Entertainment to teraz cały przemysł

19.12.07, 20:28
a od pomysłu do przemysłu to cała historia. Dziewczyny też czasami robią
pierwszy krok, tyle że posiadaczki wyobrażni ktorej w żaden sposób nie da sie
upchnąć w rzeczywistości krajowej oraz takiej gdzie po drugiej stronie tylko
bilet a po pierwszej nie ma zdziwienia z powodu biletu stawiają na działalność
internetową i mówią że im mniej zależy - co byście chciały usłyszeć w zamian
że też mnie czy że wcale - ba - sporo motywów widzianych w internecie widze w
reklamach, upychanych jako neutralne dla reklamodawcy mające być zobaczone
przez internautów. Jako kobieta mam asortyment brudnych gierek ktorych
niechcialabym doswiadczyc na sobie i ktorych nie robie mimo ze ich
doswiadczylam (i w pewnym sensie katalog brudnych niedozastosowania sie
zmienil bo niektore stosuje a niektore mimo wszystko nie).

==
Kiedy z toba tancze myśle o miłości
    • pil.kash Ja tam wolę tańczyć, mnie myślenie złości 19.12.07, 20:39
      czekamy kto powtórzy w mediach że entertainment to przemysł. A do obywateli
      unijnych (nic to u nich nie zmieniło) doszli jeszcze przyszli obywatele
      szengeńszcy - też to unich nic nie zmieni. Ja kiedyś posługując sie polskim
      paszportem odliczyłem vat na granicy z szengen a teraz już mi sie to w tym samym
      miejscy nie uda (nikt nie bedzie czekal zeby po niekorzystnym kursie dac mi euro
      - to nastepny szczebel awansu). Teraz to wypozyczajacy rowery sami sobie je
      psuja i postarzaja (oraz pozoruja wybite wytryny na wybadek bandito latino ktory
      moglby wczuc sie w role) i mowia w mediach ze zezwierzecenie i to mi nie
      przeszkadza natomiast obywatele ktorzy mi skladaja skarge na zezwierzecenie z
      uwagi na zniszczone rowery troche mi przeszkadzaja - ja nie niszcze, gdyby to
      byly moje to bym troche zniszczyl i narzekal i nie ja przyjmuje skagi na
      obyczajowosc (bo jakies zarzuty geniusze europejskosci miec musza a na
      pl.pregierz pisac nie chca).
      • jorge.valdano Dlaczego lepsi mają płacić za spotkania z gorszymi 19.12.07, 21:19
        Teraz Hugo to już tylko popluczyny ale pozniej gdybyś grał na moje konto -
        różniczkowanie na duza skale az do czasu gdy uczestnicy rynku kapitałowego i/lub
        prezes zajmą stanowisko poza słowne - slawa i chwala spadnie na mnie a ty
        znikniesz z rynku ze swoimi groszami. Problemy sie rozwiazuje gdy one sa a my im
        je przyspieszymy wiec w trakcie nastepnej serii musisz sie zdecydowac czy masz
        charakter ze nie chcesz pobic rekordu dlugosci (krotkosci) awansu bo on bedzie
        moj ale nie przeszkadza ci go pobic niechcacy (skoro znikniesz z rynku to
        bedziesz kojarzony z moim duzym rozniczkowaniem) - pozniej mozesz wrocic do
        swoich groszy.

        ==
        Bosy do mnie przyjdz Jarku i od progu bezczelnie powiedz mi czego chcesz
        • wiersz.ba Juast a perfect day (misie suszą) 20.12.07, 07:31
          Smieszne spostrzezenie (misie susza) ktore nawet policja mundurowa uzyla w
          telewizji (mowiac o tzw. suszeniu) powstalo w okresie gdy czynnosc ta byla dla
          mnie neutralna - co by bylo gdybym chciala to jakos opisac. I do yego sluzy
          internet opowiadanie zartow ktore chcemy sprobowac zeby przeniknely do szerszej
          publicznosci bo alternatywa sa pozalsiepoze zartownisie ktorzy maja dojscia do
          zartow nie umieszczanych w necie - w pewnym wieku promowanie retro jest
          niewiarygodne choc elementy retro z gadu-gadu (charakterystycznego dla mydlkow)
          moga stworzyc ciekawa kombinacje. Dlaczego lepsi oszusci maja placic za
          spotkania z gorszymi (sa w stanie ich oszukac) - wyjasni nam nasz mistrz
          nastrojow i znawca przemian Zbigniew H. (ktory mowi linuch na linuxa i misie na
          MSIE).
          • pil.kash Re: Juast a perfect day (misie suszą) 20.12.07, 08:38
            Filesystem ze wsparciem sprzetowym (szybszy niz zwykly dysk), system operacyjny
            mniej niz srednia zuzywajacy zasobow tylko w polaczeniu z systemem wsystko
            dziala jakby nie bylo dodatkowego wsparcia i co gorsza groteskowo nawet nie
            dziala wolniej (mozna by sie bylo posmiac) tylko dokladnie tak samo - moze by
            zastosowac trik ze studiow kiedy to przemilczelismy pewne okolicznosci a i tak
            byla szostka z projektu.
            • wier.szyba Wpisy widzialam 20.12.07, 09:14
              musze sprawdzic czy ktos nie zalogowal sie na moje konto i naopowiadal za mnie
              bzdur ktore nie sa prawdziwe przy pomocy slangu ktory co innego znaczy w mojej
              branzy niz rozumienie kodu ogolnoprzyjete - trzeba bedzie ogladac reklamy w
              wigilie czy sa jakies charakterystyczne motymy pomiedzy wierszami i ewentualnie
              sprawy watpliwe wyjasni sie zdalnie (brak klopotliwego wrazenia bezposredniosci).
              • pil.kash Zbigniew ma misia 21.12.07, 07:51
                Zbigniew ma wejsciowke instytucjonalna na koncert i antene zeby wychwalic jakosc
                koncertu, na bilet ktorego zostaly wydane pieniadze (niby jego wlasne) a
                anonimowy sluchacz na podstawie tego szumu musi sie zdecydowac czy wybrac to co
                Zbigniew czy to co miś - ograniczony budzet i brak mozliwosci pochwalenia
                swojego wyboru pozniej - ja wybieram to co mis. Niektorzy maja parcie na
                mikrofon (i oni rozsylaja madrosci limitowane przez gadu-gadu) a inni wstydza
                sie mikrofonu (oni chca zeby odpowiadac im komorka na smsy wyslane z gadu-gadu
                na komorke) a media przeprowadzaja wywiad z wszystkimi oprocze tego na kim im
                'zalezy' w danej sytuacji - i teraz czy polnili blad ze tylko cel wyizolowali
                czy czuja sie tak pewnie ze im nie zalezy i izoluja tylko cel. Kiedys bylem na
                pikiecie i wieczorem w wiadomosciach zobaczylem dluzsze ujecie z soba - zadnych
                ustawek czy celowych prowokacji. Nie rozmawiam o kompach z fascynatami bo to
                mozna samemu sobie podciagnac (zreszta fascynaci uslug sa lepsi od 'tworcow'
                uslug) a tymbardziej nie rozmawiam o futbolu z kims kto nie gra, kto sie nie zna
                i kto nie gra nawet w managerzone (bo nie ma czasu ale ma czas zeby trwonic czas
                komus swoimi pozalsieboze spostrzezeniami o futbolu) - niestety ekspertyza
                futbolu nie idzie w parze z realna merytoryczna rywalizacja - glabom udajacycm
                ze znaja sie na pilce nie chce sie nawet grac (tu potrzeva wiecej glabow) ani
                nawet grac role managera komputerowego.
                • jorge.valdano Ale bedziesz tez mogl Hugo zostac 22.12.07, 10:25
                  tyle ze my im problemow (zmiana w arbitrazu) nie spowodujemy ale wywoalmy
                  szybciej niz oni mysleli ze one moga sie pojawic - a balwanny ktorym mniej
                  zalezy (mam nadzieje ze to nie przypadek Aleksandry) zostawiam gejom ktorym
                  wcale nie zalezy - wystarczy podzielic koszt intercyzy i zyzyty w USC na dwoje a
                  niektorzy jednoczesnie szukaja obraczki i urzadzaja hideout na czesc geojowska -
                  bo juz sie nie trafia do wieznia (inaczej niz Wilde w swoim okresie) - jutro
                  mecz, a pozniej obserwuj ile kontraktow sie pojawia gdy ty sie pojawiasz ze
                  swoimi groszami (ja widze ciebe a ty nie widzisz mnie - jestem bardziej
                  spostrzegawczy).

                  • wier.szyba There is no competition (competition is low) 22.12.07, 11:20
                    Wiec rezygnuje z nart w towarzystwie jezdzacych dostawczakiem z kratka (dla
                    racjonalizacji kosztow dojazdu do kurortu) - przez cala nastepna serie jezdze
                    swoja celica wtedy kiedy chce (stac mnie nie oszczedzac na paliwie).
                    • pil.kash Niektorzy wiecej slowia niz czynia 22.12.07, 11:37
                      ale to jest dozwolone i albo nie wystepuja w reklamach mimo znajomosci (bo nie
                      chca uchodzic za puszczalskie) albo nie wystepuja z powodu braku znajomosci.
                      • jorge.valdano Wygralismy z Barca w ich grajdolku 25.12.07, 11:21
                        cules jak ich nazywaja (rzekomo od poczatkowej konstrukcji trybun kiedy to z
                        zewnatrza widac byly dupy siedziacych) musieli odejsc z nosami na kwinte -
                        niewykluczone ze niektorzy z was w tym ty dostana oferte pracy juz w trakcie
                        nastepnej serii - nie ma co sie wahac tylko brac i to najlepiej taka ze nie
                        bedzie wolno grac na gieldzie (bedzie nieetyczne) - grajac dla mnie tez bys nie
                        mogl grac dla siebie, dopiero po osiagnieciu reakcji rynku moglbys grac na swoje
                        konto (bedac moim pracownikiem).
                        • wier.szyba Takie tempo mi się podoba 26.12.07, 09:39
                          i chciałabym żeby to było moje tempo - balet klasyczny - hierarchia wiekowa,
                          hierarchia kompetencji i hierarchia dziel ale komu sie by chciało tańczyć balet
                          klasyczny.
                          • pil.kash Re: Takie tempo mi się podoba 26.12.07, 09:44
                            W pilce klubowej tez jest hierarchia wiekowa i jest hierarchia kompetencencyjna
                            i jest hierarchia formalna (kapitanowie i wice kapitanowie) ale komu sie by
                            chcialo uprawiac futbol - najlepiej pojezdzic za kims w jego (stworzonym przez
                            niego) tunelu aerodynamicznym a wyprzedzic go w zakrecie - z tym ze zakrety maja
                            swoja charakterystyke - dohamowanie, predkosc wejscia i predkosc wyjscia, a
                            niektorym sie wydaje ze mozna skorzystac z braku oporu powietrza - czasem sie da
                            ale od czego sa opoznione hamowania przeciwko takim co nie umieja rywalizaowac
                            ale silnie chca.
                            • jorge.valdano Od jutra zaczynamy się docierać 26.12.07, 10:06
                              Niektórych może jeszcze nie być a niektórych już - ci ktorych nie bedzie moga
                              nie mieć czasu lub nie mieć możliwości. Niektorzy wiecej wydają na opierunek bo
                              wynajmują a ponieważ nie jest to twoj przypadek Hugo, to na razie nie nadajesz
                              sie ani na kapitana ani wicekapitana, choc obiektywnie grasz najlepiej - byc
                              moze dostaniesz prace gdzie nie bedzie tyle czasu ile byś chcial go miec na gre
                              na gieldzie bo mozliwosc miec bedziesz (nie bedzie klauzul zabraniajacych).
                              • mgue Jak się nie będą ciebie bali to się będą z ciebie 26.12.07, 15:58
                                smiali - czyli ja tez nie zostalem pilkarzem. A jest roznica czy probowalem czy
                                nie probowalem. Uprawia sie za darmo ale sprzetu na poczatku (oprocz pilki) nie
                                daja, wiec nie jest to de barato. I pozniej nie umieja grac sezonami do okna
                                transferowego tylko kazdy mecz to pelny czas wypelniony gra w ataku, a mecz ma
                                byc wygrany - no ludzie. Niektorzy oczekuja ode mnie ze bede gral tak jak umiem
                                w sytuacji gdy nie moge (alergia) - no ludzie, nauczcie sie cierpliwosci.
                                Podobaja mi sie koscioly od srodka i mam duzy staz w ogladaniu wnetrz ale nie
                                uczestnicze we mszach ani nie zamierzam nikogo wyciagac z kosciola.
    • Gość: ... Re: Entertainment to teraz cały przemysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 20:40
      zawsze można spedzić następne 60 lat tak samo - dzień w dzień...
Pełna wersja