Dodaj do ulubionych

Nie chodzę do Kościoła

08.12.06, 09:29
i świetnie sie z tym czuję. Nie dlatego,że nie potrzebuje Boga ale dlatego,
że nie potrzebuję Kościoła.
Wierzę ,że jeżeli jest Bóg to nie może byc aż tak małostkowy ,że za to
niechodzenie do Kościoła nie przyjmie mnie do raju ;)
Obserwuj wątek
    • mika74 Re: Nie chodzę do Kościoła 08.12.06, 09:39
      b-beagle napisała:

      > i świetnie sie z tym czuję. Nie dlatego,że nie potrzebuje Boga ale dlatego,
      > że nie potrzebuję Kościoła.
      > Wierzę ,że jeżeli jest Bóg to nie może byc aż tak małostkowy ,że za to
      > niechodzenie do Kościoła nie przyjmie mnie do raju ;)

      Z psychologicznego punktu widzenia sama sobie zaprzeczasz.
      Ktos kto nie bierze narkotyków nie zaklada watków "Jak dobrze nie byc
      narkomanem. Narkotyki nie sa mi do niczego potrzebne". Ktos kto nie chodzi do
      opery nie zaklada watków "Nie chodze do opery. Wydaje mi się,ze dobrze robię".
      Twój watek świadczy o Twoich watpliwosciach i ze masz z tym problem.
      A skad wiesz, co na to Pan Bóg? skad wiesz jaki jest? Przypadkiem nie z
      kościoła???
      • des4 Re: Nie chodzę do Kościoła 08.12.06, 09:47
        To jest obecne tryndy/dżezi/kul szczegolnie wśrod młodych gniewnych
        zbuntowanych. Twierdzą, że wierzą w Boga, ale nie uznają Kościoła. Wychodzi na
        to że sami rozmawiają z Bogiem, a tak po prawdzie wybierają z religii tylko to
        co jest dla nich wygodne, bo pewne zasady, obowiązki i ograniczenia
        pogorszyłyby ich komfort życiowy...
        • marzeka1 Re: Nie chodzę do Kościoła 08.12.06, 09:56
          To się nazywa tkienie w duchowym supermarkecie i wybieranie promocji: ma być tanio i bez kłopotów.Tak fajnie! Do pochówku też księdza nie będziesz potrzebować? Wystarczy mistrz ceremonii (byłąm na takim pohrzebie)?
          • Gość: jdbad Re: Nie chodzę do Kościoła IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.12.06, 20:28
            bardzo w porządku taki pogrzeb!
        • Gość: Monika Re: Nie chodzę do Kościoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 10:39
          i słusznie, ja tez jak się wyprowadzę z chaty to nie będe chodzić bo dla mnie
          to kompletnie stracona godzina, tym bardziej,ze księża ściągają kazania z netu
      • edico Re: Do mika74 - przyznaję Ci rację :)) 08.12.06, 20:55
        mika74 napisała:

        > Z psychologicznego punktu widzenia sama sobie zaprzeczasz.
        > Ktos kto nie bierze narkotyków nie zaklada watków "Jak dobrze nie byc
        > narkomanem. Narkotyki nie sa mi do niczego potrzebne". Ktos kto nie chodzi do
        > opery nie zaklada watków "Nie chodze do opery. Wydaje mi się,ze dobrze robię".
        > Twój watek świadczy o Twoich watpliwosciach i ze masz z tym problem.
        > A skad wiesz, co na to Pan Bóg? skad wiesz jaki jest? Przypadkiem nie z
        > kościoła???

        Gratuluję!!! Szalenie mi się taka interpretacja podoba. Przetłumacz to jeszcze
        wszelkiej maści religiantom, że z psychologicznego punktu widzenia buszowanie w
        internecie odpowiada wartościom chodzenia do kościoła. W moim przekonaniu jest
        to jednak poważne niedowartościowanie internetu z prozaicznego względu - w
        kościołach nie dowie się niczego więcej, czego tam nie chcą by się dowiedzieli i
        nie dowie się niczego, czego sami chcieli by się dowiedzieć. Czyli niczego
        więcej poza swoistą interpretacją podkładki z Izajasza 48:17 - "Ja, Pan, twój
        Bóg, uczę cię tego, co ci wyjdzie na dobre, prowadzę ci drogą, którą masz iść" i
        już :))

        Pozdrawiam nowego forumowego psychoteologa :))
    • Gość: b Re: Nie chodzę do Kościoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 09:44
      I oczywiście poczułaś nieprzymuszoną potrzebę podzielenia się z tym z wszystkimi na forum??? Urzekło mnie twoje wyznanie i jego logika, po prostu urzekło.
      Czego jeszcze nie czujesz potrzeby? Koniecznie podziel się tym z nami, czekamy.
    • onlyoner Re: Nie chodzę do Kościoła 08.12.06, 10:41
      Uczciwa decyzja uczciwego człowieka. Nalezy zająć się tym co ważne a
      zachowywanie pozorów pozostawić wiernym parafianom takim jak ta rodzina:
      wiadomosci.onet.pl/1376616,2677,kioskart.html
      "Za to Robert K. płynnie wyrecytował swoją mowę: to, co się stało, to wielka
      tragedia, do końca życia będzie miał wyrzuty sumienia, w więzieniu się modli. -
      Nie wiem, dlaczego to zrobiłem, naprawdę tego nie chciałem - zakończył. Jego
      matka łkała na głos. I ja pewnie bym się dała ponieść wzruszeniu, gdyby nie
      twarz Roberta K. niewyrażająca niczego poza pewną dozą samozadowolenia (...)

      Kuzyni w Wołominie mieszkają dom w dom. Ich rodzice są skłóceni od lat na tle
      majątkowym, ale obie rodziny należą do tak zwanych porządnych i są głęboko
      wierzące. Dlaczego nie zadziałały hamulce w postaci zasad moralnych wpajanych
      przez rodziców i Kościół, w którym byli ministrantami? Rodzice, a nawet
      nauczycielka, mówili o sprawcach w samych superlatywach. Zbrodnię popełniły dwa
      anioły."
    • Gość: P.S.J. Kogo to dzisiaj obchodzi... IP: *.itpp.pl 08.12.06, 11:17
      ...że c'est, że la, że vie...
      • Gość: leon Re: Kogo to dzisiaj obchodzi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 12:16
        >A skad wiesz, co na to Pan Bóg? skad wiesz jaki jest? Przypadkiem nie z
        kościoła???<
        A skąd Ty wiesz jaki jest Bóg, pewnie z kościoła ? Skąd pewność że kościół ma
        wiedzę na ten temat ? Czy na świecie istnieje tylko jedna religia ? Dlaczego
        wyznajesz katolicyzm - z wyboru ? Zapewne tylko dlatego że zostałaś wychowana
        przez katolickich rodziców w katolickim kraju, co wcale nie oznacza że kosciół
        ma monopol na wiedzę o Bogu (żeby było jasne - uważam się za agnostyka, nie
        uważam aby ktokolwiek miał wiedzę na ten temat). Jeśli komuś potrzebna jest
        obrzędowość i ceremonializm to proszę bardzo, ale są ludzie którzy jakoś nie
        potrafią połaczyć obrazu wspaniałego Stwórcy i Architekta (o ile istnieje) z
        bożkiem wymagajacym palenia kadzidełek, światełek, oprawiania w złoto i innych
        cudów niewidów.
        • mika74 Re: Kogo to dzisiaj obchodzi... 08.12.06, 12:45
          A skad wiesz, co na to Pan Bóg? skad wiesz jaki jest? Przypadkiem nie z
          kościoła???<
          A skąd Ty wiesz jaki jest Bóg, pewnie z kościoła ? Skąd pewność że kościół ma
          wiedzę na ten temat ? Czy na świecie istnieje tylko jedna religia ? Dlaczego
          wyznajesz katolicyzm - z wyboru ? Zapewne tylko dlatego że zostałaś wychowana
          przez katolickich rodziców w katolickim kraju, co wcale nie oznacza że kosciół
          ma monopol na wiedzę o Bogu (żeby było jasne - uważam się za agnostyka, nie
          uważam aby ktokolwiek miał wiedzę na ten temat). Jeśli komuś potrzebna jest
          obrzędowość i ceremonializm to proszę bardzo, ale są ludzie którzy jakoś nie
          potrafią połaczyć obrazu wspaniałego Stwórcy i Architekta (o ile istnieje) z
          bożkiem wymagajacym palenia kadzidełek, światełek, oprawiania w złoto i innych
          cudów niewidów

          Nie rozumiem skad takie Twoje wnioski?? Pytam autorke watku skad wie jaki jest
          Bóg i ze nie sa Mu potrzebne żadne znaki naszej wiary i miłosci.
          czy w małzenstwie nie wanze sa czynnosci, rozmowy ,rytuały? Niewazne jest
          wpsólne obchodzenie świat, rozmowy, kwiaty dla zony, pamietanie o imieninach,
          wspólne wypady do kina, przygotowywanie posilków? A moze po prostu wystracza
          tylko slowa "kocham Cię " i wszystko załatwione?
          Znaki, czynnosci, rytuały nie sa potrzebne katolikom. One sa potrzebne ludziom-
          wszystkim. Celabracja, ochodzenie świat itd.-uwewnetrznianie swoich pogladów i
          uczuc, celebracja swojego wyznania,pewne widoczne znaki i czynnosci- taka jest
          natura kazdego człowieka. Kłóc się z psychologia jesli chcesz.
          Nigdzie nie napisałam,ze Kościół ma monopol na Boga. Tak nie uwaza nawet sam
          Kosciól. Nie napisałam tez ,ze jestem z rodziny katolickiej-wprost przeciwnie-
          jestem z rodziny odwiecznie wojujacej z religijnoscią.
          A Boga mozesz poznac najlepiej w modlitwie i w zyciu, swoim i cudzym ,jesli
          wyluzujesz ze swoimi bezpodstawnymi uprzedzeniami
          jeszcze jedne facet ,ktory buduje rzeczywistosc na własnych uprzedzeniach i
          urojeniach. Wyluzuj, moze Twoje poglady sa tylko Twoje i nie maja zadnego
          potwierdzenia w rzeczywistosci. Ty tez szukasz usprawiedliwienia dla siebie?
          • Gość: karbat Re: Uczciwosc katolika IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 13:46
            chodza do kosciola i praktykuja swa wiare na koszt tych co nie wierza ,
            czyz moze byc wieksza obluda i zaklamanie ?
            Kosciol jest poteznie dotowany z Budzetu za kase podatnika ,kazdego ,
            niewiezacego tez .
            .............................................katolik sie modli za cudza kase :o
            • Gość: mundra Re: Uczciwosc katolika IP: *.chello.pl 08.12.06, 14:04
              Gość portalu: karbat napisał(a):

              > .............................................katolik sie modli za cudza kase :o

              No coś ty, jeżeli już to o cudzą kasę. Powiedz tylko, czy warto się pomodlić o
              Twoją? Bo może tam pustki totalne...
          • lupus76 Re: Kogo to dzisiaj obchodzi... 08.12.06, 14:12
            mika74 napisała:

            > A skad wiesz, co na to Pan Bóg? skad wiesz jaki jest? Przypadkiem nie z
            > kościoła???<
            > A skąd Ty wiesz jaki jest Bóg, pewnie z kościoła ? Skąd pewność że kościół ma
            > wiedzę na ten temat ? Czy na świecie istnieje tylko jedna religia ? Dlaczego
            > wyznajesz katolicyzm - z wyboru ? Zapewne tylko dlatego że zostałaś wychowana
            > przez katolickich rodziców w katolickim kraju, co wcale nie oznacza że
            kosciół
            > ma monopol na wiedzę o Bogu (żeby było jasne - uważam się za agnostyka, nie
            > uważam aby ktokolwiek miał wiedzę na ten temat). Jeśli komuś potrzebna jest
            > obrzędowość i ceremonializm to proszę bardzo, ale są ludzie którzy jakoś nie
            > potrafią połaczyć obrazu wspaniałego Stwórcy i Architekta (o ile istnieje) z
            > bożkiem wymagajacym palenia kadzidełek, światełek, oprawiania w złoto i
            innych
            > cudów niewidów
            >
            > Nie rozumiem skad takie Twoje wnioski?? Pytam autorke watku skad wie jaki
            jest
            > Bóg i ze nie sa Mu potrzebne żadne znaki naszej wiary i miłosci.
            > czy w małzenstwie nie wanze sa czynnosci,

            A czy mażeństwo samo w sobie nie jest rytuałem??? Po co on komu??? Nie lepiej
            żyć w związku partnerskim??

            rozmowy ,rytuały? Niewazne jest
            > wpsólne obchodzenie świat, rozmowy, kwiaty dla zony, pamietanie o imieninach,
            > wspólne wypady do kina, przygotowywanie posilków? A moze po prostu wystracza
            > tylko slowa "kocham Cię " i wszystko załatwione?

            To raczej pielęgnowanie związku i droga do lepszego poznania się nawzajem.
            Kwiaty, to taki kulturowo uwarunkowany fetysz - charakterystyczny dla
            cywilizacji Zachodu. Celebrąjest np: wigilia. Z tego chętnie bym zrezygnował,
            ale nie chcę robić przykrości rodzince, więc się dusze w tej obrzędowości.

            > Znaki, czynnosci, rytuały nie sa potrzebne katolikom. One sa potrzebne
            ludziom-
            > wszystkim. Celabracja, ochodzenie świat itd.-uwewnetrznianie swoich pogladów
            i
            > uczuc, celebracja swojego wyznania,pewne widoczne znaki i czynnosci- taka
            jest
            > natura kazdego człowieka. Kłóc się z psychologia jesli chcesz.

            Święte słowa chciałoby się rzec. i Kościół bezwzględnie to wykorzystuje. W
            ciągu trwającej ok. 50 minut mszy naliczyłem około 30 socjotechnik wywołujących
            poczucie władzy u celebrującego (czyli księdza). Dodam, ze nie jestem
            specjalista od socjotechnik i [psychomanipulacji - po prostu skończyłem studia
            socjologiczne

            > Nigdzie nie napisałam,ze Kościół ma monopol na Boga. Tak nie uwaza nawet sam
            > Kosciól. Nie napisałam tez ,ze jestem z rodziny katolickiej-wprost przeciwnie-
            > jestem z rodziny odwiecznie wojujacej z religijnoscią.
            > A Boga mozesz poznac najlepiej w modlitwie i w zyciu, swoim i cudzym ,jesli
            > wyluzujesz ze swoimi bezpodstawnymi uprzedzeniami
            > jeszcze jedne facet ,ktory buduje rzeczywistosc na własnych uprzedzeniach i
            > urojeniach. Wyluzuj, moze Twoje poglady sa tylko Twoje i nie maja zadnego
            > potwierdzenia w rzeczywistosci. Ty tez szukasz usprawiedliwienia dla siebie?
            Tobie też życzę dystansu i więcej życzliwości wobec interlokutorów.
            Życzę miłego dnia.
            P.S.
            Moze ktość jest w stanie przeprowadzić dowód na isnienie/nie istnienie Boga.
            Dodam, że zależy mi na dowodzie nie bedącym tautologią :)
            • karbat Re: Kogo to dzisiaj obchodzi... 08.12.06, 15:16
              lupus76 napisał:

              > To raczej pielęgnowanie związku i droga do lepszego poznania się nawzajem.
              > Kwiaty, to taki kulturowo uwarunkowany fetysz - charakterystyczny dla
              > cywilizacji Zachodu. Celebrąjest np: wigilia. Z tego chętnie bym zrezygnował,
              > ale nie chcę robić przykrości rodzince, więc się dusze w tej obrzędowości.

              obrzadowosc ?? ,spotkales sie z rodzina i jest super,
              reszta to pierdoly i troche komercji

              > Święte słowa chciałoby się rzec. i Kościół bezwzględnie to wykorzystuje. W
              > ciągu trwającej ok. 50 minut mszy naliczyłem około 30 socjotechnik
              wywołujących poczucie władzy u celebrującego (czyli księdza). Dodam, ze nie
              jestem specjalista od socjotechnik i [psychomanipulacji - po prostu skończyłem
              studia socjologiczne

              czlowiekowi trzeba uzmyslowic ,ze jest grzesznikiem !!
              robi sie to dzieciom (pranie mozgu ) osmoio-dziewiecioletnim ,SKANDAL !!
              Dziecko nie wie co to grzech !(za to doskonale wie kiedy robi zle a kiedy
              dobrze )

              uzmyslawiajac dzieciom grzech ,podparty lista zakazow ,- tak robi sie
              grzesznikow
              Najpierw trzeba z czlowieka zrobic grzesznika aby mozna bylo go pozniej
              rozgrzeszyc ,rubel musi sie toczyc !
              >

              > Moze ktość jest w stanie przeprowadzić dowód na isnienie/nie istnienie Boga.
              > Dodam, że zależy mi na dowodzie nie bedącym tautologią :)

              Bog, jest kregowcem, w postaci gazowej

              pzdr



          • onlyoner Re: Kogo to dzisiaj obchodzi... 08.12.06, 20:27
            mika74 napisała:
            > czy w małzenstwie nie wanze sa czynnosci, rozmowy ,rytuały? Niewazne jest
            > wpsólne obchodzenie świat, rozmowy, kwiaty dla zony, pamietanie o imieninach,
            > wspólne wypady do kina, przygotowywanie posilków? A moze po prostu wystracza
            > tylko slowa "kocham Cię " i wszystko załatwione?

            Myślę że nie wystarcza. Równie ważne są wzajemne prawa i obowiązki - napisz więc
            jakie prawa ma człowiek względem Boga i jakie Bóg ma obowiązki wobec człowieka.
          • edico Re: mika74 - wal na odlew, idę z pomocą :)) 08.12.06, 21:34
            Wiem, bo "Bóg stworzył człowieka na swój "obraz i podobieństwo", a jednym z
            przymiotów samego Boga jest swoboda wyboru".
            (Księga Rodzaju 1:26)

            Mając więc tę świadomość, z góry już wiem, że "że nie człowiek wyznacza swą
            drogę, i nie w jego mocy leży kierować swoimi krokami, gdy idzie" - :))
            (Księga Jeremiasza 10:24)

            Chociaż z drugiej strony sam Jezus nazwał szatana "władcą tego świata",
            (Jan 12:31, Łukasz 4:6)
            ale i to jest możliwe, bo Bóg wszystko może :))
            (Księga Rodzaju 3:6)
    • Gość: lewy Re: Nie chodzę do Kościoła IP: 80.51.225.* 08.12.06, 15:43
      a co mnie obchodzi, czy ty chodzisz do kościoła czy nie i jak się z tym czujesz
      co mnie obchodzi, gdzie ty w ogóle chodzisz
    • Gość: :( Nie chodzę do Muzeum. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 15:46
      Mój post jest tak samo głupi jak załozyciela/cielki wątku. Co to kogo obchodzi..
      Attention whores..
      • marzeka1 W ogóle nigdzie nie chodzę n/t 08.12.06, 16:47
        • Gość: P.S.J. Nie będzie kościoła, nie będzie muzeum... IP: *.itpp.pl 08.12.06, 16:49
          ... nie będzie łachmactwa. Niczego nie będzie!
    • Gość: Pawel Re: Nie chodzę do Kościoła IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.12.06, 17:15
      Bog jest wszedzie i mozesz rozmawiac z Nim w kazdym miejscu. Kosciol jest
      pewnym symbolem, ale jest rowniez miejscem spotkania ludzi ktorzy mysla i czuja
      podobnie jak Ty.Jesli wierzysz w Boga i go kochasz to Bog to widzi i napewno
      Cie nie odrzuci. Pozostaje jedynie kwestia przyjmowania Boga do siebie w
      postaci Komunii sw.
      • Gość: jdbad Re: Nie chodzę do Kościoła IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.12.06, 20:32
        o rany!
        • Gość: Pawel Re: Nie chodzę do Kościoła IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.12.06, 21:39
          Mam nadzieje ze cie nie przerazilem.
      • karbat Re: Nie chodzę do Kościoła 08.12.06, 20:38
        Gość portalu: Pawel napisał(a):

        > Bog jest wszedzie i mozesz rozmawiac z Nim w kazdym miejscu. Kosciol jest
        > pewnym symbolem, ale jest rowniez miejscem spotkania ludzi ktorzy mysla i
        czuja podobnie jak Ty.Jesli wierzysz w Boga i go kochasz to Bog to widzi i
        napewno Cie nie odrzuci.

        niezupelnie ,zapoznaj sie z dogmatami kosciola katolikow
        zbawienie i zycie wieczne moze nastapic tylko POPRZEZ kosciol katolicki
        Prawoslawni, anglikanie nie maja szans ,nie mowie o wyznawcach innej wiary :o
        wedlug tego dogmatu
      • onlyoner Re: Nie chodzę do Kościoła 08.12.06, 20:58
        > Kosciol jest pewnym symbolem, ale jest rowniez miejscem spotkania ludzi ktorzy
        > mysla i czuja podobnie jak Ty

        Obawiam się że ludzie "chodzący do kościoła" myślą i czują trochę inaczej niż ci
        którzy zdecydowali się zaniechać tych praktyk...
        • Gość: Pawel Re: Nie chodzę do Kościoła IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.12.06, 21:37
          Kazdy mysli i czuje inaczej nawet wsrod tych ktorzy chodza regularnie do
          Kosciola. Ja chodze czasami i jest OK. W moim Kosciele ludzie po mszy spotykaja
          sie na kawie i ciastkach, rozmawiaja. Mamy duza, piekna sale na dole Kosciola z
          super profesjonalana kuchnia. Tak ze Kosciol u mnie to wiecej niz msza sw. Jest
          fajnie. Mysle, ze wszedzie tak powinno byc. Ludzie maja okazje sie poznac.
          • woda.woda Ile osób liczy Twoja parafia? 08.12.06, 21:53
    • iberia30 Re: Nie chodzę do Kościoła 08.12.06, 21:12
      mam podobnie.
      W kosciele bywam raz w roku i nie podczas BN ani Wielkiej Nocy.
      Czesto jak jestem gdzies w nowym miejscu to odwiedzam koscioly w celu nie tylko
      czysto turystycznym, wtedy po prostu mam potrzebe aby tam isc i sie pomodlic.
    • perry.o.parsons Re: Nie chodzę do Kościoła 08.12.06, 21:33
      A czy ktoś Cię tam kijem zapędzał, że aż musisz nam radośnie obwieścić swój
      gó..arski bunt i sprzeciw?
      • karbat Re: Nie chodzę do Kościoła 08.12.06, 21:43
        jak bylem maly chodzilem i zawsze sie dziwilem ,w poblizu oltarza wmurowane
        plyty ,nagrobki czy tez tablice pamiatkowe bogaczy , w polu za kosciolem reszta
        bidoty i choloty
        im ktos mial wiecej kasy tym jest blizej oltarza ,Boga :o

    • Gość: m BÓG twoim sługą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 21:55
      > Wierzę ,że jeżeli jest Bóg to nie może byc aż tak małostkowy ,że za to
      > niechodzenie do Kościoła nie przyjmie mnie do raju ;)

      A może będzie bardzie drobiazgowy?

      > i świetnie sie z tym czuję. Nie dlatego,że nie potrzebuje Boga
      Stworzyłem sobie własnego na swóje potrzeby
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka