Dodaj do ulubionych

Ubezpieczenie...szok

10.04.03, 19:22
Moj mąż zawarł z firmą Nationale Nederlanden "b. atrakcyjną" umowę
ubezpieczenia. Regularnie gromadził przez trzy lata
średnio 180 zł.
Z pewnych względów rozwiązał tę umowę i wniósł o wypłatę
uzbieranej kwoty... I.... doznał ogromnego szoku.
Wypłacono mu 1000 zł.

I co Wy na to moi Drodzy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Dzidka Re: Ubezpieczenie...szok IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 19:49
      > I co Wy na to moi Drodzy?

      Przykro mi, ale takie są warunki umowy z NN, którą mąż zaakceptował swoim
      podpisem. Mnie się też to za bardzo nie podoba, ale to jest fakt. Jeśli
      likwiduje się polisę bodaj przed upływem 4 lat od daty zawarcia, towarzystwo
      wyplaca tylko 30% wplaconych pieniędzy. Rozumiem, ze to może budzić
      kontrowersje, ja tez jestem ubezpieczona w NN i tez mi to trudno przełknąć. Ale
      powtórzę raz jeszcze - podpisując umowę mąż jednocześnie zaakceptował jej
      _wszystkie_ warunki. Teraz już za późno.
    • Gość: moi Re: Ubezpieczenie...szok IP: *.umwo.opole.pl 11.04.03, 08:55
      Zasada jest prosta: Polisy na życie nie można traktować jako krótkotrwałej
      lokaty pieniędzy. Ja też się o tym przekonałam, kiedy ze względu na trudną
      sytuację finansową nie mogłam kontynuować wpłat składek...Gorzka lekcja
      • Gość: K2 Re: Ubezpieczenie...szok IP: *.chello.pl 11.04.03, 10:18
        Czytalam o tym ostatnio sporo. Mysle, ze i tak dobrze zrobil wycofujac te
        pieniadze teraz. Otoz sprawa wyglada tak, ze wszystkie te polisy (nie tylko w
        NN) to pic na wode. Agencje wcale nie inwestuja tych pieniedzy tak, by je
        pomnozyc, tylko przeznaczja na dorazne swoje potrzeby. Ich polityka jest
        zlodziejska. Wyliczono, ze duzo bardziej sie oplaca trzymac kase na koncie lub
        tam wplacac (odsetki) niz pakowac w polisy na zycie. Po 30 latach oplacania
        takiej polisy kapital jest smiesznie niski.
        • Gość: a5 Re: Ubezpieczenie...szok IP: *.net195-132-237.noos.fr 12.04.03, 13:36
          tak, macie szczescie ze gorzka lekcja spotkala was teraz bo za 20 lat bylaby
          jeszcze bardziej gorzka, moj maz odczekal chyba 3 czy 4 lata i udalo sie
          odzyskac prawie wszystko i tak tez radze postapic wszystkim ktorzy
          nieopatrznie /calkiem swiadomie przeciez nikt by sie w takie gowno nie
          wpakowal/ zawarli taka umowe
          • Gość: Monika Re: Ubezpieczenie...szok IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 12.04.03, 15:01
            Ja tez zawarlam umowe, ale przeciez polisy na zycie nie mozna traktowac jako
            krotkotrwalej lokaty w celu pomnozenia oszczednosci. Place moje skladki w innym
            celu- aby po mojej smierci moj maz lub moja corka( to zalezy od tego kto bedzie
            zyl dluzej, ja czy moj maz)mogli otrzymac uzgodniona kwote w wysokosci 200 000
            $, bo zawarlam taka umowe w Kanadzie z American Express. Jezeli w ogole ktos
            decyduje sie na zawarcie takiej umowy powinien zdawac sobie sprawe z tego,ze
            nie oplaca sie jej zrywac. Jesli chce sie pomnozyc oszczednosci, lepiej wplacac
            pieniazki na konto, a nie pakowac sie w ubezpieczenia na zycie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka