Dodaj do ulubionych

Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura!

24.03.07, 21:15
Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura!
To oczywiste jak to, ze 2+2=4.
Obserwuj wątek
    • vertebrata Re: Zarodek to czlowiek, jajko to NIE kura! 24.03.07, 21:17
      pyorunochron napisał:

      > Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura!
      > To oczywiste jak to, ze 2+2=4.


      Zarodek człowieka to człowiek, a jajko kury to nie kura, bo owodnia i omocznia
      to nie człowiek.
      • pyorunochron Re: Zarodek to czlowiek, jajko to NIE kura! 24.03.07, 21:27
        vertebrata napisał:

        > pyorunochron napisał:
        >
        > > Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura!
        > > To oczywiste jak to, ze 2+2=4.
        >
        >
        > Zarodek człowieka to człowiek, a jajko kury to nie kura, bo owodnia i omocznia
        > to nie człowiek.

        Jajko to nie jest owodnia i omocznia. Zaplodnione jajko to zarodek kury +
        zoltko, tak samo jest z zaplodnionym jajem ludzkim.

        zarodek kury to nie kura
        zarodek czlowieka to nie czlowiek
        palec czlowieka to nie czlowiek
        wlos czlowieka to nie czlowiek

        • vertebrata Re: Zarodek to czlowiek, jajko to NIE kura! 24.03.07, 21:40
          > Jajko to nie jest owodnia i omocznia


          Jajko to nie jest zarodek. Jajko to nie jest kura.


          > Zaplodnione jajko to zarodek kury +
          > zoltko, tak samo jest z zaplodnionym jajem ludzkim.


          Zapłodnione jajko to nie zarodek kury + żółtko.


          > zarodek kury to nie kura

          Zarodek kury to oddzielny gatunek od kury.

          > zarodek czlowieka to nie czlowiek

          Zarodek człowieka to oddzielny gatunek od człowieka.

          > palec czlowieka to nie czlowiek

          Palec człowieka to część ciała człowieka.

          > wlos czlowieka to nie czlowiek

          Włos człowieka to wytwór rogowy naskórka.
          • pyorunochron Re: Zarodek to czlowiek, jajko to NIE kura! 24.03.07, 21:46
            >
            >
            > Zapłodnione jajko to nie zarodek kury + żółtko.
            >
            > > zarodek kury to nie kura
            >
            > Zarodek kury to oddzielny gatunek od kury.
            >
            > > zarodek czlowieka to nie czlowiek
            >
            > Zarodek człowieka to oddzielny gatunek od człowieka.
            >
            > > palec czlowieka to nie czlowiek
            >
            > Palec człowieka to część ciała człowieka.
            >
            > > wlos czlowieka to nie czlowiek
            >
            > Włos człowieka to wytwór rogowy naskórka.

            No wlasnie, dlatego zarodek ludzki nie jest czlowiekiem.
            • vertebrata Re: Zarodek to czlowiek, jajko to NIE kura! 24.03.07, 22:19
              > No wlasnie, dlatego zarodek ludzki nie jest czlowiekiem.


              Doskonale.
              Podaj teraz łacińską nazwę gatunku ''Zarodek człowieka''. Do dzisiaj myślałem,
              że rozmnażanie zapewnia ciągłość trwania gatunku...
              • mg2005 Re: Zarodek to czlowiek, jajko to NIE kura! 25.03.07, 10:53
                vertebrata napisał:

                Podaj teraz łacińską nazwę gatunku ''Zarodek człowieka''.


                Ciekawe, co odpowie pyorunochron... :))


                • Gość: he he vertebrata - jak bardzo to inny gatunek? IP: *.gdynia.mm.pl 30.03.07, 14:31
                  napisałaś:
                  -------------------
                  Zarodek człowieka to oddzielny gatunek od człowieka.
                  -------------------
                  to znaczy co kura? dziecko? kot? jak bardzo jest to inny gatunek?
    • michael.corleone Re: Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura! 24.03.07, 21:19
      pyorunochron napisał:

      > Zarodek to NIE czlowiek,

      W jakim sensie?

      • Gość: ferment Re: Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura! IP: *.chello.pl 24.03.07, 21:29
        Dlaczego musisz to napisać?
    • yoma Re: Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura! 24.03.07, 21:44
      Dużo jeszcze takich wątków założysz?
      • pyorunochron Re: Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura! 24.03.07, 21:47
        yoma napisała:

        > Dużo jeszcze takich wątków założysz?


        Ile bedzie potrzeba, zeby oswiecic ta glupkowata tluszcze...
        • Gość: ferment Re: Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura! IP: *.chello.pl 24.03.07, 21:53
          Na oświecenie tłuszczy raczej nie licz. Tłuszcza nie jest podatna na oświecanie.
          Mnie to wygląda na obsesję, nie misję.
    • Gość: lsm Juz prosze NIE ten temat po raz nasty!:) IP: *.lublin.mm.pl 25.03.07, 00:22
      • pyorunochron lepiej ci sie utrwali 25.03.07, 01:06
        • Gość: lsm Re: lepiej ci sie utrwali IP: *.lublin.mm.pl 25.03.07, 10:44
          Jestes bardziej nudny od tych co ciagle o homoseksualizmie pisza.
          Uwazaj zeby ktos tezy odwrotnej nie chcial ci utrwalic. Beda fajne tematy
          • pyorunochron Re: lepiej ci sie utrwali 29.03.07, 23:39
            Gość portalu: lsm napisał(a):

            > Jestes bardziej nudny od tych co ciagle o homoseksualizmie pisza.
            > Uwazaj zeby ktos tezy odwrotnej nie chcial ci utrwalic. Beda fajne tematy

            Moze chciec
    • cytadela.panx.ok Niech sprawę rozstrzygną wetarianie! 25.03.07, 06:46
      • cytadela.panx.ok Re: Niech sprawę rozstrzygną wetarianie! 25.03.07, 06:47
        Dla średnio inteligentnych-chodzi oczywiście o wegetarian.
    • mg2005 Re: Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura! 25.03.07, 10:52
      pyorunochron napisał:

      > Zarodek to NIE czlowiek,
      > To oczywiste jak to, ze 2+2=4.

      Skoro tak ,to przeprowadź dowód logiczny tej tezy.
      Masz dużą szansę na Nobla (Ig-Nobla ?...:)))
      • pyorunochron Re: Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura! 29.03.07, 23:31
        mg2005 napisał:

        > pyorunochron napisał:
        >
        > > Zarodek to NIE czlowiek,
        > > To oczywiste jak to, ze 2+2=4.
        >
        > Skoro tak ,to przeprowadź dowód logiczny tej tezy.
        > Masz dużą szansę na Nobla (Ig-Nobla ?...:)))

        A moze zarodek to czlowiek? Niby jakim cudem?
    • asidoo Re: Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura! 30.03.07, 14:03
      Mój zarodek 12 tydz. ciązy to już dziecko prawie. Mózg ma, nos ma, kończyny i
      narządy wewnętrzne ma. Ja osobiście uznałam go wczoraj za dziecko :)
      Ale jakby czegoś mu brakowało, poddałabym się aborcji.
      • mika74 Re: Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura! 30.03.07, 14:11
        na studiach wkuwalam systematyke zwierzat,wiec prosze o klasyfikację
        organizamu "zarodek ludzki" zgodnie z NAUKOWA systematyką!
        Bo zgodnie z nauka to homo sapiens stadium zarodka-to dla "oświeconych";)
        Ale co tu tlumaczyc czlowiekowi ,którego życie ludzie warte jest tyle co kurze
        jajko...
    • hymen A jajko to nie zarodek ;))))) 30.03.07, 14:15
      Więc kurą być nie może.
      • Gość: paskudek1 Re: A jajko to nie zarodek ;))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 14:23
        no dobrze hymen jajko kurze to nie zarodek, więc "kura byc nie może" zarodek ludzki to człowiek...
        czy jak zdzarzy Ci się rozbić do jajecznicy ZAPŁODNIONE jajko kurze i tym samy ZNIWECZYĆ ten kurzy zarodek to powiesz do domowników "własnie zabiłam kurę, może ktos ma ochote?" czy jednak stwierdzisz "jajecznicy nie będzie, trafiło się zapłodnione jajko"??? A swoją drogą, odbiegając od tematy - CZEMU nie można zjeść zapłodnionego kurzego jajka? :)
        no hymen, czekam na odpowiedź, jak najszybciej
        • hymen Re: A jajko to nie zarodek ;))))) 30.03.07, 14:52
          Gość portalu: paskudek1 napisał(a):

          > no dobrze hymen jajko kurze to nie zarodek, więc "kura byc nie może" zarodek
          lu
          > dzki to człowiek...
          > czy jak zdzarzy Ci się rozbić do jajecznicy ZAPŁODNIONE jajko kurze i tym
          samy
          > ZNIWECZYĆ ten kurzy zarodek to powiesz do domowników "własnie zabiłam kurę,
          moż
          > e ktos ma ochote?" czy jednak stwierdzisz "jajecznicy nie będzie, trafiło
          się
          > zapłodnione jajko"???

          To zależy. Zdarzyło mi się rozbić jajko z ładnie wykształconym ptakiem.
          Stwierdziłem, jajecznicy nie będzie, dokonałem aborcji ;)))))


          A swoją drogą, odbiegając od tematy - CZEMU nie można zje
          > ść zapłodnionego kurzego jajka? :)

          A kto ci wmówił taką bzdurę?

          > no hymen, czekam na odpowiedź, jak najszybciej

          Szybciej nie mogłem ;))))))))))))))))))))))))))))))))
          • Gość: Paskudek1 Re: A jajko to nie zarodek ;))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 14:59
            no i jak pięknie odwróciłes kotka ogonkiem :)
            ja nie mówię o "wykształconym ptaszku" tylko o zapłodnionym jajku kurzym, takiem, w którym jest już ta plamka czerwona, zaczyna sie proces rozwoju kurczaczka, ale NIE WIDAC JESZCZE ŻADNYCH ORGANÓW, czy wtedy też powiesz że zabiłes kurczaczka??
            co do niejedzenia jejek zapłodnionych to z dzieciństwa mi stoi takie obrazek przed oczami, kiedy rozbijam jajko, tam widac tę plamke i mama mówi że jajko sie nie nadaje, bo jest zapłodnione
            • hymen Re: A jajko to nie zarodek ;))))) 30.03.07, 15:06
              Gość portalu: Paskudek1 napisał(a):

              > no i jak pięknie odwróciłes kotka ogonkiem :)

              Eee tam. Odpowiadam tylko na pytania. Jak mi się znudzi, przestanę ;)))

              > ja nie mówię o "wykształconym ptaszku" tylko o zapłodnionym jajku kurzym,
              takie
              > m, w którym jest już ta plamka czerwona, zaczyna sie proces rozwoju
              kurczaczka,
              > ale NIE WIDAC JESZCZE ŻADNYCH ORGANÓW, czy wtedy też powiesz że zabiłes
              kurcza
              > czka??

              Nie, a dlaczego miałbym tak powiedzieć? W końcy rozbijałem jajko a nie
              niszczyłem zarodek. Zwykle opisuję czynność w takim znaczeniu, jak ją wykonuję.

              > co do niejedzenia jejek zapłodnionych to z dzieciństwa mi stoi takie obrazek
              pr
              > zed oczami, kiedy rozbijam jajko, tam widac tę plamke i mama mówi że jajko
              sie
              > nie nadaje, bo jest zapłodnione

              Tę kwestię muszisz rozstrzygnąć ze swoją mamą.
    • mika74 Re: Dla wszystkich "oświeconych" 30.03.07, 15:10
      Dla wszytskich "oświeconych" ..oswieconych oczywiscie przez lewacka propagande
      a nie nauke do studiowania (prosze poszukac "zarodek";):
      www.biolog.pl/content-54.html
      Podpowiem ,ze zarodek nie jest tez czescia ciała człowieka( tu pomoze nam
      nauka anatomii) jak palec czy noga ,nie jest tez przedmiotem( bo zyje)
      Proponuje powrot do ławek szkolnych (podstawowki rzecz jasna, za wiele nie bede
      wymagac)
      Koniec tematu.
      • Gość: kix Pójdźmy może odrobinkę dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 15:13
        Dlaczego przedkładasz kult zarodka nad kult plemnika czy komórki jajowej?
        Czy sam fakt, że z każdego plemnika (w sprzyjających warunkach - a więc po połączeniu z komórką jajową - podobnie jak sprzyjające warunki muszą być by z zarodka rozwinął się organizm człowieczy) może powstać życie nie jest warte tego, by postulować o ochronę plemników, np. poprzez zakaz masturbacji?

        Podejmiesz rękawicę?
        • jsolt Re: Pójdźmy może odrobinkę dalej 30.03.07, 15:15
          Gość portalu: kix napisał(a):

          > Dlaczego przedkładasz kult zarodka nad kult plemnika czy komórki jajowej?
          > Czy sam fakt, że z każdego plemnika (w sprzyjających warunkach - a więc po
          połą
          > czeniu z komórką jajową - podobnie jak sprzyjające warunki muszą być by z
          zarod
          > ka rozwinął się organizm człowieczy) może powstać życie nie jest warte tego,
          by
          > postulować o ochronę plemników, np. poprzez zakaz masturbacji?
          >
          > Podejmiesz rękawicę?

          :)
          w ogóle seks bez zapłodnienia powinien być karalny, no bo przecież
          tyle 'człowieków' się marnuje i ucieka po bokach...
        • mika74 Re: Pójdźmy może odrobinkę dalej 30.03.07, 15:16
          Gość portalu: kix napisał(a):

          > Dlaczego przedkładasz kult zarodka nad kult plemnika czy komórki jajowej?
          > Czy sam fakt, że z każdego plemnika (w sprzyjających warunkach - a więc po
          połą
          > czeniu z komórką jajową - podobnie jak sprzyjające warunki muszą być by z
          zarod
          > ka rozwinął się organizm człowieczy) może powstać życie nie jest warte tego,
          by
          > postulować o ochronę plemników, np. poprzez zakaz masturbacji?
          >
          > Podejmiesz rękawicę?

          Pleminik to akurat nie odrebny organizm .Oporcz nauki systematyki proponuje
          nauke anatomii(wystarczy poziom biologii V klasy SP).
          Z dziecmi nie bede wojowac na forum trollu Kix, najpierw musisz skonczyc
          SP,potem pogadamy.
          • Gość: kix Jesteś moją ulubienicą na tym forum ))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 15:25
            >Pleminik to akurat nie odrebny organizm .Oporcz nauki systematyki proponuje
            >nauke anatomii(wystarczy poziom biologii V klasy SP).

            Gdybyś w swoich wypowiedziach prezentowała wiedzę, a nie ideologię, miałabyś prawo moralizować i pouczać. Odnoszę jednak przykre wrażenie, że mimo że twoja wiedza jest dość szczątkowa, megalomania która cię cechuje jest tak samo duża jak nieuprawniona.

            Nigdzie nie pisałem, że plemnik to odrębny organizm - to tak na marginesie, bo widzę że nie rozumiesz treści pisanych.

            >Z dziecmi nie bede wojowac na forum trollu Kix, najpierw musisz skonczyc
            >SP,potem pogadamy.

            No skoro ty tak twierdzisz, to wypada tylko schylić głowę przed tak trafną konstatacją ))))

            ps. A czy w temacie masz coś rzeczowego do napisania?
          • katrina_bush Czy aby zarodek to samodzielny organizm ? 12.08.13, 15:25
            mika74 napisała:

            > Pleminik to akurat nie odrebny organizm .Oporcz nauki systematyki proponuje
            > nauke anatomii(wystarczy poziom biologii V klasy SP).
            > Z dziecmi nie bede wojowac na forum trollu Kix, najpierw musisz skonczyc
            > SP,potem pogadamy.

            Czy aby zarodek to samodzielny i odrebny organizm ?

            Biologia uczy czegos zupelnie innego.

            Z zarodka powstaje (jak wszystko dobrze pojdzie) plod, ktory w koncowej fazie mozna ew. nazwac czlowiekiem.

            Takie jest prastare tradycyjne spojrzenie na rozwoj i powstawanie czlowieka.
        • hymen Re: Pójdźmy może odrobinkę dalej 30.03.07, 15:19
          Gość portalu: kix napisał(a):

          > Dlaczego przedkładasz kult zarodka nad kult plemnika czy komórki jajowej?
          > Czy sam fakt, że z każdego plemnika (w sprzyjających warunkach - a więc po
          połą
          > czeniu z komórką jajową - podobnie jak sprzyjające warunki muszą być by z
          zarod
          > ka rozwinął się organizm człowieczy) może powstać życie nie jest warte tego,
          by
          > postulować o ochronę plemników, np. poprzez zakaz masturbacji?
          >
          > Podejmiesz rękawicę?

          Nie wiem jeszcze ;))) n i nie do mnie to było. Ale tak na pierwszy ogień
          połączenie to nie są sprzyjające warunki a konkretne zdarzenie.
          • Gość: kix Re: Pójdźmy może odrobinkę dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 15:27
            Proszę serio: spróbuj nieco jaśniej przedstawić swoją myśl.
            • hymen Re: Pójdźmy może odrobinkę dalej 30.03.07, 15:54
              Gość portalu: kix napisał(a):

              > Proszę serio: spróbuj nieco jaśniej przedstawić swoją myśl.

              Jaśniej nie mogę. Połączenie się gamet to zdarzenie. Sprzyjające warunki, to
              warunki w jakich może dojść do takiego zdarzenia. Popełniłeś podstawowy błąd
              interpretacyjny. W konwencji rzucania rękawicą, w tym momencie przegrałeś. Więc
              albo napraw swój błąd, albo nie mamy o czym dyskutować.
              • Gość: kix Re: Pójdźmy może odrobinkę dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 16:10
                Dlaczego gloryfikujesz w takim razie moment połączenia gamet, spychając na margines twojego zainteresowania "pół-produkty" niezbędne do tego?

                • hymen Re: Pójdźmy może odrobinkę dalej 30.03.07, 16:12
                  Gość portalu: kix napisał(a):

                  > Dlaczego gloryfikujesz w takim razie moment połączenia gamet, spychając na
                  marg
                  > ines twojego zainteresowania "pół-produkty" niezbędne do tego?
                  >

                  Nie gloryfikuję, tylko stwierdzam fakty. Na czym miałaby polegać owa
                  gloryfikacja?
                  • Gość: kix Już wyjaśniam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 16:51
                    >Na czym miałaby polegać owa
                    > gloryfikacja?

                    Na chęci obrony zygoty (nadając jej status człowieczeństwa), jednocześnie nie przykładając wagi do ochrony plemników czy komórek jajowych, jako tych które są niezbędne (a więc także winny stanowić wartość samą w sobie) w procesie powstawania nowego życia.
                    • hymen Re: Już wyjaśniam 31.03.07, 16:45
                      To nie jest gloryfikacja, a naturalne postępowanie, które występuje w
                      większości podobnych przypadków. Pierścień z brylantem jest cenniejszy niż sam
                      brylant i złoto potrzebne do zrobienia pierścienia. Poza tym nie nadaję zygocie
                      statusu człowieczeństwa tylko zdefiniowałem, w którym momencie rozopczyna się
                      życie przedstawiciela gatunku i nie dotyczy to tylko człowieka.
                      • Gość: kix Re: Już wyjaśniam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 22:27
                        >To nie jest gloryfikacja, a naturalne postępowanie, które występuje W
                        > WIĘKSZOŚCI PODOBNYCH PRZYPADKÓW.

                        Jakich przypadków? O czym piszesz?

                        >Pierścień z brylantem jest cenniejszy niż sam
                        >brylant i złoto potrzebne do zrobienia pierścienia.

                        Wybacz, nie rozumiem porównania.

                        >Poza tym nie nadaję zygocie
                        >statusu człowieczeństwa tylko zdefiniowałem, w którym momencie rozopczyna się
                        >życie przedstawiciela gatunku i nie dotyczy to tylko człowieka.

                        Jakiej metodologii użyłeś do tego zdefiniowania?


                        A teraz intrygujące mnie pytanie: jaki moment uważasz za KONIEC życia?
                        • hymen Re: Już wyjaśniam 01.04.07, 13:26
                          Gość portalu: kix napisał(a):

                          > Jakich przypadków? O czym piszesz?

                          A kto domagał się przykładania równej miarki do rzeczy, które są niezbędne do
                          jakiegoś procesu i do wyników procesu czy zdarzenia? Takie przypadki, czyli coś
                          jest niezbędne do tego, żeby powstała nowa jakość jest w około tak wiele, że
                          nie ma co się nad tym zastanawiać.

                          > Wybacz, nie rozumiem porównania.

                          Trudno.

                          >
                          > >Poza tym nie nadaję zygocie
                          > >statusu człowieczeństwa tylko zdefiniowałem, w którym momencie rozopczyna
                          > się
                          > >życie przedstawiciela gatunku i nie dotyczy to tylko człowieka.
                          >
                          > Jakiej metodologii użyłeś do tego zdefiniowania?

                          To biologia i systematyka gatunku i wnioski z nich wypływające. Początek życia
                          jest bardzo dobrze w nich osadzony. Coś ci nie pasuje, że się pytasz?

                          >
                          >
                          > A teraz intrygujące mnie pytanie: jaki moment uważasz za KONIEC życia?

                          To ma być intrygujące pytanie??? Odpowiedź brzmi śmierć.
                          • Gość: kix Re: Już wyjaśniam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 14:50
                            Próbuję wciąż nawiązać rzeczowy dialog z tobą, ale zbywasz mnie odpowiedziami w stylu "trudno".

                            Pytanie o koniec życia nie było podchwytliwe, a chciałem uszczegółowić co uznawane jest za śmierć. Medycyna określa to jasno: śmierć to moment w którym następuje zanik jakichkolwiek procesów w pniu mózgu.

                            Piszesz coś pokrętnie, czego nie sposób pojąć:
                            "To biologia i systematyka gatunku i wnioski z nich wypływające. Początek życia
                            jest bardzo dobrze w nich osadzony."

                            Rozumiesz choć sam siebie w tym co napisałeś? Niczego nie tłumaczysz, a ja wciąż próbuję cię zmusić do wyciągnięcia logicznych wniosków, wypływających właśnie ze zdefiniowania śmierci i per analogia odniesienia tego do początku życia. Ty jednak uparcie twierdzisz, że koniec życia to śmierć (i tu się nawet zgadzamy jeśli dodamy, że śmierć mózgu - a więc zanik procesów neurologicznych), a początek życia to połączenie gamet (kompletny brak logiki).

                            Jeśli więc uważasz początek życia za połączenie dwóch gamet, to za koniec życia - znowu per analogia - winieneś uznać całkowity rozkład ciała.

                            ps. I nie zbywaj interlokutora słowem "trudno", tylko postaraj się wyjaśnić szczegółowo swój punkt widzenia.
                            • hymen Re: Już wyjaśniam 01.04.07, 18:33
                              Gość portalu: kix napisał(a):

                              > Próbuję wciąż nawiązać rzeczowy dialog z tobą, ale zbywasz mnie odpowiedziami
                              w
                              > stylu "trudno".

                              Analogia była prosta i wynikała z Twojej argumentacji. Nie rozmiesz, trudno,
                              nie widzę powodu ciągnięcia czegoś, co do niczego nie doprowadzi. Jesli uważasz
                              to za zbywanie, trudno :))

                              >
                              > Pytanie o koniec życia nie było podchwytliwe, a chciałem uszczegółowić co
                              uznaw
                              > ane jest za śmierć. Medycyna określa to jasno: śmierć to moment w którym
                              następ
                              > uje zanik jakichkolwiek procesów w pniu mózgu.

                              Medycyna potrzebuje dość precyzyjnego określenia, w którym momencie mozna
                              zaprzestać ratowania człowieka i w jaki sposób formalnie stwierdzić jego
                              śmierć. To nie jest definicja śmierci żywego organizmu. Śmierć to proces
                              prowadzący do ustania wszelkich funkcji życiowych organizmu w wyniku
                              nieodwracalnego zahamowania reakcji biol. w jego komórkach.
                              encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=4010188

                              >
                              > Piszesz coś pokrętnie, czego nie sposób pojąć:
                              > "To biologia i systematyka gatunku i wnioski z nich wypływające. Początek
                              życia
                              >
                              > jest bardzo dobrze w nich osadzony."
                              >
                              > Rozumiesz choć sam siebie w tym co napisałeś? Niczego nie tłumaczysz, a ja
                              wcią
                              > ż próbuję cię zmusić do wyciągnięcia logicznych wniosków, wypływających
                              właśnie
                              > ze zdefiniowania śmierci i per analogia odniesienia tego do początku życia.

                              Gdybyś od razu podał swoją inerpretację mógłbyś tak napisać. A ty zadajesz
                              pytania i oczekujesz, że w odpowiedzi uzyskasz jakiś elaborat, który rozwieje
                              wszelkie twoje wątpliwości. Dostałeś odpowiedź na pytanie o metodologię. Do
                              rozważań jako podstawę wzięliśmy biologię i na jej podstawie mamy ustalić, w
                              którym momencie rozpoczyna się życie osobnika z gatunku człowiek. Jeśli inaczej
                              to widzisz, napisz.

                              Ty
                              > jednak uparcie twierdzisz, że koniec życia to śmierć (i tu się nawet
                              zgadzamy
                              > jeśli dodamy, że śmierć mózgu - a więc zanik procesów neurologicznych), a
                              począ
                              > tek życia to połączenie gamet (kompletny brak logiki).

                              Śmierć to nie jest zanik procesów neurologicznych, i jak sam napisałeś jest to
                              eufemizm.

                              >
                              > Jeśli więc uważasz początek życia za połączenie dwóch gamet, to za koniec
                              życia
                              > - znowu per analogia - winieneś uznać całkowity rozkład ciała.

                              Nie. Połączenie gamet to początek podziału komórek i jest to podstawowy objaw
                              życia. Podział komórek umożliwia wzrost i zainicjowanie wszystkich innych
                              funkcji organizmu. Cały proces odbywa się samoistnie bez zewnętrznej
                              ingerencji. Śmierć, zgodnie z jej opisem to ustanie wszelkich funkcji
                              życiowych.


                              >
                              > ps. I nie zbywaj interlokutora słowem "trudno", tylko postaraj się wyjaśnić
                              szc
                              > zegółowo swój punkt widzenia.

                              Punkt widzenia został już przedstawiony, życie człowieka rozpoczyna się w
                              momencie, gdy powstaje organizm biologiczny zdolny do uruchomienia wszelkich
                              potencjalnych możliwości przedstawiciela gatunku, w tym przypadku człowieka. I
                              jest to najwcześniejszy z możliwych momentów (zdarzeń). Rozwój musi następować
                              samoistnie i być ciągły. Twoje pytania są tak konstruowane, żeby odpowiedzi
                              przynajmniej w twoim mniemaniu zaprzeczyły takiemu widzeniu sprawy. To jest tak
                              przejrzyste, że aż kłuje w oczy. Nic nie uzyskasz w ten sposób.
                              • xtrin Re: Już wyjaśniam 01.04.07, 18:43
                                hymen napisał:
                                > Medycyna potrzebuje dość precyzyjnego określenia, w którym momencie mozna
                                > zaprzestać ratowania człowieka i w jaki sposób formalnie stwierdzić jego
                                > śmierć.

                                I podobnie w przypadku aborcji potrzeba precyzyjnego określenia, w którym
                                momencie trzeba rozpocząć traktowanie danej istoty jako człowieka i w jaki
                                sposób formalnie stwierdzić jego człowieczeństwo.
                                • hymen Re: Już wyjaśniam 01.04.07, 18:54
                                  xtrin napisała:

                                  > hymen napisał:
                                  > > Medycyna potrzebuje dość precyzyjnego określenia, w którym momencie mozna
                                  > > zaprzestać ratowania człowieka i w jaki sposób formalnie stwierdzić jego
                                  > > śmierć.
                                  >
                                  > I podobnie w przypadku aborcji potrzeba precyzyjnego określenia, w którym
                                  > momencie trzeba rozpocząć traktowanie danej istoty jako człowieka i w jaki
                                  > sposób formalnie stwierdzić jego człowieczeństwo.
                                  >

                                  Potrafisz zdefiniować pojęcie człowieczeństwa? A rozpatrywanie biologii od
                                  strony prawa do aborcji jest, że tak powiem, poronionym pomysłem.
                                  • xtrin Re: Już wyjaśniam 01.04.07, 19:22
                                    hymen napisał:
                                    > Potrafisz zdefiniować pojęcie człowieczeństwa? A rozpatrywanie biologii
                                    > od strony prawa do aborcji jest, że tak powiem, poronionym pomysłem.

                                    Nie tędy droga.
                                    Odpowiedź na pytanie "czy zarodek jest człowiekiem" ma jakiekolwiek znaczenie w
                                    zasadzie wyłącznie w sprawie aborcji.
                                    • hymen Re: Już wyjaśniam 01.04.07, 19:35
                                      xtrin napisała:

                                      > hymen napisał:
                                      > > Potrafisz zdefiniować pojęcie człowieczeństwa? A rozpatrywanie biologii
                                      > > od strony prawa do aborcji jest, że tak powiem, poronionym pomysłem.
                                      >
                                      > Nie tędy droga.
                                      > Odpowiedź na pytanie "czy zarodek jest człowiekiem" ma jakiekolwiek znaczenie
                                      w
                                      > zasadzie wyłącznie w sprawie aborcji.
                                      >

                                      Nie. Kobieta w ciąży, to pojęcie rozróżnia fakt, czy tam w środku jest zarodek
                                      czy płód, czm ma rączki i nóżki i wykształcony mózg?
                                      • xtrin Re: Już wyjaśniam 01.04.07, 19:53
                                        hymen napisał:
                                        > Nie. Kobieta w ciąży, to pojęcie rozróżnia fakt, czy tam w środku
                                        > jest zarodek czy płód, czm ma rączki i nóżki i wykształcony mózg?

                                        Nie rozumiem co chciałeś przez to przekazać. Kobieta w ciąży to kobieta w ciąży.
                                        Nic to nie mówi o człowieczeństwie zarodka.
                                        • hymen Re: Już wyjaśniam 02.04.07, 09:28
                                          xtrin napisała:

                                          > hymen napisał:
                                          > > Nie. Kobieta w ciąży, to pojęcie rozróżnia fakt, czy tam w środku
                                          > > jest zarodek czy płód, czm ma rączki i nóżki i wykształcony mózg?
                                          >
                                          > Nie rozumiem co chciałeś przez to przekazać. Kobieta w ciąży to kobieta w
                                          ciąży
                                          > .
                                          > Nic to nie mówi o człowieczeństwie zarodka.
                                          >

                                          Bo i nie o tym ma mówić. Zdefiniuj pojęcie ciąży.
                              • Gość: kix Re: Już wyjaśniam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 19:05
                                Odniosę się tylko do fragmentu, bo do całości nie ma większego sensu. Nie próbujesz dyskutować, a jedynie zdeprecjonować pogląd inny niż ten, który prezentujesz ty.

                                >Medycyna potrzebuje dość precyzyjnego określenia, w którym momencie mozna
                                >zaprzestać ratowania człowieka i w jaki sposób formalnie stwierdzić jego
                                >śmierć.

                                Skoro jak piszesz, medycyna potrzebuje określenia momentu, w którym można stwierdzić życie, potrzebuje także momentu w którym owo życie można uznać za początek. Dlaczego więc uparcie twierdzisz, że jest nim połączenie gamet i ropoczęcie podziału komórek? Medycyna tak nie twierdzi (a jedynie etyka czy filozofia np. chrześcijańska).

                                >To nie jest definicja śmierci żywego organizmu.

                                My nie deliberujemy o różnych "żywych organizmach", a o człowieku.

                                >Śmierć to proces
                                >prowadzący do ustania wszelkich funkcji życiowych organizmu w wyniku
                                >nieodwracalnego zahamowania reakcji biol. w jego komórkach.
                                >encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=4010188

                                To nie jest ujęcie medyczne śmierci, zwłaszcza w kontekście tego, że śmierć człowieka jest w medycynie zdefiniowana wprost: to moment całkowitego i nieodwracalnego uszkodzenia pnia mózgu. Wolałbym, abyś posiłkował się wiedzą naukową, a nie popularno-encyklopedyczną. Inaczej dyskusja kompletnie pozbawiona będzie sensu.
                                • hymen Re: Już wyjaśniam 01.04.07, 19:32
                                  Gość portalu: kix napisał(a):

                                  > Odniosę się tylko do fragmentu, bo do całości nie ma większego sensu. Nie
                                  próbu
                                  > jesz dyskutować, a jedynie zdeprecjonować pogląd inny niż ten, który
                                  prezentuje
                                  > sz ty.

                                  Nonsens. Próbujesz zdeprecjonować moją wypowiedź, poddając w wątpliwość wartość
                                  definicji przytoczonej z encyklopedi PWN. Ja tego nie robię.

                                  >
                                  > >Medycyna potrzebuje dość precyzyjnego określenia, w którym momencie mozna
                                  > >zaprzestać ratowania człowieka i w jaki sposób formalnie stwierdzić jego
                                  > >śmierć.

                                  Pytałem się, czy bierzemy pod uwagę medycynę czy biologię. Odpowiedzi brak.
                                  Jest za to próba medycznego zdefiniowania człowieka.

                                  >
                                  > Skoro jak piszesz, medycyna potrzebuje określenia momentu, w którym można
                                  stwie
                                  > rdzić życie, potrzebuje także momentu w którym owo życie można uznać za
                                  począte
                                  > k. Dlaczego więc uparcie twierdzisz, że jest nim połączenie gamet i
                                  ropoczęcie
                                  > podziału komórek? Medycyna tak nie twierdzi (a jedynie etyka czy filozofia
                                  np.
                                  > chrześcijańska).

                                  Czy sam sobie przypadkiem nie odpowiedziałeś na to pytanie? Przejrzyj też
                                  terminy medyczne a zobaczysz, że medycyna w tym zakresie nie różni się od
                                  reszty nauk.
                                  slownik.mesh.pl/szczegoly.php?ui=D019369
                                  slownik.mesh.pl/szczegoly.php?ui=D003643

                                  > My nie deliberujemy o różnych "żywych organizmach", a o człowieku.

                                  A niby dlaczego? Śmierć i początek życia dotyczy każdego żywego organizmu.
                                  Tylko definicja obejmująca wszystkie żyjące gatunki będzie tu prawidłowa.

                                  >
                                  > >Śmierć to proces
                                  > >prowadzący do ustania wszelkich funkcji życiowych organizmu w wyniku
                                  > >nieodwracalnego zahamowania reakcji biol. w jego komórkach.
                                  > >encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=4010188
                                  >
                                  > To nie jest ujęcie medyczne śmierci, zwłaszcza w kontekście tego, że śmierć
                                  czł
                                  > owieka jest w medycynie zdefiniowana wprost: to moment całkowitego i
                                  nieodwraca
                                  > lnego uszkodzenia pnia mózgu. Wolałbym, abyś posiłkował się wiedzą naukową, a
                                  n
                                  > ie popularno-encyklopedyczną. Inaczej dyskusja kompletnie pozbawiona będzie
                                  sen
                                  > su.

                                  Nie. Encyklopedia PWN zawiera definicje wywodzące się bezpośrednio z ustaleń
                                  poszczególnych nauk. To najlepsze źródło informacji w tym przypadku. Mówimy o
                                  definicjach, które muszą być dostępne na ogólnym, encyklopedycznym poziomie.
              • xtrin Re: Pójdźmy może odrobinkę dalej 01.04.07, 18:43
                hymen napisał:
                > Połączenie się gamet to zdarzenie.

                Zagnieżdżenie zarodka to także zdarzenie.
                • hymen Re: Pójdźmy może odrobinkę dalej 01.04.07, 18:57
                  xtrin napisała:

                  > hymen napisał:
                  > > Połączenie się gamet to zdarzenie.
                  >
                  > Zagnieżdżenie zarodka to także zdarzenie.
                  >

                  Owszem, ale jest jedynie jednym ze zdarzeń w zainicjowanym wcześniej procesie
                  życia. Podobnie jak wykształcenie układu nerwowego, poród czy osiągnięcie
                  dojrzałości płciowej.
                  • xtrin Re: Pójdźmy może odrobinkę dalej 01.04.07, 19:26
                    hymen napisał:
                    > Owszem, ale jest jedynie jednym ze zdarzeń w zainicjowanym wcześniej procesie
                    > życia. Podobnie jak wykształcenie układu nerwowego, poród czy osiągnięcie
                    > dojrzałości płciowej.

                    No właśnie... powstanie gamet, ich połączenie (także nie będące jednym
                    zdarzeniem, a raczej całym ich ciągiem), zagnieżdżenie, kolejne etapy rozwoju,
                    wreszcie poród.
                    Jasnym jest, że nie ma człowieka przed jego rozpoczęciem. Równie jasnym jest, że
                    po zakończeniu jest. Ale ustalanie w którym to dokładnie momencie owego procesu
                    dochodzi do nagłej zmiany jakościowej moim zdaniem mija się z celem.
                    • hymen Re: Pójdźmy może odrobinkę dalej 01.04.07, 19:39
                      xtrin napisała:

                      > No właśnie... powstanie gamet, ich połączenie (także nie będące jednym
                      > zdarzeniem, a raczej całym ich ciągiem), zagnieżdżenie, kolejne etapy rozwoju,
                      > wreszcie poród.

                      Jest pierwszym i tylko o to tu chodzi.

                      > Jasnym jest, że nie ma człowieka przed jego rozpoczęciem. Równie jasnym jest,
                      ż
                      > e
                      > po zakończeniu jest. Ale ustalanie w którym to dokładnie momencie owego
                      procesu
                      > dochodzi do nagłej zmiany jakościowej moim zdaniem mija się z celem.

                      Więc najlepiej jest ustalić, że jest to moment zapłodnienia. To moment, od
                      którego kobieta znajduje się w ciąży. Jeśli ustalimy, że zarodek nie jest
                      początkiem życia człowieka, należałoby przedefiniować pojęcie ciąży. Po co?
                      Poza tym ustalenie, że zarodek oznacza początek życia człowieka nie oznacza
                      automatycznie zakazu aborcji.
                      • xtrin Re: Pójdźmy może odrobinkę dalej 01.04.07, 20:03
                        hymen napisał:
                        > Jest pierwszym i tylko o to tu chodzi.

                        Nie jest pierwszym. Oogeneza jest wcześniej.

                        > Więc najlepiej jest ustalić, że jest to moment zapłodnienia.

                        Dlaczego najlepiej? Czy może dla kogo najlepiej?

                        > To moment, od którego kobieta znajduje się w ciąży. Jeśli ustalimy,
                        > że zarodek nie jest początkiem życia człowieka, należałoby przedefiniować
                        > pojęcie ciąży. Po co?

                        No właśnie nie wiem po co. Definicja kobiety w ciąży nie brzmi "kobieta z
                        człowiekiem w środku", ale "kobieta z zarodkiem w środku". Co tutaj
                        przedefiniowywać?

                        > Poza tym ustalenie, że zarodek oznacza początek życia człowieka
                        > nie oznacza automatycznie zakazu aborcji.

                        Tutaj się zgodzę.
                        • hymen Zamiast odpowiedzi. 02.04.07, 09:49
                          sdb.krakow.pl/~etyka/wp-content/biesaga-t-status-embrionu-mp-7-8-2004-s-28-31.pdf

                          Nie chodzi o to, że jest to moje stanowisko tylko o to, że przedstawione są tam
                          różne punkty widzenia z perspektywy etyki. I od razu napiszę, że w
                          przeciwieństwie do autora publikacji ja nie wybieram jednego kryterium a staram
                          się uwzględnić wszystkie.
                          • Gość: kix Nazwisko autora i nazwa uczelni mówi wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 12:24
                            Operujmy proszę wiedzą świecką, a nie nacechowaną kościelną dogmatyką, bo ta druga NIGDY nie będzie obiektywna.

                            Przeczytałem nie patrząc na autora (umknęło mi nazwisko na początku), a już po kilku zdaniach wiedziałem że autorem MUSI BYĆ KSIĄDZ. I nie pomyliłem się.

                            Mało wartościowy (z laickiego punktu widzenia - a państwo jest laickie podobnie jak jego obywatele) materiał.
        • Gość: genetyk Re: Pójdźmy może odrobinkę dalej IP: *.brutele.be 30.03.07, 16:59
          W sprzyjajacych warunkach (lab, 25 lat, 1000000000000000000000000EUR) to ja i z
          palca czlowieka wykonam.... wierzcie mi.
    • jszhc Re: Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura! 30.03.07, 16:00
      Zgodnie z tym rozumowaniem, to powinno sie zakazac sprzedazy jajek:). Pojdzmy z
      tym do Giertycha, ciekawe co powie;p
    • lumenvitae Wracaj do szkoły 30.03.07, 16:04
      Oczywistym jest tylko, że spałeś na lekcjach biologii.

      Zarodek JEST człowiekiem. A jajko JEST kurą, jeśli jest to jajko zapłodnione.
      Jeśli jajko jest niezapłodnione, nie jest kurą, tak samo jak plemnik nie jest
      człowiekiem.
      To z czego mama robi ci jajecznice to w większości jaja niezapłodnione.
      • Gość: ?? czyli 2 komórki to człowiek? IP: *.gdynia.mm.pl 30.03.07, 16:31
        to ciekawe, bo wydawałoby się, że człowiek składa się z większej ilości komórek
        niż dwa pantofelki :))

        przeciez nie o to chodzi - człowiek nie człowiek, do pewnego (płynnego) momentu
        nie ma 'prawa' być ważniejszy od organizmu, które go chroni, tym bardziej że
        często sam zostaje z niego mimowolnie czy z jakichś niezbyt jasnych powodów wydalony
        • jszhc Re: czyli 2 komórki to człowiek? 30.03.07, 16:55
          "Od kiedy zaczyna się człowiek?
          Odpowiedz jest w miare prosta: nie wiem.

          I nikt tak naprawdę tego nie wie, bo to kwestia umowana..."
        • aiwom plemnik + komorka jajowa = człowiek 17.08.13, 00:07
          plemnik + komorka jajowa = człowiek
          przecie...
    • Gość: genetyk Re: Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura! IP: *.brutele.be 30.03.07, 17:02
      W sprzyjajacych warunkach (lab, 25 lat, 1000000000000000000000000EUR) to ja i z
      palca czlowieka wykonam.... wierzcie mi.



      Tak wiec teoretycznie dla mne plaec=czlowiek. Jest tam wystarczajaco informacji
      do popwstania 100 tysiecy nowych ludzi;
      • Gość: kix Nieco wulgarnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 17:10
        >Tak wiec teoretycznie dla mne plaec=czlowiek.

        Palec=człowiek, penis=człowiek, jednym słowem epitet ty ch**u obraźliwy nie jest? )))
      • hymen Re: Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura! 31.03.07, 19:39
        Gość portalu: genetyk napisał(a):

        > W sprzyjajacych warunkach (lab, 25 lat, 1000000000000000000000000EUR) to ja i
        z
        >
        > palca czlowieka wykonam.... wierzcie mi.

        Nie wierzę ci. Genetycy jedynie odtwarzają w labolatorium proces, który
        zachodzi w naturze.

        > Tak wiec teoretycznie dla mne plaec=czlowiek. Jest tam wystarczajaco
        informacji
        >
        > do popwstania 100 tysiecy nowych ludzi;

        I co z tego? Co najwyżej możesz stwierdzić, że palec zamiast fiuta może być
        źródłem DNA.
    • Gość: szalony neuron Re: Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura! IP: 80.48.225.* 31.03.07, 19:19
      pyorunochron napisał:

      > Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura!
      > To oczywiste jak to, ze 2+2=4.

      porównujesz człowieka do ptaka?


    • xtrin Jaki "człowiek"? 01.04.07, 15:34
      Co to znaczy "zarodek to człowiek"? Jeżeli podaje się jakąś tezę to należy
      zdefiniować pojęcia. Załóżmy, że zarodek mniej więcej wiemy co to jest. A co ma
      tutaj oznaczać określenie "człowiek"?
      Jako że wszystko to są rozważania "z aborcją w tle" to przyjmijmy, że chodzi o
      człowieka jako podmiot prawny. Ale niestety w takim przypadku natykamy się na
      pewne absurdy, np:
      1) czy można zarodkowi nadać PESEL? z datą poczęcia?
      2) czy zarodek to jedna osoba fizyczna? a może dwie? trzy?
      3) czy wsadzając ciężarną kobietę do więzienia tym samym bezprawnie więzimy zarodek?
      • hermanifa Re: Jaki "człowiek"? 12.08.13, 00:49
        Nie rozumiem. Jeżeli ktoś posiada cechy moje i mojej partnerki to jest naszym dzieckiem tak ?
        W momencie zapłodnienia komórka, jaka powstaje, posiada już cechy moje i mojej partnerki zatem jest naszym dzieckiem.
        Nie jestem lekarzem ale miałem biologię w podstawówce i tam się dowiedziałem, że ptaki nie mają macicy ani łożyska ale znoszą jajka. Można więc przyjąć, że jajko to taka macica z płynem owodniowym. Jeżeli zjadłem zapłodnione jajko to zjadłem "macicę" kury wraz z malusim kurczaczkiem. Mało tego, gdybym nie zjadł tego jajka to byłbym w stanie stwierdzić ojcostwo koguta. Powiem więcej, gdybym dysponował odpowiedzią wiedzą naukową to bym był w stanie określić, czy to kura czy kogut. Skoro więc na podstawie jednej komórki jestem w stanie określić nawet cechy tego co ma się urodzić to nie widzę powodu, dla którego ta komórka nie ma być konkretną istotą.
        Jak czytam niektóre wypowiedzi to zaczynam odnosić wrażenie, że dla niektórych, człowiek zaczyna być istotą ludzką tylko wtedy kiedy tańczy jak mu grają w mediach. Więc czekam kiedy będzie dyskusja czy ja to człowiek, wszak składam się z palca, naskórka, włosów, wątroby i szeregu innych komórek. Do tych co krzyczą, że komórka mojego włosa to nie ja: proszę mi wskazać która komórka to ja, żeby nie było sytuacji, że mnie zamordują i zostaną uniewinnieni bo uszkodzili tylko komórki serca. Równie dobrze mogę wystąpić do sądu z pozwem o atak na moją osobę przez wyrwanie włosów (choć to tylko martwa tkanka ale jest moja).
        Logika to taka piękna dyscyplina ale ma sens tylko jak jest rozpatrywana całościowo.
        Dyskusje dyskusjami, możemy się pokłócić czy 2+2=4 czy 16 (nie dałem literki "i" więc z zespolonymi mi tu nie wyjeżdżać) ale to nie zmieni faktu, że jak dodam 2 do 2 to będę miał nadal 4. Więc dalej mordujcie dzieci usprawiedliwiając się, że to tylko zarodek. Ja wolę prawdę nawet jeżeli nie do końca jest dla mnie wygodna.
        Odpowiadając zatem na absurdalne pytania xtrina:
        1) można, pesel to umowne nadawanie numerka, jak ustawodawca zarządzi to pesel można nadać i krowie uuups - już nadają, co za niefart.
        2_) napisałeś zarodek (liczba pojedyncza) = człowiek. Przeczytaj co napisałeś zanim naciśniesz wyślij.
        3) Czy jeżeli do więzienia wsadzisz jednego z braci/sióstr syjamskich to drugie będzie przed kratą czy zostanie osadzone bezprawnie ? Można zasądzić areszt domowy aż do porodu i zakończenia "urlopu macierzyńskiego", a potem osadzić celem odbycia kary. Cieszy mnie, że chociaż wstawiłeś się za dziećmi matek osadzonych. Bo gdy taka ciężarna urodzi w więzieniu to już właściwie temu dziecku leci wyrok. Na dodatek nie wolno zabierać Bogu ducha winnemu dziecku możliwości kontaktu z matką i karmienia piersią, to nie obóz koncentracyjny, więc za co osadzono dziecko ?
        Jak przestaniesz nadużywać słowa zarodek, a zaczniesz pisać człowiek to więcej rzeczy stanie się jasne.
        • aiwom cechy 13.08.13, 22:21
          hermanifa napisał(a):

          > Nie rozumiem. Jeżeli ktoś posiada cechy moje i mojej partnerki to jest naszym d
          > zieckiem tak ?
          > W momencie zapłodnienia komórka, jaka powstaje, posiada już cechy moje i mojej
          > partnerki zatem jest naszym dzieckiem.

          Tak jak jajko ma cechy koguta i kury i jest kogutem i kura, a jajecznica jest kotletem drobiowym...
    • piwi77.0 A ministrant to nie ksiądz. /nt 12.08.13, 07:27
      • kolter-xl Re: A ministrant to nie ksiądz. /nt 12.08.13, 09:16
        Nawet jak natchniony samym duchem klecha go wykorzystuje ??
    • aiwom A jajecznica to nie kotlet drobiowy... 13.08.13, 21:42
      pyorunochron napisał:

      > Zarodek to NIE czlowiek, jajko to NIE kura!
      > To oczywiste jak to, ze 2+2=4.

      A jajecznica to nie kotlet drobiowy...
    • misiu.jeden A kartofel? 14.08.13, 10:12
      A kartofel to nie warzywo.
      A piwo to nie alkohol.
      A śledź to nie ryba.
      • aiwom Re: A kartofel? 14.08.13, 22:07
        misiu.jeden napisał:

        > A kartofel to nie warzywo.
        > A piwo to nie alkohol.
        > A śledź to nie ryba.

        A czlowiek to nie zwierze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka