Dodaj do ulubionych

Prostytucja

07.12.06, 16:27
w pracy.
"Kto sprzedaje swoje ciało, aby osiagnąc pewne korzyści dopuszcza sie
nierządu".

Kazda dajaca d szefowi dla:
awansu
wyzszych zarobków
dopuszcza się prostytucji zwanej potocznie qestwem.

Czy jest to popularne zajwisko i na ile powszechne?
Czy przypadek Anety_K to jakiś ewenement?
Obserwuj wątek
    • p.s.j Re: Prostytucja 07.12.06, 16:31
      O, a żona która weźmi mężowi wyjątkowo do dzioba za obietnicę nowego futra, to
      też jest q..wa? Wszak (1) sprzedaje swe ciało, (2) w celu osiągnięcia korzyści.
      Do twej definicji pasuje jak ulał.
      • tomas_torquemada Re: Prostytucja 07.12.06, 16:32
        p.s.j napisał:

        > O, a żona która weźmi mężowi wyjątkowo do dzioba za obietnicę nowego futra, to
        > też jest q..wa? Wszak (1) sprzedaje swe ciało, (2) w celu osiągnięcia korzyści.
        >
        > Do twej definicji pasuje jak ulał.
        A nie jest?
        • p.s.j Re: Prostytucja 07.12.06, 16:34
          Nie, po prostu "ręka rękę myje" i życie w zgodzie z innymi. Jak wytrzepiesz w
          domu dywan w zamian za obietnicę zrobienia ci przez żonę twej ulubionej zupy,
          to też jesteś q.ew męska? :)
          • tomas_torquemada Re: Prostytucja 07.12.06, 16:35
            Mowilismy o czynnosciach seksualnych.. Jak zrobie jej minetke za zupe to tak
            niejako bede ku... :)
            • p.s.j Re: Prostytucja 07.12.06, 16:37
              a nie, nic o seksie nie było mowy, mówiliśmy "kto sprzedaje swe ciało..." -> a
              jak trzepiesz dywan? Przeca nie telekinetycznie, tylko z wykorzystaniem
              własnego ciała, a w szczególności umięśnionego ramienia.
            • maureen2 Re: Prostytucja 07.12.06, 16:37
              jest,jest to zwykła transakcja wymienna,również w małżeństwie,nie ma co ukrywać
              • tomas_torquemada Re: Prostytucja 07.12.06, 16:38
                Jak sobie chcecie.. Ja wolalbym swojego nie opierac na tego rodzaju "transakcjach"
      • woda.woda Re: Prostytucja 07.12.06, 16:33
        "nowego futra"? Może zejdźmy na ziemię :)
        • p.s.j Re: Prostytucja 07.12.06, 16:35
          Dlaczego uważasz zarysowaną sytuację za niemożliwą do zaistnienia?

          Prawo nie zajmuje się rachunkami prawdopodobieństwa, definicje muszą
          przewidywać WSZELKIE przypadki.
          • woda.woda Re: Prostytucja 07.12.06, 16:36
            Nie no, jest ona mozliwa, tylko trochę niezyciowa :)

            Częściej kobiety poddają się woli męża ze znacznie bardziej prozaicznych
            powodów.
      • kodeks-karny Re: Prostytucja 07.12.06, 16:36
        miedzy męzem a zona zachodza stosunki prawne, czyli stosunki prawnie i jawnie
        zalegalizowane;
        miedzy szefem a pracownicą powinny zachodzić stosunki pracy a nie stosunki
        seksualne
        • tomas_torquemada Re: Prostytucja 07.12.06, 16:37
          Nie zmienia to jednak faktu, ze zona robiaca mezowi dobrze wzamian za nowe BMW
          to ku.. :(
          • kodeks-karny Re: Prostytucja 07.12.06, 16:40
            tomas_torquemada napisał:

            > Nie zmienia to jednak faktu, ze zona robiaca mezowi dobrze wzamian za nowe BMW
            > to ku.. :(


            a ta, która robi męzowi dobrze i jeszcze do tego interesu dopłaca ...to za co
            robi?
            za instytucję dobroczynna?
            • tomas_torquemada Re: Prostytucja 07.12.06, 16:41
              Czerwony krzyz.. moze nie wiesz co ona z tego ma :) MOze frajde? :)
              • p.s.j Re: Prostytucja 07.12.06, 16:42
                No dobra, żarty na bok, w polskim prawie zarówno mąż, jak i żona mają OBOWIĄZEK
                świadczeń seksualnych wobec drugiej strony.
                • tomas_torquemada Re: Prostytucja 07.12.06, 16:46
                  Obowiazek tyczy sie tez dodatkowej uslugi za futro? :)
                  • p.s.j Re: Prostytucja 07.12.06, 16:48
                    Nie, wynika po prostu z małżeństwa :) Taki przyczynek do forumowych
                    dyskusji "po co się zenić". Żeby zawsze móc zakisić ogórasa, ot co.
                    Konkubina/konkubent może odmówić.
                    • tomas_torquemada Re: Prostytucja 07.12.06, 16:53
                      - Kochanie widzialam takie piekne futerko.
                      - Fajnie.
                      - Misiu gwiazdka idzie, mozebys..
                      - Jasne Kochanie w przyszlym roku..
                      - Misiuuuuuuuu
                      - Nie i koniec, szkoda pieniedzy!
                      - Misiu zrobie Ci dobrze!
                      - No, no nie wiem..
                      - Bardzo DOBRZE!
                      - Ok!

                      Jakos mi to nie pasuje do zdrowego zwiazku :S
                      • Gość: mundra Re: Prostytucja IP: *.chello.pl 07.12.06, 16:59
                        tomas_torquemada, jesteś żonaty?
                        • tomas_torquemada Re: Prostytucja 07.12.06, 17:01
                          A jak myslisz? :)
                          • Gość: mundra Re: Prostytucja IP: *.chello.pl 07.12.06, 17:05
                            Myślę, że jesteś zonaty i masz bardzo inteligentną żonę, tak inteligentną, że
                            nawet nie dostrzegasz jej strategicznych zagrywek...
                            • tomas_torquemada Re: Prostytucja 07.12.06, 17:06
                              Jest szczfana nie przecze.. Pozatym ta droga nigdzie by nie zaszla ale dobrze o
                              tym wie.. :)
                              • Gość: mundra Re: Prostytucja IP: *.chello.pl 07.12.06, 17:11
                                tomas_torquemada napisał:

                                > Jest szczfana nie przecze.. Pozatym ta droga nigdzie by nie zaszla ale dobrze o
                                > tym wie.. :)

                                Tak Ci sie tylko wydaje, nigdy nie trafisz za naprawde mądrą kobietą...
                                • kodeks-karny Re: Prostytucja 07.12.06, 17:14
                                  Gość portalu: mundra napisał(a):
                                  >
                                  > Tak Ci sie tylko wydaje, nigdy nie trafisz za naprawde mądrą kobietą...


                                  jak to nie trafi?
                                  własnie mu się podkłada taka mundra...haha
                                  • Gość: mundra Głodnemu chleb na myśli IP: *.chello.pl 07.12.06, 17:17
                                    kodeks-karny napisała:
                                    > Gość portalu: mundra napisał(a):
                                    > >
                                    > > Tak Ci sie tylko wydaje, nigdy nie trafisz za naprawde mądrą kobietą...
                                    >
                                    >
                                    > jak to nie trafi?
                                    > własnie mu się podkłada taka mundra...haha

                                    Nie dla psa kiełbasa!!!
                                    • kodeks-karny Re: Głodnemu chleb na myśli 07.12.06, 17:21
                                      głupia jesteś , bo ja nie jestem lesbą.
                                      • Gość: mundra Re: Głodnemu chleb na myśli IP: *.chello.pl 07.12.06, 17:24
                                        kodeks-karny napisała:

                                        > głupia jesteś , bo ja nie jestem lesbą.

                                        A kto to może wiedzieć? Każda lesba tak mówi...
                                        • kodeks-karny Re: Głodnemu chleb na myśli 07.12.06, 17:28
                                          a kazda q..wa twierdzi, ze jest święta
                                          • woda.woda Tu zaprotestuję 07.12.06, 17:29
                                • tomas_torquemada Re: Prostytucja 07.12.06, 17:30
                                  Gość portalu: mundra napisał(a):

                                  > Tak Ci sie tylko wydaje, nigdy nie trafisz za naprawde mądrą kobietą...

                                  Alez ja jej zawsze mowie, ze jest bardziej inteligentna.. :)
                                  • Gość: mundra Re: Prostytucja IP: *.chello.pl 07.12.06, 17:34
                                    tomas_torquemada napisał:

                                    > Alez ja jej zawsze mowie, ze jest bardziej inteligentna.. :)

                                    Porządne z Ciebie chłopisko, tak trzymaj...:)
                                    • kodeks-karny Re: Prostytucja 07.12.06, 17:36


                                      tomas_torquemada napisał:

                                      > > Alez ja jej zawsze mowie, ze jest bardziej inteligentna.. :)


                                      od mundrej
                                      • woda.woda Re: Prostytucja 07.12.06, 17:38
                                        Zawsze lepiej id mundrej, niz od gupiej
                                      • Gość: mundra Re: Prostytucja IP: *.chello.pl 07.12.06, 17:40
                                        kodeks-karny napisała:

                                        > tomas_torquemada napisał:
                                        >
                                        > > > Alez ja jej zawsze mowie, ze jest bardziej inteligentna.. :)
                                        > od mundrej

                                        I to jej na pewno sprawi przyjemność, bo od takiej "kodeks-karny" to jaki to
                                        powód do dumy?
                                      • tomas_torquemada Re: Prostytucja 07.12.06, 18:19
                                        ode mnie..
              • kodeks-karny Re: Prostytucja 07.12.06, 16:43
                a jak daje i jeszcze dostaje..
                po pijaku
            • woda.woda Re: Prostytucja 07.12.06, 16:41

              > a ta, która robi męzowi dobrze i jeszcze do tego interesu dopłaca ...to za co
              > robi?
              > za instytucję dobroczynna?

              Nie, za głupią
        • p.s.j Re: Prostytucja 07.12.06, 16:39

          > miedzy męzem a zona zachodza stosunki prawne, czyli stosunki prawnie i jawnie
          > zalegalizowane;
          > miedzy szefem a pracownicą powinny zachodzić stosunki pracy a nie stosunki
          > seksualne

          Między żoną a mężem zachodzą stosunki prawne.

          A między szefem a pracownicą nie zachodzą? Znam co najmniej jeden stosunek
          prawny, jaki między nimi zachodzi (stosunek pracy). Może być więcej.

          A co w sytuacji, w której właściciel firmy zatrudnia na pracownika swoją żonę
          (tzw. firma rodzinna)? Mamy pozbawić go prawa do uprawiania seksu z własną
          połowicą?
          • kodeks-karny Re: Prostytucja 07.12.06, 16:42
            miedzy zoną i męzem w pracy zachadzą stosunki pracy
            a po pracy sa to
            stosunki małzeńskie
            • p.s.j Re: Prostytucja 07.12.06, 16:47
              O, czyli szef może bzykać się z pracownicą po godzinach pracy? Cieszę się, żeś
              to przyznał.
              • kodeks-karny Re: Prostytucja 07.12.06, 16:48
                p.s.j napisał:

                > O, czyli szef może bzykać się z pracownicą po godzinach pracy? Cieszę się,
                żeś
                > to przyznał.


                z niektórym obowiazkowo po pracy , z innymi tylko w godzinach pracy
    • tomas_torquemada Re: Prostytucja 07.12.06, 16:32
      Nie.. i nie zapominajmy, ze kurwestwo byw zenskie jak i meskie..
    • Gość: mundra Jaka tam prostytucja IP: *.chello.pl 07.12.06, 16:42
      Po prostu wzajemne usługi. Prostytucja ma miejsce wtedy, gdy za okreslone usługi
      trzeba zapłacić. W tym przypadku, nie było o tym mowy, nie ustalona została
      także cena.
      A zatem nie było prostytucji.
      • kodeks-karny Re: Jaka tam prostytucja 07.12.06, 16:44
        w jakim przypadku?
        • Gość: mundra Re: Jaka tam prostytucja IP: *.chello.pl 07.12.06, 16:54
          kodeks-karny napisała:

          > w jakim przypadku?

          W omawianym przez Ciebie:
          "Kazda dajaca d szefowi dla:
          awansu
          wyzszych zarobków
          dopuszcza się prostytucji zwanej potocznie qestwem."

          I jeszcze jedna ważna kwestia, czym innym jest prostytucja a zupełnie czym innym
          qrestwo. A Ty je utożsamiasz.
          • kodeks-karny Re: Jaka tam prostytucja 07.12.06, 16:56
            a na czym polega róznica? - skoro jestes taka mundra

            awans, wyzsze zarobki to nie jest cena ?
            to jest o wiele więcej , niz bierze zwykła panienka na pigolaku.
            • Gość: mundra Re: Jaka tam prostytucja IP: *.chello.pl 07.12.06, 17:02
              kodeks-karny napisała:

              > awans, wyzsze zarobki to nie jest cena ?
              > to jest o wiele więcej , niz bierze zwykła panienka na pigolaku.

              Tylko, że panienka na pigolaku może nie posiadać tych kwalifikacji zawodowych,
              jakimi może się wykazać kandydatka na :
              awans, wyższe zarobki, itp
              • kodeks-karny Re: Jaka tam prostytucja 07.12.06, 17:06
                a jakie to kwalifikacje masz na myśli?

      • kodeks-karny Re: Jaka tam prostytucja 07.12.06, 16:52
        " nie ustalona została takze cena"

        była ustalona;
        ceną moze być wszystko, co dla kogos jest cenne:
        1200 miesięcznie
        pierwsze miejsce na liście
        posada dyrekt. biura
        • Gość: mundra Re: Jaka tam prostytucja IP: *.chello.pl 07.12.06, 16:56
          A zatem była to transakcja wiązana, lub można to nazwać handlem wymiennym.
          • kodeks-karny Re: Jaka tam prostytucja 07.12.06, 16:58
            Gość portalu: mundra napisał(a):

            > A zatem była to transakcja wiązana, lub można to nazwać handlem wymiennym.


            handel wymienny?

            AA , to sie ma tak teraz "ładnie" nazywać;

            ale ludzie dorosli, bezpruderyjni i prawnicy określaja to nierzadem.
            • Gość: mundra Re: Jaka tam prostytucja IP: *.chello.pl 07.12.06, 17:08
              Była to niewątpliwie transakcja handlowa, tyle tylko, że kobieta płaciła w
              naturze. Stary to obyczaj, tak stary jak świat...
              • kodeks-karny Re: Jaka tam prostytucja 07.12.06, 17:11
                Gość portalu: mundra napisał(a):

                > Była to niewątpliwie transakcja handlowa, tyle tylko, że kobieta płaciła w
                > naturze. Stary to obyczaj, tak stary jak świat..


                powierdzasz więc, ze ta najstarsza transakcja handlowa-
                ona ciało
                on coś w zamian
                nazywana jest prostytucją
                • Gość: mundra Re: Jaka tam prostytucja IP: *.chello.pl 07.12.06, 17:15
                  Przyczepiłeś się, jak pijany płotu do tego plugawego okreslenia, jakby od tego
                  zależało Twoje życie.
                  Handel wymienny może mieć różne zabarwienia, odcienia...
                  A Ty z uporem maniaka sprowadzasz je do parteru.
                  • kodeks-karny Re: Jaka tam prostytucja 07.12.06, 17:16
                    po to nie tylko jest parter,
                    to jest samo dno
                    • Gość: mundra Biedactwo IP: *.chello.pl 07.12.06, 17:20
                      kodeks-karny napisała:

                      > po to nie tylko jest parter,
                      > to jest samo dno

                      Tak mówi tylko rozżalona, brzydka kobieta, której nikt nie zaproponował
                      transakcji wiązanej i do wszystkiego musiała dochodzić w pocie czoła.
                      Biedactwo...
                      • tomas_torquemada Re: Biedactwo 07.12.06, 17:34
                        Wolalbym dochodzenie w pocie czola niz kupczenie wlasnym kuprem..
                        • Gość: mundra Re: Biedactwo IP: *.chello.pl 07.12.06, 17:37
                          tomas_torquemada napisał:

                          > Wolalbym dochodzenie w pocie czola niz kupczenie wlasnym kuprem..

                          Niektórym pot z czoła zalewa oczy i nie tylko, że przestaja racjonalnie mysleć...
                          • tomas_torquemada Re: Biedactwo 07.12.06, 17:38
                            Pot z czola w trakcie kupczenia?
                            • Gość: mundra Re: Biedactwo IP: *.chello.pl 07.12.06, 17:43
                              tomas_torquemada napisał:

                              > Pot z czola w trakcie kupczenia?

                              To tyż, ale chodziło mi o Twoje "dochodzenie w pocie czoła", cokolwiek miałoby
                              oznaczać...
                              • tomas_torquemada Re: Biedactwo 07.12.06, 18:19
                                Nieladnie tak sugerowac niewydolnosc mojego organizmu.. :/
                            • kodeks-karny Re: Biedactwo 07.12.06, 17:44
                              tomas_torquemada napisał:

                              > Pot z czola w trakcie kupczenia?


                              badźmy precyzyjni,
                              podczas
                              handlu wymiennego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka