xtrin
05.03.07, 22:04
"jeżeli chodzi o sprawy związane z aborcją, to uważam, że osiągnięty 15 czy 14
lat temu kompromis jest kompromisem, którego nie wolno naruszać. Powtarzam -
nie wolno naruszać - podkreślił Lech Kaczyński"
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3965692.html
No i nastąpiło pewne przesunięcie środka ciężkości. Do tej pory dyskusje wokół
aborcji toczyły się na linii zostawić / zliberalizować. Po wybrykach Giertycha
i ski (odpowiednio przez PiS sterowanych) przesunęliśmy się na zaostrzyć /
zostawić.
Taki chyba właśnie był cel osób zamieszanych w rozpętanie tej afery
(oczywiście poza grupą nawiedzonych maniaków spod znaku LPR) - sprawić, by
stronnictwo pro-choice nagle było zadowolone z półśrodka jakim jest obecna
ustawa. No bo w końcu mogłoby być gorzej :).