kochanica-francuza
09.01.07, 19:23
Drażnią mnie zachowania siedemnasto-dwudziestokilkulatek. Rozmawiają bardzo
głośno, przy tym wydają piski i zawodzenia. Używają bardzo ubogiej polszczyzny
i slangu i jeżeli akurat łaskawie nie rzucają mięsem, to i tak nie da się ich
wymiany zdań (ubogaconej piskami) słuchać.
Ciszej, kobity!