Dodaj do ulubionych

"Moda" - co nas razi lub śmieszy ;)

07.02.07, 19:59
Gołe brzuchy dziewcząt zimą (szczególnie te z fałdkami ;)),
Dziewczynki (małe) ubrane na różowo od stóp do głów (błeee - mam córkę i w
życiu bym jej tego nie zrobiła),
Ostry makijaż w dzień - okropność,
Buty z czubem - u mężczyzn ;).
pzdr upierdliwie ;)
Obserwuj wątek
    • xtrin Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 07.02.07, 20:12
      > Buty z czubem - u mężczyzn ;).

      Buty z czubem u kogokolwiek. Nie pojmuję, jak można założyć coś takiego...
      Zresztą cała moda "buciana" ostatnimi laty jest po prostu potworna, jak nie
      czuby to kwadraty, spłaszczone, wydłużone, udziwnione... brrr!
      • lilimeye Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 07.02.07, 20:57
        xtrin napisała:

        > Buty z czubem u kogokolwiek. Nie pojmuję, jak można założyć coś takiego...

        Też bym nie założyła takich butów, ale faktem jest, że wysokie obcasy i czuby
        wydłużają nogi optycznie.

        Mnie śmieszy samo zjawisko mody i to, że ludzie się na to nabierają. Co takiego
        fajnego jest w mniej więcej jednolicie ubranym tłumie? Tylko różnorodność jest
        ciekawa :)
        • xtrin Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 07.02.07, 21:20
          > Też bym nie założyła takich butów, ale faktem jest, że wysokie obcasy
          > i czuby wydłużają nogi optycznie.

          A jak się wygodnie musi chodzić z takim 5-10cm czubem... Niektórym to tylko
          dzwoneczka na czubku brakuje.
          Z butów jeszcze zadziwiają mnie adidasy i trampki na obcasie - niewiarygodnie
          paskudne.

          > Mnie śmieszy samo zjawisko mody i to, że ludzie się na to nabierają.

          Mnie nie tyle śmieszy, co zadziwia - nie pojmuję, dlaczego "moda" może być dla
          kogś ważna.
          • lilimeye Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 07.02.07, 22:22
            xtrin napisała:

            > A jak się wygodnie musi chodzić z takim 5-10cm czubem... Niektórym to tylko
            > dzwoneczka na czubku brakuje.

            Tak, wygodne toto niesamowicie, a zwłaszcza w połączeniu z wysoką szpilką, kiedy
            się chodzi zimą po oblodzonych chodnikach :))
            Trampek na obcasie nie widziałam, ale adidasy rzeczywiście okropne.

            > Mnie nie tyle śmieszy, co zadziwia - nie pojmuję, dlaczego "moda" może być dla
            > kogś ważna.

            Pewnie kwestia braku zastanowienia przy wszechobecnej promocji mody, braku
            pewności siebie i braku samoświadomości przy presji otoczenia, nieśmiałości, by
            się "wychylać", może też pójście na łatwiznę, bo moda dostarcza gotowe wzorce -
            tylko brać, nie trzeba nic wymyślać samemu.

            Fascynuje mnie jak łatwo i szybko zmieniają się upodobania - w jednej chwili
            kogoś zachwyca dany fason i kolor, za moment to, co jeszcze nie tak dawno było
            super, nagle staje się 'be', tylko dlatego, że jacyś tam projektanci, czy inne
            wyrocznie ustanowiły, że tak ma być.
            • weronika_r Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 11.02.07, 01:45
              lilimeye napisała:
              > Tak, wygodne toto niesamowicie, a zwłaszcza w połączeniu z wysoką szpilką,
              > kiedy się chodzi zimą po oblodzonych chodnikach :))

              Mnie osobiście razi czub długi, ostry i podwinięty do góry, nieco podniszczony
              oczywiście:). Do tego obowiązkowo szpilka wysoka i podwinięte spodnie. No i nie
              może zabraknąć ugiętych dramatycznie kolan, w trakcie prób szybkiego chodzenia :)
              • Gość: Marta Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) IP: *.skslegal.pl 12.02.07, 16:11
                Żałosne są te wasze wypowiedzi dot szpilek. Nic nie wygląda lepiej od zgrabnej
                kobiety w spódnicy i szpilkach. Każdy facet się ogląda i tylko mazy, aby jego
                kobieta choć raz założyła spódnicę i obcasy, bo pewnie latami chodzi w
                spodniach i płaskich butach. Niech się schowają dziewczyny w spodniach i
                trampkach. Ja od lat chodzę w eleganckich szpilkach, mam ich kilkanaście par, i
                klasycznym kostiumie, wieczorami coś bardziej ekstrawaganckiego i nawet trochę
                wyzywającego, ale nie wulgarnego. Nie zawsze więcej odkryte znaczy lepiej ;)
                Bardzo często kiedy przymierzam buty, np. w Venezii, dziewczyny tylko patrzą z
                zazdrością i wymalowanym zdziwieniem na twarzy jak ja mogę w takich butach
                chodzić. Po prostu to lubię i wiem, że wyglądam sexy i atrakcyjnie. Dobrze się
                w tym czuje.
                • Gość: jaija Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.02.07, 23:04
                  > Żałosne są te wasze wypowiedzi dot szpilek. Nic nie wygląda lepiej od
                  zgrabnej
                  > kobiety w spódnicy i szpilkach. Każdy facet się ogląda i tylko mazy, aby jego
                  > kobieta choć raz założyła spódnicę i obcasy, bo pewnie latami chodzi w
                  > spodniach i płaskich butach. Niech się schowają dziewczyny w spodniach i
                  > trampkach. Ja od lat chodzę w eleganckich szpilkach, mam ich kilkanaście par,
                  i
                  >
                  > klasycznym kostiumie, wieczorami coś bardziej ekstrawaganckiego i nawet
                  trochę
                  > wyzywającego, ale nie wulgarnego. Nie zawsze więcej odkryte znaczy lepiej ;)
                  > Bardzo często kiedy przymierzam buty, np. w Venezii, dziewczyny tylko patrzą
                  z
                  > zazdrością i wymalowanym zdziwieniem na twarzy jak ja mogę w takich butach
                  > chodzić. Po prostu to lubię i wiem, że wyglądam sexy i atrakcyjnie. Dobrze
                  się
                  > w tym czuje.


                  Dopisz: i jestem w ogóle taka zayebista...
                • Gość: ech Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) IP: *.tktelekom.pl 13.02.07, 16:57
                  Gość portalu: Marta napisał(a):

                  > Żałosne są te wasze wypowiedzi dot szpilek. Nic nie wygląda lepiej od zgrabnej
                  > kobiety w spódnicy i szpilkach. Każdy facet się ogląda i tylko mazy, aby jego
                  > kobieta choć raz założyła spódnicę i obcasy, bo pewnie latami chodzi w
                  > spodniach i płaskich butach. Niech się schowają dziewczyny w spodniach i
                  > trampkach. Ja od lat chodzę w eleganckich szpilkach, mam ich kilkanaście par, i
                  >
                  > klasycznym kostiumie, wieczorami coś bardziej ekstrawaganckiego i nawet trochę
                  > wyzywającego, ale nie wulgarnego. Nie zawsze więcej odkryte znaczy lepiej ;)
                  > Bardzo często kiedy przymierzam buty, np. w Venezii, dziewczyny tylko patrzą z
                  > zazdrością i wymalowanym zdziwieniem na twarzy jak ja mogę w takich butach
                  > chodzić. Po prostu to lubię i wiem, że wyglądam sexy i atrakcyjnie. Dobrze się
                  > w tym czuje.


                  A za kilka latek zwyrodnienia stawów, bóle karku, pleców i generalnie inwalidka... Współczuję!
                • Gość: anka Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) IP: *.w86-213.abo.wanadoo.fr 19.02.07, 16:46
                  wszystko zalezy od tego jaka to spodnica i jakie szpilki. Jesli preferujesz
                  mini i do tego szczudla, to zalosne jest to, ze uwazasz, ze chodzisz dobrze
                  ubrana. Zgadzam sie, ze faceci zwracaja uwage na tak ubrane kobiety, ale to dla
                  tego, ze nie sposob takiej nie zauwazyc, nie oznacza to jednak, ze patrza z
                  podziwem i marza o tym, aby ich kobieta chodzila tez tak ubrana.A apropo spodni
                  i trampek to niejednokrotnie tak ubrane dziewczyny wygladaja duzo bardziej
                  seksi niz te tandetne panienki na szczudlach na ktorych w dodatku nie umieja
                  chodzic- doprawdy wyglada to tragikomicznie!!!
            • kucykpony Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 12.02.07, 14:15
              - panterki, cętki itp. (czyli "zwierzęce" motywy")- podobnie jak y jednego z
              przedmówców;
              - cyfry na bluzkach, bluzach, spodniach itp.;
              - czuby (zgadzam się!)
              - generalnie pasemka na włosach;
              - to, że w sklepach generalnie nie ma żadnej różnorodności, wszędzie jest to
              samo;
              - xerokopie odzieżowe- ble!
        • aamg Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 13.02.07, 07:16
          serwal napisał:

          > U kobiet jest ostatnio moda na szpilki z długimi cholewkami, a do tego
          zakłada
          > się dżinsy o długości do połowy łydki. W efekcie tam, gdzie kończą się, i tak
          > przykrótkie, spodnie zaraz zaczynają się buty.

          ... co w wielu przypadkach daje efekt kaczuszki. Dlaczego kobiety to sobie
          robią?
    • nessie-jp Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 07.02.07, 20:20
      - wytykanie palcami osób ubranych inaczej niż osoba wytykająca, z naciskiem na
      "ale gruba, a jak się ubrała!"

      To powyższe chyba najbardziej. Poza tym nieumiejętność dobrania stroju do
      okoliczności, czyli dżinsy w teatrze i suknia wieczorowa do śniadania...

      O szponiarach i ofiarach solariozy zaawansowanej to już nie wspomnę, bo szkoda słów.
      • Gość: Izabella1991 Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) IP: *.ipcom.comunitel.net 07.02.07, 20:48
        Mnie baaardzo razi:
        -trwala typu "baranek" mega popularna jeszcze na tzw. prowincji wsrod pan ok
        40+ i wiecej.
        -garsonki typu "prowincjonalna pancia"
        -ogolne zapuszczenie,zaniedbanie u plci obojga
        -smrod papierosow ciagnacy sie za delikwentem/ntka
        -was i wasik(klaniaja sie niektore wasate panie)
        -co do wytykania palcami jak juz nessie-jp napisala...grrr....nienawidze.Od
        razu bym pogryzla!
        -tatuaze na paniach 40+(sa takie) do tego jeszcze mega-tipsy,solar i
        podstarzala dzidzia-piernik gotowa!
    • camel_3d Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 07.02.07, 20:40
      mnie smieszy-razi....

      abcisle jeansy na dziewczynach ktorym po bokach wylaza balerony. Nie lekkie
      faldki..ale prawdziwe zwoje.
      Jeansy, spod ktorych wysaja jakis slipy, koronki, stringi itp... ochydztwo.
      tak, amle dziewczynki ubrane na lalki barbie..takie glupiutkie rozowiutkie.
      i tlenione blondyny w nerkowkach zima..o inteligencji kalafiora:)
      to u kobiet


      u mezczyzn

      sandaly i skarpety
      dresy jako ubior wyjsciowy.
      brzuchy piwne a na nich obcisniete podkoszulki, czasem brzuch wylazi
      no i najgorsze wedlug mnie..lyse glowy. Zgolone na 1 mm. lub na zero. To szczyt
      wiesniactwa.
      Chyba ze komus wlosy wypadly..wtedy nie ma rady...
      a..no i ABS.. absolutnie bez karku,, takie napakowane polglowki..
    • 3promile Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 07.02.07, 21:37
      ladne_kwiatki napisała:

      > Gołe brzuchy dziewcząt zimą (szczególnie te z fałdkami ;)),
      > Dziewczynki (małe) ubrane na różowo od stóp do głów (błeee - mam córkę i w
      > życiu bym jej tego nie zrobiła),
      > Ostry makijaż w dzień - okropność,
      > Buty z czubem - u mężczyzn ;).
      > pzdr upierdliwie ;)

      Tłuste brzuchy o dowolnej porze roku,
      Dziewczynki (małe) ubrane w syntetyki oraz buty bez atestu ortopedycznego
      Nachalny makijaż o dowolnej porze dnia
      Brudne buty u obu płci

      reszta - rzecz gustu
    • Gość: Majka Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 22:33
      Mnie śmieszą: różowości i pastelowe kolorki u facetów, za krótkie spodnie ale
      też i nogawki fałdujące się na butach - szczególnie w garniturach, wyglada to ja
      ze starszego brata i lubują się w tym panowie w średnim wieku. Śmieszą mnie
      wielkie brzuchy u faceta widoczne spod opiętej koszuli czy tiszerta nie ma nic
      okropniejszego (jakby nie można było kupic koszuli w odp. rozmiarze), śmieszą
      mnie faceci w berecikach i dziwnych nakryciach głowy. U dziewczyn śmieszy mnie
      też atak klonów, ale nie o to chodzi że wszystkie chodza w kozakach i spodniach
      krótszych - to po prostu moda, śmieszą mnie farbowane lale na blond, długie
      włosy proste z pasemkami, różowa bluzeczka, cekinki, tipsy z wzorkiem i
      kamyczkami, do tego butki w szpic, cera spalona na solarce - wszystko klony a la
      Mandaryna :))
    • Gość: upierdliwa Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) IP: *.bochnia.pl 08.02.07, 00:15
      m. in. przesadna tapeta u mlodych dziewczyn... nieraz widze nastolatki z taka
      warstwa na twarzy, ze wlasciwie nie wiadomo, jak naprawde wygladaja. i co one
      tak naprawde chca poprawic - w tym wieku, kiedy wlasnie naturalnie sa ladne, bo
      sa mlode? to co one beda kladly na twarz w wieku 40 - 50 lat, tynk? taka "maska"
      nie tylko nie dodaje im uroku, ale wrecz przeciwnie, postarza je. mijajac grupe
      uczennic gimnazjum pod szkola miewam wrazenie, ze jestem mlodsza od nich
      wszystkich...
      • grzesieque Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 08.02.07, 23:53
        Aktualnie strasznie śmieszy mnie tzw. moda na spędzanie czasu podczas prywatek
        przy grach planszowych. Sam posiadam całą masę takich gier, które uzbierały mi
        się od wczesnego dzieciństwa. Jednak kiedy dawniej proponowałem znajomym
        podczas imprezy u mnie partyjkę w chińczyka czy eurobusiness, to tylko patrzyli
        na mnie ze zdziwieniem: "No co ty, to dobre dla emerytów". Teraz natomiast
        żądają przed imprezą, abym przygotował jakieś gry, bo to jest trendy. Bez
        sensu...
        • aamg Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 13.02.07, 07:25
          grzesieque napisał:

          > Aktualnie strasznie śmieszy mnie tzw. moda na spędzanie czasu podczas
          prywatek
          > przy grach planszowych. Sam posiadam całą masę takich gier, które uzbierały
          mi
          > się od wczesnego dzieciństwa. Jednak kiedy dawniej proponowałem znajomym
          > podczas imprezy u mnie partyjkę w chińczyka czy eurobusiness, to tylko
          patrzyli
          >
          > na mnie ze zdziwieniem: "No co ty, to dobre dla emerytów". Teraz natomiast
          > żądają przed imprezą, abym przygotował jakieś gry, bo to jest trendy. Bez
          > sensu...

          Grzesieque, ale oni grają czy rozkładają plansze i tylko konwersują cały
          wieczór nad rozpakowaną grą? Bo jeśli grają, to pół biedy, przebolałabym, skoro
          lubię grać - traktowałabym ich jako "nawróconych". Niestety, cześciej spotyka
          się ten drugi wariant...
      • kucykpony Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 12.02.07, 17:34
        aurelia_aurita napisała:

        > buty z czubem, of course.
        > i buty o damskim kroju u faceta.
        > włosy na żel, srebrna bądź nie daj boże złota biżuteria u faceta.
        > u kobiet: spodnie, które się zaczynają w połowie .dupy, a jak jeszcze wystają
        z
        > nich stringi...uh!
        >
      • kucykpony Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 12.02.07, 17:35
        aurelia_aurita napisała:

        > buty z czubem, of course.
        > i buty o damskim kroju u faceta.
        > włosy na żel, srebrna bądź nie daj boże złota biżuteria u faceta.
        > u kobiet: spodnie, które się zaczynają w połowie .dupy, a jak jeszcze wystają
        z
        > nich stringi...uh!
        >
        O właśnie, stringi- ndla mnie totalna porażka, ani nie czułabym się w czmyś
        takim wygodnie, ani komfortowo;/
      • bozena351 Re: stara-mloda, stary-mlody 10.02.07, 06:50
        Ileż tu napastliwości w stosunku do 40-latek.Chciałam wam zwrócić uwagę,że
        większość z nich jest gustowniej,stosowniej do wieku,okazji...itd..itd ubrana
        niż 20-czy 25-latki.Panie te mają już swój styl,którego brakuje ubranym
        jednakowo! i uczesanym jednakowo! i umalowanym jednakowo! młodym kobietom .
        • bozena351 Re: stara-mloda, stary-mlody 10.02.07, 06:58
          bozena351 napisała:

          > Ileż tu napastliwości w stosunku do 40-latek.Chciałam wam zwrócić uwagę,że
          > większość z nich jest gustowniej,stosowniej do wieku,okazji...itd..itd ubrana
          > niż 20-czy 25-latki.Panie te mają już swój styl,którego brakuje ubranym
          > jednakowo! i uczesanym jednakowo! i umalowanym jednakowo! młodym kobietom .
          A razi mnie szablonowość,a tym samym nijakość stroju.Slepe kierowanie się modą
          i tym co inni...brrr
          • emmy_lou Re: stara-mloda, stary-mlody 12.02.07, 14:39
            Co racja to racja, ja się 40-latek nie czepiam, choć czasami wygląda to mocno
            odpustowo, ale one też stanowią wyjątek o reguły;) Za to mnie denerwuje tak jak
            Bożenę351 szablonowość, to jakiś koszmar zwłaszcza wśród młodzieży płci pięknej,
            nie wiem czy się śmiać czy płakać, jak widzę te mniej więcej 80% koniecznie w
            krótkiej kurteczce z "ciziem" na kapturku, jeansy biodrówki koniecznie
            wpuszczone w kozaczki, no i ten niesamowity makijaż a la gothic girl. Kalkomania
    • Gość: Matylda Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) IP: 85.112.196.* 09.02.07, 14:36
      Młodzi ludzie ze słuchawką w uchu. Jak siedzi taki w autobusie, głuchy na
      wszystko i robiący głupie miny w takt muzyki to jeszcze nic. Gorszy taki na
      skrzyżowaniu w samochodzie obok. Nigdy nie wiadomo co zaraz zrobi.
      Smieszy mnie taka jedna co ją spotykam na ulicy. Na oko 45-50, wielka jak piec
      kaflowy, spódniczka mini, nogi jak filary przy moście Poniatowskiego,
      owłosione "na czarno" a na kostce łańcuszek. Wygląda jakby się urwała z
      pastwiska.
        • Gość: Matylda Re:jvenables14 IP: 85.112.196.* 09.02.07, 20:28
          Już wyjaśniam. Po prostu śmiesznie to wygląda. Latem to jeszcze jako tako bo
          widac ten kabelek ale zimą? kurtka, czapka, szalik i idzie taki ktoś ulicą w
          tanecznych pląsach. Zanim pomyślisz, że ma słuchawki to zastanawiasz się czy to
          nie początek ataku epilepsji. Z modą ma to tyle wspólnego, że tak chodzi teraz
          większość więc chyba modne. Z ubiorem niewiele ale też temat wątku dotyczy mody
          a ta jak wiadomo nie dotyczy jedynie ubioru. Zaznaczam, że to mnie trochę
          śmieszy a nie przeszkadza chyba, że taki meloman siedzi za kierownicą samochodu
          głuchy i ślepy na wszystko co go otacza a to już zaczyna być mało zabawne.
            • Gość: Matylda Re:Piter IP: 85.112.196.* 10.02.07, 09:16
              Owszem ale 25 lat temu z jamnikiem pod pachą chodzili tacy ze wsi albo miejscy
              z wiejskimi korzeniami. Taki sobie gminny gust. Nikt, kto zaliczył coś więcej
              niż zawodówka nie wyszedłby tak na ulicę. To prawda, chodziło takich wielu ale
              o nich krążyły anegdoty. Nieodłączny był berecik z antenką ale to dlatego, żeby
              łapał fale.
              Teraz chodzą wszyscy? też nie. Tylko teraz nie łączy się to z pochodzeniem,
              kulturą i poziomem wykształcenia.
          • Gość: A. Re:jvenables14 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 11:45
            bez sensu...przecież noszenie odtwarzacza mp3/4 ma całkowicie instrumentalne
            znaczenie-jedynym celem jest słuchanie muzyki, chyba, że ktoś traktuje to jak
            ozdobę, ale byłoby to dość ryzykowne. Chyba nie powiesz, że ludzie oglądają
            tv/słuchają radia, czy korzystają z Internetu, bo to jest modne?
            • Gość: Matylda Re:jvenables14 IP: 85.112.196.* 10.02.07, 12:37
              Ja też tak myślę, że noszenie odtwarzacza ma na celu słuchanie muzyki ale to
              mnie właśnie śmieszy, że słuchanie muzyki stało się modne wszędzie i w każdej
              okoliczności. A z tym jest podobnie jak z gumą do żucia. Jest fajna i podobno
              zdrowa dla uzębienia ale są miejsca, gdzie bezmyślne manewry szczęką sa
              conajmniej niewskazane. Ale granica między modą a kulturą jest bardzo płynna.
              • szarrak Re:jvenables14 13.02.07, 16:40
                słuchanie muzyki nie stało się MODNE, tylko MOŻLIWE, i wszyscy mający na to
                ochotę korzystają z tej możliwości. latanie z discmanem jest mniej wygodne niż
                z iPodem wielkości pendrive'a, no i daje mniejsze możliwości.
            • Gość: zajunc morski Re:jvenables14 IP: *.crowley.pl 10.02.07, 22:28
              Słuchający izolują się od społeczeństwa ponieważ są nieśmiali i przestraszeni. Nie potrafią i nie chcą uczestniczyć w życiu aktywnie. Są zamknięci w sobie, mnogą mieć kompleksy. Mają puste głowy, nie potrafią się skoncentrować. Ja potrafię iść przez miasto i odtworzyć sobie Czaajkowskiego z dokładnością do mezzoforte dzwoneczka z końca sali i jednocześnie pomóc staruszce znaleźć odpowiedni przystanek autobusowy. Słyszę też samochody pojawiające się z nienacka i w ogóle dzięki temu świat jest piękniejszy kiedy go przeżywamy a nie kiedy od rana do wieczora izolujemy się w jednej MP3mantrze jak jakas sekta Niebo Kacmajora.
              • jvenables14 Re:jvenables14 11.02.07, 16:53
                A tak naprawdę to nie rozumiem o co ci chodzi? Sluchanie muzyki w drodze do
                szkoły jest złe? Uważasz, że odglos samochodów czy tramwajów jest aż tak
                interesujący, że warto się w niego wsluchiwać? A swoją drogą ty tego
                czajkowskiego odtwarzasz z mp3 czy z głowy, bo nie zalapalem sensu twojej
                wypowiedzi do końca.
                • Gość: bet Re:doskonała wypowiedż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 21:25
                  co za bzdety, muzyka w glowie wystarcza twórcy muzyki, a jak ja mam w glowie
                  muzykę to niczego nie pragnę bardziej niz usłyszeć ją jeszcze w calej jej sile
                  z zewnętrznego źródła. Ja tez wole przezywac ulicę niz sluchac mp3, w koncu mam
                  na to duzo(a to tez zalezy) innych okazji, ale jesli ktos lubi, to jego sprawa,
                  aha i nie dorabiajmy do tego ideologii psychologicznych!!! muzyka jest zbyt
                  potęzną pasją wielu ludzi, by chęć słuchania jej w róznych sytuacjach uznawać
                  za jakies izolowanie się od swiata. Nic np lepiej nie poprawia humoru, niz
                  usłyszenie fajnej muzy w sklepie.
          • Gość: emmm Matylda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 12:29
            tanecznych pląsach??? no dziwne mnie jakos nie nosi po calym chodniku, nie
            spiewam pod nosem i nie wymachuje rekoma :P no i jakos nigdy takiego kogos nie
            widzialam :] no, ale dobrrra....

            a że teraz wielu slucha muzyki z mp3(4)... (btw nie tylko muzyki, ksiazki tez
            mozna czytac => audiobook'i :) bo sa dostepne w roznych wariantach cenowych, ze
            tak powiem :P telefony komorkowe tez juz prawie wszyscy maja i chyba za mode
            nikt tego nie uwaza...

            hm, no takie moje zdanie tylko :)
            • Gość: Matylda Re: emmm IP: 85.112.196.* 10.02.07, 12:52
              :) Zapewniam Cię, że są tacy roztańczeni i rozśpiewani. Popatrz uważnie bo
              dotychczas pewnie nie zwracałaś uwagi. Nie mam nic przeciwko słuchaniu muzyki i
              czytaniu (?!) z odtwarzacza. Nie przeszkadza mi to, przeciwnie bo z sympatią
              patrzę na takiego człowieka (chociaż czasami z lekkim rozbawieniem). Np. w
              autobusie wolę takich słuchających niż dyskutujących kiedy co drugie słowo nie
              nadaje się do słuchania (a nie słuchać się nie da). Zanim rozpęta się burza
              dodam, że nie wszyscy przeklinają (no ale prawie wszyscy). pozdrawiam.
              • Gość: emmm Re: emmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:12
                > czytaniu (?!) z odtwarzacza

                mozna kupic na cd (albo sciagnac z netu i wrzucic na odtwarzacz mp3 :P )
                audiobook czyli ksiazke czytana przez lektora lub syntezator mowy (na poczatku
                troche dziwnie sie "czyta" ale mozna sie przyzwyczaic) :)
                dzieki syntezatorowi czytalam ksiazki ktore mialam na kompie (e-book), poniewaz
                odtwarzacze mp3 dopiero wchodzily na nasz rynek...
                pomysl podpatrzony :) od kolegi.. z bractwa kija ;)

                teraz.. w dobie odtwarzaczy mp3 :P czytam w trasie np. w autobusie kiedy nie mam
                ochoty na sluchanie muzyki i akurat nie jedzie ktos z kim mozna pogadac...
                kulturalnie :P :)

                pozdro :)
                • Gość: COS JESZCZE... Re: emmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:22
                  a! o czym jeszcze sobie przypomnialam... widzialam juz kilku kolesi co chcom byc
                  trendi ;) i zapuszczaja sobie glosno jakies techno transy na komorce, ktora
                  wkladaja do tylnej kieszeni swoich spodni.. i wożą sie tak po miescie.. no
                  szczyt wiesniactwa moim zdaniem... :|

                  to takie moje obserwacje <stojac na przystanku i czekac na autobus :P>

                  ktos jeszcze cos takiego zaobserwowal czy tylko u mnie takie wiesniactwo? :P
                • Gość: Matylda Re: emmm IP: 85.112.196.* 10.02.07, 13:23
                  Wiem, że można. Lepsze to niż wcale nie poznać literatury. Celowo nie
                  piszę "czytać" bo zupełnie czymś innym jest znać książkę a czymś innym
                  przeczytać i o to mi chodziło. Ty zaznaczyłaś cudzysłów więc czujesz różnicę.
                  • Gość: emmm Re: emmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:34
                    czuję różnice. czasem wole czytac a nie sluchac... niestety nie wszystkim dane
                    jest tego zaznać :] dlatego słuchają książek :)

                    na poczatku trudno bylo skupic sie na lekturze takiej dzwiekowej ksiazki. jestem
                    wzrokowcem :P i chociaz teraz nie czuje juz tak tej roznicy.. to czasem wole
                    jednak przeczytac taka tradycyjna :)

              • Gość: . Re: emmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:05
                Matyldo o kim ty w ogóle mówisz?
                Codziennie jeżdżę kilka razy komunikacją miejską i nigdy nie spotkałam kogoś kto
                słuchając muzyki dziwnie się zachowuje. Tak samo jak nie zauważyłam żeby to
                miało coś wspólnego z modą, odtwarzacze mp3 stały się popularne, na dodatek są
                małe, czemu mielibyśmy z nich nie korzystać? Mam go używać w domu jak mogę
                słuchać muzyki przez głośniki?. Ja też słucham muzyki jak gdzieś idę, bo żeby
                wydostać się z mojego miejsca zamieszkania do centrum miasta potrzeba prawie
                godziny, nie śpiewam po cichu robiąc dziwne miny i nie tańczę.
              • Gość: iz.a Re: emmm IP: 217.153.105.* 12.02.07, 10:46
                Ja chodzę tanecznym krokiem, zwłaszcza jak jestem szczęśliwa, i uśmiecham się
                do muzyki, i podśpiewywałabym chętnie, gdyby nie mój wrodzony brak talentu, ale
                co w tym złego nie rozumiem, od 6 lat nie wyobrażam sobie jechać autobusem 40
                min. bez muzyki albo książki ( nie z odtwarzacza a z papieru)
              • Gość: Wrecekrzepki Re: emmm IP: 195.136.112.* 12.02.07, 13:31
                Ale jak tu mozna mowic o modzie, skoro ze sluchawkami w/na uszach chodzi sie od
                kiedy tylko walkmany staly sie ogolnie dostepne, czyli w Polsce tak od polowy
                lat 80. To juz ponad 20 lat - tego nie mozna nazwac moda, tylko normalnym
                skutkiem rozwoju techniki. To tak jakbys mowila, ze dzisiaj to jest modne
                jezdzenie samochodem, albo modne jest posiadanie komputera. Kiedys ich po
                prostu nie bylo. Teraz sa, ulatwiaja zycie, poprawiaja samopoczucie i sa
                traktowane jak normalne przedmioty codziennego uzytku, a nie przejaw mody. To
                samo ze sluchaniem muzyki z odtwarzaczy (czy to CD, czy walkmanow, komorek, czy
                wreszcie mp3/mp4 albo mp10).

                Jak chodze po miescie/jade autobusem/na rowerze, to wole sluchac muzyki, ktora
                lubie, niz monotonnego warkotu i szumu miasta i robie tak od kiedy dostalem
                swojego pierwszego walkmana.

                Mam wrazenie, ze albo trollujesz, albo nie masz dzis nic ciekawszego do
                roboty...
          • Gość: gazeciarz-krk Re:jvenables14 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 21:54
            > śmieszy a nie przeszkadza chyba, że taki meloman siedzi za kierownicą samochodu
            >
            > głuchy i ślepy na wszystko co go otacza a to już zaczyna być mało zabawne.

            Anie bierzesz pod uwagę że te słuchawki to zestaw słuchawkowy do rozmowy przez
            telefon w czasie jazdy? Sam tak jeżdżę i myślę że to jest dużo wygodniejsze i
            bezpieczniejsze niż prowadzenie samochodu jedną ręką.
      • Gość: Gość a co mnie śmiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 18:03
        A mnie śmieszą takie osoby, które są szare i bezbarwne, a co za tym idzie
        brakuje im jakiegokolwiek ciekawego i sensownego zajęcia i z tego powodu siedzą
        na takich forach, obsmarowując tyłki innym, którym po części zazdroszczą,
        wypełniając w ten sposób swój czas. Yhhhh... to ciekawa jestem w czym wy
        chodzicie? Jeżeli buty nie z czubem, nie zaokrąglone, nie pod spodniami, nie
        spodnie w buty - TO JAKIE?? Może tak byście powiedziały panie drogie co w takim
        razie wam się podoba, bo jak można wywnioskować to chyba brak wam upodobań. Z
        pozdrowieniami.
        • xanaxy Re: a co mnie śmiesz? 10.02.07, 12:58
          Gość portalu: Gość napisał(a):
          Len w kazdej postaci, buty na plaskim obcasie,szale,kolor miodowy i
          brazowy,dyskretna elegancja, odmiennosc, nigdy /prawie/ zloto, duzo recznych
          robotek...itd.
          > A mnie śmieszą takie osoby, które są szare i bezbarwne, a co za tym idzie
          > brakuje im jakiegokolwiek ciekawego i sensownego zajęcia i z tego powodu
          siedzą
          > na takich forach, obsmarowując tyłki innym, którym po części zazdroszczą,
          > wypełniając w ten sposób swój czas. Yhhhh... to ciekawa jestem w czym wy
          > chodzicie? Jeżeli buty nie z czubem, nie zaokrąglone, nie pod spodniami, nie
          > spodnie w buty - TO JAKIE?? Może tak byście powiedziały panie drogie co w
          takim
          > razie wam się podoba, bo jak można wywnioskować to chyba brak wam upodobań. Z
          > pozdrowieniami.
      • Gość: Hania Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.07, 15:23
        Wszechobecna moda, występująca u mężczyzna, obcinania się na irokeza.
        Szczytem był dla mie koles który oswiadczył fryzjerce ze chce fryzure
        klubowa.Okazało sie że tez mu chodzi o irokeza ( bo widział taką na głowach
        imprezowiczów w Warszawskim klubie)

        U pań zdecydowanie tipsy niewyobrazalnych rozmiarów z róznymi dziwnymi
        błyszczacymi gadzetami.

        U wszystkich "modnych Ludzi" ubieranie się w ciuchy które występuja na
        wszystkich wystawach sklepowych i na większosci osób, niezaleznie od swojego
        wieku, wygladu. Strasznie mnie wkurza brak stylu, i małpowanie.

        Tego roku zabujczą modą jest dla mnie wkładanie spodni w kozaczki. Najgorsze
        jest to ze robia to dziewczenta niezaleznie od tego czy te spodnie odpowiednie
        sa do upychania w te kozaczki i analogicznie, czy te kozaczki się do tego
        nadaja:)

        I rozbrajaja mnie dziemczeta 15 letnie wygladajace na 30 ( co najmniej )

        Najważniejszą rzeczą jest pomysł na siebie i wyczucie smaku.
    • nahoff Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 09.02.07, 18:41
      Mnie osobiście bardzo nie podobaly się buty z długimi czubkami, także popularne
      dziś oficerki i baletki są dla mnie ok. Prawda-nosi je co 2 kobieta ale już wolę
      widzieć masę oficerek i baletek zamiast masy butów z czubkami;)Inna sprawa to
      to, że jak coś jest bardzo popularne to trudno znaleźć coś innego w sklepach:(

      Nie podoba mi się też mocna opalenizna i długaśne tipsy.

      Grzywkę noszę odkąd urosły mi włosy i cieszę się, że jest popularna bo w końcu
      ktoś to docenił ;P

      • stworzenje Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) 09.02.07, 18:51
        1.brzuchy na wierzchu na sile gdy sie nie ma figury,lub gdy zimno na
        dworze-biedne jajniki i nerki
        2.czuby u kobiet i mezczyzn-paranoja z tymi butami jakas
        3.tipsy i solarium tak jak kto tu pwoiedzial "zatrzasnelam sie w solarium"
        4.wyskubane i potem namalowane brwi,obrysowane odznaczajaca sie konturowka usta.
    • Gość: bart Re: "Moda" - co nas razi lub śmieszy ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 18:52
      śmieszą mnie te wszystkie dziwczyny, ktore tak bardzo chca sie wyroznic a w
      efekcie wygladaja tak samo, czyli:
      - spedzajace wiecej czasu w solarium niz w pracy/szkole
      - tipsy z mikroskopijnymi obrazkami z zycia kubusia puchatka
      - tlenionymi badz farbowanym na blond wlosami, ktore widac, ze od tych zabiegow
      sa spalone (moze to od solarium)
      - nastolatki wygladajace na 30 lat
      - rybaczki noszone podczas mrozu, widoczne kolana niezbyt urodziwe, pepki,
      nerki, balerony itp.

      U facetow smiszy mnie ich zniewiescialosc. Co drugi ma grzywke na bok, wielkie
      okulary, buty ze szpicem, ktore wbrew panujacej opini SKRACAJA NOGI (tak,
      tak... u mezczyzn szpice skracaja nogi), szaliki owiniete wokol szyii, tworzace
      jakis blizej niesprecyzowany kokon...
      50latkowie z tonami zelu i pasemkami na glowie...

      do obojga plci mozna zaliczyc oprawki od okularow typu Andrzej Morozowski, tzn.
      oprawki szerokie, ciemne, masywne... okropnie to wyglada...

      Poza tym wszechobeny smrod papierowsow... nie smieszy, ale irytuje...