Dodaj do ulubionych

autentyczyny przyklad!

06.10.07, 12:41
Jedna Polka mieszkajaca w Japoni od kilku lat, kiedys w dyskusji o
Japoni, skarzyla mi sie ze w kraju wschodzacego slonca zyje sie jej
zle, bo...komitety blokowe co chwila wymyslaja to inne incjatywy
spoleczne(tak tak, nie pomylilem Japoni z Chinami, jak widac w
kapitalistycznym spoleczenstwie tez tam mozna!) np; segregacja
pustych butelek, dyzury blokowe, sprzatanie wspolnych pomieszczen
oraz ogrodka. Kary za nieobecnosc na nich...

A wedlug was porzadek w Niemczech, Japoni czy innych cywilizowanych
krajach utrzymuja kosmici? :)

Jako ze w Japoni rowniez bylem przez rok, troche zal ze Polacy
wogole nie czuja takiej odpowiedzialnosci za wlasny kraj.

Obserwuj wątek
    • Gość: ferment Re: autentyczyny przyklad! IP: *.chello.pl 06.10.07, 23:42
      . troche zal ze Polacy
      > wogole nie czuja takiej odpowiedzialnosci za wlasny kraj.<

      Ja czuję. Może nie taką, ale czuję.
      Jakom ferment
    • Gość: zdziwiony Re: autentyczyny przyklad! IP: *.hsd1.ma.comcast.net 07.10.07, 01:17
      Wszedzie na swiecie probuja wpajac dzialania grupowe. Jednostka ma
      sie nieliczyc. Nie ma byc indywidualizmu, co jest sukcesem wlasnie
      prawdziwego kapitalizmu. Niszcza ten system celowo. Bogate jednostki
      maja duzo wladzy i sa niezalezne, czego niecierpia elity. Jak
      znajdujesz indywidualizm w Polsce to sie ciesz. Naprawde, niema nic
      do nasladowania w Azji.
      • polska_potega_swiatowa Re: autentyczyny przyklad! 07.10.07, 05:56
        Gość portalu: zdziwiony napisał(a):

        > Wszedzie na swiecie probuja wpajac dzialania grupowe. Jednostka ma
        > sie nieliczyc. Nie ma byc indywidualizmu, co jest sukcesem wlasnie
        > prawdziwego kapitalizmu. Niszcza ten system celowo. Bogate
        > jednostki maja duzo wladzy i sa niezalezne, czego niecierpia
        > elity.

        ??? bogate jednostki to inaczej mowiac...elity. Zupelnie mieszasz
        pojecia. Indywidualizm jaki ty zdajesz sie promowac to dziki
        kapitalizm, ktory funkcjonuje w krajach o gospodarce przejsciowej
        takia jak Polska. W starych kapitalistycznych krajach indywidualizm
        jest mocno wspierany przez wspolne przedsiewziecia pubiczne. To moze
        Polakow szokowac lecz w USA czyli kraju ikonie kapitalizmu,
        incjatywa spoleczna i poczucie wspolnoty jest bardzo mocne.
        Tymczasem w Polsce kazdy sobie rzepke skrobie...

        > Jak znajdujesz indywidualizm w Polsce to sie ciesz. Naprawde,
        > niema nic do nasladowania w Azji.

        Chyba zle rozumiesz pojecie "indywidualizmu", ja nie mam na mysli
        indywidualizmu jako ludzi prywatnych, niezaleznych z wlasna
        incjatywa, lecz indywidualistow ktorzy robia wszystko zeby tylko im
        bylo dobrze, jednoczesnie niszczac wszystko co nie nalezy do nich.
        Tak wlasnie dzieje sie w Polsce, kazdy wie lepiej, nikt nie kieruje
        sie wspolnymi wartosciami bo takowe nie istnieja dla Polakow, liczy
        sie tylko wlasny interes...Zadnej incjatywy ktora by przyniosla
        korzysc krajowi, liczy sie tylko zeby dorobic sie jak najszybciej
        jak najmniejszym kosztem.
        • pocoo Re: autentyczyny przyklad! 07.10.07, 07:21
          "Murarz domy muruje , krawiec szyje ubrania
          Ale gdzieżby co uszył ,gdyby nie miał mieszkania.
          itd...
          Tak dla wspólnej korzyści i dla dobra wspólnego
          Wszyscy muszą pracować , mój maleńki kolego."
          Ten wierszyk wpajano mi w dzieciństwie.Całemu mojemu pokoleniu jest
          żal , że nie ma na twarzy radości na widok sąsiada.
          W domach wielorodzinnych sprzątają panie zwane dozorczyniami.W moim
          przypadku , zmęczona pani po "wylizaniu" całego obejścia poszla do
          domu."Szczyt inteligencji" mieszkający nade mną, mając po drodze 2
          wycieraczki, wystukał z buciorów błoto na schodach. Co było dalej ,
          pisać nie muszę. Gdyby każdy sprzątał po sobie ,to by mu korona z
          głowy nie spadła i by się czuł prawdziwym światowcem.Zapominam
          czasami , że jesteśmy Polakami i musimy tak lub siak być inni.
          • polska_potega_swiatowa Re: autentyczyny przyklad! 07.10.07, 07:39
            z tego co wnioskuje podzielasz moje zdanie. Choc rzeczywiscie w
            Polsce ostatnio murarze maja pelne rece roboty, i to jednostka wrecz
            deficytowa, to jednak trudno powiedziec ze murarz jest filantropem,
            raczej buduje dla tych ktorzy dobrze placa tj: bogaci polacy, firmy
            w Polsce, prawda buduja tez dla ludzi ale w.... Irlandi i Angli :)
            • piekielnica1 Re: autentyczyny przyklad! 07.10.07, 11:44
              waldek, a co ty tak filozoficznie?
              • polska_potega_swiatowa Re: autentyczyny przyklad! 07.10.07, 11:53
                piekielnica1 napisała:

                > waldek, a co ty tak filozoficznie? A co mam pisac lopatologicznie?
                Filantropem byc znaczy sie pracowac dla dobra innych, jak ktos
                przedemna sugerowal, ze murarze czy krawcy pracuja dla nas....Mozna
                sie z tym sprzeczac.
                • pocoo Re: do polskiej_potęgi_światowej 07.10.07, 15:12
                  Sens tego wierszyka był trochę inny bo i czasy inne.
                  ...Piekarz musi mieć buty więc do szewca iść trzeba
                  No a gdyby nie piekarz to by szewc nie miał chleba
                  Itd.
                  Jeżeli każdy sobie rzepkę skrobie , to ma , to co ma.
                  W cywilizowanym świecie nikt za nikogo klatek schodowych nie sprząta
                  dlatego każdy szanuje swoją pracę.
                  • Gość: ferment Re: do polskiej_potęgi_światowej IP: *.chello.pl 07.10.07, 15:28
                    Szanowanie pracy dozorcy nie polega na sprzątaniu za niego. Mieszkań raczej nie
                    zaśmiecamy, a sprzątamy w nich.
                    • polska_potega_swiatowa Re: do polskiej_potęgi_światowej 08.10.07, 05:54
                      Gość portalu: ferment napisał(a):

                      > Szanowanie pracy dozorcy nie polega na sprzątaniu za niego.
                      > Mieszkań raczej nie zaśmiecamy, a sprzątamy w nich.

                      Dokladnie...
        • Gość: zdziwiony Re: autentyczyny przyklad! IP: *.hsd1.ma.comcast.net 07.10.07, 15:32
          Ze jest kapitalizm w Stanach, to sie tylko wielu ludzia wydaje.
          Obecnie jest partnerstwo wielkich korporacji z panstwem, ktore
          jest "straznikiem" dla tych korporacji. To raczej przypomina
          socjalizm.
          Piszac o elitach nie mam na mysli ludzi posiadajcych pod swoja
          kontrola paru milonow dolarow. Dla mnie oni sa tylko bogatymi.
          Elita, to ok. 300ludzi na calym swiecie, ktora kontroluje tryliony
          dolarow(zdaje sie Putin lub jego ekonomista o niej wspominal, po
          pamientnym wrzesniu). Stac ja na kupienie politykow, na umieszczanie
          w wyborach swoich ludzi, na posiadanie bankow (wypuszczanie swoich
          pieniedzy), na kontrole powszechnej edukacji, na podbuzanie wojen
          przed uprzednim zadluzeniem u siebie obu stro walczacych itd.
          • polska_potega_swiatowa Re: autentyczyny przyklad! 08.10.07, 06:05
            > Ze jest kapitalizm w Stanach, to sie tylko wielu ludzia wydaje.
            > Obecnie jest partnerstwo wielkich korporacji z panstwem, ktore
            > jest "straznikiem" dla tych korporacji. To raczej przypomina
            > socjalizm.


            W USA ludzie zakladaja biznesy choc wielu z nich nawet nie zna
            dobrze jezyka angielskiego jak emigranci z Polski i praktycznie
            wszystkich krajow swiata, w Polsce czesto wyglada to tak ze zeby
            pracowac w recepcji w hotelu wymagana jest znajomosc...3 jezykow
            obcych, i wyglad modelki. W USA do takiej pracy wystarczy high
            school, i mozna byc nawet garbatym.


            Mysle ze naczytales sie zbyt wiele tzw. "conspiracy theories",
            owszem elity istnieja, ale w kapitalizmie przeciez chodzi o ostre
            wspolzawodnictwo, wiec silniejszy czesto eliminuje konkurencje to
            naturalne.
            • Gość: zdziwiony Re: autentyczyny przyklad! IP: *.hsd1.ma.comcast.net 08.10.07, 12:59
              To prawda, ze duzo sie naczytalem, ale widze, ze ty tak samo, sie
              naczytales, ale o kapitazizmie.
              Kazdy ma prawo do pracy w kapitalzmie dlatego nie rzada sie wiecej
              jak potrzba od pracownika. W Europie musisz mies kfalifikacje i
              zezwolenie na prace jakim jest swiadectwo ukonczenia szkoly wtym
              kierunku. Jak jestes elektrykiem w Europie, ale chcialbys byc
              mechanikiem samochodowym to niemozesz zmienic bo nie masz ukonczonej
              szkloy w tym kieronku.

              PS. A czy ty wogel cos zrozumiales co to jest elita?
            • Gość: zdziwiony Re: autentyczyny przyklad! IP: *.hsd1.ma.comcast.net 08.10.07, 12:59
              To prawda, ze duzo sie naczytalem, ale widze, ze ty tak samo, sie
              naczytales, ale o kapitazizmie.
              Kazdy ma prawo do pracy w kapitalzmie dlatego nie rzada sie wiecej
              jak potrzba od pracownika. W Europie musisz mies kfalifikacje i
              zezwolenie na prace jakim jest swiadectwo ukonczenia szkoly wtym
              kierunku. Jak jestes elektrykiem w Europie, ale chcialbys byc
              mechanikiem samochodowym to niemozesz zmienic bo nie masz ukonczonej
              szkloy w tym kieronku.

              PS. A czy ty wogel cos zrozumiales co to jest elita?
    • naprawdetrzezwy Trochę żal, że Polak napisał: wogóle. 08.10.07, 09:29
      I w ogóle nie jest ci wstyd kaleczyć język ojców?
      • Gość: zdziwiony Re: Trochę żal, że Polak napisał: wogóle. IP: *.hsd1.ma.comcast.net 09.10.07, 00:46
        Nie jest mi wstyd kaleczyc jezyk ojcow(nic za to niemoge), ale jest
        mi wstyd ze jestem Polakiem. Naprawde trzezwo zastanawiam sie nad
        nie przyznawaniem sie do tego kraju wogle. Brzydze sie polskimi
        kobietami. Wzajemnie popierajace sie szmaty ludzkie.
        • Gość: Lena Re: Trochę żal, że Polak napisał: wogóle. IP: 83.136.224.* 09.10.07, 01:43
          Obawiam się,że nie ma znaczenia do czego się przyznajesz lub nie i
          tak jesteś nikim :(
    • Gość: Lena Re: autentyczyny przyklad! IP: 80.48.96.* 08.10.07, 14:38
      Podobnie ma moja przyjaciółka w Szwecji. Co przyjedzie Polak to
      dziwi się "inicjatywom osiedlowym", "szkolnym" i
      wszelakim "społecznym".
      Przedwojenni Polacy z domów wynieśli działania społeczne, dzielenie
      się z innymi i jeszcze ich dzieci lub wnuki wyniosły to z domów.
      Powojenni ludzie przeflancowani z jedengo terenu w
      drugi "wychowywani" już byli do społeczych czynów ku chwale
      socjalizmu i bratniego kraju. Czyny nie zawsze miały sens i cel ale
      partia (jak to rysował Mleczko historyjki np.z praktyk studenckich)
      wiedziała lepiej (miało być tak jak bratnim kraju)nawet jeśli sens
      i forma byłą 'od czapy".
      Działań społecznych trzeba uczyć od dziecka i muszą one mieć sens
      (nie może być tak,że segregujemy śmieci do róznych pojemników a tu
      przyjeżdża jedna śmieciara w wrzuca je razem "na pakę", nie może być
      tak,że dzieci sprzątają obok szkoły i wyrzucają to do lasu, że akcja
      sprzątamy odbywa się raz do roku a przez 364 dni już nikt
      rzucającemu śmieci nie zwraca uwagi,że mamy "czyn społeczny" i 3 dni
      wolne w szkole po to by pozorować jakiekolwiek działania bo nikt
      tego "czynu" nie potrzebuje albo nie został sensownie zaplanowany).
      Lata takich działań i do tego przymusowych wyrobiły w częsci Polaków
      niechęć do słowa "społeczne" i brak myslenia (nie tylko społecznego
      ale w ogóle) a raczej "jak coś musimy to my w poprzek" - tak dla
      zasady.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka