hymen
10.12.06, 21:10
O lewicowcach można by całymi dniami pisać. Zajmę się więc tylko jedną
sprawą. Lewicowiec zawsze jest pełen frazesów i dyrdymałów o kobietach, ich
ciężkiej doli czy wykorzystywaniu przez mężczyzn. A w praktyce?
Jeśli lewicowiec jest wykształcony, wtedy klepie jak prof Iwanicki kobiety po
tyłkach.
Jeśli lewicowiec jest prostym człowiekiem, wtedy swoim lewicowo-chłopskim
żargonem, jak poseł Łyżwiński mówi daj dupy, bo jak nie, to za biurko nie
wejdziesz.
Ale najwięcej mówi sytuacja, kiedy lewicowiec jest przekonany, że nikt go nie
obserwuje i jego zachowanie pozostanie na zawsze tajemnicą, np gdy znajdzie
się gdzieś na placówce w Afryce. Wtedy zamawia sobie dziwki i kiedy już mu
się znudzą każe im za pieniądze pieprzyć się z psami. Zapłacić za spektakl
już mu się nie chce.
www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=2249