Dodaj do ulubionych

W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo...?

02.11.07, 09:50
Dlaczego w Polsce tak trudno zbudowac autostrady?

Jesli zadajesz sobie takie pytanie, to moze najpierw zapytaj siebie
samego czy odsprzedal bys swoja dzialke panstwu, za niezbyt
wygorowana cene gdyby byla potrzebna pod budowe drogi?

Jesli twoja odpowiedz brzmi "nie". No to juz wiesz dlaczego polska
siec drog bardziej przypomina ta z Indii niz Niemiec.





Obserwuj wątek
    • kot_behemot8 Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... 02.11.07, 10:00
      Tobie się serio wydaje, że taki Niemiec (czy Amerykanin - tu masz
      blizej) to oddaje państwu ziemię za pół ceny z poczucia
      obywatelskiego obowiązku i tylko Polacy sa tacy pazerni że żądają
      100% wartości? To naiwny jesteś...
      Ponadto jak zwykle zjada cię brak znajomości polskich realiów. Wiele
      planowanaych dróg ma uregulowane kwestie właśnościowe a mimo to ich
      budowa leży i kwiczy. Szukanie przyczyn nie jest takie łatwe jak się
      tobie wydaje z odległości paru tysięcy kilometrów.
      • polska_potega_swiatowa Eminent Domain..prawo panstwa do konfiskaty mienia 02.11.07, 10:21
        kot_behemot8 napisała:

        > Tobie się serio wydaje, że taki Niemiec (czy Amerykanin - tu masz
        > blizej) to oddaje państwu ziemię za pół ceny z poczucia
        > obywatelskiego obowiązku i tylko Polacy sa tacy pazerni że żądają
        > 100% wartości? To naiwny jesteś...


        Moze nie za pol ceny, ale za cene odpowiadajaca cennikowi wartosci
        ziemi w danej lokacji. Poza tym jesli nie wiezysz ze np w USA
        panstwo nie wywlaszcza ludzi z nieruchomosci, jesli jest taka
        potrzeba, np budowa drogi lub innej urzytecznosci publicznej, to
        sobie przeczytaj o Eminent Domain ponizej. Jesli dany grunt jest
        potrzebny na urzyterznosc publiczna, to prawo dobra spolecznego
        bieze gore nad prawem wlasnosci prytatnej.

        en.wikipedia.org/wiki/Eminent_domain

        • kot_behemot8 Re: Eminent Domain..prawo panstwa do konfiskaty m 02.11.07, 13:50
          To raczej ty sobie poczytaj polskie przepisy - skoro chcesz się na
          polskie tematy wypowiadać. Polskie prawo także przewiduje
          wywłaszczanie w imię dobra społecznego niczym więc sie nie różni od
          amerykańskiego.
          A czym się twoim zdaniem różni cena "odpowiadajaca cennikowi
          wartosci ziemi w danej lokacji" od tego czego żądają ludzie w Polsce
          za swoje grunty - a żądają własnie ceny rynkowej...
          O co więc ci właściwie chodzi?
          W USA państwo płaci cenę rynkową i jest dobrze, ale jak w Polsce
          obywatel żąda ceny rynkowej to jest źle???
          Weź ty sie Waduś puknij...
          • polska_potega_swiatowa Re: Eminent Domain..prawo panstwa do konfiskaty m 03.11.07, 08:08
            kot_behemot8 napisała:

            > A czym się twoim zdaniem różni cena "odpowiadajaca cennikowi
            > wartosci ziemi w danej lokacji" od tego czego żądają ludzie w
            > Polsce za swoje grunty - a żądają własnie ceny rynkowej...
            > O co więc ci właściwie chodzi?
            > W USA państwo płaci cenę rynkową i jest dobrze, ale jak w Polsce
            > obywatel żąda ceny rynkowej to jest źle???

            Polski obywatel oprocz ceny rynkowej z swoj grunk, zada od panstwa
            szereg innnych dodatkowych benefitow.
            Przeczytaj ponizej co pisze nijaki forumowicz Acorn, obszarnik z 100
            hektarami gruntu, ten to ma fantazje:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=71407789&a=71411515
            • kot_behemot8 Re: Eminent Domain..prawo panstwa do konfiskaty m 03.11.07, 10:15
              polska_potega_swiatowa napisał:

              > kot_behemot8 napisała:
              >
              > > A czym się twoim zdaniem różni cena "odpowiadajaca cennikowi
              > > wartosci ziemi w danej lokacji" od tego czego żądają ludzie w
              > > Polsce za swoje grunty - a żądają własnie ceny rynkowej...
              > > O co więc ci właściwie chodzi?
              > > W USA państwo płaci cenę rynkową i jest dobrze, ale jak w Polsce
              > > obywatel żąda ceny rynkowej to jest źle???
              >
              > Polski obywatel oprocz ceny rynkowej z swoj grunk, zada od panstwa
              > szereg innnych dodatkowych benefitow.
              > Przeczytaj ponizej co pisze nijaki forumowicz Acorn, obszarnik z
              100
              > hektarami gruntu, ten to ma fantazje:
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=71407789&a=71411515


              Fantazje Akorna nijak się mają do rzeczywistości. Wróć na ziemie,
              poznaj temat zanim zaczniesz formułowac tak kategoryczne sądy. W
              Polsce ludzie żądają dokładnie tego samego co gdzie indziej na
              świecie - uczciwej czyli rynkowej ceny za swoją ziemię. Tyle ze
              nasze władze, w przeciwieństwie dla amerykańskich czy niemieckich,
              próbuja swoich obywateli oszukać. Jeśli w tych kwestiach jest jakiś
              problem, to tak własnie on wygląda.
              Ale i tak budowa dróg rozbija się o inne kwestie niz właśnosciowe -
              co juz zresztą niżej w wątku ci wyjaśniano.
    • Gość: Lena Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... IP: 80.48.96.* 02.11.07, 10:02
      Dlaczego mam sprzedawać za "niezbyt wyógrowaną" cenę? Państwo ma
      zapłacić cenę realną co nie znaczy,że ma zapłacić jakby tam złoto
      leżało.
      • polska_potega_swiatowa Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... 02.11.07, 10:14
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Dlaczego mam sprzedawać za "niezbyt wyógrowaną" cenę? Państwo ma
        > zapłacić cenę realną co nie znaczy,że ma zapłacić jakby tam złoto
        > leżało.

        A fundusze na zaplacenie tejze "realnej ceny" twojego gruntu panstwo
        moze znalezc poprzez podwyzszenie twoihc podatkow podatkow? Bo skoro
        panstwo moze zaplacic konkurencyjna cene, to skads musi wziac na to
        pieniadze. A ze Polska nie siedzi na ropie ani na gazie, no to juz
        inna sprawa. Mozna by powiedziec, ze infrastruktura panstwowa, jest
        na lasce Polakow, ktorzy chca cos za darmo.
        • Gość: Lena Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... IP: 80.48.96.* 02.11.07, 10:31
          Ależ oczywiście,że "państwo weźmie z podatków". To normale w każdym
          kraju. Dlaczego państwo zamiast dokwaterować do domów lub dużych
          mieszkań daje ludziom mieszkania socjalne? dlaczego pomagać ludziom
          nieradzącym sobie państwo daje zsiałki zamist obarczyć tym
          lokalnych "bogaczy" Przecież musi to wziąć z podatków zamista
          obciążyć tylko tych co mają "dużo"?
          Nie wprowadzaj nam tu socjalizmu.
    • acorns Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... 02.11.07, 10:14
      Ja bym państwu nawet za darmo oddał część działki gdyby chcieli
      budować tam zjazd z autostrady. Bo nawet jakbym otworzył tam byle
      barek "Relax" to zwróciłoby mi się w niecały rok a potem miałbym już
      czysty zysk. A można tam przecież otworzyć jeszcze stację benzynową,
      motel, wulkanizację i myjnię samochodową, parking dla TIRów. Miejsca
      u mnie dostatek. Tylko żadnej autostrady tam nie planują i w ogóle
      nic tam nie planują.
      • polska_potega_swiatowa Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... 02.11.07, 10:25
        acorns napisał:

        > Ja bym państwu nawet za darmo oddał część działki gdyby chcieli
        > budować tam zjazd z autostrady. Bo nawet jakbym otworzył tam byle
        > barek "Relax" to zwróciłoby mi się w niecały rok a potem miałbym
        > już czysty zysk. A można tam przecież otworzyć jeszcze stację
        > benzynową, motel, wulkanizację i myjnię samochodową, parking dla
        > TIRów. Miejsca u mnie dostatek. Tylko żadnej autostrady tam nie
        > planują i w ogóle nic tam nie planują.

        A gdyby (co jest bardziej realne) zbudowali tobie autostrade zaraz
        za domem, kupujac od ciebie jedynie czesc gruntu, zostawiajac tyl
        twojego domu, na malym skrawku ziemi tuz obok ruchliwej autostrady,
        to nie mial bys nic przeciwko temu? :) O takim przypadku juz
        slyszalem.
        • aroden W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo nie ma 02.11.07, 10:28
          pieniedzy.

          Przeczytaj, co napisalenm w poscie ponizej i nie bredz.
        • acorns Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... 02.11.07, 10:50
          Ze mną nikt nie będzie gadał jak z pierdzisrajem w drelichach,
          gumofilcach i berecie z antenką. Ze mną będą gadać jak z
          biznesmenem. Ja idę na rękę państwu, a państwo idzie na rękę mi. Ja
          bym załatwił tak że autostrada szła by po jednej granicy mojej
          działki, zjazd po drugiej i wzdłuż tej drogi zjazdowej jeszcze
          puściliby taką asfaltową dróżkę lokalną wzdłuż całej mojej działki.
          Wtedy miałbym dojazd do tego co bym otworzył, a dodatkowo mógłbym
          przeprowadzić nowy podział i sprzedawać działki inwestycyjno-
          budowlane ze sporym przebiciem. Autostrady koło domu nie dałbym
          sobie puścić. Chyba żeby zrobili mi tam zjazd, to wtedy w domu
          otworzyłbym restaurację i motel, a obok budował resztę, a dom
          postawiłbym sobie gdzieś dalej. No ale ja akurat mam bardzo dużo
          miejsca na mojej działce.
          • polska_potega_swiatowa Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... 02.11.07, 11:02
            acorns napisał:

            > Ze mną nikt nie będzie gadał jak z pierdzisrajem w drelichach,
            > gumofilcach i berecie z antenką. Ze mną będą gadać jak z
            > biznesmenem. Ja idę na rękę państwu, a państwo idzie na rękę mi.
            > Ja bym załatwił tak że autostrada szła by po jednej granicy mojej
            > działki, zjazd po drugiej i wzdłuż tej drogi zjazdowej jeszcze
            > puściliby taką asfaltową dróżkę lokalną wzdłuż całej mojej
            działki.
            > Wtedy miałbym dojazd do tego co bym otworzył, a dodatkowo mógłbym
            > przeprowadzić nowy podział i sprzedawać działki inwestycyjno-
            > budowlane ze sporym przebiciem. Autostrady koło domu nie dałbym
            > sobie puścić. Chyba żeby zrobili mi tam zjazd, to wtedy w domu
            > otworzyłbym restaurację i motel, a obok budował resztę, a dom
            > postawiłbym sobie gdzieś dalej. No ale ja akurat mam bardzo dużo
            > miejsca na mojej działce.


            ??? Zauwaz ze takie slowo jak "zalatwic" nie funkcjonuje w Niemczech
            czy w USA gdzie siec autostrad jest bliska doskonalosci, i nie ma
            korupcji. Opoznienia w budowie autostrad w Polsce sa miedzy innymi s
            powodu wlasnie ze kazdy wlasciciel skrawka ziemi w Polsce uwaza sie
            za wielkiego obszarnika, biznesmena. To sa postawy feudalne, cos
            takiego nie istnieje w zaawansowanych zachodnich spoleczzenstwach.
            Niestety mentalnosc ludzi w Polsce decyduje o tym ze skazani
            jestesmy na marazm. Ale za to kazdy Polak to panisko!
            • Gość: Gosc987 Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 11:10
              Polska mentalność jest egzotyczna, oni nie myślą w interesie ogółu, przyszłości,
              oni myślą w interesie jednej osoby i dnia dzisiejszego.
              • polska_potega_swiatowa Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... 02.11.07, 11:34
                Gość portalu: Gosc987 napisał(a):

                > Polska mentalność jest egzotyczna, oni nie myślą w interesie
                > ogółu, przyszłości,oni myślą w interesie jednej osoby i dnia
                > dzisiejszego.

                Od dluzszego czasu zastanawiam sie czy szlachta i arystokracja
                Polska jednak miala racje ze czesto wybierala na krola nie-Polaka.
                • Gość: Gosc987 Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 11:41
                  Jak myślisz Polska umie się rządzić i prowadzić normalna gospodarkę?
                  To co widzę i czytam dochodzę do wniosku ze nie, słowa Bismarcka są w Polsce
                  wiecznie aktualne. U nich historia kołem się toczy i nie może wyjść za jego
                  orbitę. Za dużo warholów!!!
                  • polska_potega_swiatowa Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... 02.11.07, 11:50
                    Gość portalu: Gosc987 napisał(a):

                    > Jak myślisz Polska umie się rządzić i prowadzić normalna
                    > gospodarkę? To co widzę i czytam dochodzę do wniosku ze nie, słowa
                    > Bismarcka są w Polsce wiecznie aktualne. U nich historia kołem się
                    > toczy i nie może wyjść za jego orbitę. Za dużo warholów!!!

                    Bismark niestety posiadal niezywkly dar spostrzewagczosci. Niemiec
                    na potege....

                    pl.wikiquote.org/wiki/Otto_von_Bismarck
                    • Gość: Gosc987 Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 11:56
                      Bismarck był kontrowersyjna osoba ale niektóre jego myśli są do dziś aktualne,
                      szczególnie w Polsce:
                      Cytaty:
                      Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą.
                      Polacy są poetami w polityce, a politykami w poezji.
                      Przy złych urzędnikach nie pomogą nawet najlepsze prawa.
                      • polska_potega_swiatowa Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... 02.11.07, 12:09
                        Gość portalu: Gosc987 napisał(a):

                        > Jak myślisz Polska umie się rządzić i prowadzić normalna
                        > gospodarkę?

                        Wracajac jeszcze do twojego poprzedniego pytania. Niestety nie mam
                        dobrych prognoz, niby Polacy potrafia ale im sie nie chce. Zawsze
                        wychodzi im na to ze latwiej jest robic cos jak nie ma juz innego
                        wyjscia, niz robic cos na zapas. Z taka mentalnoscia zawsze bedziemy
                        w ogonie Europy.

                        Jak ktos w Polsce jest systematyczny i robi cos na zapas, to uwazaja
                        go za idiote. W Polsce oszukac system to jest prawie bohaterstwo, w
                        Niemczech kryminal. Dlatego oni nie tylko maja mocna gospodarke, ale
                        i rowniez wiekszosc sposcizny narodowej nadal u siebie, a nasza
                        dawno strawil pozar, i pochlonela ziemia.

                        Ja jeszcze zacytowal bym Chamberlina, ministra spraw zagranicznych
                        Wielkiej Brytani, ktory na konferencji pokojowej w Wersalu w 1918
                        powiedzial ze Polsce nie warto dawac niepodleglosci, bo i tak znowu
                        wszystko zaprzepaszca. Tak sie sklada ze najwiekszym oredownikiem
                        niepodleglosci Polski wsrod tzw "mocarstw" byl prezydent USA-
                        Wilson.
                        • Gość: Gosc987 Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 12:27
                          Tak, przyznam ci racje polska mentalność jest naprawdę egzotyczna, mentalnością
                          jednego dnia i korzyści z tytułu jednej osoby. Nikt nie zastanowi się co jakie
                          korzyści przyniesie nam ta inwestycja.
            • acorns Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... 02.11.07, 11:10
              No ale ja mam ponad setkę hektarów, więc jestem obszarnikiem.
              Skupowałem to wszystko przez kilka lat. Poza tym gdzie tu widzisz
              korupcję? Ja im oddam część ziemi po obwodzie działki, oni mi za to
              wybudują ładną dróżkę dojazdową wzdłuż zjazdu i autostrady, ja
              otworzę to co moje, resztę działek przyległych do tej dróżki
              sprzedam i ci co kupią otworzą to co mają do otworzenia, interes się
              kręci, a państwo a więc i z założenia całe społeczeństwo na tym
              zyskuje, bo przecież podatki płacimy. Mi i tak zostanie całkiem
              sporo hektarów. A co z tego że kupia ode mnie część ziemi za np. 400
              tysięcy, obudują ekranami dźwiękoszczelnymi i nikt z tego nic nie
              będzie miał?
              • polska_potega_swiatowa strach pomyslec.... 02.11.07, 11:31
                acorns napisał:

                > Ja im oddam część ziemi po obwodzie działki, oni mi za to
                > wybudują ładną dróżkę dojazdową wzdłuż zjazdu i autostrady, ja
                > otworzę to co moje, resztę działek przyległych do tej dróżki
                > sprzedam i ci co kupią otworzą to co mają do otworzenia, interes
                > się kręci, a państwo a więc i z założenia całe społeczeństwo na
                > tym zyskuje, bo przecież podatki płacimy. Mi i tak zostanie
                > całkiem sporo hektarów. A co z tego że kupia ode mnie część ziemi
                > za np. 400 tysięcy, obudują ekranami dźwiękoszczelnymi i nikt z
                > tego nic nie będzie miał?

                Wszyscy obywatele beda mieli z tego cos- dobre drogi, a nie tylko
                jeden obszarnik taki jak Ty. Mam nadzieje za ludzi z twoimi
                pomyslami jest jak najmniej we wladzach panstwowych czy lokalnych.
                Cos mi sie zdaje ze bydybs zostal poslem RP to na twojej ziemi
                panstwo zbudowaloby port lotniczy, a ty jako udzialowiec mialbyc z
                tego tytulu astronomiczne zyski do konca zycia :)
              • polska_potega_swiatowa Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... 02.11.07, 12:17
                acorns napisał:

                > No ale ja mam ponad setkę hektarów, więc jestem obszarnikiem.
                > Skupowałem to wszystko przez kilka lat. Poza tym gdzie tu widzisz
                > korupcję? Ja im oddam część ziemi po obwodzie działki, oni mi za
                > to wybudują ładną dróżkę dojazdową wzdłuż zjazdu i autostrady, ja
                > otworzę to co moje, resztę działek przyległych do tej dróżki
                > sprzedam i ci co kupią otworzą to co mają do otworzenia, interes
                > się kręci, a państwo a więc i z założenia całe społeczeństwo na
                > tym zyskuje, bo przecież podatki płacimy. Mi i tak zostanie
                > całkiem sporo hektarów. A co z tego że kupia ode mnie część ziemi
                > za np. 400 tysięcy, obudują ekranami dźwiękoszczelnymi i nikt z
                > tego nic nie będzie miał?

                Mi chodzilo o budowe autostrad, a nie budowe imperiow obszarnikom...
          • kot_behemot8 Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... 03.11.07, 10:24
            > Ze mną nikt nie będzie gadał jak z pierdzisrajem w drelichach,
            > gumofilcach i berecie z antenką. Ze mną będą gadać jak z
            > biznesmenem. Ja idę na rękę państwu, a państwo idzie na rękę mi.
            Ja
            > bym załatwił tak że autostrada szła by po jednej granicy mojej
            > działki, zjazd po drugiej i wzdłuż tej drogi zjazdowej jeszcze


            Nikt by z tobą nawet o takim pomysle nie gadał. Koszty budowy zjazdu
            wielokrotnie przewyższają wartość gruntu który chciałbys oddac "za
            darmo" więc państwu zupełnie by się to nie opłacało. Poza tym, gdyby
            kazdy chciał byc taki "sprytny" jak ty, to trzebaby zjazdy z
            autostrady robić co kilometr.
            Co do niezgadzania sie, to tez tylko twoje fantazje. Jakby
            zechcieli, to zrobią ci drogę pod samym domem i guzik ich twoje
            protesty beda obchodziły. Najwyżej trochę dłużej to potrwa, chociaż
            niedawno znowelizowane przepisy bardzo skracaja bieg spraw
            wywłaszczeniowych.
            Inaczej mówiac wbrew temu co sobie wyobrażasz, państwo będzie z
            toba gadało dokładnie tak samo jak z tymi których pogardliwie
            nazywasz "pierdzisrajami". I nic dziwnego, bo w niczym nie jestes od
            nich lepszy, niezaleznie od swoich rojeń na ten temat.
            • acorns Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... 04.11.07, 16:53
              > Nikt by z tobą nawet o takim pomysle nie gadał. Koszty budowy
              > zjazdu wielokrotnie przewyższają wartość gruntu który chciałbys
              > oddac "za darmo" więc państwu zupełnie by się to nie opłacało

              Państwu może nie, ale jakbym tak część gruntu w odpowiednim miejscu
              sprzedał za symboliczną złotówkę odpowiedniej osobie, to by się
              nagle zaczęło bardzo opłacać :) Teraz rozumiesz? A jest co dzielić i
              co sprzedawać. A najlepsze jest to, że ja mam prawo sprzedać komu mi
              się podoba i za ile mi się podoba, więc żadnej korupcji tu nie ma :)
              • kot_behemot8 Re: W Polsce tak trudno zbudowac autostrady bo... 04.11.07, 20:07
                acorns napisał:

                A najlepsze jest to, że ja mam prawo sprzedać komu mi
                > się podoba i za ile mi się podoba, więc żadnej korupcji tu nie
                ma :)


                To daj znać jak będziesz przeprowadzał tę transakcję. Dam znac CBA,
                przyjada i rozstrzygną - jest korupcja czy jej nie ma:))
    • aroden bzdury 02.11.07, 10:17
      W Polsce obowiazuje ta sama ustawa o wywlaszczeniach
      (pod autostrady) , co w Niemczech.

      SA one PRZYMUSOWE - mozna sie procesowac tylko o cene.

      I nie to jest problemem, tylko po prostu brak pieniedzy :)))
      • polska_potega_swiatowa panstwo moze zaplacic wiecej, podnoszac podatki... 02.11.07, 10:27
        aroden napisał:

        > W Polsce obowiazuje ta sama ustawa o wywlaszczeniach
        > (pod autostrady) , co w Niemczech.
        > SA one PRZYMUSOWE - mozna sie procesowac tylko o cene.
        > I nie to jest problemem, tylko po prostu brak pieniedzy :)))

        No to moze pozostaje podniesc podatki, i panstwo bedzie mialo wiecej
        funduszy na wykup ziemi prywatnej pod inwestycje takie jak budowa
        drog?


        • aroden bzdury. 02.11.07, 10:29
          nie bredz czlowieku.
          wykup ziemi, to tylko ca. 10 % kosztow budowy autostrad.

          pieniedzy nie ma nie na wykup, tylko na BUDOWE!
          • Gość: Lena Re: bzdury. IP: 80.48.96.* 02.11.07, 10:40
            Teraz nawet są i pieniądze z fumduszy unijnych ale poprzedni rząd
            (ten jeszcze kilka dni nam panujący) wprowadził atmosferę
            podejrzliwości o złodziejstwo tak,że nawet trudno rozstrzygać
            przetargi bo przecież każdy wygrany musiał dać łap[ówkę a każdy
            przetarg organizowany jest po złodziejsku. Mozna tak zablokować
            wszystko co się da bo lepiej nic nie robić.
            • polska_potega_swiatowa Re: bzdury. 02.11.07, 10:44
              Gość portalu: Lena napisał(a):

              > Teraz nawet są i pieniądze z fumduszy unijnych ale poprzedni rząd
              > (ten jeszcze kilka dni nam panujący) wprowadził atmosferę
              > podejrzliwości o złodziejstwo tak,że nawet trudno rozstrzygać
              > przetargi bo przecież każdy wygrany musiał dać łap[ówkę a każdy
              > przetarg organizowany jest po złodziejsku. Mozna tak zablokować
              > wszystko co się da bo lepiej nic nie robić.


              Najlepiej byloby gdyby autostrady budowaly spolki skarbu panstwa,
              gdzie rowny udzial mialby kazyd Polak. Podobnie dzieje sie np we
              Francji gdzi np Telekomunikacja, czy transport jest mocno
              kontrolowane przez spoleczenstwo.

              Tam gdzie prywatne firmy, tam zawsze jest przekret, nawet gdyby w
              gre nie wchodzila lapowka, to i tak, takie przedsiebiorstwo
              budowlane, deweloper czy inwestor kupuje ziemie za bezcen. Prawo w
              Polsce dzieki post Komuchom-Oligarchom z SLD dziala dla bogatych a
              nie dla przecietnych ludzi.
              • Gość: Lena Re: bzdury. IP: 80.48.96.* 02.11.07, 10:49
                Spółki skarbu państwa czyli firmy państwowe w Polsce zwykle mają
                ogromne straty a za to spółki obrastające te spólki mają zyski. Nie
                ma "równego udziału każdego Polaka" tak jak nie ma równego udziału
                każdego Francuza. Nieliczne ogromne spółki (jak telekomunikacja i
                energetyka we Francji bronią się przed prywatyzacją bo pracownicy
                mają tam pracę pewną i są monopolistami. Jak widać każdy monopol
                broni się przed sprywatyzowaniem./ O kontroli społeczeństwa możesz
                sobie pomarzyć a nawet popisać .
      • aroden dokladniej 02.11.07, 10:32
        aroden napisał:
        > I nie to jest problemem, tylko po prostu brak pieniedzy :)))

        brak pieniedzy na BUDOWE !!! (bo wykup, to tylko ca. 10 % ceny)
        coby bylo jasne.
        • Gość: Gosc987 Re: dokladniej IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 10:44
          Cytat:
          " 35 osób zabitych, 354 ranne na polskich drogach
          met, PAP 02-11-2007 08:43

          Tragiczny bilans wypadków na polskich drogach. W przedświąteczną środę i we
          Wszystkich Świętych zginęło 35 osób a 354 zostały ranne. W dwa dni doszło do 306
          wypadków. Zatrzymano też 743 nietrzeźwych kierowców...."

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4634992.html
          Brak dobrych dróg i naganna kultura jazdy jak i zachowania polskich kierowców!!!
    • wraczek To bardzo proste. 02.11.07, 10:48
      Przychodzi nowa władza, która najpierw wykupuje działki pod
      planowane autostrady aby na nich zarobić. Zanim się to skończy,
      kończy się też kadencja i przychodzi nowa władza, która przecież nie
      da zarobić tej poprzedniej i zmienia plany budowy aby samemu zarobić
      na działkach i tak w kółko.
      • polska_potega_swiatowa Re: To bardzo proste. 02.11.07, 10:52
        wraczek napisał:

        > Przychodzi nowa władza, która najpierw wykupuje działki pod
        > planowane autostrady aby na nich zarobić. Zanim się to skończy,
        > kończy się też kadencja i przychodzi nowa władza, która przecież
        > nie da zarobić tej poprzedniej i zmienia plany budowy aby samemu
        > zarobić na działkach i tak w kółko.

        Wiec moze nalezalo by sie zastanowic czy nie jest lepiej zlecic
        budowe drog od A do Z firmom z zagranicy? Skoro Polakom zalezy
        jedynie na tym zeby jak najwiecej zarobic, robiac absalutnie
        najmniej.

        Skoro Polacy sami nie potrafia sie rzadzic, to moze lepiej od razu
        oddac sie w rece Niemiec i Rosji?
        • wraczek Re: To bardzo proste. 02.11.07, 10:56
          Niewiele to zmieni. Wykup ziemi i tak musi przeprowadzić państwo.
    • Gość: Raul bo złodzieje nie budują, złodzieje kradna IP: 200.65.0.* 02.11.07, 11:20
      złodziejom tez się nie da zbudować stadionu / stadionów
      • Gość: Lena No i właśnie o to chodzi ... IP: 80.48.96.* 02.11.07, 11:24
        ... po 2 latach pokazywania,ze każdy tylko kradnie już niczego nie
        da się zrobić bo przecież "każdy kradnie" a jak nie to i tak będzie
        w kradzież zamieszany. "Uczciwy" jest tylko ten który niczego nie
        ma.
        • gelimer W ciągu poprzednich 15 lat budowano autostrady na 02.11.07, 11:27
          potęgę. Dopiero w ciągu ostatnich dwóch ta rekordowa szybkość
          drastycznie spadała.
          • Gość: Lena Re: W ciągu poprzednich 15 lat budowano autostrad IP: 80.48.96.* 02.11.07, 12:05
            Nie, nie byliśmy wtedy w UE i nie było pieniędzy a teraz są.
            Dokończono inwestycje zaczęte z poprzednią ekipą i przez 2 lata
            klapa :( szukali afer, robili prowokacje.
            • gelimer Re: W ciągu poprzednich 15 lat budowano autostrad 02.11.07, 12:06
              Ro byliśmy. Ile wtedy zbudowano?
      • Gość: Gosc987 Re: bo złodzieje nie budują, złodzieje kradna IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 11:24
        Gość portalu: Raul napisał(a):

        > złodziejom tez się nie da zbudować stadionu / stadionów


        Czyżby Polskę zaludnili samymi złodziejami?
        ;-))))
        Znam osoby mieszkające w Polsce które są porządne, czyżbyś ich nie zauważał?

        Polityka Kaczyńskich i Ziobry narobiła w wielu głowach spustoszenia!!!!
        • gelimer Dasz sobie uciąć rękę za jakiegoś ministra III RP? 02.11.07, 11:28
          • Gość: Gosc987 Re: Dasz sobie uciąć rękę za jakiegoś ministra II IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 11:36
            Jak myślisz ile było ich w tej IV Rzeczypospolitej?
            Stare, podgrzewane kotlety (słowa premiera) pozdrawiają.
            • gelimer Re: Dasz sobie uciąć rękę za jakiegoś ministra II 02.11.07, 11:40
              Nie odbijaj piłeczki tylko odpowiedz na moje pytanie. Potem możesz
              mi zadac podobne a ja z chęcią udzielę Ci odpowiedzi.
              • Gość: Gosc987 Re: Dasz sobie uciąć rękę za jakiegoś ministra II IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 11:44
                To nie jest odbijanie piłeczki, to są fakty, które czyli te same zarzucasz innym
                tak jak to zrobił premier.
                • gelimer Czyli wątpisz w uczciwość ministrów III RP? 02.11.07, 11:46
                  • Gość: Gosc987 Re: Czyli wątpisz w uczciwość ministrów III RP? IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 11:49
                    Dlaczego chcesz mi to wmówić?
                    Wątpię i wątpiłem w IV Rzeczypospolita, to była zguba Polski.
                    • gelimer Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregokolwiek 02.11.07, 11:50
                      ministra III RP. Ty wymigałeś się od odpowiedzi. Jak mam to rozumieć?
                      • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 12:12
                        odwrócę pytanie - czy poręczysz za ministrów IV RP?
                        To głupie pytanie oczywiście jeśli osobiście nie znasz ludzi. Ja
                        poręczyłabym za Mazowieckiego, Geremka, Balcerowicza i co? Jesteś
                        idealnym wytworem IV RP tzn. dobrze powiedziec,że wszystcy złodzieje
                        i powiedz który nie!!! Zasiała ci PiS nieufoność do WSZYSTKICH ludzi
                        i już ŻADEN nie będzie uczciwy (a nie będzie dla ciebie i takim
                        podobnym) bo nie udowodnił uczciwości !!!! PiS na takich jak ty
                        będzie chciałą wygrać następne wybory o ile się nie rozleci (a
                        znając Kaczyńskiego Jaro to jestem pewna,ze się rozleci).
                        • Gość: Gosc987 Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 12:18
                          Lena, przyznaje ci 100% racji, w tym punkcie jestem tez mimo mojego optymizmu
                          pesymista. Braciom Kaczyńskim nie chodzi o dobro Polski, chodzi o słuszność ich
                          idei, a one w odosobnionym wykonani PiS są szkodliwe dla Polski.
                          • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 12:33
                            Dlatego uważam,że PiS się rozleci. Dopóki rządził i wielki starteg
                            rozdawał stanowiska dopóty trzymało się go trochę ludzi. Ci "na
                            górze" nie są tacy znowu głupi i ślepi by wierzyć,ze inni kradną a
                            oni sami wyłącznie są uczciwi. Oni doskonale wiedzą kto jaki jest.
                            W społeczeństwie jednak zasiali już ziarno defetyzmu jeśli chodzi o
                            innych niż oni i na tym forum widzimy dokładnie te osobniki. Już
                            widzą,ze będzie źle. Podejrzewam,że PiS przez następne 4 lata będzie
                            próbował nadal to podtrzymywać ale jestem pewna ,ze się rozleci. Jak
                            Tusk wierzę w ludzi a nie jak Kaczyński w czarny lud :)
                            • Gość: Gosc987 Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 12:36
                              Nie uważam ze PiS się rozleci, uważam ze PiS wraz z prezydentem będą hamować
                              postulaty Platformy i rzucać kłody na drogę nowemu rządowi.
                              • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 12:43
                                To będą robić na pewno przez najbliższe 3 lata ale z obecnego PiS-u
                                zostanie już niewiele. Tym bardziej,ze wybory prezydenckie Lech
                                przegra.
                                • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 12:58
                                  Bez Jarosława Kaczyńskiego PiS faktycznie się rozleci. Nie
                                  przesądzałbym tu jednak o jego klęsce. Tym bardziej, że tak "diabeł"
                                  na scenie politycznej będący straszakiem na "elity" też ma swoje
                                  miejsce. O wyborach prezydenckich za trzy lata nie podejmuję się
                                  przesądzać.
                        • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 12:27
                          Jak zwykle odbijanie piłeczki. Czyżbyście nie mieli niczego do
                          zaoferowania?

                          Ale chętnie odpowiem na to pytanie. Pierwsza z brzegu Małgorzata
                          Sadurska.
                          • Gość: Gosc987 Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 12:30
                            gelimer, natarczywość jest bardzo nieładna cecha. Dlaczego oceniasz tylko
                            poprzednie rządy, to znaczy SLD a nie ocenisz rządu schodzącego PiS z areny
                            politycznej? Dlaczego jesteś nieobiektywny i jednostronny?
                            • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 12:41
                              Wiesz, jakoś trudno mi się przyłączać do chóru oceniających rząd
                              PiS. Wszyscy już go rozebrali na czynniki pierwsze i ocenili
                              jednoznacznie negatywnie. Pewnie nieco przesadzam z obroną PiS, ale
                              tak samo przesadzałbym z obroną PO gdyby to na nią było takie "Huzia
                              na Józia". Nigdy nie ulegałem ani histeriom ani euforiom i spokojnie
                              wyrabiałem sobie zdanie. I tym razem stoję na stanowisku, że ani PiS
                              to samo zło ani PO to samo dobro. Mam zamiar chwalić to co dobre i
                              ganić to co złe. A że wszyscy teraz ganią PiS-u a chwalą PO, staram
                              się zachować jakąś tam równowagę. A że płacę za to byciem uważanym
                              za "pisiora". Cóż, nie pierwszy to i nie ostatni raz kiedy się komuś
                              obrywa za niesłuszne poglądy.

                              Mam jedynie nadzieję, że mimo elementarnej niezgodności poglądów
                              między nami, nigdy Cię nie uraziłem.
                              • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 12:44
                                Oj kolego, poszukaj sobie tu twoje wątki. Jeszcze nie ma nowego
                                rządu a twoja "konstruktywna krytyka" pprzebija z każdego z nich :)
                                Już wiesz jak będzie:)
                                • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 12:50
                                  Fakt, opieram się jedynie na ich zapowiedziach. Ale chyba nie
                                  sugerujesz, że nie powinienem im dawać wiary?
                                  • Gość: Gosc987 Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 13:14
                                    gelimer napisał:

                                    > Fakt, opieram się jedynie na ich zapowiedziach. Ale chyba nie
                                    > sugerujesz, że nie powinienem im dawać wiary?

                                    Jak można czemuś albo komuś dać wiarę co jeszcze nie istnieje, można mieć tylko
                                    nadzieje ze będzie inaczej.
                              • Gość: Gosc987 Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 13:12
                                gelimer, rząd Po jest dopiero formowany i jeszcze nie rządzi, tez się nie
                                zgadzam z pewnymi rzeczami w programie PO ale zaczynam zauważać, ze to jest
                                mniejsze zło jakie było i jeszcze przez kilka dni bedzie.
                                Przyjrzyj się ostatnim posunięciom rządu PiS (nie chce tu poruszać przeszłość),
                                przecież to już zakrawa na skandal.
                                Weźmy choćby tej jeden przykład, ponieważ jest ich bardzo dużo, o których nie
                                sposób pojedynczo tu dyskutować.
                                Co jest ważne dla prestiżu Polski za granica, dialog z zagranica a jak układał
                                się on ostatnio i jakie były/są tego skutki?
                                • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 13:28
                                  Pamiętam kiedyś pewną scenę z wyścigów motocyklowych kiedy Holender
                                  walczył przeciwko koalicji Włochów forujących swojego lidera na
                                  mistrza. Próbował wiele razy, ale wobec takiej koalicji szans nie
                                  miał. Zaraz za metą stracił cierpliwość i zaczął się szarpać z
                                  jednym z Włochów. Nie potępiałem go za to. Raczej było mi go żal.

                                  Pisałem to już. Ale uważam, że powinienem jeszcze raz.
                                  • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 13:34
                                    Tak już to pisałeś. Miało to niby pokazywać bezbronnego samotnego
                                    prezydenta:) Wypadło żałośnie, bo prezydent ani nie był (w walce
                                    wyborczej!!!!!) ani nie jest sam. Raczej oni rozpychali sie łokciami
                                    i faulowali. A za prezydentem stoi jego szef.
                                    Samopoczucie,ze jest sam powoduje u niego raczje rozstrój niż chęć
                                    do walki ale potem może chociaż się poodgrażać.
                                    Analogia wypadła ci niezręcznie bo nie na temat :)
                                    • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 13:37
                                      Przeczytaj proszę.

                                      interia360.pl/artykul/a-reagan-byl-przedostatni,2693
                                      • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 13:57
                                        Czy ty umiesz "trzymać temat" w rozmowie czy terz moze o murzynach
                                        których w Ameryce biją ?
                                        Analogia to zupełnie coś innego niż abstrahowanie :))))))))
                                        • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 14:03
                                          Nie mam zamiaru się bawić w rozważania semantyczne. Pokazuję Ci
                                          jedynie postawę jednego z czołowych publicystów. Posłużył się on
                                          zwyczajną manipulacją, która twoim zdaniem jest właściwa jedynie
                                          takim "pisiorom" jak ja. Ja stoję na stanowisku, że metody obu stron
                                          barykady są niemalże identyczne. Strony różnią się tak de facto tym,
                                          że jedna z nich Niemcom się podoba a druga nie.
                                          • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 14:07
                                            A nie uważasz,ze on może też mieć inne zdanie na temat obniżania
                                            składki niż poprzedni rząd? Moze też jest za podatkiem liniowym.
                                            Ma prawo do włąsnego zdanie czy tylko tacy jak ty moga mieć zdanie
                                            swoje (czyli pisu)?
                                            • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 14:13
                                              Zgadza się. Ma prawo mieć inne zdanie. Ale obiektywnie rzecz ujmując
                                              zmiana z obniżenia składki całemu społeczeństwu na obniżenie (w
                                              takim samym stopniu) tylko jego części trudno nazwać działaniem
                                              bardziej prospołecznym.
                                              • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 14:21
                                                A miom zdaniem jest to właśnie prospołeczne. Oczywiście jeśli
                                                wejdzie w życie.
                                                na razie jak widzę zajmujesz się wieszczeniem tego co to niby ma być
                                                (inaczej tam gdzie twoim zdaniem miały byc tak samo albo lepiej lub
                                                tak samo a przecież miało być inaczej ) i 2 latami PiS-u i
                                                porównywaniem pisu z po.
                                                • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 14:29
                                                  Niczego nie wieszczę. Rozważam słowa czołowego publicysty RP na
                                                  temat zapowiedzi czołowych polityków PO. Czy sugerujesz, że nie
                                                  powinienem tym zapowiedziom dawać wiary, bo one nie znajdą pokrycia
                                                  w czynach?
                                                  • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 14:43
                                                    Tak, sugeruję,że jest to gó..arstwo. Otwieram "Rezczpospolitą"
                                                    (czytam codziennie jak i GW) i nie opisywałabym dzień w dzień na
                                                    forum co pisze Semka czy Ziemkiewicz i jak Kuczyński rozlicza PiS.
                                                    Co mnie to obchodzi jak to widzą publicyści? Czy uważasz,że Tusk
                                                    zasugeruje się Żakowskim? Żakowski ma prawo do własnego zdania i na
                                                    ten temat może pisać felietonik. Ty natomiast od wielu dni zajmujesz
                                                    się krytyką tego co będzie i tego co sądzisz,ze będzie na podstawie
                                                    wybranych artukułów wybranych z wiodącej gazety :) Żałosne. Tym
                                                    bardziej,ze na jednych rzeczach się nie zansz, o innych też nie masz
                                                    pojęcia, o czymś sądzisz czegoś oczekujesz (i sadzisz,że masz prawo
                                                    bo nie po to nie głosowałeś na PO by oni zachowywali się inaczej niż
                                                    oczekujesz !!!). Naprawdę to infantylne.
                                                  • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 14:49
                                                    Nie wiem czy Tusk zasugeruje się Żakowskim, choć wiem że zwrócenie
                                                    uwagi na to co piszą znający problemy społeczne publicyści nie jest
                                                    rzeczą naganną.

                                                    Wiem jedno: Wypowiedź Żakowskiego była reakcją na wypowiedź liderów
                                                    PO zapowiadającą zablokowanie obniżenia składki rentowej. A taka
                                                    wypowiedź miała miejsce z pewnością. To tej wypowiedzi daję wiarę a
                                                    komentarz Żakowskiego do niej mi się nie podoba. Proszę oddziel te
                                                    dwie sprawy.
                                                  • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 15:04
                                                    I słusznie, powinni wprowadzić podatek liniowy a nie obniżać
                                                    składki :) I co tu się dziwisz? Wkleić ci jakiś arytykuł? O czym
                                                    chcesz?
                                                    Znów oburzasz,ze że nie po to nie głosowałeś by było inaczej !!!!!!!!
                                                  • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 15:14
                                                    Powolutku. W swojej wypowiedzi Pan Redaktor Żakowski wspomniał
                                                    jedynie o wycofaniu się z obniżki składki rentowej. Nie przedstawił
                                                    tego w kontekście podatku liniowego ani żadnych innych zapowiedzi
                                                    PO. W tym kontekście tak zmiana ni była działaniem prospołecznym, co
                                                    poddaje w wątpliwość jego wypowiedź.
                                                  • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 16:30
                                                    Nie Żakowski wspomniała ale to soboa komentująca Żakowskiego
                                                    wspomina (co nie do końca w efekcie końcowym musi być równoznaczne
                                                    bo nie wiemy w jakim kontekście "wspomina" :)Daj oryginał :)
                          • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 12:37
                            No to mozemy przegadywać się jak przedszkolaki. Ja podałam ci 3
                            mających duży wpływ a ty mi "pierwszą z brzegu" nie mającą wpływu na
                            nic (albo niewielki) w wodzowskiej partii. I co z tego wynika?
                            • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 12:49
                              Zapytałaś, czy poręczę. Odpowiedziałem Ci że tak i podałem nazwisko.
                              Możemy dyskutować dalej na temat tych "autorytetów", które podałaś.
                              Niestety żaden z nich nie wydaje mi się kimś kto byłby od początku
                              do końca etyczny. Zwłaszcza prof. Geremek tak ochoczo wygadujący na
                              swój kraj w zagranicznej prasie bardzo wiele ze swojego obrazu męża
                              stanu utracił. Tak czy owak wypowiadając się na ten temat o jednym
                              człowieku zapomniałem. Zdecydowanie Jacek Kuroń jest człowiekiem za
                              którego dałbym sobie obciąć rękę. Bardzo żałuję, że nie ma go już
                              wśród nas. On z pewnością ostudziłby tę medialną histerię.

                              A na dowód na to, że postępowanie prof. Geremka było skrajnie
                              nieetyczne podam Ci słowa kolejnego nieodżałowanego człowieka, Jana
                              Nowaka-Jeziorańskiego o rządzie SLD: "Ja mogę nie lubić tego rządu,
                              ale on został wyłoniony w wolnych wyborach i jest moim rządem, bo
                              jest rządem polskim".
                              • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 13:04
                                Kuroń dzisiaj nie ostudziłby histerii PiS-u. Nie pamiętasz jak takie
                                dupki z LPR-u (twój ukochany rząd!!!) próbowały go oskarżyć o to,że
                                współpracował z UB bo jak go wzywali to chodził do nich i
                                rozmawiał ???? Kaczor który go znał nie wypowiadał się (nie znał go
                                spod mamusinej kołdry przecież). Właśnie PiS nie szanuje
                                autorytetów, obrzuca gnojem kto mu politycznie niewygodny rękami
                                Olszewskiego (a jakże, wystawił go Jaro i wymagał wypełniania swoich
                                poleceń - mniemam,ze dziś "odwdzięczył się" Olszewskiemu bo partyjni
                                nie zebrali mu głosów a mściwy to człowiek jest i pamiętliwy)i
                                oszołoma Maciarewicza.
                                Oczywiście - czyn Geremka "szkodzi Polsce" czyny oszołomów typu
                                Maciarewicz Polsce służą !!!!! Żenada do potęgi.
                                PS. Najpierw piszesz "czy jest uczicwy" a potem oceniasz czy jest
                                twoim zdaniem "etyczny". Tak ci się omsknęło....
                                • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 13:19
                                  Jestem przekonany, że mimo osobistej krzywdy ze strony LPR-u
                                  wypowiedzi Kuronia byłyby stonowane. Szargasz jego pamięć twierdząc,
                                  że by się zacietrzewił. Powiem wprost: Na czynach Macierewicza się
                                  zupełnie nie znam, więc trudno mi je oceniać. W oczy rzuca mi się
                                  jednak jedna rzecz. Znienawidzona kiedyś min. przeze mnie lista
                                  Macierewicza sta się ciałem. Wiele można mu zarzucić, ale zaczynam
                                  się zwyczajnie obawiać, że w wielu wypadkach chłopina ma rację.
                                  Działania w kraju można oceniać dobrze lub źle. Koniunkturalne
                                  wypowiadanie się w zagranicznej prasie związane z własnym interesem
                                  musi zasługiwać na ocenę jednoznacznie negatywną z punktu widzenia
                                  etyki i uczciwości politycznej, które na tej niwie są ze sobą
                                  tożsame.
                                  • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 13:29
                                    Przeinaczasz moje słowa - NIGDZIE nie napisałam,ze Kuroń by się
                                    zacietrzewił. To jego syn musiał przekonywać (spokojnie jak i
                                    ojciec),ze ci pseudopolitycy kłamią. Histeria w TV trwała,
                                    inni "politycy" koalicyjni milczeli.
                                    Przekręcając moje słowa wmawiasz mi czyny nieetyczne (wręcz
                                    szarganie), nie baw się po PiS-owsku bo to nieładnie :(
                                    Jeśli nie pamiętasz listy Maciarewicza to nie masz pojęcia o czym
                                    piszemy. Dla przypomnienia - Maciarewicz na niej umieścił
                                    przeciwnikó politycznych (m.inn. prof. Chrzanowskiego) którm do pięt
                                    nie dosięgał. Reaktywacja Maciarewicza (czyli "stało się ciałem")
                                    jest na rękę takim właśnie jak Kaczyńskie (oczywiście, jedynie Jaro
                                    ma teczkę "sfałszowaną"), wrzucić granat w szambo i coś na tym
                                    ukręcić. No i wystraszyli się. jak zarządano otwarcia archiwów to
                                    okazało się,że nie byłoby czym szantażować ... Znasz się na
                                    lustracji ????
                                    • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 13:43
                                      Z całym szacunkiem, ale Maciejowi jeszcze do klasy ojca nieco
                                      brakuje. Skoro twierdzisz, że nie uspokajałby nastrojów to pewnie by
                                      je rozjątrzał. W tym wypadku nie ma stanów pośrednich. Być może
                                      lista Macierewicza była listą przeciwników politycznych. Szczerze
                                      mówiąc sam tak twierdziłem. Ale kiedy kolejne osoby z tej listy same
                                      się przyznawały musiałem, co najmniej nabrać wątpliwości. Z tym
                                      otwarciem archiwów to nie takie proste. Widziałem kiedyś w
                                      popularnym tygodniku Krainy Wiecznej Szczęśliwości "Stern" rysunek
                                      na którym nad tłumem wisiał segregator z napisem "Stasi Akten”,
                                      który na pierwszy rzuty oka wyglądał jak siekiera. A pamiętać
                                      należy, że tam ten problem dotyczył zaledwie 1/4 społeczeństwa.
                                      • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 13:56
                                        Teraz to już piszesz brednie (jeszcze włączyłeś w to Maćka Kuronia i
                                        GO OCENIASZ). jak rasowy pisior, niestety !
                                        "gdyby nie uspokoił to by rozjatrzył" też jest chyba
                                        kłamliwym "wykręcaniem ogona", jak przedszkolak a chyba dorosły
                                        jesteś. A. przepraszam, ty z PiS-u to jasne :)
                                        Brzydko się koleś bawisz.
                                        Co ty w ogóle pamiętasz z poprzedniej polityki poza 2 latami
                                        sprawowania włądzy przez PiS?
                                        • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 14:09
                                          Oczywiście, że oceniam. Więcej, decydując się na bycie osobistością
                                          medialną, Pan Maciej dał mi na to przyzwolenie.
                                          Tak, zdecydowanie w tak emocjonalnej sytuacji nie ma opcji
                                          ambiwalentnej. Nawet milczenie w takich okolicznościach wywołałoby
                                          gwałtowne reakcje. Dlatego niestety musiałby zdecydować jaką postawę
                                          przyjąć. Jestem przekonany, że Pan Jacek uspokoiłby nastroje obu
                                          stron.
                                          Pamiętam zarówno dobre jak i złe rzeczy. Wiem też, że konstytucyjne
                                          działania Trybunału Konstytucyjnego były nazywane walką z Kaczyzmem
                                          a konstytucyjne działania Prezydenta RP będą teraz nazywane
                                          rzucaniem kłód pod nogi.
                                          • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 14:18
                                            Oj, widzę,ze jesteś przekonany, masz pełne przekonanie na każdy
                                            temat, najwięcej o tym o którym nic nie wiesz :)
                                            I dobre i złe "pamiętasz" ale Maciarewicza nie pamętasz :) moze ty
                                            jesteś raczej wieszczem ze sklerozą (albo polityką "zająłeś się"
                                            dopiero co :)))))))
                                            Które działąnia Trybunału były nazwane walką z Kaczyzmem a które
                                            działania Kaczyńskiego będą nazwane rzucanie kłód ??
                                            A
                                            • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 14:26
                                              Nie popełniaj proszę grzechu, który nie zarzucasz. Nie powiedziałam,
                                              że nie pamiętam działań Macierewicza. Mówię tylko, że trudno mi je
                                              ocenić ze strony merytorycznej, bo na WSI znam się jak kura na
                                              pieprzu. Mówię też, że teczki kiedyś budziły moje obrzydzenie a
                                              teraz nabieram na ich temat coraz większych wątpliwości.

                                              Nietrudno sobie przypomnieć wyroki TK podczas tej kadencji, choćby w
                                              sprawie zawodów prawniczych, lustracji czy HGW.

                                              Działań Prezydenta nie przewidzę, ale już choćby zapowiedź
                                              zablokowania kandydatury Sikorskiego nazywana jest rzucaniem piachu
                                              w tryby lub kłód pod nogi.
                                              • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 14:37
                                                Na czynach Macarewicza się nie znasz, ale wyroki Trybunału w tej
                                                sprawie uważasz,ze były uznawane za "walkę z Kaczyzmen" a to
                                                kłamstwo. Pewne sprawy (które??) były uznawane za niezgodne z
                                                konstrytucją. Ja się nie znasz to się nie wypowiadaj ...
                                                W sprawie HGW to prezydent walczył i ... przegrał. Walczył brzydko i
                                                gó..arsko a chciałby by uznawano go za wielkiego polityka.
                                                Dla ogromnej częsci ludzi Trybunał nie walczył z kaczyzmem tyko
                                                walczył o stosowanie prawa konstytucyjnego w Polsce, to Kaczyńskie
                                                walczą by prawo było po ich stronie. To Kaczyńskie uważają,ze jak
                                                coś orzeczone jest po ich myśli to jest zgodne z prawem a jak nie to
                                                jest walką z nimi.
                                                • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 14:46
                                                  Trybunał Konstytucyjny (TK) jest takim samym instrumentem demokracji
                                                  jak Prezydent (P) i tak samo działa wedle jej zasad. Nie jest zasadą
                                                  demokracji, że nie wolno dyskutować z wyrokami TK czy też z
                                                  postanowieniami P. Tak długo jak są one zgodne z ich uprawnieniami,
                                                  podlegają one krytyce z uwagi na ich skutki merytoryczne, ale nie
                                                  mogą być nazywane rzucaniem kłód pod nogi. TK z niczym i nikim nie
                                                  walczył. I opowiadanie tu o jakimś heroizmie jest wierutną bzdurą.
                                                  Wydawał jedynie wyroki twoim zdaniem dobre moim zdaniem złe.
                                                  • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 15:01
                                                    Mówisz,że takim samym jak prezydent .. moim zdnaiem nie ... nie
                                                    obrażają się choć stale przez J.Kaczyńskieo podważane były ich
                                                    wyroki (jeśli nie po linni pis-u). Zupełnie czym innym jest krytyka
                                                    a zupełnie czym innym podważanie kompetencji i publiczne móienie,że
                                                    nie nie istnieją niepodważalne reguły wykładni prawa. I to
                                                    oczywiście dla dobra Polski !
                                                  • gelimer Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko 02.11.07, 15:10
                                                    Z punktu widzenia prawnego są to dwa instrumenty demokracji.
                                                    Oczywiście mogą to być lepsi lub gorsi ludzie, ale to nie zmiana ról
                                                    tych instytucji.
                                                    Demokracja dlatego jest demokracją, że ewoluuje. Jeśli jakaś rola
                                                    konkretnej instytucji staje się anachroniczna lub społecznie
                                                    szkodliwa to należy ją zgodnie z regułami demokracji zmienić.
                                                    System, który nie podlega ewolucji zaczyna prędzej czy później
                                                    dryfować w stronę czegoś, co przybiera kształt oligarchii. Pewne
                                                    symptomy czegoś takiego mamy już w Polsce. Wystarczy zwrócić uwagę
                                                    na uprzywilejowaną pozycję pewnych zawodów prawniczych w kwestii
                                                    przyjmowania nowych członków. Przedstawiciele ich korzystają z
                                                    konstrukcji mechanizmów demokracji dla utrzymania tych przywilejów.
                                                    Taka sytuacja jest na dłuższą metę w demokratycznym społeczeństwie
                                                    niedopuszczalna.
                                                  • Gość: Lena Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: 80.48.96.* 02.11.07, 16:23
                                                    Taralalalala
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4636266.html
                                                    Masz premiare twojego rządu który jeszcze nim nie przestał być a już
                                                    przeszedł do opozycji swojego rządu.
                                                    No i w dzisiejszej GW i w TV trąbią o odwołaniu Borusewicza z RBN.
                                                    Masz ta konstruktywną opozycję i prezydentazgodnie z konstytycją
                                                    (pod warunkiem,ze zgodnie z linią pis).Żenada.
                                                  • Gość: Gość Jesteś do tego stopnia uprzedzona, że nawet w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 00:37
                                                    najlepszych działaniach dopatrzysz się ataku na demokrację. Dlaczego
                                                    nie potrafisz popatrzeć szerzej?
                                                  • Gość: Lena Re: Jesteś do tego stopnia uprzedzona, że nawet w IP: 80.48.96.* 03.11.07, 01:05
                                                    A mozesz tak sam szerzej o tych "najlepszych dzałaniach"? Coś
                                                    więcej ...
                                                  • Gość: Gość Re: Jesteś do tego stopnia uprzedzona, że nawet w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 07:57
                                                    Jaki to ma sens skoro Ty wszystko zanegujesz? Z twoich postów widać,
                                                    że obstrukcje TK uważasz za cudowne demokratyczne działanie a
                                                    zapowiedziane obstrukcje prezydenta uważasz za rzucanie kłód pod
                                                    nogi.

                                                    Przypomina mi to dowcip o człowieku, który z niewiadomych powodów
                                                    pogardzany przez wszystkich zwrócił się do Boga o pomoc. Bóg nauczył
                                                    go chodzić po wodzi i przy pierwszej okazji człowiek to
                                                    zaprezentował. Tłum gapiów na chwile zamilkł w podziwie, ale ów
                                                    moment nie trwał długo, bo nagle ktoś krzyknął:- Patrzcie, on nawet
                                                    pływać nie umie!
                                                  • Gość: Lena Re: Jesteś do tego stopnia uprzedzona, że nawet w IP: 80.48.96.* 03.11.07, 13:36
                                                    Podałeś dowcip Kaczora :))))
                                                    To jest dobre gdy nie ma się argumentów.
                                                    Zachowanie prezydenta niestety jest takie,że obstrukcje zapowiada
                                                    bez ogródek. Nawet jego zwolennicy to widzą ale uważaają,ze tak
                                                    powinien postępować. Tak nie zachowuje się poważny człowiek, o mężu
                                                    stanu już nie mówię) - gdyby tak było jak mówi prazydent,że musi być
                                                    rzad mniejszościowy to jakoś przy Marcinikiewiczu nie miał
                                                    najmniejszych wątpliwości, nawewt się nie zająknął. Próbuje sobie
                                                    dodać majestatu którego niestety za grosz nie ma i urządza farsę :)
                                                  • Gość: Lena PS IP: 80.48.96.* 03.11.07, 13:37
                                                    Miało być "rząd większościowy" ...
                                                  • Gość: Gość Re: Jesteś do tego stopnia uprzedzona, że nawet w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 13:53
                                                    Sugerujesz, że w polityce obstrukcje należy czynić po cichu i broń
                                                    boże nie zdradzać swoich intencji?
                                                  • Gość: Lena Re: Jesteś do tego stopnia uprzedzona, że nawet w IP: 80.48.96.* 03.11.07, 15:07
                                                    Myślenie masz skrajnie dobre, idące w "oczywistym odpowiednim
                                                    kierunku" :) To tylko ja knajackim językiem w oszcerczy i skrajnie
                                                    nieodpowiedzialny sposób z arogancką wręcz napastliwością i
                                                    chamstwem sugeruję,że nie powinno robić się odbstrukcji dla
                                                    zasady "bo mogę" albo "sprawdzę czy mogę :) Żenada i gó..arstwo od
                                                    samego początku.
                                                    PS. Nie jestem uprzedzona. Nie głosowałam na L.Kaczyńskiego (na
                                                    Kwaśniewskiego też nie głosowałam) ale liczyłam,że jak już jest to
                                                    wykaże się odpowiedzialnością za kraj i społeczeństwo. Niestety, nie
                                                    wykazał się i jak widzać zanosi się raczej na to,ze już lepiej nie
                                                    będzie. Chciałabym się mylić.
                              • Gość: gosc987 Re: Pytałem, czy poręczysz za uczciwość któregoko IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.07, 13:16
                                gelimer, każdy autorytet jest kontrowersyjny, ale o czym powinna toczyć się
                                dyskusja: o budowie autostrad.
        • Gość: Raul Re: bo złodzieje nie budują, złodzieje kradna IP: 200.65.0.* 02.11.07, 11:52
          żaden z polskich polityków nie ma za sobą finansowego sukcesu, tak aby nie można
          bylo go oskarżyć o to, ze polityka to jego zarobkowanie. żaden z nich nie jest
          wiarygodny. Gadanie z nimi o autostradach jest gadaniem o gwiazdach (pie in the
          sky)
    • truten.zenobi pierniczysz... 02.11.07, 11:51
      ktoś mi kiedyś opowiadał jak w stanach gościu nie chciał sprzedać i... postawili
      wiadukt...

      nie widział bym też problemu gdyby cena była uczciwa.. ale jeśli przy wykupie
      mocno zaniża się cenę to nie jest dziwne że są problemy ot by nie być
      gołosłownym Wrocław ul Kalecińska przez 3 lata ciągnął się wykup gruntów bo
      wycena urzędnicza była 10x zaniżona... ale oczywiście media i urzędnicy całą
      winą obarczali gościa bo nie chciał sprzedać

      ale jak gdzieś indziej wykupywano grunty po zawyżonych cenach (około2x) nie było
      żadnych problemów a koszt wykupu nieruchomości i tak stanowił promil kosztów
      budowy...

      nawet jeśli nie ma problemów z gruntem to i tak to co powstaje to "wyroby
      autostrado podobne" (2 pasy bez pasa awaryjnego, niezbyt równe często zaraz po
      oddaniu trzeba remontować, brak infrastruktury itd)
      dodajmy do tego że cena km jest u nas wyższa niż na zachodzie (!!!)

      moim zdaniem problem leży gdzieś indziej tj. w biurokracji i w tym że jak to
      zwykle u na s bywa latami przeprzyjmy głupoty dyskutujemy kłócimy się i spieramy
      a nic nie robimy.
      • Gość: Gość Zapraszam do Wolina. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 07:59
        Tam jeden człowiek też nie chciał sprzedać to przedłużyli estakadę
        prowadzącą do mostu i teraz ma ją nad dachem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka