tomasz_wiking
25.06.07, 19:34
(22) Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując
poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to winny zostanie ukarany grzywną,
jaką na nich nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów
polubownych. (23) Jeżeli zaś ona poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie
za życie [...](Ks. Wyjścia 21:22-23, Biblia Tysiąclecia)
To znaczy ni mniej ni więcej tylko tyle, że według biblijnej Księgi Wyjścia
życie płodu jest bez znaczenia, natomiast życie matki jest wartością na tyle
wysoką, że w myśl zasady „oko za oko”, a więc „życie za życie” sprawca ma być
zabity.
Ma zostać zabity za spowodowanie jakiejkolwiek szkody u KOBIETY, a za
„uśmiercenie” płodu płaci tylko grzywnę!
Czyli będąca ostatecznym i niepodważalnym autorytetem Biblia głosi prawo
dokładnie przeciwne temu, czego domagają się „obrońcy życia”.
"Obrońcy zycia" chyba przeszarżowali...