Dodaj do ulubionych

Wybór żony...

25.03.07, 22:09
Koledzy pochodzący z miasta! Na bazie własnych i przykrych doświadczeń,
apeluję do Was: nie bierzcie sobie żon ze wsi. Tam jest inna mentalność, a
także w przeważających przypadkach - brud i niegospodarność. Ja mam takie
doświadczenie, które wynikło dopiero po latach. Nie mieszajmy krwi z plebsem,
bo z tego nic dobrego nie wyjdzie. Dziewczyny ze wsi zostawmy chłopakom ze
wsi, tak będzie lepiej dla wszystkich. To jest moja opinia, którą w wolnym
kraju mam prawo do woli wyrażać.
Obserwuj wątek
    • Gość: romantyk Re: Wybór żony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 22:27
      Twoj problem polega na tym,ze to ona wybrala ciebie,a nie ty ja,frajerze!
    • pocoo Re: Wybór żony... 25.03.07, 22:28
      Z uporem maniaka powtarzam ,że miłość jest ślepa.Zaczynamy widzieć po 2
      latach.Czy biorąc dziewczynę ze wsi,liczyłeś,że będzie ci ślepo posłuszna?
      Miałeś swój plan i nie wypaliło.
      • Gość: lu Re: Wybór żony... IP: *.fbx.proxad.net 27.03.07, 23:11
        Mylisz milosc z pozadaniem. Milosc jest uczuciem dojrzalym, wiaze sie ze
        swiadomm wyborem i akceptacja wad kochanej osoby. Pozadanie jest slepe. I to za
        pozadanie placi sie czasem przez cale zycie.
    • jorge.martinez Re: Wybór żony... 25.03.07, 22:39
      A z gaju mogę brać?
    • piekielnica1 Re: Wybór żony... 25.03.07, 22:39
      master_city napisał:

      > Koledzy pochodzący z miasta! Na bazie własnych i przykrych doświadczeń,
      > apeluję do Was: nie bierzcie sobie żon ze wsi.

      Najgorszy jest miastowy wsiok
      • master_city Re: Wybór żony... 26.03.07, 23:10
        Sorry, ale urodziłem i wychowałem się w dużym mieście i niech nikt nie śmie
        nazywać mnie wsiokiem. Po prostu - trafiłem na buraczankę i tyle. Nie znałem
        takiego życia, ani syfu w domu.
        • autenty W Polsce nie ma duzych miast wsioku! 28.03.07, 00:04
          master_city napisał:

          > Sorry, ale urodziłem i wychowałem się w dużym mieście i niech nikt nie śmie
          > nazywać mnie wsiokiem. Po prostu - trafiłem na buraczankę i tyle. Nie znałem
          > takiego życia, ani syfu w domu.

          W Polsce nie ma duzych miast wsioku! Mozesz w najlepszym przypadku pochodzic z
          Warszawy - a to jest wies. A reszta miast w Polsce to prowincja nawet w
          porownaniu do Warszawy.
    • Gość: bozia Re: Wybór żony... IP: *.chello.pl 25.03.07, 22:41
      Hej arystokrato!!!MUsisz czymś wytłumaczyć nieudany związek.Tłumaczenie
      bzdurne.A Ty weż się za Siebie.Szkoda klawiatury na rozwiązywanie tak głupiego
      problemu.
    • mike.recz Re: Wybór żony... 25.03.07, 22:47
      Lepiej zadaj sobie pytanie co ta dziewczyna myśli o tobie.
    • Gość: hihihi Re: Wybór żony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 22:54
      Ale z ciebie idiota skończony.
    • clockwork.orange Re: Wybór żony... 25.03.07, 22:55
      dobry wieczor gajowy:)
    • Gość: Jo nie zy wsi :) Re: Wybór żony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 23:05
      Widać kolego, że na twój apel odpowiedziało większość wieśniaków. Odpowiedzieli
      ci, których ruszyło... Ja tam uważam, że nie ma reguły w takich sprawach, jest
      pełno buractwa, ale są też normalne babki, na poziomie. Widać trafiłeś na to
      pierwsze :) Choć osobiście też nie lubię wsi, przynajmniej w moim regionie
      wylęgają się sami złodzieje i zapatrzone w siebie dziewczyny, przesadnie i
      trochę "inaczej" umalowane.
    • Gość: Olka Re: Wybór żony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 23:37
      Ludzie co wy tu piszecie .To czy ktoś jest brudny czy czysty nie jest kwestią
      tego gdzie mieszka.Mam pytanie do autora.Jak ci czyścichu z miasta było brudno
      to dlaczego sobie nie posprzatałeś.Przecież musiała cie tego nauczyć twoja mama
      pochadząca z miasta jak mniemam.Jeżeli w twoim domu było brudno to chyba nie
      jest to wina tylko twojej żony skoro mieszkacie tam razem.Nie obrażaj dziewczyn
      tylko zamiast siedziec przed komputerem zwycajnie posprzataj, a zaraz poczujesz
      się lepiej...ŻONA TO NIE SPRZATACZKA
      • master_city Re: Wybór żony... 27.03.07, 01:37
        Tak, słoneczko, żona to nie sprzątaczka, ale jak siedzi na dupie w domu cały
        dzień , to ma zasrany obowiązek tym domem się zająć, tak jak ja mam obowiązek
        zarobić na jego utrzymanie. Też przez cały dzień.
        Moja mama pochodzi od pokoleń z miasta i dzięki temu jest u mnie czysto. Wiesz,
        dlaczego? Dlatego, że po pracy biorę się za sprzątanie, jak moja królewna leży
        przed telewizorem i jej bałagan nie przeszkadza, bo tak jest wychowana. Tak więc
        - nie piszę, że mam brud w domu. Mam tylko mieszane uczucia, jak KOBIECIE nie
        przeszkadza panujący wokół bajzel i nie czuje potrzeby coś z tym zrobić. Dla
        mnie to jest problem.
        • Gość: aneta Re: Wybór żony... IP: *.pivot.net 27.03.07, 04:11
          ale nie jest to problem typowy dla kobiet (ludzi) ze wsi, jak ktos jest
          syfiarzem to niewazne gdzie sie rodzil. moja babcia na przklad, kobieta
          miastowa z dziada pradziada, jakies tam przedwojenne wyksztalcenie ma, jej
          ojecie to biznesmen, a ona po prostu syfiafa. i to taki ma syf w domu ze nawet
          do niej nie przychodze, bo sie brzydze. moja mama natomiast(jej corka) jest
          zupelnym przeciwienstwem-czscioch ze az strach.
          a nie widziales tego ze zona taka przed slubem????ojojojojojojoj
          • Gość: ania bede twoja! IP: *.chello.pl 27.03.07, 10:31
            moge zostac Twoja zona-bede sprzatac w domu-kocham porzadek, musialbys tlko za
            mnie lekcje odrabiac:(
          • master_city Re: Wybór żony... 27.03.07, 14:54
            Przed ślubem nie mieszkaliśmy razem, poza tym wiesz, jak to jest przed ślubem,
            człowiekowi wydaje się, że wszystko się ułoży. Ale mniejsza z tym. Post swój
            napisałem w przypływie złości na leniucha, a że wcześniej nie mieszkałem na wsi,
            dlatego wydawało mi się, że tu są same niechluje - taki ich obyczaj. Po głębszym
            zastanowieniu wiem, że się mylę i urągam wielu porządnym ludziom, więc nie
            obrażajcie się, sam jestem jełop.
            • autenty Jestes jelop - ale z innego powodu... 28.03.07, 00:07
              master_city napisał:

              > Przed ślubem nie mieszkaliśmy razem, poza tym wiesz, jak to jest przed ślubem,
              > człowiekowi wydaje się, że wszystko się ułoży. Ale mniejsza z tym. Post swój
              > napisałem w przypływie złości na leniucha, a że wcześniej nie mieszkałem na wsi
              > ,
              > dlatego wydawało mi się, że tu są same niechluje - taki ich obyczaj. Po głębszy
              > m
              > zastanowieniu wiem, że się mylę i urągam wielu porządnym ludziom, więc nie
              > obrażajcie się, sam jestem jełop.

              Kto sie zeni bez mieszkania wczesniej razem??? Jelop i frajer! :-)
        • autenty Dlaczego nie zatrudnicie pomocy w domu? 28.03.07, 00:08
          master_city napisał:

          > Tak, słoneczko, żona to nie sprzątaczka, ale jak siedzi na dupie w domu cały
          > dzień , to ma zasrany obowiązek tym domem się zająć, tak jak ja mam obowiązek
          > zarobić na jego utrzymanie. Też przez cały dzień.
          > Moja mama pochodzi od pokoleń z miasta i dzięki temu jest u mnie czysto. Wiesz,
          > dlaczego? Dlatego, że po pracy biorę się za sprzątanie, jak moja królewna leży
          > przed telewizorem i jej bałagan nie przeszkadza, bo tak jest wychowana. Tak wię
          > c
          > - nie piszę, że mam brud w domu. Mam tylko mieszane uczucia, jak KOBIECIE nie
          > przeszkadza panujący wokół bajzel i nie czuje potrzeby coś z tym zrobić. Dla
          > mnie to jest problem.

          Dlaczego nie zatrudnicie pomocy w domu? Przeciez zarabiasz...
    • pan_szczepan Re: Wybór żony... 27.03.07, 11:14
      Są za to często posłuszne i wiedzą, że mężczyźnie należy usługiwać.
    • Gość: AA Re: Wybór żony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 11:17
      Gratuluje wyboru !
      Sam sobie wybrałeś taką, na jaką cie było stać.
    • delirim Re: Wybór żony... 27.03.07, 13:31
      buraki sa i w miescie. nawet tacy mieszczanie z dziada z pradziada moga byc
      burakiami że hej!
      • pocoo Re: Wybór żony... 27.03.07, 13:43
        Jeżeli ktoś ma ochotę na totalną syfiarę,to niech poszuka sobie żony w
        Ameryce ,w dużym mieście.Namiastką Amerykanki może być Niemka.
        • Gość: eminem Re: Wybór żony... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 14:32
          jest takie powiedzenie ... "widziały gały co brały"... mieszkam na wsi z
          mieszczuchem i wiesz ... takiego flejtucha ze świecą nie znajdzie, więc
          stwierdzenie w tym wypadku kto - skąd, nijak się nie ma do rzeczywistości
          • kreolka20 Re: Wybór żony... 27.03.07, 16:41
            szczerze powiedziawszy to tekst autora tego wątku należy do obrazliwych a sam
            autor powinien zostać "zabananowany" przez forumowiczów.Jeszcze nigdy nie
            słyszałam czegoś podobnego!Sama mieszkam na wsi ,a tutejsi ludzie wydają mi się
            bardziej kulturalni i wychowani jak wiecznie zapatrzeni w swój czubek
            nosa "miastowi".Osobiście znam paru "mieszczan" którzy z braku porządku we
            własnym domu nie mogą niczego znalezć.Jeśli autor chciał wywołać oburzenie to
            mu się udało , a na raz następny proszę nie uogólniać ponieważ uogólnienia
            najczęsciej są krzywdzące
            • Gość: Rafi_Krak Re: Wybór żony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 17:04
              Wydają Ci się kulturalniejsi od kogo, jak innych mało znasz, mało wychylając
              dziób z tej swojej wioski. Gdyby majątki nie upadły, to byś pewnie dzisiaj
              mleczko w oborze doiła i w ten właśnie sposób każdy byłby na swoim miejscu. Ale
              niestety, wioska wsypała się do miasta i teraz trzeba przyglądać się, komu słoma
              z butów wystaje... Jednak nie szkodzi, to widać nawet po wielu latach. Zabananuj
              to siebie. Jestem z miasta - to widać, słychać i czuć (tudzież właśnie - nie czuć).
              A tak, chciałem Ci dosr.. ;)
              • kreolka20 Re: Wybór żony... 27.03.07, 19:49
                jakby......tak sobie możemy gdybać .A prawda jest taka że gdyby nie ta wieś
                tobyście sobie marchewki w doniczkach chodowali ! A z resztą po Twojej
                wypowiedzi a zwłaszcza po ostatnim wersie widać że jesteś z miasta (komu słoma
                wystaje to sam wie !)
              • Gość: Olka Re: Wybór żony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 21:55
                Rafi !Komu jak komu ale tobie ta słoma to a pewnośćią wystaje.Podejrzewam że
                posiadasz głębokie wiejskie korzenie.I to solidne!!!!!
                • Gość: Rafi_Krak Re: Wybór żony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 22:47
                  Kreolka20,
                  pewnie, że gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem. Tak się tylko chciałem
                  podrażnić :). W mieście też jest sporo meneli, co im zgniła słoma wystaje z
                  podartych butów, wiem o tym. I dzięki za marchewki !
                  P.S. Nie mam wiejskich korzeni, Olu. Przynajmniej tyle pokoleń do tyłu, ile
                  jestem w stanie odtworzyć.
    • ms_pl Re: Wybór żony... 27.03.07, 17:07
      Dajcie sobie luz i skasujcie to.
    • Gość: rsg Re: Wybór żony... IP: *.chello.pl 27.03.07, 22:53
      czesc Gajowy :-),a napisałbyś raz coś o parkach narodowych, wiosna idzie,
      przyroda się budzi... ;-)
      • Gość: Olka Re: Wybór żony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 23:05
        I masz rację z ta wiosną
    • Gość: pati Re: Wybór żony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 13:46
      Lepiej nie bierzcie sobie też mężów z miasta. Ci ze wsi to przynajmniej cos
      potrafią zrobić, są gospodarni, wiedzą, że trzeba chodzić do pracy i utrzymać
      żonę. Dla nich to sprawa honoru. A mieszczuchy cały czas ciągną pieniążki od
      rodziców, lenią się, wszystko by na babę zwalali (a konto równouprawnienia) i
      uważają, że tak jest super. Nie ma to jak facet ze wsi!
      • Gość: left Re: Wybór żony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 13:52
        Ludzie dzielą się na:
        -dobrych i złych
        -mądrych i głupich
        -pracowitych i leniwych
        A nie na tych z miasta i tych ze wsi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka