Dodaj do ulubionych

sprawa damsko - meska

16.11.06, 21:33
Proszę pomóżcie mi. Doradzcie cos . Juz nie wiem co mam robic, co myslec.
Jakis czas temu zwrocilam uwage na pewnego mężczyznę. Gdy on zaczął cos
zauważać i dodatkowo dowiedział się że nikogo nie mam, zaczął zmieniać swój
stosunek do mnie, na lepsze. To szło tak bardzo powoli ale naprzód,
systematycznie. Widujemy się prawie codziennie, na początku były przez pewien
czas ukradkowe spojrzenia, potem takie długie. I przyjemne słodkie uśmiechy.
Później zaczęły się miłe rozmowy, aluzje. Co jakiś czas kładziemy sobie na
krótką chwilę rękę na rękę, w ogóle coś wisi w powietrzu, coś jest. Muszę
przy tym podkreślić że on jest dość nieśmiałym czlowiekiem i każdy gest z
jego strony ma dużą wartość.
I nie rozumiem tego, że dziś rano wszystko wyglądało pięknie a po poludniu
potraktował mnie tak jakoś oschle. On ma ogólnie sceptyczne podejście do
życia ale teraz z tym właśnie przesadził, nie będę tu opisywać wszystkiego
dokładnie bo to nie ma sensu, liczy się to co napisałam. Nawet jego koledzy
próbowali ratować sytuację, a on nic, jakby mu wszystko było obojętne i nikt
się dla niego nie liczył. Może miał zły dzień? Ale ja też mam czasami złe dni
i nie odgrywam wtedy żadnej księżniczki i jestem dla ludzi normalna,
zwłaszcza dla takich bliskich znajomych, jakimi my jesteśmy.
Proszę o komentarze, rady, bo on jest dla mnie naprawdę ważny.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • princessofbabylon Re: sprawa damsko - meska 16.11.06, 21:38
      chce_tu_zostac napisała:


      > Może miał zły dzień? Ale ja też mam czasami złe dni
      > i nie odgrywam wtedy żadnej księżniczki i jestem dla ludzi normalna,

      a on widocznie nie,ja jak mam kiepski dzień to potrafię być naprawdę
      nieprzyjemna nawet dla bliskich,później oczywiście żałuję.ja bym się nie
      przejmowała, no chyba że taki stan rzeczy będzie sie utrzymywał dłużej.


      • Gość: Jola ;-) Re: sprawa damsko - meska IP: 217.98.103.* 17.11.06, 11:59
        Moze to rzeczywiscie zly dzien... Skoro zawsze jest skryty i niesmialy i jego
        przejawy uczuc trzeba z lupa szukac, bo taki oszczedny (jak moj nazeczony), to
        jesli ma zly humor, to to od razu widac, bo jest jeszcze smutniej. Glowa do
        gory. Obserwuj go, a jak sytuacja bedzie sie utrzymywac, to po prostu z nim
        pogadaj i zapytaj, czy to ty cos zrobilas czy moze ma jakies inne problemy i
        czy mozesz mu jakos pomoc. Moze to was do siebie zblizy?
        Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka