Dodaj do ulubionych

ku przestrodze feministek

17.02.07, 11:35
Mam pytanie do feministek- zwolenniczek aborcjii. Jakbyś się poczyła gdybyś
sie dowiedziała że Twoja ukochana mamusia- dokonała w młodości powiedzmy
dwóch aborcji, bo chciała żeby jej ukochane dziecko miało komfort
źyciowy,żeby móc zapewnić dziecku dostep do najlepszych szkół i żeby wszystko
miała naj... Wiemy że za PRL-u aborcje były na porządku dziennym. Więc
ciekawi mnie jak może sie czuć człowiek który poświęcił życie drugiej ,
niewinnej osioby dla dobra i szczęścia drugiego dziecka.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: ku przestrodze feministek IP: 83.136.224.* 17.02.07, 13:39
      Mam pytanie do ciebie - co z niefeministkami-zwolenniczkami aborcji? Pytanie
      ich nie dotyczy? Dyskryminacja jakaś????
      • maxim100 Re: ku przestrodze feministek 17.02.07, 13:42
        W takim razie niech pytanie bedzie otwarte do wszystkich zwolenników aborcji
        tatusiów nie wyłączając



        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Mam pytanie do ciebie - co z niefeministkami-zwolenniczkami aborcji? Pytanie
        > ich nie dotyczy? Dyskryminacja jakaś????
        • Gość: Lena Re: ku przestrodze feministek IP: 83.136.224.* 17.02.07, 13:48
          Obawiam się,że nie ma takiej osoby która dokonałaby aborcji by jej jedno
          dziecko miało komfort, raczej by sama ta osoba miała komfort. Nie próbuj
          obarczać jedynaków jakimiś domniemanymi winami ... w tamtych czasach ludzie
          spokojnie wychowali dwoje, troje dzieci. na zabiegi raczej decydowali się
          powyżej tej liczby....
      • bukfa Re: ku przestrodze feministek 20.02.07, 03:21
        albo feministkami przeciwniczkami aborcji, he?
    • xtrin Re: ku przestrodze feministek 17.02.07, 14:30
      > Jakbyś się poczyła gdybyś sie dowiedziała że Twoja ukochana mamusia [...]
      > ciekawi mnie jak może sie czuć człowiek który poświęcił życie drugiej,
      > niewinnej osioby dla dobra i szczęścia drugiego dziecka.

      Zgubiłam się. Pytanie kierujesz do dzieci, czy to matek?

      > móc zapewnić dziecku dostep do najlepszych szkół i żeby wszystko miała naj...

      W PRLu? :)
      • kochanica-francuza Re: ku przestrodze feministek 17.02.07, 14:33

        >
        > > móc zapewnić dziecku dostep do najlepszych szkół i żeby wszystko miała na
        > j...
        >
        > W PRLu? :)

        W PRL-u były dobre szkoły. Dobre licea, dobre uczelnie.
        • xtrin Re: ku przestrodze feministek 17.02.07, 15:02
          I wszystko "naj"?
          • kochanica-francuza Re: ku przestrodze feministek 17.02.07, 15:11
            xtrin napisała:

            > I wszystko "naj"?
            >
            A w jakiej epoce wszystko, sto procent było NAJ? hihihi
          • Gość: zniesmaczony Re: ku przestrodze feministek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 14:40
            ile ty masz lat? 13?
            skoro sie chwalisz że masz dzieci, to chyba schyłkową komunę poznałaś...

            bo na razie zaczynam podejrzewać, że gadam z gimnazjalistką, co o komunie
            słyszała z opowiadań babci...
        • ave.duce Re: ku przestrodze feministek 21.02.07, 06:00
          kochanica-francuza napisała:

          >
          > W PRL-u były dobre szkoły. Dobre licea, dobre uczelnie.

          Były.

          :PPP
      • heretic_969 Re: ku przestrodze feministek 17.02.07, 14:33
        > W PRLu? :)

        Akurat szkoły były wtedy dużo lepsze... Kartę Nauczyciela wprowadzono dopiero w
        1982.
    • Gość: jaija Re: ku przestrodze feministek IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.02.07, 14:41
      A co ja miałabym mieć do decyzji mojej matki? To jej sprawa, co by zrobiła.
    • clockwork.orange Re: ku przestrodze feministek 17.02.07, 14:57
      nigdy sie nie zastanawiałam czy jestem feministka, ale ci odpowiem :)

      nie wiem czy moja matka dokonała kiedykolwiek aborcji i szczerze mowiąc nie ma
      to dla mnie zadnego znaczenia. jeśli to zrobiła- widocznie miała jakis ważny
      powód i nie mam prawa tego oceniać.
      • jdbad Re: ku przestrodze feministek 17.02.07, 15:38
        I to by było na tyle.
    • Gość: Majka Ja nie feministka ale się wypowiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 15:55
      Moja mama miała aborcję ale nie w młodości tylko koło 40stki, wcale się nie
      dziwię że nie zdecydowała się na urodzenie dziecka gdy poprzednie miały już
      około 15-20 lat i gdy była już kobietą wkraczającą w okres premenopauzalny.
      Bardzo zdrowa i słuszna decyzja. Mam siostrę i wystarczy.
      • Gość: lsm Re: Ja nie feministka ale się wypowiem IP: *.lublin.mm.pl 19.02.07, 23:15
        Jemu chodzi o inna sytuacje
      • Gość: Pawel Majka to co zrobila twoja matka to Zbrodnia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.07, 01:27
        To co piszesz to kompletne bzdury i proba usprawiedliwienia zbrodni, morderstwa
        twego brata czy siostry. To POTWORNA decyzja. Twoja siostra czy brat nie zyje a
        ty mowisz ze to byla dobra decyzja??????????????? Gdyby ciebie twoja wygodna
        matka zgladzila tez bys uwazala ze decyzja byla dobra? Nie daj sie jej nabierac
        na te bajki. Mam przyklad w rodzinie , gdzie kobieta 41 lat urodzila
        fantastycznego chlopca. Dzisiaj dzieciak ma 8 lat . Wydaje sie, ze urodzil sie
        wczoraj. Czas leci szybko, a 40 lat to dzisiaj normalka dla posiadania dziecka,
        no chyba ze ktos jest wygodny. Ale zabijac dla wygody to trzeba nie miec sumienia...
        • Gość: Paskudek1 Re: Majka to co zrobila twoja matka to Zbrodnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 14:23
          a jakby ta kobieta zmarła w wyniku powikłania z powodu ciąży czy porodu to co geniuszu od oskarżania i wydawania wyroków? Jak ja uwielbia czytać takie jednoznaczne głosy potępienia dla kobiet które usunęły ciążę. Zwłaszcza jak te głosy wydają z siebie faceci, którzy zazwyczaj w chwili jakichkolwiek powikłań biorą d..pę w troki i zpi...lają jak najdalej od problemów. Jak to fajnie mówić że aborcja to "zbrodnia najgorsza, morderswto na niewinnej istotce" i temu podobne bzdury a nie brać kompletnie i zupełnie pod uwagę sytacji kobiety będącej w ciąży. Doszliśmy do tego że z kobiet zrobiono chodzące inkubatory z definicji pozbawione jakokolwiek praw człowieka od momentu zajścia w ciążę.
          • Gość: tomekjot Re: Majka to co zrobila twoja matka to Zbrodnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 14:26
            Pacynko to natura zrobiła z kobiet jak sam określiłaś "inkubatory' i nie
            rozśmieszaj pisząc o rzeczach o których nie masz pojecia.
          • Gość: Pawel A jakie prawa ma ta zabita, mala , kobieta? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.07, 21:13
            Dla tej pani wystarczajacym powodem aby zabic wlasne dziecko byla wygoda. Reszta
            to tylko bajdy dla niegrzecznych dzieci. Nigdy nie uciekalem ani od obowiazkow ,
            ani tym bardziej nie zostawilbym mojej kobiety w potrzebie. Piszesz jak widac z
            wlasnego, przykrego doswiadczenia, ale rozciaganie wnioskow na reszte meskiej
            populacji nie ma tu najmniejszego uzasadnienia. To przykre, ze to co w kobietach
            jest tak piekne i nie do powtorzenia dla mezczyzn, sprowadzasz do pojecia
            "inkubatora". Nie wiem o pozbawieniu jakich praw piszesz, bo nie kojarze aby
            kobieta ciezarna byla pozbawiona jakichkolwiek. Jesli masz na mysli prawo do
            ZABIJANIA, to jest to potworne, barbarzynskie i niestety nazbyt czesto
            praktykowane. Dlaczego swoja droga kobiety maja miec takie prawo ?????99.9 %
            matek ZABIJA swoje coreczki, czy synow z WYGODY.Im dzieje sie automatyczna ,
            nieodwracalna krzywda. Kobieta zas( ta wieksza)zyje sobie jak zyla przedtem i
            NIC zlego jej sie nie dzieje.
            • vivian.darkbloom zdrowie a nie wygoda 21.02.07, 13:51
              w przypadku kobiety 40 letniej ciąża i poród jest dużym ryzykiem. czemu
              zakładasz, że ta kobieta zrobiła to z wygody a nie ze strachu o swoje zdrowie
              czy nawet życie albo o to, że dziecko urodzi się niepełnosprawne?
              skąd to przekonania, że wygoda jest jedyną przyczyną aborcji? a strach? trudna
              sytuacja życiowa? chęć ratowania zdrowia czy życia?
              • xtrin Re: zdrowie a nie wygoda 21.02.07, 23:31
                > zakładasz, że ta kobieta zrobiła to z wygody a nie ze strachu o swoje zdrowie

                A może po prostu dla dzieci już żyjących, by miały matkę.
                • Gość: Pawel A nie lepiej miec i matke i brata czy siostre????? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.02.07, 23:18
                  Dlaczego kreslisz tu taki czarny scenariusz? Tylko dlatego, ze dzieci odchowane
                  i czas poszalec? A co zlego w tym aby miec i matke i brata czy siostre????
                  Byloby duzo weselej.Teoretycznie kazda kobieta moze umrzec , wiec po co wogole
                  dzieci???, po co sie narazac?
                  • vivian.darkbloom a słyszałeś o prawdopodobieństwie? 25.02.07, 10:57
                    • Gość: Pawel Re: a słyszałeś o prawdopodobieństwie? A ty? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.02.07, 20:19
                      Tak. Nawet na studiach mialem. Prawdopodobienstwo posiadania brata badz siostry
                      wynosi 50%.Ha ha, pewnie nie o takie prawdopodobienstwo ci chodzi. A jakie jest
                      prawdopodobienstwo, ze ceglowka spadnie ci na glowe?
            • Gość: wygodna Re: A jakie prawa ma ta zabita, mala , kobieta? IP: *.160.unknown.vectranet.pl 26.02.07, 09:38
              Powiieneś uczyć"przygotowania do życia w rodzinie"albo katechezy.
              • Gość: Pawel Re: A jakie prawa ma ta zabita, mala , kobieta? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.02.07, 19:49
                Ciezko jest jak widac zrozumiec tych ktorzy glosu nie maja.
        • Gość: Majka Ty sam jesteś zbrodnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 14:25
          Gdy moja mama robiła aborcję była ona najzupełniej legalna. Moja mama chodzi na
          wolności i nie siedzi w więzieniu więc żadnej zbrodni nie popełniła :)) Jesteś
          zabawny. Moja siostra żyje i ma się świetnie :))) Gdyby moja mama zdecydowała
          usunąć ciążę ze mną to by mnie nie było więc niczego bym nie żałowała
          :))))))))))) Ot taki paradoks.
          Owszem kobiety po 40stce rodzą ale nie ma takiego przymusu, ciąża w tym wieku
          jest już zagrożeniem dla kobiety i zagrożeniem dla dziecka a moja mama zdrowa
          nie była.
          Poza tym moja mama NIKOGO nie zabiła bo nikogo jeszcze nie było.
          • xxxskinxxx [...] 21.02.07, 02:44
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • ave.duce Re: demagog ! n/t b/t 21.02.07, 06:07

          • Gość: Pawel Ile lat mialby dzis twoj brat/siostra Majko? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.02.07, 19:39
            Twoja matka nikogo nie zabila, bo wedlug ciebie nikogo nie bylo. Po co wiec
            narazac zdrowie usuwajac NIC??????????? Czy NIC moze komus zepsuc COS ?????? Czy
            z Niczego moze powstac CZLOWIEK?
        • Gość: ra Re: Majka to co zrobila twoja matka to Zbrodnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 21:43
          tak tak złotko...
          dziwne tylko potem ze tak wielu tatusiów alimentów nie płaci
          i wymiguje sie od wszelkiej odpowiedzialnosci
      • tomekjot [...] 20.02.07, 10:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Majka Re: Ja nie feministka ale się wypowiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 14:28
          Przeczytaj sobie co napisałam wyżej bo mi się nie chce powtarzac. Nie
          kwestionuję decyzji mojej mamy, to jej decyzja - jest człowiekiem, wolną kobietą
          i ma prawo ją podjąć, zresztą uzgodniła to z moim ojcem. Kobieta ma parwo
          decydować o swoim życiu, swoim brzuchu i swojej macicy! I tyle, amen.
          • Gość: tomekjot Re: Ja nie feministka ale się wypowiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 14:30
            To wyżej było do Paskudkka
          • Gość: Pawel Twoja matka zabila nie siebie tylko innego czlowi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.02.07, 19:47
            Majko , to co napisalas powyzej o tej macicy itd. to prawda, Ale twoja matka
            zadecydowala o zyciu INNEGO CZLOWIEKA I to jego ZABILA a nie swoja macice, czy
            siebie.
    • kohol Re: ku przestrodze feministek 18.02.07, 11:04
      Mam bezgraniczne zaufanie do swojej mamy.
      Jeśli podjęłaby taką decyzję - widać miała powód, który wtedy o tym zaważył. I
      nie mnie to oceniać.
      • Gość: Pawel Nie ma takiego powodu aby zabic wlasne dziecko IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.07, 01:28
        • Gość: Majka Jest masa wskazań do usunięcia ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 14:29
          O których nie chce mi się psiac bo był o tym już mowa wiele razy - poczytaj
          sobie mądre publikacje a potem dopiero pisz bo się ośmieszasz.
          • Gość: Pawel Twoja masa nazywa sie dziecko IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.07, 21:21
            Ja sie wcale nie osmieszam ,ale ty za to kompletnie sie kompromitujesz nie tylko
            jako kobieta, ale jako czlowiek .Ta twoja masa nazywa sie dziecko.To jest ten
            twoj powod. Bo przeszkadza, bo nie teraz, bo pozniej, bo nie z tym tylko z
            tamtym...
            • Gość: zniesmaczony o patologii ciąży słyszałeś pawełku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 14:25
              o ciąży zagrażającej życiu matki?
              gdzie nalezy dokonac wyboru zycie matki czy zycie dziecka (co nie jest pewne czy
              dotrwa do końca ciąży...)

              W Radyju z Ryjem tego nie uczą :/
              • tomekjot Re: o patologii ciąży słyszałeś pawełku? 21.02.07, 14:27
                Uczą tylko na każdy problem maja jedną odpowiedż: módlmy się
        • kohol Re: Nie ma takiego powodu aby zabic wlasne dzieck 20.02.07, 19:46
          Bzdura.
          Widocznie powody jednak SĄ.
          Świadczą o tym liczby - ludzie decydowali się na aborcję, decydują się i będą
          się decydować. Chyba że uważasz, że robią to ot tak, bez powodu.
          • Gość: Pawel Ten wasz powod nazywa sie WYGODA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.07, 21:18
            Osmieszam sie piszac, ze kobiety, matki zabijaja wlasne dzieci??? Jakos
            smiesznie nie jest jednak. Jest za to tragicznie patrzac na te okrucienstwo,
            brak sumienia egoizm, w stosunku do wlasnych dzieci.
            • jdbad Re: Ten wasz powod nazywa sie WYGODA 20.02.07, 21:19
              Tylko, że to nie są dzieci i tyle.
              • Gość: Pawel Re: Ten wasz powod nazywa sie WYGODA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.07, 21:26
                Prosze, nie zaczynaj od biologii molekularnej.Jesli nie jest to dziecko wedlug
                ciebie to z cala pewnoscia , w sposob pewny i nieunikniony bedzie to za 9
                miesiecy, nawet w twojej nomenklaturze- czlowiek. Inaczej po co byloby go
                usuwac????? W czym ta "nasa", to nic, tak potwornie zagraza ????Czyzby mialo sie
                z tego nic cos stworzyc??? Kiedy nastapiloby to przeobrazenie z nie-czlowieka w
                czlowieka???
                • jdbad Re: Ten wasz powod nazywa sie WYGODA 20.02.07, 21:30
                  To jest pytanie do filozofów.
                  Kiedy nastapiloby to przeobrazenie z nie-czlowieka w
                  > czlowieka???
                  • Gość: Pawel Re: Ten wasz powod nazywa sie WYGODA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.07, 21:36
                    Wcale nie. Pytanie wbrew pozorom jest czysto fizjologiczne.Zycia czlowieka
                    zaczyna sie w momencie polaczenia komorki zenskiej czyli jajeczka z komorka
                    meska czyli z plemnikiem. Reszta to tylko historia zycia czlowieka, poprzez
                    narodziny az do naturalnej smierci.
                    • jdbad Re: Ten wasz powod nazywa sie WYGODA 20.02.07, 21:43
                      A to jest Twoje opinia. Ja np. twierdzę, że życie ludzkie zaczyna się od
                      momentu gdy płód jest w stanie funkcjonowac poza organizmem matki.
                      • Gość: Pawel Kiedy dokladnie nie potrzebujemy matki? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.02.07, 23:20
                        To znaczy kiedy???? Kiedy umie sam zapracowac na siebie?
                • sir.vimes Nieprawda 20.02.07, 21:37
                  "w sposob pewny i nieunikniony bedzie to za 9
                  miesiecy, nawet w twojej nomenklaturze- czlowiek. "

                  Kompletna bzdura.
                  Ani w sposób pewny ani w nieunikniony.
                  Słyszałeś np. o poronieniach? Pustych jajach płodowych? Ciążach pozamacicznych?
                • ave.duce Re: Wiesz coś n/t naturalnych poronień? 21.02.07, 06:16
                  NATURA jest największym "mordercą" > w pierwszych tygodniach "ciąży" nie
                  patyczkuje się z tym, co wg ciebie "w sposob pewny i nieunikniony bedzie (...)
                  za 9 miesiecy" dzieckiem.

                  ;)
              • Gość: monnap Re: Ten wasz powod nazywa sie WYGODA IP: *.ny325.east.verizon.net 20.02.07, 22:41
                Wiesz co koles, zrob sobie cala gromadke zeby Ci dobrze bylo, a ja zrobie to co
                mi sie spodoba. Gdybys byl kobieta, to moze jeszcze moglibysmy na ten temat
                porozmawiac, ale to ze jestes facetem zupelnie pozbawia Cie prawa do
                wypowiadania sie na temat aborcji i argument, ze ty bys laski w ciazy nie
                zostawil tez jest smieszny bo niestety istnieje bardzo duzy odestek facetow,
                ktorzy to maja w d....
                Ja teraz jestem w ciazy i bardzo sie ciesze, ale jakbym zaszla w ciaze w wieku
                18tu lat to prawdopodobnie bym ja usunela ( dla wlasnej wygody)i ty bys na
                pewno nie stanal mi na drodze. Jesli wiec masz zamiar kogos obrazac, to zacznij
                od facetow, korzy porzucaja te zdesperowane laski, malolaty i inne bez warunkow
                do wychowania dzieci i wtedy moze sie z toba zgodze.
              • Gość: monnap Re: Ten wasz powod nazywa sie WYGODA IP: *.ny325.east.verizon.net 20.02.07, 22:41
                Wiesz co koles, zrob sobie cala gromadke zeby Ci dobrze bylo, a ja zrobie to co
                mi sie spodoba. Gdybys byl kobieta, to moze jeszcze moglibysmy na ten temat
                porozmawiac, ale to ze jestes facetem zupelnie pozbawia Cie prawa do
                wypowiadania sie na temat aborcji i argument, ze ty bys laski w ciazy nie
                zostawil tez jest smieszny bo niestety istnieje bardzo duzy odestek facetow,
                ktorzy to maja w d....
                Ja teraz jestem w ciazy i bardzo sie ciesze, ale jakbym zaszla w ciaze w wieku
                18tu lat to prawdopodobnie bym ja usunela ( dla wlasnej wygody)i ty bys na
                pewno nie stanal mi na drodze. Jesli wiec masz zamiar kogos obrazac, to zacznij
                od facetow, korzy porzucaja te zdesperowane laski, malolaty i inne bez warunkow
                do wychowania dzieci i wtedy moze sie z toba zgodze.
            • kohol Re: Ten wasz powod nazywa sie WYGODA 21.02.07, 11:10
              Ośmieszasz się pisząc, że robią to bez powodu.
              A powody są różne, a Ty możesz tylko sobie gdybać i snuć przypuszczenia, które
              będą w zgodzie z Twoim światopoglądem. To duże ograniczenie.
              A co do egoizmu i wygody - tak, jestem wygodną egoistką. Jednak jestem w stanie
              pojąć, że nie kazdy musi myśleć tak, jak ja - byle swoim myśleniem nie sprawiał
              innym krzywdy. I tym się różnimy.
              Pozdrawiam :)
            • Gość: zniesmaczony zycie dziecka zycie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 14:20
              a co jesli ciąża zagrażA życiu kobiety?

              o czyms takim jak patologia ciąży słyszałeś?
              pewnie nie, w Radiu MAryja o tym nie mówią :/
              • tomekjot Re: zycie dziecka zycie matki 21.02.07, 14:22
                Radio maryja nie jst dla mnie wyrocznią. A słyszałeś o tym że 25 proc.
                małźeństwa ma problem w tym żeby mieć własnego potomka
                • Gość: zniesmaczony Re: zycie dziecka zycie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 14:23
                  sprawdź komu odpisałem :/
                  bo nie mam ochoty na debilne kłótnie
    • pocoo Re: ku przestrodze feministek 19.02.07, 10:52
      maxim100 napisała:

      > Mam pytanie do feministek- zwolenniczek aborcjii. Jakbyś się poczyła gdybyś
      > sie dowiedziała że Twoja ukochana mamusia- dokonała w młodości powiedzmy
      > dwóch aborcji, bo chciała żeby jej ukochane dziecko miało komfort
      > źyciowy,żeby móc zapewnić dziecku dostep do najlepszych szkół i żeby wszystko
      > miała naj... Wiemy że za PRL-u aborcje były na porządku dziennym. Więc
      > ciekawi mnie jak może sie czuć człowiek który poświęcił życie drugiej ,
      > niewinnej osioby dla dobra i szczęścia drugiego dziecka.
      Jaki prezydent, takie pytania jego zwolenników.
      • Gość: Pawel Re: ku przestrodze feministek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.07, 01:29
        A co ma piernik do wiatraka? Nie masz wlasnego zdania, tylko czyjes?
    • sir.vimes Na przynajmniej 4 forach 19.02.07, 18:39
      Na kilku forach wisi ten wątek. Nie mnóż bytów bez celu i sensu. Netykieta zabrania.
      • venus22 Re: Na przynajmniej 4 forach 20.02.07, 10:36
        """Gdyby ciebie twoja wygodna
        matka zgladzila tez bys uwazala ze decyzja byla dobra?"""

        a czy zgladzona osoba moze cokolwiek uwazac ????? bo mam takie male
        podejrzenie ze nie......


        Venus
        • venus22 Re: Na przynajmniej 4 forach 20.02.07, 10:39
          ps.
          a taki niewinny aniolek idzie prostu do nieba, czyli do raju,...
          to co - zle?? przeciez to RAJ... im szybciej tym lepiej, po co sie ma meczyc
          na tym ziemskim padole ... moglby np na pedofila trafic i co.

          Venus
    • Gość: Matylda Re: a gdzie zdrowy rozsądek? IP: 85.112.196.* 20.02.07, 13:23
      Następne idiotyczne pytanie!
      A jak miałabym się poczuć? Przeciez to byłaby decyzja moich rodziców. Jeśli by
      to zrobili to uznalabym, że wiedzieli co robią. Nie mogę przecież tęsknić do
      kogoś, kogo właściwie nigdy nie było.
      Rzeczywiście, w PRL-u aborcja traktowana była jak środek antykoncepcyjny. Co
      teraz tamte kobiety mają zrobić ze swoimi wspomnieniami? Jak poddawały się
      aborcji to ani rodzina, ani sąsiedzi, ani koleżanki, ani środowisko w pracy,
      ani kościól, ani lekarz nie mieli nic przeciwko jej decyzji. Po jakiego grzyba
      teraz, po latach wzbudzać w nich wyrzuty sumienia, obrzydzać im życie? Co to
      zmieni? Znam wiele kobiet, które poddały się zabiegowi aborcji (raczej nikt się
      z tym faktem nie krył bo nie było nagonki i karania). Jak tak teraz sobie myślę
      to z praktycznego punktu widzenia większość podjęła dobrą decyzję. To dziecko
      naprawdę zachwiałoby ich życiem. Nie zauważyłam też żeby z tego powodu
      przechodziły jakieś załamania nerwowe czy popadały w depresję. Żyły normalnie i
      pewnie dawno o tym fakcie zapomniały. Jeśli któraś teraz zaczęła cierpieć to
      przez takich głupków dla których ważniejsza jest ich własna ideologia od
      prawdziwego życia drugiego człowieka.
      • Gość: jdbad Re: a gdzie zdrowy rozsądek? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.02.07, 15:56
        Bo to złe kobiety były:)
        • Gość: Pawel Re: a gdzie zdrowy rozsądek? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.07, 21:38
          Czasami zle ,a czasami zagubione.Czasami kpiace z tego faktu, ze zabily a
          czasami rozpaczajace.
      • tomekjot Re: a gdzie zdrowy rozsądek? 20.02.07, 16:01
        No tak to mieli szczęście powiadasz? Uważasz, że jakby matka urodziła to
        wpadliby w straszne załamanie nerwowe.
      • Gość: Pawel Re: a gdzie zdrowy rozsądek? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.07, 21:33
        Matylda czytajac twoj post mozna latwo zorientowac sie ze nie masz zielonego
        pojecia ani o czasach PRLu, ani o tym co moze czuc kobieta po aborcji. To
        absolutna bzdura, ze aborcja byla wowczas latwa, lekka i przyjemna. Sadzisz
        blednie ze na tym koncza sie wszystkie problemy. Dla wielu kobiet one sie
        dopiero wlasnie wowczas zaczynaja i to czesto do konca zycia. Male raczki,male
        nozki, serce ktore bije, male cialko ktore chce zyc, ale wlasna matka mu nie
        pozwala, mowi nie , stop, smierc.
        • sir.vimes Paweł - skąd wiesz co czuje kobieta? 20.02.07, 21:38
          Jesteś/byłeś kobietą? I to po aborcji?

          Bardzo brzydko.
          • Gość: Pawel Re: Paweł - skąd wiesz co czuje kobieta? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.07, 21:41
            Niekoniecznie brzydko. Mialem do czynienia z racji zawodowej z takimi kobietami.
            • sir.vimes Re: Paweł - skąd wiesz co czuje kobieta? 20.02.07, 21:46
              Jakimi?
        • jdbad Re: a gdzie zdrowy rozsądek? 20.02.07, 21:45
          Pleciesz bzdury. I pamiętaj, że jestem wystarczajaca duża, aby pamiętac PRL.
        • Gość: Matylda Re: Paweł IP: 85.112.196.* 20.02.07, 22:18
          Orientację to Ty masz jak dziecko we mgle.
          Oczywiście, Ty naturalnie lepiej wiesz czym jest aborcja dla kobiety, w końcu
          jesteś facetem!
          O PRL mam pojęcie nie tylko zielone. Tak się składa, że na ten okres
          przypadało moje dzieciństwo i wczesna młodość. W czasach PRL urodziły się moje
          dzieci i dzieci moich koleżanek. Zapewniam Cię, że aborcja wtedy była łatwa i
          lekka (przyjemna nie była nigdy i nigdy nie będzie). Wystarczyło pójść do
          pierwszego lepszego lekarza i umówić się na zabieg w szpitalu albo prywatnym
          gabinecie. Z narkozą lub bez. Odpłatnie lub za darmo. Nikt o nic nie pytał. Dwa
          razy widziałam z bliska jak to się odbywa. Raz byłam z sąsiadką (jedno dzecko
          ze 2 lata i mąż pijak. Nie chciała więcej i całe szczęście) a potem z koleżanką
          (usunęła trzecią ciążę i też dobrze). To był prywatny gabinet i cała
          poczekalnia kobiet. Codziennie pan doktor "przerabiał" z 10-15 pacjentek.
          Pielęgniarka regularnie co pół godziny wychodziła z gabinetu coś niosąc w nerce
          pod przykryciem i znikała w drzwiach toalety. Teraz rzeczywiście jak sobie to
          przypomnę to ogarniają mnie dreszcze ale wtedy nie robiło to na mnie żadnego
          wrażenia. Aborcja to był jeden ze środków antykoncepcyjnych i tak ją traktowano.
          Nie zauważyłam żeby z moimi znajomymi działo się po aborcji coś niepokojącego.
          Żyły normalnie bo nikt im (za przeproszeniem) nie pieprzył przy każdej okazji i
          bez okazji o małych nóżkach i serduszkach. Embrion to embrion i koniec. Ich
          dzieci miałyby teraz około 20 lat. Po co wzbudzać w tych kobietach poczucie
          winy, którego do tej pory nie zaznały? W jakim celu jątrzyć rany jeśli były
          zabliżnione? To bez sensu.
          I jeszcze jedna ważna sprawa. Wszystkie "aborcyjne" dzieci miały ojców. Zarówno
          te, których matki podjęły decyzję razem z ojcem jak i te gdzie ojcowie się
          wypieli zostawiając decyzję matkom. Nie rozumiem więc dlaczego winą obarcza się
          tylko kobiety? Zresztą złości mnie jak faceci wtrącają się w babskie sprawy.
          Nawet w czasie porodu są zbyteczni.
          • Gość: Pawel Matylda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.02.07, 03:13
            Twoj post jest porazajacy. Dawniej osoby takie jak ty traktowaly aborcje jak
            zabieg kosmetyczny. Dzisiaj osoby takie jak ty traktuja aborcje jak zabieg
            kosmetyczny. Pod tym wzgledem jak widac nic sie w mentalnosci niektorych kobiet
            nie zmienilo. Jedyne co byc moze sie zmienilo to,to ze wtedy bylo taniej i
            latwiej zabic dzieciaka. Jesli embrion to "tylko " embrion jak piszesz, to po
            co go zabijac?? Takie nic nie moze chyba przeszkodzic nikomu w zyciu???? No i
            jak takie nic, mogloby dzisiaj miec 20 lat??? Tu wcale nie chodzi o wzbudzanie
            winy w tych w ktorych winy wzbudzic nie mozna. Tutaj chodzi o te dziewczyny,
            ktore czuja sie zagubione w sytuacji i moga podjac te potworna i haniebna
            decyzje o zabiciu wlasnego dziecka. Chodzi o to aby daly mu szanse zyc , taka
            jak dala im ich wlasna matka.Co do facetow to znowu sama sobie zaprzeczylas,
            jak w przypadku tych twoich embrionow. Z jednej strony gdzie sa ci parszywi
            faceci , a z drugiej piszesz ze sa niepotrzebni, bo to sa "babskie " sprawy.
            Matka nigdy ci nie powiedziala kim jest twoj ojciec? Uwazasz ze dziecko to jest
            wylacznie babska sprawa??? Uwazasz, ze jak ci niewygodnie to mozesz zabic
            dziecko faceta bez problemu? Liczy sie tylko matka i jej decyzja? Nie dziw sie
            wiec ze faceci mogli sie rowniez z toba nie liczyc skoro tak ich traktowalas.
            • ave.duce Re: Pawle > to TWÓJ post jest porażający 21.02.07, 05:58
              Mam jedno pytanie: jesteś za przywróceniem kary śmierci?

              ;)
              • ave.duce Re: Pawle > to TWÓJ post jest porażający > add. 21.02.07, 06:04
                I jeszcze jedno: skąd piszesz, jeśli można wiedzieć?

                ;)
            • Gość: Matylda Re: Paweł IP: 85.112.196.* 21.02.07, 12:04
              Prawda Cię poraziła? Od lat słyszę taki idiotyczny bełkot! Obrońcy życia...
              uwierzę w Wasze dobre intencje w chwili jak ogłoszą w TV, że w Polsce został
              zlikwidowany ostatni Dom Dziecka z powodu braku sierot. Ilu z Was, krzykacze
              przyjęło do swojego domu niechciane dziecko? Wy potraficie dokonywać jedynie
              adopcji...duchowych bo to nic nie kosztuje a ładnie brzmi. Można się
              dowartościować, prawda? Jakim to JA szlachetny!!!
              Jeśli chodzi o te...

              > dziewczyny, ktore czuja sie zagubione w sytuacji i moga podjac te potworna i
              haniebna decyzje o zabiciu wlasnego dziecka. <

              to przyjmij łaskawie do wiadomości, że decyzja powinna należeć do tych
              dziewczyn. Co by nie zrobiły to jest ICH decyzja i nikomu nic do tego (Jeśli
              już to najwyżej ojcu dziecka). Ty jako osoba obca i nie związana ze sprawą nie
              masz prawa zabierać głosu.

              >Co do facetow to znowu sama sobie zaprzeczylas<

              Nie czytasz uważnie wieć wyjaśnie. Facet może się wypowiadać jeśli jest ojcem.
              Może się wypowiadać na temat konkretnej ciąży (do której się przyczynił). Facet
              jako ustawodawca albo mądrala nie ma nic do powiedzenia. Zajmijcie się swoją
              prostatą, my swoje macice same przypilnujemy. Jeśli chcesz jednak to faceci
              mogą problem aborcji zlikwidować w mądrzejszy sposób. Wystarczy, że każdy z Was
              będzie odpowiedzialny za ciążę, która może być wynikiem ich aktywności
              seksualnej. Tak w kwestii stosowania antykoncepcji jak i odpowiedzialności za
              swoje narodzone dziecko.

              >Matka nigdy ci nie powiedziala kim jest twoj ojciec? Uwazasz ze dziecko to
              jest wylacznie babska sprawa??? Uwazasz, ze jak ci niewygodnie to mozesz zabic
              dziecko faceta bez problemu? Liczy sie tylko matka i jej decyzja? Nie dziw sie
              wiec ze faceci mogli sie rowniez z toba nie liczyc skoro tak ich traktowalas.<

              Te słowa właściwie dyskwalifikują Cię jako rozmówcę. To jest przykład tego
              idiotycznego bełkotu o którym napisałam na początku. Nie odnosisz się
              merytorycznie do słów z którymi polemiozujesz tylko wymyślasz jakieś z niczym
              nie powiązane bzdety poniewaz wydają Ci się takie atrakcyjne w treści.




              • Gość: obronca Re: Paweł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 14:13
                "Prawda Cię poraziła? Od lat słyszę taki idiotyczny bełkot! Obrońcy życia...
                uwierzę w Wasze dobre intencje w chwili jak ogłoszą w TV, że w Polsce został
                zlikwidowany ostatni Dom Dziecka z powodu braku sierot. Ilu z Was, krzykacze
                przyjęło do swojego domu niechciane dziecko? Wy potraficie dokonywać jedynie
                adopcji...duchowych bo to nic nie kosztuje a ładnie brzmi. Można się
                dowartościować, prawda? Jakim to JA szlachetny!!"

                MATYLDA- AKURAT JESTEM PRZECIWNIKIEM ABORCJI Jestem krzykaczem to fakt i nie
                przyjąłem z żona pod dach sieroty - ofiary zycia. Ale ten moment jest juz
                bliski, gdy ż to jedyna szansa dla nas żeby poznać smak macierzyństwa i
                ojcostwa. Również z przyjemnością czekam na likwidację domów dziecka- tak jak
                jest na zachodzie Europy.

                Tak napisze to jeszcze raz - ludzie to nie są zwierzęta, bo po to kobiety i
                mężczyzni mają rozumy żeby świadomie zdecydować o swoim rodzicielstwie nie
                uciekając się do aborcji.
                • sir.vimes E tam. 21.02.07, 14:15
                  Np. świadomie decydować, że będą zgwałceni, albo, że bęą mieć ciążę pozamaciczną
                  itd itp.
                  Nie o wszystkim można zdecydować wcześniej.

                  kobiety i
                  > mężczyzni mają rozumy żeby świadomie zdecydować o swoim rodzicielstwie nie
                  > uciekając się do aborcji.
                  • tomekjot Re: E tam. 21.02.07, 14:19
                    Co do przyczyn zdrowotnych-to byłbym skłonny sie zgodzić
                  • Gość: ręce opadają Re: E tam. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 14:22
                    czy ty zawsze musisz wynajdywac jakies patologie???

                    obrońcy chodziło o swiadome macierzyństwo, a nie traktowanie aborcji jako
                    kolejnego srodka antykoncepcyjnego :/
                    tak ciężko to pojąć?
                    móżdżek za mały?
                    • sir.vimes Re: E tam. 21.02.07, 14:33
                      Ty masz za malutki móżdżek, by pojąć, że nikt nie proponuje aborcji jako środka
                      antykoncepcyjnego.
                      Jest to smutna ostateczność - nikt nie robi tego dla zabawy.
                      • Gość: tomekjot a jest inacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 14:43
                        Jeżeli ktoś się nie zabezpieczył przed to dokonuje aborcji- wiekszość kobiet
                        tak to traktuje
                        • ave.duce Re: Tak? A skąd to wiesz? Jakieś konkrety: wyniki 21.02.07, 14:59
                          badań, itp.?

                          Gość portalu: tomekjot napisał(a):

                          > Jeżeli ktoś się nie zabezpieczył przed to dokonuje aborcji- wiekszość kobiet
                          > tak to traktuje
                          • Gość: tomekjot Re: Tak? A skąd to wiesz? Jakieś konkrety: wynik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 15:02
                            Przejrzyj sobie fora wyzwolonych kobiet to uswiadomisz sobie pewne rzeczy
                            • ave.duce Re: Tak? A skąd to wiesz? Jakieś konkrety: wynik 21.02.07, 15:52
                              Gość portalu: tomekjot napisał(a):

                              > Przejrzyj sobie fora wyzwolonych kobiet to uswiadomisz sobie pewne rzeczy

                              Na forach "wyzwolonych kobiet" ta większość występuje?

                              Tak myślałam, że zmyślasz.

                              EOT
                          • Gość: ręce opadają Re: Tak? A skąd to wiesz? Jakieś konkrety: wynik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 15:02
                            a o Rosji słyszałes? tam aborcja jest srodkiem antykoncepcyjnym...
                            i niestety u nas sie takie pustogłowe zdarzają...
                            • ave.duce Re: Tak? A skąd to wiesz? Jakieś konkrety: wynik 21.02.07, 15:55
                              Gość portalu: ręce opadają napisał(a):

                              > a o Rosji słyszałes? tam aborcja jest srodkiem antykoncepcyjnym...
                              > i niestety u nas sie takie pustogłowe zdarzają...

                              To do mnie?
                              SłyszałAM.
                              Ale rozmawiamy o Polsce.
                              Zdarzają, na pewno. Ale na jakiej podstawie tomekjot twierdzi to, co twierdzi?

                              ;)
                              • Gość: tomekjot Re: Tak? A skąd to wiesz? Jakieś konkrety: wynik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 16:06
                                Na podstawie obserwacji otaczającej nas rzeczywistści w tym analizy danych
                                jakościowych i ilościowych, ogólnie dostępnych
                                • ave.duce Re: Tak? A skąd to wiesz? Jakieś konkrety: wynik 21.02.07, 23:22
                                  Gość portalu: tomekjot napisał(a):

                                  > Na podstawie obserwacji otaczającej nas rzeczywistści w tym analizy danych
                                  > jakościowych i ilościowych, ogólnie dostępnych

                                  To ma być odpowiedź? Żenada.

                                  ;)
                              • Gość: ręce opadają Re: Tak? A skąd to wiesz? Jakieś konkrety: wynik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 08:17
                                No a czym są ogłoszenia w prasie "wywoływanie miesiączki" jako reklama gabinetu
                                ginekologicznego?
                                Gdyby nie było zapotrzebowania na takie usługi, to nikt by sie nie reklamował -
                                prawa rynku są bezlitosne.
                      • Gość: ręce opadają Re: E tam. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 15:01
                        chyba kotku masz jakieś niekompletne informacje :/
                        bo całkiem sporo pustogłowych lal ma mózg pomiędzy nogami i rozumuje - co z
                        tego, że zajdę, to sie na zabieg pójdzie, najpowszechniejsze w Rosji, ale i w RP
                        sie takowe zdarzają...

                        smutna ostateczność - zalezy dla kogo, nie rozsmieszaj mnie, bo zajadów dostanę
                • Gość: Matylda Re: obrońca IP: 85.112.196.* 22.02.07, 14:11
                  >MATYLDA- AKURAT JESTEM PRZECIWNIKIEM ABORCJI Jestem krzykaczem to fakt i nie
                  przyjąłem z żona pod dach sieroty - ofiary zycia. Ale ten moment jest juz
                  bliski, gdy ż to jedyna szansa dla nas żeby poznać smak macierzyństwa i
                  ojcostwa. Również z przyjemnością czekam na likwidację domów dziecka- tak jak
                  jest na zachodzie Europy.<

                  Nikt kto posiada chociaz odrobinę rozumu nie będzie zwolennikiem aborcji, ja
                  też nigdy nie byłam, nie jestem i nie będę.Jednak moje powody niechęci do
                  aborcji są inne. Brak w nich populizmu. Nie znoszę bzdur o tych wszystkich
                  małych nóżkach, paluszkach, embrionach bo to sprowadza dyskusję do poziomu
                  różnic światopoglądowych. Na tej płaszczyżnie nigdy nie dojdzie się do
                  porozumienia w kraju, gdzie zwolennicy i przeciwnicy podzieleni sa po równo.
                  Uważam, że to nie jest temat do ujęcia go w ramy prawne. O tym mogą dyskutować
                  kobiety i ojcowie ich dzieci w odniesieniu do ich przypadku. W życiu są takie
                  sytuacje o jakich psychologom się nie śniło i zostawiłabym furtkę właśnie na
                  ten użytek.
                  Z tego co piszesz wnioskuję, że chcecie z żoną adoptować dziecko. To cudowna
                  decyzja. Gratuluję dojrzałości i odwagi. Będę za Was trzymała kciuki.
                  Rozumiem też, że w związku z Waszą niepłodnością nie możecie pojąć powodu dla
                  jakiego inna kobieta rezygnuje ze szczęścia posiadania dziecka lub dlaczego
                  tego dziecka chociaż nie urodzi i nie odda takim ludziom jak Wy. I tu tkwi
                  najważniejsze. To problem którego mężczyzna chyba nie zrozumie. Jeżeli
                  urodzenie i wychowanie dziecka z jakichkolwiek względów przerasta możliwości
                  kobiety a nie chce tego dziecka skazać na poniewierkę to prędzej ciążę usunie
                  niż urodzi i komuś odda. To paradoks i może w pierwszech chwili wydać Ci się
                  głupie ale kobieta usuwająca ciążę "zabezpiecza swojemu dziecku poczucie
                  bezpieczeństwa". Od tej chwili nikt nie zrobi mu krzywdy! Brzmi jak nonsens,
                  prawda?

                  >Tak napisze to jeszcze raz - ludzie to nie są zwierzęta, bo po to kobiety i
                  mężczyzni mają rozumy żeby świadomie zdecydować o swoim rodzicielstwie nie
                  uciekając się do aborcji.<

                  Pod tym mogę się podpisać z czystym sumieniem. Jednak, żeby tak mogło być
                  potrzebna jest szeroko pojęta edukacja seksualna i łatwy dostęp do środków
                  antykoncepcyjnych.
                  Pisząc to cały czas mam na myśli niechciane ciąże małżeństw i par ze stałych
                  związków. Dziewczyny, którym "się przytrafiło" przeważnie niechciane dzieci
                  rodzą, nawet w bardzo młodym wieku. Tak jest teraz i było zawsze.




                  • Gość: Pawel [...] IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.02.07, 21:10
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: Pawel Matylda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.02.07, 19:34
                    I ty mialas kiedys male nozki, male raczki i bylas malym bezbronnym
                    embrionem...twoja matka dala ci jednak szanse aby zyc.Nie chcesz skrocic
                    swych ziemskich cierpien jak to proponujesz innym?
    • vivian.darkbloom mówienie dzieciom o aborcji to osobny problem 21.02.07, 13:43
      To, że ktoś jest zwolennikiem aborcji w określonych sytuacjach to nie znaczy
      jeszcze, że jest zwolennikiem mówienia o niej dzieciom. ja uważam, że matka nie
      powinna dzieciom, nawet dorosłym mówić o dokonanej aborcji (poza ewentualnie
      przypadkami gdy było to konieczne ze względu na ratowanie jej zdrowia czy
      życia), bo może to być dla nich traumatyczne, powodować poczucie winy itp.
      • kol.3 Re: mówienie dzieciom o aborcji to osobny problem 21.02.07, 19:02
        Przeciwnicy aborcji wypadają w tych dyskusjach szalenie szlachetnie,
        wypowiadają tyle pięknych kwestii, bardzo twarzowych. Tyle, że nieprzystających
        do rzeczywistości.
        Niepomiernie wzrosła w ostatnich latach ilość dzieci zabitych w wieku paru
        miesięcy, paru lat, zakatowanych lub pobitych tak ciężko, że trzeba malców
        odebrać rodzicom i umieścić w dd. Proponuję aby wyobrazić sobie co czuł 4 letni
        Michałek topiony w worku w lodowatej Wiśle przez konkubenta matki i matkę?
        To była kobieta która nie chciała dziecka. Czy nie lepiej by usunęła 5
        milimetrowy zarodek?
        Zawsze będę za pełną swobodą wyboru dla kobiety.
        • Gość: opal Re: ku przestrodze feministkom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 19:34
          Założyciel wątku niech się podszkoli z polskiego.
        • Gość: Pawel Podwojna moralnosc mordercy? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.02.07, 21:21
          Zaklamanie zwolennikow aborcji jest niewyobrazalne. Zabicie Michalka w wieku 4
          lat to bestialstwo(niewatpliwe), ale zabicie tego samego Michalka jak byl
          mlodszy i mniej dojrzaly to byloby OK, bo przeciez nic by nie czul...Czy w takim
          razie zabicie Michalka po podaniu srodka znieczulajacego po ktorym stracilby
          przytomnosc byloby rownie OK? Im mniejszy czlowiek tym mniejsza kara za jego
          zabicie... tak wlasnie jest...I to chwalisz. Dlaczego?? Nabieramy wartosci z
          wiekiem? Ale chyba na stare lata , znowu stajemy sie mniej "wartosciowi", bo
          kary za zabicie znowu spadaja..
          • kol.3 Re: Podwojna moralnosc mordercy? 24.02.07, 17:27
            Niestety nie zrozumiałeś o co chodzi. Chodzi oto, że aborcja była jest i
            będzie, choćby nie wiadomo ile ustaw wydawano.Ustaw daremnych. Choćby nie
            wiadomo ile szlachetnych kwestii wypowiedziano w telewizji i postów napisano na
            forach.
            Jest cała masa kobiet, które choćby z racji niskiego statusu społecznego nie
            zapobiegają ciąży i będą rodzić niechciane dzieci. Mówię o Polsce, gdzie nie ma
            żadnej edukacji seksualnej. Kobiety te topią dzieci, katują, doprowadzają do
            kalectwa. Dzieci trafiają do dd, niechciane, porzucone nierzadko kalekie na
            całe życie. Państwo nie daje rady finansowo z domami dziecka, ludzie adoptujący
            unikają dzieci z patologicznych rodzin.
            Zacząć należało od oświaty a nie od zakazów, tym bardziej, że pozostały one
            tylko na papierze.
            • kol.3 Re: Podwojna moralnosc mordercy? 24.02.07, 17:31
              Nadużyciem jest używanie słow "zwolennicy aborcji". Chodzi raczej
              o "zwolenników dopuszczalności aborcji"
            • Gość: Pawel Re: Podwojna moralnosc mordercy? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.02.07, 23:29
              Rzeczywiscie strasznie to "odkrywcze" co piszesz... Nic nie zrozumialas z tego
              co pisalem..
              • kol.3 Re: Podwojna moralnosc mordercy? 25.02.07, 08:46
                Zrozumiałam Pawle, że jesteś przeciwnikiem dopuszczalności aborcji. Mam gdzieś
                Twoje poglądy.
                • Gość: Pawel Re: Podwojna moralnosc mordercy? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.02.07, 19:24
                  Mnie na pogladach takich jak ty napewno nie zalezy, bo jestes niereformowalna. O
                  mnie mniejsza, szkoda, ze zycie innych ludzi masz gdzies.
    • kasiiq nie ma zwolenników aborcji 24.02.07, 17:50
      myślę, że powinniśmy zwracać uwagę na precyzyjność wypowiedzi, nie sądzę by
      chodził/a po tym świecie zwolennik/czka aborcji, wiadomo, że to metoda
      ostateczna i najgorsza z mozliwych...
      ale są ludzie którzy są zwolennikami PRAWA do aborcji, uważam, że każda kobieta
      powinna takie prawo mieć, jeżeli chodzi o jej życie i zdrowie, to powinna mieć
      prawo zadecydować czy chce ratować siebie czy dziecko, jeżeli została zgwałcona
      równiez powinna mieć prawo do dokonania aborci, jeżeli w jej brzuchu dojrzewa
      roślina, ktora po urodzeniu będzie wegetowała, a nie żyła pełnią życia, to
      również w takiej sytuacji to kobieta powinna mieć prawo by zadecydować o tym,
      czy jest w stanie podołać takiemu heroizmowi by wychować upośledzone
      dziecko... nikt nie ma prawa do tego kobiet zmuszać!
      plecam pod rozwage...
      • Gość: x Re: nie ma zwolenników aborcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 21:25
        W programie Pospieszalskiego wypowiadała się kiedyś kobieta, która wiedziała,
        że urodzi dziecko kalekie,które nie przeżyje po urodzeniu. Lekarze podpowiadali
        aborcję ale się nie zgodziła, bo nie chciała mieć dziecka na sumieniu. Ciekawi
        mnie czy chodziło jej o dziecko, czy raczej o własne sumienie.
        Jakiś czas temu znajoma miała kota do uśpienia. Zwierzę miało raka i cierpiało
        z bólu. Znajoma przeciwniczka usypiania zwierząt nie chciała iść do weterynarza
        by kota uśpić, bo to morderstwo. Kot leżał bez pomocy.Namawiała kogoś z rodziny
        by to zrobił i wziął ten grzech na siebie. Kot i jego cierpienie ją w grucie
        rzeczy niewiele obchodził, tylko jej sumienie i "grzech" który ją obciąży.
        • jdbad Re: nie ma zwolenników aborcji 24.02.07, 21:27
          No cóż, niektórzy tak mają.
    • Gość: Matylda Re: Paweł-intelektualne dno! IP: 85.112.196.* 26.02.07, 11:19
      Jeszcze nikogo nie zabiłam ale dla ciebie zrobiłabym wyjątek. Nie różnica
      poglądów nas dzieli, bo to żadna przeszkoda. Z dyskusji ludzi o różnych
      światopoglądach wynikaja czasami bardzo interesujące wnioski. Nas dzieli coś
      bardziej istotnego, co nie pozwala na ciągnięcie tego tematu. To co nas dzieli
      to różnice intelektualne i poziom kultury osobistej. Nie dorosłeś po prostu do
      poziomu ludzi dobrze wychowanych. Dlatego nawet nie fatyguj się wymyślaniem
      następnych coraz głupszych inwektyw bo pójdą w próżnie. Ja już ich nie
      przeczytam, tak jak nie przeczytam żadnego postu sygnowanego twoim nickiem
      ponieważ to strata czasu.
      • Gość: Pawel Matylda -intelektualne i moralne dno! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.02.07, 19:30
        Wymyslasz jakies zwierzece porownania , pomagasz w mordowaniu niewinnych ludzi,
        a w dodatku przez dziesieciolecia w tym tkwisz , bez zmiany... To jest wlasnie
        twoj "intelekt". Rzeczywiscie jestes wylacznie strata mojego czasu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka