Dodaj do ulubionych

niewierzacy/agnostycy-łaczcie się!

05.09.07, 09:30
jak myslicie...moze czas na zamanifestowanie swojej obecnosci w
panstwie...sa parady rownosci, procesje koscielne, huczne obchody
swiat panstwowych -przemarsze przez ulice...etc
moze teraz czas na ateistow/agniostykow?czy, gdyby takie wydarzenie
mialo miejsce wzielibyscie w nim udzial?
pytanie skierowane oczywiscie do niewierzacych :-)
Obserwuj wątek
    • alexanderson Re: 05.09.07, 09:47
      Nie wziąłbym w czymś takim udziału, bo w takiej manifestacji
      osobistych poglądów (podobnie jak w internetowej liście ateistów)
      jest coś z przekonania o własnej słuszności i pogardy wobec innych.
      A ja mam za wiele szacunku do (różnych) religii i tych potrzeb
      człowieka, jakie ona zaspokaja. Poza tym skutek byłby odwrotny do
      zamierzonego - ateiści są traktowani jako podejrzane typy bez
      moralności i takie manifestacje tylko by pogłębiły ten obraz.
      Świadectwo własnych poglądów trzeba dawać w życiu codziennym,
      indywidualnie, a nie w stadzie.
      • Gość: ona Re: IP: *.leek1.gr.home.nl 05.09.07, 11:48
        ateistka
      • piwi77 Re: 05.09.07, 12:01
        alexanderson napisał:

        > A ja mam za wiele szacunku do (różnych) religii i tych potrzeb
        > człowieka, jakie ona zaspokaja.

        Religia zaspakaja tylko te potrzeby, które sama generuje, jak każdy
        narkotyk. Jako ateista nie mam potrzeb, które religia mogłąby
        zaspokoić, pewnie podobnie myśli niealkoholik o wódce.

        > ateiści są traktowani jako podejrzane typy bez
        > moralności i takie manifestacje tylko by pogłębiły ten obraz.

        Jeżeli ateisci sa tak traktowani, to niesłusznie i ta
        niesprawiedliwa ocena nie może być przyczyną rezygnacji z aktywności
        na własną rzecz.
        • alexanderson Re: 05.09.07, 13:54
          Nie pisałem o zaspokajaniu swoich potrzeb religijnych, bo takowych
          nie mam - mam natomiast potrzebę metafizyki i dla jej zaspokojenia
          wystarcza mi wielka sztuka jak III symfonia Góreckiego lub Pieta
          Michała Anioła. Wygląda jednak na to, że człowiek jest z natury homo
          religiosus i dla zaspokojenia tych potrzeb (oraz pewnych celów
          społecznych) powstały religie. Nie ma nic złego w ich wyznawaniu, o
          ile nie przeradzają się w fanatyzm i nie kształtują negatywnego
          stosunku do innych.
          I jakaż to aktywność na własną rzecz jest mi jako ateiście
          potrzebna?
          • piwi77 Re: 05.09.07, 15:01
            Gdyby człowiek był z natury homo religiosus, nie byłaby potrzebna
            indoktrynacja religijna, juz od najmłodszych lat. Jak powiadam,
            religia to narkotyk, trzeba od małego zażywać, żeby wyrobić w sobie
            na niego głód. I nie ma to nic wspólnego z potrzebami duchowymi,
            które każdy z nas, oczywiście, ma.
      • xtrin Re: 05.09.07, 22:36
        alexanderson napisał:
        > Nie wziąłbym w czymś takim udziału, bo w takiej manifestacji
        > osobistych poglądów (podobnie jak w internetowej liście ateistów)
        > jest coś z przekonania o własnej słuszności i pogardy wobec innych.

        Dlaczego? Czy w takim razie manifestowanie przynależności do jakiejś religii też
        odbierasz jako wyraz pogardy dla innych?

        > Poza tym skutek byłby odwrotny do zamierzonego -
        > ateiści są traktowani jako podejrzane typy bez
        > moralności i takie manifestacje tylko by pogłębiły ten obraz.

        Manifestacja jest przejawem braku moralności? Ciekawe podejście...
        • alexanderson Re: 06.09.07, 09:34
          Manifestuje się przynależność do danej religii głównie poprzez
          procesje czy pielgrzymki - to są elementy tej religii, forma
          rytuału. Czym innym byłaby parada ateistów.
          Nie napisałem, że manifestacja jest przejawem moralności - chodzi o
          to, że gdyby ateiści, odbierani tak, jak są odbierani (w dużej
          mierze), wyszli zorganizowani na ulicę, część społeczeństwa
          odbierała by to tak: o, ci sataniści wyszli obrażać Polaków.
          Podobnie jest z paradami homoseksualistów - łatwiej zaakceptować i
          zrozumieć postawy indywidualne, niż zbiorowe ruchy.
          • xtrin Re: 06.09.07, 11:08
            alexanderson napisał:
            > Manifestuje się przynależność do danej religii głównie
            > poprzez procesje czy pielgrzymki - to są elementy tej
            > religii, forma rytuału. Czym innym byłaby parada ateistów.

            Manifestuje się też swój zawód, upodobania, hobby, narodowość, miejsce
            zamieszkania i wiele, wiele innych cech.
            Czy wszystkie z nich to dla Ciebie wyraz "własnej słuszności i pogardy wobec
            innych"? Czy Marsz Filatelistów jest wyrazem pogardy dla numizmatyków?

            > Nie napisałem, że manifestacja jest przejawem moralności - chodzi o
            > to, że gdyby ateiści, odbierani tak, jak są odbierani (w dużej
            > mierze), wyszli zorganizowani na ulicę, część społeczeństwa
            > odbierała by to tak: o, ci sataniści wyszli obrażać Polaków.
            > Podobnie jest z paradami homoseksualistów - łatwiej zaakceptować
            > i zrozumieć postawy indywidualne, niż zbiorowe ruchy.

            Innymi słowy propagujesz zamiatanie problemu pod dywan.
    • trzymilionowy.post Re: niewierzacy/agnostycy 05.09.07, 12:02
      Zupełnie nie odczuwam takiej potrzeby ani nie widzę jakiegoś
      poważnego powodu aby działać w taki sposób. Moje poglądy w tej
      kwestii są moją osobistą sprawą i nie mam zamiaru manifestować ich
      publicznie.
      • piwi77 Re: niewierzacy/agnostycy 05.09.07, 12:07
        Jak Ci się Kościół, ze swoją jedynie słuszną doktryną, wszędzie
        wtrynia, to Twoje poglądy, jak najbardziej godne szacunku, przestają
        być Twoja prywatną sprawą.
    • hypatia69 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 05.09.07, 14:48
      Jest niejaka różnica miedzy ateistą i agnostykiem... W dodatku ja,
      jako poganka, w góle nie mam prawa głosu. Ale pomysł na paradę
      uważam za... głupi. Wszelkie manifestacje, czy to dotyczące
      wiary/niewiary, orientacji seksualnej, czy innych osobistych
      pogladów uważam za głupie i niesmaczne. Takie obnoszenie sie i
      pokazówka, która nic nie znaczy, a tylko powoduje zadrażnienia.
      Co do procesji kościelnych - to to jest folklor, tradycja religijna,
      czy co tam i mi nie przeszkadza.
      Przemarsze uliczne... Pochody pierwszomajowe masz na myśli? To też
      inna sprawa.
      Może jeszcze wykoncypować świeta ateistyczne? Miejsca kultu? Itd.? A
      potem tym wieksze zdziwienie, ze jeden baran z drugim się upiera, że
      ateizm to religia...
      • piwi77 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 05.09.07, 15:08
        Tu nie chodzi o obnoszenie się ze swoją niewiarą, bo to rzeczywiście
        byłoby bez sensu, ale o zamanifestowanie swojej antykościelności. W
        sytuacji, gdy żyjemy w państwie de facto światopoglądowo katolickim,
        w którym postawy niekatolickie są szykanowane, byłaby to
        manifestacja nie za czymś, lecz przeciw czemuś, przeciw państwu
        wyznaniowemu. I taka powinna być jej formuła. Jako poganka, nie
        bardzo, w katolickim państwie, mile widziana (jak sie domyślam),
        miałabyś w niej także swoją rolę.
        • trzymilionowy.post Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 05.09.07, 15:35
          piwi77 napisał:

          > Tu nie chodzi o obnoszenie się ze swoją niewiarą, bo to
          rzeczywiście
          > byłoby bez sensu, ale o zamanifestowanie swojej antykościelności.

          I to właśnie przyniosłoby niepożądany skutek. Kler zaraz zakrzyczy
          to jako walkę z religią i samym Bogiem.
          • forumowiczka9 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 05.09.07, 21:08
            żadnych parad- nie ma się co afiszować.
            pozdrawiam- agnostyczka ;)
            • mjot1 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 05.09.07, 21:21
              Jestem przeciw spędom wszelakim.
              Hm... Ja chyba jestem jakiś nienormalny... Boć przecie człowiek to
              zwierzę stadne ponoć.

              Na stronie.
              Antyklerykalizm nie jest przecie jednoznaczny z niewiarą.

              Najniższe ukłony!
              zdziczały M.J.
        • Gość: DSD No wlasnie! IP: *.plantpath.wisc.edu 05.09.07, 21:36
          piwi77, napisales wprost ze w takiej paradzie chodziloby o
          zamanifestowanie swojej antykoscielnosci! I dlatego na pewno nie
          wybralbym sie na nia. Tak samo jak na marsze za rownouprawnieniem
          gejow, ktore de facto sa marszami poparcia dla lewicy. Podobnie
          wkurzala mnie akcja 'T-shirtow dla wolnosci'. Udawanie ze haslo 'Nie
          plakalem po papiezu' jest prostym stwierdzeniem faktu jest glupota -
          w jezyku polskim istnieje zwrot 'nie bede po kims/czyms plakac'
          majacy jednoznacznie negatywne skojarzenia (to tak jakby ktos
          paradowal w T-shircie z napisem 'Zydzi do gazu' a potem tlumaczyl ze
          przeciez chodzi mu o powietrze). A juz pomysl zaproszenia delegacji
          pogan na pochod ateistow to czysty pythonizm... :-))) oj, bedzie sie
          mg2005 smial. To moze jeszcze Zydow, muzulmanow, ewangelikow,
          prawoslawnych i inne ofiary Watykanu?

          Poza tym - gdzie Ty widzisz te szykanowanie niekatolikow? Ateista
          byl super-popularnym prezydentem i nie jest nim wciaz tylko dlatego
          ze nie mogl kandydowac po raz trzeci, ewangelik byl premierem w
          prawicowym rzadzie... Ludzie maja 100000 razu powazniejsze problemy,
          np. niskie pensje - jesli sie kogos wyrzuca z pracy to nie za to ze
          jest katolikiem tylko np. nie zgadza sie na darmowe nadgodziny...

          BTW, jestem teraz w USA i doslownie dwa dni temu rozmawialem z
          Amerykanka pochodzenia niemieckiego, ktora spedzila 2 lata w Polsce
          uczac jezyka. Stwierdzila - a ja to zdanie podzielam - ze choc w
          Polsce do kosciola chodzi wiecej ludzi niz w USA, to jednak wiara
          ludzi jest bardzo powierzchowna. W USA jak juz wierzysz, to na
          calego: mordowanie lekarzy przeprowadzajacych aborcje etc. W Polsce
          wiekszosc katolikow nie ma nic przeciwko cichej skrobance, no bo
          kosciol kosciolem a zyc trzeba...
        • hypatia69 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 05.09.07, 21:56
          Jeśli chodziłoby o antykościelność, to oprócz ateistów, agnostyków i
          mnie w marszu udział wziać powinni polscy: świadkowie Jehowy,
          protestanci, Żydzi, inni niekatolicy oraz katolicy, którym się nie
          podoba to, co czyni kler. No fakt, mogłoby sie okazać, ze jest ich
          wszystkich do kupy wiecej niż katolików, którzy popierają działania
          kleru. Pytanie: co by to dało bądź zmieniło? Wywołałoby zamieszki,
          rozruchy, wojny osób różniących sie w jednym pogladzie, ale być moze
          zgodnych w innych poglądach, obrażenia fizyczne i całą masę innych
          bezsensownych pierdół. Ale co by z tego wyniknęło pozytywnego? Jeśli
          znasz jakieś pozytywy, to odpowiedz. Masz szansę wygrać toster;)))
          Jak na razie i to od lat wielu, fakt, że jestem poganką nie
          nastrecza mi trudności. Zresztą... Nawet tu, na forum - czy
          zauważyłeś, żeby ktokolwiek mnie obrzucał błotem? Ani katolicy, ani
          ateiści. Ostatnio jeden stukniety mormon mnie oskarżył o judaizm,
          katolicyzm, judeochrześcijaństwo i ateizm, ale to był odosobniony
          przypadek i półanalfabeta, więc jego raczej pod uwagę brać nie bedę.
          A poza tym? Nawet Mg sie nigdy nie czepiał mojej wiary, wiec
          stwierdzenie, ze "w państwie katolickim jako poganka nie jestem mile
          widziana" jest z gruntu fałszywe.
          Ergo: nie bedę latać na żadne manifestacje, bo nie mam po co.
          Odmawiam.
          • piwi77 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 05.09.07, 23:30
            Zestaw manifestacji bardzo mi sie podoba i w tym towarzystwie na
            pewno byłoby mi twarzowo. A manifestacje niekoniecznie są po to żeby
            coś zmienić, lecz zeby coś zamanifestować. To rzecz normalna w
            demokracji i skąd myśl, ze prowadzi to zaraz do zamieszek?
            Jesteś dumna, że Twoje pogaństwo nie rodzi konfliktów, nie rodzi
            dlatego, ze godzisz się na warunki jakie stawia religia wiodaca w
            naszym kraju. Ja, jezeli jestem atakowany (co nawet troche lubię),
            to nie za ateizm, ale za to, że mówię, nie, panoszeniu się
            katolicyzmu, bez najmniejszego szacunku dla odmiennych poglądów.
            • Gość: DSD O, to, to! IP: *.plantpath.wisc.edu 05.09.07, 23:41
              > bez najmniejszego szacunku dla odmiennych poglądów

              Ty jednak potrafisz krotko i bezposrednio wskazac na sedno sprawy
              :-)))
            • hypatia69 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 06.09.07, 00:39
              Dziwne zatem to Twoje pojęcie demokracji... Czyli co? Twoja jest
              racja i nie szanujesz pogladów innych? I to takie godne pochwały? A
              moje pogaństwo nie rodzi konfliktów, bo ani nie krytykuję niewiary
              ateistów, anie monoteizmu chrześcijan czy innych wyznawców jednego
              boga.
              I nie tylko religii rzecz dotyczy. Nie krytykuje przeciwników
              aborcji za to, ze życzą sobie zachować przy życiu zarodki kalekie i
              w nedzy, bo ja życzę sobie mieć możliwość usuniecia w takim
              przypadku. Nie krytykuję gejów, bo życzę sobie nie być krytykowana z
              heteroseksualizm. Nie krytykuję księży i Szkotów za chodzenie w
              kieckach, bo sama często chadzam w spodniach. W myśl prostej
              zasady "żyj i daj życ innym".
              To nie sztuka powiedzieć komuś "jesteś debil, bo masz inne poglądy".
              Sztuką jest zaakceptować lub choćby tolerować odmienność.
              I dlatego nie bedę manifestować ani w pochodzie antyklerykałów, ani
              heteroseksualnych, ani nawet przeciwników PiSu. Ba! Nie pójdę na
              pochód kuczci mimiki Romana G. Mimo, że budzi mój zachwyt.
              Demokracja to *nie jest* brak szacunku dla odmiennych poglądów.
              Albowiem brak szaunku dla odmiennych poglądów to chamstwo,
              prymitywność i nietolerancja.
              Katolicyzm, jako taki, sie nie panoszy. Panoszy sie kler i jego
              świeccy poplecznicy w rządzie. Katolicyzm to religia, kler to
              instytucja. Swieccy poplecznicy to gatunek specyficzny.
              Na manifestację nie idę;))) W tym czasie ku czci Bachusa uraczę sie
              winkiem i popatrzę w TV jak Cię bije Młodzież Wszechpolska. To tak w
              kwestii braku zamieszek.
              • piwi77 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 06.09.07, 09:18
                Pewnie mnie masz na myśli pisząc -
                > Albowiem brak szaunku dla odmiennych poglądów to chamstwo,
                > prymitywność i nietolerancja
                Wg Ciebie szacunek dla innych to zgoda na krzyże w urzędach, religię
                w szkole za pieniadze podatnika, transfery pieniężne na Kościół,
                przejmowanie przez Kościół nieruchomości w najlepszych
                lokalizacjach, dopłaty do funduszu koscielnego, caritasu, tzw. szkół
                wyższych i wszystko to w imię demokracji i tolerancji. No, to mamy
                kompletnie różne rozumienie tych słów. Twoje podejście nazywam
                kapitulacją, żeby nie powiedzieć tchórzostwem w imię tzw. świetego
                spokoju.
                --Religia jest prawdą dla ludu, fałszem dla mędrców, a dla władców
                jest po prostu użyteczna (zasłyszane)
                • hypatia69 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 06.09.07, 09:33
                  Nie, według mnie szacunek dla cudzych pogladów to *nie jest*
                  zgadzanie się na państwo wyznaniowe i panoszenie sie kościoła [jako
                  instytucji]. Według mnie szacunek to tolerowanie poglądów odmiennych
                  niż moje i nie obrzucanie łajnem każdego, kto myśli inaczej. Zwróć
                  uwagę chociażby na taki drobiazg, że nie wszyscy [nawet głęboko
                  wierzacy] katolicy uważaja, że religia powinna być w szkołach,
                  krzyże w urzędach i msze zamiast obrad w sejmie.A zdecydowana
                  większość jest przeciwna wliczaniu oceny z religii do średniej.
                  Ty natomiast z uporem maniaka starasz sie przedstawić *wszystkich
                  bez wyjatku* katolików jako zdewociałych półgłówków podatnych
                  jedynie na rozkazy kleru, bezmyślnych i do niczego.
                  Sądzisz, ze lepiej bym zrobiła idąc na wojnę z katolikami, żeby sie
                  pochwalić, że mam inne poglądy na kwestie religijne i wyznaniowe? A
                  po licho? Mówie o tym chociażby tutaj i - o dziwo! - żaden katolik
                  mnie nie atakuje. Za to atakuje mnie fantyczny antyklerykał. I w
                  dodatku nazywa tchórzem.
                  Jakaś wielce oryginalna ta Twoja tolerancja... Wychodzi ponownie, ze
                  Twoja jest racja i nawet jeśli moja racja jest Twoja, to Twoja jest
                  Twojsza niz mojsza, a Twoja jest najtwojsza.
                  A jakbym zamanifestowała, to co by to zmieniło? Nonsens.
                  • piwi77 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 06.09.07, 11:14
                    Nie zgadzam się z Tobą. Dziwne, że dla niektórych, chyba wzorem
                    rządzącej partii, pogląd odmienny, to atak. A dyskusja przecież na
                    tym polega, że ścierają sie poglądy i dochodzi do sporów, nawet
                    kłotni, czasem inwektyw. Ale to bardzo dobrze, bo dzięki temu nie
                    dochodzi do rozlewu krwi. Można oczywiście latami, dziesięcioleciami
                    udawać, że wszystko jest cacy, szanować cudze odciski, podzielać
                    jeden wspólny pogląd, wtedy para z kotła uchodzi rzeczywiście dużo
                    rzadziej, ale jeżeli już, to wtedy na ulicy i z rozlewem krwi
                    włącznie.
                    • hypatia69 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 07.09.07, 12:47
                      Jest jeszcze kwestia tego, w jaki sposób sie ten odmienny pogląd
                      wyraża. Bo jeśli powiesz: "Mam na to nieco inny sposób patrzenia,
                      albowiem....itd", to zabrzmi jak dyskusja. A jeśli dla
                      odmiany: "Jesteś stukniętym idiotą, g.ówno wiesz i słuchasz tylko
                      kretynów w czarnych kieckach, więc spier... ze swoim zdaniem
                      pieprzony katolu", to już raczej bedzie atak, nie sądzisz?
                      A katolików nie popierających strategii kościoła nie dostrzegasz, bo
                      nie chcesz. Ja ich widzę, bo są. Nawet na tym forum.
                      • piwi77 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 19.09.07, 13:35
                        Nie wiem czemu uwagę o idiocie i gó..e kierujesz akurat do mnie,
                        opanuj się, bo jątrzysz.
                  • piwi77 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 06.09.07, 11:24
                    hypatia69 napisała:

                    > Ty natomiast z uporem maniaka starasz sie przedstawić *wszystkich
                    > bez wyjatku* katolików jako zdewociałych półgłówków podatnych
                    > jedynie na rozkazy kleru, bezmyślnych i do niczego.

                    Nie mam wyboru, nie słyszę katolickich głosów sprzeciwiających się
                    patologii szerzonej przez Kościół. Katolicy, albo są za zgubną, dla
                    Polski, polityką Kościoła, albo siedzą cicho. Dla mnie obie te
                    postawy sa równoznaczne.
          • seth.destructor Przepraszam, a co to znaczy? 07.09.07, 16:19
            Poganka? Czy jest to cos z kultem slowianskich bogow, czy Wicca?
          • chwila.pl Hypatio 07.09.07, 16:31
            hypatia69 napisała:

            > Jak na razie i to od lat wielu, fakt, że jestem poganką nie
            > nastrecza mi trudności. Zresztą... Nawet tu, na forum - czy
            > zauważyłeś, żeby ktokolwiek mnie obrzucał błotem?

            Jak można być wrogo nastawionym do kogoś, kto jest dobrym duchem tego forum?
            Kapłanką forumowego ogniska?
        • xtrin Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 05.09.07, 23:13
          piwi77 napisał:
          > Tu nie chodzi o obnoszenie się ze swoją niewiarą, bo to rzeczywiście
          > byłoby bez sensu, ale o zamanifestowanie swojej antykościelności.

          Nie! Manifestowanie antykościelności jest jeszcze bardziej bez sensu.
          To, co usilnie nam tutaj prezentujesz, piwi, w niczym nie jest lepsze od tego z
          czym ponoć chcesz walczyć. To dokładnie to samo, tylko pod płaszczykiem w
          kontrastowym kolorze. Dwie strony tej samej monety.
          Tutaj nie chodzi o to, by być przeciwko drugiej stronie, by wykazać, że jedno
          jest lepsze od drugiego. Bo nie jest.. Chodzi jedynie o to, byśmy mogli
          spokojnie koegzystować bez narzucania drugiej stronie czegokolwiek.
          O tolerancję.
          • piwi77 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 05.09.07, 23:36
            Zupełnie się nie rozumiemy. Manifestowanie czegoś nie jest
            wykazywaniem wyższości jakiegos poglądu, ale sygnalizowaniem, że on
            w ogóle istnieje. To ma sens, bo katolicy panoszą sie m.in. dlatego,
            że sądzą, że nic innego w naszym kraju, poza katolickim odłamem
            chrzescijaństwa, nie istnieje. Trzeba im pokazywać, że nie tylko
            istnieje, ale także, że to nie jest choroba.
            • xtrin Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 05.09.07, 23:45
              piwi77 napisał:
              > Zupełnie się nie rozumiemy.

              Napisałeś o manifestowaniu "antykościelności". Jakże inaczej to rozumieć?
    • xtrin Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 05.09.07, 23:21
      Ciężko łączyć się w imię braku czegoś.
      Osobiście nie czuję żadnej potrzeby manifestowania mojego ateizmu, tak samo jak
      nie odczuwam potrzeby manifestowania mojego braku uwielbienia dla ogórków
      kiszonych. Gdybym tych ogórków nienawidziła to sprawa może wyglądałaby inaczej.
      Ale ja ich nie nienawidzę. Nie jestem tez antyteistką.

      Z drugiej strony rozumiem potrzebę przeciwstawienia się "religijnemu terrorowi"
      z jakim mamy do czynienia. Taka manifestacja ma sens wyłącznie w takim sensie -
      jako ateistyczne "niech nas zobaczą" - niech zobaczą, że jesteśmy, nie mamy
      trzech głów i chcemy sobie po prostu spokojnie żyć nie będąc traktowani jak
      dziwadła czy odszczepieńcy.
      • piwi77 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 05.09.07, 23:43
        Jak wszystkie Twoje dania zaczną składać z ogórków, a Twoje podatki
        pójdą na dalsze inwestycje w ogórki, w szkole bedą wykładać wiedzę o
        ogórkach, wszystkie święta będa ogórkowe, to Twój brak uwielbienia
        ogórków może przerodzić sie w jawny sprzeciw. Wszystko inne byłoby
        chyba nienormalne.
        • xtrin Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 05.09.07, 23:55
          piwi77 napisał:
          > Jak wszystkie Twoje dania zaczną składać z ogórków, a Twoje podatki
          > pójdą na dalsze inwestycje w ogórki, w szkole bedą wykładać wiedzę o
          > ogórkach, wszystkie święta będa ogórkowe, to Twój brak uwielbienia
          > ogórków może przerodzić sie w jawny sprzeciw. Wszystko inne byłoby
          > chyba nienormalne.

          Być może, nikt tak mocno nigdy mi ogórków nie wciskał.
          Jedno jest jednak dla mnie pewne - nie nastawiłoby to mnie przeciwko miłośnikom
          ogórków per se.
    • kriegsphilosophie Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 05.09.07, 23:40
      Ja nie jestem wierzący i nie czuję się w żaden sposób dyskryminowany
      przez wierzących, więc nie wiem, skąd takie przeświadczenie, że
      ateistów dotyka jakakolwiek nietolerancja? Jest to bzdura.
      Propagandę, ze katolicy komukolwiek wchodzą z butami w prywatność
      wymyślają lewackie media wrogie katolicyzmowi z założenia (Gazeta
      Wyborcza, Polityka, NIE, Trybuna, Przegląd itp)
      Im przeszkadza nie to, że niewierzący są jakoby dyskryminowani, ale
      to, że istnieją na świecie ludzie wierzący - chcą ich metodycznie
      zwalczać i na siłę laicyzować polskie społeczeństwo.
      • hypatia69 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 06.09.07, 00:49
        Kriegsphilosophie... Masz jedną ceche wspólną z Piwim. On stara sie
        w każdy wątek wcisnąć swój antyklerykalizm i antykatolicyzm, Ty zaś
        wszędzie wciskasz swój prokaczyzm i źle pojęty antykomunizm. O ile
        Piwi błędnie zakłada, że każdy katolik to moher i zatwardziały
        wielbiciel PiSu, o tyle Ty zakładasz, że każdy przeciwnik PiSu jest
        pieprzonym komuchem i lewakiem.
        Tyle, że z Piwim można porozmawiać i nawet pożartować, a Ty jesteś
        na dwa młotki i ucieczkę.
        • astrotaurus Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 06.09.07, 09:00
          Przytomna jesteś do bólu mimo swego pogaństwa!
          Uwielbiam Cię mimo Twego pogaństwa :))
          • hypatia69 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 06.09.07, 09:36
            Czy politeizm wyklucza jasność umysłu?;)))
            Uwielbiam czytać takie rzeczy:)))
        • piwi77 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 06.09.07, 09:29
          hypatia69 napisała:

          > Ty zakładasz, że każdy przeciwnik PiSu jest
          > pieprzonym komuchem

          Ja jestem i przeciwnikiem PiSu i komuchem (potwierdzam więc
          mniemanienie kriegsphilosophie). Etykieta, komuch, po 1989, ma w
          sobie coś coolowego.
          • hypatia69 Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! 06.09.07, 09:40
            Ale Ty, drogi Piwi, jesteś jeden. Możesz być wyjatkiem
            potwierdzającym regułę. Albo należeć do mniejszości. Albo choćby i
            do wiekszości. Ale nie do *wszystkich*. Ale ja sie do bycia komuchem
            nie poczuwam, a Kriegsphilosophie sugeruje mi swoimi wpisami, że
            jednak jestem, bo kaczki lubie wyłącznie jako artykuł spożywczy, nie
            zaś w polityce.
            {I fakt, ze Ty się poczuwasz jakoś mi nie wadzi;)))]
    • Gość: pol_pol piwi, nieboraku IP: *.chello.pl 05.09.07, 23:56
      piwi77 napisał:

      > Trzeba im (katolikom) pokazywać, że nie tylko
      > istnieje, ale także, że to nie jest choroba.

      Jesli o ciebie chodzi, to nie musisz nikogo przekonywać, że jestes chory.
      Powiedz tylko, od kiedy masz tę manię prześladowczą ?
      Może trzeba ci biedaku pomóc, czasami żal mi ciebie.
      • piwi77 Re: piwi, nieboraku 06.09.07, 09:09
        Chętnie przyjmę każda pomoc, nr konta -
        04 1050 1461 1000 0022 6600 1722
        Za kilka dni sprawdzę, czy Twoje intencje były szczere, czy były to
        tylko słowa bez pokrycia.
    • xnl Zorganizujcie pielgrzymkę. 06.09.07, 10:20

      • piwi77 Re: Zorganizujcie pielgrzymkę. 06.09.07, 11:16
        Idiotyczne wzory nie dla nas.
        • xnl Re: Zorganizujcie pielgrzymkę. 06.09.07, 18:08
          Ale czemu??? Skoro już się organizujecie, to zaczyna przybierać to formy
          jakiegoś kultu, żeby nie powiedzieć religii.
          • piwi77 Re: Zorganizujcie pielgrzymkę. 06.09.07, 18:17
            Otóż można się organizować, bez elementów kultu, czy religii, tak,
            tak. Zresztą mamy przykłady, Związek Wędkarski, albo np. PCK.
            Organizacja bez kultu, bez abrakadabra, bez pielgrzymek. Jaśniej? No
            wiem, że nie.
            • xnl Re: Zorganizujcie pielgrzymkę. 06.09.07, 18:38
              Związek wędkarski - też swego rodzaju kult: Organizują się ze względu na wspólne
              zainteresowania.
              PCK tym bardziej - łączy ich wiara w szeroko pojęty humanizm, i nawet obozy
              organizują, czyli coś w rodzaju pielgrzymki ;)
              • piwi77 Re: Zorganizujcie pielgrzymkę. 06.09.07, 18:51
                I nawet ofiary, czyli składki płacą...
                • xnl No widzisz ;))) 07.09.07, 11:09

    • Gość: Jelima Re: niewierzacy/agnostycy-łaczcie się! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.07, 12:40
      Uważam, że to genialny pomysł. Tylko w naszym kraju spotkał by sie z całkowita
      nietolerancja...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka