Dodaj do ulubionych

facet z klasą?

02.01.07, 13:40
Jestem dość skołowana i chciałabym zapytać was o opinię...albo ze mną albo z
moim chłopakiem jest coś nie tak, a może przesadzam?
W noc sylwestrową na imprezie wpadł na mnie pijany facet na dwóch krzesłach,
runął o ziemie zahaczając o moje nogi. Nie mam powaznych obrażeń, ale bolało
i wciąz boli- ścięgno Achillesa. Potem pijane towarzystwo tłukło jakies
naczynia, obrzucało sę jajkami, ich sprawa...
Potem przy stole w innym towarzystwie wyraziłam sowja opinię, choć ja też
lubię się zabawić, to uważam, że zachowali się jak zwierzęta i żałuję, że nie
miałam prywatnego ochroniarza- taki żart. Na co moja znajoma zaczęła na mnie
krzyczeć, że to są zajebiści ludzie, którzy mają zajebistą pracę a w ogóle to
ja miałam po prostu pecha bo stałam w złym miejscu, na co ja odparłam, żeby
na nas nie krzyczała (była agresywna) a ona , że jeszcze chyba nie słyszałam
jak ona potrafi krzyczeć. Odechciało mi sie tej rozmowy i odwróciłam wzrok,
mój kolega który słyszał wszystko przysiadł się do mnie i po chwili
zaproponował pójście na parkiet. Mój chłopak natomiast zaczął z nią rozmawiać
o jej pracy i zostali sami przy stole. Z parkietu widziałam jak rozmawiają,
wróciłam po niego i zabrałam na parkiet. I tu jest moje pytanie...czy on się
dobrze zachował? Bo mnie zabolało, że z nią został, powinien stanąc w mojej
obronie, być po mojej stronie. Olać tą laskę, pokazac jej gdzie jej miejsce.
Wstać i zabrać mnie stamtąd. A on z nią rozmawiał jakby nigdy nic...Jestem
rozżalona.


Obserwuj wątek
    • Gość: Majka Re: facet z klasą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 13:44
      To powiedz to jemu a nie nam tutaj. Powiedz jak się czujesz.
      A tak swoją drogą to faktycznie, towarzystwo jakies chamowate, ja byłam na
      bardzo wielu imprezach i gdzie alkohol się lał, ludzie owszem potrafili sie
      kłócić ale nigdy nie doszło do rękoczynów czy obrzucania sie czymkolwiek. Jakies
      bydło.
    • Gość: annna84 Re: facet z klasą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 13:45
      Hmm, też by mi było przykro. Może powinnaś z nim o tym pogadać i powiedzieć mu,
      że zabolało Cię jego zachowanie.
      • eve81 Re: facet z klasą? 02.01.07, 13:50
        Już pogadałam, przeprosił. Szkoda tylko, że on sam nie wie jak się zachować.
        Czy facetowi trzeba wszystko jak krowie na rowie?
        • jdbad Re: facet z klasą? 02.01.07, 14:00
          Nie facetowi, tylko Twemu facetowi.
          • Gość: eve81 Re: facet z klasą? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.07, 14:05
            czyli jest nadzieja, że istnieją na tym świecie "rycerze"???? Bo sama już nie
            wiem, może ja się czepiam, może on sę zachował ok? Straciłam rachubę.
            • jdbad Re: facet z klasą? 02.01.07, 14:08
              Po co od razu rycerze. Normalni ludzie, a Ty masz rację.
            • Gość: onna Re: facet z klasą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 14:08
              Niestety rycerze to gatunaek ginący. Perspektywą jest burak i prostak bez ogłady.
              • Gość: Eve81 Re: facet z klasą? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.07, 14:09
                Uważasz, że mam buraka i prostaka bez ogłady?
                • vazz Re: facet z klasą? 02.01.07, 14:17
                  Pewnie,nie masz. Problemem jest zrozumienie jak wg.ciebie powinien sie zachowac
                  twój facet, ty chciałas żeby on twardo stanał po twojej stronie co napewno
                  wywołałoby konfilkt i utorzyły by sie grupy po dwóch stronach barykady, twoj
                  facet przypuszczam,że chciał załagodzic sytuacje.
                  Pozatym z tego co mówisz to była rozmowa twoja i twojej kolezanki,a z kolezanka
                  chyba potrafisz dac sobie rade co?
                  • silic Re: facet z klasą? 02.01.07, 14:27
                    wtedy pewnie gościowi dostałoby się za obrażanie koleżanek...
                    • Gość: eve81 Re: facet z klasą? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.07, 14:45
                      To nie była moja koleżanka jedynie znajoma, nie dostałoby się, nie oczekiwałam,
                      że ją obrazi, tylko zwyczajnie zlekceważy, podczas gdy on okazał jej uwagę i
                      życzliwość. Oczywiście tłumaczył się chęcią załagodzenia sprawy- dyplomata
                      jeden...w każdym razie dzięki wam za inny punkt widzenia niż mój :) To pomaga.
                      Czasem chciałabym poczuć się księżniczką a nie schwarzenegerem, ot co.
                      • vazz Re: facet z klasą? 02.01.07, 14:54
                        Oj każda kobieta oczekuje od swojego faceta,żeby czasem niczym mityczny
                        minotaur, tocząc piane z pyska, głosno dyszac, stratował wszystko i wszystkich
                        wokoło wynosząc ją na rekach ;),jednakże za chwile oczekuje od tego "minotaura"
                        czułości błyskotliwości i inteligencji ;)...a ci biedni faceci musza jakos sie
                        starac i byc raz ksieciem z bajki,a raz brutalnym zwierzęciem ;).
                        • eve81 Re: facet z klasą? 02.01.07, 14:58
                          Oj wcale nie oczekuję brutalności i tratowania innych...ot stania za mna murem
                          kiedy ewidentnie ktoś niesłusznie mnie oskarża i na mnie krzyczy.
                          • vazz Re: facet z klasą? 02.01.07, 15:06
                            Tylko zrozum,ze facetowi czasem ciezko zrozumiec kiedy reagowac,ja kilka
                            razy "ostro"zareagowałem w moim mniemaniu słusznie,a zostałem opierniczony,a
                            wtedy gdy byłem zachowawczy oczekiwano odemnie "ostrego wejscia".

                            Czasem facet jeżeli nie widzi realnego zagrozenia to stara sie zachowywac
                            neutralnie.Podejrzewam,ze gdyby na ciebie "naskoczyło" wiecej osób to
                            zareagowałby tak jak tego wtedy oczekiwałas.
                            • eve81 Re: facet z klasą? 02.01.07, 15:25
                              Oki, dzięki za męski punkt widzenia...pozdrawiam serdecznie
                      • leo76 Re: facet z klasą? 02.01.07, 15:33
                        też mi sie wydaje ze chciał załagodzić sprawę, umiejętność dyplomacji czasem
                        sie przydaje, lepiej ze sie zachował tak a nie zwyzywał tej dziewczyny w
                        Twojej "obronie".
        • troche_inny Re: facet z klasą? 02.01.07, 18:46
          eve81 napisała:

          > Już pogadałam, przeprosił. Szkoda tylko, że on sam nie wie jak się zachować.
          > Czy facetowi trzeba wszystko jak krowie na rowie?

          Uhm.. czesto.. podobnie jak kobietom.. :/
    • kasan1512 Re: facet z klasą? 02.01.07, 18:41
      Abstrahując od dyskusji prowadzonej wyżej... Twój facet zachował się nieładnie,
      powinien raczej zająć się Tobą a nie koleżnką. Ja na jego miesjcu powiedziałbym
      tak coś w rodzaju "zamknij się bo jeszcze nie widziałaś jak ja walę w żeby" i
      koniec dyskusji... przykro mi, ale pijana i agresywna baba to dla mnie żadna
      kobieta (a pijany i agresywny facet to dla mnie to też głupek).

      Facet z klasą to Twój kolega...

      A tekst, że to zajebiści ludzie z zajebistą pracą... no nie mogę:P A ja mam taką
      super komórkę z aparatem:))) No jak się zadaje z kimś takim to trudno oczekiwać
      od niego jakiegoś minimalnego poziomu (powiedzmy trochę powyżej parteru).
    • yoma Re: facet z klasą? 02.01.07, 23:34
      A co miał zrobić, jak poszłaś tańczyć?
    • acorns Re: facet z klasą? 03.01.07, 02:01
      > Odechciało mi sie tej rozmowy i odwróciłam wzrok,
      > mój kolega który słyszał wszystko przysiadł się do mnie i po chwili
      > zaproponował pójście na parkiet.

      Gdybym to ja był na miejscu Twojego faceta, podszedłbym do tego kolegi, złapał
      go za bety i powiedział, że od (tu wstaw swoje imię) to trzy h-je w bok
      niuniuś, bo ci zara wyjadę z baśki miedzy gały. I poszlibyśmy gdzie indziej a
      nie do tej pyskatej koleżanki. Bo kultura musi być i jak koleś widzi, że nie
      jesteś sama to powinien Twojego faceta zapytać czy może z Tobą zatańczyć.
      • Gość: gapcio Re: facet z klasą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 22:55
        brrr...ale mnie potelepało!
      • sum_tzw_olimpijczyk Re: facet z klasą? 03.01.07, 23:03
        Acorns, 100% poparcia. Najgorsze są takie cwaniaczki-pocieszyciele. Zresztą, co
        miał począć twój facet, skoro sama uciekłaś w tango z innym? Latać za tobą i cię
        pocieszać? Przecież już miałaś pocieszyciela,nie?
    • Gość: Pawel babka z ......klasą? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.01.07, 03:06
      Dlaczego tam zostalas, jesli bylo az tak zle? Bolala cie noga a poszlas tanczyc
      i do tego z innym? Jak poczul sie wowczas twoj facet? Moze chcialas mu zrobic na
      zlosc i sama wpadlas w swoje sidla, bo chlopak zaczal rozmawiac z tamta.Moze
      jednak ty bylas glosniejsza niz ona?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka