Dodaj do ulubionych

Lewicowiec.

10.12.06, 21:10
O lewicowcach można by całymi dniami pisać. Zajmę się więc tylko jedną
sprawą. Lewicowiec zawsze jest pełen frazesów i dyrdymałów o kobietach, ich
ciężkiej doli czy wykorzystywaniu przez mężczyzn. A w praktyce?

Jeśli lewicowiec jest wykształcony, wtedy klepie jak prof Iwanicki kobiety po
tyłkach.
Jeśli lewicowiec jest prostym człowiekiem, wtedy swoim lewicowo-chłopskim
żargonem, jak poseł Łyżwiński mówi daj dupy, bo jak nie, to za biurko nie
wejdziesz.
Ale najwięcej mówi sytuacja, kiedy lewicowiec jest przekonany, że nikt go nie
obserwuje i jego zachowanie pozostanie na zawsze tajemnicą, np gdy znajdzie
się gdzieś na placówce w Afryce. Wtedy zamawia sobie dziwki i kiedy już mu
się znudzą każe im za pieniądze pieprzyć się z psami. Zapłacić za spektakl
już mu się nie chce.
www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=2249
Obserwuj wątek
    • alexanderson Re: Lewicowiec. 10.12.06, 22:02
      I dlatego tzw. lewicowcy nie różnią się od tzw. prawicowców.
      • 33qq Re: Lewicowiec. 10.12.06, 22:06
        i tzw. centrowców
      • tomas_torquemada Re: Lewicowiec. 10.12.06, 23:13
        No patrz.. uwazam sie za prawicowca a nie robie zdej z w/w rzecz :/ ani nikt z
        mojego otoczenia :(
        • alexanderson Re: Lewicowiec. 15.12.06, 18:30
          No co Ty? A ja uważam się za lewicowca i też nie robię żadnej z wymienionych
          rzeczy, ani nikt z moich znajomych.
    • xs550 Re: Lewicowiec. 11.12.06, 02:14
      Lewicowcy lewicowcami ale jeszcze nigdy nie widzialem inteligentnego prawicowca...
      • prawicowiec2 Re: Lewicowiec. 11.12.06, 08:26
        > Lewicowcy lewicowcami ale jeszcze nigdy nie widzialem inteligentnego
        prawicowca

        Otwórz oczy :)
      • hymen Re: Lewicowiec. 11.12.06, 08:50
        xs550 napisał:

        > Lewicowcy lewicowcami ale jeszcze nigdy nie widzialem inteligentnego
        prawicowca

        Inteligentny lewicowiec zawsze, niezależnie od okoliczności powie, to nie ja,
        winna jest prawica.
    • llukiz Re: Lewicowiec. 11.12.06, 09:40
      Jeśli lewicowcem jest kobieta, to za wszelką cenę chce zagnać wszystkie kobiety
      do kieratu, do roboty. Pragnie też pozbawić kobiety szacunku w oczach mężczyzn i
      odebrać im wszelkie przywilej kulturowe.
      • xtrin Re: Lewicowiec. 14.12.06, 20:52
        > Pragnie też pozbawić kobiety szacunku w oczach mężczyzn
        > i odebrać im wszelkie przywilej kulturowe.

        Przywilej gotowania, sprzątania i prania? Czy może przywilej nadający jej rolę
        "matki i żony", dzięki czemu oszczędza się biedaczce dylematów? A może chodzi o
        przywilej przepuszczania w drzwiach?
    • hymen Lewicowiec nigdy nie przyna sie do swoich. 14.12.06, 20:42
      Zawsze bedzie twierdzil, ze to nie my. Nie tak dawno cos podobnego napisalem w
      tym watku i prosze. O to okazuje sie, ze gen Jaruzelski to nie lewica!!

      www.lewica.pl/?id=12418
      Pomijając już fakt że powrót do PRLu to jedna z większych utopii, wystarczy
      przyjrzeć się czym było to państwo aby zobaczyć że wcale nie miało ono tak
      wiele wspólnego z ideałami lewicy. Miało ono swoje plusy w postaci o wiele
      lepszych zabezpieczeń socjalnych czy pewności pracy, ale przesłaniały je bardzo
      liczne wady. Przede wszystkim lewicowa wizja gospodarki powinna opierać się na
      uspołecznieniu środków produkcji. W PRLu z niczym takim nie mieliśmy do
      czynienia.

      ===========
      Radze przeczytac calosc, zeby miec wyobrazenie o sposobie myslenia lewicy!
      • tomas_torquemada Re: Lewicowiec nigdy nie przyna sie do swoich. 14.12.06, 20:59
        hymen napisał:

        > liczne wady. Przede wszystkim lewicowa wizja gospodarki powinna opierać się na
        > uspołecznieniu środków produkcji.

        Narazie jeszcze nie bede sie smial.. ale powiedz mi prosze co przez to rozumiesz?
        • hymen Re: Lewicowiec nigdy nie przyna sie do swoich. 14.12.06, 21:02
          tomas_torquemada napisał:

          > hymen napisał:
          >
          > > liczne wady. Przede wszystkim lewicowa wizja gospodarki powinna opierać s
          > ię na
          > > uspołecznieniu środków produkcji.
          >
          > Narazie jeszcze nie bede sie smial.. ale powiedz mi prosze co przez to
          rozumies
          > z?

          Ha, nie moge. Smiech mi nie pozwala ;))))
          • tomas_torquemada Re: Lewicowiec nigdy nie przyna sie do swoich. 14.12.06, 21:04
            Oszzz Ty!
    • woda.woda Re: Lewicowiec. 14.12.06, 20:44
      > O lewicowcach można by całymi dniami pisać.

      Można. Ale trzeba miec o tym jakies pojęcie. Jak sie nie ma - lepiej nie pisać.
      • hymen Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:00
        woda.woda napisała:

        > > O lewicowcach można by całymi dniami pisać.
        >
        > Można. Ale trzeba miec o tym jakies pojęcie. Jak sie nie ma - lepiej nie
        pisać.

        Zgadzam sie w 100%. Chyba przytoczny chwile wczesniej artykul jest autorstwa
        czlowieka, ktory doskonale wie czym jest lewica?!?!?!?!?
        • woda.woda Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:03
          Nie wymagaj ode mnie, żebym to czytała!
          • hymen Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:10
            woda.woda napisała:

            > Nie wymagaj ode mnie, żebym to czytała!

            Ale dlaczego? Ja wlasnie czytam i opieram sie na opiniach ludzi, ktorzy
            jednoznacznie okreslaja sie jako lewica (NIE, portal lewicy). Sadzisz, ze to
            zla metoda?
            • woda.woda Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:13
              Pewnie dobra. Może się przemogę.
            • Gość: jdbad Re: Lewicowiec. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.12.06, 21:14
              i wyciągasz pokrętne wnioski.
              • hymen Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:20
                Gość portalu: jdbad napisał(a):

                > i wyciągasz pokrętne wnioski.

                A konkretnie? Pewnie wymyslilem sobie, ze Jaruzelski to nie lewicowiec
                • Gość: jdbad Re: Lewicowiec. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.12.06, 21:24
                  Ty chyba sam nie przeczytaleś tego artykułu, który zamieściłeś. Lewicowcem nie
                  jest ten, który sie za niego podaje, ale który swe poglądy wciela w życie.
                  • hymen Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:26
                    Gość portalu: jdbad napisał(a):

                    > Ty chyba sam nie przeczytaleś tego artykułu, który zamieściłeś. Lewicowcem
                    nie
                    > jest ten, który sie za niego podaje, ale który swe poglądy wciela w życie.

                    Tak jakby Jaruzelski nie wcielal swoich pogladow w zycie.
                    • woda.woda Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:27
                      A jakie on miał poglądy? Wiesz może?
                      • hymen Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:29
                        woda.woda napisała:

                        > A jakie on miał poglądy? Wiesz może?

                        Mozna sobie o tym poczytac. Byl i jest symbolem PRL.
                        • woda.woda Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:33

                          > Mozna sobie o tym poczytac.

                          Gdzie?
                          • hymen Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:38
                            Czytajac jego biografie, szukajac jego wypowiedzi dla prasy wspolczesnej lub
                            tej PRLowskie czy wreszcie czytajac jego ksiazke o stanie wojennym. Napisal tez
                            kilak innych ksiazek.
                        • Gość: jdbad Re: Lewicowiec. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.12.06, 21:33
                          Ale to nie znaczy,że jest lewicowcem, bo PRL nie miał aż tak wiele wspólnego z
                          lewicą.Tą prawdziwą.
                          • hymen Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:40
                            Gość portalu: jdbad napisał(a):

                            > Ale to nie znaczy,że jest lewicowcem, bo PRL nie miał aż tak wiele wspólnego
                            z
                            > lewicą.Tą prawdziwą.

                            A to lewice dzielimy na ta prawdziwa i ta nieprawdziwa? Wedlug jakiego klucza??
                            Ten, ktory nam sie nie podoba, out?
                            • jdbad Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:41
                              Nie, albo się ma poglądy lewicowe, albo tylko się tak twierdzi.
                              • hymen Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:47
                                To ja Ci powiem, ze Jaruzelski byl ideowcem, ktory opieral sie na ideach
                                marksizmu i nigdy tego sie nie wyparl. Wierzyl w to co robi i wierzyl, ze jest
                                to sluszne, wlacznie z wprowadzeniem stanu wojennego. To nie on wypiera sie
                                lewicy, to lewica wypiera sie teraz jego!
                                • jdbad Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:48
                                  To ja Ci odpowiem, że trzeba przeczytac Kapitał i porównac ztym jak postępowaL
                                  Jaruzelski. A po drugie zapomniałeś o leninizmie.
                                  • hymen Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:52
                                    jdbad napisała:

                                    > To ja Ci odpowiem, że trzeba przeczytac Kapitał i porównac ztym jak
                                    postępowaL
                                    > Jaruzelski. A po drugie zapomniałeś o leninizmie.

                                    A kto napisal, ze trzeba byc wiernym jak pies Marksowi, zeby zostac prawdziwym
                                    lewicowcem?
                                    • jdbad Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:54
                                      Nikt tak nie napisał, a na pewno nie ja. przeczytaj mój post jeszcze raz.
                                      • hymen Re: Lewicowiec. 14.12.06, 21:59
                                        Przeczytalem. Odniosles sie do kapitalu i stwierdziles brak leninizmu w mojej
                                        wypowiedzi. Nie zmienia to ani o jote trafnosci mojej odpowiedzi. Ani PRL, ani
                                        poglady Jaruzelskiego nie byly w pelni zgodne z marksizmem czy leninizmem. Nie
                                        oznacza to, ze nie byly lewicowe.
                                        • Gość: jdbad Re: Lewicowiec. IP: 89.161.16.* 15.12.06, 16:51
                                          Lewicowa tradycja w Polsce to nie związki z Rosją Radziecką / nie tylko/ .
                                          Należy sięgacc głębiej: dorobek socjalny drugiej RP, PPS/ w tym, J. Piłsudski/,
                                          rząd lubelski z 1918 roku, że nie wspomnę już o 19 wieku. Powtarzam: nie ten ma
                                          poglądy lewicowe, który tylko tak twierdzi, ale ten kto postępuje zgodnie z
                                          zasadami.
                                          Jaruzelski i jemu podobnie byli po prostu ludźmi władzy i niczym nie różnią się
                                          od Aleksandra macedońskiego, Napoleona, Stalina w dażeniu do jej- władzy-
                                          zdobycia. Nadmieniam też, że jestem kobietą.
                                          • hymen Re: Lewicowiec. 16.12.06, 14:36
                                            Gość portalu: jdbad napisał(a):

                                            > Lewicowa tradycja w Polsce to nie związki z Rosją Radziecką / nie tylko/ .

                                            To w nawiasie wszystko wyjasnia. Zarowno ten przedwojenny ruch komunistyczny a
                                            juz podczas wojny wszystkie organizacje, ktore mozna przypisac lewicy swoje
                                            nadzieje zwiazaly ze wschodem.

                                            > Należy sięgacc głębiej: dorobek socjalny drugiej RP, PPS/ w tym, J.
                                            Piłsudski/,
                                            >
                                            > rząd lubelski z 1918 roku, że nie wspomnę już o 19 wieku.

                                            Jedno nie przeczy drugiemu. Nie zmienia lewicowosci fakt, ze PPR spacyfikowala
                                            przedwojennych socjalistow.

                                            > Powtarzam: nie ten ma
                                            >
                                            > poglądy lewicowe, który tylko tak twierdzi, ale ten kto postępuje zgodnie z
                                            > zasadami.
                                            > Jaruzelski i jemu podobnie byli po prostu ludźmi władzy i niczym nie różnią
                                            się
                                            >
                                            > od Aleksandra macedońskiego, Napoleona, Stalina w dażeniu do jej- władzy-
                                            > zdobycia. Nadmieniam też, że jestem kobietą.

                                            Aleksander a pewnie i Napoleon to postacie, wobec ktorych pojecie lewicowosci
                                            raczej ciezko odnosic. Kazda lewica, ktora dojdzie do wladzy, bedzie
                                            jednoczesnie ludzmi wladzy. Niech chcesz mi chyba wmowic, ze lewica nie dazy do
                                            wladzy. Czy SLD lub Unia Lewicy postepuje i bedzie postepowac zgodnie z zasadmi
                                            (jakimi?)? Zasady tez sie zmieniaja.

                                            ps
                                            przepraszam, z nicku dosc trudno rozpoznac, czy rozmawia sie z kobieta ;))
                                            • jdbad Re: Lewicowiec. 16.12.06, 16:02
                                              Albo rozmawimy o lewicy, albo o komunizmie. Przed wojną PPS nie miał z tym
                                              drugim nic wspólnego.
                                              Pisząc o ludziach władzy miałam na myśli sytuację, w której bez względu na
                                              poglądy pewne osoby dążą do jej zdobycia, stąd takie przykłady.
                                              Nie twierdzę wcale,że obecne partie lewicowe nie dążą do przejęcia władzy. To
                                              byłoby co najmniej dziwne, bo jak wiadomo tego typu dążenie jest dla niektórych
                                              normą.Zwłaszcza, gdy nie godzą się na to co proponuje im władza u steru / nie
                                              mam na myśli tylko Polski/. tak jest zawsze.
                                              Nie godzę się natomiast na obrażanie wszystkichtych, którzy mają poglądy
                                              lewicowe, tylko dlatego, że w Polsce było tak jak było./ powojennej Polsce/
                                              • hymen Re: Lewicowiec. 16.12.06, 19:56
                                                jdbad napisała:


                                                > Nie godzę się natomiast na obrażanie wszystkichtych, którzy mają poglądy
                                                > lewicowe, tylko dlatego, że w Polsce było tak jak było./ powojennej Polsce/

                                                Tu nie chodzi o obrazanie. Stwierdzenie, ze general jaruzelski nalezy do
                                                lewicy, czy ma poglady lewicowe nie jest obrazliwe. O wiele bardziej obrazliwy
                                                jest dla lewicy ten artykul, w ktorym autor chce sie walic w piers, pod
                                                warunkiem, ze to nie bedzie jego piers. Prawica czy chrzescijanstwo tez maja
                                                swoje nienajasniejsze karty, czasem wrecz czarne.
                                                • Gość: jdbad Re: Lewicowiec. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.12.06, 20:13
                                                  No dobrze, na takie podsumowanie mogę się ostatecznie zgodzic, ale należy
                                                  najpierw sprawdzic prawdziwe korzenie autora artykulu.
                                                  • hymen Re: Lewicowiec. 16.12.06, 20:19
                                                    Wystarczy chyba, ze artylul zamieszczono na stronach lewicy i wielu mlodych
                                                    przedstawicieli lewicy sie z nim utozsamia.
                                                  • Gość: jdbad Re: Lewicowiec. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 17.12.06, 09:42
                                                    Przejrzałam sobie stopkę redakcyjną i nie zauważyłam, aby ci ludzie mieli w
                                                    przeszłości coś wspólnego z generałem Jaruzelskim. Chyba mogą krytykowac kogoś
                                                    z czyimi poglądami się nie zgadzają i to nie powinno nikomu przeszkadzac?
                                                  • hymen Re: Lewicowiec. 17.12.06, 21:19
                                                    Gość portalu: jdbad napisał(a):

                                                    > Przejrzałam sobie stopkę redakcyjną i nie zauważyłam, aby ci ludzie mieli w
                                                    > przeszłości coś wspólnego z generałem Jaruzelskim. Chyba mogą krytykowac
                                                    kogoś
                                                    > z czyimi poglądami się nie zgadzają i to nie powinno nikomu przeszkadzac?

                                                    Mogą, jak najbardziej. Nie mogą natomiast twierdzić, że lewica to jest
                                                    wyłącznie to, co oni prezentują.
                                                  • Gość: jdbad Re: Lewicowiec. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 17.12.06, 21:23
                                                    Oni nie twierdzą. Oni sie nie utożsamiają z czymś co tak naprawde nigdy
                                                    lewicowe nie było.
                                                  • hymen Re: Lewicowiec. 17.12.06, 21:31
                                                    Gość portalu: jdbad napisał(a):

                                                    > Oni nie twierdzą. Oni sie nie utożsamiają z czymś co tak naprawde nigdy
                                                    > lewicowe nie było.

                                                    Nie mają racji. Chyba, że przyjmiemy, iż marksizm nie jest lewicowy. Nie muszą
                                                    się z nim utożsamiać.
                                                  • jdbad Re: Lewicowiec. 17.12.06, 21:37
                                                    Ale kto nie ma racji według Cibie, bo już sie gubię?
                                                  • hymen Re: Lewicowiec. 18.12.06, 08:55
                                                    jdbad napisała:

                                                    > Ale kto nie ma racji według Cibie, bo już sie gubię?

                                                    Gubię? ;)) Nie mają racji młodzi lewicowcy, którzy utożsamiają się z tezami
                                                    Piotra Ciszewskiego. Nie mają racji, że Jaruzelski sprzeniewierzył się ideom
                                                    lewicy, mają rację, gdy potępiają Jaruzelskiego.
                                                  • Gość: jdbad Re: Lewicowiec. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 18.12.06, 21:30
                                                    Moim zdaniem mają rację w obu tych kwestiach. vide, moje wcześniejsze uwagi.
    • edico Re: Prawicowiec 17.12.06, 22:25
      Już wie, co komu do domu i zamiast klepać dorosłe kobiety po tyłkach, woli
      religijnie uświadamiać o tych sprawach praktykując na 7-letnich dziewczynkach
      (więcej na ten temat - patrz ks. prałat Michał Moskwa).

      Bardziej dojrzały zawodowo i intelektualnie myśli bardziej odpowiedzialnie i
      perspektywicznie (patrz abp. Paetz).

      Idąc za głosem ojca Kościoła, św. Augustyna (354-430), który w trosce o
      moralność, nawoływał:
      "Jeśli zniesiecie publiczne kobiety, to sprowadzicie bezwstyd powszechny!"
      Z racji własnej przeszłości, św. Augustyn wiedział dobrze co mówi...
      zgodnie ze stosowną retoryką kościelną i na to znalazła się rada.

      Otóż niejaki Joaquin Navarro Valls rzecznik Watykanu potwierdził, że Watykan wie
      o problemie
      seksualnego wykorzystywania sióstr zakonnych przez niektórych księży i
      mijsonarzy. Oświadczenie rzecznika mówi, że Stolica Apostolska "bada problem" w
      porozumieniu z biskupami oraz przełożonymi męskich i żeńskich zakonów oraz
      że "jest on ograniczony do jednej strefy geograficznej". Choć tego nie
      sprecyzowano wiadomo, że rzecz dotyczy zwłaszcza misji w Afryce.

      Słowa Navarro Vallsa to odpowiedź Watykanu na raport dokumentujący setki
      gwałtów i przemoc seksualną przełożonych duchownych wobec sióstr zakonnych.
      Obszernie opisał go teraz włoski dziennik "La Repubblica", a wcześniej
      amerykański tygodnik "National Catholic Reporter".

      Raport w styczniu 1995 r. trafił do watykańskiej Kongregacji Życia
      Konsekrowanego. Znalazły się w nim - podpisane imieniem i nazwiskiem -
      doniesienia o nadużyciach seksualnych wobec sióstr zakonnych; najwięcej dotyczy
      misji. Relacje zebrała siostra Maria O'Donohue, koordynująca programy walki z
      AIDS z ramienia Caritasu i agencji Cafod (Katolicki Fundusz Rozwoju
      Zamorskiego). Wśród nich znalazła się np. opowieść o siostrze, którą ksiądz -
      ojciec dziecka - zmusił do aborcji, zmarła w trakcie zabiegu, a ów ksiądz
      celebrował mszę żałobną. W pewnej diecezji 29 sióstr niemal równocześnie zaszło
      w ciążę, a gdy przełożona zwróciła się o interwencję do miejscowego biskupa,
      została zwolniona.

      Inną przełożoną księża poprosili wprost o "użyczenie" mniszek. Siostry są
      postrzegane jako "bezpieczne seksualne partnerki" z uwagi na rosnące
      niebezpieczeństwo zarażenia się AIDS od prostytutek.

      Doniesienia w tych sprawach są często ignorowane przez lokalną hierarchię
      kościelną. Raport, który wymienia 23 kraje (m.in.: Brazylię, Burundi, Kolumbię,
      Indie, Filipiny, Nową Gwineę, ale także Irlandię, Włochy i USA), mówi o
      dostojnikach kościelnych, spowiednikach, przełożonych zakonnych,
      którzy wykorzystują swoją pozycję, by zmuszać zakonnice do świadczenia usług
      seksualnych. Z księżmi współpracują lekarze ze szpitali, do których zawożą oni
      ciężarne zakonnice czy przyjaciółki w celu dokonania aborcji (namawiają je
      również do brania pigułek antykoncepcyjnych).

      W 1998 r. podobny raport przedstawiła Marie McDonald, przełożona Sióstr
      Misjonarek Naszej Pani z Afryki. Jej zdaniem z biegiem lat sytuacja tylko się
      pogarsza, również za sprawą milczenia samego Kościoła.

      Na razie nie ma mowy o tym, jakie kroki może podjąć Kościół, by przeciwdziałać
      zjawisku. Rzecznik Navarro Valls podkreśla, że "poszczególne negatywne
      przypadki nie mogą przesłonić heroicznej wierności Kościołowi ze strony
      większości księży i zakonnic".
      (za ALA)

      Problem, czy:
      > np gdy znajdzie się gdzieś na placówce w Afryce. Wtedy zamawia sobie dziwki i
      > kiedy już mu się znudzą każe im za pieniądze pieprzyć się z psami. Zapłacić
      > za spektakl już mu się nie chce.
      Nie leżał w zainteresowaniach raportu ponieważ ani dziwki ani psy ponoć nie
      posiadają duszy. Chociaż nic nie przeszkadzało Watykanowi na prowadzenie
      własnego burdelu w celu uzyskania dochodów służących rozbudowie własnych włości.

      Sięgnij choć trochę do historii własnego Kościoła, zanim podejmiesz te same
      metody uświęcania środków dla osiągnięcia tak prymitywnych celów.
      • hymen To opis kościelnych 18.12.06, 08:50
        Pomieszało ci się kompletnie.

        edico napisał:

        > Sięgnij choć trochę do historii własnego Kościoła, zanim podejmiesz te same
        > metody uświęcania środków dla osiągnięcia tak prymitywnych celów.


        Sięgnij choć trochę to historii własnego lewactwa, zanim podejmiesz metody...
        Twój Lenin, Polptot, Stalin czy Mao zabawiali się życiem ludzkim na wielką
        skalę. Nie smęć poza tym.
        • edico Re: To opis kościelnych praktyk XXI wieku 18.12.06, 15:08
          Zwróć uwagę na to, że Stalin czy Hitler wychowywani byli nie tylko w duchu
          chrześcijaństwa ale także podnosili swoje umiejętności "misjonarskie" w jedynie
          słusznych szkołach religijnych. Sporządzanie kawioru z oczu ludzkich przez
          Pavelić'a też jakoś nie przeszkadzało w honorowaniu tego ustaszowskiego mordercy
          przez Piusa XII w swoich watykańskich podwojach.

          Zamiast podnosić wrzask o tym, że amerykanie biją murzynów, zapoznaj się z
          tradycjami np. Kościoła katolickiego.

          Na deser mogę polecić Ci znamienitą historię katolickiego ludobójcy misjonarza
          ks. Athanase Seromba odsiadującego dzisiaj 15 lat więzienia za spalenie w swoim
          kościele 2000 wiernych. O wartościach serwowanych przez katolicyzm niech
          świadczy fakt ukrywania tego księdza przed Międzynarodowym Trybunałem
          Sprawiedliwości w zapyziałej parafii pod Watykanem. Rząd Ruandy domaga się już
          oficjalnie wydania dalszych 50 księży skrywanych po klasztorach Wloch, Niemiec i
          Francji.

          Rozumiem, że myślenie może niektórych boleć. Ale tu masz jednoznaczne fakty nie
          wymagające przeżywania tych boleści i to fakty wcale nie z odległej historii.
          • hymen No i co ja mam z tobą zrobić edico???? 18.12.06, 15:22
            edico napisał:

            > Zamiast podnosić wrzask o tym, że amerykanie biją murzynów, zapoznaj się z
            > tradycjami np. Kościoła katolickiego.

            Mam jedynie prośbę, wrzeszcząc na cały głos, że kościół bije murzynów nie
            imputuj mi zachowania, które z wielkim zapałem tu prezentujesz. Nie piszesz o
            tradycjach Kościoła Katolickiego, bo nie jest nią skazywania takiego czy innego
            klechy przez sąd za jakąś zbrodnie. I nie odkrywaj z łaski swojej Ameryki.
            Jeśli chcesz obciążyć kościół zbrodniami Soso, próbuj. Ja uznaję cię jedynie za
            nieszkodliwego wariata.
            • edico Re: Hehehehe 18.12.06, 15:54
              Ze mną? Najlepiej przygotować zgodnie z tradycjami katolickimi stos. Mam
              nadzieję, że od ostatniej takiej ceremonii zdążyłeś trochę chrustu nazbierać ;))

              Natomiast szalenie ciekawy jestem, jak wytłumaczysz ukrycie zbrodniarza Ante
              Pavelić'a przez Piusa XII przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w
              Ameryce Południowej. Czy wiesz, jakim wartościom takie zachowanie hołduje?

              Zarówno Athanase Seromba jak i zakonnice skazane za udział w ludobójstwie czy
              poszukiwanych przez Rząd Ruandy dalszych 50 księży ukrywanych było pod
              patronatem miłościwie panującego Jana Pawła II wznoszonego dzisiaj na ołtarze ;((
              • hymen Re: Hehehehe 18.12.06, 16:26
                edico napisał:

                > Natomiast szalenie ciekawy jestem, jak wytłumaczysz ukrycie zbrodniarza Ante
                > Pavelić'a przez Piusa XII przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w
                > Ameryce Południowej. Czy wiesz, jakim wartościom takie zachowanie hołduje?

                Przede wszystkim nie miałem i nie mam zamiaru go tłumaczyć. Skąd ten pomysł?


                >
                > Zarówno Athanase Seromba jak i zakonnice skazane za udział w ludobójstwie czy
                > poszukiwanych przez Rząd Ruandy dalszych 50 księży ukrywanych było pod
                > patronatem miłościwie panującego Jana Pawła II wznoszonego dzisiaj na
                ołtarze ;
                > ((

                Różnica między Seromba a utrwalaczami komunistycznej władzy jest taka, że
                Seromba nie realizował żadnej idei głoszonej przez JPII podczas, gdy komisarze
                realizowali rewolucujne nakazy płynące bezpośrednio z centrali, niezależnie czy
                to była Azja czy Europa.
                • edico Re: Hehehehe 18.12.06, 16:47
                  hymen napisał:

                  > Różnica między Seromba a utrwalaczami komunistycznej władzy jest taka, że
                  > Seromba nie realizował żadnej idei głoszonej przez JPII...
                  A więc katolicki misjonarz ks. Athanase Seromba i wielu jemu podobnych
                  realizowali własny katolicyzm i za własne pieniądze i Watykan nic absolutnie nie
                  miał z tym nic wspólnego?

                  A może ich ukrywanie po katolickich parafiach i klasztorach ta także jakiś
                  przypadek?

                  Masz więcej wieści o takich katolickich przypadkach, c którymi rzymska centrala
                  nie miała nic wspólnego? :))
                  • edico Katolicki cennik opłat za tortury - wesołych świąt 18.12.06, 18:07
                    Cennik usług został zatwierdzony przez Arcybiskupstwo Kolonii w 1757 r. Pomimo
                    że, wcześniej już Arcybiskupstwo Kolonii przyznało głównemu katu stałe dochody
                    roczne w wysokości osiemdziesięciu reichstalarów i dwudziestu alb oraz
                    dwudziestu małdratów ziarna i czterech fur drewna, okazało się, te w trakcie
                    wykonywania egzekucji i innych czynności z nimi związanych, a także już po ich
                    wykonaniu, pojawia się tyle nieuzasadnionych i wygórowanych żądań zwrotu jakoby
                    poniesionych dodatkowych kosztów, że stało się to poważnym obciążeniem dla
                    Najwyższego Sądu Arcybiskupa Elektora. Z tej też przyczyny, aby położyć kres
                    owym żądaniom, arcybiskupstwo zmuszone jest wydać następujące rozporządzenie, na
                    mocy którego dla każdej czynności kata ustala się należne wynagrodzenie, którego
                    wysokość podana jest poniżej:

                    CENNIK (ceny w reichstalarach i albach)
                    1. Za rozrywanie na ćwierci czterema końmi 5 rt 26 a
                    2. Za ćwiartowanie 4 rt
                    3. Za sznur niezbędny do tego celu 1 rt
                    4. Za rozwieszenie onych ćwierci w czterech rogach rynku. włączając w to cenę
                    sznura, gwoździ i transportu 5 rt 26 a
                    5. Za ścięcie i spalenie na stosie, wraz z wszelkimi kosztami 5 rt 26 a
                    6. Za sznur niezbędny do tego celu oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 rt
                    7. Za uduszenie i spalenie na stosie 4 rt
                    8. Za sznur niezbędny do tego celu oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 rt
                    9. Za spalenie żywcem 4 rt
                    10. Za sznur oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 rt
                    11. Za łamanie kołem żywcem 4 rt
                    12. Za sznur i łańcuchy niezbędne do tego celu 2 rt
                    13. Za zdjęcie ciała przytwierdzonego do koła 2 rt 52 a
                    14. Za samo ścięcie 2 rt 52 a
                    15. Za sznur niezbędny do tego celu oraz za chustę do przykrycia twarzy 1 rt
                    16. Za wykopanie dołu i złożenie w nim ciała 1 rt 26 a
                    17. Za ścięcie i rozpięcie ciała na kole 4 rt
                    18. Za sznur i łańcuchy niezbędne do tego, a także za chustę 2 rt
                    19. Za odrąbanie ręki lub kilku palców i ścięcie; łącznie 3 rt 26 a
                    20. Za dodatkowe przy tym piętnowanie rozpalonym żelazem 1 rt 26 a
                    21. Za niezbędne do tego sznur i chustę 1 rt 26 a
                    22. Za ścięcie i zatknięcie głowy na palu 3 rt 26 a
                    23. Za sznur i chustę niezbędne do tego 1 rt 26 a
                    24. Za ścięcie, rozpięcie ciała na kole i zatknięcie głowy na palu; łącznie 5 rt
                    25. Za niezbędny do tego celu sznur, łańcuchy i chustę 2 rt
                    26. Za powieszenie 2 rt 52 a
                    27. Za niezbędne do tego sznur, gwoździe i łańcuch 1 rt 26 a
                    28. Zanim rozpocznie się egzekucja: za szarpanie przestępcy rozpalonymi do
                    czerwoności szczypcami, niezależnie od wyżej wspomnianej opłaty za powieszenie;
                    każdorazowo 0 rt 26 a
                    29. Za całkowite lub częściowe odcięcie języka oraz następujące potem rzypalanie
                    warg rozpalonym do czerwoności żelazem 5 rt
                    30. Za sznur, szczypce i nóż używane zazwyczaj przy tej okazji 2 rt
                    31. Za przybicie gwoździami do szubienicy odciętego języka lub odrąbanej ręki 1
                    rt 26 a
                    32. Jeśli ktoś sam się powiesi, utopi lub w inny sposób pozbawi życia za jego
                    odczepienie i przeniesienie, a także wykopanie dołu, w którym można złożyć
                    zwłoki 2 rt
                    33. Za wygnanie człowieka z miasta lub z kraju 0 rt 52 a
                    34. Za chłostę w więzieniu, wliczając w to rózgi 1 rt
                    35. Za obicie 0 rt 52 a
                    36. Za postawienie pod pręgierzem 0 rt 52 a
                    37. Za postawienie pod pręgierzem i wychłostanie, wliczając w to sznur i rózgi 1
                    rt 26 a
                    38. Za postawienie pod pręgierzem, napiętnowanie i wychłostanie, wliczając w to
                    węgle, sznur i rózgi, a także maść używaną przy piętnowaniu 2 rt
                    39.Za zbadanie więźnia po napiętnowaniu 0 rt 20 a
                    40. Za przystawienie drabiny do szubienicy, bez względu na to, czy tego samego
                    dnia ma być powieszona tylko jedna, czy też więcej osób 2 rt

                    WYNAGRODZENIE ZA TORTURY
                    41. Za wzbudzenie strachu poprzez okazanie narzędzi tortur 1 rt
                    42. Za torturę pierwszego stopnia 1 rt 26 a
                    43. Za wyłamanie i zmiażdżenie kciuka 0 rt 26 a
                    44. Za torturę drugiego stopnia, włączając w to późniejsze nastawienie stawów
                    oraz cenę maści, której się przy tym używa 2 rt 26 a
                    45. jeśli wszelako jakaś osoba zostanie jednocześnie poddana torturom obydwu
                    stopni, kat ma otrzymać zapłatę za obydwa stopnie tortur, nastawianie stawów i
                    maść, za co wszystko należy mu się 6 rt
                    46. Za podróż i wydatki codziennie, za każdy dzień, wyłącznie jednak te dni, w
                    czasie których dokonuje on egzekucji lub torturuje, bez względu na to, czy za
                    dni te ukarany będzie tylko jeden, czy też więcej przestępców 0 rt 48 a
                    47. Za wyżywienie dziennie 1 rt 26 a
                    48. Za każdego z pomocników dziennie 0 rt 39 a
                    49. Za wynajęcie konia wraz ze stajnią i obrokiem dla niego, opłata dzienna 1 rt
                    16 a
                    50. Jeśli tortury lub egzekucja odbywają się w Kolonii, kat winien otrzymać za
                    wykonane czynności wynagrodzenie według powyższego cennika bez jakichkolwiek
                    dodatków za koszta nadzwyczajne, takie jak podróż, diety, wyżywienie, siano i
                    obrok dla konia, i winien być całkowicie usatysfakcjonowany wspomnianym
                    wynagrodzeniem
                    51. Kiedy dokonuje on egzekucji w Melaten i Deutz, otrzymuje dodatkową opłatę za
                    siano dla konia i nic ponadto
                    52. Jako że punkty 16, 32 i 40 niniejszego rozporządzenia nakładają się na
                    kompetencje grabarza, przeto grabarz powinien także otrzymywać stosowne
                    wynagrodzenie
                    53. Jeśli kat wykonywać będzie swoje rzemiosło dla tych, którzy są bezpośrednimi
                    wasalami arcybiskupstwa lub wasalami tychże wasali, winien on otrzymać
                    wynagrodzenie o jedną trzecią większe od podanego wyżej, a to z przyczyny. że
                    nie dokładają się oni do rocznej pensji, jaka jest mu wypłacana.
                    54. Wasale owi mają obowiązek zatrudniać wyłącznie jego, w żadnym wypadku nikogo
                    obcego, bez względu na to jakiego rodzaju egzekucja ma być przeprowadzona
                    55. Ponieważ uskarżano się wielokrotnie, że podczas egzekucji, którymi kieruje
                    urzędnik arcybiskupstwa, kat ośmielał się żądać pewnych sum pieniężnych lub jako
                    dodatku do obowiązujących opłat lub zamiast nich, praktyka ta, jako wyraźne
                    nadużycie, ma się raz na zawsze skończyć. Z tego też względu nakazujemy, by
                    wszyscy urzędnicy arcybiskupstwa trzymali się wyżej wymienionych zasad i płacili
                    katu wyłącznie przewidziane niniejszym stawki i nic ponadto; mają oni także
                    każdorazowo rozliczać się z nich i przedstawiać skarbowi arcybiskupa stosowne
                    pokwitowania.
                    (Dan w Bonn, 15 stycznia 1757 r.)
                    • hymen Śmieszny jesteś Edico. 18.12.06, 18:10
                      Co chcesz w ten sposób udowodnić?
                      • edico Re: Śmieszny jesteś Edico. 18.12.06, 20:49
                        Tylko dla "prawdziwnego" katolika tego rodzaju spuścizna intelektualna własnej
                        religii może wywoływać śmiech we wdrażaniu jedynie słusznej.

                        Już w 385 r. po raz pierwszy katoliccy biskupi polecili ściąć innych chrześcijan
                        z powodów wyznaniowych. Miało to miejsce w Trewirze.

                        IV w. dał początek okresu mordowania pogan i plądrowania ich świątyń przez
                        chrześcijan podjudzanych przez biskupów, opatów i mnichów. W 347 r. Ojciec
                        Kościoła Firmicus Maternus zachęca władców:
                        "Niechaj ogień mennicy albo płomień pieca hutniczego roztopi posągi owych
                        bożków, obróćcie wszystkie dary wotywne na swój pożytek i przejmijcie je na
                        własność. Po zniszczeniu świątyń zostaniecie przez Boga wywyższeni".

                        A dalej to już było tak jak było i do XXI w. nie wiele w tym zakresie się zmieniło.

                        Uważam, że hołdowanie takim "wartościom" powinno być karalne.
                        • hymen Re: Śmieszny jesteś Edico. 19.12.06, 08:44
                          edico napisał:

                          > Uważam, że hołdowanie takim "wartościom" powinno być karalne.

                          Świetnie, tylko nikt takim wartościom nie hołduje. Prezentujesz tu sobą typową
                          obsesję. To da się leczyć. Nie potrafisz myśleć o niczym innym, tylko o
                          strasznych winach kościoła. Stąd wklejasz tu raz za razem zebrane z wielkim
                          mozołem informacje o tym, jak to czarni sobie folgowali. Gdy tylko arcybiskup
                          pojawił się przy opisie funkcji kata, Edico zapamietuje info i wkleja przy byle
                          okazji, a nawet bez okazji. Nawet mało rozgarnięty młodzieniec wie, że przez
                          setki lat wszystko robiono w imieniu boga. Podbijano kraje, łupiono wrogów,
                          stawiano kościoły, budowano uniwersytety, okradano, ścinano, obalano władców,
                          zaprowadzano porządki. Wszędzie i niemal zawsze z imieniem Boga na ustach. I
                          teraz Edico wydaje się, że o to on, podjął się jakiejś wielkiej misji i
                          uświadamia wszystkich i istocie kościoła. Nie Edico. Informujesz wszystkich, że
                          masz obsesję na punkcie Kościoła.
                          • edico Re: Śmieszny jesteś Edico. 19.12.06, 18:09
                            Jeżeli już, to stwierdzam niezbite fakty mówiące jednoznacznie o tym, że trzeba
                            mieć właśnie obsesję, by hołdować takim zjawiskom.

                            Na ile musi być ona zaawansowana, by twierdzić, że:
                            > "Nawet mało rozgarnięty młodzieniec wie, że przez
                            > setki lat wszystko robiono w imieniu boga. Podbijano kraje, łupiono wrogów,
                            > stawiano kościoły, budowano uniwersytety, okradano, ścinano, obalano władców,
                            > zaprowadzano porządki. Wszędzie i niemal zawsze z imieniem Boga na ustach."
                            i nie wyciągać z tego wniosków?

                            Zresztą utrzymując tę linię obrony własnej wszechwiedzy bluźnisz przeciwko
                            Kościolowi, który twierdzi, że:
                            "Kościół Rzymski nigdy nie pobłądził i po wszystkie czasy w żaden błąd nie
                            popadnie".
                            [Z "Dictatus Papae" papieża Grzegorza VII (1073-1086)].

                            Meandry prawiczkowego realizmu są rzeczywiście nie zbadane :))
                            • hymen Re: Śmieszny jesteś Edico. 19.12.06, 19:25
                              edico napisał:

                              > Jeżeli już, to stwierdzam niezbite fakty mówiące jednoznacznie o tym, że
                              trzeba
                              > mieć właśnie obsesję, by hołdować takim zjawiskom.
                              >
                              > Na ile musi być ona zaawansowana, by twierdzić, że:
                              > > "Nawet mało rozgarnięty młodzieniec wie, że przez
                              > > setki lat wszystko robiono w imieniu boga. Podbijano kraje, łupiono wrogó
                              > w,
                              > > stawiano kościoły, budowano uniwersytety, okradano, ścinano, obalano wład
                              > ców,
                              > > zaprowadzano porządki. Wszędzie i niemal zawsze z imieniem Boga na ustach
                              > ."
                              > i nie wyciągać z tego wniosków?
                              >
                              > Zresztą utrzymując tę linię obrony własnej wszechwiedzy bluźnisz przeciwko
                              > Kościolowi, który twierdzi, że:
                              > "Kościół Rzymski nigdy nie pobłądził i po wszystkie czasy w żaden błąd nie
                              > popadnie".
                              > [Z "Dictatus Papae" papieża Grzegorza VII (1073-1086)].
                              >
                              > Meandry prawiczkowego realizmu są rzeczywiście nie zbadane :))

                              A nie pisałem, że śmieszny jesteś? ;))))) W wątku na temat lewicy wklejasz mi
                              cytaty z papieża Grzegorza VII. Trzeba nie mieć ani jednej komórki w mózgu,
                              która nie byłaby opętana nienawiścią do kościoła, żeby realizować takie
                              pomysły.

                              Z pozdrowieniami ;))))))))))))))))
                              • edico Re: I oto przecież chodzi :o)) 19.12.06, 20:27
                                Argumentacja nie do zbicia :o))

                                hymen napisał:

                                > A nie pisałem, że śmieszny jesteś? ;))))) W wątku na temat lewicy wklejasz mi
                                > cytaty z papieża Grzegorza VII. Trzeba nie mieć ani jednej komórki w mózgu,
                                > która nie byłaby opętana nienawiścią do kościoła, żeby realizować takie
                                > pomysły.
                                >
                                > Z pozdrowieniami ;))))))))))))))))

                                Również pozdrawiam z nadzieją, że słowiański Swaróg po świętach przyniesie nam
                                nowe wzniosłe wesołości :))
                                • hymen Re: I oto przecież chodzi :o)) 19.12.06, 20:39
                                  edico napisał:

                                  > Argumentacja nie do zbicia :o))

                                  Marzenie ściętej głowy, może być przez arcybiskupa Rzymu ;)))))

                                  >
                                  > hymen napisał:
                                  >
                                  > > A nie pisałem, że śmieszny jesteś? ;))))) W wątku na temat lewicy wklejas
                                  > z mi
                                  > > cytaty z papieża Grzegorza VII. Trzeba nie mieć ani jednej komórki w mózg
                                  > u,
                                  > > która nie byłaby opętana nienawiścią do kościoła, żeby realizować takie
                                  > > pomysły.
                                  > >
                                  > > Z pozdrowieniami ;))))))))))))))))
                                  >
                                  > Również pozdrawiam z nadzieją, że słowiański Swaróg po świętach przyniesie nam
                                  > nowe wzniosłe wesołości :))

                                  A kiedy wreszcie wytłumaczysz się z tych dziwek w Afryce?
                                  • edico Re: I oto przecież chodzi :o)) 19.12.06, 21:07
                                    hymen napisał:

                                    > edico napisał:
                                    >
                                    > > Argumentacja nie do zbicia :o))
                                    >
                                    > Marzenie ściętej głowy, może być przez arcybiskupa Rzymu ;)))))
                                    Nie pamiętam, czy arcybiskupom ścinano głowy, ale na pewno brać w czarnych
                                    sukienkach rozbijała im głowy na żywca młotkiem lub pośmiertnie po półrocznej
                                    kwarantannie w grobie wyciągniętym zwłokom obcinano palce prawej ręki i
                                    błogosławiono wiernych ;((
                                    > >
                                    > > hymen napisał:
                                    > >
                                    > > > A nie pisałem, że śmieszny jesteś? ;))))) W wątku na temat lewicy
                                    > > > wklejasz mi cytaty z papieża Grzegorza VII.
                                    A to nie Twoje słowa były w treści zaczynającej wątek? Na przyszłość, sprawdzaj,
                                    kto Ci coś pisze w sygnowanych przez Ciebie twórczych myślach :))

                                    > > > Trzeba nie mieć ani jednej komórki w mózgu,
                                    > > > która nie byłaby opętana nienawiścią do kościoła, żeby realizować
                                    > > > takie pomysły.
                                    Też twierdzę, że na wypisywanie tego rodzaju dziwactw może zdobyć się tylko ktoś
                                    nie odstępujący od sporyszu. Zresztą to daje się zauważyć nie tylko w Twojej
                                    twórczości :))
                                    Chyba najbardziej trafnie ocenił to Ludwig Feuerbach pisząc "Dogmat - to nic
                                    innego jak wyraźny zakaz myślenia" :))
                                    > > >
                                    > > > Z pozdrowieniami ;))))))))))))))))
                                    > >
                                    > > Również pozdrawiam z nadzieją, że słowiański Swaróg po świętach przyniesi
                                    > e nam
                                    > > nowe wzniosłe wesołości :))
                                    >
                                    > A kiedy wreszcie wytłumaczysz się z tych dziwek w Afryce?

                                    Mówisz o zakonnych pingwinach uduchawianych przez katolickich misjonarzy? :))
                                    • hymen Towarzyszu Edico! Rozmijacie się z prawdą stosując 20.12.06, 09:45
                                      tu tę swoją socjalistyczną logikę. ;)))

                                      edico napisał:

                                      > > > Argumentacja nie do zbicia :o))
                                      > >
                                      > > Marzenie ściętej głowy, może być przez arcybiskupa Rzymu ;)))))
                                      > Nie pamiętam, czy arcybiskupom ścinano głowy, ale na pewno brać w czarnych
                                      > sukienkach rozbijała im głowy na żywca młotkiem lub pośmiertnie po półrocznej
                                      > kwarantannie w grobie wyciągniętym zwłokom obcinano palce prawej ręki i
                                      > błogosławiono wiernych ;((

                                      Żeby używać argumentów, czyli argumentować należy albo samemu postawić jakąś
                                      tezę i bronić jej przed adwersarzami, albo przy pomocy argumentów obalać tezy
                                      postawione przez kogoś innego, np autora wątku. Wyście towarzyszu nie zrobili
                                      ani jednego ani drugiego. Za to bez przerwy zaglądacie sukienkowym między nogi.
                                      Opamiętajcie się Towarzyszu!

                                      > > >
                                      > > > hymen napisał:
                                      > > >
                                      > > > > A nie pisałem, że śmieszny jesteś? ;))))) W wątku na temat le
                                      > wicy
                                      > > > > wklejasz mi cytaty z papieża Grzegorza VII.
                                      > A to nie Twoje słowa były w treści zaczynającej wątek? Na przyszłość,
                                      sprawdzaj
                                      > ,
                                      > kto Ci coś pisze w sygnowanych przez Ciebie twórczych myślach :))

                                      Towarzysz doczytał się czegoś, co nie istnieje. Moje słowa są zupełnie czymś
                                      innym niż dogmaty któregokolwiek z papieży.

                                      > > > > Trzeba nie mieć ani jednej komórki w mózgu,
                                      > > > > która nie byłaby opętana nienawiścią do kościoła, żeby realiz
                                      > ować
                                      > > > > takie pomysły.
                                      > Też twierdzę, że na wypisywanie tego rodzaju dziwactw może zdobyć się tylko
                                      kto
                                      > ś
                                      > nie odstępujący od sporyszu. Zresztą to daje się zauważyć nie tylko w Twojej
                                      > twórczości :))
                                      > Chyba najbardziej trafnie ocenił to Ludwig Feuerbach pisząc "Dogmat - to nic
                                      > innego jak wyraźny zakaz myślenia" :))

                                      Nonsens. Towarzysz daje świadectwo, że socjalizm i obsesje uniemożliwiają
                                      używanie szarych komórek. Dogmat jest specyficzny dla wiary a nie dla
                                      stwierdzenia faktu klepania różnych Ediców swoich sekretarek po tyłku. ;))

                                      > > A kiedy wreszcie wytłumaczysz się z tych dziwek w Afryce?
                                      >
                                      > Mówisz o zakonnych pingwinach uduchawianych przez katolickich misjonarzy? :))

                                      Towarzyszu, ja w końcu nie proszę o tłumaczenie się z kolaboracji różnej maści
                                      rewolucjonistów z kościołem katolickim, nie proszę też o cytaty i fakty z
                                      morderczej działalności różnych lewackich przywódców poczynając od Lenina
                                      poprzez Stalina, Hitlera, Breżniewa, Mao i dziesiątek innych Ediców rozsianych
                                      po całym świecie. Ja proszę jedynie o wyjaśnienie, dlaczego jeden z takich
                                      pomniejszych wodzów na placówce wynajął sobie dziwki, kazał im się pieprzyć z
                                      psami i nie zapłacił im za to.


                                      PS
                                      Edico, klepiesz po tyłku swoje koleżanki w biurze?
                                      • Gość: majka Re: hymen - idiota po katolicku IP: *.ols.vectranet.pl 20.12.06, 18:10
                                      • edico Re: Jego świątobliwość hymen 20.12.06, 21:37
                                        tego nie dostrzega, a więc nie może być inaczej ;o))
                                        • hymen Towarzyszu! Zacznijcie pisać swój manifest! 21.12.06, 08:57
                                          Wodzu Rewolucji czas już! Całe społeczeństwo rozpada się coraz bardziej na dwa
                                          wrogie obozy, na dwie wielkie otwarcie stające przeciwko sobie klasy: katolików
                                          i rewolucjonistów. Każdy, kto sprzeciwi się takiemu podziałowi jest wrogiem
                                          rewolucji. Rewolucjoniści gardzą zatajaniem własnych poglądów i zamiarów.
                                          Wyjaśniają publicznie, że ich cele mogą zostać osiągnięte tylko przez gwałtowny
                                          przewrót w całym dotychczasowym porządku społecznym. Wrogów rewolucji należy
                                          izolować, zniszczyć!

                                          Resztę towarzyszu dopiszcie sobie sami. Ja za Was czarnej roboty odwalał nie
                                          będę zwłaszcza, że macie do pomocy podpaloną aktywistkę ;))
                                          • edico Re: Jego forumowa świątobliwość znowu majaczy 21.12.06, 10:30
                                            hymen napisał:

                                            > Wodzu Rewolucji czas już! Całe społeczeństwo rozpada się coraz bardziej na dwa
                                            > wrogie obozy, na dwie wielkie otwarcie stające przeciwko sobie klasy:
                                            > katolików i rewolucjonistów. Każdy, kto sprzeciwi się takiemu podziałowi jest
                                            > wrogiem rewolucji.
                                            Katolickiej?
                                            Fundamentalizm katolicki już dawno podzielił świat na katolicki i niekatolicki
                                            dając temu krwawy wyraz do dnia dzisiejszego.

                                            > Rewolucjoniści gardzą zatajaniem własnych poglądów i zamiarów.
                                            I o tym świadczą słowa manifestu:
                                            "A tych, którzy nie chcą, abym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i zabijcie na
                                            moich oczach."
                                            (Biblia - ewangelia wg Łukasza 19:27)

                                            > Wyjaśniają publicznie, że ich cele mogą zostać osiągnięte tylko przez
                                            > gwałtowny przewrót w całym dotychczasowym porządku społecznym.
                                            W VI w. na mocy cesarskiego dekretu, wszyscy poganie zostali uznani za ludzi bez
                                            majątku i praw: "iżby ograbieni z mienia, popadli w nędzę".
                                            W 1095 r. papież Urban II krytykuje prześladowania pielgrzymów przez Turków. W
                                            efekcie rycerze Europy i prości ludzie ruszyli na Jerozolimę. Zainicjował w ten
                                            sposób pierwszą wyprawę krzyżową.
                                            Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie w 1099 r. (w tym ok. 70 000 Saracenów).
                                            Kronikarz Rajmund d'Aguilers pisał: "Na ulicach leżały sterty głów, rąk i stóp.
                                            Jedni zginęli od strzał lub zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka
                                            dni zostali w końcu żywcem spaleni. To był prawdziwy, zdumiewający wyrok Boga
                                            nakazujący, aby miejsce to wypełnione było krwią niewiernych" ("Historia
                                            Francorum qui ceperunt Jeruzalem").

                                            > Wrogów rewolucji należy izolować, zniszczyć!
                                            Już w 385 r. po raz pierwszy katoliccy biskupi polecili ściąć innych chrześcijan
                                            z powodów wyznaniowych. Miało to miejsce w Trewirze.
                                            Zresztą od początku IV w. nastał okres mordowania pogan i plądrowania ich
                                            świątyń przez chrześcijan podjudzanych przez biskupów, opatów i mnichów. W 347
                                            r. Ojciec Kościoła Firmicus Maternus zachęca władców: "Niechaj ogień mennicy
                                            albo płomień pieca hutniczego roztopi posągi owych bożków, obróćcie wszystkie
                                            dary wotywne na swój pożytek i przejmijcie je na własność. Po zniszczeniu
                                            świątyń zostaniecie przez Boga wywyższeni".
                                            >
                                            > Resztę towarzyszu dopiszcie sobie sami.
                                            U ewangelistów Mateusza (12:30) i Łukasza (11:23), Jeshua nie zostawia cienia
                                            wątpliwości na temat tak popularnego katolickiego "miłosierdzia", powiadając:
                                            "Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza".

                                            > Ja za Was czarnej roboty odwalał nie
                                            > będę zwłaszcza, że macie do pomocy podpaloną aktywistkę ;))
                                            Jesteś wyjątkowym katolickim głąbem hymen ;))
                                            • hymen Towarzysz w dalszym ciągu walczy z imperializmem 21.12.06, 10:56
                                              kościelnym XI wieku. ;)))))))))))))


                                              edico napisał:

                                              > Katolickiej?
                                              > Fundamentalizm katolicki już dawno podzielił świat na katolicki i niekatolicki
                                              > dając temu krwawy wyraz do dnia dzisiejszego.

                                              I dlatego Edico prowadzi tu swoją krucjatę. Pisz wreszcie ten swój manifest,
                                              żeby wszyscy wiedzieli, jakim to ważnymi celami zajmuje się Twoja Rewolucja.


                                              > > Rewolucjoniści gardzą zatajaniem własnych poglądów i zamiarów.
                                              > I o tym świadczą słowa manifestu:
                                              > "A tych, którzy nie chcą, abym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i zabijcie
                                              n
                                              > a
                                              > moich oczach."
                                              > (Biblia - ewangelia wg Łukasza 19:27)

                                              Piszcie własny manifest towarzyszu. Biblie zostawcie katolikom.

                                              >
                                              > > Wyjaśniają publicznie, że ich cele mogą zostać osiągnięte tylko przez
                                              > > gwałtowny przewrót w całym dotychczasowym porządku społecznym.
                                              > W VI w. na mocy cesarskiego dekretu, wszyscy poganie zostali uznani za ludzi
                                              be
                                              > z
                                              > majątku i praw: "iżby ograbieni z mienia, popadli w nędzę".
                                              > W 1095 r. papież Urban II krytykuje prześladowania pielgrzymów przez Turków. W
                                              > efekcie rycerze Europy i prości ludzie ruszyli na Jerozolimę. Zainicjował w
                                              ten
                                              > sposób pierwszą wyprawę krzyżową.
                                              > Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie w 1099 r. (w tym ok. 70 000
                                              Saracenów)
                                              > .
                                              > Kronikarz Rajmund d'Aguilers pisał: "Na ulicach leżały sterty głów, rąk i
                                              stóp.
                                              > Jedni zginęli od strzał lub zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka
                                              > dni zostali w końcu żywcem spaleni. To był prawdziwy, zdumiewający wyrok Boga
                                              > nakazujący, aby miejsce to wypełnione było krwią niewiernych" ("Historia
                                              > Francorum qui ceperunt Jeruzalem").

                                              Tak Edico. To dobry przykład imperializmu kościoła. Dlatego czarnych należy
                                              zamknąć w gettach. Od tej pory Edico będzie decydował o tym, co jest dobre dla
                                              was a co złe.

                                              >
                                              > > Wrogów rewolucji należy izolować, zniszczyć!
                                              > Już w 385 r. po raz pierwszy katoliccy biskupi polecili ściąć innych
                                              chrześcija
                                              > n
                                              > z powodów wyznaniowych. Miało to miejsce w Trewirze.
                                              > Zresztą od początku IV w. nastał okres mordowania pogan i plądrowania ich
                                              > świątyń przez chrześcijan podjudzanych przez biskupów, opatów i mnichów. W 347
                                              > r. Ojciec Kościoła Firmicus Maternus zachęca władców: "Niechaj ogień mennicy
                                              > albo płomień pieca hutniczego roztopi posągi owych bożków, obróćcie wszystkie
                                              > dary wotywne na swój pożytek i przejmijcie je na własność. Po zniszczeniu
                                              > świątyń zostaniecie przez Boga wywyższeni".
                                              > >
                                              > > Resztę towarzyszu dopiszcie sobie sami.
                                              > U ewangelistów Mateusza (12:30) i Łukasza (11:23), Jeshua nie zostawia cienia
                                              > wątpliwości na temat tak popularnego katolickiego "miłosierdzia", powiadając:
                                              > "Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną,
                                              rozprasza".

                                              Powtarzacie się Edico.

                                              >
                                              > > Ja za Was czarnej roboty odwalał nie
                                              > > będę zwłaszcza, że macie do pomocy podpaloną aktywistkę ;))
                                              > Jesteś wyjątkowym katolickim głąbem hymen ;))

                                              A dziękuję za komplement. Wybacz, że nie odwdzięczę się Ci tym samym ;))
                                              • edico Mity poprawności katolickiej hymena :)) 21.12.06, 12:51
                                                "Najostrzejszy przebieg miały polowania na czarownice odbywające się na terenach
                                                Niemiec, Szwajcarii, Francji, Polski i Szkocji (...)." (cytat z H. Ellerbe, op.
                                                cit., powołującej się na: Levack, "The Witch-Hunt in Early Modern Europe", s. 105).

                                                Bohdan Baranowski (Procesy czarownic w Polsce w XVII i XVIII wieku,
                                                1952)oszacował liczbę ofiar polowania na czarownic w Polsce na ok. 10 tysięcy.

                                                Ślady nietolerancji, a nawet zbrodni, tylko na podstawie źródeł dotyczących
                                                jednej diecezji — kaliskiej i tylko na przestrzeni 80 lat można prześledzić w
                                                aktach miejskich, w których może znajdować się jeszcze wiele innych tajemnic i
                                                nieznanych szerzej faktów oraz nazwisk ofiar poprawności katolicyzmu:

                                                1542 r. — ekscesy antyżydowskie w Kaliszu, profanacja synagogi i pism Tory,
                                                1561 r. — król Zygmunt August nakazał władzom miejskim oddawać pod sąd kościelny
                                                wszystkich innowierców,
                                                1574 r. — biskup Stanisław Karnkowski sprowadza jezuitów do Kalisza i Poznania w
                                                celu walki z innowiercami w Wielkopolsce,
                                                1580 r. — pierwsze w Kaliszu procesy o czary (Barbara z Radomia skazana na
                                                spalenie),
                                                1584 r. — pewną kobietę oskarżono o czary i wygnano z miasta,
                                                1587 r. — procesy o czary (brak szczegółów),
                                                1616 r. — spalenie znachorki Reginy ze Stawiszyna,
                                                1620 r. — szantaż wobec pewnego mieszczanina, że jeśli w ciągu 2 tygodni nie
                                                przejdzie z protestantyzmu na katolicyzm zostanie wygnany z miasta.

                                                Wiele podobnych zapisów można odnaleźć w aktach innych miast. Na przykład Opalenica:
                                                1652 r. opalenicki sąd miejski uznał Maruszę Staszkową z Jastrzębnik za
                                                czarownicę i skazał na spalenie na stosie;
                                                1660 r. to kolejne procesy czarownic; spalone na stosie zostają: Ewa Kałuszyna,
                                                Dorota Mielkowa, Jadwiga Rybaczka, Katarzyna Moskwina, Agnieszka Odrobina.

                                                Ostatnią czarownicę w Europie spalono 21 sierpnia 1811 r. w Polsce oskarżając ją
                                                o sprowadzenie pożaru na miasto.

                                                Swoistą zemstę na Kościele, choć może wcale nieświadomie wywarły kobiety
                                                oskarżone o czary podczas procesu w Nysie na Śląsku (nie należącym wtedy do
                                                Polski), gdzie podczas tortur piętnastu "czarownic" padło pewne zeznanie, które
                                                dodaje sytuacji swoistej tragicznej pikanterii — kobiety wskazały bowiem na
                                                ...biskupa jako najpotężniejszego czarownika! :))

                                                A do imperializmu jeszcze nie doszliśmy sygnalizując tylko drobny akapit
                                                katolickiego rządu dusz na ziemiach już opanowanych przez struktury katolickie.
                                                Tak że daruj sobie te cudowne zaklinanie historii ;))
                                                • hymen Towarzyszu, wy nie myślicie. 21.12.06, 13:24
                                                  Wam tylko się wydaje, że myślicie. Mieliście pisać swój manifest a wy co?
                                                  Wklejacie jedynie mi kolejne kawałki z racjonalisty. Ruszcie wreszcie tym swoim
                                                  pustym łbem Towarzyszu i spróbujcie zrobić np coś takiego:

                                                  www.racjonalista.pl/kk.php/s,2751
                                                  Towarzysz nie rozumie podstawowej rzeczy, nie może pojąć w swoim ograniczonym
                                                  umyśle tego, że przytaczanie tych wszystkich "złotych myśli" z racjonalisty
                                                  nie tylko nie oddaje rzeczywistej istoty religii katolickiej, co jest w
                                                  przypadku towarzysza rzeczą zrozumiałą, ale również nie usprawiedliwa
                                                  towarzysza z żadnej zarzucanej mu sprawy. Towarzyszu, kiedy wreszcie wyjaśnicie
                                                  te ekscesy z afrykańskimi dziwkami??
                                                  • edico Re: Myślenie po katolicku :)) 21.12.06, 14:36
                                                    Dogmat - to nic innego jak wyraźny zakaz myślenia
                                                    (Ludwig Feuerbach)
                                                  • hymen Towarzysz pomylił dogmat z dekretem! 21.12.06, 14:49
                                                    edico napisał:

                                                    > Dogmat - to nic innego jak wyraźny zakaz myślenia
                                                    > (Ludwig Feuerbach)

                                                    I sam nie ma pojęcia co wkleja. Dogmat, towarzyszu to rozstrzygnięcie w kwestii
                                                    wiary i nie dotyczy towarzysza ani mnie nawet w najmniejszym stopniu. Dekret
                                                    Towarzysza jest obowiązujący dla wszystkich. Np w swoim manifeście Edico
                                                    napisał, katolicyzm to faszyzm i to właśnie ma charakter dekretu. Jeśli
                                                    znajdzie się ktoś, kto nie uznaje tego dekretu, natychmiast staje się członkiem
                                                    podłej rasy katolików. Ale ponieważ myślenie jest obce towarzyszowi, wątpię czy
                                                    Towarzysz zrozumiał cokolwiek z tego, co mu tu napisałem ;))))
                                                  • edico Rozumne dogmaty łamane przez głupie dekrety 21.12.06, 16:08
                                                    Tego nijak pojąć się nie da nawet, gdyby "agarcow" nie brakowało :))

                                                    hymen napisał:

                                                    > edico napisał:
                                                    >
                                                    > > Dogmat - to nic innego jak wyraźny zakaz myślenia
                                                    > > (Ludwig Feuerbach)
                                                    >
                                                    > I sam nie ma pojęcia co wkleja. Dogmat, towarzyszu to rozstrzygnięcie w
                                                    > kwestii wiary i nie dotyczy towarzysza ani mnie nawet w najmniejszym stopniu.
                                                    Tak twierdzisz, bo z założenia a priori nie wymaga myślenia? :))
                                                    Sama etymologia tego terminu wywodzi się z greki o odnosi się do sprawiania
                                                    wrażenia, wyglądania czy też wydawania się na coś dobrego.
                                                    Jeżeli tak ci się wydaje, to niech się wydaje dalej. Zresztą dogmat o
                                                    nieomylności papieża też przecież został ogłoszony bez używania rozumu w czasie
                                                    I Soboru Watykańskiego. Po prostu ktoś tak powiedział rozstrzygając tę kwestię i
                                                    już ;))

                                                    Cóż więc później zostało biednemu papieżowi, jak nie zadekretować ten dogmat? ;))

                                                    > Dekret Towarzysza jest obowiązujący dla wszystkich.
                                                    Nawet żaby w błocie ;o))

                                                    > Np w swoim manifeście Edico napisał, katolicyzm to faszyzm i to właśnie ma
                                                    > charakter dekretu.
                                                    Bardzo dobrze i po katolicku podchodzisz do sprawy. Trudno się dziwić, że tacy
                                                    sami parafianie chcą sadzać Chrystusa na tronie Polski. Jak król, to musi mieć
                                                    przecież konkretny tron i państwo, a jeżeli nie ma, to się zrobi :))

                                                    > Jeśli znajdzie się ktoś, kto nie uznaje tego dekretu, natychmiast staje się
                                                    > członkiem podłej rasy katolików.
                                                    Inkwizycja czy klątwy tego dowiodły. Czy wątpisz w powszechność obowiązywania
                                                    tak praktykowanego dogmatu :))

                                                    > Ale ponieważ myślenie jest obce towarzyszowi, wątpię czy Towarzysz zrozumiał
                                                    > cokolwiek z tego, co mu tu napisałem ;))))
                                                    A to jest niezmiernie ciekawe. Najpierw twierdzisz, że dogmat jest
                                                    rozstrzygnięciem nie wymagającym uruchamiania szarych komórek tłumacząc jego
                                                    zawiłości na jakichś tam bliżej nie określonych dekretach czy manifestach, a
                                                    później zaczynasz wątpić w skuteczność swej twórczej pracy. Ja też wątpię, czy
                                                    można cokolwiek komuś wytłumaczyć nie używając rozumu.
                                                  • hymen Kręcisz jak komuniści w komitetach. 22.12.06, 10:34
                                                    edico napisał:
                                                    > > > Dogmat - to nic innego jak wyraźny zakaz myślenia
                                                    > > > (Ludwig Feuerbach)
                                                    > >
                                                    > > I sam nie ma pojęcia co wkleja. Dogmat, towarzyszu to rozstrzygnięcie w
                                                    > > kwestii wiary i nie dotyczy towarzysza ani mnie nawet w najmniejszym stop
                                                    > niu.
                                                    > Tak twierdzisz, bo z założenia a priori nie wymaga myślenia? :))
                                                    > Sama etymologia tego terminu wywodzi się z greki o odnosi się do sprawiania
                                                    > wrażenia, wyglądania czy też wydawania się na coś dobrego.
                                                    > Jeżeli tak ci się wydaje, to niech się wydaje dalej. Zresztą dogmat o
                                                    > nieomylności papieża też przecież został ogłoszony bez używania rozumu w
                                                    czasie
                                                    > I Soboru Watykańskiego. Po prostu ktoś tak powiedział rozstrzygając tę
                                                    kwestię
                                                    > i
                                                    > już ;))

                                                    Jeszcze tu mi podaj etymologię katolika, katechezy czy kościoła by mi wyjaśnić
                                                    np, że kościół to miejsce, gdzie zbierają się kościotrupy ;)))) Towarzysz,
                                                    dogmat jest rozstrzynięciem w kwestii wiary, włącznie z tą nieomylnością
                                                    papieża. Możesz to sobie kwestionować, ale z punktu widzenia osoby
                                                    niewierzącej, jak ja, kwestionowanie tego jest zwykłym idiotyzmem. Chyba, że
                                                    sie wierzy, Towarzyszu. Mam coraz większe wątpliwości, czy przypadkiem
                                                    Towarzysz sekty nie chce jakiejś założyć, a może do klasztoru wstąpić?
                                                    Towarzyszu! Różnica między dogmatem a dekretem jest taka, jak ją Towarzyszowi
                                                    wyłuszczyłem i źródłosłowiem wy mi sie tu nie zasłaniajcie. Wasze kilkanaście
                                                    postów z idiotycznym wklejaniem cytatów jest najlepszym dowodem na to, że
                                                    Towrzysz myśli dekretami.


                                                    >
                                                    > Cóż więc później zostało biednemu papieżowi, jak nie zadekretować ten
                                                    dogmat? ;
                                                    > ))

                                                    Towrzyszu, znowu kręcicie. Możecie sobie bez żadnych konsekwencji olać ten
                                                    dogmat podczas, gdy jakikolwiek sprzeciw, a nawet ignorowanie myśli Towarzysza
                                                    jest natychmiast obarczone konkretną reakcją, jak na razie emocjonalną, ale
                                                    poczekajmy. Towarzysz napisze wreszcie swój manifest i przeprowadzi rewolucję.

                                                    >
                                                    > > Dekret Towarzysza jest obowiązujący dla wszystkich.
                                                    > Nawet żaby w błocie ;o))

                                                    No proszę, nawet biednym płazom grozicie Towarzyszu!

                                                    >
                                                    > > Np w swoim manifeście Edico napisał, katolicyzm to faszyzm i to właśnie m
                                                    > a
                                                    > > charakter dekretu.
                                                    > Bardzo dobrze i po katolicku podchodzisz do sprawy. Trudno się dziwić, że tacy
                                                    > sami parafianie chcą sadzać Chrystusa na tronie Polski. Jak król, to musi mieć
                                                    > przecież konkretny tron i państwo, a jeżeli nie ma, to się zrobi :))

                                                    Jeśli to jest po katolicku, to ja zdecydowanie wolę ten sposób podchodzenia do
                                                    spraw, niż to co proponuje Towarzysz.

                                                    >
                                                    > > Jeśli znajdzie się ktoś, kto nie uznaje tego dekretu, natychmiast staje s
                                                    > ię
                                                    > > członkiem podłej rasy katolików.
                                                    > Inkwizycja czy klątwy tego dowiodły. Czy wątpisz w powszechność obowiązywania
                                                    > tak praktykowanego dogmatu :))

                                                    Jak zwykle krętactwa. Ktoś Was klątwą potraktował, Towarzyszu?

                                                    >
                                                    > > Ale ponieważ myślenie jest obce towarzyszowi, wątpię czy Towarzysz zrozum
                                                    > iał
                                                    > > cokolwiek z tego, co mu tu napisałem ;))))
                                                    > A to jest niezmiernie ciekawe. Najpierw twierdzisz, że dogmat jest
                                                    > rozstrzygnięciem nie wymagającym uruchamiania szarych komórek tłumacząc jego
                                                    > zawiłości na jakichś tam bliżej nie określonych dekretach czy manifestach, a
                                                    > później zaczynasz wątpić w skuteczność swej twórczej pracy. Ja też wątpię, czy
                                                    > można cokolwiek komuś wytłumaczyć nie używając rozumu.

                                                    Ha, napisałem, że Towarzysz nie zrozumie i o to słowo stało się ciałem.
                                                    Towarzyszu, ile razy mam powtarzać, że Was te dogmaty nie dotyczą.
                  • hymen Re: Hehehehe 18.12.06, 18:07
                    edico napisał:

                    > hymen napisał:
                    >
                    > > Różnica między Seromba a utrwalaczami komunistycznej władzy jest taka, że
                    >
                    > > Seromba nie realizował żadnej idei głoszonej przez JPII...
                    > A więc katolicki misjonarz ks. Athanase Seromba i wielu jemu podobnych
                    > realizowali własny katolicyzm i za własne pieniądze i Watykan nic absolutnie
                    ni
                    > e
                    > miał z tym nic wspólnego?
                    >
                    > A może ich ukrywanie po katolickich parafiach i klasztorach ta także jakiś
                    > przypadek?
                    >
                    > Masz więcej wieści o takich katolickich przypadkach, c którymi rzymska
                    centrala
                    > nie miała nic wspólnego? :))

                    Mój drogi Edico, mieć coś wspólnego to zupełnie co innego niż ponosić pełną
                    odpowiedzialność. Watykan szmuglował w owych ponurych czasach, kiedy dominował
                    faszyzm i komunizm setki, jeśli nie tysiące ludzi. Postaraj się, a pewnie
                    znajdziesz więcej niż jeden przypadek ukrywania kogoś tam w katolickich
                    parafiach i klasztorach.
                    • edico To już nie jest takie wesołe hehehe a hołdowanie 18.12.06, 21:06
                      - czemu, to już dopisz sobie sam.

                      hymen napisał:

                      > Mój drogi Edico, mieć coś wspólnego to zupełnie co innego niż ponosić pełną
                      > odpowiedzialność.
                      Dla mnie jest to równoznaczne z przestępstwem współsprawstwa nie tylko w kwestii
                      Pavelić'a ukrytego Przez Piusa XII przed odpowiedzialnością za zbrodnie
                      ludobójstwa. Trudno bowiem traktować to inaczej, jak akceptację i ochronę
                      takiego postępowania.

                      > Watykan szmuglował w owych ponurych czasach, kiedy dominował
                      > faszyzm i komunizm setki, jeśli nie tysiące ludzi.
                      A możesz mi wskazać, jakich to zbrodniarzy komunistycznych Watykan szmuglował?
                      Wprawdzie nic o tym nie wiem, ale skoro szmuglował zbrodniarzy hitlerowskich,
                      dla czego nie mógł szmuglować zbrodniarzy stalinowskich?
                      Czy możesz coś więcej na ten zaiste interesujący temat napisać?

                      > Postaraj się, a pewnie znajdziesz więcej niż jeden przypadek ukrywania kogoś
                      > tam w katolickich parafiach i klasztorach.
                      Być może, że i tak. Ale dla czego Watykan ukrywa zbrodniarzy ignorując
                      przykazania dekalogu pochodzącego wprost od własnego Boga, nijak nie potrafię
                      zrozumieć. Są tylko dwa wyjścia, albo te wartości w praktycznych działaniach są
                      funta kłaków warte, albo całą tą strukturę należało by pociągnąć do
                      odpowiedzialności za sprzyjanie terroryzmowi i lubobójstwu.
                      Zapędzasz się w sposób niemożebny w tych swoich obronnych teologicznych dywagacjach.
                      • hymen Re: To już nie jest takie wesołe hehehe a hołdowa 19.12.06, 08:58
                        edico napisał:

                        > - czemu, to już dopisz sobie sam.
                        >
                        > hymen napisał:
                        >
                        > > Mój drogi Edico, mieć coś wspólnego to zupełnie co innego niż ponosić peł
                        > ną
                        > > odpowiedzialność.
                        > Dla mnie jest to równoznaczne z przestępstwem współsprawstwa nie tylko w
                        kwesti
                        > i
                        > Pavelić'a ukrytego Przez Piusa XII przed odpowiedzialnością za zbrodnie
                        > ludobójstwa. Trudno bowiem traktować to inaczej, jak akceptację i ochronę
                        > takiego postępowania.

                        Pius już dawno został osądzony. Okrzyknięto zdaje się go największym tchórzem
                        epoki.

                        >
                        > > Watykan szmuglował w owych ponurych czasach, kiedy dominował
                        > > faszyzm i komunizm setki, jeśli nie tysiące ludzi.
                        > A możesz mi wskazać, jakich to zbrodniarzy komunistycznych Watykan szmuglował?
                        > Wprawdzie nic o tym nie wiem, ale skoro szmuglował zbrodniarzy hitlerowskich,
                        > dla czego nie mógł szmuglować zbrodniarzy stalinowskich?

                        Nie było takiej potrzeby. Zbrodniarze stalinowscy mieli się dobrze i nie
                        musieli korzystać z łaski papieskiej. Byli zwycięzcami.

                        > Czy możesz coś więcej na ten zaiste interesujący temat napisać?

                        Mogę, tylko po co? To ty wcisnąłeś się tu z kościołem.

                        > > Postaraj się, a pewnie znajdziesz więcej niż jeden przypadek ukrywania ko
                        > goś
                        > > tam w katolickich parafiach i klasztorach.
                        > Być może, że i tak. Ale dla czego Watykan ukrywa zbrodniarzy ignorując
                        > przykazania dekalogu pochodzącego wprost od własnego Boga, nijak nie potrafię
                        > zrozumieć. Są tylko dwa wyjścia, albo te wartości w praktycznych działaniach

                        > funta kłaków warte, albo całą tą strukturę należało by pociągnąć do
                        > odpowiedzialności za sprzyjanie terroryzmowi i lubobójstwu.
                        > Zapędzasz się w sposób niemożebny w tych swoich obronnych teologicznych
                        dywagac
                        > jach.

                        A nie pisałem, że cierpisz na obsesje. Taka przypadłość nie pozwala racjonalnie
                        myśleć. Więc nie potrafisz pewnych rzecz pojąć. Stąd przypisanie np JPII
                        sprzyjania terroryzmowi i ludobójstwu na podstawie przyjaźni Piusa z
                        ustaszowcem.
                        • edico Prawiczkowata moralność w teologicznych faktach 19.12.06, 16:36
                          hymen napisał:

                          > Pius już dawno został osądzony. Okrzyknięto zdaje się go największym tchórzem
                          > epoki.
                          I dla tego w ramach trafnego jedynie słusznego osądu podnoszą się glosy w
                          Kościele w celu uhonorowania jego zasług przez wniesienie na ołtarze :))

                          > Nie było takiej potrzeby. Zbrodniarze stalinowscy mieli się dobrze i nie
                          > musieli korzystać z łaski papieskiej. Byli zwycięzcami.
                          Zaprzeczasz sam sobie. Sięgnij do treści własnego postu powyżej.

                          > > Czy możesz coś więcej na ten zaiste interesujący temat napisać?
                          > Mogę, tylko po co? To ty wcisnąłeś się tu z kościołem.
                          Czy przypomnieć treści zawarte w założonym przez Ciebie wątku?

                          > A nie pisałem, że cierpisz na obsesje. Taka przypadłość nie pozwala
                          > racjonalnie myśleć. Więc nie potrafisz pewnych rzecz pojąć.
                          Racjonalizm prawiczków jest rzeczywiście zdumiewający nie tylko ze względu na
                          jego treści, ale także na logikę oceny rzeczywistości. Powróćmy więc do Twego
                          prawiczkowego racjonalizmu.
                          Cytat z wątku:
                          "Lewicowiec zawsze jest pełen frazesów i dyrdymałów o kobietach, ich
                          ciężkiej doli czy wykorzystywaniu przez mężczyzn. A w praktyce?"

                          A jak wygląda prawiczkowata praktyka?

                          - II w. - Święty Klemens z Aleksandrii pisał: "Każda kobieta powinna być
                          przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą".

                          - X w. - Odo z Cluny głosi: "Obejmować kobietę to tak, jak obejmować wór gnoju..."

                          - 1450-1750 r. - Okres polowania na czarownice. Straszliwymi torturami zamęczono
                          setki tysięcy kobiet posądzanych o czary.

                          - 1484 r. - Papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie na stosach kotów
                          domowych razem z czarownicami. Zwyczaj ten był praktykowany przez trwający setki
                          lat okres polowań na czarownice.

                          - 1493 r. - Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny przeciwko wszystkim
                          narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa. W
                          praktyce kobiety i mężczyzn szczuto psami karmionymi ludzkim mięsem i
                          ćwiartowanymi żywcem indiańskimi niemowlętami. Wbijano ciężarne kobiety na pale,
                          przywiązywano ofiary do luf armatnich i puszczano je z dymem. Mordowano,
                          gwałcono, ucinano ręce, nosy, wargi, piersi. Gdy katoliccy "misjonarze" zawitali
                          do Meksyku, żyło tam około 11 milionów Indian, a po stu latach już tylko półtora
                          miliona. Szacuje się, że w ciągu 150 lat zabito co najmniej 30 milionów Indian.

                          -1975 r. - Papież Paweł VI wyjaśnia w liście do arcybiskupa Coggana, że kobieta
                          ma zakazany wstęp do stanu duchownego, ponieważ "wykluczenie kobiet z kapłaństwa
                          jest zgodne z zamysłem Boga wobec swego Kościoła", choć specjalnie powołana
                          Papieska Komisja Biblijna (składająca się z wybitnych biblistów) orzekła
                          wcześniej, że nie ma przeciwskazań. Zdanie papieża nadal jest ważniejsze od
                          wniosków wypływających z lektury Biblii. Pawła VI poparł Jan Paweł II.

                          - W 1980 r. Jan Paweł II beatyfikuje jezuitę José de Anchieta, który twierdził:
                          "Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje". Podczas beatyfikacji masowego
                          mordercy Indian, papież Jan Paweł II nazwał go apostołem Brazylii, wzorem dla
                          całej generacji misjonarzy i siebie samego. Nie pierwszy to przypadek
                          wyniesienia zbrodniarza na ołtarze.

                          - 2006 r. - 2 lipca przewodniczący Papieskiej Rady do Spraw Rodziny kardynał
                          Alfonso Lopez Trujillo mówi w wywiadzie dla dziennika "Il Tempo", że aborcja "to
                          zbrodnia bardziej przerażająca niż wszystkie wojny światowe". Czyli, że usuwanie
                          nieświadomych istnienia embrionów lub zapłodnionej komórki jajowej jest gorsze
                          niż mordowanie świadomych dzieci przez żołnierzy i w obozach zagłady.

                          Jan Paweł II nie tylko nie sprzeciwił się tym wszystkim "prawdom głoszonej
                          jedynie słusznej racji, ale jeszcze podtrzymał stanowisko Piusa XII negujące
                          uchwalone przez ONZ Pakty Praw Człowieka.

                          Najbardziej zdumiewające w swej hipokryzji jest takie oto oświadczenie:
                          "Wszystko, co sprzyja osobistej godności człowieka, co podtrzymuje
                          równouprawnienie obywateli, wszystko to powołał do życia, otaczał troską i
                          zawsze chronił Kościół katolicki".
                          (Papież Leon III)

                          > Stąd przypisanie np JPII
                          > sprzyjania terroryzmowi i ludobójstwu na podstawie przyjaźni Piusa z
                          > ustaszowcem.
                          W 1945 r. Pius XII w orędziu wigilijnym staje w obronie głównych oskarżonych o
                          zbrodnie przeciwko ludzkości. Kuria rzymska interweniuje w sprawie ułaskawienia
                          200 zbrodniarzy hitlerowskich, w tym m.in. katów polskiego narodu, Franka i
                          Greisera. To niewielki epizod w szeroko zakrojonej akcji ratowania hitlerowców
                          przed odpowiedzialnością karną.

                          W 1946 r. studenci wydziału prawa Uniwersytetu w Cardiff, rozważają, czy Pius
                          XII powinien zasiąść na ławie oskarżonych przed Międzynarodowym Trybunałem w
                          Norymberdze za całokształt prohitlerowskiej polityki Watykanu w okresie 2. wojny
                          światowej.

                          Czy masz jeszcze coś do powiedzenia na temat swojej prawiczkowatej moralności? :))
                          • hymen Re: Prawiczkowata moralność w teologicznych fakta 19.12.06, 19:20
                            edico napisał:

                            > "Lewicowiec zawsze jest pełen frazesów i dyrdymałów o kobietach, ich
                            > ciężkiej doli czy wykorzystywaniu przez mężczyzn. A w praktyce?"
                            >
                            > A jak wygląda prawiczkowata praktyka?

                            Widzisz kolego Edico opanowany obsesyjną nienawiścią do kościoła, kościól to
                            coś innego niż prawica. No, ale pisz sobie dalej.

                            > Czy masz jeszcze coś do powiedzenia na temat swojej prawiczkowatej
                            moralności?

                            Mam Ci do powiedzenia tylko tyle, że jesteś jełop, który za wszelką cenę
                            usiłuje przypisać mi wszystkie grzechy koscioła. Pisz dalej ;))))))
        • Gość: jdbad Re: To opis kościelnych IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 18.12.06, 21:32
          Sorry Hymen, ale Ty nie wiesz czym się różni lewactwo od lewicy.
          • hymen Re: To opis kościelnych 19.12.06, 09:01
            Gość portalu: jdbad napisał(a):

            > Sorry Hymen, ale Ty nie wiesz czym się różni lewactwo od lewicy.

            A czym się różni lewactwo od lewicy? Podpowiem Ci. Kiedy lewica dorwie się do
            władzy i dostatecznie długo sobie porządzi, zamienia się wtedy w lewactwo i
            młodzi lewicowcy mają okazję ku temu, by twierdzić, że ta lewica to nie jest
            już lewica tylko lewactwo.
            • Gość: jdbad Re: To opis kościelnych IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.12.06, 13:35
              Ja Cię przepraszam, ale sobie lepiej poczytaj to i owo, bo Twoje własne teorie
              nie są prawdą objawioną.
              • hymen Re: To opis kościelnych 19.12.06, 13:43
                Gość portalu: jdbad napisał(a):

                > Ja Cię przepraszam, ale sobie lepiej poczytaj to i owo, bo Twoje własne
                teorie
                > nie są prawdą objawioną.

                Manifest komunistyczny poczytałem, dziełom Lenina nie udał mi się zdzierżyć,
                ale to chyba nie jest jakiś duży problem, o szwedzkiej socjaldemokracji wiem co
                nieco, pozostaje mi to lewactwo. Gdzie o tym można poczytać sobie?
                • Gość: jdbad Re: To opis kościelnych IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.12.06, 14:11
                  Wpisz hasło lewacy do wyszukiwarki.
                  • hymen Re: To opis kościelnych 19.12.06, 14:19
                    Gość portalu: jdbad napisał(a):

                    > Wpisz hasło lewacy do wyszukiwarki.

                    ????? Lewacy, lewactwo w internecie to epitet używany w różnych
                    okolicznościach. Lewackie organizacje typu Czerwone Brygady to dobre
                    odniesienie do przyczyn uzywania tego określenia. Nie ma żadnych przesłanek do
                    tego by twierdzić, że PRL to odmiana lewactwa, bo niby co to jest??????
                    • Gość: jdbad Re: To opis kościelnych IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.12.06, 14:34
                      Coś szybko obskoczyłeś te wyszukiwarki. Co do ostatniego pytania, to nigdy nie
                      było lewactwo z punktu widzenia nauki o polityce. Przesyłam ciekawy link bez
                      epiteów.
                      www.ydsusa.org/glossary_of_terms_for_leftists.pdf
                      • hymen Re: To opis kościelnych 19.12.06, 15:09
                        Ale ja w ogóle nie obskakiwałem wyszukiwarki ;)) W podanej strona, po
                        przejrzeniu dość szybkim i pobieżnym, wyrzuca się poza nawias lewicy (New Left)
                        wszystko co nie jest socjaldemokracją w wersji SDS, czyli tam pewnej grupy
                        stworzonej w USA. Bardziej ogólnie, za lewicę uznaje się wyłącznie te
                        organizacje, które są w stanie funkcjonować w demokratycznym państwie i nie
                        bedą zmieniać jego podstaw. Nigdy nie twierdziłem, że lewica nie ewouluje ;)))
                        i nawet tam występuje wyraźne nawiązanie do marksimu, choć od niektórych jego
                        cech, typu dyktatura proletariatu wyraźnie młoda lewica się odżegnuje.
                        Dostosowanie się do wymogów państwa demokratycznego narusza też zasadę podziału
                        klas, ale taka jest idea ewoluowania poglądów. Problem polega na tym, że
                        współczesne opisy i doświadczenia próbuje się nałożyć na zjawiska pochodzące
                        sprzed kilkudziesięciu lat.
                        • Gość: jdbad Re: To opis kościelnych IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.12.06, 15:22
                          Nie próbuję. po prostu twierdzę, że lewicą nie jest to wszystko co się za nią
                          uważa. I dlatego moim zdaniem nie należy się obrażac na młodych lewicowców.
                          przynajmniej na razie. A o lewactwie naprawdę sobie warto poczytac.
                          • hymen Re: To opis kościelnych 19.12.06, 15:56
                            Gość portalu: jdbad napisał(a):

                            > Nie próbuję. po prostu twierdzę, że lewicą nie jest to wszystko co się za nią
                            > uważa. I dlatego moim zdaniem nie należy się obrażac na młodych lewicowców.
                            > przynajmniej na razie. A o lewactwie naprawdę sobie warto poczytac.

                            Jak na razie młodzi lewicowcy nie zawładnęli umysłami zbyt wielu ludzi. ;)
                            Ciekawy jest tam opis neokonserwatyzmu i związanej z tym prawicy, która według
                            młodych lewicowców nie podlega zasadom, które zastosowali do opisu własnej
                            formacji ;)) Ponadto nie bardzo wiedzieli co zrobić z Tony Blairem, który jest
                            socjal-demokratą nie pasującym do ich wizerunku, więc wymyślili sobie trzecią
                            drogę. Pozostanę przy swoim podziale lewicy i prawicy, wbrew ich pomysłom ;))
                            • edico Re: To opis kościelnych umysłów 19.12.06, 16:39
                              "Używajmy papiestwa teraz, gdy Bóg nam go dał".
                              "Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła".
                              (Papież Leon X)
                            • Gość: jdbad Re: To opis kościelnych IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.12.06, 18:39
                              Toje prawo. Miło sie dyskutowało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka