Dodaj do ulubionych

pedofil???

09.05.07, 12:58
bardzo prosze o poważne odpowiedzi, kogoś kto orientuje się w temacie...
Jaka jest szansa, że gdy 17-18 letni chłopak, obmacywał co najmniej kilka
dziewczynek (4-6 letnich), robi to cały czas w późniejszym wieku, mimo
założenia rodziny, posiadania swoich dzieci?
No bo pojedyńczy incydent można wytłumaczyć młodością...a kilka takich
incydentów? Możliwe, że z takich zboczeń się wyrasta? Na ile możliwe jest, że
jeśli w wieku 18 lat podniecał sie przy małych dziewczynkach, to nadal tak
jest???
Obserwuj wątek
    • sir.vimes Ten człowiek JEST i BYŁ pedofilem 09.05.07, 13:37
      Nie ma czegoś takiego jak usprawiedliwiony młodością jednorazowy incydent. Jedno
      morderstwo wystarczy by nazywać człowieka mordercą. Jeden incydent pedofilny
      - by uważać go za pedofila.
      • Gość: chusteczka1272 Re: Ten człowiek JEST i BYŁ pedofilem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 13:41
        skąd wiadomo, że dalej jest??? może wtedy był młody i głupi jak to się
        mówi...jak sądzicie robi to nadal? może tak być, że ktoś coś takiego zrobił raz
        (np. bo był młody) a potem dorósł, zmądrzał, żałuje i już nie robi???
        Jaka według Was szansa, że dalej tak robi?
        • Gość: pacus Re: Ten człowiek JEST i BYŁ pedofilem IP: *.aster.pl 09.05.07, 13:54
          100%. To w człowieku tkwi i bez terapii nic się nie zmieni. Jeśli jest to
          mężczyzna Tobie bliski to może spróbuj z nim porozmawiać o ewentualnej
          terapii...
        • sir.vimes Czy poniósł karę? 09.05.07, 13:54
          Ciekawi mnie to.

          Szansa na to, że podnieca go to, co go podniecało w czasie kształtowania się
          jego zachowań seksualnych jest spora.
          • Gość: chusteczka Re: Czy poniósł karę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 13:57
            nic mi nie wiadomo o żadnej karze, bynajmniej tej prawnej! Nie wiem jak z jego
            psychiką, bo jeśli o jakiejkolwiek karze mówimy to tylko o takiej!

            A jaką niby karę mógłby ponieść?
            jak dziecko kilkuletnie może cokolwiek udowodnić...zwłaszcza jeśli to było 20
            lat temu???
            • seth.destructor Udowodnic nie moze 09.05.07, 18:56
              Ale smrodu moze narobic.
              • asidoo Re: Udowodnic nie moze 09.05.07, 19:50
                Najprawdopodobniej jego żona zna sytuację. Może sama podnieca się dziećmi. Wcale
                by mnie to nie zdziwiło. Zwyrodnialcy łatwo się odnajdują !
              • Gość: chusteczka1272 Re: Udowodnic nie moze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.07, 06:55
                > Ale smrodu moze narobic.


                tylko po co?
                i ciekawe kto najwięcej tego smrodu by wąchał...?
      • Gość: chusteczka1272 Re: Ten człowiek JEST i BYŁ pedofilem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 13:54
        > Jedn
        > o
        > morderstwo wystarczy by nazywać człowieka mordercą.

        niby tak, ale przecież ktoś kto zabije, nie zawsze robi to już potem do końca
        życia. Zdarzają się oczywiście przypadki, gdy morderca znów to robi, ale są i
        takie, że ktos zabije, ukradnie, pobije raz, a potem już tego nie robi! A jak
        jest z pedofilią? To jest tak jak z innymi czynami niedozwolonymi, czy jak z
        chorobą? Można molestować a potem przestać?
        • Gość: mim Re: Ten człowiek JEST i BYŁ pedofilem IP: 84.38.160.* 09.05.07, 13:57
          Pedofil jak nic - z tego sie nie wyrasta....
          Źle skończy....
          • Gość: chusteczka Re: Ten człowiek JEST i BYŁ pedofilem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 13:58
            a jego dzieci, jego żona? Jak oni skończą...? Oni nic nie wiedzą
            • snajper55 Re: Ten człowiek JEST i BYŁ pedofilem 10.05.07, 00:46
              Gość portalu: chusteczka napisał(a):

              > a jego dzieci, jego żona? Jak oni skończą...? Oni nic nie wiedzą

              Dowiedzą się, gdy go zamkną.

              S.
    • yoma Re: pedofil??? 09.05.07, 14:02
      A co to znaczy: obmacywał?
      • Gość: chusteczka Re: pedofil??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 14:04
        wkładał rękę w majtki, obmacywał, bawił się narządami co najmniej dwóm
        dziewczynkom
        • yoma Re: pedofil??? 09.05.07, 14:06
          A skąd wiadomo?
          • Gość: chusteczka1272 Re: pedofil??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 14:09
            > A skąd wiadomo?

            bo się pamięta...
            zresztą po co te pytania, nie chce o tym teraz pisać, interesuje mnie tylko
            jakie jest ryzyko, że dalej może tak robić??? Czy sąsiadki moga spokojnie
            przychodzić do takiego gościa ze swoimi córkami, czy bezpieczna jest jego córka
            albo nawet syn???? czy np. jego siostra może spokojnie zostawiać swoją córkę
            pod jego opieką????
            • sir.vimes Nie 09.05.07, 14:21
              nie, nie można zostawiać "spokojnie" dziecka samego z tym człowiekiem.

            • kot_behemot8 Re: pedofil??? 09.05.07, 14:42
              Czy sąsiadki moga spokojnie
              > przychodzić do takiego gościa ze swoimi córkami, czy bezpieczna jest jego
              córka
              >
              > albo nawet syn???? czy np. jego siostra może spokojnie zostawiać swoją córkę
              > pod jego opieką????


              Zdecydowanie nie! Jeśli to ty jesteś tą molestowaną dziewczynką, to choć nie
              zazdroszczę ci sytuacji uważam, że musisz ostrzec bliskich tego człowieka. Nie
              wiem jak, bo to zależy od stopnia zaprzyjaźnienia z jego rodziną, od tego jacy
              to ludzie itp. Nie jest to łatwe, ale jest 100% pewności że ten człowiek się
              nie zmienił więc musisz coś zrobić. Może mogłabyś się zaprzyjaźnić z jego
              dziećmi, poobserwować je?
              • Gość: chusteczka Re: pedofil??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 14:47
                no właśnie gryzie mnie ten problem, myślę, że ja jakoś już się z tym uporałam,
                ale dowiedziałam się niedawno, że nie mi jednej to robił...I nie wiem co robić!
                Nie chce by kogoś też coś takiego spotkało podczas gdy wiedziałam, mogłam
                ostrzec, ale z drugiej strony...jeśli on już tak nie zachowuje się, jak się
                tylko ośmieszę jak komuś powiem? Jak mi nie uwierzą? Jak rozpieprzę mu życie i
                jego żonie...a okaże się, że to tylko przeszłość??? On teraz raczej nie ma
                jakiegoś specjalnego kontaktu z dziećmi
                • kot_behemot8 Re: pedofil??? 09.05.07, 14:54
                  Twoja sytuacja jest naprawdę trudna. Sama musisz podjąć decyzje - jeśli
                  zdecydujesz się na rozmowę z żoną, to mususz liczyć się z przykrościami, z tym
                  że twoje dobre intencje nie zostaną docenione a ty zraniona czy wysmiana.
                  Jednak druga strona medalu jest taka, że jeśli on faktycznie krzywdzi dzieci a
                  ty nic nie zrobisz, to będziesz miała potworne wyrzuty sumienia. Nie potrafie
                  ci doradzic co powinnaś zrobić, wierzę jednak że podejmiesz słuszną decyzję.
                  Trzymam za ciebie kciuki:))
                • sir.vimes Chyba się nie uporałaś 09.05.07, 15:29
                  z tym koszmarem jeżeli czujesz się wobec tego stworzenia winna.
                  • Gość: chusteczka Re: Chyba się nie uporałaś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 15:39
                    a czuję się winna? dlaczego od razu robić z niego potwora, " to stworzenie",
                    wiem, że nie powinien był tak robić, ale naprawdę ciężko mi uwierzyć w to że
                    dalej tak robi, może nie robi, może żałuje, może się tego wstydzi???!!!
                    skoro ja nie jestem w stanie w to uwierzyć (po tym jak sama to doświadczyłam)
                    jak uwierzą w to inni?
                    Jak się dowiedzieć, czy on robi to dalej czy to tylko takie młodzieńcze
                    zachowania???
                    • sir.vimes No właśnie 09.05.07, 15:53
                      Nie widzisz jego winy - tylko zastanawiasz się czy mu nie zaszkodzisz.
                      Dlatego piszę, ze czujesz się winna.

                      Smutne to, ale jeżeli ten wątek jest prawdziwy to znaczy, ze potrzebujesz terapii.
                      • sir.vimes Re: No właśnie 09.05.07, 15:55
                        Oczywiście, nie ma w tym nic obraźliwego.

                        Znałam kiedyś osobę w podobnej sytuacji - odrobinę się orientuję jak dziwnymi
                        drogami może wędrować umysł ciężko skrzywdzonego dziecka.
                        Zadbaj nie tylko o inne dzieci, którym może przytrafić się coś złego - zadbaj o
                        skrzywdzone dziecko , którym byłaś i które gdzieś w tobie woła o pomoc.
            • snajper55 Re: pedofil??? 10.05.07, 00:48
              Gość portalu: chusteczka1272 napisał(a):

              > > A skąd wiadomo?
              >
              > bo się pamięta...
              > zresztą po co te pytania, nie chce o tym teraz pisać,

              Co, wyobraźnia szwankuje ? Podpowiedzieć, czy sama/sam coś wymyślisz ?

              S.
              • chusteczka1272 Re: pedofil??? 11.05.07, 07:03
                > Co, wyobraźnia szwankuje ?

                nie, nie szwankuje...tylko może...chce zapomnieć, nie chce znów roztrząsać...

                nawet jeśli pamięć kiedykolwiek zawiedzie...to niestety CIAŁO PAMIĘTAć będzie
                zawsze!!!!
    • acorns Re: pedofil??? 09.05.07, 20:50
      Mogło być tak że on wcale nie jest pedofilem tylko mając 17-18 lat był totalnym
      lamusem w dodatku pryszczatym i nie umiał zagadać z dziewczyną w odpowiednim
      wieku i dlatego robił to z małymi dziewczynkami. A potem się trochę wyrobił i
      poznał swoją żonę i jest dobrze.
      Znam takiego nastolatka, który robił to z klaczą gniadą bo wygląda (on, nie
      klacz) tak jak wygląda i niestety prawdopodobieństwo że zakisi ogóra jest mniej
      więcej takie jak wygrana w totka :)
    • pink.freud Re: pedofil??? 09.05.07, 21:14
      Zgłoś na policję. Jest specjalny wydział do walki z pedofilami. Mają odpowiednie doświadczenie by ocenić gościa.
      • Gość: miki Re: pedofil??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 08:45
        Chusteczka, a Ty z tym facetem masz teraz kontakt, to znaczy czy się
        widujecie.Rozmawiałaś z nim kiedyś o tym, on wie albo czuje że to pamiętasz?
        • Gość: chusteczka Re: pedofil??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.07, 08:51
          on jest moim kuzynem, widujemy się kilka razy do roku, nigdy z nim nie
          rozmawiałam na ten temat, nie sądze by wiedział, że wiem, raczej myśli, że nie
          pamiętam, nie mam z nim dobrego kontaktu, ani z mojej strony, ani z jego nigdy
          nie było jakiegoś specjalnego zabiegania o kontakt, zawsze tak dziwnie się przy
          nim czułam...nigdy mnie tam nie ciągneło do nich, jego też...nie utrzymuje ze
          mną kontaktów poza tymi które musi( jakieś uroczystości rodzinne na których
          jesteśmy oboje) Nigdy do mnie nie dzwoni, nie przesyła kartek z życzeniami,
          choć z innymi z mojej rodziny ma taki kontakt! Jeśli już się spotkamy to
          zachowuje się jakby nigdy nic
    • chwila.pl Re: pedofil??? 11.05.07, 09:22
      Ile lat minęło od tamtego zdarzenia? Dlaczego nie powiedziałaś o tym wówczas
      swom rodzicom? Czy musiałaś dusić w sobie przez tyle lat te traumatyczne przeżycia?
      I dlaczego dopiero teraz o tym mówisz? Teraz, gdy ma rodzinę, dzieci?
      Przykro mi, ale nie jestem w pełni przekonana do szczerości Twoich intencji.
      • Gość: chusteczka Re: pedofil??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.07, 09:37
        ale ja nie piszę, że chce o tym mówić...właściwie to nie chce, by ktokolwiek o
        tym wiedział, tylko gryzie mnie czasem...nie wiem co z tym zrobić, czy
        cokolwiek robić, zastanawiam się czy może tak jeszcze robić komuś innemu, jak
        miałabym pewność że już tak nie jest nie mówiłabym nikomu, tylko gryzie mnie
        czasem coś w środku, że ktoś może kiedyś przez to przechodzić jak ja i ja
        wiedziałam, mogłam zapobiec, a nie zrobiłam tego...

        to było jakieś 20 lat temu, nie pamiętam czy miałam 3 czy 5 lat, nie wiem
        dlaczego nikomu nie powiedziałam, może powiedziałam tylko tego nie
        pamiętam...nie dusiłam tego w sobie tyle lat...bo nie pamiętałam do niedawna,
        jakiś czas temu tak jakbym sobie przypomniała coś co zawsze wiedziałam...stało
        się to dla mnie nagle tak oczywiste jakby było wczoraj, choć przez 20 lat nie
        pamiętałąm, nie myślałam nigdy o tym, tylko wszystko wokól było takie dziwne...
        dlaczego nie powiedziałam rodzicom? sama nie wiem, sama chciałabym się
        dowiedzieć dlaczego...
        Dlaczego matka nie powiedziała mi, że nikt mnie tam nie może dotykać? Dlaczego
        JEMU nie powiedziałam, że tak nie chce, dlaczego mi się to podobało? Dlaczego
        nikt tego nie zauważył? Dlaczego rodzice siedzący za ścianą nic nie
        wiedzieli????

        > Przykro mi, ale nie jestem w pełni przekonana do szczerości Twoich intencji.
        a o jakie niby moje intecje Ci chodzi? Bo ja sama ich jeszcze nie znam...


        • chwila.pl Re: pedofil??? 11.05.07, 10:36
          Gość portalu: chusteczka napisał(a):

          > a o jakie niby moje intecje Ci chodzi? Bo ja sama ich jeszcze nie znam...

          Wydawało mi się, że chciałaś ustalić, czy Twój krewny kontynuuje pedofilskie
          praktyki i ewentualnie, jesli wynik ustaleń bedzie pozytywny, podjąć odpowiednie
          kroki, by definitywnie im zapobiec. Co w konsekwencji uchroniłoby jego
          potencjalne ofiary przed dramatami podobnymi do Twoich.

          Tak mi się wydawało, zanim nie przeczytałam ostatniego Twojego postu:

          > Dlaczego
          > JEMU nie powiedziałam, że tak nie chce, dlaczego mi się to podobało?

          Skoro Ci się podobało...zatem z w/w intencji należy wykreślić ostatnie słowa:
          "przed dramatami podobnymi do Twoich".
          • Gość: chusteczka Re: pedofil??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.07, 10:47
            uważasz, że skoro "mi się to podobało" wtedy (podkreślam to wtedy) to znaczy,
            że to nie było nic złego????????

            skoro tak uważasz to znaczy, że nie mamy ze sobą o czym rozmawiać...z tego co
            podkreślasz wnikliwie czytasz moje posty, ale chyba nie zauważyłas, że w
            pierwszym poście w pierwszym zdaniu napisałam, że proszę o opinie osób którzy
            orientują się w temacie...
            a ja nie mam ochoty tłumaczyć, przekonywać, wyjaśniać dlaczego tak a nie
            inaczej...bo sama nie wszystko jestem w stanie pojąć...
            napisałam bo może miałam nadzieję, że ktoś napisze, że teraz tak nie
            robi...żeby się uspokoić, żeby zagłuszyć sumienie...ale wiem, że nikt mi nie
            odpowie na to pytanie
            • chwila.pl Re: pedofil??? 11.05.07, 11:07
              Gość portalu: chusteczka napisał(a):

              > uważasz, że skoro "mi się to podobało" wtedy (podkreślam to wtedy) to znaczy,
              > że to nie było nic złego????????

              Nie, moja opinia o jego zachowaniu jest jednoznacznie negatywna. Prosze mi nie
              imputować innej oceny. Natomiast jestem ciekawa, czy podane przeze mnie
              "intencje" są Ci bliskie, czy tez chodzi Ci o cos zupełnie innego?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka