cos za cos

IP: *.sggw.waw.pl 25.07.03, 12:16
czy istnieje szansa, ale realna, nie w stylu wszystko sie moze zdarzyc, lecz
realna szansa, bym zamieszkala z osoba chcaca sie uczyc jezyka angielskiego w
zamian za pokoj? gdzie powinnam pytac, gdzie szukac schronienia przed
niebezpieczesntwami tego swiata?przyjechalam do Warszawy na wakacje, lecz
chce zostac juz tutaj i szukam jakiejs mozliwosci dorobienia, lecz nie wiem
gdzie, jak...
    • nauma Re: cos za cos 25.07.03, 12:44
      Wątpię, żeby udało Ci się w taki sposób, tzn. za naukę angielskiego. Rozlep
      gdzie się da ogłoszenia, może to coś da. A jak się nie da, to... moja
      narzeczona przeprowadza się do mnie i jej matka chce wynająć komuś pokój po
      niej. Jelonki, mniej więcej 500zł.
      • Gość: Weronika Re: cos za cos IP: *.sggw.waw.pl 25.07.03, 13:13
        no wlasnie, wynajecie , za co?:)))))za nauke owszem:PPP, nie wiem co mam
        zrobic, akademiki, szukac zaczynam, ale jest ciezko, bo ja nie jestem juz
        studentka
    • Gość: Helmut Re: cos za cos IP: *.gen.twtelecom.net 25.07.03, 13:33
      Nie zawracaj sobie glowy jakims 'cos za cos'i zacznij
      zwyczajna dzialalnosc - ucz tego ang na caly gaz.
      Odradzam angielski i polecam woodoo, joge i tego typu
      glupoty. Ubawisz sie tym po pachy a warsiawiacy wypchaja
      ci kieszenie ciezko oszukanymi pieniedzmi i nie bedziesz
      juz pieprzyc o pokoju tylko o nieruchomosci!
      Ruszaj sie gasko!
      • Gość: Weronika Re: cos za cos IP: *.sggw.waw.pl 25.07.03, 13:42
        hmm, no tak, mam uczyc angielksiego by sie z kogos nabijac?
        mam uprawiac z kims joge, to juz wole to, bedzie we dwoje przyjemniej!
        lecz ja pelna para, czasami braku czas na kapiel, lecz tak, pracuje, tylko
        myslalam o sobie jako o kims, kto zostalby ...guwernantka, nawet doroslego
        czlowieka:)
        • Gość: JakisTaki Re: cos za cos IP: *.netspeed.com.au 25.07.03, 14:09
          Gość portalu: Weronika napisał(a):

          > hmm, no tak, mam uczyc angielksiego by sie z kogos nabijac?
          > mam uprawiac z kims joge, to juz wole to, bedzie we dwoje przyjemniej!
          > lecz ja pelna para, czasami braku czas na kapiel, lecz tak, pracuje, tylko
          > myslalam o sobie jako o kims, kto zostalby ...guwernantka, nawet doroslego
          > czlowieka:)

          No powiedz nam Weroniko - co bys tak napraaawde chciala. Przeciez nie powiemy
          nikomu !
          • Gość: Weronika Re: cos za cos IP: *.sggw.waw.pl 28.07.03, 09:47
            no teraz to parsknelam smiechem:)
            co ja bym chciala, nie wybagasz za wiele ode mnie?ja jestem kobieta, nie wiem
            czego chce sama, najlepiej to takiego kogos, zarowno w zyciu jak w pracy, kto
            mi powie, co mam robic a jak bede brykac, to tupnie noga, bo ja jestem
            strasznie zlaaaa
            co do pracki guwernantki, chcialabym ksztalcic kogos, widziec ta radosc w
            oczach, ze cos sie wie, a nauke jezyka obcego, w moim przypadku angielskiego to
            traktuje jako cos, co sie wciela w zycie, codzienne sytuacja, tak najlepiej sie
            nauczyc chyba, prawda? i tego bym chciala, uczyc kogos a w zamian niewiele,
            swoj wlasny pokoj, czy to cud nad wisla by sie tak stac mialo?
            • Gość: JakisTaki Re: cos za cos IP: *.netspeed.com.au 28.07.03, 13:56
              Gość portalu: Weronika napisał(a):

              > no teraz to parsknelam smiechem:)
              > co ja bym chciala, nie wybagasz za wiele ode mnie?ja jestem kobieta, nie wiem
              > czego chce sama, najlepiej to takiego kogos, zarowno w zyciu jak w pracy, kto
              > mi powie, co mam robic a jak bede brykac, to tupnie noga, bo ja jestem
              > strasznie zlaaaa
              > co do pracki guwernantki, chcialabym ksztalcic kogos, widziec ta radosc w
              > oczach, ze cos sie wie, a nauke jezyka obcego, w moim przypadku angielskiego
              to
              >
              > traktuje jako cos, co sie wciela w zycie, codzienne sytuacja, tak najlepiej
              sie
              >
              > nauczyc chyba, prawda? i tego bym chciala, uczyc kogos a w zamian niewiele,
              > swoj wlasny pokoj, czy to cud nad wisla by sie tak stac mialo?

              Ja sie teraz ogromnie wzruszylem.....
              Ale tak male wymagania u kobiety ? I to mlodej i ladnej ? Wesze jakas
              mistyfikacje.
              A kto bedzie podbijal swiat (ten jeszcze nie podbity)? Moze jakies
              powazniejsze plany, ambicje.... Co z zyciem? - zapytam niesmialo. Szkoda, ze
              juz znam angielski.
        • Gość: VIP-1 Re: cos za cos IP: *.mt.sfl.net 25.07.03, 14:15
          Gość portalu: Weronika napisał(a):

          > myslalam o sobie jako o kims, kto zostalby ...guwernantka, nawet doroslego
          > czlowieka:)

          a mloda i ladna jestes?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja