Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja przy konfesjonale

27.12.06, 12:28
Moja siostra studiuje i wspolnie ze swoim chlopakiem wynajmuje pokoj. Przed
Swietami poszla do spowiedzi, jednak nie otrzymala rozgrzeszenia, przez co
nie moze przystepowac do komunii. Spowiednik zazadal, aby siostra "porzucila
zycie w grzechu", wyprowadzajac sie od swojego chlopaka. Siostra oczywiscie
grzecznie odmowila, przez co nie otrzymala rozgrzeszenia za "brak
postanowienia poprawy". Natomiast chlopak mojej siostry spowiadal sie (w
innym kosciele) z tego samego "grzechu" i rozgrzeszenie otrzymal.
Czy to nie jawna dyskryminacja?
Obserwuj wątek
    • reni_78 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 12:31
      wspólne wynajmowanie mieszkania grzechem nie jest !!!

      chyba, że spowiadali się z czego innego...
      • mika74 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 12:36
        Zalezy co powiedzieli na spowiedzi, niektorzy pewne " szczególy " wspólnego
        wynajmowania mieszkania przemilczaja. Moze Twoja siostra była bardziej szczera,
        albo jej spowiednik bardziej dociekliwy?
      • gringo68 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 12:39
        reni_78 napisała:

        > wspólne wynajmowanie mieszkania grzechem nie jest !!!
        >
        > chyba, że spowiadali się z czego innego...
        >

        Oczwiście. Mieszkanie razem nie jest grzechem i żadeń ksiądz nie uzna tego za
        grzech. Co innego współzycie i o to prawdopodobnie chodziało Ta siostra to
        zresztą jakaś przygłupia. Czego się spodziewała, skoro z z góry odrzuciła
        możliwość zaprzestania wspólżycia...
        • kohol Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 12:57
          Mieszkanie razem bywa (w zależności od księdza) grzechem.
          • des4 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 13:02
            kohol napisała:

            > Mieszkanie razem bywa (w zależności od księdza) grzechem.
            >
            Nie. Zaden ksiądz nie uzna tego za grzech jeśli nie zachodzi fakt współżycia,
            zresztą gtrzech nie zależy od tego co "uzna" ksiądz grzech jest występkiem w
            oczach Boga...
            • kohol Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 13:17
              des4 napisał:

              > kohol napisała:
              >
              > > Mieszkanie razem bywa (w zależności od księdza) grzechem.
              > >
              > Nie. Zaden ksiądz nie uzna tego za grzech jeśli nie zachodzi fakt współżycia,
              > zresztą gtrzech nie zależy od tego co "uzna" ksiądz grzech jest występkiem w
              > oczach Boga...

              Ależ tak. Bywa to interpretowane jako "dawanie zgorszenia".
              "Ludzie widzący taką sytuację mają bowiem prawo — jedni z bólem, inni z
              satysfakcją, zależnie od swojego własnego stosunku do Kościoła i do Bożych
              przykazań — odnotować ją jako następne potwierdzenie tego, że tradycyjne normy
              moralne dzisiaj się załamują. Innymi słowy, dawać zgorszenie można również
              wówczas, kiedy — nie popełniając grzechu — rozmyślnie stwarzamy sytuację,
              pozwalającą innym domyślać się, że ten grzech właśnie popełniamy."
              źródło: www.mateusz.pl/wdrodze/nr358/16-wdr.htm
              Zresztą na tej podstawie nie dostałam rozgrzeszenia (o czym pisze w poście
              gdzieś poniżej), więc najwidoczniej bywa to grzechem uniemożliwiającym jego
              otrzymanie.
              • reni_78 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 13:55
                > "rozmyślnie stwarzamy sytuację, pozwalającą innym domyślać się, że ten grzech
                właśnie popełniamy."

                albo nie za bardzo rozumiem, albo źle interpretuję

                jeżeli właśnie wprowadziłam się do nowego mieszkania, gdzie nikt mnie nie zna,
                mąż wyjechał w delegację, dziecko jest na weekend u babci,
                do mnie przyjedzie brat, którego też jeszcze nikt nie zna,
                wypiję sobie z owym bratem po lampce wina, powspominamy głupoty z dzieciństwa,
                podroczymy się, pośmiejemy, powygłupiamy - noc w cichości swej te odgłosy
                rozniesie... sąsiedzi pomyślą sobie "kochanka franca jedna sprowadziła"..
                to znaczy, że popełniam z tym czasie grzech zdrady ???
                oczywiście, to do spowiedzi się nadaje, bo sąsiadki wiedziały lepiej...

                jakoś mi to nie leży...

                tak jak wspólne wynajmowanie mieszkania w tym kontekście...
                to tak jakby ludzie jadący na studia do innego miasta rozmyślnie decydowali się
                na pięć lat życia w grzechu planując wynająć pokój w mieszkaniu studenckim...
                • kohol Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 14:03
                  No, grzech zdrady na pewno to nie jest :)
                  Może to kwestia czasu, w jakim się ze sobą przebywa, nie wiem, nie mam pojęcia,
                  podaję tylko możliwą interpretację.
                  • reni_78 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 14:08
                    jak dla mnie to całkiem fachowo przedstawiłaś swój punkt widzenia
                    i właśnie stąd wzięło się moje pytanie

                    pozdrawiam
                • snajper55 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 16:22
                  reni_78 napisała:

                  > to znaczy, że popełniam z tym czasie grzech zdrady ???

                  Grzech zdrady nie, ale jeśli sobie zdajesz sprawę z sąsiedzkich interpretacji
                  swojego postępowania, to popełniłaś grzech zgorszenia.

                  S.
                  • reni_78 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 28.12.06, 08:37
                    sąsiedzkie interpretacje najczęściej poznaje się na następny dzień...
                    albo za jeszcze kilka... z plotek...
                    a jeśli ktoś plotkuje i co nie wie, sam sobie dopowie, to on grzeszy...
        • xtrin Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 13:09
          > Ta siostra to zresztą jakaś przygłupia.

          Ano głupia, głupia, mogła przecież sprawę przemilczeć i rozgrzeszenie dostać, co?

          Ok, może i nie za bardzo jest sens iść do spowiedzi wiedząc, że na rozgrzeszenie
          się nie zasłużyło, ale z drugiej strony - może samo wyspowiadanie się coś komuś
          daje?
          • des4 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 13:13
            xtrin napisała:

            > > Ta siostra to zresztą jakaś przygłupia.
            >
            > Ano głupia, głupia, mogła przecież sprawę przemilczeć i rozgrzeszenie dostać,
            c
            > o?
            >
            > Ok, może i nie za bardzo jest sens iść do spowiedzi wiedząc, że na
            rozgrzeszeni
            > e
            > się nie zasłużyło, ale z drugiej strony - może samo wyspowiadanie się coś
            komuś
            > daje?

            No właśnie przygłupia, gdyż do spowiedzi powinno się iśc z postanowieniem
            poprawy. A jeżewkli spowiedź bez rozgrzeszenia coś komuś daje, to niech się ta
            osoba zastanowi czy faktycznie jest wierząca naprawdę czy na pokaz...
    • des4 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 12:35
      Mieszkając i żyjąc razem beż slubu eidentnie zgrzeszyli. Twoja siostra wie
      okazała żalu i skruch za grzechy i nie przyrzekała poprawy, tym samym nie
      kwalifikowała się do otrzymania rozgrzerzenia. Jej chłopak najprawdopodobniej
      taki żal i obietnicę poprawy wykazal. Cóz beda musieli się rozstać na pewien
      czas....
      • Gość: realista Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 13:16
        Rozstac sie-na zawsze ale z tym klecha.
        • des4 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 13:30
          Gość portalu: realista napisał(a):

          > Rozstac sie-na zawsze ale z tym klecha.

          ????
          • Gość: realista Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 15:57
            Tak,bo uwazam ze konfesjonal jest dyskryminacja.Spowiedz uszna osobiscie uwazam
            za obraze godnosci ludzkiej,ponizenie.Rozgrzeszac moze BOG,bez posrednictwa
            kleru.
            • snajper55 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 16:25
              W religii katolickiej spowiada ksiądz. Można zmienić wyznanie, skoro nie
              akceptuje się reguł katolicyzmu.

              S.
              • Gość: Marta50 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.pools.arcor-ip.net 29.12.06, 22:27
                Odpowiadasz na :

                snajper55 napisał:

                > W religii katolickiej spowiada ksiądz. Można zmienić wyznanie, skoro nie
                > akceptuje się reguł katolicyzmu.
                >
                > S.
                +************************
                Snejper, od kiedy w religii katolickiej spowiada sie przed ksiadzem?
                Katolik spowiada sie przed Bogiem a nie przed ksiedzem!!!
                Dlaczego w Polsce nie ma spowiedzi powszechnej?
                Jak moze sie w polskim kosciele wyspowiadac osoba nie znajaca jezyka polskiego?
                Na zachodzie jest to mozliwe!!!
                Skoro jestes tak dobrym katolikiem, powiedz ktore przykazanie zabrania
                wspolzycia przed slubem?
                Zagne!!!!
                W jakim stanie cywilnym byla Maryja rodzac Chrystusa: panna czy mezatka?
                Na, wiec, co ty na to?
                • ktos.czyli.ja Dla niedoinformowanych 30.12.06, 11:20
                  W Piśmie świętym są zapisane słowa Chrystusa "«Pokój wam! - mówi. - Jak Ojciec
                  Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. (...) Weźmijcie Ducha Świętego! Którym
                  odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»
                  (J 20, 21-23)."

                  Ksiądz czyli Kapłan jest pośrednikiem, ustanowionym przez Chrystusa, pasterzem
                  prowadzącym lud Boży do domu Boga Ojca. Każdy kapłan ma moc odpuszczania
                  grzechów otrzymaną od Chrystusa i przekazywaną przez sukcesję apostolską w
                  obrzędzie święceń kapłańskich.
                  • Gość: Marta50 Re: Dla niedoinformowanych IP: *.pools.arcor-ip.net 03.01.07, 11:06
                    Dlaczego odbiegasz od tematu?
                    Co ma "Pokoj z wamy" z rozgrzeszeniem i spowiedzia?
                    Od kiedy wierny spowiada sie przed kaplanem a nie przed Bogiem?
                    Kaplan jest twoim Bogiem?
                    • Gość: obudzony Re: Dla niedoinformowanych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 12:31
                      Nie "Pokój z wami", tylko "pokój Wam" - tyle, że to było na samym początku
                      wypowiedzi Jezusa, jako powitanie, złotko.
                      Czytaj kochanieńka ze zrozumieniem, bo najwyraxniej masz z tym trudności - jak
                      każdy nawiedzony antykatol :P
                      • Gość: Marta50 Re: Dla niedoinformowanych IP: *.pools.arcor-ip.net 03.01.07, 14:04
                        Odpowiadasz na :

                        Gość portalu: obudzony napisał(a):

                        > Nie "Pokój z wami", tylko "pokój Wam" - tyle, że to było na samym początku
                        > wypowiedzi Jezusa, jako powitanie, złotko.
                        > Czytaj kochanieńka ze zrozumieniem, bo najwyraxniej masz z tym trudności - jak
                        > każdy nawiedzony antykatol :P
                        **********************
                        Tylko takie masz argumenty?
                        Cienko, cienko u ciebie.
                • reni_78 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 02.01.07, 09:30
                  > Dlaczego w Polsce nie ma spowiedzi powszechnej?

                  na każdej mszy świętej: " Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu, i Wam Bracia i
                  Siostry, że bardzo zgrzeszyłam/em..."
                  • Gość: Marta50 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.pools.arcor-ip.net 03.01.07, 11:01
                    Odpowiadasz na :

                    reni_78 napisała:

                    > > Dlaczego w Polsce nie ma spowiedzi powszechnej?
                    >
                    > na każdej mszy świętej: " Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu, i Wam Bracia i
                    > Siostry, że bardzo zgrzeszyłam/em..."
                    ************
                    Wedlug ciebie jest to spowiedz powszechna?
                    Skoro tak sadzisz, dlaczego w Polsce siedza ksieza jeszcze w konfesjonale a
                    owieczki idac do nich dodaja tej procedurze jeszcze uznania?
                    Jedna wiara roznie interpretowana?
                    • reni_78 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 03.01.07, 14:32
                      są sprawy, o których uczyłam się na zajęciach z religii
                      (to były jeszcze te dobre czasy, gdy katecheza była na plebanii, więc było
                      wiadomo po co się na nią chodzi)

                      - spowiedź powszechna - wystarczy zajrzeć do modlitewnika, który dostaje każde
                      dziecko przy okazji przystąpienia do Pierwszej Komunii Świętej, by przeczytać
                      co to jest, i jakie grzechy obejmuje (przynajmniej w moim jest)

                      - ksiądz w konfesjonale - siedzieć może i musi, bo nie wszystkie grzechy są
                      objęte spowiedzią powszechną (np. grzechy ciężkie) i jeśli ktoś czuje potrzebę
                      może się wyspowiadać przed pośrednikiem "dodając tej procedurze ... uznania" -
                      nie nam sądzić, kto i co w tym konfesjonale opowiada - po co to opwowiada?,
                      żeby doznać uczucia/poczucia zrzucenia z siebie pewnego moralnego ciężaru i
                      doświadczyć uczucia/poczucia czystego i lekkiego sumienia - nie nam osądzać!

                      - różne interpretacje wiary - gdzie polaków dwóch tam trzy zdania ;)
                      ponadto spróbuj sobie wyobrazić, jak musiało wyglądać życie religijno-poglądowe
                      wiernych Kościoła Katolickiego sprzed wprowadzenia Nowego Testamentu w
                      dzisiejszej formie czyli czterech zbieżnych, najbardziej do siebie podobnych
                      Ewangelii...
                      mam znajomych różnych wyznań, i na podstawie rozmów z nimi, mogłabym wysunąć
                      nieśmiałą hipotezę, iż w żadnej wierze nie ma wyznaczonych jasnych i klarownych
                      granic interpretacji... tak jak w świeckim prawie skarbowym...

                      pozdrawiam
                      • Gość: Marta50 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.pools.arcor-ip.net 03.01.07, 16:18
                        Ach jakie to byly wtedy "piekne" czasy kiedy trzymano narod w ciemnosci i
                        bojazni, to chcesz mi powiedziec?
                        Dlaczego kosciol katolicki na zachodzie rozni od kosciola na wschodzie rozni,
                        odpowiedz mi na te pytanie.
                        Jaki interes maja w tym ksieza w Polsce?
                        • reni_78 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 04.01.07, 11:24
                          "piękne" czasy to raczej były przed pojawieniem się chrześcijaństwa,
                          szczególnie w starożytnym egipcie, gdy faraoni przy pomocy swych uczonych
                          kapłanów, wmawiali prostym ludziom, że zaćmienie słońca to gniew bogów...

                          wszelkie kościoły, nie tylko katolicki, na wschodzie i zachodzie różnią się
                          między sobą... tak jak ustroje polityczne, prawo, administracja państwowa,
                          historia narodu, życie społeczeństwa...

                          jeżeli książa mają jakiś komercyjny interes (jeśli dobrze Cię zrozumiałam),
                          to raczej powinni poprzestać swej pseudo-duszpasterskiej działalności, odejść w
                          duchowieństwa i założyć firmę, najlepiej podporządkowaną prawu gospodarczemu...
            • duzy.wielki.chomik Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 29.12.06, 15:59
              Kto jest dyskryminowany?
              Bóg oczywiście może rozgrzeszać bez "pośrednistwa" człowieka, ale w religii katolickiej człowiek też może.
        • snajper55 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 16:24
          Gość portalu: realista napisał(a):

          > Rozstac sie-na zawsze ale z tym klecha.

          Chyba raczej z religią katolicką.

          S.
    • xtrin Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 12:40
      1. Spowiadali się u innych księży.
      2. Nie wiemy co dokładnie powiedzieli.

      O dyskryminacji można by mówić, gdyby powiedzieli to samo temu samu księdzu.

      Jeżeli ze sobą współżyją, nie mają zamiaru tego zmieniać i szczerze się z tego
      spowiadają - nie powinni dostać rozgrzeszenia od żadnego księdza.
    • kohol Niestety 27.12.06, 13:02
      Normalna sprawa :(
      Ja i mój facet grzeszyliśmy wspólnie - a jednak od dostał rozgrzeszenie, ja
      nie. Ot tak. Wiem, jak to boli. Uważam to za niesprawiedliwość - wypełniłam,
      podobnie jak mój facet, wszelkie warunki sakramentu, jednak rozgrzeszenia nie
      otrzymałam.
      Tym niemniej nie dziwię się w tej sytuacji księdzu, że nie dał rozgrzeszenia
      Twojej siostrze, dziwię się natomist temu księdzu, który udzielił rozgrzeszenia
      temu chłopakowi. Tak to już jest, że jeśli podchodzimy do sakramentu pokuty,
      musi być spełniony warunek "postanowienie poprawy". Jeśli para zamierzała nadal
      ze sobą sypiać (bez ślubu) - nie można im było udzielić rozgrzeszenia.
      • Gość: Marta50 Re: Niestety IP: *.pools.arcor-ip.net 29.12.06, 22:30
        Odpowiadasz na :

        kohol napisała:

        > Normalna sprawa :(
        > Ja i mój facet grzeszyliśmy wspólnie - a jednak od dostał rozgrzeszenie, ja
        > nie. Ot tak. Wiem, jak to boli. Uważam to za niesprawiedliwość - wypełniłam,
        > podobnie jak mój facet, wszelkie warunki sakramentu, jednak rozgrzeszenia nie
        > otrzymałam.
        > Tym niemniej nie dziwię się w tej sytuacji księdzu, że nie dał rozgrzeszenia
        > Twojej siostrze, dziwię się natomist temu księdzu, który udzielił rozgrzeszenia
        >
        > temu chłopakowi. Tak to już jest, że jeśli podchodzimy do sakramentu pokuty,
        > musi być spełniony warunek "postanowienie poprawy". Jeśli para zamierzała nadal
        >
        > ze sobą sypiać (bez ślubu) - nie można im było udzielić rozgrzeszenia.
        > ************************

        Dziwny narod.
        Ktore przykazanie zabrania tego?
    • renebenay Re: Studenci-..... 27.12.06, 14:05
      Trzeba byc naprawde puknietym aby chodzic do spowiedziu.
      • kohol Re: Studenci-..... 27.12.06, 14:07
        Nie no, wiadomo, nie każdy chce mieć ślub li tylko cywilny :)
    • Gość: Matylda Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: 85.112.196.* 27.12.06, 14:26
      Właśnie wczoraj jedna dziewczyna z mojej rodziny opowiadała, że spotkało to
      samo jej narzeczonego. Ona spowiadała się w tym samym kościele ale u innego
      księdza i rozgrzeszenie dostała. Mieszkają razem już ze dwa lata, ślub będzie w
      lipcu a oboje mają po trzydzieści lat! Potem oboje obserwowali spowiadających
      się ludzi i obliczyli, że rozgrzeszenia nie dostało jakieś 50%. Coś w tym jest.
      Myślę, że po chwilowej euforii w jaką popadł Kościół w związku z faktem, że
      religijność stała się modna i dobrze odbierana, pora oddzielić tych prawdziwie
      wierzących od tych, którzy przykazania naginają do własnych potrzeb. Ja nie
      uważam, żeby takie zamieszkiwanie razem było czymś dobrym (ale z zupełnie
      innego względu) ale nie oceniam ludzi, którzy to robią. Jednak jeżeli ktoś
      uważa się za katolika to powinien wiedzieć, że Kościół takie zachowanie uważa
      za grzech.
      • xtrin Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 27.12.06, 14:37
        > Mieszkają razem już ze dwa lata, ślub będzie w lipcu

        Oczywiście kościelny?

        > Potem oboje obserwowali spowiadających się ludzi i obliczyli,
        > że rozgrzeszenia nie dostało jakieś 50%.

        Hmm... a to jakoś widać?

        > pora oddzielić tych prawdziwie
        > wierzących od tych, którzy przykazania naginają do własnych potrzeb.

        Święta racja. Tyle, że wtedy zamiast tych 95% ochrzczonych, 85% uważających się
        czy 45% praktykujących zostanie nam tych katolików jakieś kilkanaście procent
        pewnie. A to KK zupełnie nie odpowiada. Wolą ilość niż jakość.
        • Gość: Matylda Re: xtrin IP: 85.112.196.* 27.12.06, 15:00
          1. Tak jest, naturalnie kościelny.
          2. Pewnie, że widać. Jak ktoś nie dostaje rozgrzeszenia to ksiądz nie robi
          znaku krzyża, delikwent nie całuje stuły i świńskim truchtem ze spuszczoną
          głową czmycha spod konfesjonału dyskretnie spoglądając czy faktu tego nie
          odnotowuje właśnie ktoś znajomy.
          3. Niechby nawet 10% ale wszystko byłoby jasne. Kościół nie taki głupi no i ma
          przykłady w niedalekiej historii. Przed stanem wojennym do Solidarności
          zapisywał się "kto żyw" (dużo obiecywali). Potem internowali garstkę i po
          Solidarności. Jaki z tego wniosek? ano taki, nie na ilość a na jakość.
          • xtrin Re: xtrin 27.12.06, 16:20
            > 1. Tak jest, naturalnie kościelny.

            Naturalnie... ot, taka naturalna, katolicka obłuda :(.

            > 2. Pewnie, że widać. Jak ktoś nie dostaje rozgrzeszenia to ksiądz nie robi
            > znaku krzyża, delikwent nie całuje stuły i świńskim truchtem ze spuszczoną
            > głową czmycha spod konfesjonału dyskretnie spoglądając czy faktu tego nie
            > odnotowuje właśnie ktoś znajomy.

            Kurcze, nigdy się nie przyglądałam tak uważnie, a to może ciekawe widowisko być :).

            > 3. Niechby nawet 10% ale wszystko byłoby jasne. Kościół nie taki głupi no i ma
            > przykłady w niedalekiej historii. Przed stanem wojennym do Solidarności
            > zapisywał się "kto żyw" (dużo obiecywali). Potem internowali garstkę i po
            > Solidarności. Jaki z tego wniosek? ano taki, nie na ilość a na jakość.

            Ja to wiem. Ty to wiesz. A czy KK to wie? Może i tak, ale jakoś nie stosuje.
          • Gość: Pawel Matylda ,popraw sie.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.06, 21:24
            Matylda nie masz zielonego pojecia dlaczego ludzie zapisywali sie do
            Solidarnosci. Niby co im obiecywano????? Bzdury totalne piszesz. Wiesz dlaczego
            10 milionow pracujacych zapisalo sie do Solidarnosci??? Jedyne co zyskiwali to
            poczucie wlasnej wartosci ktore komuna im odebrala, poczucie ze sa gospodarzami
            w swoim wlasnym kraju, oraz sprzeciw przeciwko temu co bylo,
            przeciwko "przyjaciolom i nadzorcom "ze wschodu.To byl przejaw bardziej
            patriotyczno-narodowy a nie pracowniczy. Jak sobie wyobrazasz internowanie 10
            milionow ludzi. Mysl dziewczyno na drugi raz, zamiast pisac jakas bzdurna
            scieme.Ps. podgladanie i przeliczanie kto co caluje i jak przy konfesjonale to
            grzech. Lec sie z tego wyspowiadac i przestan byc zgorzkniala dewota.
            • Gość: Matylda Re: Paweł... IP: 85.112.196.* 03.01.07, 17:42
              Pawle, dopiero dziś przeczytałam Twój post ale lepiej póżno niż wcale. Piszesz,
              że nie mam pojęcia dlaczego ludzie zapisywali się do Solidarności... otóż
              wydaje mi się, że jednak mam pojęcie. Robili to owczym pędem, bez
              zastanowienia, jak to Polacy potrafią. Ja sama nie należałam bo jeszcze wtedy
              nie pracowałam ale doskonale pamiętam biuro mojej mamy gdzie ktoś zrobił listę
              ludzi uznawanych za porządnych i tym ludziom podtykał tę listę do podpisu.
              Oczywiście wszyscy podpisywali a była to lista chętnych do wstąpienia w szeregi
              Solidarności. Potem ten facet okrzyknął się przewodniczącym organizacji
              zakładowej, rozwalał dyscyplinę i porządek, zmuszał do strajkowania ale nie
              mogli się go pozbyć bo z racji funkcji był nietykalny, cwaniak jeden!
              Obiecywano wiele. Te szynki z kantyn, te wczasy w Złotych Piskach na które
              dotychczas jeżdzili partyjni i to że wszyscy będą równi (Kaczory potwierdzą!)
              itp. Piszesz, że komuna odebrała ludziom poczucie własnej wartości? To znaczy,
              że teraz to poczucie odzyskali? Wtedy mieli pracę, żyli samodzielnie i godnie.
              Teraz mają to poczucie wartości gdzie? stojąc w ogonku w Urzędzie Pracy czy
              łykając ślinę przy wystawie sklepowej? No tak! teraz mogą się czuć jako
              gospodarze we własnym kraju! Tylko gdzie bardziej, jak pracują w
              sprywatyzowanej fabryce czy jak podają nocniki starym Niemcom? Co do nadzorców
              ze wschodu...no cóż, okazało się, że to jednak oni się na nas wypieli a nie my
              na nich. Internować 10.000.000 ludzi nie było potrzeby bo i tak jakieś
              9.999.900 nie wiedziało do czego zgłosiło swój akces. Bardziej bzdurnej sciemy
              jak ta, którą podawali ludziom do wierzenia w 1980 roku chyba nie było.
              Ps. Gdybyś posiadł umiejętność uważnego czytania to pewnie nie musiałabym Ci
              tłumaczyć, że to nie ja obserwowałam i nie ja liczyłam. Gdybyś się tak nie
              zacietrzewił to pewnie też zauważyłbyś cień ironii w mojej wypowiedzi. Tak czy
              inaczej serdecznie pozdrawiam już w Nowym Roku.
          • karo_ka1 Re: xtrin 05.01.07, 21:57
            Nie całuję stuły, znak krzyża X robi bardzo dyskretnie;
            rozgrzesznie dostaję. Pozory mylą czasem...
      • Gość: Marta50 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.pools.arcor-ip.net 29.12.06, 22:37
        Tez sadze tak.
        Zeby sprawdzic ilu wierzacych zostalo by wiernym polskiemu kosciolowi
        katolickiemu nalezy wprowadzic podatek koscielny, ustalic stale stawki za uslugi
        koscielne a duchowienstwu dac pobory tak jak kazdemu pracujacemu. Wtedy
        zobaczylibysmy zmiany mentalne pasterzy jak i nalezacych do nich owieczek.
        • reni_78 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 02.01.07, 10:09
          może nie w takim sensie o jakim piszesz, ale to wszystko istnieje

          mnie osobiście bardzo podoba się rozwiązanie, o którym mówiła kiedyś Pani
          Samusionek w jakimś wywiadzie, tylko nie pamiętam do jakiego konkretnie
          Kościoła Ona należy - wierni, na zasadzie ogólnego zaufania, wpłacają na rzecz
          parafii chyba 10% swoich przychodów netto, a ksiądz/pastor/tudzież_inny
          duszpasterz ma obowiązek rozliczyć się z wiernymi z każdej złotówki - w tym
          Kościele wynik jest taki (nawet w biednych parafiach o małej ilości wiernych o
          niskich pensjach w życiu prywatnym), że wierni identyfikują się ze swoją wiarą,
          Kościołem i parafią

          natomiast w Kościele Katolickim, bardzo mocno generalizując, jest zwyczaj
          kładzenia na tacę 1zł przez 52 niedziele, zakładając iż człowiek jest każdej
          niedzieli na mszy, plus opłatek na Boże Narodzenie, plus w większości parafii
          koperta po kolędzie... czyli całe nic w spieraniu Kościoła, do którego się
          należy... przemawia więc do mnie to, co pojawiło się w tym wątku -> jakość a
          nie ilość - moim zdaniem lepszy Kościół mały i stabilny niż duży i rozchwiany
          tożsamościowo - poza tym całym sercem jestem za ostatecznym rozdzieleniem
          Państwa i Kościoła (w naszych polskich warunkach katolickiego), bo to co się
          teraz wyrabia w naszym parlamencie przeszło już chyba granice jakiegokolwiek
          dobrego smaku...

          pozdrawiam
          • Gość: Marta50 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.pools.arcor-ip.net 05.01.07, 01:09
            Reni_78 tak jest w katolickim jak i ewangelickim kosciele w Niemczech.
            Tu nie ma nic ksiadz do kasy kosciola, decyzje wydatkow pieniedzy zebranych w
            kosciele na tace czy za udzielone uslugi podejmuje rada koscielna.
            Ksiadz zyje z wlasnorecznie zarobionej pensji!!!
    • Gość: xionc Niech pójdzie do innego. IP: *.chello.pl 27.12.06, 15:24
    • Gość: Majka Ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 15:40
      To za coś takiego nie otrzymuje sie rozgrzeszenia??:) A po co w ogóle się z tego
      spowiadała?? Czy ona uważa zę to jest grzech? Jeśli nie to nie powinna się z
      tego spowiadać. Niech idzie do innego księdza jeśli jej to potrzebne do
      szczęścia i powie "więcej grzechów nie pamiętam".
      • kohol Re: Ale jaja 27.12.06, 15:58
        Własnie żeby uniknąć takich sytuacji - robi się przedtem "rachunek sumienia".
        Nieważne, co SIĘ uważa za grzech, istotne jest, co tym grzechem JEST w świetle
        religii katolickiej (świadome i dobrowolne wykroczenie przeciw Bogu i Jego
        przykazaniom).
        No cóż, jak się już przyjmuje, że się chce żyć zgodnie z tą wiarą, to się
        przyjmuje wszystko, inaczej jest to coś, co się, zdaje się, nazywa
        hipermarketem wiary ( www.wprost.pl/drukuj/?O=51425 ).
        • Gość: Majka Re: Ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 16:14
          No to u nas jest z 80% niewierzących katolików :) Istna paranoja. Nie lepiej
          przestrzegać norm ogólnoludzkich i społecznych? Zdrowiej i normalniej i nie
          trzeba się spowiadać :))
          • kohol Re: Ale jaja 27.12.06, 16:15
            Mnie tego nie musisz tłumaczyć :)
            • nessie-jp Re: Ale jaja 28.12.06, 13:35
              Hm, a to grzech cudzołóstwa jest? Jak się mieszka we własnym mieszkaniu z
              facetem bez namaszczenia kościelnego? No bo przecież we własnym łóżku się sypia,
              a nie w cudzym!
              • reni_78 kiedyś usłyszałam... 28.12.06, 13:52
                ... w autobusie rozmowę kilku dość młodych ludzi o "tych" sprawach, właśnie w
                przytoczonym przez Was kontekście cudzołóstwa, jeden z nich odezwał się:
                "a ja biorę dziewczę w moje łóże i już nie cudzołoże"...
                • kohol Re: kiedyś usłyszałam... 28.12.06, 14:04
                  Sztaudynger, nihil novi :)
                  • Gość: jaija Re: kiedyś usłyszałam... IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.12.06, 14:32
                    Muszę przyznać, że najbardziej mną wstrząsnął nie sam fakt nieotrzymania
                    rozgrzeszenia, czy otrzymania przez jedną ze stron (bo faktycznie nie wiadomo,
                    co powiedział chłopak, może żałował, a wiadomo, co KK sądzi o współżyciu bez
                    ślubu), ale to... ZGORSZENIE, nieważne, co się robi, ale że się mieszka
                    razem... no ludzie... toż to dulszczyzna na całego! Bo p. Władzia z p. Kazią
                    się zgorszą, że Ania z Wojtkiem mieszkają razem, nieważne, że nie śpią - ważne,
                    że MOGĄ... aaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • Gość: Pawel Re: kiedyś usłyszałam... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.06, 02:54
                      Jestes absolutnym wyjatkiem jaija.... co za cnotka z ciebie.
                      • Gość: jaija Re: kiedyś usłyszałam... IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.12.06, 15:02
                        Dlaczego cnotką?
                        Czy mnie gorszy, jak ktoś mieszka razem? Bo czegoś tu nie rozumiem... mnie
                        gorszy to, że ktoś może uważać za sianie zgorszenia mieszkanie razem. To
                        przecież czasy wiktoriańskie takie były...
                        • Gość: Pawel Re: kiedyś usłyszałam... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.06, 21:27
                          Nie gorszy cie zamieszkiwanie razem, wiec po co zaprzeczac, ze krew nie woda?
                          • Gość: jaija Re: kiedyś usłyszałam... IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.12.06, 13:16
                            A kto zaprzecza? O so chozzi? Mnie tam nie obchodzi, co robią ludzie, którzy
                            mieszkają razem, czy śpią, czy nie, mnie śmieszy to, że niektórych gorszy sam
                            fakt zamieszkania :D:D:D
              • Gość: obudzony Re: Ale jaja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 12:37
                Kogoś "obcego" wpuszczasz do łóżka, dlatego "cudzołostwo" :D
    • Gość: aateistka Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: 83.168.96.* 28.12.06, 15:47
      beta100 napisała:
      > Siostra oczywiscie
      > grzecznie odmowila, przez co nie otrzymala rozgrzeszenia za "brak
      > postanowienia poprawy".

      I słusznie - jeżeli jest katoliczką to powinna zachować cnotę do ślubu.
      Nie można zjeść ciasteczka i mieć ciasteczka.
      To, że chłopak dostał rozgrzeszenie - to normalne - jaka religia takie
      traktowanie.

      Jeżeli o mnie chodzi to nie jestem hipokrytką i obcemu facetowi nie opowiadam o
      detalach swojego życia.
      Nawet jeżeli zgrzeszę teraz pychą to powiem, że żyję bez tych sakramentów
      bardziej "po bożemu" we wszystkich aspektach życia niż ci spowiadający się co
      tydzień wierni.
      • Gość: Pawel Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.06, 02:48
        Rozbawil mnie twoj samokrytycyzm. Najwazniejsze jest miec dobre zdanie na swoj
        temat
    • Gość: Pawel Zadna dyskryminacja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.06, 02:42
      Chlopak zapewne obiecal poprawe, nie majac zamiaru nic zmienic, a wiec sklamal.
      Siostra poszla do spowiedzi aby uzyskac rozgrzeszenie , najwyrazniej uznajac
      swoj konkubinat za grzech. Dlaczego wiec obrazila sie na ksiedza ktory rowniez
      uznal to za grzech ? Nie mozna odpuscic komus grzechu, ktory ktos ma zamiar
      kontynuowac. To zwykla hipokryzja i zaklamanie.
      • echtom Re: Zadna dyskryminacja 29.12.06, 22:33
        Jeżeli skłamał, to spowiedź i rozgrzeszenie są nieważne.
        • Gość: Pawel Re: Zadna dyskryminacja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.01.07, 02:13
          Dokladnie.
    • Gość: krzych Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: 193.24.202.* 29.12.06, 02:48
      To niech twoja siora pójdzie do innego księdza i problem z głowy. Z tego co
      piszesz to ten jest lekko... pomylony. ;)
      • husyta Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 29.12.06, 09:22
        Gość portalu: krzych napisał(a):

        > To niech twoja siora pójdzie do innego księdza i problem z głowy. Z tego co
        > piszesz to ten jest lekko... pomylony. ;)


        Tak, niech idzie do innego konfesjonału i niechj weźmie ze sobą kurę, już
        wypatroszoną. Jak ksiądz ją zobaczy, na pewno da rozgrzeszenie.

        Ludzie! drwiny z Pana Boga robicie tymi spowiedziami w konfesjonale i
        debatowaniem co jest a co nie jest grzechem i jak otrzymać rozgrzeszenie.

        Wam jest potrzebna metanoia!
    • Gość: eurofanatik do komunii nie potrzeba spowiedzi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.06, 09:35
      Chodzenie do spowiedzi to jakis straszny anachronizm. Ludzie, mamy dwudziesty pierwszy wiek! Poza tym do komunii mozna przystepowac bez spowiedzi.
      • snajper55 Re: do komunii nie potrzeba spowiedzi 29.12.06, 10:11
        Gość portalu: eurofanatik napisał(a):

        > Chodzenie do spowiedzi to jakis straszny anachronizm. Ludzie, mamy dwudziesty
        > pierwszy wiek! Poza tym do komunii mozna przystepowac bez spowiedzi.

        A po co przystępować do komunii ? Też nie trzeba. Tak samo jak nie trzeba
        przystępować do spowiedzi.

        S.
        • Gość: drt Mordercą też można być IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 21:42
          ale czy to dobry wybór
    • tredve94 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 29.12.06, 19:25
      beta100 napisała:

      > Czy to nie jawna dyskryminacja?

      Samo zycie. W urzedach skarbowych możesz dostać dwie odmienne interpretacje tego
      samego przepisu. A KK to jedna wielka zbiurokratyzowana instytucja.
      Welcome to Poland :)
      • Gość: Pawel Brawo , jedna zasada dla wszystkich IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.06, 21:11
        Nie pisz bzdur aby "udowodnic" na sile swoje wywody. Przepis jest taki: grzech
        jest odpuszczony jesli jest wola poprawy. U chlopaka taka wola musiala byc
        wyrazona, a u dziewczyny jak widac nie. Grzech ten sam , ale nie taka sama wola
        poprawy.Czyli Kosciol Katolicki dowiodl tutaj ze pracuje zgodnie z jedna
        regula. Brawo. Welcome to Poland.
        • tredve94 Re: Brawo , jedna zasada dla wszystkich 30.12.06, 08:13
          Z tytułowego postu nie wynika, że chłopak wyraził wolę poprawy, tylko że
          "spowiadał się z tego samego grzechu".

          • karbat Re: Brawo , jedna zasada dla wszystkich 30.12.06, 12:50
            hehehe
            klecha onanista czesto homoseksualista jeszcze czesciej agent -kapus w
            przebraniu sluzbowym
            traktuje doroslych ludzi jak male wymozdzone dzieci , mowi im jak maja zyc, co
            dla nich dobre a co zle

    • halev Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 30.12.06, 16:45

      Mam wrażenie, że często ludzie traktują spowiedź w ten sposób: "Aha,
      wyspowiadałem się, ok. mogę znowu grzeszyć. A jak nagrzeszę, to znów się
      wyspowiadam i po sprawie".

      Albo się żyje według pewnych zasad, albo nie. A takie podejście jak wyżej
      opisałam, to czysta hipokryzja.
    • Gość: bozia Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.chello.pl 30.12.06, 16:57
      Rozgrzeszyć nas może tylko Bóg ,a ten w stosunku do ludzi jest pełen miłości no
      i raczej wybacza często.Księża często w konfesjonale prezentują swoje poglądy i
      to na tyle.Często w kościołach akademickich są bardziej wyrozumiali.Moja
      znajoma poszła sobie do luteran i wyspowiadała w czasie spowiedzi.Liczy się
      szczera spowiedż.
      • Gość: jaija Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.01.07, 14:06
        Luteranie mają spowiedź?????????????????????
        • a.nancy Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 05.01.07, 11:44
          Gość portalu: jaija napisał(a):

          > Luteranie mają spowiedź?????????????????????

          maja. spowiedz powszechna.
      • ppg7 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 02.01.07, 23:41
        > znajoma poszła sobie do luteran i wyspowiadała w czasie spowiedzi.Liczy się
        > szczera spowiedż.

        A dla ciebie liczy się wygoda a nie Bóg
      • Gość: Marta50 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.pools.arcor-ip.net 03.01.07, 11:18
        Odpowiadasz na :

        Gość portalu: bozia napisał(a):

        > Rozgrzeszyć nas może tylko Bóg ,a ten w stosunku do ludzi jest pełen miłości no
        > i raczej wybacza często.Księża często w konfesjonale prezentują swoje poglądy i
        > to na tyle.Często w kościołach akademickich są bardziej wyrozumiali.Moja
        > znajoma poszła sobie do luteran i wyspowiadała w czasie spowiedzi.Liczy się
        > szczera spowiedż.
        **********************
        Tak masz racje, Bog jest pelen milosci a nie pogardy czy karcenia ludzi - to
        jest przewodnia mysl kosciola.
        • Gość: obudzony Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 12:34
          O żalu za grzechy słyszałaś?
          Bez żalu za grzechy Bóg nie wybacza - przeczytaj scenę ukrzyżowania -
          szczególnie jak łotrowi Jezus powiedział, że go weźmie do raju :P
          • Gość: Marta50 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.pools.arcor-ip.net 03.01.07, 14:05
            Odpowiadasz na :

            Gość portalu: obudzony napisał(a):

            > O żalu za grzechy słyszałaś?
            > Bez żalu za grzechy Bóg nie wybacza - przeczytaj scenę ukrzyżowania -
            > szczególnie jak łotrowi Jezus powiedział, że go weźmie do raju :P
            ******************
            Za jakie grzechy?
      • a.nancy Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 05.01.07, 11:47
        > Często w kościołach akademickich są bardziej wyrozumiali.

        jezeli spowiadamy sie bez postanowienia poprawy, spowiedz jest niewazna, nawet
        jesli ksiadz udzielil rozgrzeszenia. wyrozumialosc ksiedza nie ma tu nic do rzeczy.

        Moja
        > znajoma poszła sobie do luteran i wyspowiadała w czasie spowiedzi.Liczy się
        > szczera spowiedż.

        liczy sie szczera spowiedz, zal za grzechy i postanowienie poprawy. nawet u luteran.
    • Gość: lsm To tak jak w sądzie. Za to samo przestępstwo IP: *.lublin.mm.pl 02.01.07, 23:45
      jeden sędzia skazałby na np. 3 lata pierdla a inny na 10 lat.
    • facet123 Re: Dyskryminacja przy konfesjonale 04.01.07, 11:55
      Idea spowiedzi oraz podejście kościoła do spraw seksu są tak absurdalne, że
      doszukiwanie się w sytuacji o której piszesz dyskryminacji to jakieś
      nieporozumienie.
      Poprostu chłopak trafił na mniej rozgarniętego księdza, albo co innego mu
      powiedział, bo stanowisko kościoła jest takie, że wszelkie współżycie przed
      ślubem jest grzechem. Nie można dać rozgrzeszenia jeżeli osoba nie deklaruje
      porzucenia życia w grzechu.
      Zamiast oskarżać kościół, który ma na sumieniu o wiele więcej zła niż jakaś tam
      dyskryminacja przy konfesjonale, proponuję darować sobie w ogóle obrządki
      katolickie, a boga (jesli koniecznie chcecie) szukajcie na własną rękę.
    • Gość: bozia Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.chello.pl 04.01.07, 22:51
      Tak żal za grzechy to ważna sprawa,ale nie żyjemy w średniowieczu.Aceptuję
      także związki<bez papierka>.Większość z nas akceptuje rozwody,a czemu itego nie
      zabronić?Luteranie mają spowiedż ogólną.Liczy się to jakimi jesteśmy ludżmi,jak
      odnosimy się do drugich.Może weżniemy się także za inne przykazania,które
      wyrządzają więcej strat.Pozdrawiam.
      • Gość: Bozka Re: Dyskryminacja przy konfesjonale IP: *.interecho.com 05.01.07, 22:45
        Nie ma obowiązku ustawowego bycia katolikiem wyznania rzymsko-katolickiego.
        Daruj sobie te dziwne apele. Możesz przecież być ateistą, muzułmaninem,
        luteraniznem czy kimkolwiek innym.Jeśli chcesz być katolikiem, musisz
        przestrzegać zasad obowiązujących katolików.Wśród tych zasad jest 10 przykazan,
        a jedno z nich mówi "nie cudzołóż", a to oznacza zakaz wspólżycia z osobą nie
        poślubioną.Proste.Jednoznaczne. Chcesz mieć ciastko i jednocześnie je zjeść.
        Typowy przykład upadku obyczajów, a to nawoływanie, żeby Kościól odpuścil to
        już żenada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka