oregano1 02.09.07, 00:15 Kochane kobietki i przyszłe Babcie,czy też zauważacie ,tendencje w związkach Waszych córek, do opózniania "macierzyństwa",jak przekonac,tą MałąKobietkę,ze biologiczny zegar "cyyyyykkka!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mahadeva Re: Przyszłe Babcie 02.09.07, 00:26 ale dlaczego zmuszac kogos do czegokolwiek, szczegolnie do czegos tak powaznego jak dziecko :) ja dopiero zaczynam do tego dojrzewac :) ale jeszcze potrzebny jest odpowiedni facet na ojca :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lordi BABCIU kup sobie pieska IP: 195.60.182.* 04.09.07, 12:39 nudzi się Tobie w domu ? masz za duże emeryturę ? ile jeszcze lat pożyjesz ? teraz jest OK bo dajesz kasę bezrobotnej córeczce a co bedzie później?? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof-lis Re: BABCIU kup sobie pieska 04.09.07, 13:10 Wypowiedź wątkotwórczyni jest dla mnie kolejnym argumentem na to, że od rodziców należy być na tyle daleko, by nie mogli się wtrącać w życie pary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gluś Pindy, które atakujecie babcię! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 16:25 Prawda jest taka, że jesteście na tym świecie po to żeby zostawić potomstwo. Możecie wypisywać te swoje bzdety i tak starożytni wypowiadali się kompetentniej od was w tej sprawie. Kiedyś wiekszość z was zrozumie, że przy waszych kryteriach nigdy nie będzie dobrego czasu na urodzenie dziecka ale wtedy dla niejednej na dziecko będzie już za póżno. Zegar biologiczny jest nieubłagany i mówi, ze powinno się to odbyć do 30 roku życia, najwyżej do 35. Biologia nie znosi pustki i przy takim podejściu, w Europie, za kilka pokoleń będą rodziły dzieci arabki lub azjatki a po waszych pokoleniach nie będzie śladu. Tak przy okazji w naszym języku wyraz "pinda" występuje ze znamiennym przymiotnikiem, którego nie przytoczyłem, chociaż w tym przypadku jest niezbędny. Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: Pindy, które atakujecie babcię! 06.09.07, 23:17 Gość portalu: gluś napisał(a): >>Prawda jest taka, że jesteście na tym świecie po to żeby zostawić potomstwo.<< Do boju, rycerzu bez zmazy (nocnej) z zakutym łbem (w hełm bojownika!). Walcz o starożytność! Prawda jest taka, że one są na tym świecie, bo ich tatusiowie bzyknęli ich mamusie. I to jest przyczyna! A cel jaki mieli tatusiowie i mamusie bzykając się to już sprawa owych tatusiów i mamuś. A po co są one - to już należy do ich suwerennych decyzji. Jedne zechcą (dla Twojej również satysfakcji) plenić sie jak głupie bydło,a inne nie muszą. Albo może wyluzuj i pomyśl. Te straszliwe arabki i azjatki - ile one, Twoim zdaniem , bedą rodziły? Porodzą troche i też wyhamują. Świat się zmienia i to co było dobre tam i wtedy nie musi być dobre tu i teraz. Ile miliardów ludzi jeszcze, Twoim zdaniem, potrzeba? I do czego? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Pindy, które atakujecie babcię! 06.09.07, 23:24 Dużo nie trzeba, wystarczy reprodukcja prosta. I dobrze by było, żeby to się w miarę równo w populacji rozkładało, bo potem "biała rasa" ma nieuzasadnione pretensje, że coraz ich mniej, a kolorowi się mnożą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: murena Łatwa antykoncepcja przemieściła rozum. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 10:32 Oregano, w większości to już nie małe kobietki. To lafiryndy gotowe na wszystko w pogoni za uruchomieniem punktu "G", za orgazmem wielokrotnym i.t.p. Niektóre, dla tych paroksyzmatycznych skurczów macicy, sa gotowe, już jako mężatki, praktykować w agencjach towarzyskich (niegdyś burdelach)- za darmo. To nie żarty, to fakty z kronik policyjnych. Większość z nich, nosi rozum w miejscu gdzie plecy tracą swą szlacetną nazwę. Tych rzeczy nie kojarzą z wydaniem potomstwa. Otrzeźwienie przychodzi na ogół zbyt późno. Odpowiedz Link Zgłoś
clockwork.orange Re: Łatwa antykoncepcja przemieściła rozum. 07.09.07, 15:34 OMG dawno wiekszych glupot nie czytalam...tobie chyba brak wielokrotnego orgazmu przemiescil rozum. Odpowiedz Link Zgłoś
clockwork.orange Re: Pindy, które atakujecie babcię! 07.09.07, 15:39 > Dużo nie trzeba, wystarczy reprodukcja prosta. I dobrze by było, > żeby to się w miarę równo w populacji rozkładało, bo potem "biała > rasa" ma nieuzasadnione pretensje, że coraz ich mniej, a kolorowi > się mnożą. "biala rasa", "reprodukcja prosta", "rownomierny rozklad w populacji"...echtom, brzmisz jak wlascicielka rozplodowej trzody chlewnej. bez obrazy, ale niesamowicie brzydze sie takim podejsciem. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Pindy, które atakujecie babcię! 07.09.07, 16:33 Nie obrażę się. Patrzę na pewne zjawiska realistycznie i syntetycznie, a poza tym muszę dbać o swoją reputację starego mohera na postępowym forum postępowej gazety:)). Odpowiedz Link Zgłoś
clockwork.orange Re: Pindy, które atakujecie babcię! 07.09.07, 16:50 ;) nie powiedzialam, ze jestes starym moherem, tak samo jak siebie nie nazwalabym postepowa. ja tez patrze dosc realistycznie, wiec staram sie nie sprowadzac wszystkiego do dwoch wymiarow:) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Przyszłe Babcie 02.09.07, 00:27 ja sie urodzilam gdy moja matka miala 32 lata i wszystko jest ok :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oregano1 Re: Przyszłe Babcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.07, 00:58 Po prostu,mam czas i ochotę być Babcią, a tak na poważnie,czasleci.Ojciec jest b. WAŻNĄ osoba w w wychowaniu dzieciatka,ale"obecna tendecja "rozwoju" Rodziny jest co naa] jmniej "dziwna",uwazam,ze dla każdej "kobietki",posiadanie dzieciatka,jest niestety uzależnione od pozycji przyszłej kariery Męża!,warunki finansowe,są ważne,ale macierzyństwo ma priorytet!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bazylia Re: Przyszłe Babcie IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.07, 09:11 Oregano, żyj i pozwól żyć innym, tak jak chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Twoja córka jest "kobietką" 02.09.07, 17:46 , córki innych kobiet widocznie są kobietami, bez cudzysłowów i spieszczeń. Może dlatego matki nie zaglądają im w macice i nie szukają mężulka-sponsora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chomsterek Re: Przyszłe Babcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 14:58 Jesli cierpisz na nadmiar wolnego czasu, sprobuj go czyms wypelnic. Nie mozna nikogo zmusic do podjecia decyzji w tak waznej kwestii, jaka jest macierzynstwo, wylacznie dlatego ze ma sie takie widzimisie. Dziecko nie ma byc "zabawka" czy "przytulanka" dla babuni; Twoja corka powinna swiadomie i odpowiedzialnie podjac decyzje o poczeciu, kiedy bedzie na to gotowa. To ona musi dojrzec do tego; nie ma znaczenia fakt ze Ty juz dojrzalas do posiadania wnuczat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: Przyszłe Babcie IP: *.abg.com.pl 04.09.07, 16:03 > posiadanie > dzieciatka,jest niestety uzależnione od pozycji przyszłej kariery > Męża! Nie zgadzam się, nigdy nie planowałam wisieć na portwelu mojego partnera i ewentualnego ojca moich dzieci. uważam się za na tyle ambitna i dobrze wykształconą osobę, że nie muszę a wręcz byłoby to chańbiące. (pomijam fakt, że zarabiamy bardzo podobnie). > Po prostu, mam czas i ochotę być Babcią, A czy Twoja córka ma czas i ochotę być matką?? czy wyrośnie z tego kolejny rozpieszczony bachor z zaburzonym poglądem na role jakie w rodzinie pełnią poszczególne osoby?? ale macierzyństwo ma priorytet!!! Pod warunkiem, że oboje rodzice (i tylko rodzice a nie wtrącający się dziadkowie)dorośli do tego i chcą tego. Jak Ci się nudzi to znajdź sobie jakieś zajęcie. W ostateczności kup sobie psa chociaż pewnie szkoda bedzie później patrzyć na to zwierze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blabla Re: Przyszłe Babcie IP: *.master.pl 04.09.07, 16:18 Hańba przez ch?:P wykształcona:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Czyżby? IP: *.chello.pl 04.09.07, 16:27 Gość portalu: majka napisał(a): > Nie zgadzam się, nigdy nie planowałam wisieć na portwelu mojego > partnera i > ewentualnego ojca moich dzieci. uważam się za na tyle ambitna i > dobrze > wykształconą osobę, że nie muszę a wręcz byłoby to chańbiące. Dobrze wykształcona osoba???????????? To skąd ten PORTWEL, CHAŃBIACY? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Przyszłe Babcie IP: *.pwr.wroc.pl 05.09.07, 08:03 oprócz już wspomnianej wpadki ortograficznej, bardzo wykształcona osoba pisze: na portwelu (no tak na portwelu wisieć nie będzie, ale na portfelu to już tak ;)); patrzyć (co to za forma ?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Przyszłe Babcie IP: *.f.strato-dslnet.de 05.09.07, 12:21 A zastanowiłaś sie czy twoja córka chce być matką? Boże , co za egoizm. Bo ty masz ochotę być babcią to córka już leci robić dziecko, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lulu Re: Przyszłe Babcie IP: *.in-addr.btopenworld.com 05.09.07, 12:25 Oregano, to Ty masz ochote. Czy zastanowilas sie czy Twoja corka tez ja ma??? Jak to sie mowi jak ktos nie ma problemu to go sobie znajdzie Odpowiedz Link Zgłoś
mona817 Re: Przyszłe Babcie 05.09.07, 21:25 Kobieto! Ty się słyszysz? "Mam czas i ochotę na to, by moja corka strzeliła sobie NIECHCIANE dziecko!" - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba.. Re: Przyszłe Babcie IP: 213.134.181.* 06.09.07, 14:16 chyba cię osstro pogięło niestety nieuleczalnej głupoty nie da sie wyplenić.. życie to nie film "zróbmy sobie wnuka", bo wnuka sobie nie można zrobić, można sobie robić tylko własne dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Przyszłe Babcie IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 13.09.07, 09:34 Tu raczej nie chodzi o "robienie sobie dziecka" tylko czasy i raczej psychikę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Przyszłe Babcie IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 13.09.07, 09:34 Tu raczej nie chodzi o "robienie sobie dziecka" tylko czasy i raczej psychikę. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: Przyszłe Babcie 04.09.07, 21:31 mahadeva napisała: > ja sie urodzilam gdy moja matka miala 32 lata i wszystko jest ok :) A dlaczego mialoby nie byc? Co za ciemnogrodzkie poglady! Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Kup sobie lalkę do zabawy. 02.09.07, 10:03 Z ludzkim życiem (i zwierzęcym) nie igraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Kup sobie lalkę do zabawy. IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.09.07, 13:59 Kobieto, to, czego Ty pragniesz, jest tu akurat najmniej ważne. Czy wolisz, żeby córka urodziła, bo Ty chcesz być babunią, a potem borykała się z problemami finansowymi, pracowymi, etc.? A może Twoja córka nie czuje się jeszcze na siłach, by zostać mamą? Łatwo dziecko zrobić i urodzić, ale wychować - to prawdziwa sztuka. Przecież sama powinnaś o tym wiedzieć. Może nie, Ty miałaś ten komfort, że praca czekała na każdą młodą mamę... Odpowiedz Link Zgłoś
blackforever Re: Kup sobie lalkę do zabawy. 05.09.07, 18:34 a potem takie mamusie dziwią się, że dzieci odwiedzają je od święta i na stare lata unikają jak diabeł święconej wody. Oregano, moze spróbuj zostać wolontariuszką w domu dziecka, jeśli masz czas, a córki na nic nie namawiaj. Nahalne namawianie może przynieść odwrotny skutek Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: Przyszłe Babcie 02.09.07, 14:11 Zapomniałaś, że to własnie już nie jest ani "mała kobietka', ani w ogóle "kobietka", tylko dorosła osoba. Ja wiem - rodzicom strasznie trudno pogodzic sie z tym, że ich dzieci dorastają i są odrębnymi, dorosłymi osobami. Więc lepiej niech ona sama decysuje, co i kiedy chce. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Do Oregano 02.09.07, 17:40 1. Ile lat ma twoja córka? 2. Czym się zajmuje? 3. Jakie są jej priorytety? 4. Co byłaby w stanie poświęcić dla dziecka? 5. Dlaczego piszesz "mąż" z wielkiej litery? 6. Czy wiesz, jak obecnie wygląda sytuacja na rynku pracy? 7. Czy orientujesz się, że pracodawcy celowo zwiększają bezrobocie i likwidują miejsca pracy, żeby maksymalizować zyski? 8. Czy wiesz, jak w tym wszystkim wygląda sytuacja młodych matek? 9. Jak twoja córka wyobraża sobie macierzyństwo? 10. Dlaczego nazywasz ją małą kobietką ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Do Oregano IP: *.uznam.net.pl 02.09.07, 21:37 popieram Oregano,dziewczyny sa wygodne i wola wydawac na bzdety typu tipsy niz sie poswiecic temu co naprawde wazne.Potem sie lecza z powodu nieplodnosci po wielu latach ladowania w siebie srodkow antykoncepcyjnych.Tak niestety jest.Moje corki to nastolatki ale chcialabym zeby w przyszlosci chodzily na wywiadowki w wieku mam a nie babc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Do Oregano IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.09.07, 23:11 Chyba jakiś żart. Czy Ty w ogóle nie widzisz tego, co się dookoła Ciebie dzieje? Kobiety rodziłyby więcej dzieci i w młodszym być może wieku, gdyby miały spokojną sytuację finansowo-pracową, a nie tam żadne tipsy. A poza tym nikt nikomu nie ma prawa nakazywać rozrodu. Ciekawam, czy Twoje córeczki nie będą miały Twojego widzimisię w głębokim poszanowaniu. A to leczenie z niepłodności po latach stosowania środków... jesteś z LPR? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof-lis Re: Do Oregano 04.09.07, 13:29 > Kobiety rodziłyby więcej dzieci i w młodszym być może > wieku, gdyby miały spokojną sytuację finansowo-pracową, Z drugiej strony przyznać trzeba, że gdy się ma dziecko, ma się większą motywację, by zarabiać pieniądze, niż gdy się go nie ma. Na moim przykładzie, nie mam motywacji by napisać pracę dyplomową. Motywację bym miał, gdybym miał dziecko w drodze i wiedział, że za pół roku muszę mieć lepszą pracę, bo będę potrzebować więcej pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Do Oregano 04.09.07, 14:16 To jest twoj prywatny problem z motywacja. Nas do tego nie mieszaj ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Do Oregano IP: 91.193.87.* 05.09.07, 13:37 tak,ale Ty jestes facetem.jesli Twoja zona zajdzie w ciaze to Tobie to nie przeszkodzi w robieniu kariery przez te 9 miesiecy,natomiast ona moze miec problemy w pracy.. wiec tu chodzi o sytuacje kobiet na rynku pracy.. wg mnie kazda kobieta powinna miec tyle dzieci na ile ja stac by wychowac w godnych warunkach i na ile czuje sie na silach bo jednak dziecko to powazna odpowiedzialnosc. i powinna miec je w wieku kiedy czuje sie na to mentalnie gotowa. albo moze nie miec w ogole i poswiecic sie karierze,to jest indywidualny wybor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nionczka Re: Do Oregano IP: *.Red-88-2-203.staticIP.rima-tde.net 04.09.07, 12:27 A kto decyduje o tym co jest naprawde wazne? Moze dla kogos priorytetem sa wlasnie tipsy? Dla innego bedzie to macierzynstwo, kariera albo zakupy? Niech kazdy decyduje za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
jesienka Ewo, jak śmiesz w ten sposób oceniać ludzi ? 04.09.07, 15:53 Tak się składa, że o niepłodności wiem dużo. Niepłodność nie ma nic (albo bardzo mało) wspólnego z wcześniejszym braniem środków antykoncepcyjnych. Nie upraszczaj i nie krzywdź ludzi takimi opiniami... Ja właśnie się leczę, a zaręczam Cię, że nigdy nie brałam środków antykoncepcyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa do jesienki IP: *.uznam.net.pl 05.09.07, 18:16 Absolutnie nie chcialam nikogo obrazac.Tez mialam problemy i sie leczy lam .Mam dzieci ale wiem co czujesz.Ja po prostu uwazam ze warto miec dzieci.To jest wazniejsze od np. kariery i rzeczy materialnych.Nie rozumie ludzi ktorzy moment posiadania dzieci odkladaja na swiety nigdy.Tobie ZYCZE POWODZENIA .Dlugo czekalam na swoje dzieci i ty tez musisz uzbroic sie w cierpliwosc.Znam ludzi ktorzy maja problemy w zwiazku z tym ze dlugo unikali potomstwa Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: Do Oregano 04.09.07, 21:30 Gość portalu: ewa napisał(a): Potem sie lecza z powodu nieplodnosci po > wielu latach ladowania w siebie srodkow antykoncepcyjnych. Jezu, co za Sredniowiecze...Ciekawe tylko skad sie biora te wszystkie wpadki i ciaze mnogie natychmisat po odstawieniu hormonow...jak czytam takie bzdury, to nie dziwie sie, ze kaczynscy maja w Polsce takie poparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: Do Oregano i Ewy IP: *.clubnet.pl 05.09.07, 10:18 Oj Ewa ale ty jesteś zacofana :) Żal mi ciebie , razem z oregano masz chyba coś nie halo, prawda? Nie macie prawa włazić z buciorami w życie innych ludzi, czy wolą tipsy czy zmaganie się z leczeniem niepłodności. To są sprawy jednostek i nie wam oceniać. Ewo zajmij się swoimi córeczkami żeby któraś z nich babcią zbyt wcześnie ciebie nie zrobiła- nastolatki w kraju bardzo szybko dojrzewają więc może masz szanse na status młodzieżowej babci. A ty oregano nie wpierniczaj się w życie córki czy o kim tam sobie piszesz. Zajmij się swoim zegarem biologicznym i swoimi priorytetami w życiu. Macierzyństwo nie jest priorytetem w życiu kobiety, do tego trzeba dojrzeć. Ale jak widać wam do dojrzałości emocjonalnej daleko. Aha i jeszcze jedno nie wiem czy macie świadomość że obrażacie swoimi postami młode kobiety, które nie moga mieć dzieci. Na twarzy nikt nie ma napisane co mu dolega, są młode kobiety które przebyły różne choroby i NIE mogą mieć dzieci. One starają się z tym pogodzić a wy wypisujecie takie pierdoły o tipsach. Żałosne. Ah i na koniec- to co ważne dla ciebie nie musi być ważne dla mnie, capisci???? Także wracaj do uświadamiania swoich nastoletnich córek, oregano niech zapisze się na jazdę konną to może ją wytelepie trochę a ja idę zrobić sobie tipsy :P Idźcie się leczyć bo na rozum już za późno! Alleluja i do przodu nawiedzone kobiety! Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Do Oregano i Ewy 05.09.07, 15:55 No i znowu - jak ktoś (z kim się sama nie zgadzam!) pisze bez sensu, a jest kobietą, to zaraz "sfrustrowana seksualnie" i "moher" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuki Re: Do Oregano IP: *.uwm.edu.pl 05.09.07, 14:48 Wypraszam sobie takie uogólnienia, na żadne tipsy i inne bzdurne rozrywki kasy nie wydaję, a dziecka nie mam (mimo 30-tki na karku), bo mnie po prostu nie stać. I nie wyobrażam sobie żebym przestała pracować i zajęła się dzieckiem, bo babcia tak chce. Ciekawe skąd wezmę na chleb i pieluchy, babcia mi da? Nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Przyszłe Babcie 02.09.07, 23:49 Nie zauważamy tendencji. Zauważamy za to kilka innych rzeczy: a) Koszmarna sytuacje zawodową, finansową i mieszkaniową kobiet, które pewnie by chciały mieć dzieci, ale wolą zachować pracę, bo dziecko nietrudno zrobić, ale utrzymać i wykształcić za coś trzeba; b) Koszmarną sytuacje jw. potencjalnych ojców; c) Fakt, ze dzieci sie nie rodzi po to, zeby babcia miała ucieche [!!!]; d) Fakt, ze te babcie i dziadkowie, którzy najbardziej wrzeszczą o wnuki potem sobie przyjdą, na wnuka popatrzą, udzielą kilku "cennych" rad, a cała reszta zwisa im swobodnym kalafiorem. Bo mają wnuka i cześć. Swoją drogą gdyby mi matka, albo teściowa powiedziała "kobietko, zegar ci cyyyyka, urodź mi wnuczę" to rozpatrzyłabym kwestię wolnych miejsc w Tworkach, a potem wystawiła mówiącą za drzwi. Z zakazem wstepu i ingerowania w moje prywatne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Przyszłe Babcie IP: 85.112.196.* 03.09.07, 12:39 Dajcie spokój, przeciez w tym co pisze oregano jest wiele prawdy. Nie podoba mi sie jedynie sposób wyrażania tej prawdy. Faktem jest, że w postawie ludzi w wieku rozrodczym jest wiele wygodnictwa i egoizmu. Nie chodzi o to, żeby dzieci płodzic bezmyślnie ale nie powinno sie tego odkładać na lata póżniejsze. Dziecko nie musi dorastać w luksusach. Ja wiem, przedłużone dzieciństwo (35-letnie DZIEWCZYNY!), studia, trudności z pracą, wszystko o tym chyba już powiedziano i nie ma sensu powtarzać. Ludzie jednak, podobnie jak wiele lat temu łączą się w pary pomiędzy 20 a 25 rokiem życia. Gdyby brali ślub to dziecko pojawiłoby sie niejako automatycznie. Gdy jest to związek nieformalny to z dziecka nici. Wspólne mieszkanie, wspólna kasa, wspólne inwestycje tak ale może to jeszcze "nie to"? Kochać sie bez konsekwencji, rozstawać z galanterią i dalej eksperymentować. Wszak dzieciństwo trwa! Potem, będąc już w wieku średnim, grubo po trzydziestce, rodzi się jedynaka albo jedynaczkę, cudo nad cudami, wychowuje sie bezstresowo, w luksusie. Nie chodzi o to, żeby odnieśc sie do jakiegoś indywidualnego przypadku ale ogólnie tak to wygląda, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Przyszłe Babcie 03.09.07, 13:34 Zwróć uwagę, że wiekszość z nas była wychowana w czasach haseł "daje Bóg dzieci, daje i na dzieci". Czym więcej dzieci sie miało, tym wieksze zasiłki itd. Hasło naczelne: zaludniać! A teraz z rodzinnym w wysokości jakich 45,- to co ja bym mogła? Starczy na flaszkę popitkę, fajki i ci..y. No, może przy szóstce dzieci daliby jednak ten bilet do opery, ale nie o to chyba chodzi. Ostatnio widziałam takie reklamy, że "nie zajdę w ciążę, bo stracę pracę", czy cos w tym stylu. I właśnie chodzi o mieszkanie i pracę. Wyobraź sobie tułanie sie po wynajmach z dwójką dzieci, przeprwdzkę z 9 miesiącu ciąży, albo z niemowlęciem... Dołóż koszty z wynajmu [bo sporo ludzi po prostu ne ma własnego mieszkania i ich nie stać, a mieszkanie w dwóch pokoikach w blokowisku z teściami, szwagrem i owczarkiem podhalańskim to porażka]. A po macierzyńskim wymówienie. Tu jest problem. I w wychowaniu przez matki-polki, które "cierpiały męczeńsko i tyrały, żeby dzieci wychować". Przy takich wzorcach i możliwościach to czego sie spodziewać? Ja bym chciała mieć trójkę dzieci. Na chceniu się skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Przyszłe Babcie IP: 85.112.196.* 03.09.07, 14:15 Taaak... "Co Bóg da, to ksiądz ochrzci a państwo wychowa". Nie do końca tak było, w zasadzie zawsze ciężar wychowania dzieci spoczywał na rodzicach. Oczywiście te darmowe kolonie i paczki "od Mikołaja" też mialy znaczenie ale cóż, skoro nie podobały sie ludziom i wymyślili sobie wolność, to ja mają. Różnica polega na czymś innym, zmieniły się oczekiwania ludzi względem własnego życia. Kiedyś cieszył ciasny ale "własny" pokój w mieszkaniu rodziców, teraz jak ktoś ma trzypokojowe mieszkanie w bloku zastanawia się czy pomieści tam rodzinę...no bo SALON, koniecznie z aneksem kuchennym to jedno, sypialnia to dwa, pokój dziecka to trzy...no a gdzie jadalnia, pokój komputerowy, garderoba? Nie... koniecznie musi być domek! Za czasów mojej młodości (czyli nie tak znów dawno) ale i wcześniej też na spółdzielcze mieszkanie czekało sie 12-15 lat. Prawde mówiąc przed 35 rokiem życia nikt nie mial szansy na samodzielne mieszkanie inne niż wynajęte albo wykombinowane po babci, cioci, kuzynie i nawet posiadanie pieniędzy nie miało znaczenia. Mur nie do przeskoczenia (patrz "Alternatywy 4"). Z pracą było dobrze, to prawda ale i tak kobieta przez kilka lat po urodzeniu dziecka nie pracowała (bezpłatny urlop wychowawczy) a pensje młodych mężów (nawet tych wykształconych) nie były nigdy rewelacyjne. Prawda tkwi w tym, że moje pokolenie chciało miec rodzinę, dzieci, żyć "po dorosłemu" a nie jak wieczny podlotek. Jeśli chodzi o dziecko to poza zapewnieniem mu godnych warunków bytowania potrzebuje dużo miłości i tego przede wszystkim oczekuje a nie nowej zabawki. No, chyba, że rodzice swoją postawą nauczą go czegoś innego. Ps. Też chciałam miec "trójeczkę" ale warunki pozwalały tylko na dwie córki. Teraz jak pozwalają na więcej to niestety za póżno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bez przesady Re: Przyszłe Babcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.07, 14:23 wiele osób, gdyby miało swoje mieszkanie, nawet dwupokojowe, zdecydowałoby się na dziecko. Ale nie mają, a pamiętają za to gnieżdżenie się latami w pokoiku z rodzicami i rodzeństwem, mądralo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poza tym Re: Przyszłe Babcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.07, 14:32 chyba bardziej odpowiedzialną jest osoba, która wychowa jedno dziecko (wcale nie bezstresowo) w normalnych (niekoniecznie luksusowych) warunkach, niż para na karku starych rodziców siedząca w jednym pokoju z 3 dzieci, a znam takich. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Przyszłe Babcie 03.09.07, 14:44 Zabawa polega na tym, że to mieszkanie spółdzielcze po 12-15 latach było. A w tej chwili na socjalne się tyle czeka, a na spółdzielcze trzeba mieć maę forsy. I stoją puste galeriowce i inne cudeńka, bo nikogo nie stać, a jak stać nawet na mieszkanie w galeriowcu blisko centrum, to i tak taniej i przyjemniej wyjdzie domek na peryferiach i samochód. Ja nie twierdzę, że komuna była wspaniała, bo nie była. Też mam dosć lat, zeby to pamiętać i wiedzieć, że, owszem, starczało od pierwszego do pierwszego, było z czego prę groszy odłożyć, ale za ro kupić można było wyłącznie ocet i musztardę, a po nocach ustawiały się kolejki, bo szuflady rzucili. Dofinansowania z budżetówki do wczasów, kolonii itd były większe niż teraz i to akurt było korzystne. Ale nawet jak się człowiek przez kilka lat pogniótł w jednym mieszkaniu z krewnymi, to miał pewność, że za te ileś lat swoje będzie miał. A teraz ma walca i będzie miał dalej. Z pracy za dzieci też nie wyrzucali i nie pracował tylko ten, co nie chciał, albo faktycznie jakaś wyjatkowa lebiega. A teraz czy sądzisz, ze ktokolwiek zatrudni trzydziestolatkę z dzieckiem albo z dwojgiem dzieci? A jeszcze jak sie trafi niepełnosprawne? [A coraz częściej sie trafiaja w pokoleniu poczernobylowym, niestety]. I to nie chodzi o to, że ja, np. muszę mieć salon, jadalnię, spalnię, sralnie i bawialnię. Nawet na dwa pokoje na 46 m kw. Mnie nie stać. I wiekszości moich znajomych. To co? Tłuc sie z tym dzieckiem po wynajmach? Płacić za kawalerkę 18 m kw. 800,- + czynsz, media, opłaty licznikowe? Nie mieć pracy, albo ją mieć, ale wstawać o 4.00, żeby zaliczyć żłobek/przedszkole, zdążyć na drugi koniec miasta na 8.00, popracować do 16.00, wrócić w efekcie o 19.00 i paść na pysk przed zjedzeniem kolacji? To nie takie proste i w gruncie rzeczy nikt na tym nie zyskuje. Łatwiej poczekać do trzydziestki, coś pokombinować z mieszkaniem, wykazać sie jako dobry pracownik i wtedy myśleć o dziecku. No i faktem jest, ze jak widzę aktualne 20-30latki, to to mimozy są chyba, nie kobiety. Żadna normalnie nie urodzi, bo cesarka, żadna piersią karmić nie będzie, bo jej sie biust zdefasonuje [głupota]... Ja przerysowuje, bo wiadomo, ze nie każda i może nie aż tak, ale to jest w duzym stopniu też wpływ owych legendarnych Matek-Polek w płaszczyskach w jodełkę i z siatami, które córeczkom nie pozwalały nic robić, bo same miały "zmarnowane życie", to "ty dziecko nic nie rób, jeszcze sie narobisz", wychowały księżniczki i teraz są zdumione, ze czemu dziewczątka humorzaste i z fanaberiami. Też nie w każdym przypadku, ale w wielu. No i generalnie wszystko to sie składa na niecheć do rodzenia. Anie "bo one nie chcą, a zegar cyka". Cykanie nie ma tu nic do rzeczy. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Przyszłe Babcie IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.09.07, 16:12 Śmieszy mnie, kiedy kobiety 40, 50 i dalej -letnie wypowiadają się na temat rzekomego wygodnictwa kobiet 20-30-letnich. Z jednej strony widzę w nich bowiem nieuświadomioną zazdrość - bo "one", czyli dziewczyny 20-30-letnie mogą się kształcić, mogą podróżować, a ja w ich wieku musiałam być już żoną (bo tak wypadało, bo wszyscy tak robili) i mieszkać na 20 m2 z dwójką dzieci, a z drugiej - niewiedzę, gdyż nigdy nie były w naszej sytuacji. Owe 40-50-latki miały do dyspozycji tanie żłobki, przedszkola, wczasy, kolonie dla dzieci, po urodzeniu i urlopach macierzyńskich i wychowawczych wracały do pracy, gdzie czekano na nie z otwartmi ramionami, babcie zabierały dzieciaki do siebie na wieś na wakacje. My tego nie mamy. My oprócz tego widziałyśmy, ile trudu i poświęcenia wymaga wychowanie kilkorga dzieci w małym mieszkanku dzielonym z teściami. My mamy stres, czy nas przyjmą do pracy, czy kiedy zajdziemy w ciążę - nie zwolnią, czy w ogóle będziemy w stanie kupić na spłacany przez 40 lat kredyt choćby kawalerkę (!) Dlatego, drogie 40-tki i wyżej, bądźcie łaskawe nas zrozumieć i nie potępiać, a najlepiej zajmijcie się własnymi sprawami, gdyż decydując się na dzieci wtedy, kiedy wreszcie nas na to stać, dajemy dowód naszej odpowiedzialności, a nie wyrachowania czy wygodnictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
jdbad Re: Nie generalizuj 03.09.07, 16:14 Też jestem ponad czterdziestolatką i popatrz sobie wyżej co napisałam do tej ewentualnej babci:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Nie generalizuj IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.09.07, 16:30 No dobra, Ty rozumiesz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Przyszłe Babcie 03.09.07, 17:45 To do mnie? Trochę nie trafione. Teoria głosi, że mogę mieć zarówno 50, 40 jak i 30 lat na przykład. W tym ostatnim przypadku mogę pamiętać komunę, a jednoczesnie, jak wspomniałam wyżej, tułać sie po wynajmach. W pierwszym mogę mieć dwudziestoparoletnią córkę, która sie tuła i ja ją rozumiem. Staram sie patrzeć obiektywnie. Czyli rozumieć obie strony. I raczej nie popieram rodzenia chmary dzieci mieszkając w wynajetej kawalerce. Chyba o tym wspominałam. Czy moze coś źle rozumiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Przyszłe Babcie IP: 85.112.196.* 03.09.07, 20:45 To chyba nie było do Ciebie tylko do "oregano" ale mniejsza z tym. Ja też przerysowałam. Wiem, że teraz czasy są trudniejsze i nie jest łatwo borykac się z trudami życia człowieka dorosłego. Stąd chyba ta ucieczka w dzieciństwo. Bardzo możliwe, że to skutki wychowania na księżniczki. Te dzieci zawsze brały a nie dawały i teraz przeraża je perspektywa iluś tam lat spędzonych z dzieckiem w małym mieszkaniu. Wiem co mówię, mam dwie córki. Wprawdzie jeszcze młodziutkie ale mają koleżanki a i moje koleżanki też mają dzieci. Czasami mam ochotę przeprosić młodych za moje pokolenie, za to że wywalczyło im (za przeproszeniem) wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matyldo, Re: Przyszłe Babcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 08:55 co Ty z tymi księżniczkami. Masz jakieś kompleksy, czy co? Kto wychowuje na księżniczkę, ten wychowuje, ja takich nie znam. Znam za to mądre dziewczyny, które nie mając warunków, nie rozmnażają się i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Przyszłe Babcie 04.09.07, 09:00 A ja znam takie i takie. Pisałam o tym. "Jeszcze sie napracujesz, córeczko, najpierw sie wyszalej, blebleble". I wyrastaja mimozy z pretensjami, że świat je skrzywdził i od karmienia zdefasonowały im się cycki [głupota oczywista]. Nie tylko, ale znam takich sporo:/ Odpowiedz Link Zgłoś
roma57 Re: Przyszłe Babcie 04.09.07, 15:22 Jaija, wygodnictwo nie jest domeną obecnych 20-30 latek. Te sprzed ....stu też były wygodne. Może w troche inny sposób, ale były. Jeżeli tylko miały na to ochotę, mogły się kształcić i nikt je nie zmuszał do zakładania rodziny, brania ślubu (pierwsze dziecko urodziłam w wieku 20 lat, ślub wzięłam gdy skończyłam 27). Na miejsce w żłobku lub przedszkolu trzeba było czekać lub je "załatwić". Nie każda z nich miała babcię na wsi ( moja mama i obie babcie pracowały). Oczywiście nigdy nie były w "waszej" sytuacji, ale to jeszcze nie jest powód do tego, aby je nienawidzić. Wy macie swój stres, one miały swój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia9911 Re: Przyszłe Babcie IP: 212.191.132.* 04.09.07, 13:35 Owszem, ludzie wczesniej się pobierali, ale to nie znaczy, że wczesniej dojrzewali. Patrzę na swoich rodziców, na ci hkuzynów, i wiecie co? Oni wcale nie byli dojrzali, jak się pobierali w wieku dwudziestu, dwudziestu coś lat, a nawet nie sa dojrzali teraz. Uwazeżnieni psychicznie od rodziców, nie potrafiący podejmowć samodzielnych decyzji, nie potrafiący pokierować sensownie własnym życiem... (oczywiście bywa różnie, nie można generalizować). Ale za maż wyszli wcześnie, a co! To nie jest wyznacznik dojrzałości, zwłaszcza gdy się nadqal mieszka z rodzicami i/lub opozostaje na ich utrzymaniu. Wiecie co? Może będe nieskromna, ale wydaje mi się, że ja jako singiel jestem bardziej dojrzała niż moi rodzice w stanie małżeńskim w pdoobnym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kika Re: Przyszłe Babcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 14:22 Skoro wszyystkim jest tak dobrze i młodzi to egoiśći śpiący na pieniądzach to dlaczego bezprzerwy się trąbi "Podziel się posiłkiem" "Co 3 dziecko jest niedożywione" i tak dalej? Dlaczego córka mojej koleżanki z pracy urodziła dziecko w tym wspaniałym wieku 25 lat i teraz tuła się z nim to 2 miesiące u teściowej, to 2 miesiące u babci, to 2 miesiące u mamy. Dlaczego dziecko jeszcze przed skończeniem roku było umieszczone w żłobku, po 3 miesiącach karmienia piersią jest na sztucznym mleku, dlaczego do mojej koleżanki mówi mamo zamiast babciu??? Własnie dlatego że są takie a nie inne realia. Dlatego że matkę i ojca widuje rano a potem jak usypia, dlatego że oni w weekendy zamiast siedzieć z dzieckiem chcą pójść na dyskotekę, zaszaleć. Mam 30 lat, jestem po rozwodzie z mężem - alkoholikiem. Baardzo bym chciała mieć dziecko i stworzyć mu ciepły dom. ALe z drugiej strony to cieszę się że nie zdecydowałam się na nie będąc z alkoholikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aleobciach Re: Przyszłe Babcie IP: *.merinet.pl 09.09.07, 23:37 a dlaczego ktoś ma chcieć zyć jak w okresie kamienia łupanego,gnieździć się na kupie.ciekawa uwaga z tymi darmowymi koloniami - sprzedam wolność za darmowe kolonie i paczki od mikołaja.tym bardziej że nie były takie darmowe,albo darmowe paczki i kolonie i niziutkie płace,bo przecież nic za darmo nie ma i nie było nawet za komuny - nędzne płace i brak perspektyw to była cena owych darmowych przywilejów.uczcie się ekonomii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Re: Przyszłe Babcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 15:23 hypatia69 napisała: > Wyobraź sobie tułanie sie po wynajmach z dwójką dzieci, > przeprwdzkę z 9 miesiącu ciąży, albo z niemowlęciem... > Dołóż koszty z wynajmu [bo sporo ludzi po prostu ne ma własnego > mieszkania i ich nie stać, > a mieszkanie w dwóch pokoikach w blokowisku z teściami, szwagrem i > owczarkiem podhalańskim to porażka]. A po macierzyńskim > wymówienie. Wyważasz chyba otwarte drzwi. Jak się NAPRAWDĘ nie ma warunków, to lepiej nie rodzić! Jest jednak WIELE par (małżeńskich i niemałżeńsdkich), dobrze sytuowanych, spędzających wygodnie - i jak im się wydaje - w najprzyjemniejszy sposób swoje życie na zabawach rozmaitego rodzaju, odkładających bez końca decyzję o dziecku, czy wręcz zupełnie z niego rezygnujących. Jednych to niepokoi z jakiegoś takiego ogólnoludzkiego punktu widzenia. WSZYSCY przodkowie żyjących dzisiaj ludzi, w drzewie genealogicznym rozciąhającym się na ok. MILIARDA lat, spłodzili i odchowali potomstwo! Osoby (czy wręcz organizmy z wszystkich tych lat) nie chcące rodzić umarły bezpotomnie i TA niechęć do rodzenia była w drodze ewolucji SYSTEMATYCZNIE przez ten fakt ELIMINOWANA. Ci co żyją, mają jeszcze w większości naturalną tendencję odchowania jakiegoś potomstwa. Dlatego taka powściągliwość jawi się jako PATOLOGIA. Bo na patologię też jest miejsce! Organizmy patologiczne rodzą się, ale SZYBKO znikną. Zastąpione zostaną potomstwem tych, którzy mają zdrowy, naturalny instynkt rodzicielski. Ale sprawa ma drugie dno! Otóż ta "naturalna" skłonność do płodzenia i chowania potomstwa została stworzona w procesie ewolucji w sposób zupełnie nieświadomy. Bez odwoływania się do myślenia, etyki, czy poczucia słuszności. (Poza człowiekiem, żaden inny gatunek nie zna takich pojęć). A jedynie na zasadzie BIOCHEMII i NEUROLOGII!!! Tak!!! Najpierw jest instynkt seksualny. Samiec dowolnego gatunku CIERPI gdy widzi kurę, a ktoś by go zatrzymywał przed jej przerżnięciem. Czuje ROZKOSZ, gdy kopuluje. Będzie takk postępował, póki sił mu starczy. Kurze, gdy już zniesie jajo, zaczyna się na spodzie tułowia wydzielać gryzący kwas! Wapienna skorupka przyjemnie "chłodzi" owo pieczenie neutralizując ów kwas chemicznie. I tak dalej. U ludzi, chęć do kopulacji jest TAKA sama jak u zwierząt, wmontowana hormonalnie. A co powoduje, że rodzice chowają narodzone dzieci?? Niektórym się wydaje, że to jakieś abstrakcyjne zasady "przyzwoitości", "moralności", "religii", "człowieczeństwa". Nic takiego. Przecież lwica z wysiłkiem zdobywająca pokarm dla swych kociąt, czy bohatersko je broniąca nie zna takich pojęć. Opieka nad dzieckiem, jego uśmiech wywołuje ROZKOSZ u rodziców. Nie wie się tego, póki sie tego nie doświadczy!!!! Otóż wygodne środki antykoncepcyjne (wymyślone niedawno) BRUTALNIE ingerują w ten naturalny mechanizm. Pozwalają mieć rozkosz z kopulacji bez płodzenia. Nie mają więc kopulanci okazji przekonać się jaka ROZKOSZ ich by spotkała z posiadania dzieci!!!!! Dlatego namowa na posiadanie dzieci to naprawdę DOBRA ŻYCZLIWA rada. Nie mając dzieci nie wie się co się traci! Mam prawie 70 lat. Gdy się (młodo) ożeniłem, myśl o dziecku była mi NIEMIŁA. Nie cierpiałem "bachorów" (oczywiście cudzych, bo własnych jeszcze nie doświadczyłem). Ale "wypadek przy pracy" spowodował, że wcześnie zostałem ojcem. Nie mogłem poznać SAM SIEBIE. Pędziłem do domu do syna i wtedy gdy miał tygodnie, i miesiące i lata. Rozkosz przebywania z nim przewyzszała wszelkie wczesniejsze brydże, prywatki i inne takie. Dość szybko - już zupełnie świadomie - zdecydowaliśmy się na następne dziecko. I jesteśmy najszczęśliwszymi rodzicami, dziadkami. Może Opatrzność pozwoli cieszyć się jeszcze prawnukami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Errata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 15:32 Napisałem: >Samiec dowolnego gatunku CIERPI > gdy widzi kurę,.... Powinno być:Samiec dowolnego gatunku, NA PRZYKŁAD KOGUT, cierpi, gdy widzi kurę,.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalinka Re: Przyszłe Babcie IP: *.cable.ubr02.gill.blueyonder.co.uk 06.09.07, 00:55 Gość portalu: obserwator2 napisał(a): > jak dla mnie to jest najbardziej rzeczowa ze wszystkich wypowiedzi i najbardziej prawdziwa. ja bym tylko dodala, ze w obecnych czasach warto korzystac jednak z antykoncepcji (tej hormonalnej rowniez, skoro jest taka mozliwosc) ale juz po tym, gdy ma sie tyle dzieci, ile sie miec chce.. I naprawde nie warto tlumic instynktu w nieskonczonosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiona Re: Przyszłe Babcie IP: *.chello.pl 04.09.07, 12:42 >Ludzie jednak, podobnie jak > wiele lat temu łączą się w pary pomiędzy 20 a 25 rokiem życia. Niezwykle odważna teza. >Gdyby > brali ślub to dziecko pojawiłoby sie niejako automatycznie. Nie widzę w tym nic "automatycznego". Wiesz, skąd się biorą dzieci, czy kpisz z dorosłych ludzi? >Gdy jest > to związek nieformalny to z dziecka nici. Przesądy górą. Reszty w ogóle nie mogę tu skomentować. Obrażasz wielu ludzi, wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Przyszłe Babcie IP: 81.210.115.* 04.09.07, 14:53 a ja jestem mężatką, mieszkamy razem bardzo dlugo, traktujemy siebie bardzo powaznie i dlatego wlasnie nie decydujemy sie na dziecko. bo nie jestesmy pewni. bo nie splodzimy dziecka bo "sie powinno". mysle ze niezbyt madrze jest wrzucac do jednego worka ludzi ktorzy faktycznie balują i tych co mimo wszystko są odpowiedzialni. i nie eksperymentują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chomsterek Re: Przyszłe Babcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 15:05 > Ludzie jednak, podobnie jak > wiele lat temu łączą się w pary pomiędzy 20 a 25 rokiem życia. Gdyby > brali ślub to dziecko pojawiłoby sie niejako automatycznie. Daj spokoj, dziecka nie dostaje sie "w pakiecie" z mezem i zona; znam wiele par ktore mimo tego, ze zalegalizowaly zwiazek, wstrzymuja sie z powolaniem na swiat potomstwa wlasnie ze wzgledow finansowych, ale tez z checi "pobycia jeszcze troche ze soba", "nacieszenia sie zyciem" itp. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Przyszłe Babcie 05.09.07, 11:00 To jednak chyba nie dotyczy wszystkich. Taki styl mają doskonale zarabiający pracownicy firm z Warszawy. Watpie, żeby w Zduńskiej Woli, Skarżysku czy Gorlicach było dużo takich par.Znakomitej wiekszości po prostu nie stać na dzieci. Średnio licząc, aby w miarę zapchać wszystkie dziury finansowe i malutkie co nieco extra, trzeba na 4-osobowa rodzinę coś koło 6 tys. miesięcznie. Wiadomo, mozna zrezygnowac z kupowania tylu owoców, jogurtów, książek, gazet, angielskiego, sportu dla dzieci, wyjśc do kina, żadnego kebeba na mieście (o większych rzeczach nie mówiąc), ciuchy głównie z lumpeksów, żadnych urlopów czy kolonii dla dzieci. Można taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Przyszłe Babcie 06.09.07, 18:06 A ja NIGDY, NIGDY nie zrozumiem, skad bierze sie opinia o 'wygodnictwie' lub 'egoizmie' par nie chcacych miec dzieci. Jaki egoizm? To posiadanie dzieci jest takim obowiazkiem, ze uchylajacy sie, he he, sa 'egoistami'? Egoizm to wtedy, jak sie rodzi dzieci i o nie nie dba, ale jesli dzieci nie ma? Gdzie ten egoizm, na Boga? Czy wyscie juz powariowali? Ja rozumiem jeszcze, potepiac 'wygodnictwo' matki, ktora woli poczytac niz zajac sie dzieckiem - ale ubolewac, ze kobieta bezdzietna jest 'wygodnicka' to jakas glupota, ktorej nigdy nie pojme. To jak powiedziec komus, kto ma trojke dzieci, ze jest egoista i wygodnickim, bo, o, tylko trojka zajmowac sie musi, a szostka to nie laska? Len jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yagna Opowiadacie banialuki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 23:24 Tak czytam, że a to warunki muszą być, a to praca, a to jakieś przedziwne przygotowania prawie jak do wyprawy wojennej, ale o sso chodzi??:)) Mama mnie urodziła bez przygotowań, zarabiali niewiele, mieszkali w drugim pokoju u teściów w jednym domu, ja z siostrą mieszkałyśmy w tym jednym pokoju z rodzicami, w jednym rogu łoże rodziców, w drugim moje łózko, w trzecim łóżeczko siosrty, w czwartym szafa a na środku stół. I co???? Żyję, mam się dobrze, dzieciństwo miałam fajne, nie miałam żadnych traum, nie byłam niedożywiona ani zabiedzona :)) Cud chyba jaki. A dziś? Dziś wszystko jest przeszkodą. Tez uważam że to jakies dziwne egoistyczne i wygodnickie pobudki, jak się chce miec dzieci to się je po prostu ma. Bez specjalnehgo względu na okoliczności. Okoliczności i tak ida własnym torem i nie ejstesmy tego w stanie przewidzieć. Zgadzam się tylko co do tego, że co jak co ale matka nie ma prawa narzucac córce czegokolwiek i zmuszac jej do posiadania dziecka bo jej się chce być babcią. Córka jest dorosła i ma prawo do swojej decyzji. Przyszła babcia może tylko mieć nadzieje że stanie się nia wkrótce a reszta to już nie jej sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Sedno sprawy 04.09.07, 08:33 Ja też nie wiem po co dyskytować o warunkach , finansach itp - po co tłumaczyć się w wątku jakiejś nawiedzonej osoby? Najważniejsza sprawa - oregano swoją córkę (o ile ją ma:))) traktuje jak zabawkę, sugeruje, że inne dorosłe córki też są zabawkami swoich matek. I mężów. Normalni ludzie nie wtrącają się w sprawy dorosłych dzieci, nie zaglądają im pod kołdrę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bazylia Re: Sedno sprawy IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.07, 09:31 sir.vimes napisała: Najważniejsza sprawa - oregano swoją córkę (o ile ją ma:))) traktuje jak > zabawkę, sugeruje, że inne dorosłe córki też są zabawkami swoich matek. Oregano, niezależnie od swojego wieku,sama jeszcze nie dorosła. To infantylna pańcia, która ma "małą kobietkę", a nie córkę i pragnie teraz nowej zabawki czyli "dzieciątka" a nie wnuka. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Dokładnie - powinna kupić sobie pluszaka 04.09.07, 09:42 W "fabryce misiów" sprzedają misie z serduszkiem wewnątrz i ciuszkami tak samo słodkimi (i drogimi) jak ciuszki dla niemowląt. To cos akurat dla "małej kobietki" czy "małej babciuni". Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Opowiadacie banialuki 04.09.07, 08:45 Yagna napisała: "Tak czytam (...) w stanie przewidzieć." Jasne. Jaskiniowcy też żyli i sie rozmnażali, i internet nawet im nie był potrzebny, żeby w wolnej chwili pogadać o duperelach, bo jak mieli wolną chwilę, to obrzucali się wzajemnie łajnem [czyli w zasadzie rozrywka porównywalna wziawszy pod uwagę rozwój cywilizacji;)))]. Nieboszczyk papa mawiał, ze dzieci są najprzyjemniejsze, jak sie je robi. Ale tak nam sie czasy rzez te kilkadziesiat lat zmieniły, że teraz jednak minimum potrzeb jest inne niz 20, 50 czy 100 lat temu. Ja też nie miałam traumy mieszkając w jednym pokoju z siostrą, mając piece kaflowe i latając do sracza na korytarz. Ale moim dzieciom wolałabym jednak zapewnić nieco lepsze warunki. Zatem zwyczajnie, jeśli mogę sobie pozwolić na jedno czy dwoje we w miarę ludzkich warunkach, to nie płodzę sześciorga. A jeśli mieszkam w dwóch pokojach z rodzicami i bratem, to nie płodzę wcale. I już. Odpowiedz Link Zgłoś
zoppino Re: Opowiadacie banialuki 04.09.07, 09:37 A ja odwrotnie niż Hypatia - czasami mam wrażenie, że w ciężkich warunkach wychowuje się łatwiej dzieci. Mnie sprawia trudność to, że na wiele rzeczy możemy sobie pozwolić, nie wiadomo w imie czego odmówić dziecku kolejnych klocków lego, choc rozsądek mówi, że nie są mu one potrzebne (ono twierdzi, że koniecznie). Dzieci mają poczucie, że wygodne życie jest oczywistością i z definicji im sie nalezy. Kiedy trzeba przynieść 2 wiadra wody, a rano jest zimno, jesli sie nie napali, to bardziej to przemawia do umysłu dziecka niż abstrakcyjny rachunek z elektrociepłowni. Nie twierdzę absolutnie, że w dostatku nie można wychować dobrze dzieci. To po prostu nie zależy od warunków, tylko od rodziców. Myślący a kochający dziecko rodzice poradzą sobie i w dobrych, i w złych warunkach. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Opowiadacie banialuki 04.09.07, 09:54 Wiadomą jest rzeczą, ze do luksusów człowiek się najłatwiej przyzwyczaja. A trudne warunki stymulują. Spotkałam sie z dzieciakami, które miały "wszystko". Materialnie. Porażka. Tylko rzecz nie polega na tym, zeby rodzić w polu w sianokosy i mieszkać w szałasie, bo łatwiej, a na zachowaniu proporcji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: Opowiadacie banialuki IP: *.jachpol.net 04.09.07, 11:24 Jakbyśmy nie zauważyli - od lat istneje coś takiego jak doba i pewna antykoncepcja czego nie mieli nasi pewnie dziadkowie. Coś co kiedyś powodowało pewną prokreację czyli "pociąg" dziś jest jakby oddzielony i nasz rozum wpływa na nasze decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Opowiadacie banialuki 04.09.07, 11:32 Barani pęcherz jako prezerwatywa był stosowany w starożytnym Egipcie bodajże. Rozum ludzie mają od zarania. A jedyną stuprocentową metodą antykoncepcjyjną jest szklanka wody "zamiast". Czasy sie zmieniły, metody i światopoglądy. Ale nie zminił się fakt, ż jeśli babciunia chce wnuczusia, to i tak nie jest to jej decyzja;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: Opowiadacie banialuki IP: 80.48.96.* 04.09.07, 12:49 Problem jest jednak bardzo złozony ... tak od "ludzkiej" strony to rozumiem takie dylematy "przyszłej Babci" bo w końcu pewnie sama zdecydowała się (zdecydowali z mężem)na jedno dziecko w czasch gdy tak lekko nie było więc tylko jedno (z drugiej strony nie tak jak dzisiaj np. z pracą). jak to matka jedynaczki wychowała córkę na osobę samodzielną i niezależną (dzisiaj ma byś niezlaneżna nawet od ojca dziecka) a chciałaby by córka uzależniła się od jej pomocy w tym wychowaniu swojego dziecka. Z jednej strony dzieko powinno realizować siebie a z drugiej oddać coś rodzicielce spełniając obowiązek prokreacyjny (wszystko jedno w sumie z kim bo ojciec nieważy choć łądnie napisać,że ważny ale maćieżyństwo to priorytet!!!). Te dzisiejsze niedoszłe babcie, często mogące już przejść (lub preszły) na taki relikt jak wcześniejsza emerytura lub renta tkwią tak trochę w przyszłości i "nowoczesności" a trochę w przeszłej mentalności. Same zdecydwały się tlko na jedno dziecko bo specjalnych warunków nie miały, nie rozwiodłyby się mimo np. złego małżeństwa lub zaniku uczuć bo nie miałyby gdzie się wyprowadzić ale twerdziły,że "dla dziecka" i nie potrafią zrozumieć,że to ich dziecko nie chce żyć tak samo. "Dziecko" woli układać stosunki uczuciowe z innym człowiekiem i odejść jeśli jest źle a niekoniecznie produkować iluzoryczne więzi i preteksty w postaci dzieci. Nie wszyscy ludzie muszą mieć wbudowany napęd reprodukcyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OjciecTrojga Re: Opowiadacie banialuki IP: *.ip.netia.com.pl 04.09.07, 13:45 Jaki "obowiązek prokreacyjny" ?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: Opowiadacie banialuki IP: 80.48.96.* 04.09.07, 17:06 tak zwany "naturalny" - jak widać .... Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Opowiadacie banialuki 04.09.07, 20:57 Lena, gadasz jak prorok Polubu prawie. "Z jednej strony dzieko powinno realizować siebie a z drugiej oddać coś rodzicielce spełniając obowiązek prokreacyjny". Masz pojęcie o życiu w latach siedemdziesiątych czy osiemdziesiatych? Wtedy właśnie "opłacało się" mieć dzieci. Więcej było rodzin z dwójką, trójką czy czwórką niz teraz. Bo wtedy rząd przynajmniej udawał, ze coś dla tych rodzin robi. Te wspomniane wczasy, kolonie, osrodki zakładowe, dofinansowania i zasiłki. "Te dzisiejsze niedoszłe babcie, często mogące już przejść (lub preszły) na taki relikt jak wcześniejsza emerytura lub renta tkwią tak trochę w przyszłości i "nowoczesności" a trochę w przeszłej mentalności." Kobieta koło pięćdziesiatki czy sześćdziesiątki jest Twoim zdaniem zacofana? Chyba Ci się mama z babcią badź babcia z prababcią pomyliła... Które się chciały rozwieśż, to sie rozwiodły. I cześć. Wbrew pozorom nie były tak zacofane, jak Tobie - młodej i nowoczesnej - się wydaje. Piszesz o nich jak o moherach.... Przykre to i niezasłużone. Oregano prezentuje raczej infantylizm niż styl "kobiety po przejściach". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chowana w trudnych Re: Opowiadacie banialuki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 10:25 A ja się chowałam w trudnych warunkach, a co więcej, wciąż tam mieszkam i dlatego NIE URODZĘ, póki nie będę miała lepszej sytuacji materialnej. Bo wiem, co to znaczy, gdy w kranie nie ma ciepłej wody, trzeba myśleć, skąd wziąć na węgiel (kiedyś były deputaty z pracy), a grzyb gości na ścianach, których nie ma za co osuszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yagna Hypatia zdrowo przesadzasz :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 00:15 Ja nie mówię o jaskiniowcach tylko o 30 latach wstecz, a nawet i 20. To nie było tak dawno temu a ludzie mieli takie same potrzeby jak dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Hypatia zdrowo przesadzasz :) 05.09.07, 07:34 Owszem, nieco przerysowuje. Tylko, ze 20-30 lat temu wiekszość ludzi miała nieco inne warunki niż dzisiaj. Nawet telewizor i telefon nie był standardem. Wiec nikt się nie upierał, że musi mieć cośtam, osiągnać jakiś poziom, żeby urodzić dziecko. Teraz każdy chce mieć najpierw troche gadżetów, a dpoiero potem dziecko. I to jest normalne. Dlatego nie widzę powodów, zeby krytykować matki z lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych, że mimo braku warunków [na dzisiejsze standardy, tak to nazwijmy] rodziły. Ani współczesnych potencjalnych matek, że mimo jakiegoś, choćby skromnego, zaplecza rodzić nie chcą. Potrzeby rosną razem ze zdobyczami cywilizacji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: To nie tak Re: Opowiadacie banialuki IP: *.chello.pl 07.09.07, 11:02 Tak czytam, że a to warunki muszą być, a to praca, a to jakieś przedziwne > przygotowania prawie jak do wyprawy wojennej, ale o sso chodzi??:)) > Mama mnie urodziła bez przygotowań, zarabiali niewiele, mieszkali w drugim > pokoju u teściów w jednym domu, ja z siostrą mieszkałyśmy w tym jednym pokoju z > rodzicami, w jednym rogu łoże rodziców, w drugim moje łózko, w trzecim łóżeczko > siosrty, w czwartym szafa a na środku stół. I co???? Żyję, mam się dobrze, > dzieciństwo miałam fajne, nie miałam żadnych traum, nie byłam niedożywiona ani > zabiedzona :)) Cud chyba jaki. > A dziś? Dziś wszystko jest przeszkodą Dzisiaj są inne czasy niż w PRLu, w których dorastałam. Zdecydowanie bardziej okrutne, niż te w których sie wychowałam, te w których czwórka dzieci nie przeszkodziła kobiecie w powrocie do pracy, zawsze można było liczyć na jakiś socjal i nie było takiej agresji - zwłaszcza w szkole! Tu nie chodzi egoizm czy finanse. W dzisiejszych czasach ludzie nie rozmnażają się z powodu braku poczucia bezpieczeństwa. Sa sfrustrowani, smutni i nieszczęśliwi, w depresji. Brak szczęścia, brak poczucia bezpieczeństwa nie sprzyjają rozmnażaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Przyszłe Babcie IP: *.cust.tele2.de 04.09.07, 12:18 co cie obchodzi zycie twojej doroslej corki? to jej sprawa, kiedy i czy wogole bedzie miala dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goren Re: Przyszłe Babcie IP: *.chello.pl 04.09.07, 12:34 Gość portalu: aga napisał(a): > co cie obchodzi zycie twojej doroslej corki? to jej sprawa, kiedy i > czy wogole bedzie miala dzieci A jak córcia urodzi w wieku 40 lat dziecko z Zespołem Downa i bedzie prosiła o pomoc w wychowaniu, to też babcię nie powinno to obchodzić? Może wówczas powiedzieć, a bujaj się na gałęzi? Tak sie jakoś składa, że młode niunie bronia swej prywatności tak długo, aż nie przyjdą w łaskę do swoich rodziców. A wtedy odmowa pomocy odbija sie płaczem i lamentem, jaka to znieczulica panuje wśród babć i dziadków. Bądźcie konsekwentne, jesli nikogo nie powinno obchodzić wasze życie, to paszoł won od organizowania czyjegoś życia i wtykania bachorów do pilnowania i opieki nad nimi przez dziadków. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Przyszłe Babcie 06.09.07, 18:16 Jednak w Polsce jest coraz gorzej, wnosze to z tego, ze cala dyskusja o macierzynstwie kreci sie wokol finansow i tego, kto bedzie placil. A wydawaloby sie, ze powinny to byc ostatnie z kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nionczka Re: Przyszłe Babcie IP: *.Red-88-2-203.staticIP.rima-tde.net 04.09.07, 12:24 Bedziesz babcia kiedy Twoja corka i jej partner/maz/dawca nasienia tak zdecyduja. Nie naciskaj, nie sugeruj bo to jest ich prywatna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
ola7721 Re: Przyszłe Babcie 04.09.07, 12:39 Absolutnie sie nie mieszać, jak można wogóle kogoś namawiać na dziecko, myślę że każdy powinien decydować sam o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysz.koscielna Re: Przyszłe Babcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 13:01 Hypatio, popieram Cie w 100%!!! Juz kiedyś dawno powiedziano, że człowiek powinien być odpowiedzialny za to co oswoił. A tym bardziej powinien byc odpowiedzialny za byt własnego dziecka, które powołuje na ten świat. Ja mam 35 lat i zaczynam starania o dziecko - bo nareszcie mamy gdzie mieszkać, mam dobrego odpowiedzialneho męża, a jesli po urlopie stracę pracę, to wiem, że zapewni nam byt i moje dziecko nie bedzie GŁODNE. Nie wybaczyłabym sobie, gdybym naraziła własne dziecko na zaniedbanie jego podstawowych potrzeb tylko dlatego, że uległam czyimś namowom i urodziłam, nie będąc gotową na wszystkie przewidywalne tego "konsekwencje". Sic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janko Re: Przyszłe Babcie IP: 195.117.232.* 04.09.07, 13:28 Ciekawa jestem, co rozumiesz przez GŁODNE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysz.koscielna Re: Przyszłe Babcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 13:36 To, że co trzecie dziecko w Polsce jest niedożywione, niestety..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiona Re: Przyszłe Babcie IP: *.chello.pl 04.09.07, 12:52 Ktoś kiedyś powiedział, że dzieci rodzi się dla świata, nie dla siebie. Warto się nad tym zastanowić, zanim wejdzie się dorosłej osobie z butami w życie. Pomijam fakt, że nareszcie dożyliśmy czasów, gdy na macierzyństwo można się zdecydować lub nie, bo to przestał być podstawowy obowiązek kobiety na tym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Przyszłe Babcie IP: *.chello.pl 04.09.07, 12:55 oregano1 napisała: > Kochane kobietki i przyszłe Babcie,czy też zauważacie ,tendencje w > związkach Waszych córek, do opózniania "macierzyństwa",jak > przekonac,tą MałąKobietkę,ze biologiczny zegar "cyyyyykkka!! Młode paniusie czekają, aż zrobią karierę i na emeryturę swoich rodziców. Wtedy, po heroicznym wysiłku, jakim jest poród pakują swoje maleństwo pod opiekę dziadkom, jako dowód wielkiej łaski. Widzę na swoim osiedlu udręczone z wysiłku stare kobiety obarczone opieką nad wnuczkami. Nie mogą ich poskromić, nie mogą dać klapsa w dupsko, bo córuś zakazała. Ma być wychowywane bez stresu, tak jak ich zidiociała mamuśka była. I biegaja z wywieszonymi jęzorami za rozbrykanymi gnojkami, z napojem w jednej ręce a owocem w drugiej. Proszą i błagają by gnojek chciał coś zjeść. Pod wieczór, rodzice bachorów przyjeżdżają swymi wypasionymi furami, zabieraja latorośl do swoich domów, by babcie miały czas ochłonąć, uprać ubranka wnuczka, przygotować jedzonko na przyszły dzień, itd Rankiem, te same fury podjeżdżają pod blok i paniusie podrzucaja swoje bachorki do dziadków. Rzygac mi się chce, gdy na to patrzę.. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Jeżeli babcia namawiała, zegarem biologicznym 04.09.07, 14:38 straszyła i nazywała córkę "małą kobietką" to niech się nie dziwi, ze "mała kobietka" jej wymarzonego wnusia przywozi na całodzienne cieszenie się wnuczęciem;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Mogło byc odwrotnie IP: *.chello.pl 04.09.07, 15:50 i ta cwana mamcia zasługuje nie tylko na określenie "małej kobietki". Ja bym ja nazwał egoistyczną, podłą babą. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Mogło byc odwrotnie 04.09.07, 16:01 A moze poczytasz wątek od pierwszego posta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Mogło byc odwrotnie IP: *.chello.pl 04.09.07, 16:05 A ty odpowiadasz na mój post, czy piszesz komentarz do wszystkich wypowiedzi w wątku? Bo jeśli zachodzi drugi wariant, to nie podpinaj sie pod moim postem. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Mogło byc odwrotnie 04.09.07, 20:56 Odpowiadam na twój post. Chciałam po prostu byś rozważył czy znane ci z obserwacji sytuacje nie wynikają z podobnych przyczyn jak w pierwszym poście tego wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaa Re: Przyszłe Babcie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.09.07, 13:03 > Młode paniusie czekają, aż zrobią karierę i na emeryturę swoich rodziców. Wtedy > , > po heroicznym wysiłku, jakim jest poród pakują swoje maleństwo pod opiekę > dziadkom, jako dowód wielkiej łaski. Widzę na swoim osiedlu udręczone z wysiłku > stare kobiety obarczone opieką nad wnuczkami. Nie mogą ich poskromić, nie mogą > dać klapsa w dupsko, bo córuś zakazała. Ma być wychowywane bez stresu, tak jak > ich zidiociała mamuśka była. > I biegaja z wywieszonymi jęzorami za rozbrykanymi gnojkami, z napojem w jednej > ręce a owocem w drugiej. Proszą i błagają by gnojek chciał coś zjeść. Pod > wieczór, rodzice bachorów przyjeżdżają swymi wypasionymi furami, zabieraja > latorośl do swoich domów, by babcie miały czas ochłonąć, uprać ubranka wnuczka, > przygotować jedzonko na przyszły dzień, itd Rankiem, te same fury podjeżdżają > pod blok i paniusie podrzucaja swoje bachorki do dziadków. Rzygac mi się chce, > gdy na to patrzę.. Tymczasem młode mamusie zapieprzają jak dzikie osły Twoim zdaniem,czy używają życia w salonie SPA??? Rzygać mi się chce jak czytam zdecydowane poglądy osoby,która ani przez moment nie była w takiej sytuacji.... Żyj sobie Oregano,a broń Boże sie nie rozmnażaj,rozwydrzona wygodnicka paniusiu Odpowiedz Link Zgłoś
blq Re: Przyszłe Babcie 04.09.07, 12:59 Dziecko w dzisiejszych czasach powinno być decyzją OBOJGA rodziców, podjętą świadomie, wspólnie, po wielu rozmowach i dywagacjach. Nie można dziś ulegać: 1. PRESJI rodziców, księdza, koleżanki, babci itp 2. modzie, bo to trendy, bo jakaś gwiazdka serialowa urodziła 3. partnerowi (a w ogole się nie wiązać z takimi co mają inne podejście) 4. instynktom: od tego jesteśmy ludzmi by okiełznać instynkty, zresztą one nie powstają w próżni, zwykle są efektem działania środowiska Jeśli nie DOROŚNIEMY do dziecka, psychicznie, moralnie i materialnie, to dziecko to będzie miało niewielkie szanse wyrosnąć "na ludzi". Swiat dzisiejszy to świat brutalny, o ktorym dzisiejsi >40 latkowie nie musza wiedziec. Zyja w skansenach, czesto własnych dzieci nie znając, nie znając zagrożen. Potem idzie taka dziewusia, z poznanym 4 godziny wczesniej facetem i dostaje na zapijanej nocnej imprezie pigułkę gwałtu. Gdzie są rodzice? Rodzice nie dorośli, prosta sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janko Re: Przyszłe Babcie IP: 195.117.232.* 04.09.07, 13:26 O rany, nie wiem, czy ktokolwiek byłby w stanie zdecydowac się na dziecko wg tych wszystkich dyrektyw. Mało kto chyba jest w stanie uznać z pełnym przekonaniem, że to nie instynkt nim kieruje, tylko rozum, że jest w pełni dojrzały do rodzicielstwa. a nawet otoczenie ma większy wpływ, niż sie zdaje - jesli znajomi mają dzieci, łatwiej się zdecydować na własne, niz gdy w czyimś środowiskupanuje przekonanie, że dzieci to niewola, koniec kariery, kłopot itd. Błedem wspólczenego świata wydaje mi się przekonanie, że wszystko mozna przewidzieć, zaplanować, wybrac najlepszą opcję, na wszystko sie przygotować. Taka bezkrytyczna wiara w rozum prędzej czy póxniej się kompromituje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Przyszłe Babcie IP: *.zchpolice.com 04.09.07, 13:42 właśnie czekałem na taką wypowiedź. Ja miałem dziecko dopiero w wieku 33 lat (wtedy poznałem ta wybraną) i wiem, że nie wszystko można sobie w życiu zaplanować. Ci mądrale w wypasionych mieszkaniach też nie wiedzą czy nie stracą pracy i czy nie zapuka komornik. My na poczatku mieszkaliśmy w malutkim mieszkaniu i dziecko dało wielkiego "kopa" do dalszego dzialłania. Martwię sie tylko czy jako ojciec doczekam wnuków i z tego chociażby powodu powinno się mieć dzieci wczesniej. Nie wiecie jaką radością jest dla zdziwaczałych (często) starych ludzi wnuczk, która nadaje sens ich starości pozdrawiam i życzę licznej gromadki bo tylko to jest w zyciu ważne (samochód i tak wpierdzieli rdza) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chomsterek Re: Przyszłe Babcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 15:30 > Nie wiecie jaką radością jest dla > zdziwaczałych (często) starych ludzi wnuczk, która nadaje sens ich > starości Brzmi pieknie, tylko czy powinno to byc glowne kryterium ZA powolaniem dziecka na swiat? Dziecko to nie "zabawka" czy "przytulanka" dla dziadkow ani dla rodzicow. Do dziecka trzeba dojrzec; naciskajac na swoje dzieci w kwestii potomstwa tylko narazasz sie na to, ze pewnego dnia wykrzycza Tobie w twarz jak bardzo "cieszy" je przedwczesne ojcostwo/macierzynstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: silantro Re: Przyszłe Babcie IP: 217.153.166.* 05.09.07, 11:03 nareszcie ktoś odpowiedzialny i mądry, gratuluje takiego podejścia do życia Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Przyszłe Babcie 06.09.07, 18:21 No wiesz, tak na logike, to nigdy nie jest dobry czas na dziecko; - najpierw studia, wiec za wczesnie - potem pierwsza praca, wiec tez nie mozna - potem jeszcze 'wlasnie kariera mi sie ustabilizowala' no to juz zupelnie do niczego - potem po 30, wiec za pozno etc. etc. etc. A tymczasem, jak widzimy, rasa ludzka jednak przetrwala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Przyszłe Babcie IP: *.prudential.co.uk 04.09.07, 13:08 Dlaczego przekonywac corke do czegokolwiek ??? Jest dorosla, sama wie co dla niej najlepsze... ja np nie zamierzam miec dzieci, mimo ze mam tzw. dobre warunki (finanse, mieszkanie, itd)... czy to tak trudno zrozumiec, ze nie kazdy ma ochote na macierzynstwo ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katarzyna Re: Przyszłe Babcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 13:10 o Boże, mam nadzieję, że kiedy Twoja córka zdecyduje się na dziecko to nie będzie tego robić pod Twoim wpływem. Po Twojej wypowiedzi śmiem twierdzić, że nie będziesz dobrą babcią. Przykład: moja matka. Najpierw przez 4 lata zrzędziła o wnuka (bo koleżanki mają, bo ona jest jeszcze młoda to się zajmie), tłumaczyliśmy, że nie czas, że brak kasy, niestabilna sytuacja w pracy obojga itp. Odpowiedź: ależ kochani, ja wam we WSZYSTKIM pomogę, finansowo też. Sytuacja obecnie: za kilka tygodni narodzi się dziecko. Kochana babunia już puszy się jak paw, bo "TO JA KUPIŁAM WNUSI WÓZEK" - przysięgam, jeszcze trochę a oddam jej za ten wózek z becikowego. Obiecywała, że po moim powrocie do pracy zajmie się dzieckiem. Na chwilę obecną doszła do wniosku, że potrzebuje 2 dni w tygodniu dla siebie, i to nie stałe tylko na wyrywki. Już widzę tłumy nianiek, które się z pocałowaniem ręki dostosują do jej planów. Więc stwierdziliśmy z mężem, że zatrudnimy opiekunkę na stałe bo i dla dziecka lepiej i szybciej przyzwyczai się do obcej osoby, a jak dziecko skończy rok to do żłobka. Babunia już stroi fochy i prycha, że jak to, to ja jej nie pozwolę bawić się z dzieckiem??? I co ona powie sąsiadkom, jak zapytają, dlaczego wnusią zajmuje się OBCA BABA. A co mnie to obchodzi? Moja matka jest osobą bardzo interesowną, potrafi wypomnieć coś po kilku latach, jest z gatunku tych, co wpadają do mieszkania bez pytania, zaglądają w gary, bez ogródek pytają o intymne sprawy, trafiwszy na sprzeczkę między mną a mężem stoi w drzwiach i ani myśli wyjść, tylko słucha z zainteresowaniem, zwraca mi uwagę typu "jeszcze nie ugotwałaś mężowi obiadu?" - nie rozumie, że raz na jakiś czas na obiad wychodzimy do knajpy a często mój mąż gotuje sam. Dawno straciłam do niej zaufanie, bo potrafi o moich prywatnych sprawach rozmawiać z koleżankami i nie widzi w tym nic złego, a teraz powoli tracę do niej szacunek - za to jej zachowanie i postawę roszczeniową (którą wykazuje coraz częściej) wobec MOJEGO nienarodzonego jeszcze dziecka. Czy dziwne jest, że w tej sytuacji wolę oddać na wychowanie dziecko obcej osobie, niż własnej mamie? Mój cel na najbliższe dwa lata to WYPROWADZIĆ SIĘ OD NIEJ przynajmniej 50 km od domu. O kurczę, rozpisałam się, w dodatku zboczyłam z tematu, ale musiałam się wygadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janko Re: Przyszłe Babcie IP: 195.117.232.* 04.09.07, 13:32 > Mój cel na najbliższe dwa lata to WYPROWADZIĆ SIĘ OD NIEJ > przynajmniej 50 km od domu. Niebezpieczeństwo: będziesz ją widywała rzadziej, ale za to na dłużej, bo pewnie kilkudniowe wizyty staną się nieodzowne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Przyszłe Babcie IP: 85.112.196.* 04.09.07, 13:11 Jeszcze raz powtórzę, że niechęć do rodzenia jest efektem zmiany oczekiwań od życia. Czy to dobrze czy żle to inna sprawa. Kiedyś ludzie potrafili cieszyć się drobiazgami teraz oczekują "rzeczy dużych". Pamiętam z dzieciństwa takie obrazki. Matka będąca w zaawansowanej ciąży wiezie w głębokim wózku maleństwo, trochę starsze dziecko siedzi na wierzchu wózka a najstarsze biegnie obok trzymając się rączki. Nie chcialabym nigdy więcej widzieć takich scenek bo szczególnie w dzisiejszych czasach nie wróżą nic dobrego ale teraz kobieta w ciąży albo z dzieckiem w wozku to rzadki widok na ulicy. Kiedyś kobieta swą ciążę nosiła w sposób naturalny, teraz noszą jak sztandar. Trochę przyczynił się do tego sposób ubierania. Kiedyś nosiło się stroje lużne żeby zatuszować zniekształconą sylwetkę, teraz spodnie-biodrówki i pękająca w szwach bluzeczka do pępka to nie rzadki widok. Kiedyś żadna matka nie pozwoliłaby sobie karmić dziecka piersią w miejscu publicznym teraz to norma (to akurat miły widok). Kiedyś wiadomo było, że im wcześniej się zacznie dorosłe życie tym wcześniej człowiek do czegoś dojdzie. Teraz nastąpiło przeszacowanie wartości i tu zaczyna sie problem. Jak tak dalej pójdzie to "wyleci" jedno pokolenie. Trudności trudnościami ale życie musi sie toczyć. Kiedyś dziwiło mnie dlaczego ludzie płodzili dzieci w czasie wojny. Kiedy sami nie znali dnia ani godziny decydowali się na dziecko. Teraz rozumiem, wiedzieli że wojna przecież się skończy a na dziecko może wtedy byc za póżno. Tak i teraz, czasy sie poprawią ale dla niektorych "ich czas" juz minie. Gdyby nie miały się poprawic to przeciez chyba lepiej wychowywac dziecko w młodości niż mając takie same warunki w średnim wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matyldo, Re: Przyszłe Babcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 13:25 jesteś przykładem matrony, która zawsze wie lepiej. Chwała Bogu, każdy decyduje sam. To się nie podoba, tamto, nie przyjmujesz do wiadomości, że świat się zmienia, realia są inne. Nie, Ty tylko widzisz to, jak było kiedyś i że było lepiej (najlepiej nam było przed wojną, taaa). Daj sobie spokój, bo się ośmieszasz, występując z takimi kazaniami i wygłaszanymi "ex cathedra" mądrościami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiona Re: Przyszłe Babcie IP: *.chello.pl 04.09.07, 14:46 A wiesz czemu kiedyś kobiety w ciąży chodziły w "namiotach"? Bo ciąża była dowodem na życie intymne, zochydzane i umoralniane przez księdza z ambony. Teraz kobiety nareszcie są dumne z bycia w ciąży, z bycia matką. Decydują z partnerami, kiedy począć dziecię i nie wstydzą się tego. Tak więc Twoje argumenty lekko dziwne, a sposób pisania pozostawia wiele do życzenia. Tak głosujesz za macierzyństwem (jak najwcześniej i najwięcej), a piszesz "zniekształcona sylwetka"??? "wiek średni" po trzydziestce??? Ty w ogóle lubisz swoją płeć? Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Przyszłe Babcie 04.09.07, 15:18 "zniekształcona sylwetka" Nie przesadzaj, to nie jest obraźliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lola Re: Przyszłe Babcie IP: 194.181.183.* 04.09.07, 16:53 Dokladnie... jakby nie patrzec, sylwetka jest znieksztalcona.. nie ma co do tego dorabiac jakiejs wspanialej ideologii.. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Przyszłe Babcie 06.09.07, 09:03 Gość portalu: Matylda napisał(a): > Kiedyś wiadomo było, że im wcześniej się zacznie > dorosłe życie tym wcześniej człowiek do czegoś dojdzie. Spłodzenie sobie bachorka nie jest ŻADNYM wyznacznikiem dorosłości. I denerwują mnie te napuszone teksty o tym, jak to pokolenie naszych rodziców i dziadków strasznie chciało mieć dzieci, niemal jak oddychanie było im to potrzebne. Bzdura na kołach: po prostu nie było skutecznej, szeroko rozpowszechnionej antykoncepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 26latka Re: Przyszłe Babcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 11:33 A w ogóle jak mozna pisać, że dziecko powinno być dla kobiety priorytetem? Każda z nas jest inna. Jedna słucha bluesa inna rocka i nikt nie ma prawa narzucać im muzyki poważnej. Dla jednej kobiety priorytetem jest kariera, dla innej misje w Afryce a kolejna będzie szczęsliwa siedząc w domu z trójką dzieci i gotujac pzretwory na zimę. Każda z nich jest wartościowa i każda ma prawo do swojego planu na życie. Jak można oceniać wybory innych skoro nikomu nie robią krzywdy?! Ja chcę mieć dziecko ale nie dlatego, że "tak trzeba" tylko dlatego, że tak chcę. Chciałam najpierw skończyć studia, zrobić dodatkowe fakultety i dopiero teraz zaczynam myśleć o dziecku. I jak pojawi się na świecie wiem, że nie będe okradać go z cennych chwil spędzonych razem na rzecz studiów czy praktyk w zawodzie bo to załatwiłam przed sprowadzeniem nowego człowieka na świat. Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Re: Przyszłe Babcie 08.09.07, 13:43 Gość portalu: Matylda napisał(a): > Pamiętam z dzieciństwa takie obrazki. Matka będąca w > zaawansowanej ciąży wiezie w głębokim wózku maleństwo, trochę > starsze dziecko siedzi na wierzchu wózka a najstarsze biegnie obok > trzymając się rączki. > Kiedyś dziwiło mnie dlaczego ludzie > płodzili dzieci w czasie wojny. Kiedy sami nie znali dnia ani > godziny decydowali się na dziecko. > Kiedyś żadna matka nie pozwoliłaby sobie > karmić dziecka piersią w miejscu publicznym teraz to norma (to > akurat miły widok). W czasie okupacji niemieckiej kobieta w ciąży, z niemowlęciem w wózku, starszym dzieckiem siedzącym na wózku (który oprócz wszystkiego wiózł też siaty z zakupami), i jeszcze starszym dzieckiem tuptającym przy jej spódnicy, miała szansę wyjść z łapanki, i to lepszą, niż dawały najmocniejsze papiery. Za PRL kobieta w tej samej sytuacji nie musiała się kłopotać w nagłej potrzebie (o której mogła wiedzieć na pewno, że się pojawi na długo przed zamierzonym powrotem do domu) ani zabijać sobie głowy szukaniem toalety - po prostu zatrzymywała się, krok za drzewo albo w jakiś kąt, np. obok nieczynnego kiosku, w ostateczności wejście do bramy z pozostawieniem wózka na ulicy (ale tak, żeby był na widoku) - - a potem już kiecka do góry, "niewymowne" w dół i przykucnięcie... W parku było normą, że jeśli matka szła z dzieckiem "na siusiu", sama zaraz potem podnosiła spódnicę... Karmić dziecko piersią zresztą też mogła - jeśli była w "kółku" babsko-dziecinnym (takie "kółko" kobiet w różnym wieku, z dziećmi i beż, skupione wokół piaskownicy, było jakieś pół wieku temu nieformalną instytucją społeczną). (Tutaj zresztą co i rusz od nowa zastanawiam się: jeśli gość po paru piwach może lać byle gdzie - to matka z dziećmi ma chyba lepsze prawo, by tak robić?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-babcia Re: Przyszłe Babcie IP: *.ipipan.waw.pl 04.09.07, 13:18 Mam niemal 60 lat, troje dzieci, i żadnych wnuków. Wcale mi do nich nie tęskno, bo dośc miałam zabawy ze swoimi dziećmi - a teraz intensywnie pracuję i jeżdzę po świecie. Moja najstarsza córka w ogóle nie chce mieć dzieci - i w życiu by nie przyszło mi do głowy ją namawiać, by je miała. Po pierwsze sama wiem, że się nie nadaje do roli matki - po drugie, to jej życie, a nie moje. I absolutnie nie uważam, że celem życia każdej kobiety muszą być dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Odwrotny problem: IP: *.ksknet.pl 04.09.07, 13:19 Mam 22 lata i planuję dziecko za rok-dwa. Moja mama nie chce o tym słyszeć. W ogóle panikuje na mysl o tym, żemogłabym zajść w ciążę na studiach i jest bliska ZAKAZANIA mi tego. Jeśli zajde, to wiem, że bedzie wielka obraza. Tak, jakbym zrobila cos zlego. Jestem mezatka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: Odwrotny problem: IP: 80.48.96.* 04.09.07, 13:25 Z matką uzgadzniasz kwestię swojej ewentualnej ciąży? Mieszkasz z nią czy chcesz liczyć na jej pomoc w opiece nad dzieckiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziewczyno, Re: Odwrotny problem: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 13:26 układaj sobie życie sama, matka tu nie ma nic do tego, tyle, że nie wymagaj od niej potem opieki nad dzieciakiem, skoro nie pali się do tej roli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Odwrotny problem: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 13:27 Twoje prawo - jesli tylko jesteś gotowa na wszystkie konsekwencje urodzenia dziecka w czasie studiów.... a łatwe to nie bedzie uwierz... Może Twoja Mama po prostu chce, żebyś nie miała tak ciężko?... Odpowiedz Link Zgłoś
ihateschool Re: Odwrotny problem: 04.09.07, 13:37 a mamusia robi ci kanapki do szkoły? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: Odwrotny problem: IP: *.ksknet.pl 04.09.07, 14:04 Nie, ja nie mam zamiaru z nia tego uzgadniac, ale wiem, i slysze, jak sie do tego odnosi - tak, jakby dziecko to byl koniec swiata. My bardzo chcemy miec dziecko i zdajemy sobie sprawe, ze latwo nie bedzie. Maz jest juz po studiach i swietnie zarabia, stac nas na opiekunke. Z reszta, na mame i tak nie mozemy liczyc, bo do emerytury jej 10 lat brakuje, a poza tym - mieszka 200 km od nas. Z reszta, ja nie lubie korzystac z pomocy rodzicow. Skoro kazecie tej pani sie odczepic i zaakceptowac decyzje corki, to czy w tym przypadku nie powinno byc tak samo? Ja tylko chce akceptacji MOICH decyzji. Podjetych swiadomie, przy wiedzy, co sie moze zdarzac. I zeby mama nie zakladala, ze nie skoncze studiow. Chyba nie ja pierwsza urodze na 4 roku (ewentualnie). Dochodzi jeszcze kwestia problemow z zajsciem w ciaze, ktore prawdopodobnie bede miec (diagnozowanie w toku). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: Odwrotny problem: IP: 80.48.96.* 04.09.07, 17:25 Tak szczerze powiedziawszy kryka podejścia tej pani do ewentualnego macieżyństwa jej cóki i krytyka podejścia do twoich ciążowych przepychanek z matką to coś zupełnie innego. Ta pani chciałaby coś wymusić na swojej córce a ty podczepiasz swoją matkę pod swoje sprawy. Twoja mama ma na temat studenckiej ciąży swojej zdanie i jeśli ją o to pytasz to ma racje,że tak widzi (99% matek powiedziałoby to samo - skończ studia i planuj dziecko, rok cię nie zbawi tym bardziej,że przewidujesz komplikacje - niech zaczną się jakieś, będziesz musiała leżeć a zawalisz rok). Jeśli chcesz robić to po swojemu to rób a nie pytaj matki o zdanie. Jeśli potrzebujesz akceptacji od matki to moze jesteś zbyt mało dojrzała do własnych decyzji i na to dziecko za wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Odwrotny problem: IP: *.radioalfa.pl 04.09.07, 22:04 Moim zdaniem chore jest to,że w wieku 22 lat jesteś już mężatką.A że chcesz już mieć dziecko,to kolejna choroba. Rozumiem jakbyś była po zawodówce,mieszkała na wsi i cała wieś żyła takim tokiem,że od 18 roku życia dziewucha fryzjerka tylko rodzi,ale jak studiujesz itd.to nie wiem czemu tak dziwnie działasz. Daj sobie na wstrzymanie,bo pomyślę,że jesteś mało oświecona:) Masz już męża w wieku kiedy dziewczyny się bawią,rozwijają,na parę lat wystarczy tej traumy! Odpowiedz Link Zgłoś
tojatojatoja Re: Odwrotny problem: 05.09.07, 12:48 Gość portalu: anka napisał(a): > Moim zdaniem chore jest to,że w wieku 22 lat jesteś już mężatką.A że chcesz już mieć dziecko,to kolejna choroba. Czy Ty aby nie przesadzasz? To, co jest normalne dla Ciebie, nie musi byc normalne dla innego człowieka. Przydałoby Ci się więcej tolerancji i hamulec, który oduczy Cię układania życia innym tak, jak Ci się wydaje słuszne. Jeśli on chce mieć dziecko w wieku 22 lat, to jest jej sprawa, jej decyzja i ona będzie za nią odpowiedzialna, a nie Ty. PS. Mam 31 lat i na razie nie mogę mieć dziecka, bo mnie na to nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dani Re: Przyszłe Babcie IP: 81.15.192.* 04.09.07, 13:44 Jestem 26-latką z 6-letnim stażem małżeństwa. Skończone studia wyższe, prawo jazdy, dobrze płatna praca, własny dom. Czyli można stwierdzić, że jestem już w życiu ustawiona i do szczęścia brakuje mi tylko dziecka. Ale nie zamierzam jeszcze zachodzić w ciążę. I wcale nie dlatego, że jestem egoistką i odpowiada mi obecny styl życia. Po prostu nie dorosłam jeszcze do tego i uważam, że zachodząc w ciąże tylko dlatego, że już wypada, albo dlatego, że teść chciałby już w końcu zostać dziadkiem, unieszczęśliwiłabym tę małą istotkę, której dałabym życie. Dlaczego? Bo nie umiałabym się nią odpowiednio zająć, bo nie przyszłaby na świat jako wyczekiwana przeze mnie istotka tylko jako wynik jakiegoś przymusu (społecznego?). Bo nie mam w sobie jeszcze tej matczynej miłości, którą powinno się odczuwać planując dziecko. Bo ciąża powinna być świadomym wyborem kobiety, owocem miłości jej i męża, a nie jakimś cholernym przymusem. I dla tych wszystkich spragnionych wnuków babć - nie wywierajcie presji na młodych w tej sprawie, bo to ma być ich decyzja. Decyzja na całe życie. To oni będą się borykać z wszystkimi problemami związanymi z wychowywaniem tego dziecka. Nie traktujcie wnuków jako zabawek, którymi można się pochwalić przed znajomymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edyta Re: Przyszłe Babcie IP: 217.67.217.* 04.09.07, 13:50 przyszła babciu, dobra rada; przestań się lepiej wtrącać w cudze życie; to oni zadecydują kiedy są gotowi na dziecko a nie Ty.... to nie twoja dezycja... że Ty chcesz to jest bardzo mało ważne... przez takie babcie jak ty małżeństwa się rozstają.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Haneczka40tka Re: Przyszłe Babcie IP: 195.200.88.* 04.09.07, 14:03 To jest naprawdę bzdurna dyskusja a autorka watku jest dla mnie niespełniona i niewyru..ą babą, która się nudzi i teraz będzie życie komuś urządzać. Od kiedy to dziadkowie decyduja o tym, kiedy ich dzieci zrobią sobie dzieci???? Widzę , że LPR i Marek Jurek super nakręcili koniunkturę. Kobieta nie MUSI!!! mieć dziecka, tak samo jak i Małzonkowie mogą NIE CHCIEĆ mieć dzieci. I to oni i tylk ONI decyduja o tym kiedy i ile dzieci mieć będą. Moja córka ma trzynaście lat, dorasta i nie wyobrażam sobie, że mogłabym kiedyś stawiać jej jakieś naciski w sprawie robienia sobie dzieci. Oczywiście, będę dbała dopuki jest na moim utrzymaniu by dbała o antykoncepcję, chetnie jej w tym pomogę, tzn b nie została matką zbyt wcześnie, niedojrzale. Ale gdy będzie dorosła, na swoim utrzymaniu, cóz mi bedzie do tego!! A Tobie pol-pol dodam, że chyba Ty własnie tak zyjesz jak w twoim opisie. Ja i większość moich znajomych SAMI wychowujemy swoje dzieci. NIGDY!!!!!!!!!!!!!!!!!!ani moi rodzice ani teściowie nie zajmowali się moim dzieckiem. Nie wchowywali, nie dokarmiali, nie finansowali. A my nie chodzilismy na balangi, nie jeździliśmy na Kanary i nikog swim dziecięciem nie obciążaliśmy. Są przedszkola, są opiekunki i nianie...nie widze podowu obcążania rodziców swoimi wnukami... W końcu powinni sobie od bachorstwa odetchnąć!!!! Autorce tekstu radzę zapisać się na uniwersytet trzeciego wieku, do klubu seniora, na jogging, zacznij chodzić do biblioteki, ucz się języków, a swojej córce babo daj spokój!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Przyszłe Babcie IP: *.chello.pl 04.09.07, 14:23 Gość portalu: Haneczka40tka napisał(a): > To jest naprawdę bzdurna dyskusja a autorka watku jest dla mnie > niespełniona i niewyru..ą babą, która się nudzi i teraz będzie > życie komuś urządzać. Za to ty sprawiasz wrażenie, że jesteś ru...ą babą az za nadto. Kobieto, trochę kultury!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivonne Re: Przyszłe Babcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 13:59 Nie rozumiem tych słów oburzenia na to co napisała oregano1- jak na podstawie tak krótkiej wypowiedzi mozna wysnuwać wniosek,że się wtrąca/doradza/nakazuje coś córce ? A może po prostu sie martwi,że za parę lat bedzie starsza i nie będzie już w stanie pomóc córce? Dlaczego doszukujecie się od razu złych intencji? Ktoś kto się wtrąca raczej nie pyta się innych (potencjalnych babć) o zdanie A poza tym naprawdę trudniej się wychowuje małe dzieci będąc po 35 roku życia- człowiek się zużywa ( to z własnego doświadczenia). Oregano1,pozdrawiam Cię serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Oregano nie odradza 04.09.07, 14:44 i nie chce doradzać. W pierwszy poście po prostu pyta jak PRZEKONAĆ córkę by robiła to co Oregano sobie życzy. Odpowiedz Link Zgłoś
antidotumm Re: Przyszłe Babcie 04.09.07, 14:17 Nie widze w wypowiedzi Oregano zadnej proby wywierania nacisku itp! Mam malenkie dziecko i jest to najwspanialsza przygoda jaka spotkala mnie w zyciu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chomsterek Re: Przyszłe Babcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 15:41 > Nie widze w wypowiedzi Oregano zadnej proby wywierania nacisku itp! Oregano szuka sposobu na przekonanie corki do macierzynstwa, bo sama pragnie wnuka. Jesli nie ma w tym ani krzty nacisku, to skad bierze sie uwaga o "tykajacym zegarze"? Czy to wlasnie w ten sposob nie daje sie kobiecie do zrozumienia, ze sie starzeje i powinna w zwiazku z tym jak najszybciej postarac sie o dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Zegar tyka, niestety. IP: *.chello.pl 04.09.07, 15:56 Gość portalu: chomsterek napisał(a): > Czy to wlasnie w ten sposob nie daje sie kobiecie do > zrozumienia, ze sie starzeje i powinna w zwiazku z tym jak > najszybciej postarac sie o dziecko? A nie powinna? Jeśli chce miec dziecko, nie ma co czekać, starość nie jest dobra porą na rodzenie. A kobieta po 40 to już prawie babka, nie matka dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Zegar tyka, niestety. 04.09.07, 16:02 JEŚLI CHCE - ona i jej mąż/partner a nie jeśli chce mamusia, ciocia, przyjaciółka i sąsiadka. A nie powinna? Jeśli chce miec dziecko, nie ma co czekać, starość nie jest dobr > a > porą na Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Zegar tyka, niestety. IP: *.chello.pl 04.09.07, 16:10 Pewnie, że decyzja należy do młodych. To ich życie i ich sprawa. Tyle tylko, że: - zegar biologiczny rzeczywiście tyka i nie należy go lekceważyć, - tak naprawdę planowane macierzyństwo jest pobożnym życzeniem. Przeważnie dzieci rodzą się w wyniku wpadki. I te wszystkie napuszone wypowiedzi można o kant d..y potłuc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chomsterek Re: Zegar tyka, niestety. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 16:20 > - zegar biologiczny rzeczywiście tyka i nie należy go lekceważyć Niestety nie da sie uratowac wlasnych dzieci przed rozczarowaniami i zapobiec wszelkim mozliwym bledom, ktore moga one popelnic. Niektorzy z tych delkarujacych dzis niechec do rozrodu, byc moze przejrza na oczy kiedy bedzie juz na to za pozno. Tylko co z tego? Gadanie o zegarze niczego tutaj nie zmieni. > - tak naprawdę planowane macierzyństwo jest pobożnym życzeniem. Przeważnie > dzieci rodzą się w wyniku wpadki. Zszokowala mnie ta czesc Twojej wypowiedzi; wpadki wsrod nieswiadomych malolatow - to moglabym zrozumiec, ale - przynajmniej w moim otoczeniu - takowe maja miejsce bardzo rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Zegar tyka, niestety. IP: *.chello.pl 04.09.07, 16:38 Gość portalu: chomsterek napisał(a): > Zszokowala mnie ta czesc Twojej wypowiedzi; wpadki .... Niestety, prawda jest taka a nie inna. Kiepsko jestesmy wyedukowani w dziedzinie może nie tyle seksuologii, co antykoncepcji. Dużo młodych ludzi np uprawia seks analny bez zabezpieczenia sądząc, że uchroni to kobietę przed zajściem w ciążę. Nic bardziej mylnego! Jakość środków antykoncepcyjnych tez pozostawia dużo do życzenia. W ogóle jest to temat rzeka.... Odpowiedz Link Zgłoś
fallen_one Re: Zegar tyka, niestety. 05.09.07, 17:05 Gość portalu: pol_pol napisał(a): .... Dużo młodych ludzi np uprawia seks > analny bez zabezpieczenia sądząc, że uchroni to kobietę przed zajściem w ciążę. > Nic bardziej mylnego! Jakość środków antykoncepcyjnych tez pozostawia dużo do > życzenia. W ogóle jest to temat rzeka.... Czy ja dobrze widze? Twierdzisz, ze od seksu ANALNEGO ( w kakao znaczy sie ) zachodzi sie w ciaze??? Czy mozesz to rozwinac? Najlepiej z jakims uzasadnieniem medycznym, wskazaniem do odpowiednich publikacji? Follen one Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Zegar tyka, niestety. IP: *.chello.pl 05.09.07, 18:34 fallen_one napisał: > Czy ja dobrze widze? Twierdzisz, ze od seksu ANALNEGO ( w kakao > znaczy sie ) zachodzi sie w ciaze??? Potwierdzam swoją tezę, precyzyjnie sformułowaną poprzednio, a mianowicie: uprawiając seks analny, można zajść w ciążę! Widzę, że nawet tak elementarna wiedza jest obca niektórym, co potwierdza moją druga tezę, że poziom edukacji w tej dziedzinie pozostawia wiele do życzenia. Żeby cię jeszcze bardziej zaintrygować, seks analny to zdaniem seksuologów, jeden z najbardziej niebezpiecznych (dla kobiety) sposobów uprawiania seksu. A juz najgorsze świństwo, jakie można zrobić partnerce, to uprawiać z nią naprzemiennie różne formy seksu, w tym analny, bez zabezpieczeń. > Czy mozesz to rozwinac? Najlepiej z jakims uzasadnieniem medycznym, > wskazaniem do odpowiednich publikacji? Nie chce mi się, zresztą nie lubię dzielic się swoją wiedzą za darmo! Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Re: Zegar tyka, niestety. 05.09.07, 23:58 Rowniez z rozmaitych publikacji:pragne doniesc,ze seks analny stosowany jako urozmaicenie 1-2 w tygodniu i uprawiany ze stalym partnerem,ktory jest delikatny,nie przynosi absolutnie zadnej szkody.Mam rowniez problem z dokladniejszym pojeciem,jak mozna zajsc w ciaze uprawiajac seks analny?Pzdr > jeden z najbardziej niebezpiecznych (dla kobiety) sposobów uprawiania seksu. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malina2006 a co to jest wpadka? IP: *.uje.nat.hnet.pl 04.09.07, 21:28 Czy ktoś może mi wyjaśnić, jak się wpada przy zażywaniu tabletek antykoncepcyjnych? Bo jest to dla mnie niepojęte :) Prawidłowo zażywane tabletki po prostu chronią przed ciążą, co obserwuję po sobie od wielu lat. Kiedy będę chciała mieć dziecko, po prostu je odstawię. Ale to jeszcze kolejne wiele lat, bo chcę pożyć i nacieszyć się życiem z mężem - i wzajemnie :) :) :) Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: a co to jest wpadka? 06.09.07, 18:30 Jak lezalam kiedys na oddziale ginekologicznym, to jako kolezanki mialam na sali dwie panie, ktore wlasnie zaszly w ciaze podczas regularnego zazywania tabletek antykoncepcyjnych. Na oddzial trafily juz z zagrozonymi ciazami, bo - nie wiedzac, ze sa w ciazy - nadal braly tabletki. Z tego, co wiem, dzieci jednak urodzily sie zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chomsterek Re: Zegar tyka, niestety. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 16:08 A czy ja mowie o rodzeniu dzieci po 40-tce? Oczywiscie, ze wtedy jest juz niemal zbyt pozno na potomstwo (pisze "niemal", bo zdarzaja sie na swiecie - moim zdaniem ekstremalne - przypadki rodzenia w duzo pozniejszym wieku). Wez jednak pod uwage, ze dzis tykajacym zegarem straszy sie dwudziestoparolatki, ktore moga spokojnie jeszcze zaczekac z macierzynstwem. Ten caly zegar biologiczny jest po prostu wygodnym argumentem dla niecierpliwej babuni, ktora tu i teraz koniecznie musi miec wnuka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chomsterek Re: Zegar tyka, niestety. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 16:15 Gość portalu: chomsterek napisał(a): > A czy ja mowie o rodzeniu dzieci po 40-tce? Oczywiscie, ze wtedy jest juz niema > l > zbyt pozno na potomstwo (pisze "niemal", bo zdarzaja sie na swiecie - moim > zdaniem ekstremalne - przypadki rodzenia w duzo pozniejszym wieku). > Wez jednak pod uwage, ze dzis tykajacym zegarem straszy sie dwudziestoparolatki > , > ktore moga spokojnie jeszcze zaczekac z macierzynstwem. Ten caly zegar > biologiczny jest po prostu wygodnym argumentem dla niecierpliwej babuni, ktora > tu i teraz koniecznie musi miec wnuka. Wspomne o jeszcze jednej rzeczy, ktora mi niestety umknela. Mianowicie: nie istnieje cos takiego, jak obowiazek posiadania dzieci. Jesli ktos chce z rodzicielstwem czekac do momentu, gdy bedzie juz na nie za pozno, albo tez wcale nie zamierza sie na nie zdecydowac - to jest wylacznie jego sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Zegar tyka, niestety. IP: *.chello.pl 04.09.07, 16:18 Powiem krótko, nie bawiąc się w filozoficzne dysputy. Każdy ma swoje życie i ponosi za nie odpowiedzialność. Ani ewentualna babcia ani potencjalny dziadek nie ma prawa INGEROWAĆ w życie swych dorosłych dzieci. Ale też ani syn, ani córka, ani zięć ani synowa nie ma prawa WYMAGAĆ pomocy w wychowywaniu ich potomstwa! Ani też wywierać presji. Ojcem już jestem, ale jeśli moje przyszłe synowe będą uważały, że moim obowiązkiem będzie niańczenie ich dzieci, to się przeliczą. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chomsterek Re: Zegar tyka, niestety. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 16:24 > Ale > też ani syn, ani córka, ani zięć ani synowa nie ma prawa WYMAGAĆ pomocy w > wychowywaniu ich potomstwa! Ani też wywierać presji. Tu sie zgodze; denerwuje mnie ten typ mamusi-strojnisi, ktora podrzuca dziecko dziadkom i sasiadkom, a sama pol dnia przesiaduje w solarium, a drugie pol u fryzjera albo przed lustrem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Przyszłe Babcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 14:17 Czytając wątek cały czas myślałam o mojej przyjaciółce. Ma 35 lat i nie czuje potrzeby, by mieć dziecko. Doświadczyła podejrzliwych pytań, zarzutów, że jest egoistką i plotek, że jest bezpłodna. Sama mam trójkę dzieci, ale wcale nie dyskryminuję kobiety, która ich nie ma. Moje dziewczynki uwielbiają przyszywaną ciocię, a ona wspaniale się nimi opiekuje. Nie oceniam jej wyboru, staram się zrozumieć. Wiem, że nie jest gotowa. Miała bardzo ciężkie dzieciństwo, przeżyła biedę i awantury ojca alkoholika. Nie ma na kogo liczyć. Sama wychowała młodszego o sześć lat brata, który do dziś mówi do niej mamo. Nie wie czy jest gotowa by stworzyć dziecku kochający dom i zapewnić wszystko, czego potrzebuje. Być może złośliwi stwierdzą, że to tylko wymówki. Być może. Ale jak jeśli nie egoistką nazwać kobietę, która decyduje się na dziecko tylko po to, by zmniejszyć u siebie ryzyko raka piersi ? By uciąć spekulacje otoczenia czy spełnić tylko obowiązek ? Moje dzieci mają miłość, ciepły dom i piękne ciuszki. Patrząc jednak każdego dnia na ogrom dziecięcego nieszczęścia (jestem nauczycielką), utwierdzam się w przekonaniu, że nie wszyscy mogą być rodzicami. Dziecko to mały człowiek, który zasługuje na szacunek i trzeba być gotowym do jego wychowania. Sama chęć zostania matką, bo taki jest wzorzec kulturowy i standard nie zawsze wystarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Przyszłe Babcie IP: *.srg.vectranet.pl 04.09.07, 20:30 EWA-pieknie to ujęłaś Dzieci to nie zabawki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Rodzenie dzieci zmniejsza ryzyko raka? IP: *.clubnet.pl 05.09.07, 10:29 YYY przepraszam bo ja chyba nie halo! Kobiety rodzą dzieci także aby zmniejszyć ryzyko raka piersi? Jak to można nazwać debilizmem? średniowieczem intelektualnym???? Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Re: Rodzenie dzieci zmniejsza ryzyko raka? 05.09.07, 11:15 ryzyko raka piersi? Chodzi najprawdopodobniej o karmienie piersia,bo to faktycznie moze miec wplyw na zmniejszenie ryzyka.Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś