Dodaj do ulubionych

Powstania Śląskie

20.08.07, 05:44
Czy wiecie coś na ten temat? Kiedy są rocznice wybuchu? Jakie były powody i
skutki wybuchu powstań?
Zakładam, że wiedza większości zawęża się do tego, że powstania były.
Odpowiedzi na te pytania znajdziecie na kniemiec.fm.interia.pl/.
Zastanawia mnie dlaczego obchodzimy rocznice powstania warszawskiego (przez 60
dni)a o Powstaniach Śląskich to można usłyszeć przez 30 sek.?
Przecież w powstaniach na Śląsku ludzie ginęli bo chcieli udowodnić światu że
Śląsk to Polska.
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Powstania Śląskie 20.08.07, 08:43
      Wiem sporo, no ale ja ze Śląska i dziadka powstańca miałam. Polska
      zwykle odwracała się od Śląska. Podobnie jak o powstaniach śląskich,
      nie mówi się o zwycięskim powstaniu wielkopolskim. Liczą się tylko
      przegrane (no, ale przecie zawsze wygrane moralnie :))) powstania w
      okolicach Warszawy i martyrologiczne umartwianie.
      • jdbad Re: Powstania Śląskie 20.08.07, 08:48
        Ja nie jestem ze śląska, ale wiem chyba tyle, co trzeba:)))
        Szacunek.
      • xa.very Re: Powstania Śląskie 20.08.07, 10:13
        Czapki z głów dla dziadka!!! Właśnie o to odwracanie mi rozchodzi się
        najbardziej. Nawet na Śląsku nie ma obchodów rocznicowych.
        • squirrel9 Re: Powstania Śląskie 20.08.07, 10:15
          Bo ogromna część potomków tych powstańców mając
          odpowiednie "pochodzenie" wyjechała do Niemiec (wtedy jeszcze do
          RFN) :(
        • xa.very Re: Powstania Śląskie 20.08.07, 10:25
          Może jak byłyby obchody zorganizowane tak jak w Warszawce to byśmy się
          dowiedzieli coś o powstańcach?
    • squirrel9 Re: Powstania Śląskie 20.08.07, 09:56
      A powstanie styczniowe, a listopadowe ???
      Powstanie Warszawskie jest,że tak powiem - najświeższe - i da się go
      jeszcze poeksploatować. Żyją uczestnicy. No i to stolyca ...
      • xa.very Re: Powstania Śląskie 20.08.07, 10:14
        Powstania na Śląsku i Wielkopolsce też nie są odległe czasowo. No, ale stolyca -
        to się zgadza.
    • tymon99 nie ma czego świętować.. 20.08.07, 11:27
      wojna domowa (bo to wojna domowa była bardziej niż powstania) zawsze jest
      okolicznością nieszczęśliwą..
      • xa.very Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 11:34
        Jaka wojna domowa? Ślązacy chcieli wygnać okupanta z Polski. I udało im się.
        • squirrel9 Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 11:39
          No i już wiesz co ludzie wiedzą o Powstaniach Śląkich :(
          Podejrzewam,że nawet nie mają pojącia dlaczego wybuchałay i że
          Państwo Polskie jakoś ich nie popierało (pomijam II gdy Polska
          walczyła z bolszewikami!!!). Tak na serio to też powód dla którego
          trudno mówić o powstaniach. TO Ślązacy własną krwią wywalczyli
          przyłączenie do POlski !!!!!
          • xa.very Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 11:44
            Zgadzam się z Tobą. To właśnie powinniśmy podziwiać w tych zrywach. To był
            patriotyzm. Po 123 latach pod zaborami ludzie na Śląsku czuli się Polakami.
            • tymon99 Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 11:49
              xa.very napisał:

              > Zgadzam się z Tobą. To właśnie powinniśmy podziwiać w tych zrywach. To był
              > patriotyzm. Po 123 latach pod zaborami ludzie na Śląsku czuli się Polakami.

              gadasz kliszami propagandy prlowskiej z lat 70-ych.. ziemie, na których toczyły
              się walki, nie były nigdy pod 'zaborami' - polska utraciła je jakieś 700 lat
              wcześniej na rzecz czech..
              • squirrel9 Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 11:57
                Oczywiście,że Śląsk był i polski i czeski i habsburgów i pruski i
                niemiecki. Ale jednak Ślązacy czuli się Polakami i gdy ważyły się
                ich losy powstali bez pomocy polskiego państwa a często wbrew. Nikt
                tego nie docenia. Przez lata PRL-u eksploatowano Śląsk jak obcy land
                A to właśnie jest POLSKA. To zwycięstwo Ślązaków jest PRAWDZIWYM
                zwycięstwem, nie martyrologicznym, przegranym jak te które
                uwielbiają świętować nasi guru. Mamy czym się chwalić a nie
                umartwiać!!!!!!!!
                • tymon99 Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 12:31
                  squirrel9 napisała:

                  > gdy ważyły się ich losy powstali
                  > bez pomocy polskiego państwa a często wbrew

                  i na ogół już wkrótce tego żałowali..
                  "a jo ci godała: weź wóngla do pieca przisyp, a ty nic, ino durś do powstanio i
                  do powstanio. i kajś terozki jest? w rzici.."
                  • squirrel9 Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 12:33
                    To richtik prowda :)
                    • xa.very Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 12:36
                      Niestety.
            • squirrel9 Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 11:51
              Tylko niestety, dla przeciętnego(!)polityka Polska jest tam gdzie on.
        • tymon99 Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 11:46
          xa.very napisał:

          > Ślązacy chcieli wygnać okupanta z Polski. I udało im się.

          dwa zdania, co najmniej cztery nieprawdy. można spytać, skąd pochodzi twoja
          'znajomość' historii śląska? jest doprawdy zdumiewająca..
          • ewa9717 Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 11:50
            Tych lat było duzo wiecej niż 123, liczysz po warszawsku, od czasu
            ostatniego zaboru, a Śląsk wcześniej "odpadł" od Polski.
          • xa.very Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 12:00
            A Twój światopogląd kto kształtował? Co dziadek był w Abwerze?
            • ewa9717 Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 12:11
              Gdzie był dziadek, napisałam wyżej. A ty z PiS-u pewnie?
              • xa.very Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 12:26
                Przepraszam bardzo, ale to nie było do Ciebie. Zobacz że mój post był
                odpowiedzią dla tymona.
            • tymon99 Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 12:24
              xa.very napisał:

              > Co dziadek był w Abwerze?

              najpierw się dowiedz, jak się pisze to słowo na 'a' - potem mogę ci ewentualnie
              opowiedzieć coś o wojennych losach moich krewnych.
              • xa.very Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 12:35
                Tymon w sumie to nic nie zmieni co robił Twój dziadek. Brak szacunku dla Śląska
                i Ślązaków jest rażący.
                Niemcy też Ślązaków nie szanowali.
                Śląsk był piastowski. Raz czeski, innym razem niemiecki.
                Jak daleko w historii się cofniesz?
                Liczy się szacunek.
                • tymon99 Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 12:41
                  xa.very napisał:

                  > Brak szacunku dla Śląska
                  > i Ślązaków jest rażący.

                  tu zgoda.

                  > Niemcy też Ślązaków nie szanowali.

                  mimo wszystko bardziej niż polska - obejrzyj zdjęcia śląskich miast z lat 30-ych
                  i dzisiejsze, a zobaczysz, do jakiej skali upadku doprowadziła polska śląsk..
                  jestem ślązakiem, choć od 20 lat na śląsku nie mieszkam. od uroczystych obchodów
                  (zwłaszcza przy obecnym, narodowosocjalistycznym polskim rządzie mogłyby być
                  niestrawne) wolałbym autonomię. i tyle.
              • Gość: Peter Re: nie ma czego świętować.. IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.07, 12:36
                www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4393674.html
                • squirrel9 Re: nie ma czego świętować.. 20.08.07, 12:52
                  Ja z tym panem etykiem zupełnie się nie zgadzam. Antysemityzm nie
                  jest wcale nowym wytworem (150 lat !!!!) i nie stworzyła go narodowa
                  demokracja. Stworzył go Kościół Katolicki. Patriotyzm nie jest wcale
                  też tak nowy 9te 150 lat!!!), nie byłoby bitwy pod Grunwaldem (z
                  polskiego punktu widzenia). Dla tzw. politologa wystarczy dodać
                  sobie do czegoś "nowoczesny" i już cała optyka się zmienia. Błędne
                  założenia skutkujące błędnymi (jakże inaczej) wnioskami stają
                  się "prawdziwe". Każdy ma prawo do własnego zdania na temat
                  patriotyzmu ale ten pan to napisał takie pierdoły jakich dawno nie
                  czytałam. Aż wstyd. Niech ten pan lepiej zajmie się filologią, moze
                  wyjdzie mu zgrabniej :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka