Dodaj do ulubionych

Lzy wzruszenia zalaly mi oczy!

06.12.06, 11:13
www.youtube.com/watch?v=c0fXMnIfA2Q
Zenada..
Obserwuj wątek
    • lauriane Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 11:33
      tomas_torquemada napisał:

      > www.youtube.com/watch?v=c0fXMnIfA2Q
      > Zenada..
      L. Kazdemu by zalaly, no ale gdzie dwie mamy dla przeciwwagi ?
      (To tak, zeby nie byc posadzonym o sexisme...)
      J.C.
    • snajper55 Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 11:55
      tomas_torquemada napisał:

      > Zenada..

      Ejże. Tak się zmniejsza homodfobię. Tak się wychowuje ludzi tolerujących inność.

      S.
      • tomas_torquemada Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 12:03
        Hlandia w ogole jest inna.. wiekszosc krajow sie z nich smieje.. a ten program
        mnie nie przekonal :P
        • woda.woda Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 12:04
          tomas_torquemada napisał:

          > wiekszosc krajow sie z nich smieje..

          Które to są kraje>

          a ten program
          > mnie nie przekonal :P

          Nic dziwnego
          • tomas_torquemada Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 14:09
            Nie znalazlem jeszcze argumentow, ktore moglyby mnie przekonac do Holenderskich
            wynaturzen..
            • snajper55 Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 15:12
              tomas_torquemada napisał:

              > Nie znalazlem jeszcze argumentow, ktore moglyby mnie przekonac do Holenderskich
              > wynaturzen..

              Te "wynaturzenia" sa coraz powszechniejsze na świecie i stają się normą. Jeszcze
              parę lat i to Polska ze swoimi fobiami i wstrętami będzie postrzegana jako
              wynaturzenie.

              S.
              • Gość: Magnus Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.06, 16:44
                Rozumiem, ze propagowanie legalizacji narkotykow i partii pedofilow to twoj
                ideal spoleczenstwa???Zylko degeneraci moga dostrzegac w tych holenderskich
                zboczeniach cos pozytywnego.
                • llukiz Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 19:00
                  > Rozumiem, ze propagowanie legalizacji narkotykow i partii pedofilow to twoj
                  > ideal spoleczenstwa

                  walić pedofilów, ale co komu do tego jaki narkotyk sobie będę zażywał? Faszystą
                  jesteś?
                • snajper55 Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 19:42
                  Gość portalu: Magnus napisał(a):

                  > Rozumiem, ze propagowanie legalizacji narkotykow i partii pedofilow to twoj
                  > ideal spoleczenstwa???Zylko degeneraci moga dostrzegac w tych holenderskich
                  > zboczeniach cos pozytywnego.

                  Tak, narkotyki powinny być legalne, podobnie jak tytoń czy alkohol.

                  Nie słyszałem, aby ktoś pedofilię promował.

                  Tylko degeneraci mogą krytykować prawa holenderskie (i nie tylko holenderskie).

                  S.
                  • tomas_torquemada Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 19:45
                    Ja Cie zaczynam lubic. nic nie wies ale co tam swoje 3 grosze wrzucisz.. Jezeli
                    nie slyszales/las o Holandii i pedofilskich zapedach ich partyj to nie noja
                    wina.. Tylko degenerat moze popierac dazenia niektorych lobby w Holandii..
                    • snajper55 Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 20:33
                      tomas_torquemada napisał:

                      > Ja Cie zaczynam lubic. nic nie wies ale co tam swoje 3 grosze wrzucisz..

                      W tym przypadku to jednak chyba ja wiem więcej. ;)

                      > Jezeli nie slyszales/las o Holandii i pedofilskich zapedach ich partyj to nie
                      > noja wina..

                      Nie jest to żadna partia pedofilska, tylko partia postulująca obniżenie wieku
                      przy którym seks nie jest przestępstwem.

                      S.
                      • tomas_torquemada Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 07.12.06, 01:48
                        Powiedz, ze sobie jaja robisz.. blagam..
                        • tomas_torquemada Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 07.12.06, 01:53
                          Holenderska Partia na Rzecz Braterskiej Miłości, Wolności i Różnorodności (PNVD)
                          chca obizyc z 16 na 12 to jeszcze nie pedofilia Twoim zdaniem tak? :P
                          • snajper55 Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 07.12.06, 14:07
                            tomas_torquemada napisał:

                            > Holenderska Partia na Rzecz Braterskiej Miłości, Wolności i Różnorodności (PNVD)
                            > chca obizyc z 16 na 12 to jeszcze nie pedofilia Twoim zdaniem tak? :P

                            Nie. Pedofilia nie polega na zakładaniu partii. PNVD jest zresztą bardzo liczną
                            partią, ma aż trzech członków. Ma zresztą różne postulaty. Protestują także
                            przeciwko delegalizacji zoofilii. Może więc to nie pedofile, tylko zoofile ? A
                            może pedofilni zoofile, którzy kochają się tylko z małymi zwierzątkami ? To by
                            tłumaczyło ich małą liczbę...

                            S.
                            • tomas_torquemada Mijasz sie z prawda.. 07.12.06, 15:25
                              Let's first look at the facts. The group has recently been registered at the
                              Electoral Council of the Netherlands as a political party. The party consists of
                              16 members at this moment.

                              www.ecpat.nl/ariadne/loader.php/en/ecpat/eng/news/00005/
                              Jak juz wyciagasz krolika z kapelusza sprawdz czy to chociaz krolik..
                              • snajper55 Re: Mijasz sie z prawda.. 07.12.06, 15:48
                                Nasze dane się różnią:
                                "Zdaniem przedstawicieli PNVD ich partia może liczyć na kilkadziesiąt tysięcy
                                głosów holenderskich, a fakt, iż oficjalnie do partii należą tylko 3 osoby, jest
                                związany z tym, iż taka ilość nieanonimowych osób jest niezbędna do formalnego
                                założenia partii politycznej w Holandii."
                                pl.wikipedia.org/wiki/Partia_na_rzecz_Mi%C5%82o%C5%9Bci_Bli%C5%BAniego,_Wolno%C5%9Bci_i_R%C3%B3%C5%BCnorodno%C5%9Bci

                                I jeszcze o ich programie:
                                "Do dalszych postulatów partii należą: całkowity rozdział państwa od kościołów,
                                zlikwidowanie instytucji małżeństwa, bezwzględny zakaz spożywania mięsa oraz
                                darmowe przejazdy koleją."

                                To może nie pedofile, a wegetarianie ? ;))

                                Przy okazji. Ilu członków liczy Polska Partia Narodowa, Leszka Bubla ? A
                                Komunistyczna Partia Polski, Marcina Adama ?

                                S.
                                • tomas_torquemada Re: Mijasz sie z prawda.. 07.12.06, 16:09
                                  Przy okazji bubla zawiezli do psychiatryka dzisiaj (mowili w radio) :P no i
                                  wole linki konkretne ze stron danego kraju a nie wiki.pl :> 3 osoby zakladaly
                                  partje to sie zgadza :)
                                  • snajper55 Re: Mijasz sie z prawda.. 07.12.06, 22:53
                                    tomas_torquemada napisał:

                                    > Przy okazji bubla zawiezli do psychiatryka dzisiaj (mowili w radio) :P

                                    Sąd ma podejrzenia, co do jego poczytalności, a sam Bubel na badania stawić się
                                    nie chciał.

                                    > no i wole linki konkretne ze stron danego kraju

                                    Znasz holenderski ??? ;)

                                    S.
                      • red.adam Twoja inteligencja mnie poraża.... 07.12.06, 04:46
                        > Nie jest to żadna partia pedofilska, tylko partia postulująca obniżenie wieku
                        > przy którym seks nie jest przestępstwem.

                        Obecnie, o ile się nie mylę, współżycie jest dozwolone od lat 16. Jak nazwiesz
                        ludzi, którzy chcieliby obniżyć ten próg np. do 12.??? Jak nazwiesz człowieka
                        czującego pociąg do dwunastoletniego dziecka???

                        • snajper55 Re: Twoja inteligencja mnie poraża.... 07.12.06, 14:10
                          red.adam napisał:

                          > Obecnie, o ile się nie mylę, współżycie jest dozwolone od lat 16. Jak nazwiesz
                          > ludzi, którzy chcieliby obniżyć ten próg np. do 12.??? Jak nazwiesz człowieka
                          > czującego pociąg do dwunastoletniego dziecka???

                          Nic nie wiem do kogo czuje pociąg trzech członków tej partii, gdyż protestują
                          oni także przeciwko delegalizacji zoofilii.

                          Natomiast ludzi chcących obniżenia tej granicy wiekowej nazywam ludźmi chcącymi
                          zmienić prawo. Jest to całkowicie dozwolone i legalne.

                          S.
                          • Gość: TT Re: Twoja inteligencja mnie poraża.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 15:04
                            redaktorze odnosze wrazenie, ze to snajper powinien miec Twojego nicka :) Gdzies
                            juz takie przemyslenia czytalem..
                          • red.adam Re: Twoja inteligencja mnie poraża.... 07.12.06, 16:45
                            Rozmowa z tobą nie ma sensu. Twoje argumenty można sobie o dupę potłuc. Jesteś
                            odporny na myślenie. Nawet nie próbujesz myśleć, tylko w kółko powtarzasz co
                            gdzieś zasłyszałeś. A gdy ktoś wykaże logiczną sprzeczność twego argumentu,
                            nadal go powtarzasz. To mnie utwierdza w przekonaniu, że ludzie sławiący
                            holenderskie wynaturzenia po prostu nie rozumieją do czego mogą one doprowadzić.
                            Są to ludzie o niskim poziomie intelektualnym, którzy podbudowują własne ego
                            głosząc "modne" obecnie poglądy.
                            • tomas_torquemada Re: Twoja inteligencja mnie poraża.... 07.12.06, 16:47
                              Co jak co ale snajper glupi niejest :) Pozatym niemoglby byc az tak slepy :)
                              • tomas_torquemada Re: Twoja inteligencja mnie poraża.... 07.12.06, 16:47
                                nie jest* jezu..
                              • red.adam Re: Twoja inteligencja mnie poraża.... 07.12.06, 16:49
                                Póki co, po przeczytaniu jego postów śmiem sądzić inaczej.
                                • tomas_torquemada Re: Twoja inteligencja mnie poraża.... 07.12.06, 16:56
                                  To zastanow sie naad tym jaka moze byc przyczya, ze udaje glupka :)
                                  • red.adam Re: Twoja inteligencja mnie poraża.... 07.12.06, 17:11
                                    Nie mam żadnego pomysłu. Może taki, że we dwóch robicie sztuczny tłok na forum,
                                    albo was dwóch to jedna i ta sama osoba??? Zawsze byłem specem od teorii
                                    spiskowej hehe.
                                    • tomas_torquemada Re: Twoja inteligencja mnie poraża.... 07.12.06, 17:32
                                      No raczej nie jedynym moim nickiem "innym" na forum jak sie nie zaloguje to jest
                                      TT..
                                      • red.adam Re: Twoja inteligencja mnie poraża.... 07.12.06, 17:34
                                        No to nie wiem. Powiesz mi???
                                        • tomas_torquemada Re: Twoja inteligencja mnie poraża.... 07.12.06, 17:35
                                          Nalezaloby sie zastanowic co on z tego ma.. Zabawe czy pieniadze :)
                                          • red.adam Re: Twoja inteligencja mnie poraża.... 07.12.06, 17:37
                                            Nie znam gościa. Nie będę zgadywał ;)
                                          • snajper55 Re: Twoja inteligencja mnie poraża.... 07.12.06, 22:56
                                            tomas_torquemada napisał:

                                            > Nalezaloby sie zastanowic co on z tego ma.. Zabawe czy pieniadze :)

                                            Niestety, nie są to pieniądze. ;)

                                            S.
                            • snajper55 Re: Twoja inteligencja mnie poraża.... 07.12.06, 22:55
                              red.adam napisał:

                              > Rozmowa z tobą nie ma sensu. Twoje argumenty można sobie o dupę potłuc. Jesteś
                              > odporny na myślenie. Nawet nie próbujesz myśleć, tylko w kółko powtarzasz co
                              > gdzieś zasłyszałeś. A gdy ktoś wykaże logiczną sprzeczność twego argumentu,
                              > nadal go powtarzasz.

                              Jakąś sprzeczność znalazłeś ??? To ją wykaż.

                              S.
              • tomas_torquemada Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 17:37
                Mam nadzieje, ze jednak ich wynaturzenia nie stana sie norma.. z zoofilia i
                pedofilia na czele..
                • snajper55 Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 19:43
                  tomas_torquemada napisał:

                  > Mam nadzieje, ze jednak ich wynaturzenia nie stana sie norma.. z zoofilia i
                  > pedofilia na czele..

                  Zoofilia i pedofilia jest wszędzie. Jest tez wszędzie nazywana wynaturzeniem. W
                  tym aspekcie kultura się (jeszcze?) nie zmienia.

                  S.
                  • tomas_torquemada Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 19:46
                    Poczytaj o Holandii! PRosze bo dyskusja narazie nie ma sensu.. :/
                    • snajper55 Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 20:34
                      tomas_torquemada napisał:

                      > Poczytaj o Holandii! PRosze bo dyskusja narazie nie ma sensu.. :/

                      Patrz wyżej. Chyba, że zoofilię zalegalizowali. ;)

                      S.
                      • tomas_torquemada Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 07.12.06, 01:49
                        W sumie to wszystkiego sie mozna spodziewac po ludzia ciagle zyjacych w depresji..
                        • red.adam Ja aluzju panioł!!! 07.12.06, 04:47
                        • snajper55 Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 07.12.06, 14:13
                          tomas_torquemada napisał:

                          > W sumie to wszystkiego sie mozna spodziewac po ludzia ciagle zyjacych w depresj
                          > i..

                          Przepraszam, nie chcą zalegalizowania, tylko protestują przeciwko delegalizacji.
                          Chcą także legalizacji nagości w miejscach publicznych oraz legalizacji miękkich
                          narkotyków dla 12-latków. Przypominam, że jest to trzyosobowa partia. Mam
                          wrażenie, że partia Bubla jest bardziej liczna. Co powiemy o Polsce na podstawie
                          programu bublowskiej partii ?

                          S.
                          • Gość: TT Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 15:02
                            >Przepraszam, nie chcą zalegalizowania, tylko protestują przeciwko delegalizacji.

                            Czy Ty czasami czy tasz to co piszesz?? :p
                            • snajper55 Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 07.12.06, 15:24
                              Gość portalu: TT napisał(a):

                              > > Przepraszam, nie chcą zalegalizowania, tylko protestują przeciwko delegali
                              > > zacji.
                              >
                              > Czy Ty czasami czy tasz to co piszesz?? :p

                              Czytam. Co Cię zaniepokoiło ?

                              S.
                              • tomas_torquemada Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 07.12.06, 15:26
                                Juz nic.. ale pochwal sie woda.woda na temat tlumaczenia rzeczy oczywistych ona
                                to lubi.. podobnie jak dane z kapelusza, macie sporo wspolnego :)
                                • snajper55 Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 07.12.06, 15:50
                                  tomas_torquemada napisał:

                                  > Juz nic.. ale pochwal sie woda.woda na temat tlumaczenia rzeczy oczywistych ona
                                  > to lubi.. podobnie jak dane z kapelusza, macie sporo wspolnego :)

                                  Ja zamieszczam, tak jak Ty, dane z internetu, a nie z kapelusza.

                                  Rzeczy dla jednej osoby oczywiste mogą nie być oczywiste dla kogoś innego,
                                  dlatego nawet oczywiste staram się tłumaczyć.

                                  S.
                                  • tomas_torquemada Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 07.12.06, 16:10
                                    Skoro nie widzisz sprzecznosci we wlasnej wypowiedzi nie bedze zabieral Twojego
                                    cennego czasu w koncu pracuje sie na godziny.. :)
      • lauriane Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 15:42
        snajper55 napisał:

        > tomas_torquemada napisał:
        >
        > > Zenada..
        >
        > Ejże. Tak się zmniejsza homodfobię. Tak się wychowuje ludzi tolerujących
        inność
        > .
        >
        > S.
        L. Hehe, innosc powiadasz, pewnikiem obowiazkiem bedzie tolerowac niebawem
        tych, co kozy posuwaja....
        J.C.
        • snajper55 Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 06.12.06, 19:44
          lauriane napisał:

          > Hehe, innosc powiadasz, pewnikiem obowiazkiem bedzie tolerowac niebawem
          > tych, co kozy posuwaja....

          A komu to przeszkadza (jeśli tylko koza nie cierpi) ?

          S.
          • red.adam Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 07.12.06, 04:48
            Skąd wiesz, że nie cierpi. Przecież Ci tego nie powie...
            • snajper55 Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 07.12.06, 14:15
              red.adam napisał:

              > Skąd wiesz, że nie cierpi. Przecież Ci tego nie powie...

              Nie napisałem, że nie cierpi. Napisałem "jeśli nie cierpi".

              S.
              • red.adam Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 07.12.06, 16:35
                Dobra. To skąd będziesz wiedział, że nie ucierpi??? Jakby zjechał Ci tyłek jakiś
                goryl to byś nie cierpiał???
                • snajper55 Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! 07.12.06, 23:01
                  red.adam napisał:

                  > Dobra. To skąd będziesz wiedział, że nie ucierpi??? Jakby zjechał Ci tyłek jaki
                  > ś goryl to byś nie cierpiał???

                  To zależy jak dużego mają goryle. Natomiast czy koza lub owca cierpi, gdy ją
                  jakiś baca posuwa, zaprawdę nie wiem. Trzeba by sprawdzić. Jeśli się nie
                  wierzga, nie beczy, nie ucieka, to można przyjąć że nie cierpi. No, chyba że tak
                  kocha swojego bacę, że się dla niego poświęca i cierpi w milczeniu.

                  S.
    • Gość: wart Re: Lzy wzruszenia zalaly mi oczy! IP: 217.153.84.* 06.12.06, 12:14
      całkiem fajna pioseneczka!
      a i chłopiec ją śpiewający też niczego sobie
    • hymen Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 13:00
      ojcowie rozwiodą.
      • woda.woda Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 13:01
        hymen napisał:

        > ojcowie rozwiodą.

        Pewnie to samo, co mówią dzieci, gdy rozwodzą sie naturalni rodzice
        • hymen Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 13:06
          woda.woda napisała:

          > hymen napisał:
          >
          > > ojcowie rozwiodą.
          >
          > Pewnie to samo, co mówią dzieci, gdy rozwodzą sie naturalni rodzice

          Założenie skądinąd słuszne, w praktyce może okazać się zupełnie nie
          potwierdzone. Na jakich przesłankach opierasz, że to samo?
          • woda.woda Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 13:07

            > Założenie skądinąd słuszne, w praktyce może okazać się zupełnie nie
            > potwierdzone.

            Może ale nie musi

            Na jakich przesłankach opierasz, że to samo?

            Nie widzę bowiem powodu, dla którego miałoby byc inaczej. Jeśli widzisz, możesz
            je przedstawić
            • hymen Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 13:13
              woda.woda napisała:

              >
              > > Założenie skądinąd słuszne, w praktyce może okazać się zupełnie nie
              > > potwierdzone.
              >
              > Może ale nie musi
              >
              > Na jakich przesłankach opierasz, że to samo?
              >
              > Nie widzę bowiem powodu, dla którego miałoby byc inaczej. Jeśli widzisz,
              możesz
              >
              > je przedstawić

              Mogę. To dziecko jest obiektem pewnego eksperymentu społecznego. Dość
              perfidnego eksperymentu. W momencie, gdy eksperyment zacznie iść w innym
              kierunku niż przewidywano, wyjdą wszystkie mankamenty pomysłu. Dziecko z
              normalnej rodziny nie jest poddawane presjom z tym związanym.
              • woda.woda Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 13:19

                > W momencie, gdy eksperyment zacznie iść w innym
                > kierunku niż przewidywano, wyjdą wszystkie mankamenty pomysłu. Dziecko z
                > normalnej rodziny nie jest poddawane presjom z tym związanym.

                Mozesz, oczywiście, mieć takie - niczym niepoparte - podejrzenie. Ja takiego
                nie mam.

                Moim zdaniem, jesli rodzice/opiekunowie dziecka sprawiają, że dom jest dla
                dziecka piekłem, zawsze lepiej dla dziecka, gdy sie rozstaną. Niezaleznie od
                tego, czy dzieckiem opiekują sie naturalni rodzice, czy para homoseksualna, czy
                dwie ciocie, czy dwóch dziadków.

                jeśli zaś tworza mu dobry, kochający dom - nie ma wiekszego znaczenia, kim sa
                opiekunowie
                • hymen Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 13:34
                  woda.woda napisała:

                  >
                  > > W momencie, gdy eksperyment zacznie iść w innym
                  > > kierunku niż przewidywano, wyjdą wszystkie mankamenty pomysłu. Dziecko z
                  > > normalnej rodziny nie jest poddawane presjom z tym związanym.
                  >
                  > Mozesz, oczywiście, mieć takie - niczym niepoparte - podejrzenie. Ja takiego
                  > nie mam.
                  >
                  > Moim zdaniem, jesli rodzice/opiekunowie dziecka sprawiają, że dom jest dla
                  > dziecka piekłem, zawsze lepiej dla dziecka, gdy sie rozstaną. Niezaleznie od
                  > tego, czy dzieckiem opiekują sie naturalni rodzice, czy para homoseksualna,
                  czy
                  >
                  > dwie ciocie, czy dwóch dziadków.
                  >
                  > jeśli zaś tworza mu dobry, kochający dom - nie ma wiekszego znaczenia, kim sa
                  > opiekunowie

                  Z wielką pewnością wypowiadasz te opinie tylko, ze one nie mają żadnego
                  potwierdzenia w obserwacjach. Dokładnie tak jak w omawianym tu z boku wątku
                  związanym z ewolucją. Łysenko sobie wymyślił teorię i zaczął ją realizować w
                  praktyce, tu również. Wymyślono sobie teorię, że dom dla dziecka jest dokładnie
                  taki sam w przypadku rodzin heteroseksualnych jak i w homoseksualnych. I
                  realizuje się ją w praktyce. Tymczasem, jest tak, że nigdy wcześniej
                  homoseksualiści nie próbowali się zająć wychowywaniem dzieci. Nie podejmowali
                  się z prostej przyczyny, nie mieli takiej potrzeby. I wielką niewiadomą jest,
                  co z tego wyniknie. A rozważania co jest lepiej dla dziecka, jest czystą
                  demagogią. W holenderskich domach dziecka nie jest tak źle, i stara się tam o
                  to, by dzieci przebywały w nich jak najkrócej.
                  • woda.woda Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 13:44

                    > Z wielką pewnością wypowiadasz te opinie tylko, ze one nie mają żadnego
                    > potwierdzenia w obserwacjach.

                    Owszem, bo jestem pewna jednego: dla dziecka zawsze najwazniejszy jest dobry,
                    bezpieczny dom i kochający je opiekunowie. Kim oni są - ma znaczenie
                    drugorzędne.
                    • hymen Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 13:46
                      woda.woda napisała:

                      >
                      > > Z wielką pewnością wypowiadasz te opinie tylko, ze one nie mają żadnego
                      > > potwierdzenia w obserwacjach.
                      >
                      > Owszem, bo jestem pewna jednego: dla dziecka zawsze najwazniejszy jest dobry,
                      > bezpieczny dom i kochający je opiekunowie. Kim oni są - ma znaczenie
                      > drugorzędne.

                      Błąd podstawowy. Dzieciom bardzo leży na sercu, kim są ich rodzice. Są z nich
                      dumni, czasem się za nich wstydzą. Absolutnie nie ma to znaczenia
                      drugorzędnego.
                      • woda.woda Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 13:50

                        > Błąd podstawowy. Dzieciom bardzo leży na sercu, kim są ich rodzice. Są z nich
                        > dumni, czasem się za nich wstydzą. Absolutnie nie ma to znaczenia
                        > drugorzędnego.

                        Jeżeli tworzą dobry i kochający dom, nie sa idiotami - to dzieci sa z nich
                        dumne. To chyba jasne.

                        Nie są zaś dumne z tatusia, który chleje i mmolestuje mamusię
                        • hymen Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 13:52
                          woda.woda napisała:

                          > Jeżeli tworzą dobry i kochający dom, nie sa idiotami - to dzieci sa z nich
                          > dumne. To chyba jasne.
                          >
                          > Nie są zaś dumne z tatusia, który chleje i mmolestuje mamusię

                          Banały prawisz. Tak jakby homoseksualiści stronili od gorzały. Masz wskazać,
                          skąd u ciebie przekonanie, że homoseksualiści stworzą ten dobry i kochający
                          dom, skoro przed tym eksperymentem społecznym nigdy tego nie stwierdzono.
                          • woda.woda Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 13:54
                            Tak, banały, bo to sa prawdy proste i banalne.

                            Masz wskazać,
                            > skąd u ciebie przekonanie, że homoseksualiści stworzą ten dobry i kochający
                            > dom, skoro przed tym eksperymentem społecznym nigdy tego nie stwierdzono

                            a gdzie ja to napisałam? Możesz wskazać?
                            • hymen Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 14:02
                              woda.woda napisała:

                              > Tak, banały, bo to sa prawdy proste i banalne.
                              >
                              > Masz wskazać,
                              > > skąd u ciebie przekonanie, że homoseksualiści stworzą ten dobry i kochają
                              > cy
                              > > dom, skoro przed tym eksperymentem społecznym nigdy tego nie stwierdzono
                              >
                              > a gdzie ja to napisałam? Możesz wskazać?

                              Ach, nie napisałaś tego ;)) Znaczy się, że homoseksualiści nie są w stanie
                              stworzyć dobrego kochającego domu? ;))) Poważniej, mogę wskazać, ale zamiast
                              tego zmienię sformułowanie. Skąd u Ciebie pewność, że homoseksualiści mają duże
                              szanse na stworzenie dobrego kochającego domu, np dużo większe, niż stworzenie
                              takiego domu w ramach działań holenderskich domów dziecka.
                              • woda.woda Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 14:06

                                > Ach, nie napisałaś tego ;))

                                Nie.

                                Znaczy się, że homoseksualiści nie są w stanie
                                > stworzyć dobrego kochającego domu? ;)))

                                Mogą. Znam całkiem dorosła kobietę wychowaną przez dwie homoseksualistki. To
                                był bardzo dobry, kochający i mądry dom, który wychował mądrą kobietę.

                                Poważniej, mogę wskazać, ale zamiast
                                > tego zmienię sformułowanie. Skąd u Ciebie pewność, że homoseksualiści mają
                                duże
                                >
                                > szanse na stworzenie dobrego kochającego domu, np dużo większe, niż
                                stworzenie
                                > takiego domu w ramach działań holenderskich domów dziecka.

                                Nigdzie tak nie napisałam. To, czy ludzie umieja taki dom stworzyć nie zalezy
                                od ich orientacji seksualnej.


                                • tomas_torquemada Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 14:07
                                  Nie widzisz finezyjnej roznicy pomiedzy dwoma mamusiami a dwoma tatusiami?
                                  • woda.woda Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 14:10
                                    tomas_torquemada napisał:

                                    > Nie widzisz finezyjnej roznicy pomiedzy dwoma mamusiami a dwoma tatusiami?

                                    Znam tez mężczyznę-homoseksualistę, który wychowuje dziecko zmarłego brata. Nie
                                    widzę tam ani patologii, ani nieszczęśliwego dzieciaka
                                    • tomas_torquemada Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 14:13
                                      No to chyba czas najwyzszy sie w koncu wzruszyc.. Jednak cos mi podpowiada, ze
                                      albo wymyslasz te przyklady dla poparcia swoich tez.. albo tez to sa Twoje
                                      wlasne doswiadczenia..
                                      • woda.woda Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 14:16
                                        tomas_torquemada napisał:

                                        > No to chyba czas najwyzszy sie w koncu wzruszyc.. Jednak cos mi podpowiada, ze
                                        > albo wymyslasz te przyklady dla poparcia swoich tez.. albo tez to sa Twoje
                                        > wlasne doswiadczenia..

                                        Mało mnie interesuje twoja wiara.

                                        Napisz lepiej, jakie jest Twoje doświadczenie, które każe Ci powątpiewać w to,
                                        co piszę.
                                        • tomas_torquemada Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 14:17
                                          Moge cos wymyslic jak Ty? :)
                                • hymen Re: Ciekawe, co ten chłopiec powie, gdy mu się 06.12.06, 14:15
                                  woda.woda napisała:

                                  > Nigdzie tak nie napisałam. To, czy ludzie umieja taki dom stworzyć nie zalezy
                                  > od ich orientacji seksualnej.

                                  To jest dokładnie to samo. Jeżeli nie zależy to od orientacji seksualnej, to
                                  oznacza to, że rodziny homoseksualne potrafią w takim samym stopniu stworzyć te
                                  dobre domy. Więc pytanie o pewność można sforułować tak jak ja to zrobiłem
                                  powyżej lub np tak, skąd u Ciebie pewność, że umiejętność stworzenia
                                  kochającego domu dla dziecka nie zależy od orientacji seksualnej. Te pytania są
                                  tożsame.
                                  • woda.woda Gonisz w piętkę 06.12.06, 14:18

                                    > To jest dokładnie to samo. Jeżeli nie zależy to od orientacji seksualnej, to
                                    > oznacza to, że rodziny homoseksualne potrafią w takim samym stopniu stworzyć
                                    te
                                    >
                                    > dobre domy.

                                    Mogą. Dlaczego niby by nie mogły?

                                    Więc pytanie o pewność można sforułować tak jak ja to zrobiłem
                                    > powyżej lub np tak, skąd u Ciebie pewność, że umiejętność stworzenia
                                    > kochającego domu dla dziecka nie zależy od orientacji seksualnej. Te pytania

                                    >
                                    > tożsame.

                                    A dlaczego ma zależeć? Jesli jest tak wiele złych domów z naturalnymi
                                    rodzicami - czy to znaczy, że heteroseksualni rodzice gwarantują dobry dom?
                                    • hymen Chyba czegoś nie zauważyłaś! 06.12.06, 14:26
                                      woda.woda napisała:

                                      >
                                      > > To jest dokładnie to samo. Jeżeli nie zależy to od orientacji seksualnej,
                                      > to
                                      > > oznacza to, że rodziny homoseksualne potrafią w takim samym stopniu stwor
                                      > zyć
                                      > te
                                      > >
                                      > > dobre domy.
                                      >
                                      > Mogą. Dlaczego niby by nie mogły?

                                      Nie mogą, gdyż homoseksualiści nigdy tego nie robili. Nie ma żadnych
                                      przesłanek, żeby twierdzić, iż pary homseksualne potrafią wychowywać dzieci
                                      lepiej niż spradzone dotychczas roziwązania. To jest niewiadoma. Tego nie
                                      chcesz właśnie dostrzec. Eksperyment jest perfidny, gdyż z góry zakłada
                                      rozwiązanie. Tak eksperymentowali komuniści.

                                      >
                                      > A dlaczego ma zależeć? Jesli jest tak wiele złych domów z naturalnymi
                                      > rodzicami - czy to znaczy, że heteroseksualni rodzice gwarantują dobry dom?

                                      Nie gwarantują ale dają bardzo duże szanse. Wynika to z wielowiekowych
                                      doświadczeń.
                                      • woda.woda Re: Chyba czegoś nie zauważyłaś! 06.12.06, 14:30

                                        > Nie mogą, gdyż homoseksualiści nigdy tego nie robili.

                                        Robili, tyle, że "nieoficjalnie". Podałam przykład.

                                        Nie ma żadnych
                                        > przesłanek, żeby twierdzić, iż pary homseksualne potrafią wychowywać dzieci
                                        > lepiej niż spradzone dotychczas roziwązania. To jest niewiadoma. Tego nie
                                        > chcesz właśnie dostrzec. Eksperyment jest perfidny, gdyż z góry zakłada
                                        > rozwiązanie.

                                        Rozumiem Twoją obawę.

                                        > Nie gwarantują ale dają bardzo duże szanse. Wynika to z wielowiekowych
                                        > doświadczeń.

                                        Co Ty powiedz? Znasz raporty o przemocy w heteroseksua;lnych rodzinach?
                                        • hymen Re: Chyba czegoś nie zauważyłaś! 06.12.06, 14:35
                                          woda.woda napisała:

                                          >
                                          > > Nie mogą, gdyż homoseksualiści nigdy tego nie robili.
                                          >
                                          > Robili, tyle, że "nieoficjalnie". Podałam przykład.

                                          To zbyt mało, jak na tego typu problem.

                                          > > Nie gwarantują ale dają bardzo duże szanse. Wynika to z wielowiekowych
                                          > > doświadczeń.
                                          >
                                          > Co Ty powiedz? Znasz raporty o przemocy w heteroseksua;lnych rodzinach?

                                          Znam, a ty znasz opisy środowisk homoseksualnych np działających w okolicach
                                          Dworca Centralnego w Warszawie? Czy raporty o przemocy zmieniają w jakiś
                                          sposób opinię o szansach rodzin?
                                          • tomas_torquemada Re: Chyba czegoś nie zauważyłaś! 06.12.06, 14:37
                                            Dzieci.. badania i raporty oraz w konsekwencji ich wyniki zaleza od tego dla
                                            kogo i przez kogo sa robione.. wynik mozna otrzymac jak sie chce.. wystarczy
                                            odpowiednio "badac"
                                            • woda.woda Re: Chyba czegoś nie zauważyłaś! 06.12.06, 14:40
                                              Jasne. Gdybyś Ty je robił, żadnej przemocy by nie wykazano.

                                              Chwałą Bogu, nie robisz
                                              • tomas_torquemada Re: Chyba czegoś nie zauważyłaś! 06.12.06, 14:43
                                                woda.woda napisała:
                                                > Chwałą Bogu, nie robisz

                                                I tu sie mylisz.. :)

                                                Dlatego bawi mnie ta Twoja naiwnosc (to opieranie sie na wynikach
                                                zmanipulowanych badan), ktora Cie cechuje.. pomimo jak to podkreslasz z
                                                wyzszoscia na kazdym kroku swego "zaawansowanego" wieku :)
                                            • hymen Re: Chyba czegoś nie zauważyłaś! 06.12.06, 14:42
                                              tomas_torquemada napisał:

                                              > Dzieci.. badania i raporty oraz w konsekwencji ich wyniki zaleza od tego dla
                                              > kogo i przez kogo sa robione.. wynik mozna otrzymac jak sie chce.. wystarczy
                                              > odpowiednio "badac"

                                              Tylko wtedy, gdy opiera się na pojedynczych badaniach i prowadzonych wyłącznie
                                              przez wytypowane ośrodki. Powtarzanie badań niezależnie od siebie, w różnych
                                              ośrodkach i w odpowiednich dla eksperymentu odstępach czasowych mnimalizuje
                                              tego typu zarzuty. Ale tu zarzut jest zupełnie innego rodzaju. Postawiono na
                                              eksperyment społeczny bez żadnych tego typu badań, nawet tych stronniczych. Po
                                              prostu przyjęto sobie, że tak jest i już.
                                          • woda.woda Re: Chyba czegoś nie zauważyłaś! 06.12.06, 14:38

                                            > To zbyt mało, jak na tego typu problem.

                                            Tak. za mało, ale pokazuje, że mozna
                                            >
                                            > Znam, a ty znasz opisy środowisk homoseksualnych np działających w okolicach
                                            > Dworca Centralnego w Warszawie? Czy raporty o przemocy zmieniają w jakiś
                                            > sposób opinię o szansach rodzin?

                                            Tym ludziom żaden sąd nie przyzna dziecka. Jeśli masz na myśli "manie" przez
                                            nich dzieci "bo tak", przypominam, że mnóstwo dzieci wychowuje sie w
                                            heteroseksualnych menelskich rodzinach
                                            • hymen Re: Chyba czegoś nie zauważyłaś! 06.12.06, 14:51
                                              woda.woda napisała:

                                              >
                                              > > To zbyt mało, jak na tego typu problem.
                                              >
                                              > Tak. za mało, ale pokazuje, że mozna

                                              Niewątpliwie wszystko można, zwłaszcza jak się stworzy specyficzne warunki i
                                              otoczy odpowiednią opieką rodzinę homoseksualną. Można sprawić, że wrażenie
                                              będzie piorunujące. Nie znam tych Twoich przypadków, ale mam wrażenie, że są
                                              one następstwem jakiś nieprzewidzianych przypadków i mają one chrakter raczej
                                              niepełnej rodziny niż tej homoseksualnej w pełnym słowa tego znaczeniu.

                                              > >
                                              > > Znam, a ty znasz opisy środowisk homoseksualnych np działających w okolic
                                              > ach
                                              > > Dworca Centralnego w Warszawie? Czy raporty o przemocy zmieniają w jakiś
                                              >
                                              > > sposób opinię o szansach rodzin?
                                              >
                                              > Tym ludziom żaden sąd nie przyzna dziecka. Jeśli masz na myśli "manie" przez
                                              > nich dzieci "bo tak", przypominam, że mnóstwo dzieci wychowuje sie w
                                              > heteroseksualnych menelskich rodzinach

                                              Jeśli chcesz rozpatrywać sprawę przez pryzmat patologii, to ja nie widzę
                                              problemu. Skąd u Ciebie pewność, że w rodzinach homoseksualnych tego typu
                                              patologii nie będzie, skoro w relacjach między homoseksualistami wszystkie jej
                                              objawy występują w dużo większym stopniu niż w związkach heteroseksualnych.
                                              • woda.woda Re: Chyba czegoś nie zauważyłaś! 06.12.06, 15:01
                                                Nie znam tych Twoich przypadków, ale mam wrażenie, że są
                                                > one następstwem jakiś nieprzewidzianych przypadków i mają one chrakter raczej
                                                > niepełnej rodziny niż tej homoseksualnej w pełnym słowa tego znaczeniu

                                                Nie. Po prostu dwie kobiety przygarnęły dawno temu małe dziecko. Dziecko to
                                                (dziś zupełnie dorosłe) na obie mówi "coiciu". Była to tajemnica poliszynela, a
                                                niekiedy szeptano sobie na ucho, że to "TO" dziecko - z niezdrową ciekawością.
                                                Obie "ciocie" zyją ze sobą do dziś w dobrym stanie :)

                                                > Jeśli chcesz rozpatrywać sprawę przez pryzmat patologii, to ja nie widzę
                                                > problemu.

                                                Ale to Ty przywołałes tych spod Centralnego, nie ja :)

                                                Skąd u Ciebie pewność, że w rodzinach homoseksualnych tego typu
                                                > patologii nie będzie

                                                Ależ nigdzie nie piszę, że ich nie będzie. Rzecz w tym, że (myślę i
                                                teoretyzuję) zanim odda się dziecko parze homoseksualnej, przebada się ja w tę
                                                i we wtę -podobnie, jak rzecz ma się przy przysposobieniach.

                                                Natomiast wszystkim nam bardziej powinna przeszkadzać sytuacja dzieckaw
                                                rodzinach co prawda heteroseksualnych, ale chorych.

                                                Gdyby spytano mnie, czy jestem za przyznawaniem opieki nad dzieckiem parom
                                                homoseksualnycm, powiedziałabym - nie wiem
                                                • hymen Re: Chyba czegoś nie zauważyłaś! 06.12.06, 15:23
                                                  woda.woda napisała:

                                                  > Nie. Po prostu dwie kobiety przygarnęły dawno temu małe dziecko. Dziecko to
                                                  > (dziś zupełnie dorosłe) na obie mówi "coiciu". Była to tajemnica poliszynela,
                                                  a
                                                  >
                                                  > niekiedy szeptano sobie na ucho, że to "TO" dziecko - z niezdrową ciekawością.
                                                  > Obie "ciocie" zyją ze sobą do dziś w dobrym stanie :)

                                                  OK. Można przywołać przykłady udanych związków. Po drugiej stronie, czyli tych
                                                  nieudanych, też można znaleźć coraz więcej przykladów. W Szwecji prowadzony
                                                  jest program adopcyjny dla osieroconych dzieci z Afryki. Sprowadzona w ramach
                                                  programu pewna dziewczynka, ciężko odchrowała fakt, że jej nowymi rodzicami
                                                  będą dwie starsze lesbijki.

                                                  >
                                                  > > Jeśli chcesz rozpatrywać sprawę przez pryzmat patologii, to ja nie widzę
                                                  > > problemu.
                                                  >
                                                  > Ale to Ty przywołałes tych spod Centralnego, nie ja :)

                                                  W odpowiedzi na patologię w rodzinach heteroseksualnych. A dlatego spod dworca,
                                                  że nie ma w tej chwili w Polsce przykładów funkcjonujących rodzin
                                                  homoseksualnych. Natomiast można napisać np, że homoseksualiści dużo częściej
                                                  zmieniają swoich partnerów lub żyją jednocześnie w wielu związkach. To bardzo
                                                  źle wróży trwałości rodzinom homoseksualnym.

                                                  >
                                                  > Skąd u Ciebie pewność, że w rodzinach homoseksualnych tego typu
                                                  > > patologii nie będzie
                                                  >
                                                  > Ależ nigdzie nie piszę, że ich nie będzie. Rzecz w tym, że (myślę i
                                                  > teoretyzuję) zanim odda się dziecko parze homoseksualnej, przebada się ja w

                                                  > i we wtę -podobnie, jak rzecz ma się przy przysposobieniach.

                                                  Jeśli utrzyma się tendencja olbrzymiego nacisku wywieranego przez środowiska
                                                  zainteresowane istnieniem takich dzieci będzie to skutkować preferencjami dla
                                                  homoseksualistów i z lekka przymkniętym okiem na rzeczywisty obraz starającej
                                                  się pary. Poza tym, jakimi metodami w przypadku homoseksualistów to sprawdzać?
                                                  Penetracja środowiska z całą pewnością bedzie źle odbierana.

                                                  >
                                                  > Natomiast wszystkim nam bardziej powinna przeszkadzać sytuacja dzieckaw
                                                  > rodzinach co prawda heteroseksualnych, ale chorych.
                                                  >
                                                  > Gdyby spytano mnie, czy jestem za przyznawaniem opieki nad dzieckiem parom
                                                  > homoseksualnycm, powiedziałabym - nie wiem

                                                  Pewnie nic więcej z Ciebie nie wyciągnę ;))))
                                                  Pozdr
    • qqazz A mi wymiociny klawiaturę 06.12.06, 15:22
      Tfuj, przesłałem link dalej i najlzejszy komentarz to k..wa, co za obrzydliwa
      homopropaganda, a fe.


      pozdrawiam
    • red.adam Tragedia :( 06.12.06, 16:09
      Świat schodzi na psy. Mam nadzieję, że ta chora ideologia wycierająca sobie gębę
      słowem "tolerancja" nie zawita do naszego kraju jeszcze długo.
    • Gość: Magnus Niedlugo holenderskie dzieci beda spiewaly IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.06, 16:49
      pioseneczki o gwalcacych je w drodze do szkoly wujkach z legalnej Holenderskiej
      Partii Pedofilow i ze musialy sie nauczyc, ze to wszystko zgodne z nowoczesnym
      duchem tolerancji dla mniejszosci seksualnych.
      • snajper55 Re: Niedlugo holenderskie dzieci beda spiewaly 06.12.06, 20:31
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > pioseneczki o gwalcacych je w drodze do szkoly wujkach z legalnej Holenders
        > kiej Partii Pedofilow

        Nie ma takiej partii.

        S.
        • red.adam Re: Niedlugo holenderskie dzieci beda spiewaly 07.12.06, 04:50
          JEST!!!
          • snajper55 Re: Niedlugo holenderskie dzieci beda spiewaly 07.12.06, 14:15
            red.adam napisał:

            > JEST!!!

            To podaj jej nazwę.

            S.
            • red.adam Proszę. 07.12.06, 16:36
              NVD (Dobroczynność, Wolność i Różnorodność)
              • snajper55 Re: Proszę. 07.12.06, 23:09
                red.adam napisał:

                > NVD (Dobroczynność, Wolność i Różnorodność)

                Chyba masz na myśli PNVD ? To nie jest partia pedofili, tylko partia, która chce:

                - obniżenia granicy wieku legalnego współżycia seksualnego z 16 do 12 lat, a w
                dalszym czasie całkowicie jej zniesienie.
                - utrzymania legalności zoofili, która zdaniem partii powinna być w pełni
                legalna, o ile nie wiąże się to z nadmiernym wyeksploatowaniem czy
                maltretowaniem zwierzęcia.
                - zmniejszenia wieku, w którym można występować w filmach pornograficznych oraz
                wykonywać zawód prostytutki, do 16 lat.
                - zalegalizowania możliwości pojawiania się w miejscach publicznych nago.
                - zalegalizowania miękkich narkotyków dla osób od 12. roku życia, a od 16 lat
                również twardych.
                - całkowitego rozdziału państwa od kościołów,
                - zlikwidowania instytucji małżeństwa,
                - bezwzględnego zakaz spożywania mięsa
                - darmowych przejazdów koleją.

                Nie rozumiem dlaczego twierdzisz, że to partia pedofili. Dlaczego nie zoofili ?
                Ateuszy ? Wegetarian ? Pornofili ?

                S.
                • Gość: Magnus Re: Proszę. IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 13:43
                  Dlatego:
                  - obniżenia granicy wieku legalnego współżycia seksualnego z 16 do 12 lat, a w
                  dalszym czasie całkowicie jej zniesienie.
                  Czego w tym kontekscie nie rozumiesz??
                • red.adam Re: Proszę. 08.12.06, 16:20
                  Masz rację. Jest to partia pedofilów, zoofilów, pornofilów , dziwkarzy,
                  ekshibicjonistów, narkomanów, antyklerykałów, wegetarian i komunistów.

                  Tylko że za długo by było pisać tak za każdym razem ;D
        • Gość: Magnus Re: Niedlugo holenderskie dzieci beda spiewaly IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 10:32
          Oczywiscie, ze jest.Juz dawno w Niemczech i w Holandii dzialaja stowarzyszenia
          pedofilow.N.p. AHS w Monachium.Partia Pedofilow w Holandii zostala nota bene
          zalozona przez pederaste.
          • snajper55 Re: Niedlugo holenderskie dzieci beda spiewaly 07.12.06, 14:19
            Gość portalu: Magnus napisał(a):

            > Oczywiscie, ze jest.

            No to podaj nazwę tej partii.

            S.
            • Gość: Zniesmaczony Re: Niedlugo holenderskie dzieci beda spiewaly IP: *.wi-lan.com.pl 07.12.06, 14:24
              snajper55 napisał:
              >
              > No to podaj nazwę tej partii.
              >
              > S.

              Proszę bardzo
              Partia na Rzecz Braterskiej Miłości, Wolności i Różnorodności (PNVD), legalna
              partia zarejestrowana w Holandii.

              wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,8544618,wiadomosc.html?ticaid=12d0f
              • snajper55 Re: Niedlugo holenderskie dzieci beda spiewaly 07.12.06, 23:13
                Gość portalu: Zniesmaczony napisał(a):

                > Proszę bardzo
                > Partia na Rzecz Braterskiej Miłości, Wolności i Różnorodności (PNVD), legalna
                > partia zarejestrowana w Holandii.

                To nie jest partia pedofili, tylko partia, która chce:

                - obniżenia granicy wieku legalnego współżycia seksualnego z 16 do 12 lat, a w
                dalszym czasie całkowicie jej zniesienie.
                - utrzymania legalności zoofilii, która zdaniem partii powinna być w pełni
                legalna, o ile nie wiąże się to z nadmiernym wyeksploatowaniem czy
                maltretowaniem zwierzęcia.
                - zmniejszenia wieku, w którym można występować w filmach pornograficznych oraz
                wykonywać zawód prostytutki, do 16 lat.
                - zalegalizowania możliwości pojawiania się w miejscach publicznych nago.
                - zalegalizowania miękkich narkotyków dla osób od 12. roku życia, a od 16 lat
                również twardych.
                - całkowitego rozdziału państwa od kościołów,
                - zlikwidowania instytucji małżeństwa,
                - bezwzględnego zakaz spożywania mięsa
                - darmowych przejazdów koleją.

                Nie rozumiem dlaczego twierdzisz, że to partia pedofili. Dlaczego nie zoofili ?
                Ateuszy ? Wegetarian ? Pornofili ?

                S.
            • tomas_torquemada Snajper mijasz sie z prawda.. 07.12.06, 15:16
              snajper55 napisał:

              > Gość portalu: Magnus napisał(a):
              >
              > > Oczywiscie, ze jest.
              >
              > No to podaj nazwę tej partii.
              >
              > S.

              Odnosnie Twoich danych z kapelusza.. w czym nie wiem dlaczego przypominasz mi
              forumowiczke woda.woda :

              Let's first look at the facts. The group has recently been registered at the
              Electoral Council of the Netherlands as a political party. The party consists of
              16 members at this moment. - zatem nie 3, celowo zanizasz? 16 bylo juz krotko po
              legalizacji..

              www.ecpat.nl/ariadne/loader.php/en/ecpat/eng/news/00005/
              • snajper55 Re: Snajper mijasz sie z prawda.. 07.12.06, 23:11
                Pisząc: "No to podaj nazwę tej partii." nie mogłem minąć się z prawdą.

                S.
                • tomas_torquemada Re: Snajper mijasz sie z prawda.. 08.12.06, 10:07
                  Odpowiadasz podobnie jak jeden z czlonkow tego rzadu.. ciekawe.. inna sprawa, ze
                  ten post mial trafic wyzej, jest jakby duplikatem.. :(
    • camel_3d nie wyglada na wybitnie nieszczesliwe dziecko. 07.12.06, 09:22
      a przynajmniej jego zona nie bedzie miala tesciowej:) hehehe
    • camel_3d polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 09:24
      w Polsce pod pojeciem normalna rodzina kraje sie tata i mama. ok. zgadza
      sie..tylko ze jeszcze nikt nie pisze, ze czesto (i to bardzo) tata tlucze mame,
      mama pije wode, oboje kradna lub sa nierobami - z wyboru lub z braku ochoty do
      pracy. Ale to i tak bedzie dla wiekszosci tutaj (na tym forum) lepsza radzina,
      bo to on i ona.
      • hymen Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 09:29
        camel_3d napisał:

        > w Polsce pod pojeciem normalna rodzina kraje sie tata i mama. ok. zgadza
        > sie..tylko ze jeszcze nikt nie pisze, ze czesto (i to bardzo) tata tlucze
        mame,
        >
        > mama pije wode, oboje kradna lub sa nierobami - z wyboru lub z braku ochoty
        do
        > pracy. Ale to i tak bedzie dla wiekszosci tutaj (na tym forum) lepsza
        radzina,
        >
        > bo to on i ona.

        Aaa, chcesz powiedzieć, że homoseksualiści są lepsi, bo nie piją, nie biją, nie
        kradną i wszyscy pracują w pocie czoła dla dobra swoich partnerów?
        • camel_3d Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 10:38
          nie, chce powiedziec, ze mama i tata nie zawsze sa "normalna" rodzina. A 2
          matki moga stworzyc lepsza rodzine niz matka i ojciec z marginesu.
          • hymen Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 10:55
            camel_3d napisał:

            > nie, chce powiedziec, ze mama i tata nie zawsze sa "normalna" rodzina. A 2
            > matki moga stworzyc lepsza rodzine niz matka i ojciec z marginesu.

            Nonsens. Jakie dwie matki???? I z jakiej racji zakładasz, że ojciec z marginesu
            i matka z marginesu (co to w ogóle oznacza) nie jest w stanie stworzyć
            normalnej rodziny?
            • Gość: camel_3d Re: polska "normalna" rodzina... IP: 81.19.200.* 07.12.06, 10:58
              a co? nie moez byc 2 matek?
              a z jakiej racji zakladasz ze dwie kobiety lub 2 mezczyzn nie moga stworzyc
              rodziny, a 2 alkoholikow daje na to szanse?
              • hymen Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 11:35
                Gość portalu: camel_3d napisał(a):

                > a co? nie moez byc 2 matek?

                Nie, nie może. Może podasz mi sposób na to, co?

                > a z jakiej racji zakladasz ze dwie kobiety lub 2 mezczyzn nie moga stworzyc
                > rodziny, a 2 alkoholikow daje na to szanse?

                Nie zakładam, to ty w swoim poście coś zakładałeś. Mimo to odpowiem ci. Dwie
                osoby z marginesu społecznego (nie koniecznie muszą być alkoholikami) ma
                większe szanse na stworzenie rodziny ze względu na naturalne związki i relacje
                rodzinne jakie zachodzą w takim związku niż hybryda rodziny jaką jest związek
                homoseksualny.
                • Gość: ...... Re: polska "normalna" rodzina... IP: 81.19.200.* 07.12.06, 11:46
                  tak, prosze. jedna matka i druga matka:)
                  a kto mowi ze maja miec ZE SOBA dziecko? moze byc jednej z nich lub adoptowane.
                  moge miec obje dzieci... wszytsko jest sloneczko mozliwe.


                  Nie zakładam, to ty w swoim poście coś zakładałeś. Mimo to odpowiem ci. Dwie
                  > osoby z marginesu społecznego (nie koniecznie muszą być alkoholikami) ma
                  > większe szanse na stworzenie rodziny ze względu na naturalne związki i
                  relacje
                  > rodzinne jakie zachodzą w takim związku niż hybryda rodziny jaką jest związek
                  > homoseksualny

                  tylko zalezy co ta rodzina dziecko. zrobic dziecko potrafi najwiekszy narkoam
                  i bandzior. wychoac...to jest sztuka. rodzina to nie tylko zmajstrowane na haju
                  lub przypadkiem dzecko, paletajace sie po ulicach i zbierajace butelki, zeby
                  sobie chleb kupic. Rodzina to cos wiecej. Ale przeciez ty z Polskie
                  jestes...myslenie to problem... w tym kraju, nie?
                  • hymen Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 12:19
                    Gość portalu: ...... napisał(a):

                    > tak, prosze. jedna matka i druga matka:)
                    > a kto mowi ze maja miec ZE SOBA dziecko? moze byc jednej z nich lub
                    adoptowane.
                    >
                    > moge miec obje dzieci... wszytsko jest sloneczko mozliwe.

                    Oczywiście, spermę pobiorą od zaprzyjaźnionej pary gejów. Niestety nawet w
                    takim przypadku będzie to jedna matka z dzieckiem plus jedna matka z dzieckiem
                    lub jedna matka z dziećmi plus druga kobieta. Rozważania dla zaprzyjaźnionej
                    pary gejów będą całkowitym nonsensem. Na jakiej podstawie twierdzisz, że
                    lesbijski homoseksualizm jest związany z macierzyństwem a nie np z chwilowym
                    kaprysem?


                    >
                    >
                    > Nie zakładam, to ty w swoim poście coś zakładałeś. Mimo to odpowiem ci. Dwie
                    > > osoby z marginesu społecznego (nie koniecznie muszą być alkoholikami) ma
                    > > większe szanse na stworzenie rodziny ze względu na naturalne związki i
                    > relacje
                    > > rodzinne jakie zachodzą w takim związku niż hybryda rodziny jaką jest zwi
                    > ązek
                    > > homoseksualny
                    >
                    > tylko zalezy co ta rodzina dziecko. zrobic dziecko potrafi najwiekszy
                    narkoam
                    >
                    > i bandzior. wychoac...to jest sztuka. rodzina to nie tylko zmajstrowane na
                    haju
                    >
                    > lub przypadkiem dzecko, paletajace sie po ulicach i zbierajace butelki, zeby
                    > sobie chleb kupic. Rodzina to cos wiecej. Ale przeciez ty z Polskie
                    > jestes...myslenie to problem... w tym kraju, nie?

                    Demagogia. Homoseksualiści również sięgają po narkotyki czy alkohol. Właściwe
                    pytanie brzmi, czy homseksualiści robią to częściej i czy przypadkiem nie jest
                    to reguła w sytuacjach stresowych. Znasz odpowiedź na to pytanie myśląca
                    istoto?
                    • camel_3d Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 12:28
                      > Oczywiście, spermę pobiorą od zaprzyjaźnionej pary gejów. Niestety nawet w
                      > takim przypadku będzie to jedna matka z dzieckiem plus jedna matka z
                      dzieckiem
                      > lub jedna matka z dziećmi plus druga kobieta. Rozważania dla zaprzyjaźnionej
                      > pary gejów będą całkowitym nonsensem. Na jakiej podstawie twierdzisz, że
                      > lesbijski homoseksualizm jest związany z macierzyństwem a nie np z chwilowym
                      > kaprysem?

                      czyli kobieta z dzieckiem i mezem, nie bedacym biologiczyn ojcem dziecka to tez
                      juz nie jest rodzina tylko kobieta z dzieckiem i jakis facet?

                      >Na jakiej podstawie twierdzisz, że
                      > lesbijski homoseksualizm jest związany z macierzyństwem a nie np z chwilowym
                      > kaprysem?

                      a na jakiej zasadzie twierdzisz ze macierzynstwo hetero nie jest zwiazane z
                      chwilowym kaprysem.

                      > Demagogia. Homoseksualiści również sięgają po narkotyki czy alkohol. Właściwe
                      > pytanie brzmi, czy homseksualiści robią to częściej i czy przypadkiem nie
                      jest
                      > to reguła w sytuacjach stresowych. Znasz odpowiedź na to pytanie myśląca
                      > istoto?

                      tak, a w USA bija murzynow... taka typo polska dyskusja.
                      Przeciez nikt nie da dziecka twom uzaleznionym od narkotykow lesbojkom zc
                      gejom. Masz problemy z mysleniem cz jak? ...aa..z Polski jeste,,,fakt..sory.
                      • hymen Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 12:47
                        camel_3d napisał:

                        > > Oczywiście, spermę pobiorą od zaprzyjaźnionej pary gejów. Niestety nawet
                        > w
                        > > takim przypadku będzie to jedna matka z dzieckiem plus jedna matka z
                        > dzieckiem
                        > > lub jedna matka z dziećmi plus druga kobieta. Rozważania dla zaprzyjaźnio
                        > nej
                        > > pary gejów będą całkowitym nonsensem. Na jakiej podstawie twierdzisz, że
                        > > lesbijski homoseksualizm jest związany z macierzyństwem a nie np z chwilo
                        > wym
                        > > kaprysem?
                        >
                        > czyli kobieta z dzieckiem i mezem, nie bedacym biologiczyn ojcem dziecka to
                        tez
                        >
                        > juz nie jest rodzina tylko kobieta z dzieckiem i jakis facet?

                        Owszem. I będzie to na tyle udany substutyt rodziny, że nie ma problemu z
                        akceptacją takiej sytuacji. Ponadto, takie związki zdarzały się już tyle razy,
                        że bez problemu można stwierdzić, jakie problemy są z tym związane.
                        Homseksualiści nigdy nie przejawiali takich zainteresowań, więc w pierwszej
                        kolejności nic nie wiadomo, w drugiej negatywne a przynajmniej bardzo ostrożne
                        podejście do tak stawianych spraw jest jak najbardziej uzasadnione. Zwłaszcza,
                        gdy związane jest to z narzucaniem rozwiązania.


                        >
                        > >Na jakiej podstawie twierdzisz, że
                        > > lesbijski homoseksualizm jest związany z macierzyństwem a nie np z chwilo
                        > wym
                        > > kaprysem?
                        >
                        > a na jakiej zasadzie twierdzisz ze macierzynstwo hetero nie jest zwiazane z
                        > chwilowym kaprysem.

                        Wyraźnie nie rozumiesz istoty macierzyństwa.

                        >
                        > > Demagogia. Homoseksualiści również sięgają po narkotyki czy alkohol. Właś
                        > ciwe
                        > > pytanie brzmi, czy homseksualiści robią to częściej i czy przypadkiem nie
                        >
                        > jest
                        > > to reguła w sytuacjach stresowych. Znasz odpowiedź na to pytanie myśląca
                        > > istoto?
                        >
                        > tak, a w USA bija murzynow... taka typo polska dyskusja.
                        > Przeciez nikt nie da dziecka twom uzaleznionym od narkotykow lesbojkom zc
                        > gejom. Masz problemy z mysleniem cz jak? ...aa..z Polski jeste,,,fakt..sory.

                        A ja nie twierdzę kolego, ze odda. W rodzinach hetero zdarza się, że rodzice
                        pochodzący z normalnych rodzin tworzą własne patologie. Argument z murzynami
                        trafia wyjątkowo obok podniesionej kwestii. Unikanie odpowiedzi na postawione
                        pytanie świadczy, że prawdopodobieństwo patologii w związkach homoseksualnych
                        może być wyjątkowo wysokie. Więc jeśli mam do wyboru starającą się parę hetero
                        i starającą się parę homo i nic nie wskazuje na to, że któraś z nich może nie
                        sprostać obowiązkom wybiorę parę hetero. W sytuacji, gdy oczekujących par
                        hetero jest dużo, pary homosiów są zbędne.
                        • camel_3d Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 13:07

                          > że bez problemu można stwierdzić, jakie problemy są z tym związane.
                          > Homseksualiści nigdy nie przejawiali takich zainteresowań,

                          musze cie rozczarowac. Skoro umozliwiono im adopcje znaczy takie zaintereowania
                          przejawiali.
                          Co do reszty, jest tez ogromna ilosc nieudanych zwiazkow, w ktorych jedno z
                          rodzicoe nie jest bilogiczne i jest nieakceptowane przez dzziecko. Prowadzi to
                          do wiecznych klotki i zgrzytow. Wie cw tym przypadku nie jest to roddzina.
                          Nie mozna z zalozenia zakladac, ze cos sie uda, a cos nie bo akurat my tego
                          jakos nie rozumiemy. Skoro (jak widac w przypadku tego chlopaka z teledysku)
                          on nie czuje sie nieszczesliwy to znaczy ze jes to warte uwagi. Przynajmniej
                          jako ekperyment. Nie sadze zeby 2 kobiety wychowujace jedno dziecko zamierzaly
                          je ugotowac i pogryzc.


                          więc w pierwszej
                          > kolejności nic nie wiadomo, w drugiej negatywne a przynajmniej bardzo
                          ostrożne
                          > podejście do tak stawianych spraw jest jak najbardziej uzasadnione.
                          Zwłaszcza,
                          > gdy związane jest to z narzucaniem rozwiązania.

                          Ale z nie mozna z zalozenia zakladac negatywnego wyniku.


                          > > a na jakiej zasadzie twierdzisz ze macierzynstwo hetero nie jest zwiazane
                          > z
                          > > chwilowym kaprysem.
                          >
                          > Wyraźnie nie rozumiesz istoty macierzyństwa.


                          rozumiem. I wlasnie dlatego zastanawiam si edlaczego uwazasz, ze dwie lesbijki
                          lub 2 gejow nie chca zostac rodzicami. Mysle, ze ZADNA kobieta i ty tez nie
                          decydujac sie na dziecko nie mysli o przedluzaniu gatunku. To jest instytnkt.



                          > A ja nie twierdzę kolego, ze odda. W rodzinach hetero zdarza się, że rodzice
                          > pochodzący z normalnych rodzin tworzą własne patologie.
                          Argument z murzynami
                          > trafia wyjątkowo obok podniesionej kwestii. Unikanie odpowiedzi na postawione
                          > pytanie świadczy, że prawdopodobieństwo patologii w związkach homoseksualnych
                          > może być wyjątkowo wysokie.

                          Swiadczy ze jest to pytanie nie na temat. Bo rownie dobrze moglbym zapytac czy
                          skoro 90% pedofilii to przypadki w rodzinach hetero..to zanczy ze nalezy na
                          wszelki wypadek odbierac wszytskim hetero dzieci.
                          Pytanie na temat jes to pytanie umozliwiajace odpwoiedz dlaczego dwoj gejow lub
                          dwei lesbijki nie sa w stanie wychowac dziecko, tylko z zalozenia beda je
                          krzywdzic. A nie myslisz, ze krzywdzic beda je ludzie, ktorzy wlasnie beda
                          mieli takie podejscie jak ty i nie omieszkajam im tego powiedziec?..dziecom.


                          > Więc jeśli mam do wyboru starającą się parę hetero
                          > i starającą się parę homo i nic nie wskazuje na to, że któraś z nich może nie
                          > sprostać obowiązkom wybiorę parę hetero.

                          Zgadza sie, natomioast probelm tkwo w tym, ze nie ma wystarczajacej ilosci par
                          hetero. Gdyby tak bylo w Polsc enie bylo by np domow dziecka. Tylko rodziny
                          zastepcze. A tek nie jest. Na swiecie miliony dzieci umieraja z glodu i chorow
                          bi nie ma az takiej duzei ilosc par hetero chcacych je adoptowac. Wiec w tym
                          przypadku, para homo jest rozwiazaniem, skoro nic nie wskazuj ena to ze nie
                          sprostaja obowiazkom.


                          > W sytuacji, gdy oczekujących par
                          > hetero jest dużo, pary homosiów są zbędne.

                          probem w tym, ze tych par jes za malo.
                          • cynik11 Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 13:11
                            > > W sytuacji, gdy oczekujących par
                            > > hetero jest dużo, pary homosiów są zbędne.
                            >
                            > probem w tym, ze tych par jes za malo.
                            >

                            Ja bym powiedział: całe szczeście

                            Niezaleznie od tego co bys napisal, pary homo norma nigny nie beda.

                            Nigdy tez para homo nie bedzie dla dziecka lepsza od pary hetero
                            • hymen Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 14:03
                              Chyba Camel napisał nie to co chciał ;))))
                              • Gość: camel Re: polska "normalna" rodzina... IP: 81.19.200.* 07.12.06, 14:39
                                a co napisalem? ze rodzin hetero jest za malo... czy cos w tym nie tak?
                                • hymen Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 15:40
                                  Nie! Napisałeś, że rodzin homo jest za mało, choć zapewne chciałeś inaczej ;)))
                                  • Gość: camel alez skad.. IP: 81.19.200.* 07.12.06, 16:43
                                    ___________________
                                    > W sytuacji, gdy oczekujących par
                                    > hetero jest dużo, pary homosiów są zbędne.

                                    problem w tym, ze tych par jes za malo.
                                    _________________________


                                    dotyczy par hetero.
                            • Gość: ech Re: polska "normalna" rodzina... IP: 81.19.200.* 07.12.06, 14:38
                              > > > W sytuacji, gdy oczekujących par
                              > > > hetero jest dużo, pary homosiów są zbędne.
                              > >
                              > > probem w tym, ze tych par jes za malo.
                              > >
                              >
                              > Ja bym powiedział: całe szczeście
                              >
                              > Niezaleznie od tego co bys napisal, pary homo norma nigny nie beda.
                              >
                              > Nigdy tez para homo nie bedzie dla dziecka lepsza od pary hetero



                              powiedzialo co wiedzialo....nie?
                              • cynik11 Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 14:46
                                > powiedzialo co wiedzialo....nie?

                                alez sie elokwencja popisalo... po prostu nic, tylko nasladowac ;P

                                • Gość: ech Re: polska "normalna" rodzina... IP: 81.19.200.* 07.12.06, 15:14
                                  ty i tak wiecej nie rozumiec. ty nie miec nic do powiedzenia. ty uczyc sie od
                                  LPR:)
                                  • cynik11 Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 15:19
                                    Gość portalu: ech napisał(a):

                                    > ty i tak wiecej nie rozumiec. ty nie miec nic do powiedzenia. ty uczyc sie od
                                    > LPR:)

                                    No widzisz, ty sie juz nie musisz od nich uczyc, to oni powinni uczyc sie od
                                    ciebie jak zmienic temat, jak sie nie ma nic konstruktywnego do powiedzenia
                                    • Gość: ech Re: polska "normalna" rodzina... IP: 81.19.200.* 07.12.06, 15:23
                                      wow! to juz potrafi pisac..zaczyna nawet logicznie
                                      • cynik11 Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 16:03
                                        Gość portalu: ech napisał(a):

                                        > wow! to juz potrafi pisac..zaczyna nawet logicznie

                                        No widzisz, Tobie za to do tego poziomu sporo brakuje ;P
                          • hymen Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 13:47
                            camel_3d napisał:

                            >
                            > > że bez problemu można stwierdzić, jakie problemy są z tym związane.
                            > > Homseksualiści nigdy nie przejawiali takich zainteresowań,
                            >
                            > musze cie rozczarowac. Skoro umozliwiono im adopcje znaczy takie
                            zaintereowania
                            >
                            > przejawiali.

                            A na podstawie jakiej logiki napisałeś te zdania?


                            > Co do reszty, jest tez ogromna ilosc nieudanych zwiazkow, w ktorych jedno z
                            > rodzicoe nie jest bilogiczne i jest nieakceptowane przez dzziecko. Prowadzi
                            to
                            > do wiecznych klotki i zgrzytow. Wie cw tym przypadku nie jest to roddzina.
                            > Nie mozna z zalozenia zakladac, ze cos sie uda, a cos nie bo akurat my tego
                            > jakos nie rozumiemy. Skoro (jak widac w przypadku tego chlopaka z teledysku)
                            > on nie czuje sie nieszczesliwy to znaczy ze jes to warte uwagi. Przynajmniej
                            > jako ekperyment. Nie sadze zeby 2 kobiety wychowujace jedno dziecko
                            zamierzaly
                            > je ugotowac i pogryzc.

                            Też nie sądzę. Sądzę jedynie, że tworząc reguły umozliwiające takie związki w
                            większości przypadków będzie to niekorzystne dla dziecka. To coś innego niż w
                            każdym przypadku. O chłopcu z filmu więcej nie wspominaj, bo uznam cię z
                            idiotę, który kreuje wizję świata na podstawie filmików propagandowych.


                            >
                            >
                            > więc w pierwszej
                            > > kolejności nic nie wiadomo, w drugiej negatywne a przynajmniej bardzo
                            > ostrożne
                            > > podejście do tak stawianych spraw jest jak najbardziej uzasadnione.
                            > Zwłaszcza,
                            > > gdy związane jest to z narzucaniem rozwiązania.
                            >
                            > Ale z nie mozna z zalozenia zakladac negatywnego wyniku.

                            Można. Co najwyżej można się pomylić. Są wystarczające przesłanki do tego, żeby
                            mówić o negatywnym wyniku.

                            > > Wyraźnie nie rozumiesz istoty macierzyństwa.
                            >
                            >
                            > rozumiem. I wlasnie dlatego zastanawiam si edlaczego uwazasz, ze dwie
                            lesbijki
                            > lub 2 gejow nie chca zostac rodzicami. Mysle, ze ZADNA kobieta i ty tez nie
                            > decydujac sie na dziecko nie mysli o przedluzaniu gatunku. To jest instytnkt.

                            Mylisz kilka spraw. Instynkt macierzyński jest ściśle związany prokreacją. U
                            homseksualistów wyraźny brak zainteresowania prokreacją świadczy również o
                            zerwaniu kontaktu z ideą macierzyństwa. Przedłużenie gatunku to tylko mit, więc
                            w jakim celu się na niego powołujesz?

                            > > A ja nie twierdzę kolego, ze odda. W rodzinach hetero zdarza się, że rodz
                            > ice
                            > > pochodzący z normalnych rodzin tworzą własne patologie.
                            > Argument z murzynami
                            > > trafia wyjątkowo obok podniesionej kwestii. Unikanie odpowiedzi na postaw
                            > ione
                            > > pytanie świadczy, że prawdopodobieństwo patologii w związkach homoseksual
                            > nych
                            > > może być wyjątkowo wysokie.
                            >
                            > Swiadczy ze jest to pytanie nie na temat. Bo rownie dobrze moglbym zapytac
                            czy
                            > skoro 90% pedofilii to przypadki w rodzinach hetero..to zanczy ze nalezy na
                            > wszelki wypadek odbierac wszytskim hetero dzieci.

                            90% pedofilii w rodzinach hetero niewiele mówi. 100% homoseksualistów urodziło
                            się w rodzinach hetero i co z tego wynika???? Nie ma autorytatywnych badań,
                            które by wskazywały, gdzie pedofilia zdarza się częściej, wśród
                            homoseksualistów czy heteryków. Ale pośrednio można wyciągnąć wniosek, nawet na
                            podstawie podanych tu 90% można stwierdzić, że częstotliwość występowania
                            pedofili wśród homoseksualistów jest większa.

                            > Pytanie na temat jes to pytanie umozliwiajace odpwoiedz dlaczego dwoj gejow
                            lub
                            >
                            > dwei lesbijki nie sa w stanie wychowac dziecko, tylko z zalozenia beda je
                            > krzywdzic. A nie myslisz, ze krzywdzic beda je ludzie, ktorzy wlasnie beda
                            > mieli takie podejscie jak ty i nie omieszkajam im tego powiedziec?..dziecom.

                            Jest w tym jakaś część prawdy. Niestety większość ludzi myśli podobnie jak ja.
                            Natomiast pełna prawda polega na tym, że pary homoseksualne są w stanie
                            stworzyć jedynie jakiś substytut rodziny, który w pewnych okolicznościach może
                            być całkiem udanym substytutem. Przed dzieckiem tego nie ukryjesz i z jakiej
                            racji miałbym te dzieci okłamywać?

                            > > Więc jeśli mam do wyboru starającą się parę hetero
                            > > i starającą się parę homo i nic nie wskazuje na to, że któraś z nich może
                            > nie
                            > > sprostać obowiązkom wybiorę parę hetero.
                            >
                            > Zgadza sie, natomioast probelm tkwo w tym, ze nie ma wystarczajacej ilosci
                            par
                            > hetero. Gdyby tak bylo w Polsc enie bylo by np domow dziecka. Tylko rodziny
                            > zastepcze. A tek nie jest. Na swiecie miliony dzieci umieraja z glodu i
                            chorow
                            > bi nie ma az takiej duzei ilosc par hetero chcacych je adoptowac. Wiec w tym
                            > przypadku, para homo jest rozwiazaniem, skoro nic nie wskazuj ena to ze nie
                            > sprostaja obowiazkom.

                            Nonsens. W Polsce problemem są procedury adopcyjne a nie brak chętnych do
                            zaadoptowania dzieci. Jest też problem ekonomiczny, który w równym stopniu
                            dotyczy homoseksualistów. Procedury adopcyjne ściśle związne są z penetracją
                            środowiska kandydatów do adopcji dziecka. Obawiam się, że te procedury siłą
                            rzeczy zostaną rozluźnione, środowisko homoseksualistów bardzo nie lubi
                            penetracji.

                            > > W sytuacji, gdy oczekujących par
                            > > hetero jest dużo, pary homosiów są zbędne.
                            >
                            > probem w tym, ze tych par jes za malo.

                            Nie, jeśli wziąć pod uwagę nie Polskę a np Europę. W Polsce też nie jest to
                            prawda.
                            • Gość: camel Re: polska "normalna" rodzina... IP: 81.19.200.* 07.12.06, 14:50
                              > A na podstawie jakiej logiki napisałeś te zdania?
                              >

                              chyba nie zalapalem czego dotyczy Twoja pytanie. Bo jakos wyszlo ni z gruszki
                              nie z pietruszki. Wyjasnij mi prosze.

                              > każdym przypadku. O chłopcu z filmu więcej nie wspominaj, bo uznam cię z
                              > idiotę, który kreuje wizję świata na podstawie filmików propagandowych.

                              czyli tak: TV pokazuje dzieciaka, ktory spiewa piosenke o swoich dwoj ojcach
                              (przypbranych). Przytoczenie tego faktu traktujesz jako propagande.
                              Jezeli TV nie pokaze takich przykladow to uznasz najpeniej ze ich nie ma.
                              Wiesz, w Ulicy Sezamkowej w RPA 2 przyjaciol: owieczka i niedziwiedz
                              rozmawiaja o tym, ze jedno ma z nich aids, a drugie nie..i to je rozni.. To
                              ewnie dla Ciebie bedzie propaganda. Natomias nieporuszony problem i niepakazany
                              przez wiele prostych osow bedzie traktowany jakby go nie bylo. Tak jak to w
                              Polsce traktuje sie jeszcze osoby niepelnosprawne. Na ulicach ich nie widac,
                              tzn ze ich nie ma? DSzieciak z filmiku jest swietnym przykladem na to ze takie
                              pary istnieje. Jeden z popularnych niemieckich prezenterow tez adoptowal
                              dziecko z rosji..wszycy o tym wiedza i nikt nie robi tragedii.


                              > Mylisz kilka spraw. Instynkt macierzyński jest ściśle związany prokreacją. U
                              > homseksualistów wyraźny brak zainteresowania prokreacją świadczy również o
                              > zerwaniu kontaktu z ideą macierzyństwa. Przedłużenie gatunku to tylko mit,
                              więc


                              Wow..zastanawiam sie czy to idac ze swoja dziewczyna do lozka zakladasz od razu
                              pojawienie sie dzieci i myslisz o prokreacji. I pewnei tez mowice..choc dzis
                              mam ochote na prokreacje... zastanow sie co piszesz.
                              Instynkt maciezynski maja zarowno lesbijki jak i kobiety hetero.


                              90% pedofilii w rodzinach hetero niewiele mówi. 100% homoseksualistów urodziło
                              > się w rodzinach hetero i co z tego wynika???? Nie ma autorytatywnych badań,
                              > które by wskazywały, gdzie pedofilia zdarza się częściej, wśród
                              > homoseksualistów czy heteryków

                              Alez sa, wystarczy poprzegladac stytystki policji. 90% to przypadki w
                              rodzinach. Glownie Ojsciec molestujacy corke, wojek, czasem dziadek. Rzadzien
                              matka molestujaca syna, ale tez sie zdarzaja.

                              > Nonsens. W Polsce problemem są procedury adopcyjne a nie brak chętnych do
                              > zaadoptowania dzieci.

                              To jedno. Drugie, ze ludzie nie chetnie adoptuja dzieci starsze niz 3-4 lata. O
                              6-7 latkach juz ni ewspomne.

                              > Nie, jeśli wziąć pod uwagę nie Polskę a np Europę. W Polsce też nie jest to
                              > prawda.


                              W Europie rodzi si ecoraz mnie dzieci, wiec o adopcji raczej ciezko mowic.
                              Poza europa sa miliony dzieci, ktorych nikt nie chce. W Mozambiku jest kilka
                              milionow osieroconych dzieci, w angoli tez. I jakos europa nie kwapi sie do
                              adopcji.


                              Jest też problem ekonomiczny, który w równym stopniu
                              > dotyczy homoseksualistów. Procedury adopcyjne ściśle związne są z penetracją
                              > środowiska kandydatów do adopcji dziecka. Obawiam się, że te procedury siłą
                              > rzeczy zostaną rozluźnione, środowisko homoseksualistów bardzo nie lubi
                              > penetracji.

                              • hymen Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 15:33
                                Gość portalu: camel napisał(a):

                                > chyba nie zalapalem czego dotyczy Twoja pytanie. Bo jakos wyszlo ni z gruszki
                                > nie z pietruszki. Wyjasnij mi prosze.

                                Proszę bardzo. Wyjaśniam. Napisałeś, że z faktu udostępnienia adopcji wynika
                                zainteresowanie adopcją. Więc pytam się, na podstawie jakiej logiki wysnułeś
                                taką zależność.

                                > DSzieciak z filmiku jest swietnym przykladem na to ze takie
                                > pary istnieje. Jeden z popularnych niemieckich prezenterow tez adoptowal
                                > dziecko z rosji..wszycy o tym wiedza i nikt nie robi tragedii.

                                Wyciągasz zbyt daleko idące wnioski. Napisz mi, dlaczego nie ma w TV, prasie i
                                gdziekolwiek informacji o nieudanych próbach adoptowania dzieci przez pary
                                homoseksualna. I dam ci prostą odpowiedź, bo wszystko to, to element
                                propagandy. Homoseksualiści to nie chodzące ideały, a hetero nie są idotami.

                                >
                                >
                                > Wow..zastanawiam sie czy to idac ze swoja dziewczyna do lozka zakladasz od
                                razu
                                >
                                > pojawienie sie dzieci i myslisz o prokreacji. I pewnei tez mowice..choc dzis
                                > mam ochote na prokreacje... zastanow sie co piszesz.
                                > Instynkt maciezynski maja zarowno lesbijki jak i kobiety hetero.

                                I w tym momencie rezygnuję z wyjaśnienia ci na czym polega macierzyństwo.
                                Stwierdzam jedynie fakt, nie rozumiesz. Wynika to ze sposobu używania pojęć,
                                prokreacja, pojawienie się dzieci i seksu. Zwyczajnie imputujesz
                                hetereoseksualistom zachowania typowo homoseksualne.

                                >
                                >
                                > 90% pedofilii w rodzinach hetero niewiele mówi. 100% homoseksualistów urodziło
                                >
                                > > się w rodzinach hetero i co z tego wynika???? Nie ma autorytatywnych bada
                                > ń,
                                > > które by wskazywały, gdzie pedofilia zdarza się częściej, wśród
                                > > homoseksualistów czy heteryków
                                >
                                > Alez sa, wystarczy poprzegladac stytystki policji. 90% to przypadki w
                                > rodzinach. Glownie Ojsciec molestujacy corke, wojek, czasem dziadek. Rzadzien
                                > matka molestujaca syna, ale tez sie zdarzaja.

                                Po pierwsze, nie całe 90% to przypadki molestowania przez hetero. Nawet
                                przyjmując takie uproszczenie 90% hetero 10% homo, to oznacza to, że wśród homo
                                pedofilia występuje dwa razy częściej niż wśród hetero (przy przyjęciu 5%
                                populacji homoseksualnej w Polsce)

                                > To jedno. Drugie, ze ludzie nie chetnie adoptuja dzieci starsze niz 3-4 lata.
                                O
                                >
                                > 6-7 latkach juz ni ewspomne.

                                A niby dlaczego homoseksualiści mieliby być tu inni?

                                > W Europie rodzi si ecoraz mnie dzieci, wiec o adopcji raczej ciezko mowic.
                                > Poza europa sa miliony dzieci, ktorych nikt nie chce. W Mozambiku jest kilka
                                > milionow osieroconych dzieci, w angoli tez. I jakos europa nie kwapi sie do
                                > adopcji.

                                Kolega zdaje się utopistą jest. Są programy adopcji dzieci afrykańskich, ale
                                nie da się ich wszystkich zaadoptować. Zresztą ten akurat problem należałoby
                                rozwiązać zupełnie inaczej.

                                • Gość: camel Re: polska "normalna" rodzina... IP: 81.19.200.* 07.12.06, 16:06
                                  > Proszę bardzo. Wyjaśniam. Napisałeś, że z faktu udostępnienia adopcji wynika
                                  > zainteresowanie adopcją. Więc pytam się, na podstawie jakiej logiki wysnułeś
                                  > taką zależność.

                                  skoro udostepniono, najwyrazniej ktos stwierdzil ze nie istnieje zagrozenie.
                                  primo. jakas rodzina sie zglosila do adopcji, znaczy byla zainteresowana.
                                  secundo. nie wiem ile takich rodzin stara sie o adopcje, ale mysle ze nie sa to
                                  tysiace. A na pewno nie wszytskie do tego sie nadaja. Ale na pewno kilka jest
                                  co znaczy, ze jest zainteresowanie. Zdaje sie ze w nie tylko w Holandii, ale
                                  rowneiz w Szwecji i Hiszpanii jednoplciowe pary maja mozliwosc adopcji. w RPA
                                  takze.

                                  > Wyciągasz zbyt daleko idące wnioski. Napisz mi, dlaczego nie ma w TV, prasie
                                  i
                                  > gdziekolwiek informacji o nieudanych próbach adoptowania dzieci przez pary
                                  > homoseksualna. I dam ci prostą odpowiedź, bo wszystko to, to element
                                  > propagandy. Homoseksualiści to nie chodzące ideały, a hetero nie są idotami.

                                  Tzn w ktorej TV? W polskiej? Byc moze. W Nieczech bylo juz kilka reportazy o
                                  takich nieudanych adopcjach i nie tylko w rodzinach homo, ale i hetero. Wiec
                                  problem ten dotyczy obu.
                                  Co ciekawsze adopcje byly "nieudane" glwoenie ze wzgledu na otoczenie dzieci,
                                  ktore byly albo wytykane palcami, albo wysmiewane. Msisz wziac pod uwage, ze
                                  do polskich mediow dociera informacja dosc wybiorczo. NIkt nie pisze, ze to
                                  hodzace idealy, ale za to wiekszosc tu pisze, ze wszyscy to gwalciciele i
                                  przestepcy. A tu chyba przyznasz mi racje, nie bnedzie to na pewno prawda.

                                  > prokreacja, pojawienie się dzieci i seksu. Zwyczajnie imputujesz
                                  > hetereoseksualistom zachowania typowo homoseksualne.

                                  Alez dlaczego imputuje? Przeciez najwiecej dzieci to
                                  dzieci "przypadkowe"...nikt sie podczes seksu nie zastanawia a tu nagle BOOM i
                                  jest. Mysle, ze niewiele osob podzczas stosunku i uprawiania milosci mysl zaraz
                                  o prokreacji i macierzynstwie. I dlaczego zakladasz, ze para jednoplciowa nie
                                  ma uczuc macierzynskich?

                                  > Po pierwsze, nie całe 90% to przypadki molestowania przez hetero. Nawet
                                  > przyjmując takie uproszczenie 90% hetero 10% homo, to oznacza to, że wśród
                                  homo

                                  Czyli problem dotycz obu srodowis i w tym sa sobie rowne.

                                  > A niby dlaczego homoseksualiści mieliby być tu inni?

                                  Nie wiem, ale pewnie jest szansa ze ktos sie znajdzie i zaadoptuje takie dzieci.

                                  > Kolega zdaje się utopistą jest. Są programy adopcji dzieci afrykańskich, ale
                                  > nie da się ich wszystkich zaadoptować. Zresztą ten akurat problem należałoby
                                  > rozwiązać zupełnie inaczej.

                                  Jak?
                                  • hymen Re: polska "normalna" rodzina... 08.12.06, 12:28
                                    Gość portalu: camel napisał(a):


                                    > skoro udostepniono, najwyrazniej ktos stwierdzil ze nie istnieje zagrozenie.
                                    > primo. jakas rodzina sie zglosila do adopcji, znaczy byla zainteresowana.
                                    > secundo. nie wiem ile takich rodzin stara sie o adopcje, ale mysle ze nie sa
                                    to
                                    >
                                    > tysiace. A na pewno nie wszytskie do tego sie nadaja. Ale na pewno kilka jest
                                    > co znaczy, ze jest zainteresowanie. Zdaje sie ze w nie tylko w Holandii, ale
                                    > rowneiz w Szwecji i Hiszpanii jednoplciowe pary maja mozliwosc adopcji. w RPA
                                    > takze.

                                    Nie odpowiadasz na pytanie. Stwierdzenie, że ktoś stwierdził, że nie istnieje
                                    zagrożenie kompletnie rozkłada twoje rozumowanie na łopatki. Jest więc tak, że
                                    najpierw ktoś stwierdził, że nie ma zagrożenia, następnie umożliwił i dopiero
                                    pojawiło się zainteresowanie. Dziękuję, o to właśnie mi chodziło.

                                    > Tzn w ktorej TV? W polskiej? Byc moze. W Nieczech bylo juz kilka reportazy o
                                    > takich nieudanych adopcjach i nie tylko w rodzinach homo, ale i hetero. Wiec
                                    > problem ten dotyczy obu.

                                    A ten filmik z chłopcem to reportaż???? Mam o tobie coraz gorsze zdanie, nie
                                    dosyć, że nie masz pojęcia o tym, czym jest macierzyństwo, to mylisz reportaż z
                                    propagandą.

                                    > Co ciekawsze adopcje byly "nieudane" glwoenie ze wzgledu na otoczenie dzieci,
                                    > ktore byly albo wytykane palcami, albo wysmiewane. Msisz wziac pod uwage, ze
                                    > do polskich mediow dociera informacja dosc wybiorczo. NIkt nie pisze, ze to
                                    > hodzace idealy, ale za to wiekszosc tu pisze, ze wszyscy to gwalciciele i
                                    > przestepcy.

                                    Przesadzasz i to bardzo.

                                    > A tu chyba przyznasz mi racje, nie bnedzie to na pewno prawda.

                                    Już dawno ci przyznałem rację w tym, że homoseksualiści to nie gwałciciele.

                                    >
                                    > > prokreacja, pojawienie się dzieci i seksu. Zwyczajnie imputujesz
                                    > > hetereoseksualistom zachowania typowo homoseksualne.
                                    >
                                    > Alez dlaczego imputuje? Przeciez najwiecej dzieci to
                                    > dzieci "przypadkowe"...nikt sie podczes seksu nie zastanawia a tu nagle BOOM
                                    i
                                    > jest. Mysle, ze niewiele osob podzczas stosunku i uprawiania milosci mysl
                                    zaraz
                                    >
                                    > o prokreacji i macierzynstwie. I dlaczego zakladasz, ze para jednoplciowa nie
                                    > ma uczuc macierzynskich?

                                    Bo widzisz, kiedy para heteroseksualna decuduje się na współżycie, zawsze musi
                                    myśleć o prokreacji i macierzyństwie. Zwykle albo chce oddalić te sprawy na
                                    późniejszy termin albo ma to już za sobą. Homoseksualiści nie myślą o tym
                                    nigdy. I nie ma uczuć macierzyńskich, bo taka jest ich natura. Nie oznacza to
                                    wcale, że para homoseksualna nie będzie darzyć dziecka jakimś uczuciem.


                                    >
                                    > > Po pierwsze, nie całe 90% to przypadki molestowania przez hetero. Nawet
                                    > > przyjmując takie uproszczenie 90% hetero 10% homo, to oznacza to, że wśró
                                    > d
                                    > homo
                                    >
                                    > Czyli problem dotycz obu srodowis i w tym sa sobie rowne.

                                    Mój drogi, w bardzo prymitywny sposób uciekłeś od postawionego przez samego
                                    ciebie problemu. Napisałem, że pedofili jest dwa razy więcej wśród
                                    homoseksualistów niż wśród hetero. I nie są sobie równe te dwa środowiska pod
                                    tym względem.

                                    >
                                    > > Kolega zdaje się utopistą jest. Są programy adopcji dzieci afrykańskich,
                                    > ale
                                    > > nie da się ich wszystkich zaadoptować. Zresztą ten akurat problem należał
                                    > oby
                                    > > rozwiązać zupełnie inaczej.
                                    >
                                    > Jak?

                                    Zapobiegając przyczynie a nie reagując na skutki.
                    • xtrin Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 22:06
                      > Na jakiej podstawie twierdzisz, że lesbijski homoseksualizm jest
                      > związany z macierzyństwem a nie np z chwilowym kaprysem?

                      Na jakiej podstawie twierdzisz, że lesbijski homoseksualizm nie jest związany z
                      macierzyństwem, a np. z chwilowym kaprysem?
      • Gość: Magnus Re: polska "normalna" rodzina... IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 10:35
        Zalosna propaganda pederastow.Rodziny normalne sa patalogiczne i jedynym
        ratunkiem sa zwiazki pederasta-pederasta wychowujace dzieci:)))
        Manipulacja godna propagandy Goebbelsa.
        • camel_3d Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 10:39
          a wedlug ciebie rodzina z marginesu nie sa patologiczne?
          i wedlug ciebie dziecko wychowane w rodzine alkoholikow ma szczesliwsze
          dziecinstwoe niz ten chloak z 2 ojcami? lub dziecko z dwoma matkami?
          • magnusg Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 11:57
            "Rodzina" pederastow jest tak samo patologiczna jak rodzina
            alkoholikow.Doprowadzanie do mozliwosci wychowywania dzieci przez
            homoseksualistow to przeprowadzanie eksperymentow na dzieciach.Jezeli dzieci
            wychowuja sie w rodzinach patologicznych, to panstwo powinno im zapewnic
            rodzine zastepcza z matka i ojcem.I tylko taka, bo tylko taka jest normalna i
            prawidlowa dla rozwoju dziecka.
            • camel_3d Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 12:10
              wow..to typowo polskie podejscie...
              juz wiem, czemu na calym swiecie smieja sie z Polkow i slowo Polak bywa
              wyzwiskiem. Wiesz w USA okreslenie skogos slowem Polak jest obrazliwe, w
              Niemczech tez si emowi : glupi jak polak.
              Po twoim poscie...nie dziwie sie..
              • magnusg Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 12:29
                bla,bla,bla-powiedz lepiej dlaczego w Bundestagu siedzi Volker Beck
                opowiadajacy sie za legalizacja pedofilli.Dlaczego w Monachium dziala legalnie
                stowarzyszenie pedofilow AHS?Dlaczego 62% nowo zakazonych HIV w 2006 roku w
                Niemczech to pederasci?Moze tym sie zainteresujesz,skoro ci Berlin taki bliski.
                I nie mow, ze w Niemczech jest takie okreslenie, bo to klamstwo.Podaj mi na
                internecie gdzies cytat z takim okresleniem-"Dumm wie ein Pole"!!Twoje marne
                klamstewka mozesz innym wciskac.
                • camel_3d Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 12:50
                  No moge ci jeszcze powiedziec, ze burmistrzem Belrina jest gej.

                  a reszta.. z tego samego powodu, dla ktorego w Polsce, w kraju okupowanym przez
                  Niemcy, sa takie organizajce jak Mlodziez Wszechpolska:) i organizacje
                  neofaszystowskie. Dlatego, ze w kraju takim jak Polska, do wladzy dochodza
                  takie polglowki jak Kaczynskie czy Leppery.

                  Czemu nie jestes takim zagorzalym przeciwnikiem narkomanii, wychowaniu dziedzi
                  przez rodziny patologiczne? W ktorych to najczesciej dochodzi do gwaltow na
                  corkach. No czemu?

                  > stowarzyszenie pedofilow AHS?Dlaczego 62% nowo zakazonych HIV w 2006 roku w
                  > Niemczech to pederasci?


                  Nie o tym est ten watek.
                  W RPA 90% Zakarzonych to czarni, kobiety i mezczyzni. Czy to znaczy ze nalezy
                  czarnym zabronic posiadania dzieci?


                  Nie dyskutujemy o tym kto i gdzie i jakie procenty.

                  dyskutujemy o tym czemu dwoj ojcos (adopcyjnych) lub dwie adopcyjne matki sa
                  gorsza rodzina skoro dzieci ktre zostaly przez nich adoptowane s azadbane, maja
                  zapeniona przyszlosc i nie czuja sie nieszczesliwe. O TYM JEST TEN WATEK i nie
                  schodz z tematu.
                  • Gość: Magnus Re: polska "normalna" rodzina... IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 13:45
                    A w Niemczech kto dochodzi do wladzy??Komunistyczna PDS zasiada w Bundestagu i
                    wielu Landtagach.W 2 zasiada tez neofaszystowska NPD.I jak to swiadczy o
                    Niemcach??

                    "W RPA 90% Zakarzonych to czarni, kobiety i mezczyzni. Czy to znaczy ze nalezy
                    > czarnym zabronic posiadania dzieci?"-przestan sie osmieszac.Mowimy o krajach
                    UE,gdzie kazdy ma dostep do prezerwatyw i edukacji o HIV:Pederasci mimo tego
                    masowo sie zarazaja HIV.

                    I prosze podaj w koncu ten cytat o Polakach i jej mniemanej glupocie w oczach
                    Niemcow.Sam o tym napisales.Wiec to udowodnij.Obawiam sie tylko, ze nie jestes
                    w stanie takiego haselka przytoczyc, bo jest fikcja.
                    • Gość: camel Re: polska "normalna" rodzina... IP: 81.19.200.* 07.12.06, 14:56
                      > A w Niemczech kto dochodzi do wladzy??Komunistyczna PDS zasiada w Bundestagu
                      i
                      > wielu Landtagach.W 2 zasiada tez neofaszystowska NPD.I jak to swiadczy o
                      > Niemcach??

                      a co swiadzcza o Polakach LPR, PIS, Samoobrona i Mlodziez Wszechpolska ---ze to
                      inteligentny kraj? no chyba zarty sobie robisz...

                      > I prosze podaj w koncu ten cytat o Polakach i jej mniemanej glupocie w oczach
                      > Niemcow.


                      Polski porzadek (Polnische Wirtschaft)- oznacza bajzel na kolkach
                      Glupi jak Polak --samo prze sie.
                      Polaken - odmiana slowa Polacy - taka jak ruski czy kacapy.

                      i masa dopwcipow o glupocie Polakow...

                      www.fun-forum.de/cgi-bin/witze/witze.pl?rubrik=polen&rtext=Land%20und%20Leute&utext=Polen-Witze

                      No to juz wiesz dlaczego to forum i te wypowiedz sa takie jakie sa...

                      A teraz trzymaj sie watku jezei masz cos do powiedzenia.
                      • Gość: Magnus Re: polska "normalna" rodzina... IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 15:22
                        Polski porzadek (Polnische Wirtschaft)- oznacza bajzel na kolkach
                        Polnische Wirtschaft bylo uzywane za czasow rozbioru.Dzisiaj ten zwrot w
                        mediacj jest w sensie negatywnym w ogole nie uzywany.Jesli juz to jako synonim
                        sukcesu gospodarczego.

                        > Glupi jak Polak --samo prze sie.

                        Nie ma takiego zwrotu w jezyku niemieckim.Nie bedziesz w stanie wskazac takiego
                        zwrotu nigdzie na necie jako synonimu glupoty.

                        > Polaken - odmiana slowa Polacy - taka jak ruski czy kacapy.
                        No i o czym to ma swiadczyc??W polskim tez sa zwroty typu Szwaby czy Szkopy.Co
                        chcesz nam przez to powiedziec?
                        • Gość: camel Re: polska "normalna" rodzina... IP: 81.19.200.* 07.12.06, 15:32
                          a.Myslzs sie. Zwrot w dlaszym ciagu jest i funkcjonuje. A obecne wladze Polski
                          jeszcze do tego sie przyczyniaja, ze zwrot ten znow jest na ustach.

                          b. blöd wie ein Pole... glupi jak Polak.

                          c. O polskiej inteligencji robi sie dzieki polskim wladzom znow glosno...a ktos
                          je wybral.. Poobno narod wybiera podobnych sobie..no coz....

                          mieszkam w niemczech od wielu lat i wiem co nieco...

                          • Gość: Magnus Re: polska "normalna" rodzina... IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 20:37
                            a,Tylko w wyjatkowo zacofanej czesci niemieckiego spoleczenstwa ten zwrot w
                            sensie negatywnym jeszcze funkcjonuje.W prasie ekonomicznej ten zwrot jest juz
                            dawno synonimem sukcesu i wysokiego wzrostu PKB w PL:
                            b.Po co mi przetlumaczyles ten zwrot na niemiecki?Znam ten jezyk perfekcyjnie i
                            taki zwrot w obiegu nie istnieje.Pokaz mi jakis cytat na internecie z takim
                            zwrotem!
                            c.Schröder pelzajacy na kolanach przed Putinem i Beck opowiadajacy sie za
                            legalizacja sexu z dziecmi ci bardziej imponuja??A moze nasz byly Prezio
                            zwalniajacy kolesi-kryminalistow z wiezienia i zataczajacy sie w Charkowie?
                            • Gość: camel Re: polska "normalna" rodzina... IP: 81.19.200.* 08.12.06, 08:34
                              > a,Tylko w wyjatkowo zacofanej czesci niemieckiego spoleczenstwa ten zwrot w
                              > sensie negatywnym jeszcze funkcjonuje.W prasie ekonomicznej ten zwrot jest
                              juz
                              > dawno synonimem sukcesu i wysokiego wzrostu PKB w PL:


                              tylko zacofana czesc spoleczenstwa uwaza, ze pary homoseksualne nie nadaja sie
                              na adopcyjnych rodzicow. tym czasem w praniu okazuje sie ze tak nie jest.
                              Zarowno w prasie medycznej jak i zwyklej pojawia sie coraz wiecej artykulow o
                              tym, ze roznic w poziomie intelektualnym takich dzieci nie ma.

                              > c.Schröder pelzajacy na kolanach przed Putinem i Beck opowiadajacy sie za
                              > legalizacja sexu z dziecmi ci bardziej imponuja??A moze nasz byly Prezio
                              > zwalniajacy kolesi-kryminalistow z wiezienia i zataczajacy sie w Charkowie?

                              Kaczynski pelzajacy na kolanach przed rydzykiem. Giertych popierajacy partie
                              neofaszystkowskie i skrajnie prawicowe. Przykro mi nie wiem czy beck popiera
                              seks z dziecmi, za to na pewno popieral ten rodzaj seksu znany polski psycholog
                              i autorytet w tej dziedzinie;) glwonei z dziewczynkami...



        • tomas_torquemada Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 15:37
          Nie obrazaj Goebbelsa! Nie znizylby sie az tak nisko :P Co do srodka zastepczego
          w postaci 2 mamus ok, pod warunkiem, ze jedna jest biologiczna matka.. 2
          tatusiom mowimy nie!
      • red.adam Re: polska "normalna" rodzina... 07.12.06, 16:39
        Mimo wszystko większość polskich rodzin dba o dzieci. TO o czym piszesz to margines.
    • Gość: tuptak polska, to kraj, IP: 81.19.200.* 07.12.06, 10:56
      w ktorym myslenie sprawia wiekszosci ludziom bol fizczyny. wiadc to po:

      a. wypowiedziach na tym forum
      b. politykach, szczegolnie po prezydencie i jego otoczeniu
      c. po ludziach ktorzy ich wybrali,
      d. po ludziach na ulicy. kazdy sie na wszytskim zna i wie lepiej i wie jak
      uszczesliwic caly swiat. byle robotnik moze byc prezedentem. skutki widac.

      kazdy ma recepte na wszytsko i wie co jest dla kogo najlepsze. im wiekszy
      prostak tym wie wszystko lepiej.
      Pewnie dla tech ludzi nawet malzenswto bialej kobiety i czarnego mezczyzny jest
      zoofilia.
      • hymen Re: polska, to kraj, 07.12.06, 14:04
        Bardzo prostacki post.
      • Gość: Złośliwy Re: polska, to kraj, IP: *.wi-lan.com.pl 07.12.06, 14:27
        Gość portalu: tuptak napisał(a):

        > w ktorym myslenie sprawia wiekszosci ludziom bol fizczyny. wiadc to po:
        >

        Ty to chyba cały czas na tabletkach przeciwbólowych lub morfinie jedziesz :D
        • klotyllda Polacy... 07.12.06, 14:54
          ciemnogrod....
          najlepiej nam jako narodowi wychodzi krytykanctwo....a sami soba jako narod
          prezentujemy dno
          • Gość: camel Re: Polacy... IP: 81.19.200.* 07.12.06, 15:01
            spadek po 50 latach przyjazni polsko-rosyjskiej. Rosja tez taka jest...a nawet
            jeszcze gorsza.
          • jazzybelle Proste pytanie 07.12.06, 15:11
            Czy wolał(a)byś wychowywać się:

            a) w domu dziecka, gdzie był(a)byś gwałcony(a) i bity(a) przez starszych kolegów?
            b) w domu dwóch dobrze sytuowanych gejów lub lesbijek, którzy pragną dać Ci
            rodzicielską miłość, poczucie bezpieczeństwa i dobre wykształcenie?
            • cynik11 Re: Proste pytanie 07.12.06, 15:16
              > Czy wolał(a)byś wychowywać się:
              >
              > a) w domu dziecka, gdzie był(a)byś gwałcony(a) i bity(a) przez starszych kolegó
              > w?
              > b) w domu dwóch dobrze sytuowanych gejów lub lesbijek, którzy pragną dać Ci
              > rodzicielską miłość, poczucie bezpieczeństwa i dobre wykształcenie?

              To moze Ty odpowiedz na pytanie gdzie chciałabyś się wychowywac:

              a. W dobrze utrzymanym domu dziecka, gdzie mile Panie wychowawczynie robią
              wszystko co mogą, zeby wychowac Cie na uczciwych i normalnych ludzi, a uczynni
              starsi koledzy i kolezanki pomagaja w odrabianiu lekcji

              b. w domu dwuch pedrylow/lesbijek, ktorzy adoptowali Cie tylko dlatego, zeby
              miec malenka młoda zabaweczke, ktora mogliby posuwac w przerwach miedzy swoimi
              zabawami?
              • Gość: camel to jeszcze inna wrsja IP: 81.19.200.* 07.12.06, 15:20
                To moze Ty odpowiedz na pytanie gdzie chciałabyś się wychowywac:

                a) w domu dwóch dobrze sytuowanych gejów lub lesbijek, którzy pragną dać
                Ci rodzicielską miłość, poczucie bezpieczeństwa i dobre wykształcenie?

                b) w domu rodziny hetero, ktora adoptowala Cie tylko dlatego, zeby
                miec malenka młoda zabaweczke, ktora mogliby posuwac w przerwach miedzy swoimi
                zabawami?

                • cynik11 Re: to jeszcze inna wrsja 07.12.06, 15:24
                  Gość portalu: camel napisał(a):

                  > To moze Ty odpowiedz na pytanie gdzie chciałabyś się wychowywac:
                  >
                  > a) w domu dwóch dobrze sytuowanych gejów lub lesbijek, którzy pragną dać
                  > Ci rodzicielską miłość, poczucie bezpieczeństwa i dobre wykształcenie?
                  >
                  > b) w domu rodziny hetero, ktora adoptowala Cie tylko dlatego, zeby
                  > miec malenka młoda zabaweczke, ktora mogliby posuwac w przerwach miedzy swoimi
                  > zabawami?
                  >
                  Bardziej prawdopodobna jest wersja:

                  a) w domu dwóch dobrze sytuowanej rodziny hetero którza pragnie dać
                  Ci rodzicielską miłość, poczucie bezpieczeństwa i dobre wykształcenie?

                  b) w domu gejów/lesbijek, ktorzy adoptowali Cie tylko dlatego, zeby
                  miec malenka młoda zabaweczke, ktora mogliby posuwac w przerwach miedzy swoimi
                  zabawami?

                  BTW dlaczego zwolennicy homozwiazkow zeby jakos je usprawiedliwic porownuja je z
                  patologiami po przeciwnej stronie?
                  • Gość: camel Re: to jeszcze inna wrsja IP: 81.19.200.* 07.12.06, 15:34
                    widzisz, problem z twoim tokiem myslenia,m jet taki, ze jest dosc prosty.
                    zakladasz od razu ze lesbijki skrzwdza dziecko, zgwalca i wyrzuca, a rodzina
                    hetero bedzie je kochala i wogole ach i ech.
                    to sie nazywa wpadanie w stereotypy..i jest domena prostych ludzi.
                    • cynik11 Re: to jeszcze inna wrsja 07.12.06, 15:41
                      Gość portalu: camel napisał(a):

                      > widzisz, problem z twoim tokiem myslenia,m jet taki, ze jest dosc prosty.
                      > zakladasz od razu ze lesbijki skrzwdza dziecko, zgwalca i wyrzuca, a rodzina
                      > hetero bedzie je kochala i wogole ach i ech.
                      > to sie nazywa wpadanie w stereotypy..i jest domena prostych ludzi.

                      Natomiast problem Z Twoim tokiem rozumowania jest taki, ze rodzina homo potrafi
                      zapewnic dziecku wszystkie elementy potrzebna dla prawidlowego rozwoju tego dziecka.
                      Nie wspominajac juz o tym, ze zakladasz, z gory, ze rodzina hetero to pijaki, i
                      gwałciciele (to a propo stereotypow).

                      Prawda jest taka, ze zadna rodzina homo, nigdy nie bedzie dla dziecka lepsza
                      alternatywa niz rodzina hetero (normalna, nie patologiczna)

                      • Gość: camel masz luki w mysleniu IP: 81.19.200.* 07.12.06, 16:12
                        moj tok myslenia:

                        1. rodzina homo jest w stanie zapewnic dziecko lepszy start w zyciu niz dom
                        dziecka.

                        2. wiadomo ze jednoplciowi rodzice adopcyjni nie beda tym samym czym mezczyzna
                        i kobieta, ale skoro nie ma wystaczajacej ilosci par hetero, nalezy sie
                        zastanowic czy lepszy jest dom dziecka czy rodzina homo. Chyba ze ty uwazasz,
                        ze dom dziecka daje wiekszo mozliwosc poznania zycia w rodzinie.. no to
                        gratuluje


                        proste prawda. jezeli nie, to postaram sie jakos prosciej to ujac.
                        • cynik11 Re: masz luki w mysleniu 07.12.06, 17:29
                          > moj tok myslenia:
                          >
                          > 1. rodzina homo jest w stanie zapewnic dziecko lepszy start w zyciu niz dom
                          > dziecka.

                          Jesli chodzi o start w zyciu, to sie zgodze, ale nie byłbym pewien, co do
                          rozwoju umysłowego tego dziecka.

                          >
                          > 2. wiadomo ze jednoplciowi rodzice adopcyjni nie beda tym samym czym mezczyzna
                          > i kobieta, ale skoro nie ma wystaczajacej ilosci par hetero, nalezy sie
                          > zastanowic czy lepszy jest dom dziecka czy rodzina homo.

                          I tu wlasnie jest rozbieznosc mniedzy nami, ja uwazam, ze jest wystarczająco
                          duzo par hetero, zeby adoptowac te dzieci. problemem sa tutaj niekiedy zbyt
                          restrykcyjne przepisy adopcyjne.

                          > Chyba ze ty uwazasz,
                          > ze dom dziecka daje wiekszo mozliwosc poznania zycia w rodzinie.. no to
                          > gratuluje

                          materialny start w zycie para homo owszem, moze dac lepszy, ale nie jestem
                          pewien, czy wychowywanie w domu z para gejow badz lezbijek nie zostawi pewnego
                          "spatrzonego" obrazu relacji damsko/męskich w psychice tego dziecka, a nie
                          jestem gotowy eksperymentowac na calym pokoleniu, dzieci, zeby sie o tym przekonac.


                          >
                          >
                          > proste prawda. jezeli nie, to postaram sie jakos prosciej to ujac

                          bez tej małej złośliwości sie nie dało, prawda?
                          • Gość: camel Re: masz luki w mysleniu IP: 81.19.200.* 08.12.06, 08:26
                            > Jesli chodzi o start w zyciu, to sie zgodze, ale nie byłbym pewien, co do
                            > rozwoju umysłowego tego dziecka.
                            #jak widze to co sie dzieje w szkolach to mam watpliwosci, czy te dzieci nie sa
                            juz skrzywione psychicznie mimo "normalnych" rodzicow. Wie nie paplaj o
                            poziomie umyslowym. To jest bardzo plynna sprawa.

                            > materialny start w zycie para homo owszem, moze dac lepszy, ale nie jestem
                            > pewien, czy wychowywanie w domu z para gejow badz lezbijek nie zostawi pewnego
                            > "spatrzonego" obrazu relacji damsko/męskich w psychice tego dziecka, a nie
                            > jestem gotowy eksperymentowac na calym pokoleniu, dzieci, zeby sie o tym
                            przeko


                            Pewnei zostaw taki sam ksrzywiony obraz jak wychowanie przez samotna matki lub
                            samotnego ojca. A przeciez nikt nie postulluje o odebranie im dzieci bo zostana
                            zle wychowane.

                            > > proste prawda. jezeli nie, to postaram sie jakos prosciej to ujac
                            >
                            > bez tej małej złośliwości sie nie dało, prawda?

                            szczerze? ..nie
                            • cynik11 Re: masz luki w mysleniu 08.12.06, 09:47
                              Gość portalu: camel napisał(a):


                              > #jak widze to co sie dzieje w szkolach to mam watpliwosci, czy te dzieci nie sa
                              >
                              > juz skrzywione psychicznie mimo "normalnych" rodzicow.

                              To co? maja byc dwa razy krzywdzone? w szkole i wlasnie przez takich rodzicow?
                              zastanow sie co Ty piszesz!!


                              >
                              > Pewnei zostaw taki sam ksrzywiony obraz jak wychowanie przez samotna matki lub
                              > samotnego ojca. A przeciez nikt nie postulluje o odebranie im dzieci bo zostana
                              >
                              > zle wychowane.

                              Nikt tez nie daje prawa do adopcji samotnym matkom lub samotnym ojcom. Wlasnie
                              przez te braki o ktorych mowilem.

                              > szczerze? ..nie

                              tak wlasnie myslalem.
                              • camel_3d Re: masz luki w mysleniu 08.12.06, 09:55

                                >
                                > To co? maja byc dwa razy krzywdzone? w szkole i wlasnie przez takich rodzicow?
                                > zastanow sie co Ty piszesz!!

                                sory, ale czy ty wogole rozumiesz co ja mowie? brak zrozumienia tekstu pisanego
                                nazywane jest analfabetyzmem wtornym. Pisze o zwyklych dzieciach z normalnych
                                rodzin. Zobacz co sie dzieje w szkolach. I zobacz jake sa te dzieciaki. Zdaje
                                sie ze ostatnio kilkoro dzieci w Polsc epopelnilo samobojstwo, bo byly
                                przesladowane przez NORMALNE dzieci z NORMALNYCH, dobrze sytouwanych rodzin..
                                czyli wychodzi na to, ze rowniez ogromna rzesze NORMALNYCH rodzin nie potrafi
                                wychowadz dzieci i krzywdzie je psychicznie. A moze pokaz, skrzywione
                                psychocznie dziecko z rodziny jednoplciowej??


                                >
                                >
                                > >
                                > > Pewnei zostaw taki sam ksrzywiony obraz jak wychowanie przez samotna matk
                                > i lub
                                > > samotnego ojca. A przeciez nikt nie postulluje o odebranie im dzieci bo z
                                > ostana
                                > >
                                > > zle wychowane.
                                >
                                > Nikt tez nie daje prawa do adopcji samotnym matkom lub samotnym ojcom. Wlasnie
                                > przez te braki o ktorych mowilem.

                                A mylisz sie. Samotna osoba moze adoptowac dziecko i jest sporo takich
                                przypadkow. Tyle ze sa to glownie kobiety. Przeczytaj sobie prawo adopcyjne w
                                Polsce. Zezwala na przysposobienie dziecka przyz osobe samotna z pozniejsza
                                ewentualna adopcja pelna.


                                > tak wlasnie myslalem.


                                i dobrze.
                                • cynik11 Re: masz luki w mysleniu 08.12.06, 10:07
                                  camel_3d napisał:


                                  > nazywane jest analfabetyzmem wtornym. Pisze o zwyklych dzieciach z normalnych
                                  > rodzin. Zobacz co sie dzieje w szkolach. I zobacz jake sa te dzieciaki. Zdaje
                                  > sie ze ostatnio kilkoro dzieci w Polsc epopelnilo samobojstwo, bo byly
                                  > przesladowane przez NORMALNE dzieci z NORMALNYCH, dobrze sytouwanych rodzin..
                                  > czyli wychodzi na to, ze rowniez ogromna rzesze NORMALNYCH rodzin nie potrafi
                                  > wychowadz dzieci i krzywdzie je psychicznie.

                                  Rany, czy umiejętnosc logicznego myslenia jest Ci obca?? Jakie to ma znaczenie,
                                  z jakich rodzin byly te dzieci??

                                  Poza tym to nie rodzice ich skrzywdzili, tylko koledzy w szkole, wytlumacz mi
                                  prosze, jaka role odegralo to, ze ich rodzice byli herero??

                                  > A moze pokaz, skrzywione
                                  > psychocznie dziecko z rodziny jednoplciowej??

                                  Pokaz mi gdzie moge znalesc w polace taka rodzine.


                                  BTW, wyobraz sobie, co by przezywal taki dzieciak, jakby w szkole sie wydalo, ze
                                  ma 2 tatusiow...

                                  >
                                  >
                                  >
                                  > A mylisz sie. Samotna osoba moze adoptowac dziecko i jest sporo takich
                                  > przypadkow. Tyle ze sa to glownie kobiety. Przeczytaj sobie prawo adopcyjne w
                                  > Polsce. Zezwala na przysposobienie dziecka przyz osobe samotna z pozniejsza
                                  > ewentualna adopcja pelna.

                                  A to o konkretny artykul prosze. Poprosze tez o jakies przyklady, kiedy taka
                                  procedura sie udala (oczywiscie mowie o adopcji dziecka w zaden sposob nie
                                  spokrewnionego z osoba adoptujaca).

                                  >
                                  >
                                  > > tak wlasnie myslalem.
                                  >
                                  >
                                  > i dobrze.

                                  wlasnie, to tylko o Tobie swiadczy ;P
                                  • camel_3d Re: masz luki w mysleniu 08.12.06, 10:38
                                    > Rany, czy umiejętnosc logicznego myslenia jest Ci obca?? Jakie to ma
                                    znaczenie,
                                    > z jakich rodzin byly te dzieci??

                                    BOze zlituj sie na ta ofiara. Czlowieku przeczytaj to jeszcze raz i zastanow
                                    sie co pisze,. Ma znaczenie. Bo to byly dzieci normalnych (jak to okreslasz)
                                    rodzin, ktore poinny byc normalne,a mimo to maltretowaly psychicznie swoje
                                    kolezanki, czy kolegow.


                                    >
                                    > Poza tym to nie rodzice ich skrzywdzili, tylko koledzy w szkole, wytlumacz mi
                                    > prosze, jaka role odegralo to, ze ich rodzice byli herero??

                                    Nie, krzywdzili je rodzice. Czy wedlug ciebie, jezeli rodzic wychowa swojego
                                    syny czy swoja corke na idiote, ktory (a) dreczy w szkole innych nie jest
                                    krzywdzeniem? Przepraszam, ile ta masz lat?

                                    > Pokaz mi gdzie moge znalesc w polace taka rodzine.

                                    No wlasnie.... Wiec skad wiesz, ze sie nie nadaja do wychowywania, skoro nawet
                                    nie znasz ani jednej?

                                    > BTW, wyobraz sobie, co by przezywal taki dzieciak, jakby w szkole sie wydalo,
                                    z
                                    > e
                                    > ma 2 tatusiow...

                                    Wyobrazam sobie. Ale o czym to swiadczy? Ze to dzieciaki z normlanych rodzin
                                    zgotowalyby im pieklo. A nie ich adopcyjni rodzice.
                                    Ale to samo przezywaja dzieciaki z domow dziecka i adoptowane.
                                    U mnie w szkole podstawowej wyszlo na jaw, ze dziewczynka byla adoptowana (jacy
                                    uczynni rodzice powiedzieli to na wywaidowce). Dzieciaki zaczely ja
                                    nazywac "znajduchem"... Czyli tu problem nie lezy po stronie adopcyjnych
                                    ordzice, apo stronie zacofanego otoczenia. Dzieciaki z domu dziecka tez nie
                                    byly lepiej traktowane. Zawsze znalazlo sie kilka polglowkow ktore potrafily je
                                    powyzywac od "bachorow z bidula".. I tu zno problem lezy po stronie
                                    spoleczenstwa, a nie domu dziecka...

                                    >
                                    > >
                                    > >
                                    > >
                                    > > A mylisz sie. Samotna osoba moze adoptowac dziecko i jest sporo takich
                                    > > przypadkow. Tyle ze sa to glownie kobiety. Przeczytaj sobie prawo adopcyj
                                    > ne w
                                    > > Polsce. Zezwala na przysposobienie dziecka przyz osobe samotna z pozniejs
                                    > za
                                    > > ewentualna adopcja pelna.
                                    >
                                    > A to o konkretny artykul prosze. Poprosze tez o jakies przyklady, kiedy taka
                                    > procedura sie udala (oczywiscie mowie o adopcji dziecka w zaden sposob nie
                                    > spokrewnionego z osoba adoptujaca).
                                    ja piernicze, al ety leniwy jestes:

                                    www.adoptuj.pl/11212.xml?group=po_adopcji&seealso=inne&right=po_adopcji&left=przed_adopcja







                                    >
                                    > >
                                    > >
                                    > > > tak wlasnie myslalem.
                                    > >
                                    > >
                                    > > i dobrze.
                                    >
                                    > wlasnie, to tylko o Tobie swiadczy ;P
                                    • cynik11 Re: masz luki w mysleniu 08.12.06, 10:57
                                      camel_3d napisał:


                                      > BOze zlituj sie na ta ofiara. Czlowieku przeczytaj to jeszcze raz i zastanow
                                      > sie co pisze,. Ma znaczenie. Bo to byly dzieci normalnych (jak to okreslasz)
                                      > rodzin, ktore poinny byc normalne,a mimo to maltretowaly psychicznie swoje
                                      > kolezanki, czy kolegow.


                                      Chwilunia.... twierdzisz, ze jakby to byly dzieci wychowywane przez gejow, to by
                                      do tego nie doszlo??


                                      > Nie, krzywdzili je rodzice. Czy wedlug ciebie, jezeli rodzic wychowa swojego
                                      > syny czy swoja corke na idiote, ktory (a) dreczy w szkole innych nie jest
                                      > krzywdzeniem?

                                      a wg. Ciebie zwiazki homo beda tak idealne, ze ich dzieci w zaden sposob nie
                                      beda krzywdzic innych??

                                      Twoje powyzsze przyklady sa nietrafione, dzieci, ktore mialy problemy w szkolach
                                      mogly pochodzic zarowno od rodzicow homo, jak i hereto.

                                      >
                                      > > Pokaz mi gdzie moge znalesc w polace taka rodzine.
                                      >
                                      > No wlasnie.... Wiec skad wiesz, ze sie nie nadaja do wychowywania, skoro nawet
                                      > nie znasz ani jednej?

                                      A na jakiej podstawie Ty twierdzisz, ze rodziny homo to taka swietna??

                                      Chcesz eksperymentowac na dzieciach??

                                      >
                                      > > BTW, wyobraz sobie, co by przezywal taki dzieciak, jakby w szkole sie wyd
                                      > alo,
                                      > z
                                      > > e
                                      > > ma 2 tatusiow...
                                      >
                                      > Wyobrazam sobie. Ale o czym to swiadczy? Ze to dzieciaki z normlanych rodzin
                                      > zgotowalyby im pieklo. A nie ich adopcyjni rodzice.
                                      > Ale to samo przezywaja dzieciaki z domow dziecka i adoptowane.
                                      > U mnie w szkole podstawowej wyszlo na jaw, ze dziewczynka byla adoptowana >

                                      to swiadczy tylko o Twojej szole, u mnie w klasie bylo pare osob z domu dziecka,
                                      i jakos krzywda im sie nie dziala.


                                      > <a
                                      href="www.adoptuj.pl/11212.xml?group=po_adopcji&seealso=inne&right=po_adopcji&left=przed_adopcja"
                                      target="_blank">www.adoptuj.pl/11212.xml?group=po_adopcji&seealso=inne&right=po_adopcji&left=przed_adopcja</a>

                                      Tak wlasnie myslalem, jesli jest hociaz jedna para chetna do adopcji dziecka,
                                      osoba samotna do takiej adopcji nie bedzie dopuszczona... sam sobie gola
                                      strzelasz...
                                      • camel_3d Re: masz luki w mysleniu 08.12.06, 11:10

                                        >
                                        > Chwilunia.... twierdzisz, ze jakby to byly dzieci wychowywane przez gejow, to
                                        b
                                        > y
                                        > do tego nie doszlo??


                                        cos takiego tam wyczytales? bo ja nie zauwazylem, zebym cos takiego napisal...
                                        przepraszam, ale czy tobie trzeba kazde zdanie na czynniki proste rozkladac?



                                        >
                                        > a wg. Ciebie zwiazki homo beda tak idealne, ze ich dzieci w zaden sposob nie
                                        > beda krzywdzic innych??


                                        nie wiem, ale dopoki nie bedzie takich zwiazkow i takich rodzin nigdy si enie
                                        dowiemy. zeby to sprawdzic nalezy obserwowac jak to sie rozwija w innych
                                        krajach, skoro juz ktos taka mozliwosc wprowadzil.


                                        >
                                        > Twoje powyzsze przyklady sa nietrafione, dzieci, ktore mialy problemy w
                                        szkolac
                                        > h
                                        > mogly pochodzic zarowno od rodzicow homo, jak i hereto.



                                        mogly. Ale pochodzily tylko z NORMALNYCH rodzin, co dowodzi, ze normalne
                                        zwiazki tez nie sa wolne od bledow i wypaczen. prawda?

                                        > A na jakiej podstawie Ty twierdzisz, ze rodziny homo to taka swietna??


                                        Bo mieszkam w Niemczech i mam kolezanke, ktora wychowuje ze swoje partnerka 3
                                        dzieci. 2 Wlasnych (kazda miala meza) i jedno adoptowane. I nie widze, zeby
                                        byly zanidbane, gwalcone, poniewierane. I to mi wystarcz zeby uznac, ze rownie
                                        jednoplciowe pary moga stworzys wartosciowa rodziny. Pewnie nie kazdy, ale
                                        wrzucac wszytskich to chyba przsada.

                                        >
                                        > Chcesz eksperymentowac na dzieciach??

                                        Skoro sa przyklady na to ze jednoplciowi rodzice adpocjyjni nie zanidbuja
                                        swoich dzieci, a nie ma przykladow na to ze dzieci sa krzywdzone..to chyba jest
                                        to warte. Gorsy wplyw na dzieci i ich psychike na TV i gry komputerowe, a
                                        jednak niwiele osob jest przeciwko temu.


                                        > to swiadczy tylko o Twojej szole, u mnie w klasie bylo pare osob z domu
                                        dziecka
                                        > ,
                                        > i jakos krzywda im sie nie dziala.


                                        no i pewnie gdyby mieli 2 miatki lub 2 ojcow tez by im si enie dziala. Wiec w
                                        czym problem?


                                        > href="<a href="www.adoptuj.pl/11212.xml?
                                        group=po_adopcji&seealso=inne&right=po_adopcji&left=przed_adopcja""
                                        target="_blank">www.adoptuj.pl/11212.xml?
                                        group=po_adopcji&seealso=inne&right=po_adopcji&left=przed_adopcja"</a>
                                        > target="_blank">www.adoptuj.pl/11212.xml?group=po_adopcji&seealso=inne&righ
                                        > t=po_adopcji&left=przed_adopcja</a>
                                        >
                                        > Tak wlasnie myslalem, jesli jest hociaz jedna para chetna do adopcji dziecka,
                                        > osoba samotna do takiej adopcji nie bedzie dopuszczona... sam sobie gola
                                        > strzelasz...
                                        • cynik11 Re: masz luki w mysleniu 08.12.06, 11:22
                                          camel_3d napisał:

                                          > cos takiego tam wyczytales? bo ja nie zauwazylem, zebym cos takiego napisal...
                                          > przepraszam, ale czy tobie trzeba kazde zdanie na czynniki proste rozkladac?

                                          > nie wiem, ale dopoki nie bedzie takich zwiazkow i takich rodzin nigdy si enie
                                          > dowiemy. zeby to sprawdzic nalezy obserwowac jak to sie rozwija w innych
                                          > krajach, skoro juz ktos taka mozliwosc wprowadzil.

                                          > mogly. Ale pochodzily tylko z NORMALNYCH rodzin, co dowodzi, ze normalne
                                          > zwiazki tez nie sa wolne od bledow i wypaczen. prawda?

                                          a ktos powiedział, ze normalne zwiazki sa wolne od wypatrzen?? gdzieś Ty to
                                          wyczytał??? zastanawia mnie to, na jakiej podstawie twierdzisz, ze w tym
                                          wzgledzie homozwiazki beda lepsze??

                                          >
                                          > > A na jakiej podstawie Ty twierdzisz, ze rodziny homo to taka swietna??
                                          >
                                          >
                                          > Bo mieszkam w Niemczech i mam kolezanke, ktora wychowuje ze swoje partnerka 3
                                          > dzieci. 2 Wlasnych (kazda miala meza) i jedno adoptowane. I nie widze, zeby
                                          > byly zanidbane, gwalcone, poniewierane. I to mi wystarcz zeby uznac, ze rownie
                                          > jednoplciowe pary moga stworzys wartosciowa rodziny. Pewnie nie kazdy, ale
                                          > wrzucac wszytskich to chyba przsada.

                                          Wiesz... homoziwazki maja jedna wade: nigdy nie dadza dziecku wszystkiego, czego
                                          ono potrzebuje, niezaleznie od tego, jak o dzieci beda dbac. To wystarczy, zeby

                                          >
                                          > >
                                          > > Chcesz eksperymentowac na dzieciach??
                                          >
                                          > Skoro sa przyklady na to ze jednoplciowi rodzice adpocjyjni nie zanidbuja
                                          > swoich dzieci, a nie ma przykladow na to ze dzieci sa krzywdzone..to chyba jest
                                          >
                                          > to warte.

                                          Nie ma przykładów, ze sa krzywdzone?? jestes pewien?? Mysle, ze nie trzebabyloby
                                          duzo szukac, zeby sie takie przykłady znalazly.

                                          > no i pewnie gdyby mieli 2 miatki lub 2 ojcow tez by im si enie dziala. Wiec w
                                          > czym problem?

                                          W tym, ze zawsze rodzina hetero bedzie dla dziecka lepsza alyternatywa, niz
                                          rodzina homo.
                                          • camel_3d Re: masz luki w mysleniu 08.12.06, 11:47
                                            > a ktos powiedział, ze normalne zwiazki sa wolne od wypatrzen?? gdzieś Ty to
                                            > wyczytał??? zastanawia mnie to, na jakiej podstawie twierdzisz, ze w tym
                                            > wzgledzie homozwiazki beda lepsze??


                                            a ja tak twierdze? gdzie? zacytuj mnie gdzies. I nie wymyslaj prosze.


                                            > Wiesz... homoziwazki maja jedna wade: nigdy nie dadza dziecku wszystkiego,
                                            czeg
                                            > o
                                            > ono potrzebuje, niezaleznie od tego, jak o dzieci beda dbac. To wystarczy,
                                            zeby

                                            ???? mysle ze tak na prawde to niewiele rodzin moze dac dziecku WZSTYKO co
                                            potrzebuje. W Polsce 60% dzieci zyje na granicy ubostwa. Te rodzny tez im nie
                                            moga dac wszystkiego. Dla dziecka najwazniejsze sa:

                                            milosc
                                            poczucie bezpieczenstwa
                                            szanse na start w zyciu
                                            a to czy beda to rodzice bilogiczni czy adopcyjni, czy bedzie to jedna osoba
                                            czy dwie ma male znaczenie.

                                            Widaomo, ze idealem jest rodzina bilogiczna, mama, tata, rodzenstwo. Piekny
                                            dom, coniedzielna wiyzyta w kosciele:)), babcie, ciocie itd. Ale to tylko ideal
                                            z podrecznikow. Rzeczywistosc jest duzo bardziej brutalna.


                                            > Nie ma przykładów, ze sa krzywdzone?? jestes pewien?? Mysle, ze nie
                                            trzebabylob
                                            > y
                                            > duzo szukac, zeby sie takie przykłady znalazly.


                                            to daj mi przyklad adopcyjnych rodzicow jednoplciowych, ktorzy skrzywdzili
                                            dziecko, skoro nie trzba duzo szukac.

                                            > W tym, ze zawsze rodzina hetero bedzie dla dziecka lepsza alyternatywa, niz
                                            > rodzina homo.

                                            To juz ustalilismy. Tylko nie zawsze jest taka alternatywa. Terazt ustalamy,
                                            kto moze skrzywdzic dziecko majace jednoplciowych rodzicow.

                                            - otoczenie (rzyczliwe sasiadki, dzieciaki w szkole)
                                            - media jezeli sa nieobiektywne i pokazuja tylko negatywne skutki takich adopcji
                                            • cynik11 Re: masz luki w mysleniu 08.12.06, 12:11
                                              camel_3d napisał:

                                              > > a ktos powiedział, ze normalne zwiazki sa wolne od wypatrzen?? gdzieś Ty
                                              > to
                                              > > wyczytał??? zastanawia mnie to, na jakiej podstawie twierdzisz, ze w tym
                                              > > wzgledzie homozwiazki beda lepsze??
                                              >
                                              >
                                              > a ja tak twierdze? gdzie? zacytuj mnie gdzies. I nie wymyslaj prosze.

                                              w sporze o dopuszczalnosc adopcji przez homozwiazki wymysliles argument, ze
                                              dzieci wychowane w rodzinach herero czasami znecaja sie nad innymi.
                                              Skojarzenie jest raczej proste...

                                              >
                                              >
                                              > > Wiesz... homoziwazki maja jedna wade: nigdy nie dadza dziecku wszystkiego
                                              > ,
                                              > czeg
                                              > > o
                                              > > ono potrzebuje, niezaleznie od tego, jak o dzieci beda dbac. To wystarczy
                                              > ,
                                              > zeby
                                              >
                                              > ???? mysle ze tak na prawde to niewiele rodzin moze dac dziecku WZSTYKO co
                                              > potrzebuje. W Polsce 60% dzieci zyje na granicy ubostwa.

                                              Ales ty materjalista. Uwazam, ze nawet rodzina zyjaca w ubustwie moze dac
                                              dziecku duzo wiecej niz homozwiazek, niezaleznie jak bogaty.

                                              > Te rodzny tez im nie
                                              > moga dac wszystkiego. Dla dziecka najwazniejsze sa:
                                              >
                                              > milosc
                                              > poczucie bezpieczenstwa
                                              > szanse na start w zyciu
                                              > a to czy beda to rodzice bilogiczni czy adopcyjni, czy bedzie to jedna osoba
                                              > czy dwie ma male znaczenie.

                                              zapomiałeś o psychice dziecka, i o innych rzeczach, których tak na pierwszy rzut
                                              oka nie widac. Tutaj nad zwiazkami homo ma nawet normalna samotna osoba hetero,
                                              która w przyszłosci ma szanse stworzyc normalna rodzine, natomiast rodzina homo
                                              zawsze, i z definicji bedzie uposledzona.


                                              Jak myslisz, czy taki chlopiec wychowywany w rodzinie gejow, bedzie w
                                              przyszlosci potrafil stworzyc normalna rodzine?
                                              1. Nie bedzie mial skad czerpac wzorcow, tylko z opowiesci kolegow.
                                              2. czy wogole bedzie umial rozmawiac z kobietami, odnosic sie do kobiet? kto mu
                                              to wytlumaczy najlepiej, jak nie matka?, a skoro w domu ma tylko dwu tatusiow,
                                              to od razu ma gorszy start.
                                              3. taki chlopiec nie bedzie mial zielonego pojecia o roznych aspektach relacji
                                              miedzy kobietami a mezczyznami, jak ma w przyszlosci stworzyc normalny dom??

                                              to taki maly wstep do przemyslen, zastanow sie nad tym, zamin zaczniesz
                                              eksperymentowac na dzieciach.


                                              >
                                              > > W tym, ze zawsze rodzina hetero bedzie dla dziecka lepsza alyternatywa, n
                                              > iz
                                              > > rodzina homo.
                                              >
                                              > To juz ustalilismy. Tylko nie zawsze jest taka alternatywa.

                                              toz powiedzialem, jesli na swiecie nie bedzie zadnej pary hetero, ktora chce
                                              zaadoptowac dziecko, to mozna taka dyskusje zaczac prowadzic.

                                              > Terazt ustalamy,
                                              > kto moze skrzywdzic dziecko majace jednoplciowych rodzicow.
                                              >
                                              > - otoczenie (rzyczliwe sasiadki, dzieciaki w szkole)
                                              > - media jezeli sa nieobiektywne i pokazuja tylko negatywne skutki takich adopcj
                                              > i


                                              patrz wyzej, to co mowisz, bardzo splyca temat. To nie tylko otoczenie, zwiazki
                                              homo z definicji nie moga dac dziecku tego, czego potrzebuje najbardziej:
                                              dobrago wzorca, z którego moglby czerpac zakładając kiedys własna rodzine
                                              (normalna, nie homo).
                                              • Gość: camel Re: masz luki w mysleniu IP: 81.19.200.* 08.12.06, 13:10
                                                > w sporze o dopuszczalnosc adopcji przez homozwiazki wymysliles argument, ze
                                                > dzieci wychowane w rodzinach herero czasami znecaja sie nad innymi.
                                                > Skojarzenie jest raczej proste...


                                                ja prosilem o cytat. a ty go nie znalazles wiec przytoczyles daleko wysunieta
                                                teoria. nigdzie tak nie twierdzilem.

                                                > Ales ty materjalista. Uwazam, ze nawet rodzina zyjaca w ubustwie moze dac
                                                > dziecku duzo wiecej niz homozwiazek, niezaleznie jak bogaty.

                                                to samo mozna powiedziec o tym ze rodzina zyjaca w ubostwie MOZE dac dziecku
                                                duzo wiecej niz rodzina zyjaca w bogactwie. Tylko pytanie Co to jest to "MOZE".

                                                Wszytsko zalezy od rodziny. Aczkolwiek istnieje powiedzenie "bieda
                                                dziedziczona". Najczesciej dzieci ludzi biednach i niewyksztalconych nie
                                                osiagaja w zyciu kompletnie nic. Poza bieda i brakiem wyksztalcenia.
                                                (orientacja rodziceo tu nie ma nic do rzeczy)

                                                > zapomiałeś o psychice dziecka, i o innych rzeczach, których tak na pierwszy
                                                rzu
                                                > t
                                                > oka nie widac. Tutaj nad zwiazkami homo ma nawet normalna samotna osoba
                                                hetero,
                                                > która w przyszłosci ma szanse stworzyc normalna rodzine, natomiast rodzina
                                                homo
                                                > zawsze, i z definicji bedzie uposledzona.

                                                Cos ty sie na ta psychioke uparl? nie masz nic wiecej do powiedzenia?
                                                Psychika wielu dzieci z rodzin NORMALNYCH tez stawia wiel do zyczenia...
                                                Masz cos wiecej do powiedzenia? Bo tu si epowtarzasz juz 100 raz. Prosze,
                                                dorzuc cos wiecej, bo juz sie zapetliles. psychika psychika..doszlismy do tego,
                                                ze to otoczenie moze zle wplynac na PSYCHIKE a nie rodzice jednoplciowi. I nie
                                                powtarzaj tych LPR-owskich dyrtymalow.

                                                > Jak myslisz, czy taki chlopiec wychowywany w rodzinie gejow, bedzie w
                                                > przyszlosci potrafil stworzyc normalna rodzine?

                                                To samo mozna powiedziec o chlopcu wychowanym przez samotna matke. Ni ema
                                                wzorcow...
                                                Orientacja seksualna nie jest "wyuczona".

                                                > 1. Nie bedzie mial skad czerpac wzorcow, tylko z opowiesci kolegow.

                                                Tak samo jak chlopiec wychowany przez TYLKO matke, lub matke i babcie.

                                                > 2. czy wogole bedzie umial rozmawiac z kobietami, odnosic sie do kobiet? kto
                                                mu
                                                > to wytlumaczy najlepiej, jak nie matka?,

                                                Matka nauczy chlopaka kontaktow z kobietami?? Tys z koni spadl??? rozumiem, ze
                                                zartujesz.... Kontaktu z kobietami moze cie nauczyc tylko kontakt z kobietami,
                                                kultura i otoczenie.

                                                >a skoro w domu ma tylko dwu tatusiow,
                                                > to od razu ma gorszy start.

                                                Pewnie w porownianiu z normalna rodzina tak, ale w porownaniu z niepelna
                                                rodzina, na pewni nie. Nikt nie zaprzecza, ze rodzina skladajaca sie z matki i
                                                ojca jest gosze, tylrez tylko potynai czy KADA jest lepsza.,

                                                > 3. taki chlopiec nie bedzie mial zielonego pojecia o roznych aspektach relacji
                                                > miedzy kobietami a mezczyznami, jak ma w przyszlosci stworzyc normalny dom??

                                                Tak samo jak dzieci z niepelnych lub rozbitych rdzin. No i pytanie co znaczy
                                                NORMALNY dom. Normalny dla mnei oznacza rodzne, ktora sie szanuje wzajemnie.
                                                Mysle, ze tego mozna sie nauczyc niezaleznie od tego jakiej orientacjie sa
                                                rodzice. Wiekszisc i tak zalati biologia. (Chyba ze zaraz poiesz, ze rodzice
                                                hetero pokazuja dziecu jak wyglada stosunek mesko - damski)..no to w tym
                                                przypadku homo rozice tego nie pokaza.

                                                > to taki maly wstep do przemyslen, zastanow sie nad tym, zamin zaczniesz
                                                > eksperymentowac na dzieciach.

                                                Nie musze, wiem , ze tagie dzieci wyrastaja na calkiem normalne i wartosciowe
                                                osoby..i tu nie da sie zaprzeczyc. I co? Znalazles jaks przyklad skrzywdzonego
                                                dziecka, z rodziny jednoplciowej?

                                                > patrz wyzej, to co mowisz, bardzo splyca temat. To nie tylko otoczenie,
                                                zwiazki
                                                > homo z definicji nie moga dac dziecku tego, czego potrzebuje najbardziej:
                                                > dobrago wzorca, z którego moglby czerpac zakładając kiedys własna rodzine
                                                > (normalna, nie homo).


                                                zalez od tego co nazywamy prowdziwa rodzina. Moglbys zdefininiowac pojecie
                                                RODZINY. Pza oczywiscie spektem, ze na poczatke wrzucasz "Mama i tata". chodzi
                                                mi o te pozostale elementy, mowiace, ze jest to wartosciowa rodzina.

                                                • Gość: camel_3d errata IP: 81.19.200.* 08.12.06, 13:27
                                                  >Pewnie w porownianiu z normalna rodzina tak, ale w porownaniu z niepelna
                                                  >rodzina, na pewni nie. Nikt nie zaprzecza, ze rodzina skladajaca sie z matki i
                                                  >ojca jest gosze, tylrez tylko potynai czy KADA jest lepsza.,

                                                  tak powinno byc:

                                                  Pewnie w porownianiu z normalna rodzina tak, ale w porownaniu z niepelna
                                                  rodzina, na pewni nie. Nikt nie zaprzecza, ze rodzina skladajaca sie z matki i
                                                  ojca jest LEPSZA, tyle ze tylko pytanie czy KADA jest lepsza.,
                                                • cynik11 Re: masz luki w mysleniu 08.12.06, 13:57
                                                  Gość portalu: camel napisał(a):

                                                  > > w sporze o dopuszczalnosc adopcji przez homozwiazki wymysliles argument,
                                                  > ze
                                                  > > dzieci wychowane w rodzinach herero czasami znecaja sie nad innymi.
                                                  > > Skojarzenie jest raczej proste...
                                                  >
                                                  >
                                                  > ja prosilem o cytat. a ty go nie znalazles wiec przytoczyles daleko wysunieta
                                                  > teoria. nigdzie tak nie twierdzilem.

                                                  daleko? to powiedz mi, coz zes chciales udowodnic tymi przykladami?



                                                  >
                                                  > > zapomiałeś o psychice dziecka, i o innych rzeczach, których tak na pierws
                                                  > zy
                                                  > rzu
                                                  > > t
                                                  > > oka nie widac. Tutaj nad zwiazkami homo ma nawet normalna samotna osoba
                                                  > hetero,
                                                  > > która w przyszłosci ma szanse stworzyc normalna rodzine, natomiast rodzin
                                                  > a
                                                  > homo
                                                  > > zawsze, i z definicji bedzie uposledzona.
                                                  >
                                                  > Cos ty sie na ta psychioke uparl? nie masz nic wiecej do powiedzenia?

                                                  oj, to podobnie Ty, i status materialny.

                                                  psychika psychika..doszlismy do tego,
                                                  >
                                                  > ze to otoczenie moze zle wplynac na PSYCHIKE a nie rodzice jednoplciowi.

                                                  Jak to "My"?? nie przypominam sobie, ze to "MY" doszlismy. Mow prosze za siebie.

                                                  Jesli chodzi o zle wplywy, rodzice jednoplociowi na pewno zle na nia wplyna, a
                                                  otoczenie MOZE, choc to nie jest pewne (zalezy od otoczenia).

                                                  >
                                                  > > Jak myslisz, czy taki chlopiec wychowywany w rodzinie gejow, bedzie w
                                                  > > przyszlosci potrafil stworzyc normalna rodzine?
                                                  >
                                                  > To samo mozna powiedziec o chlopcu wychowanym przez samotna matke. Ni ema
                                                  > wzorcow...

                                                  zgadza sie, tez to mozna powiedziec, ale samotna matka ma szanse jeszcze wyjsc
                                                  za maz, i stworzyc normalna rodzine, dwoje gejow nie.

                                                  > Orientacja seksualna nie jest "wyuczona".

                                                  jestes tego pewien? bo z tego co wiem, to nikt na 100% nie wiem, skad bierze sie
                                                  orientacja. Sa rozne teorie (pewnie kazda z nich ma w sobie troche prawdy), a
                                                  jedna z nich mowi, ze orjentacja ksztaltuje sie we wczesnym dziecinstwie...

                                                  >
                                                  > > 1. Nie bedzie mial skad czerpac wzorcow, tylko z opowiesci kolegow.
                                                  >
                                                  > Tak samo jak chlopiec wychowany przez TYLKO matke, lub matke i babcie.

                                                  Zgadza sie.

                                                  Ale matka moze zawsze wyjsc za maz.

                                                  >
                                                  > > 2. czy wogole bedzie umial rozmawiac z kobietami, odnosic sie do kobiet?
                                                  > kto
                                                  > mu
                                                  > > to wytlumaczy najlepiej, jak nie matka?,
                                                  >
                                                  > Matka nauczy chlopaka kontaktow z kobietami?? Tys z koni spadl??? rozumiem, ze
                                                  > zartujesz.... Kontaktu z kobietami moze cie nauczyc tylko kontakt z kobietami,
                                                  >
                                                  > kultura i otoczenie.

                                                  ale pewne wskazowki wpoi Ci Matka. i to ona jest pierwsza kobieta, z ktora masz
                                                  kontakt.

                                                  Zdajesz sobie sprawe, ze wiekszosci podstawowtch rzeczy uczymy sie podswiadomie
                                                  we wczesnym dziecinstwie??

                                                  Jesli dziecko nie bedzie mialo do przedszkola, czy do szkoly kontaktu z
                                                  kobietami (dziewczynakmi) bo bedzie mialo w domu dwoch facetow, niewiele sie nauczy.

                                                  >
                                                  > >a skoro w domu ma tylko dwu tatusiow,
                                                  > > to od razu ma gorszy start.
                                                  >
                                                  > Pewnie w porownianiu z normalna rodzina tak, ale w porownaniu z niepelna
                                                  > rodzina, na pewni nie.

                                                  zgadza sie, ale niepelna rodzina ma szanse stania sie pelna, rodzina gejow niedy
                                                  pelna nie bedzie.

                                                  > Nikt nie zaprzecza, ze rodzina skladajaca sie z matki i
                                                  > ojca jest gosze,

                                                  ja zaprzeczam, ale chyba nie to chciales powiedziec.

                                                  > tylrez tylko potynai czy KADA jest lepsza.,

                                                  kazda pewnie nie, ale to nie ma zadnego znaczenia, nie mowimy o odbieraniu
                                                  dzieci, tylko o adopcji.

                                                  >
                                                  > > 3. taki chlopiec nie bedzie mial zielonego pojecia o roznych aspektach re
                                                  > lacji
                                                  > > miedzy kobietami a mezczyznami, jak ma w przyszlosci stworzyc normalny do
                                                  > m??
                                                  >
                                                  > Tak samo jak dzieci z niepelnych lub rozbitych rdzin.

                                                  niepełna rodzina ma szanse stac sie pełna.

                                                  > No i pytanie co znaczy
                                                  > NORMALNY dom. Normalny dla mnei oznacza rodzne, ktora sie szanuje wzajemnie.

                                                  tak, ale rodzina, z definicji to matka i ojciec.

                                                  > Wiekszisc i tak zalati biologia.

                                                  I tu sie mylisz, moze zalatwi, moze nie, ale fatem jest, ze dziecko nie bedzie
                                                  wiedziało, jak wyglada normalna rodzina.

                                                  >
                                                  > > to taki maly wstep do przemyslen, zastanow sie nad tym, zamin zaczniesz
                                                  > > eksperymentowac na dzieciach.
                                                  >
                                                  > Nie musze, wiem , ze tagie dzieci wyrastaja na calkiem normalne i wartosciowe
                                                  > osoby..i tu nie da sie zaprzeczyc.

                                                  owszem da sie, poniewaz legalna adopcja przez pary chomo jest dopiero w
                                                  niektorych krajach od niedawna, za krtoko, zeby widac bylo negatywne skutki.

                                                  > I co? Znalazles jaks przyklad skrzywdzonego
                                                  > dziecka, z rodziny jednoplciowej?

                                                  po pierwsze, to nie jest rodzina, po drugie, nie znam takich zwiazkow, a nie
                                                  chce szukac w tendencyjnej prasie (chyba ze bardzo chcesz??)



                                                  > zalez od tego co nazywamy prowdziwa rodzina. Moglbys zdefininiowac pojecie
                                                  > RODZINY. Pza oczywiscie spektem, ze na poczatke wrzucasz "Mama i tata". chodzi
                                                  > mi o te pozostale elementy, mowiace, ze jest to wartosciowa rodzina.

                                                  Podstawową cechą rodziny jest IMO to, ze jest to związek kobiety i
                                                  mezczyzny(oraz oczywiscie ewentualne dzieci).
                                                  Wartosciowa rodzina... coz, to jest temat na spora ksiazke, ale na potrzeby tej
                                                  dyskusji wystarczy, ze nie jest to rodzina patologiczna. (oczywiscie zakladam,
                                                  ze jest tam poszanowanie innych, miłośc itp.)



                                                  • Gość: camel_3d Re: masz luki w mysleniu IP: 81.19.200.* 08.12.06, 16:08
                                                    > daleko? to powiedz mi, coz zes chciales udowodnic tymi przykladami?

                                                    zacytuj

                                                    > oj, to podobnie Ty, i status materialny.

                                                    chcesz powiedzec ze status materialny ni ema znaczenie? ma i to duze.

                                                    > > Orientacja seksualna nie jest "wyuczona".
                                                    >
                                                    > jestes tego pewien? bo z tego co wiem, to nikt na 100% nie wiem, skad bierze
                                                    si
                                                    > e
                                                    > orientacja. Sa rozne teorie (pewnie kazda z nich ma w sobie troche prawdy), a
                                                    > jedna z nich mowi, ze orjentacja ksztaltuje sie we wczesnym dziecinstwie...


                                                    czyli zakladajac, ze w Polsce nie ma par jednoplciowych, a orientacja powstaje
                                                    w dziecinstwie, jak to sie ma do twojej teorii o idelnej rodzinie : mama tata
                                                    i 5 % osob o orientacji homo?`??? Czytby jednak mama i tata takze byli zlymi
                                                    przykladami??

                                                    > Ale matka moze zawsze wyjsc za maz.
                                                    >

                                                    I co? pokaze synkowi jak wyglada seks? poza tym wychodzac za maz juz pokazalli
                                                    rodzice ze TAKZE malzenstwa hetero nie sa idealne i sie rozpadaja..nie dajac
                                                    przykladu idealnej rodziny.. proste prawda?


                                                    > Jesli dziecko nie bedzie mialo do przedszkola, czy do szkoly kontaktu z
                                                    > kobietami (dziewczynakmi) bo bedzie mialo w domu dwoch facetow, niewiele sie
                                                    na
                                                    > uczy.


                                                    W przedszkolu sa dziewczynki i panie wychowawczynie. Znajomy "dwoj ojcow" to
                                                    nie tylko geje ale rowniez ich rodzice, malzenstwa mieszane itp. Chyba nie
                                                    wierzysz w bajki o tym ze geje obracaja sie WYLACZNIE w gejowskim
                                                    towarzystwie..i wykuluwaja sie z jajek.

                                                    I jak sie ma ta teoria do szkol zakonnych? i szkol gdzie w klasach sa wylacznie
                                                    chlopcy lub dziewczynki?????

                                                    > owszem da sie, poniewaz legalna adopcja przez pary chomo jest dopiero w
                                                    > niektorych krajach od niedawna, za krtoko, zeby widac bylo negatywne skutki.


                                                    a ty myslisz, ze homo tylko adoptuja dzieci? setki tysiacy ma wlasne
                                                    z "rozbitych" malzenstw - glownie lesbijki, ktore potem wiaza sie z partnerkami
                                                    i wychowuja wspolnie dzieci. To akurat nie reguluje zadne prawo. I to nie sa
                                                    pojedyncze przypadki. Podobnie jak w Polsce kilkaset tysiedzy dzieci
                                                    wychowujacych sie wylacznie z jednym z rodzicow.

                                                    > ale pewne wskazowki wpoi Ci Matka. i to ona jest pierwsza kobieta, z ktora
                                                    masz
                                                    > kontakt.

                                                    Np? Bo jakos nie wiem co moze wpoic...

                                                    > I tu sie mylisz, moze zalatwi, moze nie, ale fatem jest, ze dziecko nie bedzie
                                                    > wiedziało, jak wyglada normalna rodzina.

                                                    Hmm..to zalezy co sie rozumie pod pojeciem normalna. W krajach muzulmanskcih
                                                    NORMALNA rodzina to facet i 4 zony np. i ich dzieci. Penwie na warunki polski
                                                    to nie jest NORMALNA rodzina.


                                                    > po pierwsze, to nie jest rodzina, po drugie, nie znam takich zwiazkow, a nie
                                                    > chce szukac w tendencyjnej prasie (chyba ze bardzo chcesz??)

                                                    po pierwsze to jest rodzina, po drugie: TAK CHCE: Znajdz.

                                                    > Podstawową cechą rodziny jest IMO to, ze jest to związek kobiety i
                                                    > mezczyzny(oraz oczywiscie ewentualne dzieci).

                                                    Guzik prawda. Moj wujek i ja takze jestesm rodzina. Rodzina to takze moja
                                                    ciotka i jej drugi maz, moje kuzynki, a takze moja kuzynka (adoptowana).
                                                    Stanowimy rodzine. Wiec twoje pojecie rodziny jest bledne. Polylilo ci ze z
                                                    pojeciem MALZENSTWO...a to zupelnie cos innego i inaczej pojmuje sie to w
                                                    zaleznosci od kraju. Moze byc to zwiazek Mezczyzny i kobiety, mezczyzny i
                                                    mezczyzny, kobiety i mezczyzny, a takze kobiet i mezczyzny. To jest twoje
                                                    definicja.

                                                    poza tym polecam:
                                                    rodzina:
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Rodzina_%28socjologia%29
                                                    malzenstwo
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82%C5%BCe%C5%84stwo

                                                    NIGDZIE nie jest powoiedziane ze to WYLACZNIE kobieta i mezczyzna. Jestes w
                                                    bledzie. Rodzina to cala jednostak osob.

                                                    > Wartosciowa rodzina... coz, to jest temat na spora ksiazke, ale na potrzeby
                                                    tej
                                                    > dyskusji wystarczy, ze nie jest to rodzina patologiczna. (oczywiscie zakladam,
                                                    > ze jest tam poszanowanie innych, miłośc itp.)

                                                    Dokladnie. poszanowanie innych i milosc wystepuje rowniez w malzenstwie
                                                    jednoplciowym, wsrod ich rodzin itd.




                                                  • cynik11 Re: masz luki w mysleniu 08.12.06, 18:19
                                                    Gość portalu: camel_3d napisał(a):


                                                    > > oj, to podobnie Ty, i status materialny.
                                                    >
                                                    > chcesz powiedzec ze status materialny ni ema znaczenie? ma i to duze.

                                                    do pewnego mementu, pozniej bardziej licza sie inne atrybuty.

                                                    >
                                                    > > > Orientacja seksualna nie jest "wyuczona".
                                                    > >
                                                    > > jestes tego pewien? bo z tego co wiem, to nikt na 100% nie wiem, skad bie
                                                    > rze
                                                    > si
                                                    > > e
                                                    > > orientacja. Sa rozne teorie (pewnie kazda z nich ma w sobie troche prawdy
                                                    > ), a
                                                    > > jedna z nich mowi, ze orjentacja ksztaltuje sie we wczesnym dziecinstwie.
                                                    > ..
                                                    >
                                                    >
                                                    > czyli zakladajac, ze w Polsce nie ma par jednoplciowych, a orientacja powstaje
                                                    > w dziecinstwie, jak to sie ma do twojej teorii o idelnej rodzinie : mama tata
                                                    > i 5 % osob o orientacji homo?`???

                                                    1. to nie jest moja teorja,
                                                    2. jest jeszcze kilka innych teorii, ktore mozna w ten sposob potraktowac.
                                                    3. jak napisalem, podejrzewam, ze wszystkie w jakims stopniu sa prawdziwe.

                                                    > Czytby jednak mama i tata takze byli zlymi
                                                    > przykladami??

                                                    czasami, nikt nie jest idealny.

                                                    >
                                                    > > Ale matka moze zawsze wyjsc za maz.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > I co? pokaze synkowi jak wyglada seks?

                                                    A co seks ma z tym wszystkim wspolnego?? Albo czegos nie zrozumiales, albo
                                                    celowo splycasz temat...


                                                    > poza tym wychodzac za maz juz pokazalli
                                                    >
                                                    > rodzice ze TAKZE malzenstwa hetero nie sa idealne i sie rozpadaja..nie dajac
                                                    > przykladu idealnej rodziny.. proste prawda?

                                                    jakiekolwiek by nie byly malzenstwa hetero (nikt nie twierdzi ze s idelane) ja o
                                                    niebo lepsza alternatywa niz zwiazki homo.

                                                    >
                                                    > W przedszkolu sa dziewczynki i panie wychowawczynie. Znajomy "dwoj ojcow" to
                                                    > nie tylko geje ale rowniez ich rodzice, malzenstwa mieszane itp. Chyba nie
                                                    > wierzysz w bajki o tym ze geje obracaja sie WYLACZNIE w gejowskim
                                                    > towarzystwie..i wykuluwaja sie z jajek.

                                                    i myslisz, ze to wszystko wystarczy? ile sie uczy dziecko od mamy, a ile od
                                                    wujka? zastanow sie prosze co piszesz. podstawa sa rodzice, i nic, zadne
                                                    srodowisko ich nie zastapi, jesli im czegos brakuje.

                                                    >
                                                    > I jak sie ma ta teoria do szkol zakonnych? i szkol gdzie w klasach sa wylacznie
                                                    >
                                                    > chlopcy lub dziewczynki?????

                                                    to raczej Twoja teorja sie na tym wyklada. W moim przypadku dziecko sie uczy
                                                    pewnych podstawowych zachowan w domu, nie w szkole. W szkole moze ewentualnie
                                                    sprawdzac je w praktyce.

                                                    > a ty myslisz, ze homo tylko adoptuja dzieci? setki tysiacy ma wlasne
                                                    > z "rozbitych" malzenstw - glownie lesbijki, ktore potem wiaza sie z partnerkami
                                                    >
                                                    > i wychowuja wspolnie dzieci. To akurat nie reguluje zadne prawo. I to nie sa
                                                    > pojedyncze przypadki.

                                                    I slyszalem o roznych przypadkach, wlasnie o niezbyt dobrym rdzeniu sobie takich
                                                    dzieci w relacjach damsko-meskich, choc takie przypadki nie sa z jakis wzgledow
                                                    naglasniane.

                                                    > Podobnie jak w Polsce kilkaset tysiedzy dzieci
                                                    > wychowujacych sie wylacznie z jednym z rodzicow.


                                                    i tu sie podkladasz, w moim bloku jest wlasnie taki chlopiec wychowywany przez
                                                    samotna matke i jej mame, juz po pierwszych paru minutach rozmowy widac, ze
                                                    brakuje w tym domu faceta.

                                                    >
                                                    > > ale pewne wskazowki wpoi Ci Matka. i to ona jest pierwsza kobieta, z ktor
                                                    > a
                                                    > masz
                                                    > > kontakt.
                                                    >
                                                    > Np? Bo jakos nie wiem co moze wpoic...

                                                    np ze dziewczynki sa delikatniejsze, ze sa inne, ze inaczej sie z nimi rozmawia,
                                                    PODSTAWY, ktore wydaja sie oczywioste i instynktowne!!! Nie mow, ze takich
                                                    rzeczy sie uczysz dopiero w szkole??

                                                    > Hmm..to zalezy co sie rozumie pod pojeciem normalna. W krajach muzulmanskcih
                                                    > NORMALNA rodzina to facet i 4 zony np. i ich dzieci. Penwie na warunki polski
                                                    > to nie jest NORMALNA rodzina.

                                                    Wiesz, model muzlumanski i polski maja jedna wspolna ceche: wystepuje kobieta i
                                                    mezczyzna. jak dla mnie TO jest norma.

                                                    >
                                                    >
                                                    > > po pierwsze, to nie jest rodzina, po drugie, nie znam takich zwiazkow, a
                                                    > nie
                                                    > > chce szukac w tendencyjnej prasie (chyba ze bardzo chcesz??)
                                                    >
                                                    > po pierwsze to jest rodzina,

                                                    nie, nie jest.
                                                    >po drugie: TAK CHCE: Znajdz.

                                                    www.timesonline.co.uk/article/0,,2-2240604,00.html

                                                    zadowolony??

                                                    ale teraz nie mow mi prosze, ze mozesz znalesc 20 kontrprzykladow, bo kaze Ci
                                                    porownac nasze znaleziska procentowo...


                                                    >
                                                    > > Podstawową cechą rodziny jest IMO to, ze jest to związek kobiety i
                                                    > > mezczyzny(oraz oczywiscie ewentualne dzieci).
                                                    >
                                                    > Guzik prawda. Moj wujek i ja takze jestesm rodzina.
                                                    > Rodzina to takze moja
                                                    > ciotka i jej drugi maz, moje kuzynki, a takze moja kuzynka (adoptowana).
                                                    > Stanowimy rodzine. Wiec twoje pojecie rodziny jest bledne.

                                                    nie, nie jest błędne, najblizsza rodzina to wlasnie mama, tata i dzieci, wujek,
                                                    to juz jest dalsza rodzina, ja mowilem o podstawowej komorce na uzytek
                                                    dyskusji, nie mam zamiaru bawic sie w jakies uniwersalne definicje.

                                                    > Polylilo ci ze z
                                                    > pojeciem MALZENSTWO...a to zupelnie cos innego i inaczej pojmuje sie to w
                                                    > zaleznosci od kraju.

                                                    Małżeństwo jest w tej dyskusji rownoznaczne z najblizsza rodzina, niekoniecznie
                                                    biologiczna, a ze jestesmy w Polsce (pieszemy na POLSKIM forum), pozwol, ze
                                                    bedziemy sie trzymac definicji malzenstwa obowiązującej w POLSCE. a to oznacza:

                                                    > zwiazek Mezczyzny i kobiety,

                                                    i to wszystko, wszystko inne to sa zwiazki/konkubinat, nie małżeństwo.

                                                    > Dokladnie. poszanowanie innych i milosc wystepuje rowniez w malzenstwie
                                                    > jednoplciowym,

                                                    Nie ma czegos takiego jak małżeństwo jednopłuciowe.

                                                  • Gość: camel Re: masz luki w mysleniu IP: *.pools.arcor-ip.net 08.12.06, 20:56
                                                    > do pewnego mementu, pozniej bardziej licza sie inne atrybuty.

                                                    tak, ale te inne atrybuty tez moze zapewnic rodzina jednoplciowych rodzicow
                                                    adopcyjnych.

                                                    > A co seks ma z tym wszystkim wspolnego?? Albo czegos nie zrozumiales, albo
                                                    > celowo splycasz temat...

                                                    nie, ale zaczyna mnie bawic twoje usilne szukanie takich szczegolow, ktore sa
                                                    nei do przebica. Jasne ze rodzice homo i hetero nie beda nigdy jednakowi, ale
                                                    tak samo jest z niepelnymi ordzinami. Nie wiem jak to wyglada w Polsce, w
                                                    NIemczech prawie 30$ dzieci zyje w niepelnych rodzinach. Co nie znaczy ze jest
                                                    to dobre.

                                                    > jakiekolwiek by nie byly malzenstwa hetero (nikt nie twierdzi ze s idelane)
                                                    ja
                                                    > o
                                                    > niebo lepsza alternatywa niz zwiazki homo.

                                                    Jako to jakiekolwiek? Ty tak serio? To ja bym sie wolychowac wsrod 2 gejow lub
                                                    2 lesbijek niz w rodzinie gdzie ojciec pierze matke, albo oboje pija na umor.
                                                    Nie wiem czy kazde jest lepsze.

                                                    > i myslisz, ze to wszystko wystarczy? ile sie uczy dziecko od mamy, a ile od
                                                    > wujka? zastanow sie prosze co piszesz. podstawa sa rodzice, i nic, zadne
                                                    > srodowisko ich nie zastapi, jesli im czegos brakuje.

                                                    > i tu sie podkladasz, w moim bloku jest wlasnie taki chlopiec wychowywany przez
                                                    > samotna matke i jej mame, juz po pierwszych paru minutach rozmowy widac, ze
                                                    > brakuje w tym domu faceta.

                                                    gdyby ten chlopiec z twojego bloku mial wujka, to moglby sie sporo od niego
                                                    nauczyc. i wlasnie przez to moze byc zyciowym niedorajad. mozliwe ze gdyby byl
                                                    wychowany przez dwoj gejow nauczylby sie nieco wiecej. a na pewno nie mialby
                                                    problemow z dziewczynami.


                                                    > ale teraz nie mow mi prosze, ze mozesz znalesc 20 kontrprzykladow, bo kaze Ci
                                                    > porownac nasze znaleziska procentowo...


                                                    alez prosze. procentowo to i tak wychodzi kiepsko na twoja strone.

                                                    www.biznesnet.pl/ar/20/470215/znow,pijani,rodzice,i,pobite,dziecko.html
                                                    www.rmf.fm/fakty/?id=90376
                                                    www.wrotapodlasia.pl/pl/wiadomosci/bezpieczenstwo_prawo/Znow+pobite+dziecko.htm

                                                    wiadomosci.wp.pl/kat,35116,wid,8068947,wiadomosc.html?ticaid=12d2d

                                                    www.radiokrakow.pl/www/home.nsf/ID/DURK-6QYPQ7
                                                    www.wiadomosci24.pl/artykul/pijani_dziadkowie_pobite_dziecko_4084.html
                                                    www.forumbest.now.pl/viewtopic.php?t=5536&sid=633e619f33383edfddbd5ec0951dee79

                                                    www.dziennik.krakow.pl/public/?2001/03.23/Kraj/krajd1/krajd1.html

                                                    > Małżeństwo jest w tej dyskusji rownoznaczne z najblizsza rodzina,
                                                    niekoniecznie
                                                    > biologiczna, a ze jestesmy w Polsce (pieszemy na POLSKIM forum), pozwol, ze
                                                    > bedziemy sie trzymac definicji malzenstwa obowiązującej w POLSCE. a to
                                                    oznacza:
                                                    >
                                                    > > zwiazek Mezczyzny i kobiety,

                                                    Probelm w tym, ze ta dyskusja zaczala sie od holandii, a tam ne koniecznie to
                                                    oznacza kobiete i mezczyzne.

                                                    > Nie ma czegos takiego jak małżeństwo jednopłuciowe.

                                                    W Polsc enie, co nie znaczy ze nie ma.
                                                    W Polsce nie ma tez wielbladow na uulicach, co nie znaczy, ze nigdzie ich nie
                                                    ma. W Polsc enie ma oceanu, co nie znaczy ze go nie ma. Czy fakt ze czegos w
                                                    polsce nie ma oznacza, ze tego wogole nie ma?

                                                    W Polsce 96% to katolicy, cz yto znaczy ze wszyscy musza zaraz byc katolikami
                                                    bo tak chce wiekszosc?

                                                  • cynik11 Re: masz luki w mysleniu 08.12.06, 21:38
                                                    Gość portalu: camel napisał(a):

                                                    > tak, ale te inne atrybuty tez moze zapewnic rodzina jednoplciowych rodzicow
                                                    > adopcyjnych.

                                                    Nie, nie moze, nie wszystkie.

                                                    >
                                                    > > A co seks ma z tym wszystkim wspolnego?? Albo czegos nie zrozumiales, alb
                                                    > o
                                                    > > celowo splycasz temat...
                                                    >
                                                    > nie, ale zaczyna mnie bawic twoje usilne szukanie takich szczegolow, ktore sa
                                                    > nei do przebica. Jasne ze rodzice homo i hetero nie beda nigdy jednakowi, ale
                                                    > tak samo jest z niepelnymi ordzinami.

                                                    Natomiast mnie zaczyna nudzic Twoje Ciągłe wracanie, do rzeczy, ktore juz
                                                    wyjasnilismy: rozbite rodziny maja zawsze na "zbicie" sie z powrotem...


                                                    >
                                                    > Jako to jakiekolwiek? Ty tak serio? To ja bym sie wolychowac wsrod 2 gejow lub
                                                    > 2 lesbijek niz w rodzinie gdzie ojciec pierze matke, albo oboje pija na umor.

                                                    Znowu ta sama śpiewka... przyrownujesz patologie z jednej strony do
                                                    wyidealizowanego obrazu z drugiej...

                                                    >
                                                    > Nie wiem czy kazde jest lepsze.

                                                    kazda nie-patologiczna.

                                                    >
                                                    > > i myslisz, ze to wszystko wystarczy? ile sie uczy dziecko od mamy, a ile
                                                    > od
                                                    > > wujka? zastanow sie prosze co piszesz. podstawa sa rodzice, i nic, zadne
                                                    > > srodowisko ich nie zastapi, jesli im czegos brakuje.
                                                    >
                                                    > > i tu sie podkladasz, w moim bloku jest wlasnie taki chlopiec wychowywany
                                                    > przez
                                                    > > samotna matke i jej mame, juz po pierwszych paru minutach rozmowy widac,
                                                    > ze
                                                    > > brakuje w tym domu faceta.
                                                    >
                                                    > gdyby ten chlopiec z twojego bloku mial wujka, to moglby sie sporo od niego
                                                    > nauczyc. i wlasnie przez to moze byc zyciowym niedorajad.

                                                    A kto powiedział, ze nie miał wujka? miał, nawet czasami ich wujek odwiedzial,
                                                    ale żył z matka i z babcia.

                                                    > mozliwe ze gdyby byl
                                                    > wychowany przez dwoj gejow nauczylby sie nieco wiecej.

                                                    z jednej strony pewnie tak, ale duzo by stracił z drugiej strony.

                                                    > a na pewno nie mialby
                                                    > problemow z dziewczynami.

                                                    nie wiem jak to rozumiec? czy chodzi Ci o to, ze wiecej uwagi zwracałby na
                                                    chłopców??

                                                    >
                                                    >
                                                    > > ale teraz nie mow mi prosze, ze mozesz znalesc 20 kontrprzykladow, bo kaz
                                                    > e Ci
                                                    > > porownac nasze znaleziska procentowo...


                                                    >
                                                    >
                                                    > alez prosze.

                                                    Znajdz mi 2000 tych przykładów a moze to bedzie tyle, co mój jeden, a wtedy, ja
                                                    Ci znajde nastepny....

                                                    > procentowo to i tak wychodzi kiepsko na twoja strone.

                                                    Bzdury.

                                                    > Probelm w tym, ze ta dyskusja zaczala sie od holandii, a tam ne koniecznie to
                                                    > oznacza kobiete i mezczyzne.

                                                    Zgadza sie, zaczela sie od holandii, ale My, jesteśmy w Polsce.

                                                    Ale zakonczmy ten watek, bo tak mozemy w kolko, dla mnie malzenstwo oznacza co
                                                    innego, niz dla Ciebie. ja Cie nie namawiam, zebys zmienił swoja definicje, ale
                                                    tylko pod warunkiem, ze Ty uszanujesz moje przekonania. pojdziesz na taki układ,
                                                    czy pokazesz, jaki jestes "tolerancyjny"?

                                                    >
                                                    > > Nie ma czegos takiego jak małżeństwo jednopłuciowe.
                                                    >
                                                    > W Polsc enie, co nie znaczy ze nie ma.
                                                    > W Polsce nie ma tez wielbladow na uulicach, co nie znaczy, ze nigdzie ich nie
                                                    > ma. W Polsc enie ma oceanu, co nie znaczy ze go nie ma. Czy fakt ze czegos w
                                                    > polsce nie ma oznacza, ze tego wogole nie ma?

                                                    akurat to tyczyło sie moich osobistych przekonan. Dla mnie nie ma czegos takiego
                                                    jak malzenstwa jednoplociowe. Jestes w stanie to tolerowac?


                                                    Jeszcze jedno mnie zastanawia. Zgodziłeś się, ze normalne rodziny hetero sa
                                                    zawsze lepsze niz zwiazki homo. Mam wiec do Ciebie pytanie:
                                                    Czy dopuszczasz taka mozliwosc, ze dziecko moze byc zaadoptowane, przez zwiazek
                                                    gejow tylko dlatego, ze np. byl pierwszy w kolejce do adopcji, niz para hetero??

                                                    Czy nie uwazasz, ze dla dobra dziecka rodziny hetero powinny miec ZAWSZE
                                                    pierszenstwo do adopcji dzieci przed zwiazkami homo?

                                                    Bo widzisz, wydaje mi sie, ze w niektorych krajach, gdzie zwiazki homo sa
                                                    traktowane przy adopcji na równi z rodzinami hetero (Holandii) taka polityczna
                                                    poprawnosc wynika nie z troski o dziecko, tylko z checi zaspokojenia kaprysu
                                                    zwiazkow homo.


                                                    Ok, na dzisiaj to chyba tyle. Milego weekendu, pewnie nie bede mial czasu, zeby
                                                    przez ten czas cos napisac, ale wszytko sie moze zdarzyc.
                  • xtrin Re: to jeszcze inna wrsja 07.12.06, 23:42
                    > BTW dlaczego zwolennicy homozwiazkow zeby jakos je usprawiedliwic
                    > porownuja je z patologiami po przeciwnej stronie?

                    To nie tak. Chodzi o wskazanie, że heteroseksualiści MOGĄ być złymi rodzicami. A
                    homoseksualiści mogą być dobrymi. To oczywiście nie oznacza, że wszyscy hetero
                    to alkoholicy, a homo ideały. Po prostu wszystkie możliwości wchodzą w grę. Płeć
                    pary wychowującej dziecko nie determinuje tego jakimi są rodzicami. I tyle.
                    • cynik11 Re: to jeszcze inna wrsja 08.12.06, 08:10
                      > To nie tak. Chodzi o wskazanie, że heteroseksualiści MOGĄ być złymi rodzicami.
                      > A
                      > homoseksualiści mogą być dobrymi. To oczywiście nie oznacza, że wszyscy hetero
                      > to alkoholicy, a homo ideały. Po prostu wszystkie możliwości wchodzą w grę.

                      To jest truizm, ale nie usprawiedliwia on podawania tego typu tendencyjnych
                      porownan. Nie mozna w czasie adopcji na 100% stwierdzic, kto bedzie dobrym
                      rodzicem, a kto nie.

                      > Płeć
                      > pary wychowującej dziecko nie determinuje tego jakimi są rodzicami. I tyle.

                      Ależ właśnie decyduje! Oczywiscie nie w taki sposob, ze faceci/kobiety sa
                      gorszymi rodzicami, ale w ten sposób, ze ani mężczyzna, ani kobieta nie jest w
                      stanie samodzielnie dac dziecku wszystkiego czego potrzebuje do rozwoju oraz do
                      poprawnego funkcjonowania w społeczenstwie! Dziecko potrzebuje wzorcow zarowno
                      męskich jak i damskich, a te może dac tylko rodzina hetero.

                      Dlatego (moze to głupio zabrzmi) jeżeli na swiecie bedzie chociaż jedna para
                      hetero zdolna i chcąca adoptowac dziecko, adopcja przez pary homo jest IMO
                      niedopuszczalna.
              • klotyllda masz jakis uraz z dziecinstwa? 07.12.06, 15:22
                tatus cie "stukal" co noc? dlatego tak nienawidzisz teraz gejow i lesbijek :-))?
                Po drugie znajdz taki dom dziecka o jakim piszesz a przyznam ci racje:-)))))
                • cynik11 Re: masz jakis uraz z dziecinstwa? 07.12.06, 15:28
                  klotyllda napisała:

                  > tatus cie "stukal" co noc? dlatego tak nienawidzisz teraz gejow i lesbijek :-))
                  > ?

                  Typowa reakcja chama, obrazic dyskutanta.. czy ty tak zawsze, czy tylko, jak sie
                  dotyka Twojej orientacji??
                  a geje mi nie przeszkadzaja, dopoki nie wyciagaja rak w kierunku dzieci.

                  > Po drugie znajdz taki dom dziecka o jakim piszesz a przyznam ci racje:-)))))

                  moge Ci taki pokazac, ale Ty pewnie nie jestes zainteresowana, prawda?
                  • klotyllda nazywasz "to dyskusja" :-))) 07.12.06, 15:33
                    akurat mojej orientacji nie dotykasz (jak to napisales) bo jestem hetero.
                    Dlaczego z gory zakladasz\ ze wszyscy ludzie homoseksualni to
                    degeneraci/zboczency i pedofile? chyba jednak masz jakis uraz....
                    i czekam na adres ww domu dziecka :_)))
                    • Gość: camel Re: nazywasz "to dyskusja" :-))) IP: 81.19.200.* 07.12.06, 15:40
                      to typowa "dyskusja" prostych ludzi. mysle, ze powinnas uwzglednic wiek
                      rozwmocy i kraj, w ktorym mieszka. rowniez jego odtoczenie. Mysle, ze on jest
                      jeszcze mlody i sie buntuje. Bo niestety nie przejawie jaszezce oznak myslenia.
                      Dla niego gej i lesbijka beda zawsze straszni, zboczeni mordercy i gwalciciela.
                      a rodzina hetero bedzie swieta, niezaleznie od tego jaka bedzie...

                      wiesz wplywy LPRu na mlode umysly..
                    • cynik11 Re: nazywasz "to dyskusja" :-))) 07.12.06, 15:48
                      klotyllda napisała:

                      > akurat mojej orientacji nie dotykasz (jak to napisales) bo jestem hetero.
                      > Dlaczego z gory zakladasz\ ze wszyscy ludzie homoseksualni to
                      > degeneraci/zboczency i pedofile?

                      nie zakladam, po prostu odpowiadam tendencyjnymi wpisami, na rownie tendencyjne
                      wpisy moich oponentow, dlaczego oni zawsze porownuja, do "cudownego" zwiazku
                      gejow, rodzine hetero-pijakow??)

                      jak juz powiedzialem, nie mam nic do gejow, dopoki nie chca dobrac sie do dzieci.

                      chyba jednak masz jakis uraz....
                      > i czekam na adres ww domu dziecka :_)))

                      jest ich pare w Krakowie, przyjedz i sprawdz.
                      • klotyllda mieszkam w Krakowie.... 07.12.06, 15:52
                        i jakos nie obilo mi sie o uszy....

                        Popierasz LPR?
                        • cynik11 Re: mieszkam w Krakowie.... 07.12.06, 15:54
                          klotyllda napisała:

                          > i jakos nie obilo mi sie o uszy....

                          moze malo sie tematem interesujesz.

                          >
                          > Popierasz LPR?

                          W zyciu, ani ich, ani reszty "koalicji" to jest najgorsza banda patafianow, i
                          debili, jaka mogla sie do wladzy dorwac

                          • klotyllda Re: mieszkam w Krakowie.... 07.12.06, 16:03
                            no i oczywiscie zero konkretow...gdzie ten dom dziecka? za 7 gorami, morzami,
                            lakami, bagnami...jeziorami, lasami ...w smoczej jamie?
                            a moze Ty go prowadzisz?
                            • cynik11 Re: mieszkam w Krakowie.... 07.12.06, 16:05
                              klotyllda napisała:

                              > no i oczywiscie zero konkretow...gdzie ten dom dziecka? za 7 gorami, morzami,
                              > lakami, bagnami...jeziorami, lasami ...w smoczej jamie?
                              > a moze Ty go prowadzisz?

                              DOM DZIECKA IM. JANA BRZECHWY
                              Al. Pod Kopcem 10a
                              30-544 Kraków

                              Oni sie np bardzo staraja.
                              • klotyllda hmmmm 07.12.06, 16:17
                                to faktycznie jest argument...
                                • cynik11 Re: hmmmm 07.12.06, 17:30
                                  klotyllda napisała:

                                  > to faktycznie jest argument...

                                  tak, myślałem, ze Cie to przekona. ;P
                  • Gość: camel Re: masz jakis uraz z dziecinstwa? IP: 81.19.200.* 07.12.06, 15:36
                    Typowa reakcja chama, obrazic dyskutanta.. czy ty tak zawsze, czy tylko, jak si
                    > e
                    > dotyka Twojej orientacji??
                    > a geje mi nie przeszkadzaja, dopoki nie wyciagaja rak w kierunku dzieci.
                    >
                    > > Po drugie znajdz taki dom dziecka o jakim piszesz a przyznam ci racje:-))
                    > )))
                    >
                    > moge Ci taki pokazac, ale Ty pewnie nie jestes zainteresowana, prawda?




                    a to niestety typowa reakcja prostaka. jedno i to samo w kolko. nie bo nie..a
                    jak nie to bede sie rzcual jak te dzeici z super niani:) hehehe
                    • tomas_torquemada Re: masz jakis uraz z dziecinstwa? 07.12.06, 15:43
                      Camel czy Ty naprawde myslisz, ze umniejszajac dyskutanta/oponenta nadajesz temu
                      co mowisz wieksza powage? :) Konkrety, a nie madralinstwo :)
                      • Gość: camel Re: masz jakis uraz z dziecinstwa? IP: 81.19.200.* 07.12.06, 16:18
                        nie, ale jak dyskutant nie ma nic do powiedzenia, a jednie powiela dyrdymaly i
                        w kolko pisze to samo to trudno go brac serio. nieprawdaz?
                        poza tym moze przy okazji sie niezle zabawic :)
                    • cynik11 Re: masz jakis uraz z dziecinstwa? 07.12.06, 15:52
                      Gość portalu: camel napisał(a):


                      > a to niestety typowa reakcja prostaka. jedno i to samo w kolko. nie bo nie..a
                      > jak nie to bede sie rzcual jak te dzeici z super niani:) hehehe

                      LOL odezwal sie mistrz merytorycznej dyskusji :)

                      nie przedstawiles tutaj zadnego argumentu, tylko tak, bo tak, bo "tak jest na
                      zachodzie" typowa buraczana argumentacja nieudacznika.
                      • Gość: camel Re: masz jakis uraz z dziecinstwa? IP: 81.19.200.* 07.12.06, 16:33
                        ?? ja nie przedstawilem argumentow?? no chyba z konia spadles. gdzies ty sie
                        nauczyl takich tekstow? moze poczytaj moje odpwoeudzi i twoje. porownaj
                        sobie.

                        ty wogoel zastanow si eco ty piszesz...
                        • cynik11 Re: masz jakis uraz z dziecinstwa? 07.12.06, 17:34
                          Gość portalu: camel napisał(a):

                          > ?? ja nie przedstawilem argumentow?? no chyba z konia spadles. gdzies ty sie
                          > nauczyl takich tekstow? moze poczytaj moje odpwoeudzi i twoje. porownaj
                          > sobie.

                          Wiesz, pierszym Twoim postem w odpowiedzi na moj, byla zlosliwosc, pozniej bylo
                          jeszcze gorzej...

                          >
                          > ty wogoel zastanow si eco ty piszesz...

                          Ty rownież
                          • Gość: camel Re: masz jakis uraz z dziecinstwa? IP: 81.19.200.* 08.12.06, 08:35
                            najwyrazniej nie chce ci sie czytac calego watku..trudno. ja nie lubie sie
                            powtarzac.
                            • cynik11 Re: masz jakis uraz z dziecinstwa? 08.12.06, 09:53
                              Gość portalu: camel napisał(a):

                              > najwyrazniej nie chce ci sie czytac calego watku..trudno. ja nie lubie sie
                              > powtarzac.

                              alez przeczytalem calutki watek, i z tego co widzialem najsilniejszym Twoim
                              argumentam bylo: "Bo tak jest na zachodzie, a u nas jest ciemnogrod" wszystkie
                              inne były w ten, czy inny sposob fałszywe, albo nie wytrzymywaly prostej
                              weryfikacji.
                              • camel_3d Re: masz jakis uraz z dziecinstwa? 08.12.06, 09:57
                                a jedynym twoim argumentem jest "NIE bo NIE". bardzo przekonujacy.
                                • cynik11 Re: masz jakis uraz z dziecinstwa? 08.12.06, 10:09
                                  camel_3d napisał:

                                  > a jedynym twoim argumentem jest "NIE bo NIE". bardzo przekonujacy.
                                  >
                                  LOL tak myslalem, ze w ten sposob odpowiesz
                                  • camel_3d Re: masz jakis uraz z dziecinstwa? 08.12.06, 10:39
                                    bo tak piszesz...

                                    ok. dopisz cos do tego watku (zyby miec ostatni slowo) i skonczmy te dyskujse
                                    bo jest bez sensu.
              • jazzybelle Re: Proste pytanie 07.12.06, 15:24
                Odpowiadam tylko na poważne pytania, zaś Twoja riposta jest raczej histeryczna,
                nie cyniczna. Do Twojej wiadomości:

                1. Poziom libido (popędu) osoby homoseksualnej zależny jest od jej płci, nie
                orientacji.
                2. Oj, coś chyba koledzy, albo rodzice słabo pomagali w odrabianiu lekcji -
                "dwóch" pisze się bowiem przez "ó" z kreską.
                • cynik11 Re: Proste pytanie 07.12.06, 15:32
                  jazzybelle napisała:

                  > Odpowiadam tylko na poważne pytania, zaś Twoja riposta jest raczej
                  histeryczna, nie cyniczna.

                  Za to Twoja jest tendencyja, przygadał kociol garnkowi

                  > Do Twojej wiadomości:
                  >
                  > 1. Poziom libido (popędu) osoby homoseksualnej zależny jest od jej płci, nie
                  > orientacji.

                  I...??

                  > 2. Oj, coś chyba koledzy, albo rodzice słabo pomagali w odrabianiu lekcji -
                  > "dwóch" pisze się bowiem przez "ó" z kreską.

                  Wybacz o krynico wszechwiedzy... rozumiem, ze Tobie nie zdarza sie popełniac
                  zadnych błędów??
                  • jazzybelle Re: Proste pytanie 07.12.06, 15:40
                    cynik11 napisał:

                    > > 1. Poziom libido (popędu) osoby homoseksualnej zależny jest od jej płci,
                    > nie
                    > > orientacji.
                    >
                    > I...??

                    No to łopatologicznie: Twoja uwaga o posuwaniu młodej zabaweczki sugeruje, że
                    dziecko adoptowane przez dwóch gejów, lub dwie lesbijki jest bardziej narażone
                    na gwałt, niż dziecko adoptowane przez rodziców heteroseksualnych. Na jakiej
                    podstawie twierdzisz, że para gejów lub lesbijek chce adoptować dziecko po to,
                    by je zgwałcić?
                    • tomas_torquemada Re: Proste pytanie 07.12.06, 15:45
                      Jemy chodzi pewnie o to, ze 99% pedofilow naglasnianych w mediach to panowie
                      bawiacy sie z chlopcami.. slyszysz takie rzeczy do okola i Ci sie utrwala..
                      slusznie nie slusznie tak juz jest..
                      • xtrin Re: Proste pytanie 07.12.06, 22:56
                        > Jemy chodzi pewnie o to, ze 99% pedofilow naglasnianych w mediach to panowie
                        > bawiacy sie z chlopcami.. slyszysz takie rzeczy do okola i Ci sie utrwala..

                        Tyle tylko, że pan "bawiący się" z chłopcami wcale nie musi być homoseksualistą.
                        • tomas_torquemada Re: Proste pytanie 08.12.06, 10:12
                          Tak wiem co powiesz.. ale dla mnie w przypadku gdyby pan bawil sie z chlopcami i
                          dziewczynkami bylby bi jak pyro... natomiast pan bawiacy sie z chlopcami jest
                          dla mnie homopedofilem :D
                    • cynik11 Re: Proste pytanie 07.12.06, 16:02
                      jazzybelle napisała:

                      > cynik11 napisał:
                      >
                      > > > 1. Poziom libido (popędu) osoby homoseksualnej zależny jest od jej
                      > płci,
                      > > nie
                      > > > orientacji.
                      > >
                      > > I...??
                      >
                      > No to łopatologicznie: Twoja uwaga o posuwaniu młodej zabaweczki sugeruje, że
                      > dziecko adoptowane przez dwóch gejów, lub dwie lesbijki jest bardziej narażone
                      > na gwałt, niż dziecko adoptowane przez rodziców heteroseksualnych.

                      Jak juz powiedzialem, to byla odpowiedz na rownie tendencyjny post jazzybelle,
                      chailem jej pokazac, ze takie argumenty mozna przedstawiac w obie strony.

                      > Na jakiej
                      > podstawie twierdzisz, że para gejów lub lesbijek chce adoptować dziecko po to,
                      > by je zgwałcić?

                      Twierdzisz, ze taka sytuacja jest niemozliwa?? Zauwaz, ze para gejow raczej nie
                      zaadoptuje dziewczynki, tak samo para lesbijek nie wezmie sobie chlopca...

                      • klotyllda zakladam ze jestes ekspertem... 07.12.06, 16:06
                        w dziedzinie adopcji dzieci przez pary homoseksualne?czy to sa informacje tzw "
                        ze slyszenia"?
                        Zalozmy hipotetyczna wersje wydarzen....para - 2 lesbijki...jedna z nich lub
                        nawet obie zachodza w ciaze i rodza dzieci...co wtedy....??odebrac im dzieci i
                        umiescic w tym idylicznym domu dziecka o ktorym piszesz?
                        • tomas_torquemada Re: zakladam ze jestes ekspertem... 07.12.06, 16:20
                          Toz mowilem, ze mamusie sa ok! Chodzi o wlasne dziecko! :]
                          • klotyllda ale to nie bylo do Ciebie tylko do cynika 07.12.06, 16:35
                        • cynik11 Re: zakladam ze jestes ekspertem... 07.12.06, 17:41
                          klotyllda napisała:

                          > w dziedzinie adopcji dzieci przez pary homoseksualne?czy to sa informacje tzw "
                          >
                          > ze slyszenia"?

                          nie, ekspertem nie jestem, te "statystyki" znam ze słyszenia, ale pochodzą od
                          pewnego holendra, który ten temat zna osobiście.


                          A abstrachując od tego, czy uwazasz (tak na "chlopski rozum"), ze dwoje gejów
                          adoptowałoby chętniej dziewczynke, czy chlopca?

                          > Zalozmy hipotetyczna wersje wydarzen....para - 2 lesbijki...jedna z nich lub
                          > nawet obie zachodza w ciaze i rodza dzieci...co wtedy....??odebrac im dzieci i
                          > umiescic w tym idylicznym domu dziecka o ktorym piszesz?

                          nie, oczywiscie ze nie, jesli ludzie bedą chcieli obejsc zakaz, to oczywiscie
                          znajda sposób. Co nie znaczy, ze mamy im to ułatwic, przez danie możliwości
                          legalnej adopcji.

                          To jest tak podobnie jak z argumentem niektórych zwolenników zalegalizowania
                          narkotyków "zalegalizujmy, bo ludzie i tak biorą". jak dla mnie, to jest
                          smieszny argument.


                          • klotyllda abstrahujac .... 07.12.06, 17:51
                            mysle ze zawsze kobieta czy homo, czy hetero chce miec dziecko-dziewczynke a
                            mezczyzna -synka...
                            • tomas_torquemada Re: abstrahujac .... 07.12.06, 18:21
                              TO stereotyp..
                            • cynik11 Re: abstrahujac .... 07.12.06, 19:11
                              klotyllda napisała:

                              > mysle ze zawsze kobieta czy homo, czy hetero chce miec dziecko-dziewczynke a
                              > mezczyzna -synka...

                              Jak to juz ktos ladnie zauważył, to jest stereotyp, ja na pierwsze dziecko
                              bardzo chciałem mieć dziewczynke, natomiast moja lepsza połówka synka.
            • hymen Re: Proste pytanie - też proste pytanie 07.12.06, 15:42
              jazzybelle napisała:

              > Czy wolał(a)byś wychowywać się:
              >
              > a) w domu dziecka, gdzie był(a)byś gwałcony(a) i bity(a) przez starszych
              kolegó
              > w?
              > b) w domu dwóch dobrze sytuowanych gejów lub lesbijek, którzy pragną dać Ci
              > rodzicielską miłość, poczucie bezpieczeństwa i dobre wykształcenie?

              A napisz mi, dlaczego homosie mają taką manierę, że porównują skrajną patologię
              rodzinną z wyidealizownym obrazem homoseksualistów?
              • tomas_torquemada Re: Proste pytanie - też proste pytanie 07.12.06, 16:21
                a co maja Ci dac obraz degrengolady homosexualnej vide san francisco?
                • hymen Re: Proste pytanie - też proste pytanie 08.12.06, 12:03
                  tomas_torquemada napisał:

                  > a co maja Ci dac obraz degrengolady homosexualnej vide san francisco?

                  Ja już od nich nie wymagam aż takiego poświęcenia. Mnie wystarczy chocby taki
                  Michał Witkowski ;))
            • red.adam Re: Proste pytanie 07.12.06, 16:59
              Sto dwudziesty piąty zwolennik adopcji dzieci przez pedałów (robię to z
              premedytacją ;)). Powtarza ten sam argument. Ludzie Jakiś podręcznik dla was
              wyszedł???
          • tomas_torquemada Re: Polacy... 07.12.06, 15:40
            zawsze mozesz uciec na saxy i stamtad sie madrzyc jaka to juz jestes glamour :)
    • red.adam To ja założe w Holandii partię 07.12.06, 16:55
      protestującą przeciw delegalizacji gwałtów i zabójstw. A co mi tam.
      • tomas_torquemada Re: To ja założe w Holandii partię 07.12.06, 17:00
        Dobrze by bylo gdybys dodal jakas legalizacje np kary smierci czy cos..
        • red.adam Re: To ja założe w Holandii partię 07.12.06, 17:17
          W porządku. Będę postulował zniesienie delegalizacji ;) kary śmierci.
          • Gość: tja Re: To ja założe w Holandii partię IP: 81.19.200.* 07.12.06, 17:28
            a usa bija murzynow....
            • red.adam O co ci chodzi??? 07.12.06, 17:35
    • Gość: camel polskie argumenty IP: 81.19.200.* 08.12.06, 08:52
      w tej sprawie przypominaja nieco argumenty w sprawie rownouprawnienia kobiet.
      NIE! NIE! NIE! NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bo allah tak chce i tak ma byc. Bo my
      tak chcemy, clay zachod jest zgnily, kobieta nalezy do meza, mozna ja bic i
      karac i tak ma byc, bo jak nie to bedziemy tupali! Wolna kobieta! Co allah na
      to powie! NIEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!! Kobieta bez chusty??? NIE!!!!!!! Kobieta
      wybiarajaca sobie sama meza?? NIE!!!!!!!!!!! Alez przeciez kobiety w
      nowoczesnych panstwach pracuja i ucza sie .... NIE NIEE NIE NIE NIE!!! Kobieta
      ma byc w domu!!!!!!

      No..tak wyglada argumentacja przeciwnikow adopcji przez pary jednoplciowe. Bo
      Bog tak nie che, bo to niernormalne. Nikt nie zada sobie trudu przeczytania
      jakichs opracowan naukowych, artykulow. Czemu? Bo to pewnie napisalo lobby
      gejowski - to taka mala choroby psychoczna Polakow. Wszystko co nie zgadza sie
      z ich pogladami to pewnie twor lobby gejowskiego lub zydowskiego...


      ciekawe jak bedzie wygladala odpowiedz.
      • cynik11 Re: polskie argumenty 08.12.06, 09:58
        Gość portalu: camel napisał(a):


        > ciekawe jak bedzie wygladala odpowiedz.

        Nie bedzie, bo w Twoim poscie nie ma na co odpowiadac ;P ot, argumentacja
        zwolennikow adopcji dzieci przez homozwiazki w pigulce ;P
        • camel_3d Re: polskie argumenty 08.12.06, 10:30
          tak myslalem, ze bedzie bardzo inteligentna.
          argumentacja przeciwnikow jest jeszcze lepsza "NIE bo NIE"..
          • cynik11 Re: polskie argumenty 08.12.06, 10:37
            camel_3d napisał:

            > tak myslalem, ze bedzie bardzo inteligentna.

            adekwatna do Twojej argumentacji

            > argumentacja przeciwnikow jest jeszcze lepsza "NIE bo NIE"..

            niczym sie nie roznie od Twojej: "TAK, bo TAK"... ;P

      • hymen To nie są polskie argumenty. 08.12.06, 12:32
        Podobne podnoszone są niemal we wszystkich krajach Europy. W Hiszpanii
        legalizacja małżeństw homosi spowodowała wioltysięczne demonstracje, na
        Węgrzech 75% społeczeństwa jest przeciwna tym małżeństwom, mimo to zmieniono
        tam konstytucję, by umożliwić ich legalizację. Wszystko to robi się wbrew
        podstawowym zasadom demokracji.
        • Gość: camel Re: To nie są polskie argumenty. IP: 81.19.200.* 08.12.06, 13:13
          gdyby zapytacc czy zniesc podatki to pewnie 99% tez by powiedzialo tak. Ze
          zdaniem pospolstwa liczyc sie trzeba tylko w przypadku wyborow:)
          W przypadku tak waznych kwestii jak prawa o dyskryminacji, o mniejszosciach
          narodowych i wogole mniejszosciach rozmawiac mozna tylko z ludzmi
          wyksztalconymi znajacymi sie na temacie. Szary czlowiek jest za glupi zeby go o
          to pytac.

          Do II wojny swiatowej doszlo wlasnie bo udalo sie faszystkom przekonac wlasnie
          prostakow, ze Zydzi sa niepelnowartosciowymi czlonkami spoleczentwa.



          • hymen Straszny relatywizm demokratyczny wylazł z ciebie 08.12.06, 14:26
            Gość portalu: camel napisał(a):

            > gdyby zapytacc czy zniesc podatki to pewnie 99% tez by powiedzialo tak. Ze
            > zdaniem pospolstwa liczyc sie trzeba tylko w przypadku wyborow:)

            Jesteś w głębokim błędzie. Ludzi chcą płacić niskie podatki, a nie niepłacić
            ich w ogóle.

            > W przypadku tak waznych kwestii jak prawa o dyskryminacji, o mniejszosciach
            > narodowych i wogole mniejszosciach rozmawiac mozna tylko z ludzmi
            > wyksztalconymi znajacymi sie na temacie. Szary czlowiek jest za glupi zeby go
            o
            >
            > to pytac.

            A Ty oczywiście nie czujesz się szarym człowiekiem.


            >
            > Do II wojny swiatowej doszlo wlasnie bo udalo sie faszystkom przekonac
            wlasnie
            > prostakow, ze Zydzi sa niepelnowartosciowymi czlonkami spoleczentwa.

            Do drugiej wojny doszło dlatego, że dwóch lewackich furiatów wzięło się za łby
            o to, by rządzić światem, przynajmniej tym w ich najbliższej okolicy. Hitler
            dla Żydów nigdy by wojny nie wywołał.
            • Gość: camel_3d Re: Straszny relatywizm demokratyczny wylazł z ci IP: 81.19.200.* 08.12.06, 16:14
              > Jesteś w głębokim błędzie. Ludzi chcą płacić niskie podatki, a nie niepłacić
              > ich w ogóle.

              tylko pytanie co znaczy niskie podatki? w Polsce ludzie jecza na podatki, ze za
              wysokie, a tym czasem w Szwecji placi sie 40% lub wiecej... i tez ludzie jecza.
              Co znacz yniskiie podatki?

              > > to pytac.
              >
              > A Ty oczywiście nie czujesz się szarym człowiekiem.
              >

              Coz...gdybym mial wplyw na to ciy wywalic Arabow i Turkow z europy to na pewno
              bym to zrobil. I dlatego lepiej zeby rzad nie przeprwadzal w tym wzgledzie
              referendum tylko zrobil to co uwaza za slusze. Tak, jestem szarym obywatelem.
              Podobnie jak ty. Jezeli w Polsce zostana wprowadzone np zwiazki partnerskie
              osob tej samej plci - KOMPLETNIE nikt nie zapyta cie o zdanie. Moze co nazwyzej
              IBOS.

              > Do drugiej wojny doszło dlatego, że dwóch lewackich furiatów wzięło się za
              łby
              > o to, by rządzić światem, przynajmniej tym w ich najbliższej okolicy. Hitler
              > dla Żydów nigdy by wojny nie wywołał.


              2 osoby nie sa w stanie rozpetac wojny bez poparcia duzych koncernow, firm i
              masy spoleczenstwa. 2 osoby moga sie najwyzej upiic.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka