Kosiarki...

07.08.07, 11:42
Nie uważacie, że powinien być wydzielony jeden dzień w tygodniu na
koszenie trawników, ścinanie żywopłotów itp? Ewentualnie dwa, ale w
określonych godzinach oczywiście.
Bo człowieka szlag jasny może trafić kiedy przychodzi do pracy,
otwiera okno, bo gorrrąco i nie ma czym oddychać, a za oknem
przemiły pan z kosiarą spalinową kosi przez 5 godzin bez przerwy. Po
godzinie siedzenia przy otwartym oknie łeb ci pęka więc je zamykasz
i sie dusisz-bywa. Później przychodzisz do domu, siadasz na
balkonie, rozsiadasz sie w fotelu (wcześniej otwierasz okno) albo
chcesz się zdrzemnąć na chwilę, ale nie! Sąsiad-jeden, drugi, piąty,
dziesiąty... Koszą! Żeby tego było mało nie mogą całego ogródka
skosić w jeden dzień i mieć z głowy, nie! Musi sobie te parę arów
rozłożyć na trzy dni, bo może się niechcący przemęczyć! Kiedyś mi to
nie przeszkadzało tak bardzo, bo nie wszyscy sąsiedzi mieli
spalinówki, ale teraz... To jest nie do wytrzymania. W którymś kraju
w europie juz wprowadzili taki nakaz, tylko nie wiem w którym...
    • Gość: MANDRAX Re: Kosiarki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 15:58
      Poprostu życie:)
      Ja też sobie kosze kiedy chce i kiedy mi sie żywnie podoba!!!
Pełna wersja