Dodaj do ulubionych

jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm

05.11.06, 20:12
stwierdzenie to pragnę skonfrontować z poglądami tych wszystkich, którzy
początków człowieka poszukują w jakimś niedającym się określić momencie życia
płodowego różnym od momentu zapłodnienia. czy człowiek, dajmy na to mężczyzna
klasy średniej, dokładnie wygolony trans-bi-metro-seksualista, czyli całkiem
normalny obywatel, który na śniadanko konsumuje ludzkie 2-miesięczne płody,
jest kanibalem? skoro zarodek ludzki to nie-człowiek, to przecież nasz
przykładny mąż, żona i ojciec w jednym nie konsumuje człowieka. jest więc to
całkiem normalne, że po dokonaniu aborcji, ludzkie szczątki trafiają na
patelnię, po czym na talerz i degustowane są przy lampce białego wina.


by omnipotentny
Obserwuj wątek
    • silic Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 05.11.06, 20:32
      to ja mogę jeszcze podrzucić moje obcięte paznokcie, skórę po pęcherzach,
      obcięte włosy, mocz, kał, jeśli wytną mi wyrostek robaczkowy to też - mój
      organizm tego nie potrzebuje, można jeść do woli. Smacznego.
      • Gość: omnipotentny Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 20:44
        > mój
        > organizm tego nie potrzebuje, można jeść do woli.


        ale organizm zarodka potrzebuje siebie samego.
        • silic Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 05.11.06, 20:57
          > ale organizm zarodka potrzebuje siebie samego.

          skoro siebie potrzebuje to niech żyje ze sobą...
          potrzebuje łożyska i pępowiny - bez nich jest niczym moja skóra czy obcięte
          włosy. gdy będzie mógł żyć poza organizmem kobiety będzie od nich lepszy
          • Gość: omnipotentny Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 21:00
            > gdy będzie mógł żyć poza organizmem kobiety będzie od nich lepszy


            zakładasz, że nieetyczna nauka nie znajdzie nigdy sposobu na hodowanie ludzi
            poza ustrojem matki? wtenczas twoje kryteria stają się bezzasadne
            • silic Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 05.11.06, 21:11
              > zakładasz, że nieetyczna nauka nie znajdzie nigdy sposobu na hodowanie ludzi
              > poza ustrojem matki? wtenczas twoje kryteria stają się bezzasadne

              wtedy też pewnie nie będzie kwesti aborcji,tak jak obecnie nikogo nie interesuje
              czy stosowanie kuszy na polu walki jest etyczne.

              Wracajac do tematu - jeśli jako kanibalizm określimy zjadanie osobników własnego
              gatunku, to kanibalizmem będzie zarówno zjedzenie płodu jak i zjedzenie
              własnego, bądź czyjegoś naskórka a także zjedzenie jakiegokolwiek kawałka ciała
              pochodzącego od człowieka.
    • Gość: *** Im(Omni)potentny znowu atakuje, blee..... IP: *.escom.net.pl 05.11.06, 20:39
      Niech Ci zgwałcą żonę (której pewnie nie masz, bo byś się nią zajął zamiast przesiadywać całymi dniami na Forum), wtedy powiesz jej: oczywiście kochanie, masz urodzić, będę się Tobą (Wami) opiekował, a później włożymy dzisiusia w okienko pod jakimś kościołem.

      Człowieku.... nawet nie wyobrażasz sobie wielkości traumy kobiety, która zostaje zapłodniona w wyniku gwałtu. Wolisz poteoretyzować nawiedzony ministrancie.
      • Gość: omnipotentny ja nie atakuję, ja tylko dowodzę IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 20:51
        > Niech Ci zgwałcą żonę


        myślałem, że nikt nie zniży się do poziomu "złorzeczenia" innym. jesteś
        pierwszy, nie gratuluję. nic cię nie usprawiedliwia, jak nic nie usprawiedliwia
        gwałciciela.


        > Człowieku.... nawet nie wyobrażasz sobie wielkości traumy kobiety


        myślę, że ty też sobie nie wyobrażasz.


        > wtedy powiesz jej: oczywiście kochanie, masz
        > urodzić


        kwestia gwałtu i aborcji to zupełnie inny temat. to zupełnie inna dyskusja na
        zupełnie innej płaszczyźnie. uzasadnianie dopuszczalności usuwania ciąży
        powstałej w wyniku czynu zabronionego stwierdzeniem: ''bo to nie jest
        człowiek'' to jakieś wielkie nieporozumienie graniczące z głupotą i
        niedojrzałością
        • Gość: *** G**no dowodzisz, bredzisz jak zwykle IP: *.escom.net.pl 05.11.06, 21:30
          >> Człowieku.... nawet nie wyobrażasz sobie wielkości traumy kobiety


          >myślę, że ty też sobie nie wyobrażasz.

          Zdecydowanie wolę, jak nie myślisz. Praktyki studenckie, życie zawodowe... trochę się naoglądałem. I ja WIEM, ty przypuszczasz (a szczerze to nawet nie umiesz sobie wyobrazić).

          Powtarzam Ci: teoretyzujesz zza monitora naszpikowany ideologią, bo tak łatwo.Zatrudnij się jako wolontariusz np. w Amnesty International, Fundacja Mama czy Niebieskiej Linii i dotknij tego samodzielnie. Dotknij samodzielnie tego żalu, poczucia winy, złości, niechęci do życia i noszonego w łonie potomka gwałciciela.

          Nie zrobisz tego, bo jesteś internetowym filozofem. Chłopskim filozofem.
          • Gość: omnipotentny żyj tym przeswiadczeniem IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.11.06, 19:27
            > Zdecydowanie wolę, jak nie myślisz. Praktyki studenckie, życie zawodowe...
            troc
            > hę się naoglądałem. I ja WIEM, ty przypuszczasz (a szczerze to nawet nie
            umiesz
            > sobie wyobrazić).
            >
            > Powtarzam Ci: teoretyzujesz zza monitora naszpikowany ideologią, bo tak
            łatwo.Z
            > atrudnij się jako wolontariusz np. w Amnesty International, Fundacja Mama czy
            N
            > iebieskiej Linii i dotknij tego samodzielnie. Dotknij samodzielnie tego żalu,
            p
            > oczucia winy, złości, niechęci do życia i noszonego w łonie potomka
            gwałciciela



            to ma niby dowodzić tego, że płód nie jest człowiekiem? na dobrą sprawę może
            lepiej stwierdzić - gwałciciel nie jest człowiekiem - i iść go zabić. mieszasz
            kilka odrębnych kwestii i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy.


            > Nie zrobisz tego, bo jesteś internetowym filozofem. Chłopskim filozofem.


            żyj tym przeświadczeniem i powiedz dziecku: wiesz, w 1-szym miesiącu ciąży nie
            byłeś jeszcze człowiekiem, więc można cię było wyrzucić do zlewu, ale ja i
            mamusia postanowiliśmy , że za 20 razem jednak nie wyskrobiemy.
      • mg2005 Koński filozof jak zwykle merytorycznie i na temat 06.11.06, 19:27
        Gość portalu: *** napisał(a):

        > Niech Ci zgwałcą żonę

        • Gość: *** Cześć ministranciku :) IP: *.escom.net.pl 06.11.06, 22:39
          Ale odpowiedz tak serio: wydajesz się sobie być dowcipnym?
          • Gość: omnipotentny i kto tu bredzi IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.11.06, 20:05
    • markus.kembi Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 05.11.06, 20:44
      Skoro tak uważasz, to w takim razie konsumowanie ludzkiego mięsiwa, mózgu czy
      flaków również nie jest kanibalizmem, bo żaden z ludzkich organów nie jest
      człowiekiem.
      • Gość: omnipotentny Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 20:53
        markus.kembi napisał:

        > Skoro tak uważasz, [to w takim razie konsumowanie ludzkiego mięsiwa, mózgu czy
        > flaków również nie jest kanibalizmem, bo żaden z ludzkich organów nie jest
        > człowiekiem.]


        nie, nie uważam tak.
    • marysia_b Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 05.11.06, 20:53
      Sam to wymysliles, czy mama ci za duzo bajek czyta do poduszki?
      • Gość: omnipotentny Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 20:56
        marysia_b napisała:

        > Sam to wymysliles, czy mama ci za duzo bajek czyta do poduszki?


        ale dziś rzucasz komplementami
    • 33qq Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 05.11.06, 21:39
      Jak chory trzeba mieć mózg żeby wymyślać takie brednie:
      jest więc to
      > całkiem normalne, że po dokonaniu aborcji, ludzkie szczątki trafiają na
      > patelnię, po czym na talerz i degustowane są przy lampce białego wina.

      Musisz mieć naprawdę chorą wyobraźnię żeby takie przykłady się w niej lęgły.
      Cóz, życzę ci smacznego.
      • Gość: omnipotentny Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.11.06, 19:29
        > Musisz mieć naprawdę chorą wyobraźnię żeby takie przykłady się w niej lęgły.
        > Cóz, życzę ci smacznego.



        jeżeli płód nie jest czlowiekiem, to spożywanie płodu nie jest kanibalizmem,
        nie jest więc bezprawne.
        • silic Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 06.11.06, 22:03
          > jeżeli płód nie jest czlowiekiem, to spożywanie płodu nie jest kanibalizmem,
          > nie jest więc bezprawne.

          moja ręka nie jest człowiekiem, jednak jej spożywanie jest kanibalizmem, bo jest
          ona częścią człowieka, tak jak płód jest częścią matki; nie można uznać za
          bezprawne zjedzenie przeze mnie mojej ręki - bo jest moja, nie można uznać za
          bezprawne zjedzenia,pozbycia się płodu tak długo jak jest on całkowicie zależny
          od matki ( jeśli będzie mógł już funkcjonować bez pępowiny i łożyska stanie się
          bytem niezależnym )
          • Gość: omnipotentny Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.11.06, 20:10
            silic napisał:

            > > jeżeli płód nie jest czlowiekiem, to spożywanie płodu nie jest kanibalizm
            > em,
            > > nie jest więc bezprawne.
            >
            > moja ręka nie jest człowiekiem, jednak jej spożywanie jest kanibalizmem, bo
            jes
            > t
            > ona częścią człowieka, tak jak płód jest częścią matki; nie można uznać za
            > bezprawne zjedzenie przeze mnie mojej ręki - bo jest moja, nie można uznać za
            > bezprawne zjedzenia,pozbycia się płodu tak długo jak jest on całkowicie
            zależny
            > od matki ( jeśli będzie mógł już funkcjonować bez pępowiny i łożyska stanie
            się
            > bytem niezależnym )



            sugerujesz, że cykl rozmnazania czlowieka jest niższy ewolucyjnie od cyklu
            rozmnazania żaby? - ikra wszak praktycznie od momentu zaplodnienia staje sie
            niezalezna od organizmu matki.
            • silic Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 07.11.06, 22:03
              > sugerujesz, że cykl rozmnazania czlowieka jest niższy ewolucyjnie od cyklu
              > rozmnazania żaby? - ikra wszak praktycznie od momentu zaplodnienia staje sie
              > niezalezna od organizmu matki.

              Nie tyle niższy ile przebiega w zupełnie inny sposób i służy innym potrzebom.
              Ludzkie dziecko jest niesamodzielne przez długi czas, młody jelonek po porodze
              prawie od razy chodzi. U wszystkich zwierząt łożyskowych ciąża trwa dłużej bądź
              krócej - ale człowiek jest najbardziej zależny od matki ( tak mi się zdaje, nie
              jestem biologiem). Oczywiście patrząc od strony samodzielności i potrzeb
              ludzkiego dziecka to jest ono bardzo "zacofane".
              • Gość: omnipotentny Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.11.06, 09:07
                > Nie tyle niższy ile przebiega w zupełnie inny sposób i służy innym potrzebom.
                > Ludzkie dziecko jest niesamodzielne przez długi czas, młody jelonek po porodze
                > prawie od razy chodzi. U wszystkich zwierząt łożyskowych ciąża trwa dłużej
                bądź
                > krócej - ale człowiek jest najbardziej zależny od matki ( tak mi się zdaje,
                nie
                > jestem biologiem). Oczywiście patrząc od strony samodzielności i potrzeb
                > ludzkiego dziecka to jest ono bardzo "zacofane".



                a np. podzial ptakow na ''gniazdowniki'' i ''zagniazdowniki'' - te pierwsze
                jeszcze przez długi czas po wykluciu są zależne od matki - nie są więc ptakiem
                okreslonego gatunku aż do momentu pełnego usamodzielnienia się???
                • silic Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 09.11.06, 12:04
                  > jeszcze przez długi czas po wykluciu są zależne od matki - nie są więc ptakiem
                  > okreslonego gatunku aż do momentu pełnego usamodzielnienia się???

                  Błąd, błąd :) PIsałem wcześniej o płodzie ,który jest CAŁKOWICIE zależny od
                  matki. Bez niej ( i jej organizmu )nie jest w stanie żyć. Ptaki, o których
                  piszesz, mogą być wysiadywane przez jakiegokolwiek innego ptaka, karmić może je
                  na upartego nawet człowiek. Może gdyby miały dookoła siebie dostetecznie dużo
                  pokarmu mogłyby żyć całkiem same. Zresztą - czy zjadając jajko zjadam ptaka ?
                  Ptak to z niego kiedyś ( może)wyrośnie. Ale chyba nie o gniazdownikach i
                  zagniazdownikach tu rozmawiliśmy.
                  • Gość: omnipotentny Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.11.06, 19:48
                    PIsałem wcześniej o płodzie ,który jest CAŁKOWICIE zależny od
                    > matki. Bez niej ( i jej organizmu )nie jest w stanie żyć.


                    ale to chyba nie przesądza o tym, że płód jest częścią ciała matki... płód nie
                    jest swoja wlasna matka. jest tworem odebnym. to, że na pewnym etapie rozwoju
                    jest zalezny od matki, nie niweczy tego, że jest to czlowiek. czy zrośnięte w
                    ten sposob bliźnięta syjamskie, że maja np. jedno serce są jednym czlowiekiem
                    czy moze ktores z nich nie jest czlowiekiem, bo jest ''zalezne'' od drugiego i
                    bez niego nie może żyć. tak samo można przeciez stworzyc sztuczne warunki
                    labolatoryjne, w ktorych, calkowicie niezaleznie od matki, wyhoduje
                    sie ''czlowieka''. czy ten czlowiek bedzie czlowiekiem od momentu zaplodnienia?
                    takie rozumowanie, że z czlowieka powstaje nie-czlowiek, ktory w pewnym
                    momencie przeksztalca sie w czlowieka, choc przez ten czas nic tak naprawde sie
                    w jego naturze nie zmienia, jest absurdalne.
                    • silic Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 09.11.06, 23:41
                      >tak samo można przeciez stworzyc sztuczne warunki
                      > labolatoryjne, w ktorych, calkowicie niezaleznie od matki, wyhoduje
                      > sie ''czlowieka''. czy ten czlowiek bedzie czlowiekiem od momentu zaplodnienia?
                      >
                      > takie rozumowanie, że z czlowieka powstaje nie-czlowiek, ktory w pewnym
                      > momencie przeksztalca sie w czlowieka, choc przez ten czas nic tak naprawde sie
                      > w jego naturze nie zmienia, jest absurdalne.

                      Traktuję aborcję z puntku widzenia rozumowania praktycznego.
                      Jeśli będziemy mogli hodować ludzi w warunkach laboratoryjnych - nie będzie
                      kwestii aborcji, bo każdy zarodek będzie mógł być sztucznie utrzymany. Tu
                      pojawia się też pytanie - czy płody , które zostałyby poronione przez organizm
                      matki powinny być utrzymywane przez taką maszynę ? A czy obecnie powinniśmy
                      wyprawiać im pogrzeb ? nadawać imiona ? czy powinno się je ratować za wszelką cenę ?
                      Obecnie nie ma takich maszyn. Inkubator można zastosować dopiero gdy
                      płód/dziecko osiągnie pewien wiek i pewną fazę rozwoju. Do tego czasu matka
                      karmi je, ogrzewa, dzieli się swoim ciałem. Dziecko pobiera od niej wszystko
                      czego potrzebuje do wzrostu. Dlatego uważam, że nie można zabronić jej decyzji o
                      tym czy chce to dziecko czy nie ( szczególnie przy zapłodnieniu w przypadku
                      gwałtu - tu mam całkowite zrozumienie dla kobiety chcącej aborcji ).

                      Płód należy do ciała matki, dopiero w miarę rozwoju staje człowiekiem. Jedna
                      komórka to nie człowiek, 1000 także nie. Fundamenty to nie dom, choć to etap
                      potrzebny do jego zbudowania.
                      • Gość: omnipotentny Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm IP: *.cn.com.pl 10.11.06, 17:17
                        Traktuję aborcję z puntku widzenia rozumowania praktycznego.
                        > Jeśli będziemy mogli hodować ludzi w warunkach laboratoryjnych - nie będzie
                        > kwestii aborcji, bo każdy zarodek będzie mógł być sztucznie utrzymany. Tu
                        > pojawia się też pytanie - czy płody , które zostałyby poronione przez organizm
                        > matki powinny być utrzymywane przez taką maszynę ? A czy obecnie powinniśmy
                        > wyprawiać im pogrzeb ? nadawać imiona ? czy powinno się je ratować za wszelką
                        c
                        > enę ?
                        > Obecnie nie ma takich maszyn. Inkubator można zastosować dopiero gdy
                        > płód/dziecko osiągnie pewien wiek i pewną fazę rozwoju. Do tego czasu matka
                        > karmi je, ogrzewa, dzieli się swoim ciałem. Dziecko pobiera od niej wszystko
                        > czego potrzebuje do wzrostu. Dlatego uważam, że nie można zabronić jej
                        decyzji
                        > o
                        > tym czy chce to dziecko czy nie ( szczególnie przy zapłodnieniu w przypadku
                        > gwałtu - tu mam całkowite zrozumienie dla kobiety chcącej aborcji ).




                        ale, a pisałem już o tym gdzie indziej, uzasadnianie możliwości dokonywania
                        aborcji stwierdzeniami, że przecież "to nie jest człowiek'', to jest jakieś
                        nieporozumienie. to jest dyskusja na zupełnie innej płaszczyźnie. to jest
                        mieszanie zupełnie rozłącznych kwestii.


                        > Płód należy do ciała matki, dopiero w miarę rozwoju staje człowiekiem. Jedna
                        > komórka to nie człowiek, 1000 także nie. Fundamenty to nie dom, choć to etap
                        > potrzebny do jego zbudowania.


                        zawsze i tylko, byt powstały na kanwie materiału genetycznego ludzi jest niczym
                        innym, jak tylko człowiekiem.

                        • silic Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 10.11.06, 23:05
                          > ale, a pisałem już o tym gdzie indziej, uzasadnianie możliwości dokonywania
                          > aborcji stwierdzeniami, że przecież "to nie jest człowiek'', to jest jakieś
                          > nieporozumienie. to jest dyskusja na zupełnie innej płaszczyźnie. to jest
                          > mieszanie zupełnie rozłącznych kwestii.

                          Nie uzasadniam niczego tym stwierdzeniem. Wydaje mi się , że za bardzo
                          odeszliśmy od tematu tego wątku, myślę że ani ty, ani tym bardziej ja nie nie
                          jesteśmy zainteresowanu jałową dyskusją.

                          > zawsze i tylko, byt powstały na kanwie materiału genetycznego ludzi jest
                          > niczym innym, jak tylko człowiekiem.

                          Tu w dużej mierze jest to kwestia nazewnictwa. Człowiek - jak i inne zwierzęta -
                          ma cechy gatunkowe, pewne kryteria ,dzięki którym nie mylimy go z koniem czy
                          szympansem. Oczywiście - z LUDZKIEGO PŁODU powstaje ZASADNICZO człowiek. Jednak
                          nie zawsze. Czy istotę powstałą z ludzkich genów mającą nierozwinięty to
                          ludzkiego poziomu mózg, brak odpowiednio ukształtowanych narządów nazwiesz
                          człowiekiem ? Ja nie. Jednak zdarzają się takie przypadki. Płód (do pewnego
                          momentu)nie posiada działającego mózgu ( najważniejszego chyba wyznacznika bycia
                          człowiekiem, choć nie jedynego ) i dlatego dla mnie jest LUDZKIM PŁODEM a nie
                          CZŁOWIEKIEM. Pewnie się obruszysz na to stwierdzenie, trudno.
                          Podobnie jest ze śmiercią. Kiedy człowiek umiera ? Gdzie jest granica ? Czy na
                          leżącego przed tobą, przed chwilą jeszcze żywego człowieka powiesz CZŁOWIEK czy
                          LUDZKIE ZWŁOKI ( LUDZKIE CIAŁO ). Czy po 5 godzinach to będzie człowiek ? A po
                          10 dniach ? A w końcu z człowieka nie mogło powstać coś co nie jest człowiekiem
                          ...Myślę, że czujesz tę różnicę.
                          Dlatego , przy używaniu słowa "człowiek" należy pamiętać CO to oznacza bądź CO
                          chcemy ty słowem określić. Oczywiście, używając określenie gatunkowego to i płód
                          to człowiek, 2 latek to człowiek, 94 latek to człowiek, człowiek martwy czy bez
                          mózgu to też człowiek.
                          Czy człowiek wystawiony na promieniowanie radiacyjne , które spowoduje zmiany w
                          dna i dzięki temu ten organizm nabierze cech nowym, wcześniej nie spotykanych to
                          też będzie człowiek ? Wiem, że to brzmi jak z powieści s-f, ale czasem trzeba
                          odpowiadać sobie na takie pytania. Na codzień nie potrzebujemy definicji
                          człowieka , ale jak widać bywa tak, że trzeba ją określić.

                          Myślę, że wiele już napisaliśmy. Możemy jeszcze długo rozmawiać, ale ustalmy
                          sobie O CZYM piszemy :). Od tematu,jak wspomniałem odeszliśmy daleko. Twoja
                          inicjująca wątek wypowiedź miała trafić do określonych osób i z okresloną
                          intencją - zdaję sobie sprawę.



                          • Gość: omnipotentny Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm IP: *.cn.com.pl 11.11.06, 21:41
                            ponieważ uznaję warunki tego ''sojuszu'' czy ''chwilowego zawieszenia broni''
                            między nami, odniosę się tylko bardzo ogólnie do kwestii, które poruszyłeś:
                            uznaję za człowieka wszystko to, co powstało z ludzkiego materiału
                            genetycznego. przyjęcie innej tezy wydaje mi się niedopuszczalne - zaprzecza
                            to jakiejś zupełnie elementarnej godności ludzkiej. jak można mówić, że
                            człowiek rozmnażjąc się ''produkuje'' coś, co dopiero ''może stać się
                            człowiekiem'' - to niezrozumienie procesu, o jakim się dyskutuje.
                            poruszasz kwestię "końca człowieka" - nie wdając się w tym momencie w
                            szczegóły, najogólniej mogę stwierdzić, że najlepiej chyba przyjąć, że
                            człowiek ''kończy się'' w momencie śmierci rozumianej jako naturalne ustanie
                            pracy mózgu i naturalne ustanie czynności życiowych.
                            po trzecie jeszcze raz chcę zasygnalizować, że uznanie zarodka za człowieka, z
                            czego chyba nie zdaje sobie sprawy większość zwolenników aborcji, wcale nie
                            przekreśla z góry dyskutowania o dopuszczalności przerywania ciąży. to są , jak
                            powiadam, dyskusje na dwóch różnych płaszczyznach.
                            należy też wyraźnie oddzielić takie dwie kategorie, jakże często zupełnie
                            niepotrzebnie przez niektórych mieszane, jak ''bycie człowiekiem''
                            i ''człowieczeństwo''. dyskusja o ''człowieczeństwie'' to też dyskusja
                            niezależna od rozważań na temat początków człowieka.
        • 33qq Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 06.11.06, 22:22
          sorry, inne płody też jadasz?
    • onlyoner Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 05.11.06, 23:22
      Przyznaję że takie coś należy nazwać kanibalizmem.
      Lecz nigdy nie zgodzę się na nazwanie tego ludożerstwem.
      • mg2005 Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 06.11.06, 19:31
        onlyoner napisał:

        > Przyznaję że takie coś należy nazwać kanibalizmem.
        > Lecz nigdy nie zgodzę się na nazwanie tego ludożerstwem.
        >

        A czym się różni ludzki kanibalizm od ludożerstwa ?...
        • onlyoner Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 06.11.06, 19:45
          Różni się obiektem konsumpcji. Człowiek-kanibal zjada przedstawicieli własnego
          gatunku a człowiek-ludożerca zjada ludzi. Tak samo jak rekin-kanibal i
          rekin-ludożerca.
    • majenkir To moze chociaz lozysko? 06.11.06, 00:26

      • majenkir Re: To moze chociaz lozysko? 06.11.06, 00:26
        www.pugbus.net/artman/publish/04182006_placenta.shtml
        Smacznego, hehe :P.
    • xtrin Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 06.11.06, 01:03
      A to kanibale jadają wyłącznie ludzi na żywca i w całości?
    • inseg Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 06.11.06, 01:07
      boszsee co to za temat ? :((
    • yoma Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 06.11.06, 10:57
      Dwumiesięczny ludzki płód ma jakieś półtora centymetra, ciężko się tym najeść.
      • zerozdziwien Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 06.11.06, 21:55
        "w 9 tyg ciązy maluch ma już ok. 5 cm "wzrostu" i wazy ok. 4,5 grama. Na skórze
        dziecka wyrasta meszek płodowy, tak zwane lanugo, który zacznie zanikać około 28
        tygodnia ciąży. Plecy prostują się, dzięki czemu główka dziecka nie opada już na
        brzuszek. Na oczach pojawiają się powieki i tęczówka (kolorowa otoczka wokół
        źrenicy). Rozwijający się zmysł dotyku sprawia, że dotknięta powieka zaciska
        się, natomiast dłoń zwija się w piąstkę. Na paluszkach dziecka kształtują się
        zawiązki paznokci, a skóra i mięśnie grubieją. Każdą chwilę dziecko wykorzystuje
        na udoskonalanie swoich umiejętności - porusza klatką piersiową (dzięki czemu
        prawdziwe oddychanie przyjdzie mu bez trudu), a malutkie rączki trenują ruchy
        chwytne."
        www.babyboom.pl/ciaza_i_porod/kalendarz_ciazy_hit/kalendarz_ciazy_i_trymestr.html
        • onlyoner Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 06.11.06, 22:09
          czy opis płodu szympansiego uchwyconego w tym stadium rozwoju różniłby się czymś
          istotnym od tego co zamieściłaś ?
          • turbo_homik Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 07.11.06, 20:20
            onlyoner napisał:

            > czy opis płodu szympansiego uchwyconego w tym stadium rozwoju różniłby się czym
            > ś
            > istotnym od tego co zamieściłaś ?
            >

            zabić, rozszarpać, wyskrobać i zjeść małego , znienawidzonego szympansa!!!!
            niech wie, że jak by się nie starał, jakby nie wyglądał , czegoby nie robił...
            to i tak nie jest człowiekiem, a wyrok na niego został wydany.

            Ave Satan!
            • onlyoner Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 07.11.06, 20:33
              turbo_homik napisał:
              > zabić, rozszarpać, wyskrobać i zjeść małego , znienawidzonego szympansa!!!!
              > niech wie, że jak by się nie starał, jakby nie wyglądał , czegoby nie robił...
              > to i tak nie jest człowiekiem, a wyrok na niego został wydany.

              Twój problem polega na tym ze przypisujesz ludziom intencje o które oni sami
              siebie nigdy by nie posądzali. Skąd ci sie to wzięło ?
              • turbo_homik Obcy - decydujące starcie 07.11.06, 20:43
                onlyoner napisał:


                > Twój problem polega na tym ze przypisujesz ludziom intencje o które oni sami
                > siebie nigdy by nie posądzali. Skąd ci sie to wzięło ?
                >
                >

                nie, no, jeśli kobieta uzna, że do jej macicy podstępem zakradł się OBCY (np.
                szympans) i bezczelnie udaje człowieka, to chyba ma prawo do tego, żeby się
                pozbyć małego aliena, zanim ten urośnie i ją pożre?
                • onlyoner Re: Obcy - decydujące starcie 07.11.06, 20:53
                  > nie, no, jeśli kobieta uzna, że do jej macicy podstępem zakradł się OBCY (np.
                  > szympans) i bezczelnie udaje człowieka, to chyba ma prawo do tego, żeby się
                  > pozbyć małego aliena, zanim ten urośnie i ją pożre?

                  Kobieta powinna miec prawo do bezproblemowego dostępu do specyfików które
                  pozwolą na bezinwazyjne usunięcie płodu (a najlepiej zygoty) znajdującego się w
                  stadium rozwoju który uniemożliwia mu odczuwanie cierpienia. Z chwilą kiedy
                  przyznasz jej to prawo ja uznam dalszą dyskusję za wartą świeczki.
                  • onlyoner Re: Obcy - decydujące starcie 07.11.06, 20:55
                    tzn za wartą kontynuacji
      • turbo_homik smacznego! 07.11.06, 20:33
        yoma napisała:

        > Dwumiesięczny ludzki płód ma jakieś półtora centymetra, ciężko się tym najeść.

        ale kto Ci każe ograniczać się do jednego??? Przecież można sprzedawać je na
        dekagramy, co ja mówie?, na kilogramy! Wystaczy zliberalizować ustawę. Albo
        zorganizować import z Chin, Tybetu...

        Smacznego!
        • Gość: omnipotentny Re: smacznego! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.11.06, 20:36
          > ale kto Ci każe ograniczać się do jednego??? Przecież można sprzedawać je na
          > dekagramy, co ja mówie?, na kilogramy! Wystaczy zliberalizować ustawę. Albo
          > zorganizować import z Chin, Tybetu...
          >
          > Smacznego!



          to jest myśl! np. "nie-człowiek w galarecie''
          • p.s.j Re: smacznego! 09.11.06, 10:36
            Polecam chińską powieść Mo Yan - "Kraina wódki" ("jiu guo"). W sam raz w temacie.
    • nelsonek Omnipotentny nie odroznia 07.11.06, 21:12
      zarodka od plodu.
      • Gość: omnipotentny Re: Omnipotentny nie odroznia IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.11.06, 09:09
        nelsonek napisał:

        > zarodka od plodu.
        >



        z punktu widzenia bycia czlowiekiem nie odrozniam, bo jest to nielogiczne.
        • Gość: ant Re: Omnipotentny nie odroznia IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.06, 13:46
          a odróżniasz materiał od wyrobu ?? czy półprodukt od końcowego wyrobu ??
          • Gość: omnipotentny Omnipotentny nie odroznia, bo to bez sensu IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.11.06, 19:51
            > a odróżniasz materiał od wyrobu ?? czy półprodukt od końcowego wyrobu ??



            aha, czyli noworodek czy 4-letnie dziecko jako półprodukt (niedorosłe,
            niedojrzałe, niesamodzielne) nie są czlowiekiem?
            • Gość: ant zgadłeś !! bo nie podejrzewam cie o IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.06, 15:54
              posiadanie rozumu !!
              :(
        • nelsonek Re: Omnipotentny nie odroznia 10.11.06, 17:11
          Radze zajrzec do podrecznika z biologii badz medycyny. Zarodek to nie plod.

          Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
          > z punktu widzenia bycia czlowiekiem nie odrozniam, bo jest to nielogiczne.
          • Gość: omnipotentny Re: Omnipotentny nie odroznia IP: *.cn.com.pl 10.11.06, 17:20
            > Radze zajrzec do podrecznika z biologii badz medycyny.


            ja też radzę: nie znajdziesz tam żadnej granicy ''transformacji'' nie-człowieka
            w człowieka
            • nelsonek Re: Omnipotentny nie odroznia 10.11.06, 22:28
              W ksiazce z medycyny znajde natomiast pojecie smierci (kotra okresla sie jako smierc mozgu). Znajde rowniez stwierdzenie, kiedy mozg sie pojawia. Przed powstaniem mozgu nie mozna mowic o smierci.
              • Gość: omnipotentny Re: IP: *.cn.com.pl 11.11.06, 21:50
                > W ksiazce z medycyny znajde natomiast pojecie smierci (kotra okresla sie jako
                s
                > mierc mozgu). Znajde rowniez stwierdzenie, kiedy mozg sie pojawia. Przed
                powsta
                > niem mozgu nie mozna mowic o smierci.



                znajdziesz pojęcie momentu, w którym uznaje się człowieka za zmarłego, w którym
                uznaje się proces życia za zakończony. o której części mózgu mówisz? czy śmierć
                mózgu jest równoznaczna z ustaniem czynności życiowych? w końcu, czy zarodek, w
                którym mózg jeszcze się nie wykształcił, nie żyje? kiedy ''zaczyna żyć"? czy
                mózg nie powstaje tak samo, jak każdy inny organ ciała i jest
                więc ''produktem'' tych podziałów malutkiej , żyjącej zygoty?
    • Gość: antypapista Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 22:04
      Szkoda,że człowiek nie rozmnaża się tak samo jak kura czy kaczka.Ale by było
      fajnie,jakby kobiety znosiły jajka,w większości poczęte.Później by się
      decydowało czy ma je wysiedzieć czy od razu na patelnię i zrobić dla całej
      rodziny jajecznice.Na pewno PiS-dzielce i ligusy zabroniły by takiego
      postępowania i zarządziły by,aby co miesiąc kobiety udawały się z takim jajem do
      wyszkolonego jajcoka,który be je prześwietlił i orzekł czy jet poczęte czy nie.
      Jeśli tak,wysiadywać je.Jeśli nie,na patelnię.
      • silic Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 07.11.06, 23:08
        :)
    • Gość: gada Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm IP: *.uznam.net.pl 08.11.06, 09:18
      Podobno w Chinach sa restauracje gdzie podaje sie potrawy przyrzadzone z
      ludzkich plodow.
      • p.s.j Re: jedzenie ludzkich płodów to nie kanibalizm 09.11.06, 12:06
        Podobno w Polsce też mają otworzyć, będzie tam można dojechać na białym
        niedźwiedziu, które podobno (jak twierdzą np. mieszkańcy USA) przechadzają się
        po ulicach Warszawy.
    • p.s.j Odwracając tezę wątku... 09.11.06, 12:06
      łykanie spermy po seksie oralnym to już kanibalizm?
      • Gość: omnipotentny Re: Odwracając tezę wątku... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.11.06, 19:53
        p.s.j napisał:

        > łykanie spermy po seksie oralnym to już kanibalizm?



        różnica miedzy fruktozą, haploidalnym plemnikiem i wydzieliną gruczołu cowpera
        i prostaty a diploidalną dzielacą się zygotą jest oczywiste.
        • Gość: P.S.J. Re: Odwracając tezę wątku... IP: *.itpp.pl 10.11.06, 10:13
          Podobnie jak dla niektórych między dzielącą się blastulą, a noworodkiem.
          • Gość: omnipotentny Re: Odwracając tezę wątku... IP: *.cn.com.pl 10.11.06, 17:03
            Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

            > Podobnie jak dla niektórych między dzielącą się blastulą, a noworodkiem.



            jeżeli uważasz różnicę między fruktozą a zygotą za w równym stopniu oczywistą
            co między ludzką blastulą a noworodkiem, to świadczy to co najmniej o twojej
            niewiedzy
      • yoma Re: Odwracając tezę wątku... 10.11.06, 12:39
        Półkanibalizm; kanibalizm będzie, jak zagryziesz jajkiem na twardo :)
        • Gość: Rex. Skąd??? IP: *.toya.net.pl 11.11.06, 15:43
          Skąd ludziom do głowy przychodzą tak kretyńskie pomysły?
          Kanibalizm, półkanibalizm, do tego 2-miesięcznych płodów?
          Głowa która to wymyśliła musi mieć ciężkie odchyły od normy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka