moherowy rok

14.07.07, 16:17
jestem lekko zszokowany dzisiejszą wiadomością z radia, że ta moherowa
koalicja trwa dopiero rok!?!? nie ma sensu wymieniać wszystkich potknięć,
afer, skandali, zamachów na wolności obywatelskie ale właściwie wszystkie
dziedziny życia są przez nich skażone jakby rządzili tym krajem od kilku lat
conajmniej..
panowie (a raczej faszystowskie szmaty) dajcie spokój, rok wystarczy spie...
na 4 wiatry!!!
b.
    • Gość: Kasia Re: moherowy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 16:21
      Rozumiem, że jesteś zwolennikiem liberalizmu i tolerancji.
      • Gość: kix Ja jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 16:39
        Ja jestem zwolennikiem tolerancji i liberalizmu. A co ci się nie podoba?
        • Gość: Kasia Re: Ja jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 16:46
          A to Ty jesteś autorem wątku?
          • Gość: kix Re: Ja jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 16:49
            > A to Ty jesteś autorem wątku?

            A co to za różnica ???

            Co ci się nie podoba w tolerancji i liberaliźmie? A widać coś ci się w nich nie podoba, skoro czynisz aluzje do autora wątku.
            • Gość: Kasia Re: Ja jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 16:52
              A widać coś ci się w nich nie
              > podoba, skoro czynisz aluzje do autora wątku.

              Zbyt głęboko sięgasz i dopatrujesz się drugiego dna tam gdzie go nie ma.
          • hypatia69 Re: Ja jestem 14.07.07, 16:50
            Ja też nie jestem autorem, a zwolenniczką jestem. A co?
            • Gość: Kasia Re: Ja jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 16:54
              Nic, obecny rząd nie należy z całą pewnością do rządów liberalnych, więc skoro
              ktośą go krytykuje to staram się upewnić, czy w takim razie należy do grona
              liberałów. A liberałowie mają wpisane w swoje poglądy tolerancję, więc właśnie
              o ową tolerancję się dopytuję.
              • boruta_wwa Re: Ja jestem 14.07.07, 17:17
                jako autor wątku odpowiadam, że:
                nie jestem tolerancyjny ponieważ nie toleruję nietolerancji - jak to powiedział
                kiedyś Lech Janerka...
                b.
                • Gość: Kasia Re: Ja jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 17:20
                  To w takim razie czym się kierujesz oceniając kolejne rządy, ich zasady, to co
                  robią z Polską, gospodarką i ludźmi?
                  • makrama1 Re: Ja jestem 14.07.07, 18:49
                    Trzeźwa, wolna od zachwytów ocena osiągnięć rządu jest przejawem nietolerancji?
                    Dobrze Cię zrozumiałam?
              • Gość: Marta50 Re: Ja jestem IP: *.pools.arcor-ip.net 14.07.07, 18:59

                Odpowiadasz na :

                Gość portalu: Kasia napisał(a):

                > Nic, obecny rząd nie należy z całą pewnością do rządów liberalnych, więc skoro
                > ktośą go krytykuje to staram się upewnić, czy w takim razie należy do grona
                > liberałów. A liberałowie mają wpisane w swoje poglądy tolerancję, więc właśnie
                > o ową tolerancję się dopytuję.
                ************
                Gratuluje wiedzy.
    • Gość: Magnus Re: moherowy rok IP: *.dip.t-dialin.net 14.07.07, 17:49
      No wymien te wszystkie zamachy na wolnosci obywatelskie.Smialo, smialo:)
      Widac, po tobie ze jest grono, ktore oderwali od kasy i kwiczycie jak swinia,
      ktorej zabiora koryto.
      • Gość: logon [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 18:04
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • magnusg Re: moherowy rok 14.07.07, 18:20
          Jak zwykle debilna odpowiedz malego dresiarza.I jak zwykle nie na temat.Typowe
          dla tego degenerata.
          I jak zwykle chlopczyk w dresach zmienil nick, bo mysli ze go juz nikt na forum
          nie pozna:))
      • makrama1 Re: moherowy rok 14.07.07, 18:55
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > No wymien te wszystkie zamachy na wolnosci obywatelskie.

        Pierwsze z brzegu i całkiem świeże: Zalewski, z którym pan prezydent zakończył
        znajomość, bo się ośmielił próbować dowiedzieć od pani Fotygi co tak naprawdę
        ugrano w Brukseli.
        • Gość: Marta50 Re: moherowy rok IP: *.pools.arcor-ip.net 14.07.07, 19:08
          Te wszystkie nagrania, te intrygi, te bezprawne przeszukiwania... sa zamachem na
          wolnosc obywatelska, zreszta co tu mowic o wolnosci obywatelskiej w Polsce, nie
          ma jej ani na papierku.
          Ciekawa jestem co te kaczuchny knuja, wszystko wskazuje na to ze przyjdzie
          niedlugo ich dyktaturka do Polski.

          Przypomnijcie sobie, dlaczego prezydent przebakiwal i zabespieczal sie wczesniej
          z benzyna na kartki?
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4314298.html
          • makrama1 Re: moherowy rok 14.07.07, 20:08
            Ze mną polemizujesz na temat swobód obywatelskich, czy jakieś problemy z
            koordynacją?
            • Gość: Marta50 Re: moherowy rok IP: *.pools.arcor-ip.net 14.07.07, 20:31
              Pytal sie ktos ciebie o zdanie?
              • makrama1 Re: moherowy rok 14.07.07, 22:36
                Gość portalu: Marta50 napisał(a):

                > Pytal sie ktos ciebie o zdanie?


                To ja się Ciebie pytam.
                Piszesz pod moim postem, więc chciałabym wiedzieć dlaczego, tylko tyle.
                • Gość: Marta50 Re: moherowy rok IP: *.pools.arcor-ip.net 14.07.07, 22:42
                  Sadzisz ze pod twoim postem nie mam prawa sie wpisac?
                  • makrama1 Re: moherowy rok 14.07.07, 22:51
                    Gość portalu: Marta50 napisał(a):

                    > Sadzisz ze pod twoim postem nie mam prawa sie wpisac?

                    Ależ masz prawo w dowolnym miejscu.
                    Tyle, że jak piszesz pode mną, to wygląda jakbyś mi odpowiadała, a z treści że
                    raczej Magnusowi
                    • Gość: Marta50 Re: moherowy rok IP: *.pools.arcor-ip.net 14.07.07, 23:03
                      Powiedz to Gazecie a nie mnie ze tak te watki ustawiaja.
                      • makrama1 Re: moherowy rok 14.07.07, 23:14
                        Gość portalu: Marta50 napisał(a):

                        > Powiedz to Gazecie a nie mnie ze tak te watki ustawiaja.

                        No widzisz, jak się przyłożysz to jednak trafiasz we właściwe miejsce :)
                  • Gość: Marta50 Re: moherowy rok IP: *.pools.arcor-ip.net 14.07.07, 22:54
                    Jak widac "polskie kgb dziala"
                    Cytat artykulu:

                    Ryba w sieci
                    Ludzie prezydenta (i premiera)

                    Ryba połknął haczyk. Siedzi w areszcie wydobywczym. Szybko zapewne go nie
                    opuści. Musi skruszeć. Co innego Kryszyński. On już mówi – jak twierdzą
                    wtajemniczeni – dużo mówi. Do nowej roli przygotowywał się dość długo, więc nie
                    dziwota, że zeznania płyną jak z nut...

                    W oficjalnym życiorysie Andrzej Kryszyński ma 41 lat, jest prawnikiem po
                    Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1998 – 99 pracował jako z-ca dyrektora
                    departamentu prawnego w Agencji Prywatyzacyjnej Skarbu Państwa. Był także
                    doradcą ds. prawnych w Ministerstwie Łączności. W 2003 r. znalazł zatrudnienie
                    jako radca prawny w stołecznym ratuszu pod opiekuńczymi skrzydłami prezydenta
                    Warszawy Lecha Kaczyńskiego. Do tej pracy rekomendował go Andrzej Urbański,
                    przyjaciel panów Kaczyńskich z Porozumienia Centrum, wówczas zastępca Lecha
                    Kaczyńskiego, później szef Kancelarii Prezydenta RP, a dziś prezes TVP.

                    Andrzej Kryszyński w ratuszu ściśle współpracował z Maksymilianem Bylickim
                    (dyrektor biura edukacji, pełnomocnik prezydenta). Niczym szczególnym się nie
                    wyróżnił. Był jednym z ponad tysiąca nowych pracowników, których zatrudnił Lech
                    Kaczyński w miejsce zwolnionych urzędników z nieprawego układu. 1 maja 2006 r.
                    PiS-owski komisarz stolicy udzielił Kryszyńskiemu bezpłatnego urlopu. Dziwne.
                    Bowiem Kryszyński już w kwietniu został wybrany na dobrze płatne stanowisko
                    wiceprezesa Telefonii Dialog.

                    Traf chce, że przewodniczącym rady nadzorczej Dialogu jest nie kto inny jak
                    Maksymilian Bylicki, jego bezpośredni zwierzchnik z ratusza (muzykolog po
                    Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie, awansowany w ramach układu,
                    oczywiście słusznego, na I wiceprezesa KGHM Polska Miedź!). Całkiem na
                    marginesie – pan Maksymilian nie jest człowiekiem małostkowym i jako szef
                    kolejnej rady nadzorczej Polkomtela mianowicie na prezesa tejże spółki powołał
                    Adama Glapińskiego (afera Telegraf, koncesje na paliwa itp.), bliskiego
                    przyjaciela panów Kaczyńskich z Porozumienia Centrum.

                    Wracając do pana Kryszyńskiego. Kiedy znudziła go praca w Dialogu, 29 stycznia
                    2007 r. złożył rezygnację. Wrócił do stolicy i zarejestrował kancelarię prawną.
                    Pierwsze kroki skierował do Piotra Ryby, którego znał z pracy w Dialogu i...
                    Ryba połknął haczyk.
                    * * *
                    Jak poinformował wczoraj „Dziennik”, Andrzej Kryszyński „to były funkcjonariusz
                    Urzędu Ochrony Państwa, absolwent elitarnej szkoły szpiegów w Kiejkutach na
                    Mazurach, człowiek, który oficjalnie pożegnał się ze służbami w stopniu
                    podporucznika w 1991 r. Ale czy na pewno się pożegnał? (...) To on pierwszy
                    złożył propozycję przekrętu Rybie, który miał kontakt z Lepperem. To on znalazł
                    rzekomych biznesmenów gotowych zapłacić milionową łapówkę, to on przekazywał
                    Rybie sfałszowane dokumenty (...)”.
          • magnusg Re: moherowy rok 14.07.07, 23:03
            Podam kilka przykladow z Niemiec.Przeszukania komputerow obywateli bez ich
            wiedzy on-line za pomoca trojanow,uzycie wojska do obserwacji demonstracji,
            podsluchy to nic nadzwyczajnego itd.
            O jakich bezprawnych przeszukaniach ty mowisz??Podaj jakis konkretny
            przyklad,gdzie przeszukanie odbylo sie bez zgody sadu.Nagrania podejrzanych o
            przestepstwa to najnormalniejsza na swiecie rzecz u wszystkich policj na
            swiecie.W Ameryce filmuje sie tak n.p. klientow prostytutek w stanach, gdzie
            prostytucja jest nielegalna.
            • Gość: Marta50 Re: moherowy rok IP: *.pools.arcor-ip.net 14.07.07, 23:09
              Znalazlam znowu ciekawy artykul
              Cytat artykulu:

              Test na demokrację

              Z Waldemarem Kuczyńskim, publicystą, byłym ministrem w rządzie Tadeusza
              Mazowieckiego, rozmawia Jan Złotorowicz

              Napisał Pan kiedyś, że Polska pod rządami PiS-u wykonuje krok w kierunku kraju,
              w którym na rękach obywateli zaciskają się kajdanki. Czy teraz wykonaliśmy
              kolejny krok?
              – Ja nie chcę być aż tak kategoryczny. Ale cała ta historia z operacją
              nadzwyczajną CBA jest niepokojąca. Zastanawiam się, czy CBA w tej sprawie
              postępowało jak łowca przestępców, czy jak hodowca przestępców. Na mur beton
              tego nie mogę stwierdzić, ale wszystko wskazuje na to drugie. Od początku
              uważałem, że ten urząd będzie policyjno-politycznym potworem i Mariusz Kamiński
              jest ostatnim człowiekiem do kierowania nim. Teraz najważniejsze pytanie brzmi:
              czy przed tą akcją zostało popełnione jakiekolwiek przestępstwo, które
              uzasadniało tę akcję?

              Wygląda raczej na to, że cała akcja była po to, żeby przestępstwo zostało
              popełnione.
              – Wiemy tyle, że było jakiś dwóch gości, którzy chwalili się dojściami do
              Ministerstwa Rolnictwa i to wystarczyło jako podstawa do śledztwa. Jeśli to była
              cała podstawa do wszczęcia tej akcji, to CBA popełniło przestępstwo. Biorąc pod
              uwagę okoliczności, w jakich ten urząd tworzono, tę patologiczną determinację
              jaką mu nadano, nie wykluczam, że tak było rzeczywiście. Rzecz jasna nic się
              nikomu nie stanie, ani szefowi CBA, ani nikomu w rządzie. A ta sprawa powinna
              być prędzej czy później wyświetlona i ci ludzie powinni się z tego wyspowiadać,
              a być może za to odpowiedzieć. Także pracownicy CBA powinni zacząć się
              zastanawiać, czy przypadkiem nie są wikłani w działania organizacji, która ma
              cechy przestępcze.

              Czy to tylko efekt złych paragrafów, złej ustawy o CBA?
              – Oczywiście, że nie. Ustawa o CBA została tak skonstruowana nie na skutek
              nieudolności. CBA powstało na skutek pewnych intencji i obsesji, jakie dają o
              sobie znać na szczytach władzy. Podobnie jak do notorycznie antykonstytucyjnego
              prawa prowadzi stosunek rządzących do obowiązującej od 10 lat konstytucji.

              Bracia Kaczyńscy przy okazji CBA po raz kolejny pokazują nam swój pomysł na
              państwo. Czy ta ich wizja nie staje się coraz bardziej przerażająca?
              – Ja przede wszystkim tej wizji nie podzielam. Nie chcę jednak wpadać w
              przesadę. Powiem jednak tak: odczuwam pewien niepokój.

              A nie boi się Pan, że władza bliźniaków skończy się jakimś stanem wyjątkowym?
              – Widzę w tym rządzie mieszankę obsesyjności z poczuciem pewnej misji. Pewnie do
              tego dochodzi teraz lęk. Oni muszą mieć świadomość, że kolejne ich działania
              zaczynają podpadać pod prokuratora, albo i nawet Trybunał Stanu. Jak pojawi się
              ryzyko oddania władzy, to ten lęk i to obsesyjne poczucie misji mogą popchnąć
              ich do jakiś działań ekstra, które utrudnią odebranie im tej władzy. Następne
              wybory będą więc czasem podwyższonego ryzyka dla Polski. Przetestujemy wtedy
              zdolność tej ekipy do oddania władzy. Zresztą nie tylko to sprawdzimy. Ja nie
              mam silnego przekonania o tym, że demokracja jest głęboko zakorzeniona w sercach
              Polaków.

              Bracia Kaczyńscy prędzej czy później to przetestują.
              – Oby do takiego testu nie doszło. A jeśli już do niego dojdzie, to oby został
              dobrze zdany.

              Dziękuję za rozmowę.

              wiadomosci.onet.pl/1402479,2677,kioskart.html
Pełna wersja