vertebrata
05.11.06, 20:12
stwierdzenie to pragnę skonfrontować z poglądami tych wszystkich, którzy
początków człowieka poszukują w jakimś niedającym się określić momencie życia
płodowego różnym od momentu zapłodnienia. czy człowiek, dajmy na to mężczyzna
klasy średniej, dokładnie wygolony trans-bi-metro-seksualista, czyli całkiem
normalny obywatel, który na śniadanko konsumuje ludzkie 2-miesięczne płody,
jest kanibalem? skoro zarodek ludzki to nie-człowiek, to przecież nasz
przykładny mąż, żona i ojciec w jednym nie konsumuje człowieka. jest więc to
całkiem normalne, że po dokonaniu aborcji, ludzkie szczątki trafiają na
patelnię, po czym na talerz i degustowane są przy lampce białego wina.
by omnipotentny