Aborcja a Biblia

25.06.07, 19:34

(22) Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując
poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to winny zostanie ukarany grzywną,
jaką na nich nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów
polubownych. (23) Jeżeli zaś ona poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie
za życie [...](Ks. Wyjścia 21:22-23, Biblia Tysiąclecia)
To znaczy ni mniej ni więcej tylko tyle, że według biblijnej Księgi Wyjścia
życie płodu jest bez znaczenia, natomiast życie matki jest wartością na tyle
wysoką, że w myśl zasady „oko za oko”, a więc „życie za życie” sprawca ma być
zabity.
Ma zostać zabity za spowodowanie jakiejkolwiek szkody u KOBIETY, a za
„uśmiercenie” płodu płaci tylko grzywnę!
Czyli będąca ostatecznym i niepodważalnym autorytetem Biblia głosi prawo
dokładnie przeciwne temu, czego domagają się „obrońcy życia”.
"Obrońcy zycia" chyba przeszarżowali...
    • Gość: sos Re: Aborcja a Biblia IP: *.aster.pl 25.06.07, 19:48
      Ale kogo obchodzi Biblia? Liczy się tylko to, co biały papa wespół z czarnymi
      wymyśli.
    • piwi77 Do niedawna Kościół też zezwalał na aborcję i było 25.06.07, 19:52
      Ok. Aż nagle się wściekli i z zapłodnionego jaja zrobili w pełni rozwinietego
      człowieka. Któż ich zrozumie.
      • ryszarda_harda Re: Do niedawna Kościół też zezwalał na aborcję i 25.06.07, 22:02
        To wszystko to polityka. A ciemy lud ładuje na tace w nadziei na grzechów
        odpuszczenie. Kogo obchodzi biblia. Wazne, żeby biznes sie krecił. Gdyby kler
        zarabial na aborcji obowiazywałaby inna interpretacja biblii. Zreszta biblia to
        totalny zabobon. Zawiera taki ogrom wątkow, że wszystko mozna naginać jak komu
        wygodnie.
        • Gość: Joszka Re: Do niedawna Kościół też zezwalał na aborcję i IP: *.lublin.enterpol.pl 25.06.07, 23:25
          A mohery żyją i gorzałę piją...
    • crax I martwa ciiiiiisza nastała :)))) 25.06.07, 23:59
      Katolicy!! Nie macie nic do powiedzenia? :)))
    • heretic_969 Kurcze... Jeszcze trochę i polubię Biblię:) n/t 26.06.07, 01:22
    • mike.recz Jaka tam Biblia.Kolejna ofensywa się szykuje. 26.06.07, 01:52
      Minęły zaledwie dwa miesiące od politycznej burzy, jaką wywołała próba
      zaostrzenia ustawy aborcyjnej, a wojna zacznie się na nowo - pisze DZIENNIK.
      Dwie najpoważniejsze organizacje obrońców życia zgłoszą projekt nowelizacji
      ustawy o planowaniu rodziny. Według niego rodzić musiałyby też zgwałcone
      kobiety.
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=50141
      • hypatia69 Re: Jaka tam Biblia.Kolejna ofensywa się szykuje. 26.06.07, 06:36
        [W tym miejscu pojawia się dużo wyjatkowo wulgarnych wyrazów, każdy inny].
        Ja mam pytanie: z jakiej paki kilku stetryczałych pierdołów mających już dawno
        za sobą lata najlepsze do prokreacji i z racji płci nie mających pojęcia o czym
        pieprzą chce podejmować tego rodzaju decyzje. *Tylko* życie za życie? A nie
        zdają sobie te barany sprawy choćby i z takiego drobiazgu, że zgwałcona
        pietnastolatka po zajściu w ciażę i przymuszona do nieusuwania może się na to
        swoje życie targnąć? I w ogle jak tego rodzaju rzecz moze na dowolną kobietę
        wpłynąć? Ale może to właśnie o to chodzi: naród nie da się ujarzmić metodą
        perswazji, to doprowadźmy go do obłędu.
        A Biblia nie ma tu nic do rzeczy. Na Biblię należy się powoływać tylko tam,
        gdzie zgadza się ona z ideologią powołującego się. Reszta jest milczeniem.
        • mike.recz Re: Jaka tam Biblia.Kolejna ofensywa się szykuje. 26.06.07, 10:02
          hypatia69 napisała:
          Ja mam pytanie: z jakiej paki kilku stetryczałych pierdołów mających już dawno
          > za sobą lata najlepsze do prokreacji i z racji płci nie mających pojęcia o
          czym
          >
          > pieprzą chce podejmować tego rodzaju decyzje.

          Sami sobie przyznają rację.Są wielce przekonani o spełnianiu wielkiej misji nie
          przejmując się zupełnie zdaniem myślących innaczej niż oni.
          • hypatia69 Re: Jaka tam Biblia.Kolejna ofensywa się szykuje. 26.06.07, 13:15
            A zwłaszcza nie przejmują się najbardziej zainteresowanymi.
    • raveness1 Re: Aborcja a Biblia 26.06.07, 07:18
      Dalibyscie na luz z tymi bibliami.
      Czy w czasach o tak ogromnym i latwym dostepie do informacji, tak trudno jest
      zaczac samodzielnie myslec i postrzegac rzeczywistosc bez uprzedzen i dogmatow?
      • wanda43 Re: Aborcja a Biblia 26.06.07, 07:54
        Bardzo dobrze,ze przywolano fragment z ksiegi wyjscia. Mamy TYLU katolikow,TYLU
        twierdzacych,ze wierza.Tyle,ze sami nie wiedza w co.A podstawa dla chrzescijan
        powinna byc Biblia, a nie ustalenia soborow czy papiezy.Przez te ich ustalenia
        katolicyzm z chrzescijanstwem i naukami Jezusa ma juz niewiele wspolnego.
        • mg2005 Re: Aborcja a Biblia 27.06.07, 17:30
          wanda43 napisała:

          > Bardzo dobrze,ze przywolano fragment z ksiegi wyjscia. Mamy TYLU
          katolikow,TYLU
          > twierdzacych,ze wierza.Tyle,ze sami nie wiedza w co.A podstawa dla chrzescijan
          > powinna byc Biblia, a nie ustalenia soborow czy papiezy.

          Utożsamiając katolików z protestantami wykazujesz swoją ignorancję...

          >Przez te ich ustalenia
          > katolicyzm z chrzescijanstwem i naukami Jezusa ma juz niewiele wspolnego.

          Czy Księgę Wyjścia napisał Jezus ?... :)
    • supaari Re: Aborcja a Biblia 26.06.07, 08:18
      tomasz_wiking napisał:

      >
      > (22) Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując
      > poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to winny zostanie ukarany grzywną,
      > jaką na nich nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów
      > polubownych. (23) Jeżeli zaś ona poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie
      > za życie [...](Ks. Wyjścia 21:22-23, Biblia Tysiąclecia)
      > To znaczy ni mniej ni więcej tylko tyle, że według biblijnej Księgi Wyjścia
      > życie płodu jest bez znaczenia, natomiast życie matki jest wartością na tyle
      > wysoką, że w myśl zasady „oko za oko”, a więc „życie za życie
      > ” sprawca ma być
      > zabity.
      > Ma zostać zabity za spowodowanie jakiejkolwiek szkody u KOBIETY, a za
      > „uśmiercenie” płodu płaci tylko grzywnę!
      > Czyli będąca ostatecznym i niepodważalnym autorytetem Biblia głosi prawo
      > dokładnie przeciwne temu, czego domagają się „obrońcy życia”.
      > "Obrońcy zycia" chyba przeszarżowali...

      A nie przyszło Ci do głowy, że różnica nie jest w "typie osoby", ale w skali
      winy? Znacznie łatwiej jest spowodować poronienie niż śmierć ciężarnej, zaś typ
      ubioru na Bliskim Wschodzie skutecznie potrafi zamaskować "stan odmienny".
      Gdyby za odepchnięcie kobiety próbującej rozdzielić walczących groziła kara
      śmierci (bo może akurat kobieta była w ciąży), to każdy facet ganiałby na bójki
      w towarzystwie żony...
      Druga sprawa - sądzę, że wniosek, iż "życie płodu jest bez znaczenia" jest
      nadużyciem. Podobnie argumentując można uznać, że życie tego samego człowieka
      jest mniej warte nocą niż za dnia, co już jest absurdem. Proponuję porównać Wj.
      22, 1-2.
      Mógłbym wskazać sensowniejsze biblijne uzasadnienie dopuszczalności aborcji,
      ale tego nie zrobię.
    • marcinlet Jest też inne 26.06.07, 09:19
      "Rzekł znowu Pan do Mojżesza:<<Dokonaj spisu mężczyzn pierworodnych Izraelitów
      w wieku od jednego miesiąca wzwyż i zrób imienny ich wykaz>>". (Lb 3,40).
      Dlaczego od miesiąca wzwyż? Czyżby dopiero od tego momentu liczyli się dla Boga
      jako osoby?
      • supaari Re: Jest też inne 26.06.07, 11:38
        marcinlet napisał:

        > "Rzekł znowu Pan do Mojżesza:<<Dokonaj spisu mężczyzn pierworodnych Izr
        > aelitów
        > w wieku od jednego miesiąca wzwyż i zrób imienny ich wykaz>>". (Lb 3,40
        > ).
        > Dlaczego od miesiąca wzwyż? Czyżby dopiero od tego momentu liczyli się dla
        Boga
        >
        > jako osoby?

        Nie!!! absolutnie! Dopiero od 20. roku życia:
        "Ty i Aaron dokonajcie spisu wszystkich Izraelitów zdolnych do walki od lat
        dwudziestu wzwyż [...]" (Lb. 1,3)
        :-)
        • marcinlet Re: Jest też inne 26.06.07, 12:02
          supaari napisał:

          > Nie!!! absolutnie! Dopiero od 20. roku życia:
          > "Ty i Aaron dokonajcie spisu wszystkich Izraelitów zdolnych do walki od lat
          > dwudziestu wzwyż [...]" (Lb. 1,3)
          > :-)
          Zdolnych do walki, u nas też przyjmuje się do wojska po osiągnięciu określonego
          wieku chociaż młodsi też by sobie poradzili z karabinem.
          • supaari Re: Jest też inne 26.06.07, 12:24
            marcinlet napisał:
            > Zdolnych do walki, u nas też przyjmuje się do wojska po osiągnięciu
            określonego
            >
            > wieku chociaż młodsi też by sobie poradzili z karabinem.

            A tam pierworodnych... :-)
            Mówiąc zaś poważnie - podejrzewam, że miało to związek z czasem oczyszczenia
            matki chłopca (Kpł. 12, 1-4)
    • marcinlet Tutaj też coś ciekawego 26.06.07, 09:39

      "11 Rzekł znowu Pan do Mojżesza: 12 «Tak mów do Izraelitów: Gdy mąż ma żonę
      rozpustną i ta go zdradzi 13 przez to, że inny mężczyzna z nią obcuje cieleśnie
      wylewając nasienie, a nie spostrzegł tego jej mąż, i dopuściła się nieczystości
      w ukryciu, gdyż nie było świadka, który by ją pochwycił na gorącym uczynku - 14
      gdy więc duch podejrzenia ogarnie męża i zacznie podejrzewać żonę swoją, w
      wypadku gdy rzeczywiście się splamiła, lub będzie ją posądzał, choć się nie
      splamiła - 15 wówczas winien mąż przyprowadzić żonę swoją do kapłana i
      przynieść jako dar ofiarny za nią dziesiątą część efy mąki jęczmiennej. Nie
      wyleje jednak na to oliwy ani też nie położy kadzidła, gdyż jest to ofiara
      posądzenia, ofiara wyjawienia, która ma wykazać winę. 16 Wówczas rozkaże kapłan
      zbliżyć się kobiecie i stawi ją przed Panem. 17 Następnie naleje kapłan wody
      świętej do naczynia glinianego, weźmie nieco pyłu znajdującego się na podłodze
      przybytku i rzuci go do wody. 18 Teraz postawi kapłan kobietę przed Panem,
      odkryje jej włosy i położy na jej ręce ofiarę wyjawienia, czyli posądzenia;
      wodę zaś gorzką, niosącą klątwę, kapłan będzie trzymał w swym ręku. 19 Wtedy
      zaprzysięgnie kobietę i powie do niej: Jeśli rzeczywiście żaden inny mężczyzna
      z tobą nie obcował i jeśliś się z innym nie splamiła nieczystością względem
      swego męża, wówczas woda goryczy i przekleństwa nie przyniesie ci szkody. 20
      Jeśli jednak byłaś niewierna swemu mężowi i stałaś się przez to nieczystą,
      ponieważ inny mężczyzna, a nie twój mąż, obcował z tobą, wylewając [nasienie] -
      21 wówczas przeklnie kapłan kobietę przysięgą przekleństwa i powie do niej:
      Niechże cię Pan uczyni poprzysiężonym przekleństwem pośród ludu twego, niech
      zwiotczeją twoje biodra, a łono niech spuchnie. 22 Woda niosąca przekleństwo
      niech wniknie do twego wnętrza i niech sprawi, że spuchnie twoje łono, a biodra
      zwiotczeją. Odpowie na to kobieta: "Amen, Amen". 23 Teraz wypisze kapłan na
      zwoju słowa przekleństwa, a następnie zmyje je wodą goryczy. 24 Wreszcie da
      wypić kobiecie wodę gorzką, niosącą klątwę, aby wody przekleństwa weszły w nią
      sprawiając gorzki ból. 25 Następnie weźmie kapłan z rąk kobiety ofiarę
      posądzenia, wykona gest kołysania* przed Panem i złoży na ołtarzu. 26 Potem
      weźmie z niej pełną dłonią część jako pamiątkę* i spali na ołtarzu*. 27 Teraz
      da kobiecie do picia wodę przeklętą: jeśli naprawdę stała się nieczystą i
      swojemu mężowi niewierną, woda wniknie w nią, sprawiając gorzki ból. Łono jej
      spuchnie, a biodra zwiotczeją, i będzie owa kobieta przedmiotem przekleństwa
      pośród swego narodu. 28 Jeśli jednak ta kobieta nie stała się nieczystą, lecz
      przeciwnie - jest czysta - pozostanie bez szkody i znów będzie rodzić dzieci."
      (Lb 5, 11-28)

      Czyżby zwykły zabieg sztucznego poronienia? Co to za woda, która
      powoduje "puchnięcie łona"?

      Poza tym sam Jezus przecież powiedział o Judaszu: "Lepiej by było dla tego
      człowieka, gdyby się nigdy nie narodził". Narodził, a nie począł.
      • Gość: sos Re: Tutaj też coś ciekawego IP: *.aster.pl 26.06.07, 12:06
        marcinlet napisał:


        > "11 Rzekł znowu Pan do Mojżesza: 12 «Tak mów do Izraelitów: Gdy mąż ma
        > żonę
        > rozpustną i ta go zdradzi 13 przez to, że inny mężczyzna z nią obcuje
        > cieleśnie wylewając nasienie,
        Ooo, ciekawe... Znaczy się, jeśli mężczyzna obcuje z nią cieleśnie, nie
        wylewając nasienia, to nic takiego się nie stało. Zdrady ni ma, sądu
        kapłańskiego ni ma, pić tego paskudztwa nie będzie musiała :-).
    • piwi77 Aborcja to jednak zbyt poważny temat, aby kierować 26.06.07, 11:42
      się za jej dopuszczalnością lub nie, biblijnymi baśniami.
    • ell.a Ciekawy wątek a co powiesz np. na to: Wj 23,26a 26.06.07, 12:42
      "26 Żadna kobieta w twoim kraju nie będzie miała przedwczesnego porodu " (Wj
      23,26a

      Odnoszę się do Twego wątku merytorycznie.
      Chyba nie znasz historii i mentalności Izraela jesli twierdzisz, że życie płodu
      było dla nich bez znaczenia a życie matki wielką wartością ze względu na nią
      samą.
      W Izraelu kobieta liczyła się TYLKO ZE WZGLĘDU NA ZDOLNOŚCI PROKREACYJNE, a
      dokładnie ze względu na to ilu urodziła zdrowych synów. Dla tych ludzi aborcja
      nie mieściła się w światopoglądzie. Ciąza powodowała podniesienie statusu
      kobiety.
      "Abram zbliżył się do Hagar i ta stała się brzemienną. A widząc, że jest
      brzemienna, zaczęła lekceważyć swą panią."

      Tak przy okazji ciekawa jestem czy widzisz różnicę pomiędzy poronieniem
      wywołanycm odniesieniem przypadkowych obrażeń a aborcją?

      > Czyli będąca ostatecznym i niepodważalnym autorytetem Biblia głosi prawo
      > dokładnie przeciwne temu, czego domagają się „obrońcy życia”.

      Wybacz ale taki tekst może pochodzić tylko od kompletnego laika.

      > "Obrońcy zycia" chyba przeszarżowali...<

      Dzielnie im sekundujesz...
      Obrońcy życia nie walczą o życie dziecka kontra życie kobiety ale o życie
      dziecka nieplanowanego, z gwałtu czy tez chorego/upośledzonego.

      Pzdr.
      ell.a
      :-)

      • crax Pisz na temat, dziewczynko 26.06.07, 14:23
        "W Izraelu kobieta liczyła się..."

        W temacie wątku nie chodzi o to ze względu na co liczyła się kobieta tylko o to, że płód nie jest przez Boga uważany za istotę ludzką.

        To co napisałaś jest totalnie nie na temat.

        "Tak przy okazji ciekawa jestem czy widzisz różnicę pomiędzy poronieniem wywołanycm odniesieniem przypadkowych obrażeń a aborcją?"

        Jak wyżej.

        "Wybacz ale taki tekst może pochodzić tylko od kompletnego laika."

        Rzeczowość tego "argumentu" pasuje w sam raz do katolika. Konkrety, dziewczynko, wiesz co to takiego?

        "Odnoszę się do Twego wątku merytorycznie."

        ROTFL!!!!! Ciekawe w którym miejscu :))))
        • supaari Re: Pisz na temat, dziewczynko 26.06.07, 14:28
          crax napisał:
          > W temacie wątku nie chodzi o to ze względu na co liczyła się kobieta tylko o
          to
          > , że płód nie jest przez Boga uważany za istotę ludzką.

          To głupio w tym wątku wyszło, bo analogicznie trzeba byłoby przyznać,
          że "złodziej nocny" też nie jest przez Boga uważany za istotę ludzką, w
          przeciwieństwie do "złodzieja dziennego" (wspomniałem o tym wyżej).
          A Tymczasem problem nie leży w wartości ofiary, ale w poziomie winy.
          • crax Re: Pisz na temat, dziewczynko 26.06.07, 14:35
            Nie wiem, nie czytałem co pisałeś, ale my tu nie rozmawiamy o jakichś złodziejach tylko o tym, że za "zabicie" płodu grozi grzywna a za zabicie kobiety - śmierć. Jak dla mnie jest to jednoznaczne.

            A ty sobie możesz tłumaczyc to jak chcesz. Wiadomo jaka jest katolicka logika.
            • supaari Katolicka logika... 26.06.07, 14:46
              crax napisał:

              > Nie wiem, nie czytałem co pisałeś, ale my tu nie rozmawiamy o jakichś
              złodzieja
              > ch tylko o tym, że za "zabicie" płodu grozi grzywna a za zabicie kobiety -
              śmie
              > rć. Jak dla mnie jest to jednoznaczne.
              >
              > A ty sobie możesz tłumaczyc to jak chcesz. Wiadomo jaka jest katolicka logika.

              Gdyby pochwycił ktoś złodzieja w czasie włamywania się w nocy i pobił go tak,
              iżby umarł, nie będzie winien krwi. Ale gdyby to uczynił po wschodzie słońca,
              będzie winien krwi. (Wj. 22, 1-2)

              Wyciągam z tego podobny wniosek jak wiking: "złodziej dzienny" jest
              człowiekiem, a "złodziej nocny" - nie. Człowieczeństwo oddzielone wschodem
              słońca...
              Przyjmijcie w końcu do wiadomości, że różnicę czyni poziom winy... W nocy nie
              można ocenić jasno sytuacji. Trudno także uczynić stan kobiety noszącej
              powłóczyste odzienie. Stąd mniejsza wina sprawcy śmierci "złodzieja nocnego" i
              mniejsza wina sprawcy przypadkowego pornienia.
              • tomasz_wiking Katolicka logika - barbarzynska logika 26.06.07, 19:34
                Wydawało mi się, że zrownywanie wartosci życia kobiety z wartością życia
                embriona jest rodem z kodeksu Hammurabiego, ale okazuje sie że starożytni mieli
                jednak więcej rozsądku niż współczeni bojówkarze katoliccy...
                Ostatnia kampania medialna pt:" Powinnaś poswięcić swoje życie dla płodu a
                zostaniesz błogosławioną" (casus Anny Radosz) odnosi odwrotny skutek, bo tworzy
                się obraz Św. Matki Bohaterki oddającej życie za dziecko. A kobiety nie chcą być
                martwymi bohaterkami, tylko chcą żyć i wychowywać zdrowe dzieci. I perspektywa
                braku wyboru w krytycznej sytuacji raczej nie zachęca do macierzyństwa.
                Gdyby w jakimkolwiek stopniu było zagrożone zdrowie lub życie mojej żony -
                zrobiłbym absolutnie wszystko żeby ratować JĄ, a nie kawałek tkanki który ma w
                brzuchu.
                • supaari Re: Katolicka logika - barbarzynska logika 27.06.07, 07:37
                  tomasz_wiking napisał:

                  > Wydawało mi się, że zrownywanie wartosci życia kobiety z wartością życia
                  > embriona jest rodem z kodeksu Hammurabiego, ale okazuje sie że starożytni
                  mieli
                  > jednak więcej rozsądku niż współczeni bojówkarze katoliccy...
                  > Ostatnia kampania medialna pt:" Powinnaś poswięcić swoje życie dla płodu a
                  > zostaniesz błogosławioną" (casus Anny Radosz) odnosi odwrotny skutek, bo
                  tworzy
                  > się obraz Św. Matki Bohaterki oddającej życie za dziecko. A kobiety nie chcą
                  by
                  > ć
                  > martwymi bohaterkami, tylko chcą żyć i wychowywać zdrowe dzieci. I perspektywa
                  > braku wyboru w krytycznej sytuacji raczej nie zachęca do macierzyństwa.
                  > Gdyby w jakimkolwiek stopniu było zagrożone zdrowie lub życie mojej żony -
                  > zrobiłbym absolutnie wszystko żeby ratować JĄ, a nie kawałek tkanki który ma w
                  > brzuchu.

                  Rozumiem Twoje stanowisko, ale... piszesz nie na temat.
                  Rozumiem Twoje stanowisko, ale... piszesz nie na temat.
                  Sądziłem, że post inicjujący wątek był na temat tego, że wg Księgi Wyjścia
                  nienarodzone dziecko nie jest człowiekiem. Kiedy zaproponowałem inne
                  wytłumaczenie różnic w karach za przypadkowe zabójstwo dorosłego i przypadkowe
                  spowodowanie poronienia, wskazując jednocześnie, że zaproponowane przez
                  interpretacja rodziłaby daleko posunięte skutki dla "człowieczeństwa"
                  przestępców. Ty jednak wolisz uciekać... donikąd.
                  Zatem będziemy teraz rozmawiać nie o człowieczeństwie wg staroizraelskiego
                  kodeksu karnego, tylko o promowaniu prokreacji! A gadaj sobie zdrów! Może
                  wzorce z rodzinnego miasta Lenina:
                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4254980.html
                  byłyby dobre?
                  A może koronować niejakiego Polubu na króla Polski (bezdzietni płaciliby
                  wtedy "za swoją młodość")?
                  • tomasz_wiking Re: Katolicka logika - barbarzynska logika 27.06.07, 17:23
                    supaari napisał:


                    > Rozumiem Twoje stanowisko, ale... piszesz nie na temat.
                    > Sądziłem, że post inicjujący wątek był na temat tego, że wg Księgi Wyjścia
                    > nienarodzone dziecko nie jest człowiekiem. Kiedy zaproponowałem inne
                    > wytłumaczenie różnic w karach za przypadkowe zabójstwo dorosłego i przypadkowe
                    > spowodowanie poronienia, wskazując jednocześnie, że zaproponowane przez
                    > interpretacja rodziłaby daleko posunięte skutki dla "człowieczeństwa"
                    > przestępców. Ty jednak wolisz uciekać... donikąd.

                    Tak czy inaczej zabójstwo przypadkowe płodu powinno spotkac się z taka samą kara
                    jak zabójstwo przypadkowe złodzieja. Zakładajac że płód jest czlowiekiem...
                    Jak świat światem płody podlegały i podlegają samoistnym poronieniom na
                    wszelkich możliwych etapach rozwoju i nikt nie był ani nie jest w stanie nic na
                    to poradzić. Po prostu siła wyższa. Kobieta może nawet nie wiedzieć, że w jej
                    ciele próbował się osiedlić zarodek i że właśnie go poroniła. W takim przypadku
                    jego "ciało" (czy można mówić o ciele w przypadku kilku dzielących się komórek?)
                    również zostaje zniszczone. I kto za to odpowiada? Kogo należy postawić przed
                    trybunałem za to, że rzekomo dusza została bez ciała? Nawet jeśli uznać, że było
                    to "ciało", to z biblijnego punktu widzenia, przed zaczerpnięciem powietrza było
                    ono martwe, "z prochu ziemi" i nie było w nim duszy.
                    • supaari Re: Katolicka logika - barbarzynska logika 27.06.07, 19:24
                      tomasz_wiking napisał:

                      > Tak czy inaczej zabójstwo przypadkowe płodu powinno spotkac się z taka samą
                      kar
                      > a
                      > jak zabójstwo przypadkowe złodzieja. Zakładajac że płód jest czlowiekiem...

                      Złodziei dzielono na "nocnych" i "dziennych". "Wartość" tych pierwszych była
                      mniejsza niż "wartość" płodu, "wartość" tych drugich - większa. ale wciąż
                      poruszamy się w okolicach prawa karnego dawnego Izraela, a nie w
                      kategoriach "człowieczeństwa" ofiar, co starałeś się sugerować swym pierwszym
                      postem.

                      > Jak świat światem płody podlegały i podlegają samoistnym poronieniom na
                      > wszelkich możliwych etapach rozwoju i nikt nie był ani nie jest w stanie nic
                      na
                      > to poradzić. Po prostu siła wyższa. Kobieta może nawet nie wiedzieć, że w jej
                      > ciele próbował się osiedlić zarodek i że właśnie go poroniła. W takim
                      przypadku
                      > jego "ciało" (czy można mówić o ciele w przypadku kilku dzielących się
                      komórek?
                      > )
                      > również zostaje zniszczone. I kto za to odpowiada? Kogo należy postawić przed
                      > trybunałem za to, że rzekomo dusza została bez ciała?

                      Jak świat światem złodzieje umierają w trakcie akcji - spadają z dachu,
                      nadziewają się na zaostrzone płoty, topią się...
                      Ha! Jak świat światem ludzie umierają z naturalnych powodów - z choroby,
                      niewydolności organów wewnętrznych... Umierają w sposób, który wyklucza
                      czyjąkolwiek winę. Argument sugerujący, że za każdą śmiercią ktoś stoi i trzeba
                      go wykryć i postawić przed trybunałem jest po prostu głupi. Najnormalniej w
                      świecie głupi.

                      Nawet jeśli uznać, że był
                      > o
                      > to "ciało", to z biblijnego punktu widzenia, przed zaczerpnięciem powietrza
                      był
                      > o
                      > ono martwe, "z prochu ziemi" i nie było w nim duszy.

                      A to z kolei argument poważny. Gratuluję - to właśnie kilka postów wcześniej
                      miałem na myśli. Tym niemniej on ma słabe strony.
                      W Księdze Rodzaju są dwa opisy stworzenia człowieka. Tchnienie życia w nozdrza
                      pojawia się w jedynie drugim opisie. W pierwszym go nie ma! Jaka jest różnica?
                      W pierwszym mowa o tym, że ludzką parę Bóg stwarza dnia szóstego. Nie ma mowy z
                      czego, nie ma mowy o sposobie ożywienia. Natomiast w drugim opisie Bóg tchnął w
                      nozdrza Adama stworzonego z prochu ziemii. Brakuje tego elementu w odniesieniu
                      do Ewy. Ewa powstała z żebra. "Krew z krwi i kość z kości" - jak to ujął Adam.
                      Apeluję zatem, żeby uznać, iż biblijnie życia przekazuje się genetycznie, a nie
                      za pomocą powietrza wpływającego do płuc.
        • ell.a ? 26.06.07, 15:02
          Tak mi się zdaje, że zdenerwowała Cię moja wypowiedź. Sory, nie chciałam tak
          wzburzyć czyichś emocji.
          Denerwujesz się kiedy ktoś posługuje się wiedzą? Czy też denerwujesz się, że w
          Izraelu w Prawie Bożym nie funkcjonowała aborcja?
          Tak na marginesie, jak miło w moim wieku być nazwaną dziewczynką.

          > W temacie wątku nie chodzi o to ze względu na co liczyła się kobieta tylko o
          to> , że płód nie jest przez Boga uważany za istotę ludzką.<

          Poważnie? A skąd taka interpretacja? Przytocz odpowiedni fragment z tamtej
          wypowiedzi i odpowiedni fragment biblijny.
          Bo ja myślę, że w tamtym fragmencie biblijnym chodziło o to, że za przypadkowe
          zabicie kobiety jest większa kara niż za zabicie płodu. Tak?
          Na tej podstawie nie można wysnuć wniosku o braku człowieczeństwa płodu. Kary
          za zabicie były zależne od statusu człowieka, status płodu był niższy niż
          status kobiety. Podobnie jak status niewolnika był niższy niż status obywatela
          i inne przewidywano tu kary za zabicie.
          Mam nadzieję, że ta kolejna porcyjka wiedzy nie doprowadzi Cię do apopleksji.
          :-)

          > "Wybacz ale taki tekst może pochodzić tylko od kompletnego laika."
          > > Rzeczowość tego "argumentu" pasuje w sam raz do katolika.

          Tzn. że tylko katolik wg Ciebie potrafi nabyć wiedzę o tekstach biblijnych i
          Izraelu?

          >Konkrety, dziewczynko> , wiesz co to takiego?<

          Do tej pory myślałam, że tak. Że to wiedza, dane itd. Ale widzę, że ty widzisz
          to inaczej? Jak?

          Pzdr.
          ell.a
          :-)
          • crax Re: ? 26.06.07, 15:05
            "Tak mi się zdaje, że zdenerwowała Cię moja wypowiedź."

            Ty i tobie podobni nie są w stanie mnie ani zdenerwowac ani obrazić. Twój post rozbawił mnie tylko - to wszystko.
            • ell.a Re: ? 26.06.07, 15:31
              crax napisał:

              > Ty i tobie podobni nie są w stanie mnie ani zdenerwowac ani obrazić. Twój
              post > rozbawił mnie tylko - to wszystko.

              Ojej, obrazić cię nie miałam zamiaru w żadnym wypadku.
              Ale szkoda, że nie potrafisz odpowiedzieć na posty, ani pierwszy ani drugi.
              No to jak jest z tym konkretami, jeśli nie wiedza i dane to co?
              Pzdr.
              ell.a
              :-)
    • Gość: bebe Re: Aborcja a Biblia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:53
      nie tak dawno obowiązywała również zasada,że ratuje się przede wszystkim życie
      matki a nie płodu,bo matka może znowu urodzić następne dziecko lub kilka,nie mó
      wiąć już o zapewnieniu opieki na dziećmi,które ma.
      Czym innym jest nawoływanie do rodzenia dzieci,nie stosowania aborcji,a czym in
      nym zmuszanie do rodzenia wszystkiego -wad,kalek i podtrzymywanie takich ciąż,
      które dotychczas ulegały samoistnym poronieniom /natura wie co robi/,albo zmu-
      szanie do rodzenia kosztem zdrowia i życia matki w imię "nie zabijaj" doprowa-
      dzonego do absurdu.Nie zabijaj matki,to też człowiek.
    • mg2005 Re: Aborcja a Biblia 27.06.07, 16:57
      tomasz_wiking napisał:

      > Czyli będąca ostatecznym i niepodważalnym autorytetem Biblia

      Czy dla ciebie Biblia jest takim autorytetem ?...
      • tomasz_wiking Re: Aborcja a Biblia 27.06.07, 17:07
        mg2005 napisał:

        > tomasz_wiking napisał:
        >
        > > Czyli będąca ostatecznym i niepodważalnym autorytetem Biblia
        >
        > Czy dla ciebie Biblia jest takim autorytetem ?...

        Dla mnie nie, ale ja nie jestem ortodoksyjnym katolikiem... A cóż innego miałoby
        byc "żródłem" jak nie Biblia????
        • mg2005 Re: Aborcja a Biblia 27.06.07, 17:33
          tomasz_wiking napisał:

          > Dla mnie nie, ale ja nie jestem ortodoksyjnym katolikiem... A cóż innego
          miałob
          > y
          > byc "żródłem" jak nie Biblia????

          No właśnie, może najpierw trochę się doucz... :)
          • tomasz_wiking Re: Aborcja a Biblia 27.06.07, 17:49
            Nie jestem biblistą i nie mam zamiaru nim zostać:) Jesli coś jest dla mnie
            niezrozumiałe - pytam. Poprostu nie rozumiem przyjmowania wielu rzeczy jako
            dogmat, nawet wbrew faktom...
            • mg2005 Re: Aborcja a Biblia 27.06.07, 19:43
              tomasz_wiking napisał:

              > Nie jestem biblistą i nie mam zamiaru nim zostać:)

              To po co wypowiadasz się arbitralnie nt Biblii ?...
              Biblia podlega interpretacji przez papieży - zgodnie z zaleceniem Jezusa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja