Gość: Dzidka
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
05.04.03, 21:31
Niepunktualność, to coś, co sen z powiek spędza. I irytuje na maxa!! Na
przykład, ktoś nie ma poczucia czasu przyszłego, tzn. mówi, że będzie za 20
minut, a pojawia się po dwóch godzinach.
Gorzej, jak się spóźnia i ma pretensje - jak pani, co przyszła do salonu
fryzjerskiego 2 godziny po umówionym terminie, i zrobiła awanturę typu "czy
pani nie wie, kim ja jestem!!" bo fryzjerka już nie mogła jej przyjąć...
Najgorszy typ jednak... Poznałam z autopsji. Jestem zaproszona na imprezę 30
km od miasta, na godzinę 19-tą. Umawiam się ze znajomym delikwentem, że
pojedziemy od niego jego samochodem. O 18:30 podjezdżam pod jego dom
taksówką, wchodzę do domu, i czego się dowiaduję? Delikwent właśnie wszedł do
wanny. Ba, mało tego; zamiast wziąć szybki prysznic, on celebruje przyjemną
kąpiel...
Ja nie potrafię tego zrozumieć, co on, nie zna się na zegarku i nie wie, że
już powinien wsiadać w tej chwili do samochodu? Jeszcze żeby się spieszył w
tej łazience, ale nie...