prawicowiec2
18.01.07, 14:39
Duma mnie rozpiera, jak na tankszteli wybulę 100 zł podatków za 40 litrów
paliwa, bo wiem że głodne dzieci dostaną okruszynę chleba. Jestem szczęśliwy,
gdy kupuję krzesło za stówę i dopłacam 22 zł na spasionego sierżanta
policjanta odliczającego dniówki do emeryturki. Wzrasta moje poczucie własnej
wartości, gdy uświadamiam sobie, że co miesiąc 300 zł mojego PIT-u
nieskończony w swej mądrości rząd przeznaczy na szkolenie dzielnych zuchów-
żołnierzy, którzy za rok i tak wszystko zapomną. Skóra mi cierpnie na myśl,
że za tanio płacę za żywność i rolnikom naszym kochanym musi biedny podatnik
unijny dopłacać. Żałuję że nie płacę większej składki na zdrowie, tak bym
chciał żeby bidulki lekarze więcej zaraiały. I abonament na telewizor
powinien być większy, tak żeby na wszystko starczyło. wogóle najlepiej żeby
były tylko podatki, żeby nie było niczego...