Monokl przeciwsłoneczny

21.07.07, 13:20
Zaszyty hen na swojej polance z dala od ludzi, siedząc sobie w cieniu pod
brzózką całkowicie pochłonięty w błogiej czynności nicnierobienia i siorbiąc
leniwie złocisty napój szlachetny tak sobie dumam, iż niezmiernie zajmującym
mogłoby być spoglądanie na świat poprzez monokl przeciwsłoneczny...
Hm... Ciekawe czy gdzieś ktoś para się wytwarzaniem monokla takowego...

Najniższe ukłony!
Pogrążon w zadumie M.J.
    • a.giotto Re: Monokl przeciwsłoneczny 21.07.07, 16:07
      mjot1 napisał:

      > Zaszyty hen na swojej polance z dala od ludzi, siedząc sobie w cieniu pod
      > brzózką całkowicie pochłonięty w błogiej czynności nicnierobienia i siorbiąc
      > leniwie złocisty napój szlachetny tak sobie dumam, iż niezmiernie zajmującym
      > mogłoby być spoglądanie na świat poprzez monokl przeciwsłoneczny...
      > Hm... Ciekawe czy gdzieś ktoś para się wytwarzaniem monokla takowego...

      niedawno żeś pan tu nieudolnie chciał obrazić ludzi, którzy niezależnie od
      pogody (upał, deszcz) podejmują trud pielgrzymowania, bo sprawia im radość
      wpólne dążenie do jakiegoś celu. MOżna by więc pomyśleć, że sam pan zajmujesz
      się na codzień czymś niebywale pożytecznym i pracochłonnym? Ciekawy jestem czym
      ? (poza obciąganiem piwska w samotności i zakładaniem durnych wątków?)
      • mjot1 Re: Monokl przeciwsłoneczny 21.07.07, 16:42
        „MOżna by więc pomyśleć, że sam pan zajmujesz się na codzień czymś niebywale
        pożytecznym i pracochłonnym? Ciekawy jestem czym?”
        Rozmyślasz Waść jak widzę, czym to też co poniektórzy się zajmują? Hm... Zaiste
        interesujące zajęcie...
        Lecz pomyśl...
        Gdybym tak zaspokoił ciekawość Twą... Toż wonczas owo „zajęcie” tak Cię
        absorbujące straciłoby sens.
        Ani chybi popadłbyś Acan w otępiający stan „nicnierobienia”. Jednym słowem
        stałbyś się mnie podobnym o zgrozo!
        A wówczas już tylko sobie w łeb palnąć nieprawdaż?

        Najniższe ukłony!
        Zatroskany M.J.
Pełna wersja