem jest dla was pan Jerzy sędziak-czy jest to naukowiec, biblista z dobra znajomoscią greki, obyczajów strozytnych, moze chociaz historyk? podejrzewm jednak ,ze to czlowiek bez żadnej wiedzy o czym świdczy jego "naukowe" slownictwo: "coś tu jednak nie gra", " niechlujstwo" co wskazuje na emocjonalny chrakter tej wypowiedzi bez zadnych pojec teologicznych czy biblijnych. Wiec wybaczcie ale ja wole naukę na najwyzszym poziomie niz takie szczeniactwo. Poszukajcie w innych źródlach niz racjonaliscie,bo kilka razy przeczytawszy co tam jest napisane smialam sie do rozpuku widzac jak mozna grac na emocjach tych naiwnych iniewyksztalconych. Zresztą napisalam do nich podajac wyjasnienie do pewnego pseudoartykulu ktory tamn podali-oczywiscie brak druku i jakiegokolwiek odzewu-spróbujcie kiedys sami-polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Racjonalista 30.09.06, 10:43 na szybkiego znalazłam diwe wypowiedzi i dwie kontrwypowiedzi na którejs ze stron katolickich. Nie sa tu typowo naukowe wypowiedzi,raczej skierowane do laików przez przecietnych znawcow tematu,ale mysle ,ze dla was wystarczy;) www.mateusz.pl/pow/020532.htm Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Racjonalista 30.09.06, 11:32 ejkuraczek napisała: > na szybkiego znalazłam diwe wypowiedzi i dwie kontrwypowiedzi na którejs ze > stron katolickich. Nie sa tu typowo naukowe wypowiedzi,raczej skierowane do > laików przez przecietnych znawcow tematu,ale mysle ,ze dla was wystarczy;) > > www.mateusz.pl/pow/020532.htm To jest właśnie przykład, w jaki sposób chce sie ludziom wcisnąć, że Tradycja Krk i Biblia mówią o tym samym. Kobieta pyta, co jest dla nas ważniejsze, jesli Biblia mowi jedno, a Tradycja drugie. A Pan buduje jej wiare w brednie na podstawie podważania Słowa Bożego. Tam gdzie wszystkie inne przekłady Pisama Swiętego są zgodne co do fragmentów dotyczących rodziny Jezusa, Biblia Tysiąclecia jako jedyna pozostaje na to głucha. Wniosek jest jeden, pewnie tylko to po zeby dopasować Biblię do Tradycji, ktora jest raczej Tragedią katolików, oddalającą ich od Boga. To prawda, ze Zydzi tez mieli swoją tradycję, wszystko sie zgadza. Ale co mówił o tym Jezus, co mówił o tej tradycji własnie, ludzkich wymyslach na temat wiary i Boga? Ew. Marka7:6-9 "On zaś rzekł im: Dobrze Izajasz prorokował o was, obłudnikach, jak napisano: Lud ten czci mnie wargami ale serce ich daleko jest ode mnie. Daremnie mi jednak czesc oddaja, gloszac nauki ktore sa nakazami ludzkimi. Przykazania Boze zaniedbujecie, a ludzkiej nauki sie trzymacie. I mówił im: Chytrze uchylacie przykazanie Boże, aby naukę swoja zachowywać." Jezus sie z nimi nie patyczkował, z nami tez nie bedzie. Jesli sa watpliwosci, tylko Pismo Swiete powie nam prawde. Autor odpowiedzi, w pierwszym zdaniu, mowi ze rozmówczyni pytając o wiare zada namacalnych dowodów. Ale ona nie pyta o wiare, ona pyta prawdziwosc przekazu nauki katolickiej. Na dowód tego zacytuję z listu do Hebrajczyków 1.1-2 i 11.1 1:1-2 "Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków; Ostatnio u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez ktorego takze wszechswiat stworzył" Nie ma wiec w dzisiejszych czasach proroków posłanych od Boga. Prorocy byli potrzebni przez Jezusem. Teraz to On sam do nas mówi, przez swoje Słowo, od momentu spisania Pisma przez Apostołów. W zwiazku z tym ktokolwiek by "prorokował" w imieniu Bożym, czy to przywódca jakiejs organizacji, Papież, nie mówi od Boga. Chyba ze tylko naucza, a nie prorokuje i to zgodnie ze Słowem Bozym, wtedy mozemy czuć sie bezpieczni, choc nadal wykazywać czujnosc. 11:1 "A wiara jest pewnoscią tego czego sie spodziewamy, przeswiadczeniem o tym czego nie widzimy" Czyli wiara dotyczy przede wszystkim pewności, że Jezus zyje choc go nie widzimy i ze przyjdzie po nas w odpowiednim czasie. Ale najważniejsze z tego wszystkiego to to ze "WIARA TEDY JEST ZE SŁUCHANIA, A SŁUCHANIE PRZEZ SŁOWO CHRYSTUSOWE" Rzym.10:17 Wiary nie ukształtuje czcze gadanie o tym czy Maria, miała wiecej dzieci, czy nie. Biblia mówi ze miała, co zrobic z taką informacją? Wypada przyjąć jako pewnik. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Racjonalista 30.09.06, 13:30 gintaras2 napisała: > ejkuraczek napisała: > > > na szybkiego znalazłam diwe wypowiedzi i dwie kontrwypowiedzi na którejs > ze > > stron katolickich. Nie sa tu typowo naukowe wypowiedzi,raczej skierowane > do > > laików przez przecietnych znawcow tematu,ale mysle ,ze dla was wystarczy; > ) > > > > www.mateusz.pl/pow/020532.htm > > To jest właśnie przykład, w jaki sposób chce sie ludziom wcisnąć, że Tradycja > Krk i Biblia mówią o tym samym. Kobieta pyta, co jest dla nas ważniejsze, jesli > > Biblia mowi jedno, a Tradycja drugie. A Pan buduje jej wiare w brednie na > podstawie podważania Słowa Bożego. Tam gdzie wszystkie inne przekłady Pisama > Swiętego są zgodne co do fragmentów dotyczących rodziny Jezusa, Biblia > Tysiąclecia jako jedyna pozostaje na to głucha. Wniosek jest jeden, pewnie > tylko to po zeby dopasować Biblię do Tradycji, ktora jest raczej Tragedią > katolików, oddalającą ich od Boga. Tradycja wynika z Biblii. Juz sama Biblia to tradycja-powstała na podstawie słow i doswidczen ludzi bedacych blisko Chrystusa,niekoniecznie fizycznie(św. Paweł Jezusa w ogołe nie znał).Niedokładnie przeczytałes to co podałam-tam nie ma nic takiego ,ze tradycja a Biblia sa w sobie sprzeczne. Tradycja jest przekazem wiary przez byłe pokolenia az od czasow prorokow. Biblii nie napisal Pan Bóg...;) > > To prawda, ze Zydzi tez mieli swoją tradycję, wszystko sie zgadza. Ale co mówił > > o tym Jezus, co mówił o tej tradycji własnie, ludzkich wymyslach na temat wiary > > i Boga? > Ew. Marka7:6-9 > "On zaś rzekł im: Dobrze Izajasz prorokował o was, obłudnikach, jak napisano: > Lud ten czci mnie wargami ale serce ich daleko jest ode mnie. > Daremnie mi jednak czesc oddaja, gloszac nauki ktore sa nakazami ludzkimi. > Przykazania Boze zaniedbujecie, a ludzkiej nauki sie trzymacie. > I mówił im: Chytrze uchylacie przykazanie Boże, aby naukę swoja zachowywać." Sam Jezus dal przykazania ktorych chrzescijanie sie trzymaja. Sugerujesz ,ze dał je po to aby ich nie przestrzegac? Faryzeizm zas to powierzchowna wiara 'dla oka ludzkiego" a nie dla Boga, o tym mowi Jezus. > > Jezus sie z nimi nie patyczkował, z nami tez nie bedzie. Jesli sa watpliwosci, > tylko Pismo Swiete powie nam prawde. Powie,ale trzeba je znac w calosci a nie kilka fragmentów i interpretowac je tak ja mi to pasuje "na własną zgubę" jak pisał św. Piotr.Po zatym trzyba znac jeszcze język strozytna greke, historię, obyczaje Zydów, specyfike tamtych czasów itd.. Z twoim mysleniem prawopodobnie dziwisz się,ze Jagiełlo nie uzył broni nuklearnej przeciwko Krzyzakom...;) > > Autor odpowiedzi, w pierwszym zdaniu, mowi ze rozmówczyni pytając o wiare zada > namacalnych dowodów. > Ale ona nie pyta o wiare, ona pyta prawdziwosc przekazu nauki katolickiej. Tyle,ze nauka katolicka bierze sie z wiary, my wierzymy w to co powiedzial Jezus . > Na dowód tego zacytuję z listu do Hebrajczyków 1.1-2 i 11.1 > 1:1-2 "Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców > przez proroków; Ostatnio u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego > > ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez ktorego takze wszechswiat stworzył" > > Nie ma wiec w dzisiejszych czasach proroków posłanych od Boga. Prorocy byli > potrzebni przez Jezusem. Teraz to On sam do nas mówi, przez swoje Słowo, od > momentu spisania Pisma przez Apostołów. > W zwiazku z tym ktokolwiek by "prorokował" w imieniu Bożym, czy to przywódca > jakiejs organizacji, Papież, nie mówi od Boga. Chyba ze tylko naucza, a nie > prorokuje i to zgodnie ze Słowem Bozym, wtedy mozemy czuć sie bezpieczni, choc > nadal wykazywać czujnosc. List do Habrajczykow mówi o tym,ze proroctwa starego Testamentu wypelnily się w Chrystusie,a nie ,ze nie bedzie juz ludzi pod wpływem Ducha św. (bo to jest prorokowanie),bo tu mozna obalic cale dzieje Apostolskie i cale dzieje Koscioła w ogole. Nie rozumiesz słów: "prorok". O fragmentarycznej znajomosci Pisma św. juz pisałam. Co do wspólczesnych proroków prponuje chocby 1 List do Koryntian : 1 Kor 14, 1-39, do Efezjan Ef 4, 10-16 > 11:1 "A wiara jest pewnoscią tego czego sie spodziewamy, przeswiadczeniem o tym > > czego nie widzimy" > Czyli wiara dotyczy przede wszystkim pewności, że Jezus zyje choc go nie > widzimy i ze przyjdzie po nas w odpowiednim czasie. > > Ale najważniejsze z tego wszystkiego to to ze "WIARA TEDY JEST ZE SŁUCHANIA, A > SŁUCHANIE PRZEZ SŁOWO CHRYSTUSOWE" Rzym.10:17 > Wiary nie ukształtuje czcze gadanie o tym czy Maria, miała wiecej dzieci, czy > nie. Biblia mówi ze miała, co zrobic z taką informacją? Wypada przyjąć jako > pewnik. Nie , i o tym mowi 1 Kor 13,1-.... Wiedza nie rodzi wiary. Ale Ty wciaz ze swoim fanatycznym rozumieniem Pisma sw.... > Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Racjonalista 30.09.06, 21:06 ejkuraczek napisała: > Tradycja wynika z Biblii. Juz sama Biblia to tradycja-powstała na podstawie > słow i doswidczen ludzi bedacych blisko Chrystusa,niekoniecznie fizycznie(św. > Paweł Jezusa w ogołe nie znał).Niedokładnie przeczytałes to co podałam-tam nie ma nic takiego,ze tradycja a Biblia sa w sobie sprzeczne. Tradycja jest > przekazem wiary przez byłe pokolenia az od czasow prorokow. Biblii nie napisal > Pan Bóg...;) Tradycja, o ktorej mówił Sw. Paweł w 1Kor 11:2 to nie to samo co tradycja Krk, ktora czesto nie znajduje potwierdzenia w Pismie Swietym. Tradycja biblijna to nauczanie biblijne, a nie niś czego w Biblii nie ma. Trudno sie dziwić, ze w dzisejszym swiecie, w ktorym jest tyle Kosciolów i tylke roznych denominacji szukam najpewniejszej informacji. Czytam Pismo Swiete od wielu lat, nie na wyrywki, ale bardzo wnikliwie i z zaciekawieniem. W podanym przez ciebie linku ani autorka listu, ani ojciec, ktory jej odpowiada, oczywiscie nie dowodza roznic pomiedzy tradycja i Biblią, ale mnie taki wniosek po przeczytaniu nasunął sie sam. Piszesz, ze Biblii nie napisał Pan. Wyjasnij mi w takim razie co rozumiesz, że to, ze "całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki"2Tm 3:16 > List do Habrajczykow mówi o tym,ze proroctwa starego Testamentu wypelnily się w Chrystusie,a nie, ze nie bedzie juz ludzi pod wpływem Ducha św. (bo to jest > prorokowanie),bo tu mozna obalic cale dzieje Apostolskie i cale dzieje Koscioła > w ogole. > Nie rozumiesz słów: "prorok". Cały Nowy Testament mówi o tym, że proroctwa Starego Testamentu wypełniły sie w Chrystusie. Fragment z listu do Hebrajczyków 1:1-3 mówi dokładnie o tym, że prorocy już nie są potrzebni, bo wypełniło się to czego chciał Bóg. Dlatego nie wierzę w proroków w dzisiejszych czasach. Kosciół Jezusa Chrystusa nie potrzebuje już ich, bo wszystko zostało spisane. Poza tym Jezus sam jest Głową Koscioła, a zbory są autonomiczne i nie ma nad nimi ziemskiej zwierzchnosci. Wystarczą biskupi i inni starsi zborów. Jesli czytasz Biblię to wiesz, ze własnie tak opisywali Kościół Apostołowie. Jezus jest Słowem Bożym, które zamieszkało wsrod nas. On wziął od Ojca to co przekazał Apostołom, którzy pod natchnieniem Ducha Swietego spisywali słowa Pana. Apostołowie przestrzegają tez ze jesliby nawet przyszedl anioł z Nieba i nauczał inaczej niż oni to nie może być prawda. Do momentu spisania Nowego Testamentu, działy sie różne rzeczy pod działaniem Ducha Swietego dla chwały Pana, bo nie było ewangelii. Potem to nie było już potrzebne, bo była Biblia, w ktorej jest napisane wszystko co jest nam potrzebne, aby wierzyć ze Jezus jest Synem Bożym.Nowy Testament jest Zywym Słowem, bo Jezus zmartwychwstał. W ewangelii Jana w rozdziale 20 i wersecie 30 jest napisane " i wiele innych cudów uczynił Jezus wobec uczniów, ktore nie sa spisane w tej księdze. Te zas są spisane abyscie wierzyli ze Jezus jest Chrystusem, Synem Boga i abyscie wierzac mieli zywot w imieniu Jego." > O fragmentarycznej znajomosci Pisma św. juz pisałam. Co do wspólczesnych > proroków prponuje chocby 1 List do Koryntian : 1 Kor 14, 1-39, do Efezjan Ef 4, 10-16 Przed spisaniem ewangelii ludzie potrzebowali potwierdzenia ze strony Apostołów, współwyznawców, stąd prorokowali, mowili jezykami (tak jak w dniu zesłania Ducha Swietego) i wkładali na siebie rece, teraz takie cuda nie sa nam już potrzebne do wiary. Nie mówię, że cuda nie moga sie zdarzyć, ale Biblia ostrzega równie z przed cudami, mówiąc ze nie wszystkie cuda pochodzą od Boga.Mt 24:24 Mają oddalac ludzi od prawdy. Może własnie dlatego Bóg nie chce cudów i proroków obecnie, bo to rozprasza ludzi. Zydzi też domagali sie znaków, pamietasz co im Jezus odpowiadał, napewno. Apostołow też miało byc tylko 12. Wiemy, że apostołowie musieli mieć specjalne kwalifikacje, ze nie kazdy mógl być apostołem. Możemy sie o tym dowiedziec z fragmentu o wyborze 12 apostoła przez losowanie, w miejsce Judasza. > Ale Ty wciaz ze swoim fanatycznym rozumieniem Pisma sw.... To nie fanatyzm, tylko gorliwość dla Słowa Bożego:-) Tobie też zycze wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Racjonalista 01.10.06, 17:55 Zanim Ci odpisze cos mi przyszło do głowy...czy wierzysz,ze Jezus jest Bogiem? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Racjonalista 01.10.06, 18:37 Wierzę, ze Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym, Słowem ktore na poczatku było u Boga i ktore stało sie ciałem. Tak wierzę, że Jezus jest Bogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Racjonalista 30.09.06, 10:55 Nie potrzeba teologa zeby wiedzieć co jest "przegięciem" i manipulacją prawdy biblijnej. Dobra nowina jest łatwa, tu cytat, "dla prostaczków". W związku z tym, po to zeby sie na jej temat wypowiadac nie potrzeba naukowca, tylko kogos kto czyta Biblię i widzi, ze w powszechnym nauczaniu jest wiele nieprawdy. Dla mnie osobiscie prawdą jest Biblia. Jest to natchnione Słowo Boże, ktore nawet przepisywane wielokrotnie przez inteligentnego skrybę, nie zmieniło swojej wartości, bo czuwa nad tym sam Jezus, ktory jest własnie tym Słowem i Prawdą. Prawdziwa jest tylko ta informacja, ktorą Bóg Ojciec przekazał Synowi, on swoim Apostołom, a oni nam. Jesli jakas informacja pochodzi od zwykłego człowieka, musi być od razu z tym skonfrontowana. Wiele rozłamów w Kosciele dzieje sie za sprawa niepokornych, ktorym sie wydaje ze z prawda biblijną mozna isc na kompromis. Biblia mowi nam ze zostaniemy rozliczeni z tego, czy uwierzylismy w Ojca i w Syna i czy podążalismy w Jego ślady. Wiec jesli jeden fragment Pisama, mówiący o zbawieniu jest "kto wyzna Pana bedzie zbawiony", a drugi ze "kto uwierzy i ochrzczony zostanie, bedzie zbawiony", to znaczy ze trzeba zrobic i to i to! (Ale zaraz znajda sie tacy co powiedza, to sa poprostu dwa sposoby na zbawienie; łatwiej nam bedzie wprowadzac ludzi w zgromadzenie jesli poprosimy ich tylko o wyznanie, kiedy sa rozemocjonowani modlitwa lub spiewem. Lub przyjdzie ktos i powie, to co ze w Biblii jest napisane, ze biskupi i diakoni sa zobligowani do posiadania zony i dzieci wierzacych, aby mozna było ocenic ich prace na podstawie ich bliskich, to co?! To trzeba raczej chronić majątek kościelny i zabronić biedakom sie zenic, narażając ich na grzech!? Nie ma dla takiego zachowania zadnej ulgi i zrozumienia) W taki sposób powstaja wypaczenia Słowa Bożego. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Racjonalista 30.09.06, 13:36 gintaras2 napisała: > Nie potrzeba teologa zeby wiedzieć co jest "przegięciem" i manipulacją prawdy > biblijnej. Dobra nowina jest łatwa, tu cytat, "dla prostaczków". W związku z > tym, po to zeby sie na jej temat wypowiadac nie potrzeba naukowca, tylko kogos > kto czyta Biblię i widzi, ze w powszechnym nauczaniu jest wiele nieprawdy. > > Dla mnie osobiscie prawdą jest Biblia. Jest to natchnione Słowo Boże, ktore > nawet przepisywane wielokrotnie przez inteligentnego skrybę, nie zmieniło > swojej wartości, bo czuwa nad tym sam Jezus, ktory jest własnie tym Słowem i > Prawdą. > > Prawdziwa jest tylko ta informacja, ktorą Bóg Ojciec przekazał Synowi, on swoim > > Apostołom, a oni nam. Jesli jakas informacja pochodzi od zwykłego człowieka, > musi być od razu z tym skonfrontowana. Wiele rozłamów w Kosciele dzieje sie za > sprawa niepokornych, ktorym sie wydaje ze z prawda biblijną mozna isc na > kompromis. Biblia mowi nam ze zostaniemy rozliczeni z tego, czy uwierzylismy w > Ojca i w Syna i czy podążalismy w Jego ślady. Wiec jesli jeden fragment Pisama, > > mówiący o zbawieniu jest "kto wyzna Pana bedzie zbawiony", a drugi ze "kto > uwierzy i ochrzczony zostanie, bedzie zbawiony", to znaczy ze trzeba zrobic i > to i to! (Ale zaraz znajda sie tacy co powiedza, to sa poprostu dwa sposoby na > zbawienie; łatwiej nam bedzie wprowadzac ludzi w zgromadzenie jesli poprosimy > ich tylko o wyznanie, kiedy sa rozemocjonowani modlitwa lub spiewem. Lub > przyjdzie ktos i powie, to co ze w Biblii jest napisane, ze biskupi i diakoni > sa zobligowani do posiadania zony i dzieci wierzacych, aby mozna było ocenic > ich prace na podstawie ich bliskich, to co?! To trzeba raczej chronić majątek > kościelny i zabronić biedakom sie zenic, narażając ich na grzech!? Nie ma dla > takiego zachowania zadnej ulgi i zrozumienia) W taki sposób powstaja wypaczenia > > Słowa Bożego. To wszytsko co napisełas jest tylko potwierdzeniem jak wązny jest Kościól, jego jednośc, zachowywanie tradycja i uczenie sie od tych, ktorzy doswidczaja i zyją blisko Boga. Nie wiem czemu tak wielu ludzi próbuje oddzielic katolików od Biblii. Ja poswiecam dziennie okolo pól godziny na medytację Słowa Bozego ,nie mowiac juz o tym ,ze jest ono czytane codziennie w kazdym kosciele na mszy sw. I nie fragmtarycznie ,ale w całosci: liturgia jest ulozona tak ,ze w ciagu 3 lat pprzeczytana jest cala Biblia,wszystkie fragmenty w czasie mszy. Nie masz racji mowiac o apostołach ,ze nie byli to zwyczajni ludzie: zarówno oni ,jak i ich nastepcy byli to zwyczajni ,grzeszni ludzi, ktorzy dzięki pokorze,a nie doskonalosci byli blisko Boga.I nie masz racji,ze teraz nie ma ludzi ,ktorzy nie sa apostolami ,prorokami i nauczycielami,co nie znaczy,ze oni zmianiaja Pismo sw, ale zglebiaja jego tresc.Czego takze Ci z serca zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Paradoks 30.09.06, 22:21 >Dla mnie osobiscie prawdą jest Biblia. Jest to natchnione Słowo Boże, ktore >nawet przepisywane wielokrotnie przez inteligentnego skrybę, nie zmieniło >swojej wartości, bo czuwa nad tym sam Jezus, ktory jest własnie tym Słowem i >Prawdą. Biblia jest prawdą botak napisano w Biblii. Nawet mój czterolatek wie, że nie należy zawsze wierzyć słowu pisanemu. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Paradoks 30.09.06, 23:01 Dla mnie to nie jest paradoks, raczej precenens. Wierzę, ze Jezus zmartwychwstał, ze był Synem Bozym, Zbawicielem i ze przyjdzie po mnie, zeby mnie zabrac do Ojca. Zycie jest duzo prostrze i przyjemniejsze dzieki tej wierze:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Paradoks 01.10.06, 17:52 0golone_jajka napisał: > >Dla mnie osobiscie prawdą jest Biblia. Jest to natchnione Słowo Boże, ktor > e > >nawet przepisywane wielokrotnie przez inteligentnego skrybę, nie zmieniło > >swojej wartości, bo czuwa nad tym sam Jezus, ktory jest własnie tym Słowem > i > >Prawdą. > > Biblia jest prawdą botak napisano w Biblii. Nawet mój czterolatek wie, że nie > należy zawsze wierzyć słowu pisanemu. Ale w jakies słowo pisane wierzysz? Chce Ci zdradzic tajemnicę: 2 plus 2 wcale nie jest 4.... To zmowa matematyków od tysiącleci, pisza ksiązki ,ze 2+2 =4 wmawiając to naiwnym ludziom... Prawda jest inna ,ale ludzie nie chca znac prawdy!!! ;) > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obrzezany Re: Paradoks IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 19:08 Różnica jest taka, że to że 2+2=4 wynika z ogólnie przyjętej umowy, która ma ułatwić życie. Poza tym ja sam mogę to sprawdzić licząc cokolwiek. A jak sprawdzić prawdziwość Biblii? Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Paradoks 02.10.06, 18:22 Biblii się nie sprawdza. Proboszcz zawszw ma rację. Tym bardziej, że Biblia została zdjęta z Kościelnego Indeksu Ksiąg Zakazanych dopiero w 1066 roku. A więc przeciętny katol (o ile był oiśmienny) nie miał żadnych szna sprawdzenia, na ile sukienkowy podbierając mu jaja w imię Boga nie robi go w bambuko. A na ile to się zmieni ło na dzień dzisiejszy, wystarczy popatrzeć na Kaczoland ;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Najświętsza Maria PANNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 17:00 Nie znam Bibli na tyle, żeby się tu mądrzyć ale wiele razy Józef jest przedstawiany jako OPIEKUN Jezusa i... Maryi. Opiekun, może nie tylko w kwestii bezpieczeństwa i finansów. Może Maryja nie współżyła ze swoim mężem po ślubie. Może do końca życia pozostała panną pod tym względem? Może to nie chodzi o stan prawny ale faktyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Re: Najświętsza Maria PANNA IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.10.06, 17:43 Jezus nie napisal Biblii.... Przekazywal ustna Tradycje. Jezeli protestanci wola o Tradycji czytac w Biblii to prosze: 2 Thessalonians 2:15 (Swieta Tradycja) “So then, brethren, stand firm and hold to the traditions which you were taught by us, either by word of mouth or by letter. “ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Re: Najświętsza Maria PANNA IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.10.06, 17:47 A co do Marii: Luke 1:46-49 (Mary) “And Mary said, ‘My soul magnifies the Lord, and my spirit rejoices in God my Savior, for he has regarded the low estate of his handmaiden. For behold, henceforth all generations will call me blessed; for he who is mighty has done great things for me, and holy is his name.’” Nawet "Zdrowaski" sa z Biblii!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Re: Najświętsza Maria PANNA IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.10.06, 17:48 I o Kosciele: Timothy 3: 14-15 (The Church) “I hope to come to you soon, but I am writing these instructions to you so that, if I am delayed, you may know how one ought to behave in the household of God, which is the church of the living God, the pillar and bulwark of the truth. “ Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Najświętsza Maria PANNA 01.10.06, 17:53 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): > I o Kosciele: > > Timothy 3: 14-15 (The Church) > > “I hope to come to you soon, but I am writing these instructions to you s > o that, > if I am delayed, you may know how one ought to behave in the household of God, > which is the church of the living God, the pillar and bulwark of the truth. > 220; jestes pewny ,ze kazdy protestant zna angielski?;) Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Protestanci 01.10.06, 23:46 Jestem chrześcijanką, ale przeciw niczemu ani nikomu nie protestuje. Nie jestem wiec protestantką:-) W waszych postach wszyscy są albo katolikami albo protestantami:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Re: Najświętsza Maria PANNA IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.10.06, 06:16 > jestes pewny ,ze kazdy protestant zna angielski?;) Sa odnosniki. Mozna przeczytac po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Najświętsza Maria PANNA 01.10.06, 23:54 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): > I o Kosciele: > > Timothy 3: 14-15 (The Church) > > “I hope to come to you soon, but I am writing these instructions to you s > o that, > if I am delayed, you may know how one ought to behave in the household of God, > which is the church of the living God, the pillar and bulwark of the truth. > 220; Do czego sie odniósł w tych slowach Paweł? Do przełożonych zborów, o których sa wczesniejsze wersy od 1-13. Czy to nie ciekawe? Tradycja biblijna mówi, ze starsi zboru, biskupi i diakoni maja miec zone i dzieci wierzace. Paweł tłumaczy tez z jakiego powodu tylko ci spełniają kwalifikacje do kierowania Kosciołem. Tradycja ludzka zamieniła ten nakaz w celibat i zakaz małżenstw... Gdzie jest prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Re: Najświętsza Maria PANNA IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.10.06, 04:05 > wczesniejsze wersy od 1-13. Czy to nie ciekawe? Tradycja biblijna mówi, ze > starsi zboru, biskupi i diakoni maja miec zone i dzieci wierzace. Paweł > tłumaczy tez z jakiego powodu tylko ci spełniają kwalifikacje do kierowania > Kosciołem. Tradycja ludzka zamieniła ten nakaz w celibat i zakaz małżenstw... > Gdzie jest prawda? Pawel nie mowi o "zborach" mowi o "Kosciele zywego Boga" nie o kosciolach, zborach , sektach, denominacjach etc. Prawda jest taka ze "Pismo nie jest do indywidualnej interpretacji". Protestanci nie maja autorytetu i kazdy moze interpretowac jak chce, zalozyc sekte jaka chce wbrew modlitwie Chrystusa "aby byli jedno". Co do celibatu, prawda jest taka ze Chrystus zyl w celibacie, Pawel zyl w celibacie. Gdzie jest prawda??? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Najświętsza Maria PANNA 02.10.06, 18:16 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): > Pawel nie mowi o "zborach" mowi o "Kosciele zywego Boga" nie o kosciolach, > zborach , sektach, denominacjach etc. Oczywiście, ze Paweł nie mówił o denominacjach, tylko o Kościele Jezusa Chrystusa. Kościół Jezusa Chrystusa składa się natomiast z niezależnych od siebie, autonomicznych zborów Chrystusowych. Określenie "zbory Chrystusowe" znajdujemy np. w liście do Rzymian 16:16 w ktorym Paweł pisze, tak: "Pozdrówcie jedni drugich pocałunkiem świętym. Pozdrawiają was zbory Chrystusowe". Wskaż mi, proszę w ktorym miejscu uważasz moją wcześniejszą wypowiedź w tym kontekscie za nadużycie lub własna interpretację Pisma? Dodam jeszcze, ze listy do Koryntian, list do Galacjan w pozdrowieniach skierowane są do tych zborów. Pierwszy Kościół właśnie tak wyglądał. Zbory łączyło Słowo Chrystusowe. Każdy zbór wsród ktorego mozna było wyłonić mężczyzn z kwalifikacjami do bycia starszymi, miał radę starszych i o tym wszystkim dowiadujemy sie z Nowego Testamentu (1Tym.3:1-13 i Tyt.1:5-9) Jesli tak wyglądał Kościół na początku, Jezus przez apostołów przekazał nam ten nakaz, dlaczego dzis mialby wygladać inaczej? Prawda jest taka ze "Pismo nie jest do > indywidualnej interpretacji". Protestanci nie maja autorytetu i kazdy moze > interpretowac jak chce, zalozyc sekte jaka chce wbrew modlitwie Chrystusa "aby > byli jedno". Ależ, czy mniemasz, ze chrześcijanie nie chcą jedności? Skąd taki pomysł? To ze nie chcemy przyjąć tradycji Krk, wzietej z chmór, to nie znaczy ze nie chcemy jednosci. My glosimy jednosc przez powrot do źrodła, dla ludzi dobrej woli. Ja nie należę do protestantów, ale do chrzescijan. Nie chcę zmiany Krk, ale głoszę dobrą nowinę, taką jaką możemy znaleźć na stronicach Pisma. O tych którzy nie wierzą, że Pismo Swiete jest jedynym autorytetem w sprawach wiary i wiedzy na temat Boga możemy sie tylko modlić i prosić o ich dobre sumienie. Kościół ma być Chrystusowy, jedyną Głową tego Kościoła ma być Chrystus. Kościół Chrystusowy, ktorego jestem czescią, działa na podstawie zalecen apostołów i działa sprawnie i dobrze. Oprócz rady starszych w poszczególnych zborach, nie ma zadnej nadziemskiej zwierzchnosci dla wszystkich zborow. Wszelką wiedze na temat tego jak powinnismy postepować znajdujemy w Biblii i to nas wszystkich łączy, oprócz tego ze jestesmy wszyscy nowymi stworzeniami w ciele Jezusa Chrystusa. W praktyce wygląda to tak, że zbory rożnią sie miedzy sobą tylko w drobnych sprawach, w których Pismo nie dokońca jest sprecyzowane np. na wschodzie kobiety noszą nakrycia na głowach, a na zachodzie nie noszą. Niektórzy starsi zborów uważają ze jest to zalecenie które dotyczy też nas, a niektórzy ze była to sprawa specyficzna dla Koryntu, z wiadomych przyczyn. Jak widać z tej praktyki, co do wiary, chrztu, nabożeństwa i funkcjonowania Kościoła wszystkie zbory sie zgadzają, wiec nie ma mowy o indywidualnej interpretacji. Zagrożenie indywidualną interpretacją jest wieksze w takiej organizacji, ktora ma władzę na ziemi, ktora dyktuje odgornie "zasady wiary". Zagrożenie to jest niemal pewne, kiedy nie można tych zasad potwierdzić w Biblii. Co do celibatu, prawda jest taka ze Chrystus zyl w celibacie, Pawe > l > zyl w celibacie. Gdzie jest prawda??? Apostołowie wskazali wyraźnie ze mężczyźni kierujący Kościołem muszą być żonaci, a Ty podajesz mi argumenty, ktore byłyby do przyjęcia gdyby nie było takiego wyraźnego nakazu. Co do Chrystusa możemy sie tylko domyslać, dlaczego nie zwiazał się na ziemi. Paweł tłumaczy dlaczego nie chciał się związać małżenstwem. Nie robi jednak z tego dla nas nakazu, ani zakazu. Pisze, że ktoś niezwiazany małżenstwem może według niego lepiej wypełniać służbę Panu, bo w małżenstwie mysli sie czesto o problemach dnia codziennego. Jest jednak jeden warunek! Pozostanie samotnym tylko wtedy jest dobre jesli nie prowadzi do porządania i grzechu. Paweł pisze wyraźnie, jesli nie mozemy wytrwac w tym stanie nie narazając siebie lub innych na grzech, wstąpmy w małżenstwo. Musi być w tym zachowana wolna wola. Gdzie jest wolna wola księzy w tej materii, abstahując od nakazu małżenstwa dla osób starających sie o urząd biskupa i diakona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Re: Najświętsza Maria PANNA IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.10.06, 04:34 >Pierwszy Kościół właśnie tak wyglądał. Zbory >łączyło Słowo Chrystusowe. Przekazywane przez Apostolow. Interpretowane przez Apostolow pod przywodztwem Piotra. Jak podkreslasz, juz wtedy byly spory o slowo Chrystusowe. Niemniej Piotr mowil ze "pismo nie jest do indywidualnej interpretacji". Zbory robia dokladnie na odwrot. Kazdy interpretuje wg wlasnego widzimisie. > Chrystusa. W praktyce wygląda to tak, że zbory rożnią sie miedzy sobą tylko w > drobnych sprawach, w których Pismo nie dokońca jest sprecyzowane Nie wydaje mi sie: jehowici czy mormoni to nie takie "drobne sprawy". Jest to przyklad do czego prowadzi interpretacja Biblii bez uznania autorytetu wynikajacego z sukcesji apostolskiej. Poniewaz zbory nie uznaja zadnych autorytetow wiec roznia sie w sprawach zasadniczych: aborcji, rozwodow, eutananazji, ilosci sakramentow, Maryi etc. Tymczasem koscioly prawoslawne i katolicki maja te sama nauke sakramentalna. Kosciol ormianski datuje sie do sw. Tomasza Apostola. Zbory nie moga dojsc do ladu w sprawach bardzo zasadniczych i uwazaja ze dopiero Luter mial racje. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Najświętsza Maria PANNA 03.10.06, 11:50 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): > >Pierwszy Kościół właśnie tak wyglądał. Zbory > >łączyło Słowo Chrystusowe. > > Przekazywane przez Apostolow. Interpretowane przez Apostolow pod przywodztwem > Piotra. Jak podkreslasz, juz wtedy byly spory o slowo Chrystusowe. Skoro tak, to czemu nie korzysta się tylko z tej nauki, ktora jest zapisana w Biblii i ktorą nam pozostawili apostołowie, tylko wymysla sie inne rozwiązania? O jakim przywództwie Piotra mówisz, czy o tym ze najczęsciej zabierał głos wsród apostołow? Jesli o takim przywództwie to zgadzam się. Jezus nie chciał, żeby apostołowie spierali się o to ktory z nich jest największy, wyjaśnił im co maja robić zeby sie wywyższyć, mieli sobie służyć i tego mógł dokonać każdy z nich, a nie sam Piotr. Mk.9:33-35 No i oczywiście wyznanie Piorta o Jezusie. W rozmowie z Jezusem, Piotr wyznał ze Jezus jest Chrystusem, wiadomo, ze do zbawienia i aby wejsc do Koscioła Pana, oprócz wiary i chrztu potrzebne jest własnie takie wyznanie, o czym czytamy Rzym.10:9-10, 1Tym.6:16, Dz.A.8:35-38 Wobec czego wiemy, czytając całe Pismo, ze Jezus na tym wyznaniu zbudował swój Kościół. Nie na Piotrze! Czy Piotr za nas umarł, czy Chrystus? Poza tym już kompletną nadinterpretacją, o ktorą paradoksalnie oskarża sie chrześcijan, jest wywodzenie z tego fragmentu papiestwa. Niemniej > Piotr mowil ze "pismo nie jest do indywidualnej interpretacji". To znaczy, jak myslisz, co bedzie w tym kontekscie bliższe słowom Piotra, trzymanie sie tego co powiedział Jezus, apostołowie, czy słuchanie jakiś rzeczy ktorych nie można znaleść w Biblii? Moim zdaniem, jesli słuchamy innych zamiast Biblii, nie widzimy prawdziwej wartości Słowa Bożego i planu Jezusa, o ewangeliach i listach. Zbory robia > dokladnie na odwrot. Kazdy interpretuje wg wlasnego widzimisie. To nie jest własne widzimisie, tylko głeboka analiza tekstu biblijnego. Oczywiscie zdecydowanie łatwiej byłoby, gdy nie mamy informacji na jakis temat, wymyslic cos i próbować udowadniać ze wzieło sie to z Biblii, a jesli to by sie nie udawalo, wymyslic ze należy to do jakiejs tradycji. Tylko takie zachowanie oddala od Prawdy. Bo skoro wierzymy, ze Papież mówi prawdę, choc nie mozna tego potwierdzić, a w wielu przypadkach, vide celibat, mowi cos odwrotnego niz znajdujemy w instrukcjach, to czym to sie rozni od wyznawców Islamu, czy innych ktorym nie wystarczyło informacji zawartych w Pismie. > Nie wydaje mi sie: jehowici czy mormoni to nie takie "drobne sprawy". Ani Swiadkowie, ani Mormoni nie należą do zborów Chrystusowych, bo ich nauczanie nie jest zgodne z Pismem Świetym. Łatwo to im udowodnić. Ale nie chodzi o udowadnianie, tylko o to ze im tez trzeba głosic dobra nowine, bo zagubili sie gdziec w ludzkich wymyslach. Jest to > przyklad do czego prowadzi interpretacja Biblii bez uznania autorytetu > wynikajacego z sukcesji apostolskiej. Podaj mi prosze, wszystkie fragmenty Nowego Testamentu, mówiące o takiej sukcesji, bo o niczym takim nie wiem. Poniewaz zbory nie uznaja zadnych > autorytetow wiec roznia sie w sprawach zasadniczych: aborcji, rozwodow, > eutananazji, ilosci sakramentow, Maryi etc. Autorytetami Kościoła Chrystusowego jest Chrystus i Biblia. Czy jest cos prawdziwszego lub lepszego? Zaden ze zborow Chrystusowych korzystając tylko z Pisma i w Słowie Bozym pokładając swoją ufność, nie popiera aborcji i eutanazji. O samkamentach nic nie wiem, bo nie ma takiego słowa w Biblii. Co do rozwodów, Jezus doposcił rozwód z powodu wszeteczenstwa, zabranianie tego jest niezgodne z tym co powiedział. Oczywiscie jesli małżonkowie mogą sie pogodzić i rozwiazać sprawe bez rozwodu, tak jest napewno lepiej, ale Jezus pozostawil im wybór, ktorego pozbawia ludzi wiaracych Krk. Moze wiesz dlaczego, bo ja nie wiem? > Tymczasem koscioly prawoslawne i katolicki maja te sama nauke sakramentalna. > Kosciol ormianski datuje sie do sw. Tomasza Apostola. Zbory nie moga dojsc do > ladu w sprawach bardzo zasadniczych i uwazaja ze dopiero Luter mial racje. Ja wiem, ze Jezus miał rację. Nie interesuje mnie jakie zarzuty miał Luter wobec Krk. Nasz Kościół wywodzi sie od Jezusa Chrystusa, ze względu na jego imie jesteśmy chrzescijanami. Nie stawiaj Koscioła r-katolickiego w jednym rzędzie w Kosciołem prawosławnym, bo dobrze wiemy, ze nie ma miedzy nimi zgody, a zwalczają sie i rowno ze sobą konkurują. Roźni je tradycja. Ktora wiec tradycja, jest tą prawdziwą? Jesli chodzi o Koscioły, ktore korzystają tylko z autorytetu Pisma Świetego i nie dodając do niego nic i nic nie ujmując, jest im znacznie łatwiej sie porozumieć. W Warszawie takich Kościołow jest kilka: Kościół Chrystusowy, Kościół Zborów Chrystusowych, Ursynowska Społeczność Ewangeliczna oraz niektore grupy domowe. Doktrynalnie sa niemal jednakowe. Nie łączy nas zadna wspólna władza. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Przywództwo Piotra 03.10.06, 11:56 Tobie dam klucze do królestwa niebieskiego, cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie... Ojj, złotko, nie znamy Biblii, nie znamy... Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Klucze do Królestwa 03.10.06, 13:01 To właśnie wyróżniało apostołow od innych, ktorzy nie mieli mocy wiazania i rozwiazywania. Jezus dał tą możliwość wszystkim apostołom, nie tylko Piotrowi. Mt 18:18 "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie." Co do kluczy, to czy potrafisz powiedzieć, czym były te klucze do Królestwa? Pewnie cos co otworzy drogę do zbawienia, prawda? Lk 11:52 "Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli." Królestwo Boże, było w Izraelu, teraz jest w Kosciele Jezusa Chrystusa. Bo jestesmy przeniesieni juz za zycia, o ile wejdziemy do niego, "ze smierci, do zywota". Uczeni w piśmie, tak jak Piort i apostołowie, mieli klucze do Królestwa, ale zatrzymali je dla siebie, bo odbawrowali nauką Pisma, wieloma niepotrzebnymi przepisami. Piotr i apostołowie dzielili się nimi, stad wiemy co trzeba zrobić, aby stać sie uczestnikiem łaski. (podaję tu po jednym lub po dwa wersety, ale na każdy warunek zbawienia jest przynajmniej pięć fragmentów) Kolejność ich nie jest przypadkowa. Na poczatek wiara jest ze słuchania Słowa Bożego Rz 10:17"Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe." A tymi "kluczami" są: - wiara, bo bez wiary nie można podobać się Bogu Hbr 11:6 - żal za grzechy, upamiętanie Ew.Łuk.13:3, Dz.A.2:38 - wyznanie Rzym.10:9-10 - przyjęcie chrztu Dz.A. 10:46-48 - posłuszeństwo Ew.Mat.7:21, Hbr.5:8-9 Sam Piotr w swoich listach pisał o tym w tych fragmentach: 1Piotra 3:21, 2 Piotra 2:20-22 Może fragment o kluczach, ty rozumiesz tak, jak ci mówia zebyś rozumiał;-) Mam nadzieję, ze to co napiasałam wyjasnia ta kwestię. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Klucze do Królestwa 03.10.06, 13:16 Przepraszam,ze się wcinam,ale z innego forum zauwazylam,ze protestanci maja jedną ciekawą cechę :na dany fragment Ewangelii i związana z nia interpretację reaguja zupełnie niezwiąznymi z tematem innymi fragmentami, ktore absolutnie nie wyjasniają pierwszego oraz potokiem sloganów, które sa wprawdzie wyznaniem wiary ,ale nie dyskusją na poziomie dogmatycznym,teologicznym czy choćby filozoficznym. Mam nadzieję jednak ,że sa i tacy, którzy potrafia pisac merytorycznie i że zalezy to od rodzaju zboru i myslenia bądź niemyślenia pastorów. Dla uspokojenia podam,ze w KK tez zdarząją się wspólnoty, ktorzy zamiast myslenia, dociekania i dyskusji zarzucają ludzi sloganami-na szczęscie nie jest to reguła. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Klucze do Królestwa 03.10.06, 13:34 Czy te zarzuty sa skierowane do mnie?:-) Ja nie jestem protestantką;-) Poza tym wszystkie fragmenty ktory przytaczam dotyczą tego o czym piszę. W poście o kluczach, piszę wszystko "na temat". Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Klucze do Królestwa 03.10.06, 13:37 gintaras2 napisała: > Czy te zarzuty sa skierowane do mnie?:-) Ja nie jestem protestantką;-) A jakiego jesteś wyznania? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Klucze do Królestwa 03.10.06, 13:40 Jestem wyznania Chrystusowego:-) Należę do Kościoła Chrystusowego. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Klucze do Królestwa 03.10.06, 13:47 gintaras2 napisała: > Jestem wyznania Chrystusowego:-) Należę do Kościoła Chrystusowego. tzw "wolnomysliciele" czyli ci,którzy wolno myślą?;) W rzeczywistosci kolejne wyznanie Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Klucze do Królestwa 03.10.06, 13:55 Jakie kolejne wyznanie? To tak jakby powiedziec ze pierwszy Kosciół był sektą lub inna denominacją! Poza tym, nie widze powodu dla ktorego zasłuzyłam sobie zebys mnie obrażała, mówiąc ze wolno myslę:-) Nie wiem tez co ma czytanie Pisma Świetego i zaufanie do niego jako jedynego źrodła z wolnomyślicielstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Klucze do Królestwa 03.10.06, 14:16 gintaras2 napisała: > Jakie kolejne wyznanie? To tak jakby powiedziec ze pierwszy Kosciół był sektą > lub inna denominacją! > Poza tym, nie widze powodu dla ktorego zasłuzyłam sobie zebys mnie obrażała, > mówiąc ze wolno myslę:-) > Nie wiem tez co ma czytanie Pisma Świetego i zaufanie do niego jako jedynego > źrodła z wolnomyślicielstwem. Nie obrażam Cię, to żart, który niektórzy określają wolnomyslicieli. W rzeczywistosci nie ma czegos takiego jak wolnomyslicielstwo bo kazdy z nas zyje wg. jakiegos wychowania, tego co mówia i jak kształtuja nas inni, historia, zranienia, uprzedzenia, lęki itd. Pismo św. nalezy interpretowac przy tych zalożeniach z tegoz samego ,ze nie jest ona do prawatnych objaśnień i że brak jedności i jednomyslnosci w interpretacji nie jest z Ducha świetego. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Klucze do Królestwa 03.10.06, 14:31 Oczywiscie, ze tak. Zgadzam sie z tobą w 100%. I przepraszam, ze myslałam ze chcesz mnie obrazić:-) Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Klucze do Królestwa 03.10.06, 14:42 gintaras2 napisała: > Oczywiscie, ze tak. Zgadzam sie z tobą w 100%. I przepraszam, ze myslałam ze > chcesz mnie obrazić:-) a co dla Ciebie oznacza,ze nie jest do prywatnych objaśnień? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Klucze do Królestwa 03.10.06, 14:56 Naprzykał to, że Luter odrzucił list Jakuba, bo chciał udowodnic, ze zbawienie nie jest z uczynków. Albo to, ze Swiadkowie Jehowy pastwią sie nad Objawieniem Jana, zeby straszyc ludzi bliskim końcem, nie zwracając uwagi na to, ze tylko Ojciec zna dzien i godzinę, a my mamy byc caly czas gotowi. Albo Mormoni, ktorzy na swoich plakietkach maja napisane "starsi", a nie maja zon i dzieci wierzacych, zeby takowego uzywać. Albo te zgromadzenia, ktore przestrzegają zakonu, pomimo, ze przez niego nie mozna byc zbawoinym i dlatego został przez Jezusa przyblity do krzyza. Poznajemy ich po owocach. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 13:26 Rozumiem, ze Piotr jest dla Katolików, jakimś szczególnym autorytetem wśród apostołów, wiec odwołując się do tego co napisał w swoim pierwszym liście wskazuje na to, że zbory Kościoła mają być autonomiczne. 1P 5:1 "Starszych więc, którzy są wśród was, proszę, ja również starszy, a przy tym świadek Chrystusowych cierpień oraz uczestnik tej chwały, która ma się objawić: Paście trzodę Bożą, która jest między wami, nie z przymusu, lecz ochotnie, po Bożemu, nie dla brzydkiego zysku lecz z oddaniem, nie jako panujący nad tymi, którzy są wam poruczeni lecz jako wzór dla trzody." Piotr list swój kierował do "wychodźców rozproszonych po Poncie, Galacji, Kappadocji, Azji i Bitynii" wiec nie do jednego zboru, tylko do paru. Wspomnę też, jakie kwalifikacje muszą spełniać starsi zborów: 1Tm 3:2 "Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany, przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel" Tt 1:7 "Biskup bowiem jako włodarz Boży, powinien być nienaganny, nie samowolny, nieskory do gniewu, nie oddający się pijaństwu, nie porywczy, nie chciwy brudnego zysku" 1Tm 3:12 "Diakoni niech będą mężami jednej żony, mężami, którzy potrafią dobrze kierować dziećmi i domami swoimi" 1Tm 3:8 "Również diakoni mają być uczciwi, nie dwulicowi, nie nałogowi pijacy, nie chciwi brudnego zysku" I NIE MAJĄ BYĆ NAD TRZODĄ WŁADZĄ I PANOWAĆ NAD NIMI (j.w.) A jak inaczej nazwać "prowadnictwo" papieża i biskupów i innych w Krk których funkcje nie są nawet nawet wymienine w Biblii. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 13:31 gintaras2 napisała: > Rozumiem, ze Piotr jest dla Katolików, jakimś szczególnym autorytetem wśród > apostołów, wiec odwołując się do tego co napisał w swoim pierwszym liście > wskazuje na to, że zbory Kościoła mają być autonomiczne. > > 1P 5:1 "Starszych więc, którzy są wśród was, proszę, ja również starszy, a przy > > tym świadek Chrystusowych cierpień oraz uczestnik tej chwały, która ma się > objawić: Paście trzodę Bożą, która jest między wami, nie z przymusu, lecz > ochotnie, po Bożemu, nie dla brzydkiego zysku lecz z oddaniem, nie jako > panujący nad tymi, którzy są wam poruczeni lecz jako wzór dla trzody." > > Piotr list swój kierował do "wychodźców rozproszonych po Poncie, Galacji, > Kappadocji, Azji i Bitynii" wiec nie do jednego zboru, tylko do paru. Jednak kierował do nich jedną,zwartą naukę ,a nie oni sami wybierali sobie co z niej mają uznać za przedmiot wiary,a co nie.A tych drugich mówią inne fragmenty. > > Wspomnę też, jakie kwalifikacje muszą spełniać starsi zborów: > 1Tm 3:2 "Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany, > > przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel" > Tt 1:7 "Biskup bowiem jako włodarz Boży, powinien być nienaganny, nie > samowolny, nieskory do gniewu, nie oddający się pijaństwu, nie porywczy, nie > chciwy brudnego zysku" > 1Tm 3:12 "Diakoni niech będą mężami jednej żony, mężami, którzy potrafią > dobrze kierować dziećmi i domami swoimi" > 1Tm 3:8 "Również diakoni mają być uczciwi, nie dwulicowi, nie nałogowi > pijacy, nie chciwi brudnego zysku" > > I NIE MAJĄ BYĆ NAD TRZODĄ WŁADZĄ I PANOWAĆ NAD NIMI (j.w.) A jak inaczej > nazwać "prowadnictwo" papieża i biskupów i innych w Krk których funkcje nie są > nawet nawet wymienine w Biblii. Jak sam(a) napisałąs wystepuje słowo "biskup" "diakon" co występuje tez w KK, nie wiem czy wystepuje w zborach? Chyba sobie kopiesz gola do własnej bramki?;) nie wiem co oznacza słowo "papież" ale chętnie się dowiem, jesli ktos ma wiedzę. > Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 13:33 mika74 napisała: Juz rozumiem o co Ci chodzi, o słowo "władza",Oczywiście chodzi tu o służbe a nie o władzę. Odnosnie obowiązków biskupa przeczytaj Listy do Tymoteusza. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 13:44 Czemu wiec jeden fragment z listu do tymoteusza jest dobry do nauki, a inny nie? Bo z tego co wiem do fragmentu, o obowiązku bycia zonatym, w Biblii Tysiąclecia jest jakis przypis, mowiący o cofnieciu tego nakazu i o nie obowiązywaniu. Mozesz mi to wyjasnić? Historycznie umiem to wyjasnić, ale taka odpowiedcom katolicyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 13:49 gintaras2 napisała: > Czemu wiec jeden fragment z listu do tymoteusza jest dobry do nauki, a inny > nie? Bo z tego co wiem do fragmentu, o obowiązku bycia zonatym, w Biblii > Tysiąclecia jest jakis przypis, mowiący o cofnieciu tego nakazu i o nie > obowiązywaniu. Mozesz mi to wyjasnić? Mozesz mi napisać,gdzie jest cofniecie tego fragmentu? Bo w mojej Biblii on jest ,tyle,że nie mozna go interpretowac jako nakaz ożenku, tylko zakaz poligamii biskupów,zwłaszcza jak zestawimy inne fragmenty Biblii. > Historycznie umiem to wyjasnić, ale taka odpowiedcom katolicyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 13:58 Jak to gdzie jest cofniety? A wskaż mi żonatego biskupa katolickiego. To był nie tylko nakaz w tamtych czasach ale zawierał rowniez wykładnie, bo jest wytłumaczone dlaczego jest to wazne zeby starsi zboru byli zonaci. Skąd wiemy jak biskupi katoliccy poprowadza Kosciół jesli nie mozemy tego zobaczyc i sprawdzic ich na ich własnych rodzinach, czy ich dzieci wierzą w Jezusa? Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:05 1. Czy wszyscy Apostołowie byli żonaci? Czy wszyscy prorocy Starego Testamentu byli żonaci? 2. Czy razem z Piotrem [i innymi żonatymi] jego żona też chodziła za Chrystusem? Czy nie cierpiały na tym jego obowiązki jako męża i ojca? Równie dobrze można by zarzucić mega-hipokryzje św. Pawłowi :)) Pisze, że "biskup" ma być żonaty, sam - nie ma żony :P Obowiązek bycia żonatym zniesiono, bo było nie do pogodzenia prowadzenie dużych wspólnot i jednocześnie bycia mężem i ojcem w konkretnej rodzinie. To funkcjonowało, gdy grupka liczyła niewiele osób, bdy biskup miał pod opieką tysiące owieczek - nie dało sie jednocześnie być dobrym "pasterzem" i jednocześnie miec czas na obowiązki domowe. Z drugiej strony powstawały wspólnoty pustelników - początki zakonów. I wszyscy dostrzegli prosta zależność, należy nie mieć żony i dzieci, by w całości poświęcić sie na służbe Bogu. Jakoś nie przypominam sobie, aby protestancki pastor biegał z Komunią św. do chorych czy siedział w konfesjonale... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki jeden Re: Autonomiczne zbory Kościoła IP: *.chello.pl 03.10.06, 14:18 > Jakoś nie przypominam sobie, aby protestancki pastor biegał z Komunią św. do > chorych czy siedział w konfesjonale... Słabo znasz Kościoły protestanckie. U nas to normalne, że pastor odwiedza chorych w szpitalach i domach, a umówić się z nim na tzw. rozmowę duszpasterską (właściwie formę spowiedzi usznej) można w dowolnym czasie, gdy pasuje to obu stronom - jemu i wiernemu. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:21 Gość portalu: taki jeden napisał(a): > > Jakoś nie przypominam sobie, aby protestancki pastor biegał z Komunią św. > do > > chorych czy siedział w konfesjonale... > > Słabo znasz Kościoły protestanckie. U nas to normalne, że pastor odwiedza > chorych w szpitalach i domach, a umówić się z nim na tzw. rozmowę duszpasterską > > (właściwie formę spowiedzi usznej) można w dowolnym czasie, gdy pasuje to obu > stronom - jemu i wiernemu. Tak.Często pastorzy sa bardzo zapracowani bo mają jeszcze obowiazki wobec rodziny, prace i działanie w zborach. I to jest ta "rozterka" o jakiej pisał sw. Paweł chcąc aby "wszyscy byli tacy jak on" w sprawach rodziny. Widze to tez w wielu świeckich wspólnotach angazujacych się w ewngelizacje,myslę nawet,ze ze wzgledu na wielkosć KK i ilosc w nim pracy jest to juz nawet problem w Kościele. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:33 Ale pisał tez ze nie mogą byc wszyscy tacy jak on, bo ulegają pokusie. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:37 gintaras2 napisała: > Ale pisał tez ze nie mogą byc wszyscy tacy jak on, bo ulegają pokusie. tak, i dlatego małzeństwo nie jest grzechem. Ale nie jest tez nakazem.O tym jest dość dosłownie w Biblii. To juz problem a raczej sprawa wolności człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:40 Nie jest nakazem dla tych którzy nie ubiegaja sie o biskupstwo. Dla biskupów jest. Ale ubieganie sie o biskupstwo jest sprawą wyboru, dobrowolnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:41 gintaras2 napisała: > Nie jest nakazem dla tych którzy nie ubiegaja sie o biskupstwo. A jaki miałoby to miec sens? No chyba,ze Bóg daje przykazania bez sensu i to przez hipokrytów,ktorzy sami ich nie przestrzegają. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:34 Jakoś sobie nie przypominam aby pastor chodził z komunią do chorych :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki jeden Re: Autonomiczne zbory Kościoła IP: *.chello.pl 03.10.06, 19:31 blad.logowania napisała: > Jakoś sobie nie przypominam aby pastor chodził z komunią do chorych :P Mało wiesz, mało wiesz... I z tej niewiedzy robisz sobie szyld reklamowy - fatalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:30 blad.logowania napisała: > 1. Czy wszyscy Apostołowie byli żonaci? Czy wszyscy prorocy Starego Testamentu > byli żonaci? > 2. Czy razem z Piotrem [i innymi żonatymi] jego żona też chodziła za Chrystusem > Czy nie cierpiały na tym jego obowiązki jako męża i ojca? I znowu. Jest nakaz zeby starsi byli zonaci, czy nie ma? Paweł nie był starszym zadnego zboru, wobec czego nie musiał być zonaty, skoro nie chciał i nie prowadziło go to do grzechu porządania. A Piotr był starszym, wiemy tez ze był zonaty. Moze jego misja nie pozwalala mu wypełniac dobrze obowiązków męża, ale tego nie wiemy. Zony mają byc ulegle męzom. Jesli Piotr powiedział zonie ze od tej pory bede apostołem Panskim to ona napewno to zaakceptowała. Nie wiemy jak ich wspolne zycie wyglądało po smierci, zmartwychwstaniu i wniebowstapieniu Pana. > Równie dobrze można by zarzucić mega-hipokryzje św. Pawłowi :)) Pisze, że > "biskup" ma być żonaty, sam - nie ma żony :P Paweł był apostołem, a nie biskupem. Apostołow było 12 i po nich nikt nie był już obdażony tym mianem. > Obowiązek bycia żonatym zniesiono, bo było nie do pogodzenia prowadzenie dużych > wspólnot i jednocześnie bycia mężem i ojcem w konkretnej rodzinie. O czym ty mówisz? Nie bardzo rozumiem. Dla jednego zboru jest wielu starszych, a nie tylko jeden (oczywiscie, wybierani sa przez zgromadzenie wsrod tych ktorzy posiadaja kwalifikacje) To > funkcjonowało, gdy grupka liczyła niewiele osób, bdy biskup miał pod opieką > tysiące owieczek - nie dało sie jednocześnie być dobrym "pasterzem" i > jednocześnie miec czas na obowiązki domowe. To nie jest sprawa kompromisu, tylko zalecenie. Co nazywasz małym zgromadzeniem, a co duzym? W Zborach Koscioła Chrystusowego, jest na przykład w jednej "parafii" 3,5tys ludzi, 5tys. ludzi. Są zbory ktore mają kilkaset braci i siostr i takie ktore mają po kilkanascie. W niedziele wszyscy sa na nabożeństwie, powiedzmy 3,5 tys. ludzi. Starsi tych duzych, według mnie zborów nie maja problemów z pogodzeniem swoich obowiązków domowych z głoszeniem słowa, nauczaniem i doradzaniem. Dziala to bardzo dobrze, bo jest prowadzone przez Ducha. Czasem w jednym miescie jest po kilka, kilkanascie zborów KC. Wszystkie działają na tych samych zasadach, ufając w pozostawione wskazówki apostolskie. Wiec nie mów, prosze, ze tego sie nie da pogodzić. www.church-of-christ.org/, www.churchzip.com/ > Jakoś nie przypominam sobie, aby protestancki pastor biegał z Komunią św. do > chorych czy siedział w konfesjonale... Nie wiem, co robią protestanccy pastorowie. Dal mnie to wszystko jedno czy to katolicki ksiądz ktory nie postepuje wedlug Biblii, czy protestancki pastor:-) Luter tez nastawiając sie na poprawianie Krk, dopasował Pismo do własnej nauki, bo mu nie pasował list Jakuba. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:17 gintaras2 napisała: > Jak to gdzie jest cofniety? A wskaż mi żonatego biskupa katolickiego. > To był nie tylko nakaz w tamtych czasach ale zawierał rowniez wykładnie, bo > jest wytłumaczone dlaczego jest to wazne zeby starsi zboru byli zonaci. > Skąd wiemy jak biskupi katoliccy poprowadza Kosciół jesli nie mozemy tego > zobaczyc i sprawdzic ich na ich własnych rodzinach, czy ich dzieci wierzą w > Jezusa? Mozemy sprawdzic- po sobie. Sam św. Paweł pisał o "rodzeniu w bólach" członkow gmin chrześcijańskich.Pisał to o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:34 Ale apostołowi chodziło o taki rodzaj sprawdzania, a nie inny. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Obowiazek bycia żonatym? 03.10.06, 13:59 Nie :) Odnosi sie do sytuacji, że jeśli już jest żonaty, to niech będzie "mężem jednej żony", a nie rozwodnikiem - co w Cesarstwie Rzymskim było bardzo powszechne. Żeby być "trendy" należało co chwile zmieniać mężów/żony :P Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Obowiazek bycia żonatym? 03.10.06, 14:05 Co nie zmienia faktu, ze aby być biskupem trzeba być zonatym, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Obowiazek bycia żonatym? 03.10.06, 14:06 Właśnie nie ma takiego obowiązku. Rozróżnij między "trzeba" a "można" :) Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Obowiazek bycia żonatym? 03.10.06, 14:36 Jest napisane "niech będą", dla mnie to jednoznaczne z tym ze mają być. Jest tez wytłumaczone dlaczego, dla utwierdzenia nas w tym, ze sa to kwalifikacje, ktore muszi spełniac mężczyzna ubiegający sie o biskupstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Obowiazek bycia żonatym? 03.10.06, 14:40 gintaras2 napisała: > Jest napisane "niech będą", dla mnie to jednoznaczne z tym ze mają być. Jest > tez wytłumaczone dlaczego, dla utwierdzenia nas w tym, ze sa to kwalifikacje, > ktore muszi spełniac mężczyzna ubiegający sie o biskupstwo. Pamiętaj,ze w Biblii jest także ,ze komu ręka zawadza w dojściu do Królestwa Bozego ma ją obciąc. Jeśli bedziemy interpretowac Biblię bez odniesienia do innych fragmentow,ktore mówia na ten temat, innych wydarzeń, historii, obyczajowości ówczesnych ,at takze patrzac na "owoce" dojdziemy do róznych chorob duchowych i złudzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Obowiazek bycia żonatym? 03.10.06, 14:50 A czy ty potrafisz odróźnic podobienstwo, od tego kiedy apostoł wyraxnie zwraca sie z zaleceniem do wierzacych. ja potrafie, wiec i ty napewno to potrafisz. Wiadomo, ze mamy sie odcinac o tego przez co grzeszymy. Kosciół Jezusa Chrystusa ma dobre owoce, ale to musiałabys stwierdzic sama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Re: Autonomiczne zbory Kościoła IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.10.06, 15:57 > Czemu wiec jeden fragment z listu do tymoteusza jest dobry do nauki, a inny > nie? Bo z tego co wiem do fragmentu, o obowiązku bycia zonatym, w Biblii > Tysiąclecia jest jakis przypis, mowiący o cofnieciu tego nakazu i o nie > obowiązywaniu. Mozesz mi to wyjasnić? > Historycznie umiem to wyjasnić, ale taka odpowiedcom katolicyzmu. Po pierwsze, celibat jest dobrowolny. Oczywiscie, niektorzy protestanci chca zamiast celibatu malzenstwa gejow. Te "autonomiczne zbory" to wlasnie jehowici. W przeciwienstwie do mormonow opieraja sie na "autonomicznej" interpretacji Biblii. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 16:30 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): > Po pierwsze, celibat jest dobrowolny. Jest dobrowolny, ale czy może mąż i ojciec zostać biskupem, nie zostawiając oczywiscie swojej rodziny? Nie. Wiec zamienili to ze biskup musi miec zone i dzieci wierzace, na to ze jesli chce nim byc to nie moze. Zydzi tez robili takie rzeczy z prawem. Tak mówił o nich Jezus: Mk 7:6-9 "On zaś rzekł im: Dobrze Izajasz prorokował o was, obłudnikach, jak napisano: Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie. Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi. Przykazania Boże zaniedbujecie, a ludzkiej nauki się trzymacie. I mówił im: Chytrze uchylacie przykazanie Boże, aby naukę swoją zachować." Co ty na to? Nie pozostawił na nich suchej nitki. Oczywiscie, niektorzy protestanci chca > zamiast celibatu malzenstwa gejow. Te "autonomiczne zbory" to wlasnie jehowici. > W przeciwienstwie do mormonow opieraja sie na "autonomicznej" interpretacji Bib > lii. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 13:39 mika74 napisała: > Jednak kierował do nich jedną,zwartą naukę ,a nie oni sami wybierali sobie co z > > niej mają uznać za przedmiot wiary,a co nie.A tych drugich mówią inne fragmenty To też traktujemy właśnie Pismo Swiete jako zwarta całosc. > > I NIE MAJĄ BYĆ NAD TRZODĄ WŁADZĄ I PANOWAĆ NAD NIMI (j.w.) A jak inaczej > > nazwać "prowadnictwo" papieża i biskupów i innych w Krk których funkcje n > ie > są > > nawet nawet wymienine w Biblii. > Jak sam(a) napisałąs wystepuje słowo "biskup" "diakon" co występuje tez w KK, > nie wiem czy wystepuje w zborach? Chyba sobie kopiesz gola do własnej bramki?;) Wyraźnie odróźniłam biskupów i diakonów od innych. Poza tym taka funkcja jaką pełnią biskupi i diakoni w Krk nie jest ta ktora maja oni wykonywać rzeczywiscie, jako mężowie jednej żony i nie dla zysku. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 13:46 gintaras2 napisała: > mika74 napisała: > > > Jednak kierował do nich jedną,zwartą naukę ,a nie oni sami wybierali sobi > e co > z > > > > niej mają uznać za przedmiot wiary,a co nie.A tych drugich mówią inne > fragmenty > > To też traktujemy właśnie Pismo Swiete jako zwarta całosc. Tak,ale ale czym innym jest np. temat obowiązków biskupa a czym innym np. temat zwiastowania-nie przesadzajmy > > > > I NIE MAJĄ BYĆ NAD TRZODĄ WŁADZĄ I PANOWAĆ NAD NIMI (j.w.) A jak in > aczej > > > nazwać "prowadnictwo" papieża i biskupów i innych w Krk których fun > kcje n > > ie > > są > > > nawet nawet wymienine w Biblii. > > Jak sam(a) napisałąs wystepuje słowo "biskup" "diakon" co występuje tez w > KK, > > nie wiem czy wystepuje w zborach? Chyba sobie kopiesz gola do własnej > bramki?;) > > Wyraźnie odróźniłam biskupów i diakonów od innych. Poza tym taka funkcja jaką > pełnią biskupi i diakoni w Krk nie jest ta ktora maja oni wykonywać > rzeczywiscie, jako mężowie jednej żony i nie dla zysku. Otóż dokładnie ta. Biskupi i diakoni wykonuja dokładnie te funkcje, ktore opisane sa w Biblii To,ze mają byc jednej zony to riposta do wybierania w owczesnym świecie męzów w związkach poligamicznych (a nie nakaz ożenku, bo w takim razie Tymoteusz nie wypełniał tego prawa),a że dla zysku to Twój prywatny osąd,a nie żadna rzeczywistość > > Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:04 mika74 napisała: > To,ze mają byc jednej zony to riposta do wybierania w owczesnym świecie męzów w > > związkach poligamicznych (a nie nakaz ożenku, bo w takim razie Tymoteusz nie > wypełniał tego prawa),a że dla zysku to Twój prywatny osąd,a nie żadna > rzeczywistość > > Oczywiscie, ze Paweł nie nakazuje nikomu ożenku, mówi tylko ze inni, czyli ci ktorzy nie sa zonaci, a co dopiero poligamisci, nie moga być straszymi. Nie mogą zamować sie pasaniem trzody Panskiej. To jest nakaz apostolski dotyczacy tylko starszych. Duszpasterstwo Krk znieważa Słowo Boże. Probują oczywiście tłumaczyć sie tym, ze Paweł postanowił być sam, ze Jezus nie miał zony...wszystko to prowadzi do nadużyc i odwracania ludzi od tego nakazu. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:07 Sam Jezus w Ewangelii mówi o "bezżennych z wyboru, którzy mu służą" :P Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:38 Jest tez napisane, ze ci ktorzy zabraniają ożenku nie sa z Boga. 1Tm 4:3 "Zabraniają oni wstępować w związki małżeńskie, każą powstrzymywać się od spożywania niektórych pokarmów, mimo że stworzył je Bóg po to, by były spozywane z wdzięcznością przez tych, którzy żyją wiarą i są w posiadaniu prawdy." Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:12 gintaras2 napisała: > mika74 napisała: > > > To,ze mają byc jednej zony to riposta do wybierania w owczesnym świecie m > ęzów > w > > > > związkach poligamicznych (a nie nakaz ożenku, bo w takim razie Tymoteusz > nie > > wypełniał tego prawa),a że dla zysku to Twój prywatny osąd,a nie żadna > > rzeczywistość > > > > Oczywiscie, ze Paweł nie nakazuje nikomu ożenku, mówi tylko ze inni, czyli ci > ktorzy nie sa zonaci, a co dopiero poligamisci, nie moga być straszymi. Nie > mogą zamować sie pasaniem trzody Panskiej. > To jest nakaz apostolski dotyczacy tylko starszych. Duszpasterstwo Krk znieważa > > Słowo Boże. Probują oczywiście tłumaczyć sie tym, ze Paweł postanowił być sam, > ze Jezus nie miał zony...wszystko to prowadzi do nadużyc i odwracania ludzi od > tego nakazu. Rzeczywiscie jestes wolnomyslicielem,bo nawet protestant nie mógłby czegos takiego wymyslec. Faktem jest ,ze Jezus nie mial żony i faktem jest co mówił o bezżenstwie "dla krolestwa Bozego" ,faktem jest comówił św. Paweł na ten temat, nie tylko jak zył, faktem jest ,ze apostołowie robili wyrzuty Jezusowi ,że "zostawili wszytsko i poszli za nim", faktem jest co o takich ludziach mówił Jezus. W Ewangelii az się roi od takich cytatów, a Ciebie nagle olsniło,ze apostoł powinien byc zonaty, na co nie ma ani jednego fragmentu w Biblii chyba,ze przewrotnie zitepretujemy ten fragment.Zinterpretujemy aby podkopac autorytet KK a,nie zaeby zestawic z innymi fragmentami. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:46 mika74 napisała: > > Rzeczywiscie jestes wolnomyslicielem,bo nawet protestant nie mógłby czegos > takiego wymyslec. > Faktem jest ,ze Jezus nie mial żony i faktem jest co mówił o bezżenstwie "dla > krolestwa Bozego" ,faktem jest comówił św. Paweł na ten temat, nie tylko jak > zył, faktem jest ,ze apostołowie robili wyrzuty Jezusowi ,że "zostawili > wszytsko i poszli za nim", faktem jest co o takich ludziach mówił Jezus. W > Ewangelii az się roi od takich cytatów, a Ciebie nagle olsniło,ze apostoł > powinien byc zonaty, na co nie ma ani jednego fragmentu w Biblii chyba,ze > przewrotnie zitepretujemy ten fragment.Zinterpretujemy aby podkopac autorytet > KK a,nie zaeby zestawic z innymi fragmentami. Nie apostoł tylko biskup! Apostołow było 12! Po nich nie ma juz apostołow, pisałam o tym wczesniej. Apostołem nie jest sie z własnego wyboru. Przeczytaj prosze, o wyborze Macieja na Apostoła zamiast Judasza. Co mówili, ze musi to byc ktos kto chodzil z nimi od momentu chrztu Jezusa przez Jana, widzial smierc Jezusa, widzial Jezusa zmartwychwstalego i widzial tez Jezusa wstepujacego do nieba. I takich bylo tylko dwoch! My nie widzielismy Jezusa, nie mozemy byc apostolami. Nie ma czegos takiego jak sukcesja apostolska. Apostolowie przekazywali moc Ducha Swietego wybrazcze spisane. > Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 14:59 gintaras2 napisała: > mika74 napisała: > > > > > Rzeczywiscie jestes wolnomyslicielem,bo nawet protestant nie mógłby czego > s > > takiego wymyslec. > > Faktem jest ,ze Jezus nie mial żony i faktem jest co mówił o bezżenstwie > "dla > > krolestwa Bozego" ,faktem jest comówił św. Paweł na ten temat, nie tylko > jak > > zył, faktem jest ,ze apostołowie robili wyrzuty Jezusowi ,że "zostawili > > > wszytsko i poszli za nim", faktem jest co o takich ludziach mówił Jezus. > W > > Ewangelii az się roi od takich cytatów, a Ciebie nagle olsniło,ze apostoł > > > powinien byc zonaty, na co nie ma ani jednego fragmentu w Biblii chyba,ze > > > przewrotnie zitepretujemy ten fragment.Zinterpretujemy aby podkopac autor > ytet > > KK a,nie zaeby zestawic z innymi fragmentami. > > Nie apostoł tylko biskup! A biskup nie jest apostołem? A jak wyjasnisz słowo"apostoł"? Wiesz co ono znaczy po angielsku? > Apostołow było 12! Po nich nie ma juz apostołow, pisałam o tym wczesniej. > Apostołem nie jest sie z własnego wyboru. Z własnego wyboru tez(tzn. w sesie równoczesnie). Jesli nie- to nie ma wolnej woli czlowieka. Przeczytaj prosze, o wyborze Macieja > na Apostoła zamiast Judasza. No własnie, on nie byl jednym z 12. następcy apostołow tez nie byli.Znów gol do własnej bramki. > Co mówili, ze musi to byc ktos kto chodzil z nimi od momentu chrztu Jezusa > przez Jana, A ktorys byl przy chrzcie Jezusa? Kto? widzial smierc Jezusa, widzial Jezusa zmartwychwstalego i widzial > tez Jezusa wstepujacego do nieba. I takich bylo tylko dwoch! To 2 czy 12? A Maciej? 13? > My nie widzielismy Jezusa, nie mozemy byc apostolami. To apostołem zostaje się dzięki widzeniu Jezusa? Nie ma czegos takiego jak > > sukcesja apostolska. to co z Maciejem? Apostolowie przekazywali moc Ducha Swietego wybrazcze > spisane. a co ze św. Pawłem? > > Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Autonomiczne zbory Kościoła 03.10.06, 15:14 mika74 napisała: > A biskup nie jest apostołem? A jak wyjasnisz słowo"apostoł"? Wiesz co ono > znaczy po angielsku? > > > Apostołow było 12! Po nich nie ma juz apostołow, pisałam o tym wczesniej. > > > Apostołem nie jest sie z własnego wyboru. > > Z własnego wyboru tez(tzn. w sesie równoczesnie). Jesli nie- to nie ma wolnej > woli czlowieka. Chodziło mi o to, że nie mozan powiedziać chce byc apostołem i zostać nim. > Przeczytaj prosze, o wyborze Macieja > > na Apostoła zamiast Judasza. > > No własnie, on nie byl jednym z 12. następcy apostołow tez nie byli.Znów gol do własnej bramki. Prosze, przestań z tą bramką. Wszystko co napisałam jest prawdziwe. Prosiłam cie zebys przeczytała ten fragment, czy zrobiłas to? Apostołowe przed wyborem Macieja, modlili sie do Pana o to zeby wybrał sposród tych dwóch tego ktorego On sam uważa. I ciągneli losy...los nie był wiec przypadkowy. Maciej był jednym z 12, bo został wybrany przez samego Jezusa, i uczestniczył we wszystkim tak jak apostołowie. > > > Co mówili, ze musi to byc ktos kto chodzil z nimi od momentu chrztu Jezus > a > > przez Jana, > > A ktorys byl przy chrzcie Jezusa? Kto? Dz.A 1:21-22 "Trzeba wiec, aby jeden z tych mężów, ktorzy chodzili z nami przez caly czas, kiedy Pan Jezus przebywał miedzy nami, począwszy od chrztu Jana, az do dnia, w ktorym został wziety w gorę, strał sie swiadkiem jego zmartwychwstania." > widzial smierc Jezusa, widzial Jezusa zmartwychwstalego i widzial > > tez Jezusa wstepujacego do nieba. I takich bylo tylko dwoch! > > To 2 czy 12? A Maciej? 13? Apostołow w planie Bozym miałobyć 12. Przepowiednia o Judaszu, była, stało sie to faktem ze zdradzi Jezusa, aby smy mieli zbawienie we krwi Pana. Pan Jezus wiedział ze Maciej bedzie 12:-) > > My nie widzielismy Jezusa, nie mozemy byc apostolami. > > to co z Maciejem? Maciej był apostołem na takich samych zasadach jak inni apostołowie, czyli pozostali 11. > Apostolowie przekazywali moc Ducha Swietego wybrazcze > > spisane. > a co ze św. Pawłem? No własnie. Ty mi powiedz. Czy Jezus nie miał prawa zmieniac planu Bozego, i zrobic z Pawła, 13 apostoła i posłac go do pogan. Oczywiscie ze miał! I zrobił to, ale On sam a nie reszta apostołów. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Najświętsza Maria PANNA 01.10.06, 23:49 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): > Jezus nie napisal Biblii.... Przekazywal ustna Tradycje. > Jezeli protestanci wola o Tradycji czytac w Biblii to prosze: 2 Thessalonians 2:15 (Swieta Tradycja) > “So then, brethren, stand firm and hold to the traditions which you were > taught > by us, either by word of mouth or by letter. “ Pisałam już wcześniej, że jest różnica pomiędzy tradycją biblijną, czyli wszystkim tym co apostołowie usłyszeli od Jezusa lub przekazał im pod natchnieniem Duch Świety lecz O CZYM MOZEMY SIE DOWIEDZIEC Z NOWEGO TESTAMENTU, a tradycją ludzką nawarstwioną przez lata, ktora nie znajduje potwierdzenia w Pismie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Re: Najświętsza Maria PANNA IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.10.06, 04:10 > Pisałam już wcześniej, że jest różnica pomiędzy tradycją biblijną, czyli > wszystkim tym co apostołowie usłyszeli od Jezusa lub przekazał im pod > natchnieniem Duch Świety lecz O CZYM MOZEMY SIE DOWIEDZIEC Z NOWEGO TESTAMENTU, > a tradycją ludzką nawarstwioną przez lata, ktora nie znajduje potwierdzenia w > Pismie. Musisz poczytac Ojcow Kosciola wstecz az do pierwszego wieku. Tam nic nie jest nawarstwione, "skorumpowane" etc. Ojcowie znali Apostolow i od nich przejeli tradycje apostolska. Albo Ojcowie Kosciola byli "skorumpowani" zaraz od samego poczatku, albo korupcja i rozklad na zwalczajace sie sekty (w samym USA ponad 30000), przyszly z Reformacja. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Najświętsza Maria PANNA 02.10.06, 18:26 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): > Musisz poczytac Ojcow Kosciola wstecz az do pierwszego wieku. Tam nic nie jest > nawarstwione, "skorumpowane" etc. Ojcowie znali Apostolow i od nich przejeli > tradycje apostolska. Albo Ojcowie Kosciola byli "skorumpowani" zaraz od samego > poczatku, albo korupcja i rozklad na zwalczajace sie sekty (w samym USA ponad > 30000), przyszly z Reformacja. Nie jestem w Biblii zobligowana do czytania tego co napisali ludzie, ktorzy nie byli pod dzialaniem Ducha Świetego. Wiemy, ze spory miedzy chrzescijanami pojawiały sie jeszcze kiedy apostołowe byli wsród nich, o obrzezanie, o to który z apostołów jest najwiekszy, o to czy sa Kefasowi, czy Apollosowi itd. - te wszystkie watpliwosci wyjasnili apostołowie chrzescijanom, co do ktorych nie pozostawili niedomówień. Wiedzac to, obawiam sie tego co mogli wymyslić ojcowie Krk (bo dla mnie Ojcem Koscioła jest Bóg) wtedy kiedy apostołowie nie mogli już tych wymysłów skorygować. Takze pozdrawiam i dziekuję za zywą dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Najświętsza Maria PANNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 19:14 a kogo nazywasz apostołem a kogo nie? slowo"apostoł" znaczy posłany albo głoszący Ewangelie(dobrą nowinę) -tych, ktorych Jezus wybrał bezposrednio, -tych ktorzy opisani sa w Biblii -tych ,ktorzy są autorami Ewangelii i Listow -tych, do ktorych pisali autorowie listów np. Tymoteusz, Tytus, -tych ktorzy zostawali wybierani za apostołow np. Maciej za Judasza -tych ktorzy przepisywali listy Pawła czy Ewangelie(wcale nie jest jasne kto fakycznie jest ich autorem) - tych ,ktorzy przez 4 wieki ukladali obecnie przyjety kanon Pisma św. -tych ,ktorzy z Pism natchnionych wyłaczyli np. niektóre Listy Piotra, tzw. Ewangelie Tomasza czy apokryfty Powstanie obecnie obowiązującego Pisma św. znajdziesz na portalu www.wiara.pl Jednym słowem czy wierzysz w żywa obecnosc Ducha Świetego i jego działanie oraz słowa Jezusa ,ze apostołowie "jeszcze wieksze rzeczy beda robic" oraz ze "Duch poprowadzi ich do całej prawdy" czy nie wierzysz w obecnosc Ducha Świętego? Bo z tego co piszesz nie wierzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Najświętsza Maria PANNA 02.10.06, 20:52 Gość portalu: m napisał(a): > a kogo nazywasz apostołem a kogo nie? slowo"apostoł" znaczy posłany albo > głoszący Ewangelie(dobrą nowinę) Wierzę w to, ze Apostołów miało być 12 i ze nie jest to przypadkowa liczba. Macieja zamiast Judasza wybrał sam Bóg, bo apostołowie modlili sie z prosbą o to do Pana. Ten fragment jest szczegolnie wazny dlatego ze dowiadujemy sie z nigo o tym kto mógł zostać apostołem w zamian za Judasza. 1. Ten kto chodził z nimi przez cały czas kiedy Jezus był z nimi, od momentu Jego chrztu na upamietanie ktorego udzielił Mu Jan. 2. Ten kto widział Jezusa zmartwychwstałego. 3. Ten kto widział wniebowstąpienie Jezusa. I takich było tylko dwóch. Nikt z nas nie widział Jezusa, jak możemy być Jego apostołami? > Powstanie obecnie obowiązującego Pisma św. znajdziesz na portalu www.wiara.pl > Jednym słowem czy wierzysz w żywa obecnosc Ducha Świetego i jego działanie oraz > > słowa Jezusa ,ze apostołowie "jeszcze wieksze rzeczy beda robic" oraz ze "Duch > poprowadzi ich do całej prawdy" czy nie wierzysz w obecnosc Ducha Świętego? > Bo z tego co piszesz nie wierzysz. Wierzę ze Duch Swiety został posłany aby przypomnieć apostołom to co mówił im Jezus Ew. Jana 14:26 Duch Świety prowadzi Kosciół Jezusa Chrystusa, dlatego wierzę, ze to co potrzebujemy do tego aby uwierzyć ze Jezus jest Chrystusem, ze umarł za nasze grzechy i ze zmartwychwstał i ze wróci kiedy przyjdzie czas, jest zawarte w proroctwach i w Nowym Testamencie. Z czego co napisałam wynika ze nie wierzę w Ducha Świetego? Czy wynika to z tego, że jesli ktoś mówi ze przyszedł w imieniu Boga lub w Jego imieniu prorokuje, zawsze sprawdzam czy to co mówi zgodne z Pismem? Czy z tego, ze nie ufam tym, ktorych słow nie mozna potwierdzić w Słowie Bożym? A może z tego, że żadam tłumacza, kiedy ktoś zaczyna mówić na zgromadzeniu "na językach", ktorych nikt nie rozumie i mowi ze to jest jezyk aniołow? Hebrajczyków 2:1 "Dlatego musimy baczniejsza zwracać uwagę na to co słyszelismy, abysmy czasem nie zboczyli z drogi". Biore pod uwagę ze przepisywanie i tłumaczenie Pism, mogło nie być idealne. Dlatego analizuje wszystko co czytam z uwagą, starając sie znaleźć inne fragmenty na potwierdzenie danej informacji. Drobne rzeczy nie sa dla mnie powodem do sporów. Za to uważam, ze jesli napisane jest ze człowiek, ktory chce podążać za Panem musi w niego wierzyć i zostać ochrzczony, uwazam ze chrzest ktory dąłącza nas do ciała Chrystusowego, bez wiary jest nie ważny. To może zaważyć na zbawieniu, a to czy Maria współżyła ze swoim mężem, nie ma wiekszego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Nie sądziłem, że ten temat wywoła aż takie zainte 03.10.06, 14:59 resowanie. Jestem w szoku, że aż tyle wpisów tu się pojawiło. Widać Matka Boska macza w tym palce (a może i sam Bosek?!) Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Nie sądziłem, że ten temat wywoła aż takie za 03.10.06, 15:01 0golone_jajka napisał: > resowanie. Jestem w szoku, że aż tyle wpisów tu się pojawiło. Widać Matka Boska > macza w tym palce (a może i sam Bosek?!) Ale nie jest to rozmowa z Tobą, jak widzisz. Nawet w innych tematach niz przez Ciebie podany:) szkoda,ze musze już kończyc, bardzo miło się rozmawia:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Koscioly Wschodnie IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.10.06, 16:22 Powtarzam: Koscioly Wschodnie bardzo sie roznia od Twojego "chrzescijanstwa" ale sa bardzo podobne do KK. Podkreslasz polityczne rozgrywki ale nie zauwazasz ze dziesiatki Kosciolow Wschodnich weszly w sklad KK bez zmiany nauki przechowanej od czasow Apostolskich. Nagle po ponad 1500 latach pojawiaja sie "chrzescijanie" ktorzy "natchnieni" czyms tam odrzucaja to co historycznie siega czasow Chrystusa i daja "jedynie sluszna" interpretacje Pisma. I hokus-pokus: mamy jehowitow i tysiace sekt zwanych "zborami" a nie JEDEN KOSCIOL ktory jest podstawa wiary (Timothy 3: 14-15). Twierdzenie ze jehowici nie maja racji a "zbory" maja racje nie ma sensu, poniewaz nie ma autorytetu ktory by to rozstrzygnal. W pierwotnym Kosciele autorytetem byl Piotr (Matthew 16:13-19) a potem Apostolowie odwolywali sie do Biskupa Rzymu jako nastepcy Piotra. Dlaczego? Ano bo Piotr zostal nazwany Skala i Chrystus wybral budowe Kosciola zywego Boga na "tej Skale". Przeczytaj jeszcze raz ten tekst. Twierdzenie ze po smierci Piotra Chrystus przestal budowac jest nonsensem. Sukcesja Apostolska jest jak najbardziej Biblijna: Maciej i Pawel nie nalezeli do dwunastu. Zostali dodani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Zrowas Mario.... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.10.06, 16:36 Napisz mi czy Twoi chrzescijanie odmawiaja "zdrowas Mario" czy uwazaja ze to nie-biblijne. I napisz czy pokolenia "reformatorow" nazywaja Marie blogoslawiona, czy ja po prostu ignoruja (Luke 1:46-49). Znow sie klaniaja Koscioly Wschodnie. Napisz mi czy baptysci, metodysci, prezbiterianie, adwentysci dnia siodmego etc. to sa "zbory" stanowiace Kosciol, czy sklocone sekty. Jehowitow nie wspomne i oni uwazaja ze wlasnie ich interpretacja Biblii jest jedynie sluszna. Poza tym Thessalonians 2:15 nie pisze od kiedy Tradycja przestala obowiazywac. To byl proces. Probblem z oparciem o Biblie jest taki, ze wszystkie sekty "opieraja" sie na Biblii i przecza sobie nawzajem w sprawach wcale nie drobnych. Chrystus wiedzial ze pod jego nieobecnosc potrzebny jest ludzki autorytet i dlatego nazwal Szymona Skala... Napisz jeszcze dlaczego "chrzescijanie" po Reformacji odrzucili Eucharystie. Oczywiscie czynia jakies wypominki "na pamiatke" Chrystusa tak jakby ten nie zyl. W miedzyczasie ignoruja John 15: 4 and 6:56. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Co do celibatu... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.10.06, 16:44 KK nie twierdzi ze celibat jest nakazem biblijnym. Celibat jest dobrowolnym wyborem podobnie jak malzenstwo. KK nie popiera zlamania tego wyboru. Jest w KK tysiace pastorow ktorzy po nawroceniu zostali wyswieceni na ksiezy. Poza tym w KK obrzadku wschodniego ksieza sa zonaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Co do Kosciola... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.10.06, 16:48 Jeden Kosciol jest nakazem biblijnym (nie zbior autonomicznych zborow roznie interpretujacych Biblie). Poczytaj sobie co pisze Henry Newmann. Urodzil sie jako protestant i studiowal historie Kosciola zeby udowodnic ze zostal "skorumpowany". Im wiecej studiowal, tym bardziej mu wychodzilo na odwrot... Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Co do Kosciola... 03.10.06, 17:32 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): > Jeden Kosciol jest nakazem biblijnym (nie zbior autonomicznych zborow roznie > interpretujacych Biblie). Pisałam o tym wczesniej. Sam Piotr pisał o autonomicznosci zborów. 1Piotra 1:1 "Piotr, apostoł Jezusa Chrystusa, do wychodźców rozproszonych po Poncie, Galacji, Kappadocji, Azji i Bitynii (...)" Zwraca sie do kilku zborów (Kościołow, jak kto woli) i dalej pisze w 5:1-2 "Starszych wiec wrod was napominam, jako rowniez starszy i swiadek cierpien Chrystusowych oraz wspoluczestnik chwały, ktora ma sie objawić: Pascie trzodę Bożą, ktora jest miedzy wami (..)" Było wiele zgromadzeń Chrzescijan, a wszyscy tworzyli jedno ciało, Kościół i każdy zbiór chrzescijan wyłaniał sposród siebie starszych, nad ktorymi po apostołach nikt już nie był wyzszy. > Poczytaj sobie co pisze Henry Newmann. Urodzil sie jako protestant i studiowal > historie Kosciola zeby udowodnic ze zostal "skorumpowany". Im wiecej studiowal, > tym bardziej mu wychodzilo na odwrot... Nie znam człowieka. Szczerze ci powiem, ze nie interesuje mnie zbytnio jego historia. Interesuje mnie natomiast to, zeby nie zniekształcać Słowa Bozego. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Co do celibatu... 03.10.06, 17:23 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): > KK nie twierdzi ze celibat jest nakazem biblijnym. Celibat jest dobrowolnym > wyborem podobnie jak malzenstwo. KK nie popiera zlamania tego wyboru. Alez ja nie twierdzę, ze KK twierdzi i z celibat jest nakazem biblijnym. Jest oczywiste, ze nie jest bo nakaz twierdzi cos zupełnie odwrotnego. > Jest w KK tysiace pastorow ktorzy po nawroceniu zostali wyswieceni na ksiezy. > Poza tym w KK obrzadku wschodniego ksieza sa zonaci. Czyli co jest to dobre, czy nie dobre? I skąd wiemy kto ma rację, jesli nie trzymamy sie Pisma? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Zrowas Mario.... 03.10.06, 17:21 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): > Napisz mi czy Twoi chrzescijanie odmawiaja "zdrowas Mario" czy uwazaja ze to > nie-biblijne. To, ze Elbieta, nazwała Marię błogosławioną, kiedy ta przyszla do niej, nie znaczy ze mamy sie do Marii modlić. Nie, nie modlimy sie do Marii, ani do umarłych swietych, tylko do Boga przez Jezusa Chrystusa. Uwazamy bowiem, ze jest On, jak napisano, jedynym posrednikiem miedzy Bogiem i nami. 1Tm 2:5 "Jeden jest bowiem Bóg, jeden jest także Pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus" I napisz czy pokolenia "reformatorow" nazywaja Marie > blogoslawiona, czy ja po prostu ignoruja (Luke 1:46-49). Znow sie klaniaja > Koscioly Wschodnie. Maria była wybranką Boga na matkę dla swojego Syna. Była wyjątkowa. Ale to nie robi z niej osoby równej Bogu. Nie czyni tez z niej posredniczki. Biblia nie mówi tez o tym ze zostala wzieta do nieba, a nie umarła. Jak dla mnie, to jest wyraznie zaznaczone tez ze sypiala ze swoim mężem Józefem, bo byli małżeństwem. Mt 1:25 "Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus." W związku z tym po co Maria urasta tak bardzo w katolickiej tradycji? Mamy sie wzorować na Jezusie a nie na jego matce. > Napisz mi czy baptysci, metodysci, prezbiterianie, adwentysci dnia siodmego etc > to sa "zbory" stanowiace Kosciol, czy sklocone sekty. Nie chcę zajmować sie innymi wyznaniami i nie bede ich oceniać. Jehowitow nie wspomne i > oni uwazaja ze wlasnie ich interpretacja Biblii jest jedynie sluszna. Poza tym > Thessalonians 2:15 nie pisze od kiedy Tradycja przestala obowiazywac. To byl proces. Nie interesują mnie też SJ. Przede wszystkim dlatego ze nie wierza w Pana i to ich od razu dyskwalifikuje. Powiedz mi jednak, czy tradycja moze być sprzeczna z Pismem Świetym? Bo jesli jest, to ją dyskwalifikuje jako prawdę. > Problem z oparciem o Biblie jest taki, ze wszystkie sekty "opieraja" sie na > Biblii i przecza sobie nawzajem w sprawach wcale nie drobnych. Prawdziwy Kosciół Pan, ma taką definicję: Ciało ochrzczonych wierzących, powołanych z tego swiata, nad którymi Chrystus jest Głową, kierowany przez Ducha Świetego, zgodnie ze Słowem Bozym. Wszystkie inne organizacje nie są Kościołem i Krolestewem Bożym. Chrystus wiedzia > l > ze pod jego nieobecnosc potrzebny jest ludzki autorytet i dlatego nazwal Szymon > a > Skala... Co do Skały to Skałą jest Chrystus, patrz. podobieństwo o budowaniu na fundamencie, a Piotr to w tłumaczeniu "kamyk", a nie skała:-) Pan dba o swój Kościół z Nieba, bo to on jest jego Głową. > Napisz jeszcze dlaczego "chrzescijanie" po Reformacji odrzucili Eucharystie. > Oczywiscie czynia jakies wypominki "na pamiatke" Chrystusa tak jakby ten nie > zyl. W miedzyczasie ignoruja John 15: 4 and 6:56. Wieczerza Pańska, jest na pamiatkę smierci i zmartwychwstania Panskiego, nie dla naszego widzimisie, tylko dlatego, ze sam Jezus o to prosił. "To czyncie na pamiątkę moją" A czy ty nie wiesz, ze Jezus mówił w podobieństwach? Zbawienie mamy, jesli jestesmy czescią jego ciała, czyli w Jego Kościele, a z grzechów obmywa nas Jego krew, przelana na krzyżu kiedy przychodzimy do Niego skruszeni w modlitwie. Podczas wieczerzy Panskiej, Pan z nami wieczerza i jest posród nas. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Zrowas Mario.... 04.10.06, 07:52 Coś mi sie widzi, że ten "twój" kosciół odrzuca Stary Testament, w przeciwieństwie do katolików. Zapowiedź szczególnej pozycji Maryi masz już przy wywaleniu Adama i Ewy z Raju - ma pojawić sie Niewiasta, której potomstwo zniszczy Węża :D Piotr to kamyk???? Przetłumacz może słowo "petra" na polski... A o spotkaniach pierwszych chrześcijan jeszcze za życia Apostołów przy "łamaniu chleba" to twój kosciółek zapomniał???? Chyba Apostołowie lepiej wiedzieli, co Jezus miał na myśli, a nie domorośli interpretatorzy Biblii, pokroju Lutra, który powybierał sobie z Biblii tylko to, co pasowało do jego urojeń na temat jak ma wyglądac kosciół. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Zrowas Mario.... 04.10.06, 12:25 blad.logowania napisała: > Coś mi sie widzi, że ten "twój" kosciół odrzuca Stary Testament, w > przeciwieństwie do katolików. > Zapowiedź szczególnej pozycji Maryi masz już przy wywaleniu Adama i Ewy z Raju > - > ma pojawić sie Niewiasta, której potomstwo zniszczy Węża :D Masz rację, ze była zapowiedź już na samym początku, że bedziemy mieli możliwość zbawienia i o tym, ze Zbawiciel urodzi sie z kobiety. Ja nie neguję tego co mówi Pismo. Nie zgadzam sie tylko z modleniem sie do Marii, bo powinniśmy modlić sie do Jezusa, bo to On za nas umarł. > Piotr to kamyk???? Przetłumacz może słowo "petra" na polski... www.zdunskawola.maranatha.pl/prawdziwaskala.doc Piotr to nie "skała" tylko "kamien". Nie mogłoby być dwóch Skał, skoro Jezus jest Skałą. > A o spotkaniach pierwszych chrześcijan jeszcze za życia Apostołów przy "łamaniu > chleba" to twój kosciółek zapomniał???? Dlaczego wyrażasz się w ten sposób o Kościele? Nie nie zapominamy o łamaniu chleba i czynimy tak samo jak pierwsi chrześcijanie. Łamiemy chleb, (dosłownie łamiemy chleb przaśny) kazdego pierwszego dnia tygodnia, czyli w niedzielę. Nie pisałam wczesniej ze tego nie robimy, wiec dlaczego mówisz cos czego nie jestes pewien? Co wiecej, mamy Wieczerzę Pańską pod dwoma postaciami, chleba i wina. Nie jest to ciało i krew Jezusa, tylko pamiątka jego smierci i zmartwychwstania. To ze należymy do Jego Ciała, Kościoła, i Jego krew nas oczyszcza od nowa. > Chyba Apostołowie lepiej wiedzieli, co Jezus miał na myśli, a nie domorośli > interpretatorzy Biblii, pokroju Lutra, który powybierał sobie z Biblii tylko to co pasowało do jego urojeń na temat jak ma wyglądac kosciół. Napewno Apostołowie wiedzieli lepiej co Jezus miał na mysli, niż ktokolwiek z nas, bo otrzymali moc Pana i Ducha Świetego, ktory przypomniał im wszystko co powiedział. Jesli już porównujesz nas, dobrze wiesz, ze to katolicy wybieraja z Biblii to co im jest wygodne, a resztę "doprawiają" tradycją. My korzystamy tylko ze Słowa Bożego. Nie znasz całej naszej nauki, wiec skąd mozesz wiedzieć czy jest niespójna? Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Zrowas Mario.... 04.10.06, 12:31 > jestes pewien? Co wiecej, mamy Wieczerzę Pańską pod dwoma postaciami, chleba i > wina. Nie jest to ciało i krew Jezusa, tylko pamiątka jego smierci i > zmartwychwstania. To ze należymy do Jego Ciała, Kościoła, i Jego krew nas > oczyszcza od nowa. No a gdzie w tym nauczaniu, że Jezus daje na pokarm swoje ciało i krew za życie świata, zgodnie z tym, co sam powiedział??? Skoro to tylko chleb i wino i pamiątka??? Złotko, to co mówisz, jest po prostu śmieszne. > Jesli już porównujesz nas, dobrze wiesz, ze to katolicy wybieraja z > Biblii to co im jest wygodne, a resztę "doprawiają" tradycją. A Tradycja kochanie wywodzi sie od Apostołów - ciągłośc 2 tysięcy lat. Wy wybieracie tylko fragmnety Biblii, a tradycja apostolska dla was nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Zrowas Mario.... 04.10.06, 14:01 Złotko? Kochanie? Czy ty myślisz, ze rozmawiasz z nastolatką?:-) Za bardzo się spoufalasz. Tradycja Apostolska, to jest wszystko to co napisali apostołowie, a nie to co pisali inni ludzie, o tym co pisali apostołowie, bo w ten sposób można uzyskać efekt głuchego telefonu. Lk 22:19 "A potem wziąwszy chleb, odmówił dziękczynienie, połamał i rozdał go im mówiąc: To jest ciało moje wydane za was. Czyńcie to samo na moją pamiątkę." J 6:54 "Każdy, kto pożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja wskrzeszę go w dniu ostatecznym." Kto ma życie wieczne? Ten kto jest zbawiony? A w jaki sposób możesz być zbawiony? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Wieczerza Panska c.d. 04.10.06, 14:12 Jezus powiedział, tłumacząc czym jest Jego ciało: J 6:51 "Ja jestem chlebem żywym, który z nieba zstąpił; jeśli kto spożywać będzie ten chleb, żyć będzie na wieki; a chleb, który Ja dam, to ciało moje, które Ja oddam za żywot świata." Chodzi o smierć Panską za nasze grzechy, a nie o dosłowny kanibalizm:-D J 6:56 "Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, stanowi jedno ze Mną, a Ja z nim." Kto jest jednoscią z Panem? Ten kto jest w Jego Kościele. A kto i w jaki sposób przystępuje do Koscioła Panskiego? Dz 2:38 "Nawróćcie się - powiedział do nich Piotr - i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego." I co sie wtedy stanie? Duch Święty zamieszka w nas. J 14:23 "Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy." 1J 4:13 "Po tym poznajemy, że w nim mieszkamy, a On w nas, że z Ducha swojego nam udzielił." Pan po naszym nawróceniu i chrzcie udziela nam Ducha Świetego. I dosłownie jestesmy wtedy czescią Jego Ciała i Jego krew ma nad nami moc oczyszczającą. Pan mieszka w nas i z nami "wieczerza". Dla mnie i dla wielu chrzescijan to jest tak jasne jak Słonce, co mówił Pan Jezus..Przeczytaj to co napisałam uważnie i miej choc troche dobrej woli:-) Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Wieczerza Panska - Msza 04.10.06, 14:16 Powiedz mi dlaczego podczas Mszy (Ofiary) poświeca sie na ofiarę Pana Jezusa jeszcze raz za nasze grzechy. Czyz ofiara Panska nie była ostateczna? Czy jest jakiś człowiek, ktory może Ciałem Panskim rozporządzać? No i jeszcze jak spowiadamy sie ze swoich grzechów Panu? Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Wieczerza Panska - Msza 04.10.06, 15:00 Ostateczną Ofiarą jest Krzyż, a nie sama Wieczerza!!! Gdzież sie naczytałaś takich bzdur??? A o odpuszczaniu grzechów w Bibli nie czytałaś? Którym grzechy odpuścicie są im odpuszczone... Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Wieczerza Panska - Msza 04.10.06, 15:29 blad.logowania napisała: > A o odpuszczaniu grzechów w Bibli nie czytałaś? Którym grzechy odpuścicie są im > odpuszczone... Tak czytałam i jesli brat przyjdzie do mnie wyspowiadac sie ze zgrzeszł przeciwko mnie, wybaczę mu, bo chce zeby Pan i mi wybaczył. A kiedy ja zgrzeszę, pojde prosic o wybaczenie z nadzieją ze mi brat lub siostra wybaczą. A kiedy zgrzesze przeciw Bogu, prosze Boga o wybaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Zrowas Mario.... 04.10.06, 12:34 > www.zdunskawola.maranatha.pl/prawdziwaskala.doc > Piotr to nie "skała" tylko "kamien". > Nie mogłoby być dwóch Skał, skoro Jezus jest Skałą. PETROGRAFIA - wiesz czym jest???? :P Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Zrowas Mario.... 04.10.06, 14:30 blad.logowania napisała: > > www.zdunskawola.maranatha.pl/prawdziwaskala.doc > > Piotr to nie "skała" tylko "kamien". > > Nie mogłoby być dwóch Skał, skoro Jezus jest Skałą. > PETROGRAFIA - wiesz czym jest???? :P Nauka o skamieniałosciach? Czego to ma dowodzic? Ze Piotr oznacza Skałe i Opoke? Zastanów sie, kto jest nasza skała, kto jest nasza opoką? Oczywiscie, ze tylko Pan. Na kim mamy budowac? Na jakim fundamencie? Tylko na Jezusie, inaczej nam sie dom zawali! Twierdzisz ze Jezus poytrzebował Piotra? To Piotr potrzebował Pana! Pan sam moze zarzadzac swoim Kosciołem. Watpiszw to, ze ma taka moc? Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Zrowas Mario.... 04.10.06, 15:03 1. Słowo "petros" - oznacza "skałę". 2. Chrystus jest Głową CAŁEGO Kościoła - pielgrzymującego na ziemi, pokutujących w czyścu i świętych w niebie. Piotr - jest Głową [przywodcą może lepiej] wierzących na ziemi... > Pan sam moze zarzadzac swoim Kosciołem. Watpiszw to, ze ma taka moc? Pan objawia sie i rozstrzyga problemy kościoła "na bieżąco"???? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Zrowas Mario.... 04.10.06, 15:33 blad.logowania napisała: > 1. Słowo "petros" - oznacza "skałę". > 2. Chrystus jest Głową CAŁEGO Kościoła - pielgrzymującego na ziemi, pokutującyc > h > w czyścu i świętych w niebie. > Piotr - jest Głową [przywodcą może lepiej] wierzących na ziemi... Sam mówiłes ze jest jeden Kościół, wiec teraz juz sa dwa? Nie ma czegos takiego jak czysciec. Musze cie zawiesc, ale decyzje ktore podejmiesz w tym zyciu sa twoimi ostatnimi. A jesli według nauki biblijnej nie moze być mowy o czys takim jak czysciec, to i cala reszta tej teorii jest niewazna. > > Pan sam moze zarzadzac swoim Kosciołem. Watpiszw to, ze ma taka moc? > Pan objawia sie i rozstrzyga problemy kościoła "na bieżąco"???? A Duch Świety jest w Kosciele od Dnia Piecdziesiatnicy, czy nie ma Go? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Koscioly Wschodnie 03.10.06, 16:46 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): Nagle po ponad 1500 latach pojawiaja sie "chrzescijanie" > ktorzy "natchnieni" czyms tam odrzucaja to co historycznie siega czasow > Chrystusa i daja "jedynie sluszna" interpretacje Pisma. Nie nagle. Bo jesteśmy odwzorowani na pierwszym Kościele, jesteśmy jego kontynuacją. I nie natchnieni, tylko czytający i wprowadzający w zycie co jest napisane. Ja tez dziwiłam sie jak jasny jest przekaz Biblii. Myslałam, że do tego trzeba być jakimś uczonym, okazało się ze nie trzeba, ze mozna czytać i rozumieć, czego potrzebujemy do zbawienia. Tylko zeby do tego dojsc musiałam miec duzo pokory i checi poznania prawdy. I hokus-pokus: mamy > jehowitow i tysiace sekt zwanych "zborami" a nie JEDEN KOSCIOL ktory jest > podstawa wiary (Timothy 3: 14-15). Twierdzenie ze jehowici nie maja racji a > "zbory" maja racje nie ma sensu, poniewaz nie ma autorytetu ktory by to > rozstrzygnal. Proszę cie, zebys nie był taki pełny zuchwałości. Otóż, swiatkowie Jehowy (bo nie Jahwe) mają ciało "natchnione" ktore zarządza nimi i podaje kolejne daty przyjscia Jezusa. A słowo zbory jest w Biblii, a słowa katolicki nie znalazłam. Zresztą co ci sie nie podoba w słowie zbory, wolisz parafie? Wszystkie zbory tworza jeden Kosciół Chrystusowy. > W pierwotnym Kosciele autorytetem byl Piotr (Matthew 16:13-19) a potem > Apostolowie odwolywali sie do Biskupa Rzymu jako nastepcy Piotra. Dlaczego? > Ano bo Piotr zostal nazwany Skala i Chrystus wybral budowe Kosciola zywego Boga I to jest własnie nauka niebiblijna, ktorą sie naucza ludzi. > na "tej Skale". Przeczytaj jeszcze raz ten tekst. Twierdzenie ze po smierci > Piotra Chrystus przestal budowac jest nonsensem. Sukcesja Apostolska jest jak > najbardziej Biblijna: Maciej i Pawel nie nalezeli do dwunastu. Zostali dodani. Macieja i Pawła wybral sam Jezus, a nie apostołowie. Jezus wziął od Ojca o to przekazał apostołom. Dał apostołom moc, aby przekazali ją dalej komu chcieli, tak czytamy w Dziejach Apostolskich. Ale ci którzy otrzymali od apostołow Ducha Świetego nie mieli mocy przekazania jej dalej. Apostołowie mieli moc Jezusa, bo dostali ja bezpośrednio od niego. Podaj mi przykład z Nowego Testamentu, kiedy ktoś na kogo apostołowie wkładali ręce, przekazał ta moc dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Wyznanie Piotra o Jezusie 03.10.06, 16:58 No i oczywiście wyznanie Piorta o Jezusie. W rozmowie z Jezusem, Piotr wyznał ze Jezus jest Chrystusem, wiadomo, ze do zbawienia i aby wejsc do Koscioła Pana, oprócz wiary i chrztu potrzebne jest własnie takie wyznanie, o czym czytamy Rzym.10:9-10, 1Tym.6:16, Dz.A.8:35-38 Wobec czego wiemy, czytając całe Pismo, ze Jezus na tym wyznaniu zbudował swój Kościół. Nie na Piotrze! Czy Piotr za nas umarł, czy Chrystus? Poza tym już kompletną nadinterpretacją, o ktorą paradoksalnie oskarża sie chrześcijan, jest wywodzenie z tego fragmentu papiestwa. Czyt. tez o kluczach od Królestwa. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Refleksja 03.10.06, 21:26 Po tej żywej dyskusji mam pewną refleksję. Katolicy sami przyznają, ze ich wiara opiera sie na Biblii oraz tradycji. Kiedy jednak prowadzimy dyskusję, rzadko podpierają sie tradycją, a tylko probują dowodzić swego na podstwie Pisma Świetego. To jest bardzo trudne, bo Pismo w wielu punktach nie zgadza się z nauką Krk. Zastanawiające. Dziekuje za dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Re: Refleksja IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.10.06, 03:27 Imponuje mi jak potepiasz w czambul biblijnosc KK i Kosciolow Wschodnich, ale jak pytam o zbory w stylu adwentystow, baptystow, luteran, kalwinistow, prezbiterian to udajesz "delikatnosc" zeby zatuszowac jak to te zbory zra sie do upadlego o interpretacje Biblii. Jedyny "blad" jaki znalazlas to celibat w KK ktory siega Chrystusa i Pawla i jest dobrowolna decyzja przed przyjeciem swiecen. Nie potrafisz zaprzeczyc ze KK i Koscioly Wschodnie sa blizej oryginalnych nauk Chrystusa niz "zbory" (sekty) ktore nie potrafia sie zgodzic czego Biblia naucza. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Refleksja 04.10.06, 12:35 Czy nie uważasz ze jak na jeden wątek to by było za dużo. Ich nauka rzeczywiscie nie zgadza sie z naszą, ale z nimi i tak jest nam bliżej niż z KK. W wiekszosci zgadzamy sie co do wiary, chrztu, a to już bardzo dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Koscioly Wschodnie 04.10.06, 07:55 > Nie nagle. Bo jesteśmy odwzorowani na pierwszym Kościele, jesteśmy jego > kontynuacją. I nie natchnieni, tylko czytający i wprowadzający w zycie co jest > napisane. Tym razem mnie rozśmieszyłaś :)) Piszesz, że spotykacie sie na modlitwie, a jakoś ci umknęło, że pierwsze wspólnoty chrześcijańskie, z Apostołami w składzie, spotykały sie także na "łamaniu chleba"... A wy - wielcy natchnieni reformatorzy - wywalacie Eucharystię do kosza, że niby jest tylko "na pamiątkę" :))) Sorry, ale ubawiłaś mnie do łez. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Koscioly Wschodnie 04.10.06, 12:33 blad.logowania napisała: > > Nie nagle. Bo jesteśmy odwzorowani na pierwszym Kościele, jesteśmy jego > > kontynuacją. I nie natchnieni, tylko czytający i wprowadzający w zycie co > jest > > napisane. > Tym razem mnie rozśmieszyłaś :)) > Piszesz, że spotykacie sie na modlitwie, a jakoś ci umknęło, że pierwsze > wspólnoty chrześcijańskie, z Apostołami w składzie, spotykały sie także na > "łamaniu chleba"... > A wy - wielcy natchnieni reformatorzy - wywalacie Eucharystię do kosza, że niby > jest tylko "na pamiątkę" :))) > Sorry, ale ubawiłaś mnie do łez. Smiech to zdrowie! Chrzescijanie maja się radowac:-D Nie zapomnielismy o łamaniu chleba. Powiedz mi, czy uwazasz, że przez cały czas do Lutra, ktory z reszta nie jest dla mnie zadnym autorytetem, nie było innych chrzescijan niż katolicy i prawosławni? W Kosciele Katolickim, jest wielu ludzi, ktorzy pragną bliskosci z Bogiem i mają otwarte serca. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Koscioly Wschodnie 04.10.06, 12:39 Złotko, wy interpretujecie Biblię na swój sposób, nie do końca poprawny :))) Skoro dla was łamanie chleba jest tylko pamiątką i jest to tylko chleb i wino, to jak sie to ma do nauczania Jezusa, że zostawi wiernym na pokarm swoje ciało i krew? Jest to w Ewangelii... > Powiedz mi, czy uwazasz, że przez cały czas do Lutra, ktory z reszta nie jest > dla mnie zadnym autorytetem, nie było innych chrzescijan niż katolicy i > prawosławni? To byli chrześcijanie? Czy może HERETYCY, potępiani po kolei na soborach za głoszenie głupot??? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Koscioly Wschodnie 04.10.06, 14:21 blad.logowania napisała: > > > Powiedz mi, czy uwazasz, że przez cały czas do Lutra, ktory z reszta nie > jest > > dla mnie zadnym autorytetem, nie było innych chrzescijan niż katolicy i > > prawosławni? > To byli chrześcijanie? Czy może HERETYCY, potępiani po kolei na soborach za > głoszenie głupot??? Z tego co wiem to heretykiem jest kazdy kto naucza inaczej niz KK. I nie jestem pewna czy wszyscy głosili głupoty, bo nie wiem ilu z nich miało dostep do Słowa Bozego. KK zabraniajac czytac Biblie wychował sobie na swojej interpretacji ludzi ktorzy ja z wiara przyjeli, nie wiedzac nawet w jakim sa bledzie. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Koscioly Wschodnie 04.10.06, 14:58 KK zabrania czytać Biblię? Kochanie, z której choinki sie urwałas? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Koscioly Wschodnie 04.10.06, 15:38 blad.logowania napisała: > KK zabrania czytać Biblię? > Kochanie, z której choinki sie urwałas? Prosze zebys nie mowił do mnie kochanie. Chodziło mi o przeszłosc, chyba nie zaprzeczysz, ze przez lata nie było mozna. Ale to wystarczyło, zeby wprowadzic nauke ktorej nie znajdujemy w Biblii. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Nie sądziłem, że ten temat wywoła aż takie za 03.10.06, 23:00 Ależ ja nie twierdziłem że to rozmowa zmoją skromną osobą. Wyraziłem tylko szczere zdziwienie, że aż tyle osób zechciało się akurat w tym wątku dopisać. Ciekawe dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Piotr nie jest opoką! 04.10.06, 14:51 Jezus zapytał uczniów za kogo Go ludzie uważają. Padły rozne odpowiedzi. Chciał wiedziec co myslą uczniowie. Piotr odpowiedział, ze Pan jest Chrystusem, Synem Boga Zywego. Jezus sie spodobało, ze Pitr Go poznał i powiedział, ze Piotr jest błogosławiony (inaczej szczesliwy) BO NIE CIALO I KREW MU TO OBJAWIŁY. I powiedział mu ze on jest Piotr. A na TEJ OPOCE, czyli na WYZNANIU ze Pan jest CHRYSTUSEM, SYNEM BOZYM Jezus zamierzał zbudować swój Kosciół. Na Wierze w Niego, bo nam tez nie objawia tego Jego ciało i krew, bo go nie widzielismy kiedy umierał. Dlatego jesli wierzymy mimo to ze Go nie widzielismy, jestesmy blogosławieni. I jestesmy wszyscy Bozym kapłanstwem, a nie tylko wybrani sposrod chrzescijan. I wszyscy jesteśmy tak jak Piotr i Piotr sam mówi o Panu a nie o sobie. 1 List Potra 2:4-5 "Przystąpcie do Niego, do kamienia zywago, przez ludzi wprawdzie odrzuconego, lecz przez Boga wybranego jako kosztowny. I wy rowniez jako kamienie zywe budujcie sie w dom duchowy, w kapłanstwo swiete, aby skladac duchowe ofiary przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa" 1P 2:9 "Wy natomiast jesteście plemieniem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem przeznaczonym na własność dla Boga. Wy macie ogłaszać dzieła potęgi Tego, który powołał was z ciemności do swego cudownego światła:" Czy jest tu cos niezrozumiałego? Pitr sam mówił o Jezusie, nie powiedział: na mnie Pan postanowił budować swoj Kościół! Wtedy Kosciół byłby piotrowy, a jest Chrystusowy. Odpowiedz Link Zgłoś
blad.logowania Re: Piotr nie jest opoką! 04.10.06, 14:58 Piotr jest opoką w sensie przywódcy na ziemi :P A imię z Szymon na Piotr zmienił mu wcześniej :P W Ewangeliach pojawia sie jeszcze inna forma imienia - Kefas :P Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Piotr nie jest opoką! 04.10.06, 15:41 blad.logowania napisała: > Piotr jest opoką w sensie przywódcy na ziemi :P O niczym takim nie jest napisane w Nowym Testamencie. Skad bierzesz taka wiedze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Re: Piotr nie jest opoką! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.10.06, 16:45 Szkoda ze Piotr zle zrozumial Lutra i od samego poczaku dzialal jako lider Kosciola. Apostolowie tez traktowali go jako autorytet. W greckim z I wieku petros i petra byly synonimami i znaczyly zarowno kamien i duza skala. Maly kamien po grecku znaczy "lithos". Po aramejsku Chrystus mowil "kepha" (Stad Szymon Kefas). "Kepha" znaczy "skala". Wystarczy poczytac Matthew 16:15-19 zeby zauwazyc ze Chrystus dal Piotrowi wieksza role niz protestanci a za nimi blizej nie okreslone "zbory" ktore Ty reprezentujesz. Mam watpliwosci czy zwalczajace sie sekty protestanckie do ktorych Ci tak blisko stanowia "Kosciol zywego Boga" z wersetu Timothy 3: 14-15 w ktorym Ty tylko doczytalas sie o seksie. Kosciol zywego Boga, to Kosciol z zywa Eucharystia obecna we wszystkich Kosciolach Wschodnich ale zamieniona przez Lutra na stype: "zjedzmy to na pamiatke". Przy okazji ignorujac John 15: 4 and 6:56. "Kto je cialo moje i pije moja krew... !!!!" To jest dosyc literalnie powiedziane. Nie ma "kto je i pije na moja pamiatke". A co do tego czytania Biblii, KK odradzal indywidualna interpretacje zeby nie namnozylo sie sekciarzy nabijajacych sie z modlitwy "aby byli jedno". Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Piotr nie jest opoką! 05.10.06, 08:35 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): > Szkoda ze Piotr zle zrozumial Lutra i od samego poczaku dzialal jako lider > Kosciola. Apostolowie tez traktowali go jako autorytet. W greckim z I wieku > petros i petra byly synonimami i znaczyly zarowno kamien i duza skala. Maly > kamien po grecku znaczy "lithos". Piotr przewodniczył często Apostołom. Zabierał głos w ich imieniu. Ale dlaczego wnioskuje sie z tego papiestwo? Powiem ci jak moim zdaniem, powstało papiestwo, bo widze ze argumenty biblijne do ciebie nie przemawiają. Nie tylko apostołowie spierali sie o to kto z nich jest najwiekszy, co im Jezus od razu wyklarował. Wiemy też ze ludzie, ktorych chrzcili apostołowie uważali sie, jedni za Kafasowych, inni za Apollosowych. Paweł, az na nich za to grzmiał! I tak widocznie nie wszystkim wytłumaczył, ze sa Chrystusowi. Znalazlo sie paru, ktorzy sie upierali ze sa Kafasowi, a potem przyszedł czas na tych, co mówili, ale to przeciez Andrzej przyprowadził Piotra do Jezusa, to jego brat jest najwiekszy itd. Nie wdaje sie te spory. Przytoczyłam ci fragment z listu Piotra, gdzie pisze, ze my tez jestesmy jak "kamienie zywe" budującesie w dom duchowy. (Sprawdź jesli chcesz w jakie to słowo po grecku, jest urzyte w tym fragmencie) Budujemy na Chrystusie ktory jest Skałą, a wszyscy jestesmy kamieniami tak samo jak Piotr. > > Po aramejsku Chrystus mowil "kepha" (Stad Szymon Kefas). "Kepha" znaczy "skala" > . > Wystarczy poczytac Matthew 16:15-19 zeby zauwazyc ze Chrystus dal Piotrowi > wieksza role niz protestanci a za nimi blizej nie okreslone "zbory" ktore Ty > reprezentujesz. Mam watpliwosci czy zwalczajace sie sekty protestanckie do > ktorych Ci tak blisko stanowia "Kosciol zywego Boga" z wersetu Timothy 3: 14- 15 > w ktorym Ty tylko doczytalas sie o seksie. Kosciol zywego Boga, to Kosciol z > zywa Eucharystia obecna we wszystkich Kosciolach Wschodnich ale zamieniona prze > z > Lutra na stype: "zjedzmy to na pamiatke". Przy okazji ignorujac John 15: 4 and > 6:56. "Kto je cialo moje i pije moja krew... !!!!" To jest dosyc literalnie > powiedziane. Nie ma "kto je i pije na moja pamiatke". > > A co do tego czytania Biblii, KK odradzal indywidualna interpretacje zeby nie > namnozylo sie sekciarzy nabijajacych sie z modlitwy "aby byli jedno". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Re: Piotr nie jest opoką! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.10.06, 08:52 > Powiem ci jak moim zdaniem, powstało papiestwo, bo widze ze argumenty biblijne > do ciebie nie przemawiają. Argumenty Biblijne nie przemawiaja do Ciebie. Piotr byl nazwany Kefas czyli skala a nie jest kamyczek jak to usilowalas wykrecic. Ignorujesz tez slowa Chrystusa u Mateusza 16:15-19. Ignorujesz Biblie nt. Eucharystii, jednego Kosciola zywego Boga (a nie klocacych sie zborow). Kosciol powszechny (katolicki) to Kosciol zywej Eucharystii. Wierni maja nakaz jesc cialo i pic krew Chrystusa Jan 15:4 i 6:56. Czynienie "na pamiatke" to tylko podkreslenie ze Chrystus zainicjowal proces przeistoczenia (Eucharystie). Kosciol katolicki to Kosciol Piotra-Skaly ktory dostal klucze do nieba. Ilez trzeba wykrecic zeby zbudowac jehowityzm na Biblii i te wszystkie 30000 klocacych sie sekt. Do czego prowadzi "indywidualne interpretowanie Pisma" ktore wg. Biblii nie jest dozwolone. Zrozum ze cale te Twoje interpretacje nie maja sensu. Gdy Apostolowie sie klocili Chrystus dal im tylko jedna lekcje: lider ma sluzyc innym. Usilujesz wymazac slowa Chrystusa nt. Piotra uzywajac drugorzednych argumentow. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Piotr nie jest opoką! 05.10.06, 11:26 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): Zbory Kościoła Chrystusowego nie sa skłocone, prosze nie pisz rzeczy o ktorych nie wiesz, czy sa prawdziwe. Nie pisz tez ze Kosciół Chrystusowy jest sektą, bo KK zaakceptował KC jako Kosciół Chrzescijanski i nie nie uwaza go za sektę. Kosciol katolicki to > Kosciol Piotra-Skaly ktory dostal klucze do nieba. Niech i tak zostanie. Mamy klucze do Krolestwa, czyli Koscioła, bo nam je apostołowie przekazali. O czym pisałam wczesniej, cytując fragment o faryzeuszach i uczonych w pismie, ktorzy te klucze zatrzymali dla siebie. Ilez trzeba wykrecic zeby > zbudowac jehowityzm na Biblii i te wszystkie 30000 klocacych sie sekt. Prosze, nie zrownój Koscioła Chrystusowego z SJ. Dowodzisz tym samym, ze nie masz o tym pojecia; dowodzisz swojej ignorancji. Do czego > prowadzi "indywidualne interpretowanie Pisma" ktore wg. Biblii nie jest > dozwolone. Zrozum ze cale te Twoje interpretacje nie maja sensu. To ocenią inni, ktorzy maja otwarte uszy i oczy. > Gdy Apostolowie sie klocili Chrystus dal im tylko jedna lekcje: lider ma sluzyc > innym. Usilujesz wymazac slowa Chrystusa nt. Piotra uzywajac drugorzednych > argumentow. Szkoda, ze nasza dyskusja musi sie tak drastycznie zakonczyć. Zle zrobiłam, ze próbowałam wskazać na niebiblijnosc nauki KK. Przepraszam. Rozzłosciłam cie, co widac po twoich postach, a nie o to mi zupełnie chodziło. Coz popełniłam błąd. Moze inni, wyniesli z tego lekcję, ale jeszcze raz przekonałam sie ze niezgoda rójnuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Re: Piotr nie jest opoką! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.10.06, 15:44 > Zbory Kościoła Chrystusowego nie sa skłocone, prosze nie pisz rzeczy o ktorych > nie wiesz, czy sa prawdziwe. Nie pisz tez ze Kosciół Chrystusowy jest sektą, bo > KK zaakceptował KC jako Kosciół Chrzescijanski i nie nie uwaza go za sektę Nie wiem co to jest KC. Dawniej to byl komitet centralny. Nie ma czegos takiego jak "kosciol chrzescijanski". Istnieje duzo "denominacji" (sekt) od jehowitow, metodystow etc. po mormonow. Wszystkie oparte o "jedynie sluszna" interpretacje Biblii i wiekszosc skloconych. Czy nie pamietasz jak Chrystus sie modlil aby byli jedno? W kosciele episkopalnym zaczynaja wyswiecac gejow na biskupow i wiekszosc denominacji jest za kontracepcja i skrobankami. A Tobie jest do nich blizej niz do KK!!. O tempora o mores!!! Nic mi nie wiadomo zeby KK uznal KC. Komitet Centralny nigdy nie uznal KK. Oczywiscie KK uznaje poglady oparte na Biblii a nie na tysiacach sprzecznych interpretacji Biblii. > Mamy klucze do Krolestwa, czyli Koscioła, bo nam je apostołowie przekazali. Zostawili zakopane pod ziemia? Bo w koncu bylo 1500 lat przerwy (u mormonow troche dluzej zanim wykopali te tablice). Dlaczego pytam Koscioly Wschodnie tez sa "niebiblijne". Dlaczego wszystko co pochodzi z czasow Chrystusa jest "niebiblijne" i "prawdziwe" chrzescijanstwo zaczyna sie od Lutra, Kalwina etc. Toz to czysty nonsens!!!!! > Prosze, nie zrownój Koscioła Chrystusowego z SJ. Dowodzisz tym samym, ze nie > masz o tym pojecia; dowodzisz swojej ignorancji. Po pierwsze nie definiujesz co to jest KC. Po drugie uznajesz indywidualna interpretacje Biblii (wbrew Biblii) i SJ sa tego owocem (plus te 30000 "zborow" jesli nie lubisz slowa "sekty"). Chrystus wiedzial co robi mianujac Skale jako punkt odniesienia po jego zmartwychwstaniu. Wiedzial ze na ziemi Kosciol potrzebuje widzialnego autorytetu zeby nie popasc w sekciarstwo. Przed meka modlil sie "aby byli jedno" Nie jest tez przypadkiem ze to Piotr powiedzial ze "Pismo nie jest do indywidualnej interpretacji". Uwazam ze protestanci sa odpowiedzialni za jehowitow, mormonizm i wiele innych "zborow". > Zle zrobiłam, ze próbowałam wskazać na niebiblijnosc nauki KK. Probowalas ale Ci nie wyszlo. To mnie rozzloscilo. Wciskalas tu i owdzie jakies wyssane z palca interpretacje albo usilowalas zaslony dymnej w przypadku Piotra-Skaly (Kefasa), Kosciola zywego Boga, Zywej Eucharystii: "jesli ktos nie je mojego ciala i nie pije mojej krwi..." etc. Usilujesz to pominac milczeniem albo zmiesc pod dywan. Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Piotr nie jest opoką! 05.10.06, 20:31 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): > > Zbory Kościoła Chrystusowego nie sa skłocone, prosze nie pisz rzeczy o kt > orych > > nie wiesz, czy sa prawdziwe. Nie pisz tez ze Kosciół Chrystusowy jest sek > tą, bo > > KK zaakceptował KC jako Kosciół Chrzescijanski i nie nie uwaza go za sekt > ę > Nie wiem co to jest KC. Dawniej to byl komitet centralny. Nie ma czegos takiego > jak "kosciol chrzescijanski". Kosciół Chrystusowy, czyli "KC" w skrócie. Wszesniej napisałam rozwiniecie tego skrotu, dlatego pozwolilam napisac potem w skrócie. Kościół Chrystusowy jest Kosciołem chrzescijanskim. To ze ty nic nie wiesz na temat akceptacji i wliczenia KC w poczet Kosciołów chrzescijanskich nie znaczy ze tak nie jest. Istnieje duzo "denominacji" (sekt) od jehowitow, > metodystow etc. po mormonow. Juz mówiłam dlaczego nie mozna nas stawiac z tymi organizacjami w jednym rzedzie. W kosciele episkopalnym zaczynaja wyswiecac gejow na biskupow i > wiekszosc denominacji jest za kontracepcja i skrobankami. A Tobie jest do nich > blizej niz do KK!!. Pisałam o tych społecznosciach do ktorych mi jest bliżej. Nie moze mi być do nich wszystkich blizej, bo np. trwają w torze, albo odprawiaja wieczerze panską w sobote. W ogole nie mowie o takich w ktorych, wyswieca sie kobiety lub gejów. Myslalam ze to bylo oczywiste. Tu mala dygresja, KK tez wyswieca gejów tylko nie jawnych. Raz na jakis czas słyszymy o takich aferach...zreszta skutecznie tuszowanych. Oczywiscie KK uznaje poglady oparte na > Biblii a nie na tysiacach sprzecznych interpretacji Biblii. Skoro tak, to dlaczego: - nie wolno duchownym wstepowac w zwiazki malzenskie, pomimo ze moga byc zagrozeni grzechem pozadania? - jest 9 zamiast 10 przykazań - za swietych uwaza sie ludzi umarłych, a nie zywych chrzescijan - chrzci sie niemowlęta, zamiast ludzi ktorzy sa w stanie uwierzyc w Boga i wyznac to (z tego co wiem, to KK nie wypiera sie tego ze w pierwszym wieku i poźniej chrzczono ludzi wierzacych przez zanurzenie w wodzi, tylko zapis ten ulegl zmianie) - istnieje papiestwo, o ktorym nie na słowa w Biblii, ze po Piotrze ma nastąpić sukcesja. - komunia jest pod jedna postacia i jeszcze wiele wiele innych...ale pisze to tylko bo czuje sie sprowokowana. > > Mamy klucze do Krolestwa, czyli Koscioła, bo nam je apostołowie przekazal > i > Zostawili zakopane pod ziemia? Wyjasniłam to we wczesniejszych postach. Klucze do Krolestwa, to sa te rzeczy ktore trzeba zrobic zeby być zbawionym. Dlaczego wszystko co pochodzi z czasow Chrystusa jest > "niebiblijne" i "prawdziwe" chrzescijanstwo zaczyna sie od Lutra, Kalwina etc. > Toz to czysty nonsens!!!!! O czym ty mowisz? I niby ze ja cos takiego mówie? Nie wkładaj mi w usta takich rzeczy. Dla mnie Luter, Kalwin to zaden autorytet, wrecz odwrotnie. Co za roznica, czy katoliccy prominenci do Biblii dodają, czy Luter odejmował. > Po pierwsze nie definiujesz co to jest KC. Po drugie uznajesz indywidualna > interpretacje Biblii (wbrew Biblii) i SJ sa tego owocem (plus te 30000 "zborow" > jesli nie lubisz slowa "sekty"). Zbory to inaczej parafie. Tyle jest zborów ile społecznosci lokalnych. Nie traktuj wszystkich ktorzy nie sa KK i prawosławnym jako całosc, bo to jest jakas wielka pomylka. Słowo sekta, jest zdefiniowane i w zadnym elemencie swojej definicji nie jest podobne do Koscioła Chrystusowego. Owszem zdefiniowałam czym jest Kosciół Chrystusowy. Dosłownie podalam definicje. Znaczy ze nie czytasz tego co napisałam, wiec stad wypisujesz o mojej wierze niestworzone rzeczy. > > Zle zrobiłam, ze próbowałam wskazać na niebiblijnosc nauki KK. > > Probowalas ale Ci nie wyszlo. To mnie rozzloscilo. Wciskalas tu i owdzie > jakies wyssane z palca interpretacje albo usilowalas zaslony dymnej w przypadku > Piotra-Skaly (Kefasa), Kosciola zywego Boga, Zywej Eucharystii: "jesli ktos nie > je mojego ciala i nie pije mojej krwi..." etc. Usilujesz to pominac milczeniem > albo zmiesc pod dywan. Brak mi słow. > Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: 11.10.06, 10:48 Droga gintras, mialam juz nie pisac nic w tym temacie,ale że pytasz konkretnie o religie katolicką, to czy nie masz wrazenia ,ze ją za bardzo słabo znasz żeby ją krytykowac? > Skoro tak, to dlaczego: > - nie wolno duchownym wstepowac w zwiazki malzenskie, pomimo ze moga byc > zagrozeni grzechem pozadania? kazdej osobie wolno zakładac rodzine,ale nie kazdy chce. Zwlaszcza jak ma wazne ku temuy powody.takie powdy o jakich mówil Jezus ,takie o jakich mówił św. Paweł. Grzechem pożadania jestesmy zagrozeni wszyscy, zapytaj malzonków,ktorzy zdadzaja zony. A dlaczego wielu apostołow, pustelników nie wchodziło w zwiazki malzenskie? Grzeszyli? > - jest 9 zamiast 10 przykazań KK podaje nam 10 przykazan Bozych, nie słyszałam o 9-ciu.Za to w Biblii przykaznaia nie sa numerowane, nie ma ich tam 10-ciu. > - za swietych uwaza sie ludzi umarłych, a nie zywych chrzescijan uwza się i zywych i umarlych. tyle,ze żywi sa dopiero w drodze i z drogi świetosci moga jeszcze zejsc. > - chrzci sie niemowlęta, zamiast ludzi ktorzy sa w stanie uwierzyc w Boga i > wyznac to (z tego co wiem, to KK nie wypiera sie tego ze w pierwszym wieku i > poźniej chrzczono ludzi wierzacych przez zanurzenie w wodzi, tylko zapis ten > ulegl zmianie) Chrzci sie nimowlęta ,choc to nie obowiązek ale zyczaj. Po to aby dziecko mialo dostep do łaski Bozej zanim zacznie się tego domagac od rodzciow.Masz dzieci? Cos mi sie wydaje,ze nie znasz tematu. > - istnieje papiestwo, o ktorym nie na słowa w Biblii, ze po Piotrze ma nastąpić > > sukcesja. Wprost nie ma wielu rzeczy,ktore wyznajemy. I ktore Ty tez wyznajesz. Biblia ma wartosci uniwersalne, nie jest ksiazką przygodowo-biograficzną kilku przyjaciół- apostołów. > - komunia jest pod jedna postacia Róznie,czasem pod jedna czasem pod dwiema. W samym chlebie tez jest jednak Chrystus w calosci a nie 1/2 Boga. Zostaw nauke o przeistoczeniu katolikom,Ty przeciez w to nawet nie wierzysz. > i jeszcze wiele wiele innych...ale pisze to tylko bo czuje sie sprowokowana. mam rade:dokształc się zanim zaczniesz prowokowac bo mi rece opadają. > > > > Mamy klucze do Krolestwa, czyli Koscioła, bo nam je apostołowie prz > ekazal > > i > > Zostawili zakopane pod ziemia? > Wyjasniłam to we wczesniejszych postach. Klucze do Krolestwa, to sa te rzeczy > ktore trzeba zrobic zeby być zbawionym. > > Dlaczego wszystko co pochodzi z czasow Chrystusa jest > > "niebiblijne" i "prawdziwe" chrzescijanstwo zaczyna sie od Lutra, Kalwina > etc. > > Toz to czysty nonsens!!!!! > > O czym ty mowisz? I niby ze ja cos takiego mówie? Nie wkładaj mi w usta takich > rzeczy. Dla mnie Luter, Kalwin to zaden autorytet, wrecz odwrotnie. Co za > roznica, czy katoliccy prominenci do Biblii dodają, czy Luter odejmował. > > > Po pierwsze nie definiujesz co to jest KC. Po drugie uznajesz indywidualn > a > > interpretacje Biblii (wbrew Biblii) i SJ sa tego owocem (plus te > 30000 "zborow" > > jesli nie lubisz slowa "sekty"). > > Zbory to inaczej parafie. Tyle jest zborów ile społecznosci lokalnych. > Nie traktuj wszystkich ktorzy nie sa KK i prawosławnym jako całosc, bo to jest > jakas wielka pomylka. > Słowo sekta, jest zdefiniowane i w zadnym elemencie swojej definicji nie jest > podobne do Koscioła Chrystusowego. > > Owszem zdefiniowałam czym jest Kosciół Chrystusowy. Dosłownie podalam > definicje. Znaczy ze nie czytasz tego co napisałam, wiec stad wypisujesz o > mojej wierze niestworzone rzeczy. > > > > > > Zle zrobiłam, ze próbowałam wskazać na niebiblijnosc nauki KK. > > > > Probowalas ale Ci nie wyszlo. To mnie rozzloscilo. Wciskalas tu i owdzie > > jakies wyssane z palca interpretacje albo usilowalas zaslony dymnej w > przypadku > > Piotra-Skaly (Kefasa), Kosciola zywego Boga, Zywej Eucharystii: "jesli kt > os > nie > > je mojego ciala i nie pije mojej krwi..." etc. Usilujesz to pominac milcz > eniem > > albo zmiesc pod dywan. > > Brak mi słow. > > Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Piotr nie jest opoką! 04.10.06, 16:01 Odpowiedz mi, prosze na pytanie. Kiedy według ciebie stajemy sie świeci? Czy dopiero po smierci, czy jeszcze tu na ziemi? Czy Kościól to wspólnota ludzi swietych, uswieconych krwia Jezusa? Jaki cel miałby rozdzielanie Koscioła nas ziemski i niebieski, skoro już za zycia możemy być swieci? Czy swieci na ziemi czy w niebie, nadal należą do tego samego Koscioła, ktorego Głową jest Chrystus. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Piotr nie jest opoką! 05.10.06, 16:45 gintaras2 napisała: > Odpowiedz mi, prosze na pytanie. Kiedy według ciebie stajemy sie świeci? Czy > dopiero po smierci, czy jeszcze tu na ziemi? Czy Kościól to wspólnota ludzi > swietych, uswieconych krwia Jezusa? Jaki cel miałby rozdzielanie Koscioła nas > ziemski i niebieski, skoro już za zycia możemy być swieci? Czy swieci na ziemi > czy w niebie, nadal należą do tego samego Koscioła, ktorego Głową jest Chrystus To nie do mnie pytanie ,ale odpowiem. Oczywiscie ,ze juz tu mozemy byc świeci,a wlsciwie dazyc do świętości,bo caly czas grzeszymy jeszcze. Zeby juz nie grzeszyc to trzeba poczekac na niebo. A tak mi się wydaje,ze bez sensu sa takie rozmowy. Ani argumentami,ani presją nikogo sie nie przekona do wiary. Wiara to nie wiedza i nie da się do niej "przekonac presją". Niech kazdy pozostanie przy swoim -tak chyba jest w Biblii? > . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignoramus Re: Piotr nie jest opoką! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.10.06, 17:56 Zadnej presji. Po owocach sie poznaje. Jehowici sa wykwitem protestanckiej zasady dowolnego interpretowania Biblii. Ja chce tylko uzmyslowic fakty. Nawracac nie chce, bo jesli ktos chce pominac jedne wersety Biblii, np. "ze Pismo nie jest do indywidualnej interpretacji" a skupia sie na celibacie ze jest niebiblijny (Chrystus, Sw. Pawel etc.), to na to nie ma rady. Ja sie po prostu ostro sprzeciwiam pomowieniom ze Koscioly siegajace czasow Chrystusa i Apostolow sa "nie-biblijne" a Luter, Kramer, Kalwin etc. sa. Toz to czysty obled!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Piotr nie jest opoką! 05.10.06, 20:40 Gość portalu: Ignoramus napisał(a): > Zadnej presji. Po owocach sie poznaje. Jehowici sa wykwitem protestanckiej > zasady dowolnego interpretowania Biblii. Ja chce tylko uzmyslowic fakty. > Nawracac nie chce, bo jesli ktos chce pominac jedne wersety Biblii, np. "ze > Pismo nie jest do indywidualnej interpretacji" a skupia sie na celibacie ze jes > t > niebiblijny (Chrystus, Sw. Pawel etc.), to na to nie ma rady. Ja sie po prostu > ostro sprzeciwiam pomowieniom ze Koscioly siegajace czasow Chrystusa i Apostolo > w > sa "nie-biblijne" a Luter, Kramer, Kalwin etc. sa. Toz to czysty obled!!! Czysty obłęd? Czysty obłęd to zabranianie ludziom wchodzenia w zwiazki małżenskie i mówienie ze taki zakaz jest wzorowany na Chrystusie i Pawle! ...ale znów dalam sie sprowokowac. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Piotr nie jest opoką! 11.10.06, 09:42 > Czysty obłęd? Czysty obłęd to zabranianie ludziom wchodzenia w zwiazki > małżenskie i mówienie ze taki zakaz jest wzorowany na Chrystusie i Pawle! > ...ale znów dalam sie sprowokowac. Przeciez ludzie sami wybierają celibat,jak i sami wybierają małzenstwo. Sakramenty zawarte pod przymusem sa niewazne, wiec jaki zakaz??? Odpowiedz Link Zgłoś
gintaras2 Re: Piotr nie jest opoką! 05.10.06, 20:36 ejkuraczek napisała: > A tak mi się wydaje,ze bez sensu sa takie rozmowy. Ani argumentami,ani presją > nikogo sie nie przekona do wiary. Wiara to nie wiedza i nie da się do > niej "przekonac presją". Niech kazdy pozostanie przy swoim -tak chyba jest w > Biblii? Ja nie przekonuje nikogo do wiary. Wiara jest ze słuchania Słowa Bozego i trzeba usiąsc nad Biblią i czytac. Masz rację. Nie mam jeszcze wystarczającej ilosci pokory i miłosci i daje sie ponosic w bezcelową rozmowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: Piotr nie jest opoką! 11.10.06, 09:41 gintaras2 napisała: > ejkuraczek napisała: > > > A tak mi się wydaje,ze bez sensu sa takie rozmowy. Ani argumentami,ani pr > esją > > nikogo sie nie przekona do wiary. Wiara to nie wiedza i nie da się do > > niej "przekonac presją". Niech kazdy pozostanie przy swoim -tak chyba jes > t w > > Biblii? > > Ja nie przekonuje nikogo do wiary. Wiara jest ze słuchania Słowa Bozego i > trzeba usiąsc nad Biblią i czytac. Masz rację. Nie mam jeszcze wystarczającej > ilosci pokory i miłosci i daje sie ponosic w bezcelową rozmowe. Ale czytac a czytac ze zrozumieniem i pokorą to zupelnie coś innego. nieco wiedzy na temat Biblii, jej historii, roznic w języku ,zwyczajów zydowskich tez się przydaje,a czasem wrecz jest niezbene. Po to jest autorytet kOśicoła, po to jest tradycja. Inaczej taka "interpretacja" jest co najmniej infantylna i ma duzo sprzecznosci. I nie pisze tego do Ciebie jako protestantki pisze do wszytskich ,ktorzy "tylko po swojemu" próbuja interpretowac Boga, towrzac z Boga jakiegos skrzywionego bozka. Nie musiesz zmieniac swojej wiary, a nawet na siłe to bym Ci odradzała,ale troche pokory w tym,ze nie jestes omnibusem w sprawch Pana Boga by sie przydało. zwalszcza,ze przecietny pastor siega po Biblie dziennie na kilka minut, a przecietny zakonnik kontemplacyjny zaczyna modlic się psalmami o 5-tej, 6-stej rano,a dziennie spedza nawet 5-6 godzin na lectio divina czyli medytacij Slowa Bozego. Troche pokory.... Odpowiedz Link Zgłoś