Dodaj do ulubionych

a propo psa

11.10.07, 11:42
Czy ktos wie skąd wziął sie podatek za psa i dlaczego nie ma podatku
np. od posiadania kota.
Obserwuj wątek
    • matylda1001 Re: a propo psa 11.10.07, 11:47
      Pozwolisz, że najpierw odpowiem na pytanie drugie. Nie ma podatku od
      posiadania kota bo po pierwsze: kot zawsze sprząta po sobie sam a po
      drugie najczęściej nie wychodzi z domu (tak jak mój) i wtedy sprząta
      po nim właściciel. Odpowiedz na pytanie pierwsze brzmi: podatek od
      posiadania psa wziął sie z powodu bezmyślności właścicieli psów,
      którzy po swoich ulubiencach nie sprzątają.
      • irmilka Re: a propo psa 11.10.07, 13:48
        To jak to jest,płacić podatek i jeszcze sprzątać?To za co ten
        podatek?
        • Gość: tomekjot Re: a propo psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 14:09
          Na moim osiedlu koty to jeszcze gorszy rodzaj zwierzecia od psa.
          Własciciele wypuszczaja normalnie koty na zewnątrz a pózniej nie
          wpuszczaja ich do domu i mam kocie spiewy przez pół nocy. A podatki
          powinien każdy płacić- nawet właściciel kota z tytułu jego
          posiadania.
          • kot_behemot8 Re: a propo psa 11.10.07, 16:26
            Powinien być podatek za posiadanie kota mogącego się rozmnażać
            (niewykastrowanego kocura, niepodwiązanej kotki)
            Ludzie pozwalający na niekontrolowane rozmnażanie sie kotów powinni
            ponosic konsekwencje finansowe jakie z tego tytułu ponosi gmina.
      • seth.destructor Podatek to nie oplata 12.10.07, 16:43
        I nie idzie na sprzatanie po psie, ale na cokolwiek innego.
    • Gość: matylda1001 Re: a propo psa IP: *.radom.pilicka.pl 11.10.07, 14:22
      Gdyby to zależało ode mnie to zwalnialabym z miesięcznego podatku
      kogoś, kto przyniósłby mi do pokazania 30 zasuszonych, szczelnie
      zapakowanych psich kupek z ostatniego miesiąca! Nie muszę oglądać
      ich na wszystkich trawnikach i parkingach.
      • leftt Re: Matylda 11.10.07, 14:29
        I byłaby to okazja do niezłego biznesu. Mogłyby się np. pojawiać
        takie ogłoszenia:
        AAAAAAAAAAAAA. Masz psa? Odbierz nadpłacony podatek. Tylko u nas
        komplety kupek z dowolnego miesiąca 2006 i 2007 r.
        • Gość: matylda1001 Re: leftt IP: *.radom.pilicka.pl 11.10.07, 14:38
          :))) Leftt, zawsze wiedzialam, że na Twoim poczuciu humoru się nie
          zawiodę :)))
    • kot_behemot8 Re: a propo psa 11.10.07, 14:31
      W moim miescie podatek od psa idzie w całości na utrzymanie gminnego
      schroniska dla psów. Całkiem słuszny podatek moim zdaniem - ludzie
      biorą pieska a jak im sie znudzi to wyrzucają albo oddają do
      schroniska. Dlaczego inni mają za to płacić ze swoich podatków?
      Dla jasności - sama mam dwa psy i płacę.
      • majenkir Re: a propo psa 11.10.07, 15:07
        kot_behemot8 napisała:
        > W moim miescie podatek od psa idzie w całości na utrzymanie
        >gminnego schroniska dla psów.

        Jestes pewna? Myslisz, ze gmina nie bierze nic za posrednictwo?
        Tak z dobrego serca dzialaja? Jakos nie chce mi sie wierzyc....
        Czy nie lepiej by bylo wspomagac schroniska bezposrednio?

        Dlaczego nie opodatkowali kotow - bo jak tu niby sprawdzic kto ma
        kota w mieszkaniu? musieliby miec nakazy rewizji :P.
        A podatki za psy sa chyba wszedzie na swiecie, czy sie sprzata po
        nich, czy nie.
        • kot_behemot8 Re: a propo psa 11.10.07, 16:22
          majenkir napisała:

          > kot_behemot8 napisała:
          > > W moim miescie podatek od psa idzie w całości na utrzymanie
          > >gminnego schroniska dla psów.
          >
          > Jestes pewna? Myslisz, ze gmina nie bierze nic za posrednictwo?
          > Tak z dobrego serca dzialaja? Jakos nie chce mi sie wierzyc....


          Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Jakie pośrednictwo? Gmina to nie
          działalność gospodarcza i marzy nie dolicza. Gmina pobiera podatki i
          finansuje z nich róże wazne cele. Chodzi ci o to, zeby urzędnicy
          pracowali za friko czy co?


          > Czy nie lepiej by bylo wspomagac schroniska bezposrednio?


          Niby jak? Wszelkie dochody gminy biorą się z podatków. Twoim zdaniem
          jak dadzą z podatku od nieruchomości to będzie bardziej bezpośrednio
          niz z podatku od psa? Chyba sie czepiasz.

          >
          > Dlaczego nie opodatkowali kotow - bo jak tu niby sprawdzic kto ma
          > kota w mieszkaniu? musieliby miec nakazy rewizji :P.


          Także dlatego, zapewne.



          > A podatki za psy sa chyba wszedzie na swiecie, czy sie sprzata po
          > nich, czy nie.


          A ja własnie nic o sprzątaniu nie pisałam...
          • majenkir Re: a propo psa 11.10.07, 19:56
            kot_behemot8 napisała:
            > Twoim zdaniem
            > jak dadzą z podatku od nieruchomości to będzie bardziej
            bezpośrednio
            > niz z podatku od psa? Chyba sie czepiasz.

            Chyba nie, bo z natury malo czepliwa jestem.... ;).
            Chodzilo mi o inicjatywe oddolna (jesli moge tak brzydko
            napisac :P), zeby ludzie SAMI placili regularne datki na wybrane
            schronisko. Ja tak robie i mam 100% pewnosci, ze moje pieniadze ida
            na wybrany cel (podatki za psy tez niestety place i wiem, ze
            pieniadze NIE ida na schroniska, ale w sumie to sa takie grosze, ze
            nie warto nad tym debatowac).

            A jakby tak policzyc ile gmina uzbierala z psich podatkow, a ile
            wyplacila schroniskom, to niejeden by sie zdziwil, niestety.

            A moja uwaga o sprzataniu byla do poprzednich wypowiedzi.
            Pozdr.
            Majenkir
            • kot_behemot8 Re: a propo psa 12.10.07, 08:48
              majenkir napisała:

              >
              > Chyba nie, bo z natury malo czepliwa jestem.... ;).


              Naprawdę? Czyli nastąpił błąd w komunikacji, na forum tak bywa.


              > Chodzilo mi o inicjatywe oddolna (jesli moge tak brzydko
              > napisac :P), zeby ludzie SAMI placili regularne datki na wybrane
              > schronisko. Ja tak robie i mam 100% pewnosci, ze moje pieniadze
              ida
              > na wybrany cel


              Więc może doprecyzuję o co mi chodziło. Dobrowolne datki są
              oczywiście ok, sama chętnie je daję. Rzecz w tym, ze ludzie tacy jak
              np jeden z moich sasiadów który miał juz 3 psy i wszystkie wyrzucił
              jak mu sie znudziły - tacy ludzie datków dobrowolnycvh na schroniska
              NIE DAJĄ. A to właśnie oni powinni dawać, bo to oni generują koszty.
              I jedynym sposobem by ich do tego zmusic jest podatek.




              (podatki za psy tez niestety place i wiem, ze
              > pieniadze NIE ida na schroniska, ale w sumie to sa takie grosze,
              ze
              > nie warto nad tym debatowac).


              Zastanawiam sie skąd właściwie wiesz, ze schroniska nie dostają tych
              pieniędzy. Śledzisz przepływ pieniądza, jak? Moja gmina dotuje
              schronisko kwotą znacznie wyższą niz suma wpłat z podatku "psiego" i
              podejrzewam, że podobnie jest i w innych miastach - bo jeśli gmina
              nie ma własnego schroniska, to płaci gminom sąsiednim za
              przyjmowanie "ich" psów, tak to działa w praktyce.



              >
              > A jakby tak policzyc ile gmina uzbierala z psich podatkow, a ile
              > wyplacila schroniskom, to niejeden by sie zdziwil, niestety.


              Wiesz to czy przypuszczasz? Ja wiem, przynajmniej tego co jest w
              mojej gminie jestem pewna.
    • chwila.pl Re: a propo psa 11.10.07, 15:49
      tomekjot napisał:

      > Czy ktos wie skąd wziął sie podatek za psa

      Po raz pierwszy wprowadzono podatek od psów domowych w Królestwie Prus w 1810
      jako jeden z tzw. podatków od luksusu. Prawodawcy wychodzili z założenia, że
      posiadacz nie będącego zwierzęciem użytkowym psa musi także posiadać duży zasób
      środków finansowych.

      > i dlaczego nie ma podatku np. od posiadania kota.

      Wprowadzenie tego podatku to tylko kwestia czasu. Rozważane będzie też zapewne
      opodatkowanie osób posiadających myszy, szczury, karaluchy a nawet pchły i wszy.
      Z czegoś nasz biedny rząd musi/musiał się przecież utrzymywać...:)
      • tomekjot Re: a propo psa 11.10.07, 16:13
        Dziękuje za rzeczową odpowiedż.
      • marysia_b Re: a propo psa 11.10.07, 18:22
        chwila.pl napisała:

        > Wprowadzenie tego podatku to tylko kwestia czasu. Rozważane będzie
        też zapewne
        > opodatkowanie osób posiadających myszy, szczury, karaluchy a nawet
        pchły i wszy

        Wyobrazasz sobie te niedeklarowane koty "na czarno", jak rowniez
        karaluchy w szarej strefie? ;)
        • Gość: brum Re: a propo psa IP: *.chello.pl 11.10.07, 19:42
          Popieram podatek od posiadania wesz. Skoro stać kogoś na ich hodowlę, skoro lubi
          sie drapać zamiast robić coś pożytecznego, niech płaci...:)
          • marysia_b Fu-turystyka ;))) 11.10.07, 20:55
            Gość portalu: brum napisał(a):

            > Popieram podatek od posiadania wesz. Skoro stać kogoś na ich
            hodowlę, skoro lub
            > i
            > sie drapać zamiast robić coś pożytecznego, niech płaci...:)

            W spoleczenstwie konsumpcyjnym, w ktorym zyjemy a w ktorym wprowadza
            sie kuriozalne zjawiska kwot krowio-mlecznych przy jednoczesnej
            sklonnosci do obzarstwa globalnych Chinczykow, te zwierzatka
            pozostana nam moze jedynym srodkiem platniczym w niedalekiej i jakze
            niepewnej przyszlosci ;)
            • Gość: brum Re: Fu-turystyka ;))) IP: *.chello.pl 11.10.07, 21:31
              marysia_b napisała:

              > te zwierzatka pozostana nam moze jedynym srodkiem platniczym w
              > niedalekiej i jakze niepewnej przyszlosci ;)

              No to zapuszczam włosy.
              Ile czasu nie trzeba ich myć, by zacząć hodowlę?
              • marysia_b Re: Fu-turystyka ;))) 11.10.07, 21:39
                Gość portalu: brum napisał(a):

                > No to zapuszczam włosy.
                > Ile czasu nie trzeba ich myć, by zacząć hodowlę?

                Wszy, (i mendy) na ogol, *ida do czystego* (lba i innych
                czesci...;)))

                PS. Mniemam, ze Ty tez z 'klasy sredniej' ;)))
                • Gość: brum Re: Fu-turystyka ;))) IP: *.chello.pl 11.10.07, 21:59
                  marysia_b napisała:

                  > Wszy, (i mendy) na ogol, *ida do czystego* (lba i innych
                  > czesci...;)))

                  Przyznaję się bez bicia, że na hodowli wesz sie nie znam. Będę musiał sobie
                  poczytać, chyba, że znajdzie sie na tym forum jakaś życzliwa dusza i mnie oświeci.

                  > PS. Mniemam, ze Ty tez z 'klasy sredniej' ;)))

                  Kurduplem nie jestem, wzrostu koszykarza też nie mam, bo tylko 192, czyli
                  trafiłaś, średni...:)
                  • marysia_b Re: Fu-turystyka ;))) 11.10.07, 22:07
                    Gość portalu: brum napisał(a):

                    > Przyznaję się bez bicia, że na hodowli wesz sie nie znam. Będę
                    musiał sobie
                    > poczytać, chyba, że znajdzie sie na tym forum jakaś życzliwa dusza
                    i mnie oświe
                    > ci.

                    Sprawa hodowli wszy glowowej i lonowej, to walka ze stereotypem!!! ;)

                    > Kurduplem nie jestem, wzrostu koszykarza też nie mam, bo tylko
                    192, czyli
                    > trafiłaś, średni...:)

                    Ja, sredni z nizszej polki. (Podobno, male baby - do milosci, duze-
                    do roboty ;)))

                    Ciekawostka od lekarza pediatry bieglego d/s wszy: "statystycznie,
                    ida do jasnych".
                    Wniosek: u nas bedzie czym placic! ;)))
                    • Gość: brum Re: Fu-turystyka ;))) IP: *.chello.pl 11.10.07, 22:12
                      marysia_b napisała:

                      > Ciekawostka od lekarza pediatry bieglego d/s wszy: "statystycznie,
                      > ida do jasnych".

                      No to żeś mnie pocieszyła, będę biedny jak mysz kościelna :(
                      • Gość: marysia_b Re: Fu-turystyka ;))) IP: *.160-243-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.10.07, 22:30
                        Gość portalu: brum napisał(a):

                        > marysia_b napisała:
                        >
                        > > Ciekawostka od lekarza pediatry bieglego d/s
                        wszy: "statystycznie,
                        > > ida do jasnych".
                        >
                        > No to żeś mnie pocieszyła, będę biedny jak mysz kościelna :(

                        Ooo.... (...), to rzeczywiscie masz przerabane - do farbowanych tyz
                        nie ida! ;)
              • matylda1001 Re: Fu-turystyka ;))) 12.10.07, 09:43
                >Ile czasu nie trzeba ich myć, by zacząć hodowlę?<

                Prędzej wyhodujesz sobe dredy!
                • Gość: brum Re: Fu-turystyka ;))) IP: *.chello.pl 12.10.07, 09:53
                  matylda1001 napisała:

                  > Prędzej wyhodujesz sobe dredy!

                  Niezły pomysł. Zacznę od dredów, a w nich weszki-pieniążki będą miały warunki
                  jak marzenie...:)
    • facettt wie :) 11.10.07, 18:27
      podatek wzial sie stad , zeby ich (psow) nie miec - w czasach braku
      zywnosci w PRL...

      m.in. dlatego - jeden pies na gospodarstwie rolnym (lub dzialce
      rolniczej - jesli takowa posiadasz) - jest wolny od podatku.

      • kot_behemot8 Re: wie :) 11.10.07, 19:58
        facettt napisał:

        > podatek wzial sie stad , zeby ich (psow) nie miec - w czasach
        braku
        > zywnosci w PRL...
        >
        > m.in. dlatego - jeden pies na gospodarstwie rolnym (lub dzialce
        > rolniczej - jesli takowa posiadasz) - jest wolny od podatku.
        >


        To ciekawe skąd się on wziął w krajach w których o braku zywnosci
        już nawet najstarsi ludzie nie pamiętają.
    • piekielnica1 Re: a propo psa 11.10.07, 21:03
      > Czy ktos wie skąd wziął sie podatek za psa i dlaczego nie ma
      > podatku np. od posiadania kota.


      Jest to solidarna skladka innych psow na oplacenie
      ordynansow (oficerow BOR) SABY
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka