brunetki są złe

20.09.07, 20:13
    • Gość: viviene Re: brunetki są złe IP: *.crowley.pl 20.09.07, 20:17
      wiem..
      • lepian4 Re: brunetki są złe 20.09.07, 20:29
        Blondynki sa jeszcze gorsze
    • Gość: Żoze Stalę Re: brunetki są złe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 20:39
      blondynki też
      zła kobieta to pleonazm
      • yossarian69 Re: brunetki są złe 20.09.07, 20:48
        przychodzi maz do domu, a zona nie znajduje na jego marynarce zadnego wlosa i mowi:
        - no tak , teraz nawet lysym kobietom nie dajesz spoko/
        • lepian4 Re: brunetki są złe 20.09.07, 20:53
          Fajne, znasz to
          Przychodzi baba w ciazy do lekarza. Lekarz sie pyta:
          - Czy chce Pani, aba Pani maz byl przy porodzie?
          Baba: - A po co? Przy zaplodnieniu tez go nie bylo!!
          • yossarian69 Re: brunetki są złe 20.09.07, 21:10
            - mamo, mamo, czy to nowe futro to kupil ci tata?
            -synku, jakbym liczyla na tate to i ciebie by nie bylo na swiecie
            • lepian4 Re: brunetki są złe 20.09.07, 21:25
              -Tatusiu, Tatusiu, dlaczego ty jestes bialy, a ja czarny?
              - Milcz gowniarzu, ciesz sie, ze nie szczekasz!!! Taka byla
              balanga!!!
        • yoma Re: brunetki są złe 21.09.07, 17:26
          Przychodzi mąż późno do domu, a żona: To ja na ciebie trzy godziny z wałkiem
          czekam, a ty trzeźwy wracasz???
          • Gość: :-) Re: brunetki są złe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 23:46
            Mąż wraca do domu pijany nad ranem. Żona wściekła pyta: gdzieś ty był tyle czasu?
            - W sz...sz...szachy gralem...
            - To czego wódą śmierdzisz?
            - A co szachami mam śmierdzieć?
    • Gość: zdziwiony Re: brunetki są złe IP: *.hsd1.ma.comcast.net 21.09.07, 18:05
      Te naturalne blondynki sa lagodniejsze, mniej msciwe i bardziej
      wierza w to co sie do nich mowi. No ale te cechy sa czestym powodem
      ich wysmiewania(u ciemno wlosych) i maja byc niby naiwne i "glupie"
      bo latwo jest je skrzywdzic(oszukac), bezkarnie zreszta.
      • yoma Re: brunetki są złe 21.09.07, 19:37
        O, blondyn się odezwał :)
        • Gość: zdziwiony Re: brunetki są złe IP: *.hsd1.ma.comcast.net 21.09.07, 19:47
          Nie koniecznie. Ja jestem brunetem a ze mam uznanie dla bialej rasy,
          to juz z obserwacji/historji. Nie moge sobie wyobrazic swiata bez
          niej. Gdyby sie tak jednak salo, to i ja sam bym ucierpial od
          jakiegos czarno wlosego dyktatora, bez poczucia moralnosci i
          praworzadnosci, jak to probuja robic juz teraz.
          • Gość: jaija Re: brunetki są złe IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.07, 14:35
            Jaka bzdura, znam wredne blondynki i ciepłe i miłe brunetki, co za
            durne stereotypy ;)
            Sama jestem szatynką :P
            • Gość: zdziwiony Re: brunetki są złe IP: *.hsd1.ma.comcast.net 22.09.07, 15:59
              Moj kuzyn blondy byl wychowany przez moja babcie, ktora miala czarne
              wlosy i strasznie wyzyskujace nastawienie do spoleczenstwa. Teraz
              ten kuzyn (blondym) zachowuje sie jak wlasnie ona. Ciekawe?
              Doslownie nic nie potrafi zrobic dla blizniego z zyczliwosci. Ale
              jak bys z nim rozmawiala, to bys myslal, ze jest "najmilszym" z
              wszystkich ludzi. Zli ludzie potrafia sie ukrywac w spoleczenstwie.
              Nie okazuja zadnych swoich wlasnych emocji, wyczuwala co rozmowca
              chce od nich uslyszec(co maja zrobic) i wlasnie to mowia/robia.
              • Gość: blondynka Re: brunetki są złe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.07, 18:39
                są złe, a mnie to wali ze jestem głupią blondynką, głupi ludzie są
                szcześliwsi
                • Gość: zdziwiony Do: Blondynka! IP: *.hsd1.ma.comcast.net 23.09.07, 22:31
                  Hej Blondynko! Wesolego Dnia Tobie Zycze. Zyczy prawdziwy brunet
                  poczety z czarnowlosego ojca i urodzony przez mame blondynke.
      • hypatia69 Re: brunetki są złe 23.09.07, 22:12
        " Te naturalne blondynki sa lagodniejsze, mniej msciwe i bardziej
        > wierza w to co sie do nich mowi."
        Powaliło mnie to... Klasyczna brednia. Kolor włosów nie ma wpływu na
        charakter, a jak nie wierzysz, to poszukaj u mnie cech powyższych.
        Jak znajdziesz, to zaczne sie podpisywać "blądynka".
        • Gość: zdziwiony Re: brunetki są złe IP: *.hsd1.ma.comcast.net 23.09.07, 22:23
          Hypatia69! A ty jestes naturalna blondynka? A moze tylko tak
          wygladasz. Blondynka/blondyn to symbol bialego czowieka jako rasa
          ludzka. Wiec co sie robi z tym symbolem w mediach, moze tylko
          znaczyc, ze komus zalezy na tym aby ta rasa wyginela lub odbielila
          szczep Jude.
          • hypatia69 Re: brunetki są złe 23.09.07, 22:40
            No masz, i znowu sie okazuje, że jestem Żydówka... Zdziwiony, zlituj
            się nad moim biednym umysłem, bo uznam, żeś troll kananejski.
            *Nie* jestem Żydówką, chociaż mam powinowatych z tej nacji. Nie
            jestem również chrześcijanką, judeochrześcijanką, ani muzułmanką.
            Ani nawet ateistką. Przodków mam wyłączniez terenów słowiańskich.
            A Ty, jak zwykle, wykazujesz sie buractwem.
            • Gość: zdzwiony Do: Hybatia69! IP: *.hsd1.ma.comcast.net 24.09.07, 00:09
              Ja napisalem:
              Hypatia69! A ty jestes naturalna blondynka? A moze tylko tak
              wygladasz. Blondynka/blondyn to symbol bialego czowieka jako rasa
              ludzka. Wiec co sie robi z tym symbolem w mediach, moze tylko
              znaczyc, ze komus zalezy na tym aby ta rasa wyginela lub odbielila
              szczep Jude.

              A ty na to odpowiedzialas:
              >No masz, i znowu sie okazuje, że jestem Żydówka... Zdziwiony,
              zlituj
              > się nad moim biednym umysłem, bo uznam, żeś troll kananejski.
              > *Nie* jestem Żydówką, chociaż mam powinowatych z tej nacji. Nie
              > jestem również chrześcijanką, judeochrześcijanką, ani muzułmanką.
              > Ani nawet ateistką. Przodków mam wyłączniez terenów słowiańskich.
              > A Ty, jak zwykle, wykazujesz sie buractwem.

              Wiec jak nierozumiesz polskiego(czasami samemu sie nie wie tego), to
              sie jeszcze niezalanu. Popros swoja mame Polke, to ona ci te dwa
              teksy z pewnoscia wytlumaczy.

              Moje Uklony dla Twojej Mamay. Z Szacunkem "Brunet".
              • hypatia69 Re: Do: Hybatia69! 24.09.07, 00:25
                A może Ty po prostu nie umiesz pisać po polsku, co? Nie jestem
                naturalna blondynką, tylko tak wyglądam, bo tak na prawdę jestem z
                wybielonego szczepu Jude? Blondyn to symbol? Chodzi Ci o czystą rasę
                aryjską, czyli niebieskookich blondynów? Czy raczej o Słowian?
                I w ogóle o co sie rozchodzi? Człowieku! Nie znasz mnie, nie
                widziałeś na oczy, a mi tu głodne kawałki wstawiasz o moim żydowskim
                pochodzeniu. Stuknij się w arbuz, zacznij zgłębiać słowniki, już
                nawet nie pod kątem ortografii, bo to rzecz drugorzędna, ale pod
                wzgledem znaczenia poszczególnych wyrazów. Bo gotów jesteś w końcu
                napisać "pocałujcie mnie wszyscy wdoopę i vice wersja". I to juz
                bedzie hit stulecia.
                Ja nie rozumiem polskiego... Ale dowcip. Chyba, ze chodzi o *Twój*
                polski... Wtedy sie zgodzę.
                • Gość: zdziwiony Re: Do: Hybatia69! IP: *.hsd1.ma.comcast.net 24.09.07, 00:42
                  Jeszcze nie wierzysz, ale twoja mama ci pomoze. Jednak omijaj
                  specjalistow, bo sie znajdziesz w domu bez klamek, nawet nie wiedzac
                  jak sie tam znalazlas.


                  PS. Wyczysc sobie monitor, bo jakis opluty masz.
                  • hypatia69 Re: Do: Hybatia69! 24.09.07, 06:47
                    Jeśli opluty, to wyłącznie ze śmiechu, skutkiem czytania Twoich
                    bredni.
                    Od mojej Mamy sie odspawaj. Nie zasłużyłą na to, żeby byle stuknięty
                    półanalfabeta sobie nią pysk wycierał.
                    Nie każdy monogamista ląduje w domu bez klamek, mozesz mi wierzyć.
                    Może znajdź sobie chociaż pierwszą żonę, bo na razie Twój stosunek
                    do kobiet wskazuje na głęboką frustrację seksualną.
    • straszny_nudziarz brunetki....... 23.09.07, 20:33
      >brunetki są złe
      >Autor: blondynka906090 20.09.07, 20:13

      Gdyby 906090 było naprawdę 906090 to kompleksów wobec brunetek by raczej nie było.
      • blondynka906090 Re: brunetki....... 24.09.07, 10:25
        Nie chodzi tu o kompleksy wobec brunetek, ale o przykrości których doświadczyłam
        z ich strony.

        Brunetka odbiła mi faceta. Potem już nigdy się nie zakochałam.

        Koleżanki - brunetki były wobec mnie fałszywe, zdradzieckie i nieszczere

        No i cóż kolejne doświadczenie.. Były po prostu mniej inteligentne. Za to
        czasami były bardzo sprytne, co pozwalało im ukryć "pustość". To może nie był
        brak inteligencji...

        Przez krótki czas miałam ciemniejsze włosy i czułam się jak w obcej skórze. Było
        mi nawet do twarzy, ale przez wcześniejsze doświadczenia czułam wtedy niechęć do
        samej siebie

        Jestem naturalną szatynką przefarbowaną na blondynkę.

        A te 906090 co by wbić się w jakąś formę.

        Dlaczego nigdy nie spotkałam sympatycznej, szczerej, inteligentnej brunetki?
        Właściwie bruneta też nie...

        • hypatia69 Re: brunetki....... 24.09.07, 10:46
          " Dlaczego nigdy nie spotkałam sympatycznej, szczerej, inteligentnej
          brunetki? Właściwie bruneta też nie..."
          Spróbuj zadzierzgnąć ze Zdziwionym. To wyjątkowy brunet. A przy tym
          mormon...
          ;)
          • Gość: zdziwiony Do: hypatia69 IP: *.hsd1.ma.comcast.net 24.09.07, 12:17
            Kobieto tylko sie osmieszasz. Jaki ja mormon(+inne nieprawdziwie
            epitety w przeszlosci)? Nie umiesz czyta, przekrecasz, nie rozumiesz
            wielowatkowych opini, wyjmujesz pojedyncze zwroty z
            kontekstu/zdania, nie wiesz co to znaczy kropka w zdaniu, przytym
            traktujesz sie jak jakas madrosc intelektualna(eksperta). Na dodatek
            myslisz, ze wiesz wszystko o drugiej osobie po pierwszym
            wypowiedzianym slowie przez nia. Wtracasz sie w dyskusje, nie dla
            rozszerzania jej tematyki, ale dla zwrocenia na siebie uwage. Jak
            bys byla pempkiem swiata i kazdy musialby o tobie wiedziec.
            • hypatia69 Re: Do: hypatia69 24.09.07, 12:25
              "Mormon" to nie epitet, Misiu. I ktoś zaczął tę zabawę.
              A forum jest po to, żeby "wtrącać się w dyskusję", jak mówisz. Jak
              nie chcesz, zebym Ci sie "wtrącała" to gadaj na priv.
              I nie tyle ja nie umiem czytać, co Ty nie umiesz pisać.
              Pozdrów krewnych.
Pełna wersja