Dodaj do ulubionych

Moja norma myslenia....dla innych prowokacja?

20.01.08, 13:24
Zastanawiam sie jak to jest, kiedykolwiek porusze na forum jakis
temat ktory mnie bulwersuje czesto zarzucaja mi "prowokacje".

Zawsze bylem dosc popularny w szkole, pracy czy w srodowisku ktorym
sie zdajdowalem, przez niektorych lubiana, przez innych mniej, ale
na pewno zawsze za osobe "oryginalna, ciekawa"... z tego co
slyszalem :) Moze dla tego ze zawsze chodzilem swoimi scieszkami i
mialem czesto inne zainteresowania nawet od dziecka; (kultura,
muzyka klasyczna, oraz przedwojenna, zabytki, historia, sztuka, obce
kultury itd) niz ludzie z mojego srodowiska.

Kto okresla norme w Polskim spoleczenstwie? Skoro w kraju ostra
waleke tocza rozne orientacje swiatopogladowe, wiec np dla ultra
katolika sama dyskusja o prawach homoseksualistow zakrawa
na "prowokacja"...

Tymczasem zyjemy w dobie globalizacji, Polacy na forum nie tylko
maja inne orientacje swiatopogladowe, ale rowniez rozne kraje,
kontynenty zamieszkania wiec i troche inna rzeczywistosc.

Niby czuje sie Polakiem, nadal interesuja mnie sprawy polskie, a
jednak zupelnie inne spojrzenie na te samo zagadnienie. Czasami
czuje sie tak jak Syberyjczyk od dawna mieszkajacy w Kaliforni,
ktory wchodzi na forum Syberyjskie w Rosji, i tam dziwia sie
dlaczego on mowi o surfingu, zamiast o wyscigach saneczkowych
psow..:)




Obserwuj wątek
    • xtrin Re: Moja norma myslenia....dla innych prowokacja? 20.01.08, 13:29
      polska_potega_swiatowa napisał:
      > na pewno zawsze za osobe "oryginalna, ciekawa"...

      Może w realu taki i jesteś, jednak Twoja forumowa persona jest piekielnie
      nuuuuudna i do bólu stereotypowa. A to napawanie się własną oryginalnością,
      kontrowersyjnością i odmiennością jest przekomiczne.
    • Gość: cc Re: Moja norma myslenia....dla innych prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 13:33
      Czasami
      czuje sie tak jak Syberyjczyk od dawna mieszkajacy w Kaliforni,
      ktory wchodzi na forum Syberyjskie w Rosji, i tam dziwia sie
      dlaczego on mowi o surfingu, zamiast o wyscigach saneczkowych
      psow..:)

      Chyba trafiłeś w 10!
      Bo nie chca wiedzieć. Ani myśleć.
      Nie zapominaj w jakich warunkach tu sie żyje.
    • hypatia69 Re: Moja norma myslenia....dla innych prowokacja? 20.01.08, 13:35
      "mialem czesto inne zainteresowania nawet od dziecka; (kultura,
      muzyka klasyczna, oraz przedwojenna, zabytki, historia, sztuka, obce
      kultury itd) niz ludzie z mojego srodowiska."
      To ciekawe, gdzie sie wychowałeś... W wiejskim kościele czy pijalni
      piwa?
      I co ma "norma" i czego to "norma" to tego, ze jesteś dziwak i...
      [niewątpliwie] oryginał?
      • jdbad Re: Moja norma myslenia....dla innych prowokacja? 20.01.08, 14:11
        Ta kultura mnie frapuje? :)))))
        • hypatia69 Re: Moja norma myslenia....dla innych prowokacja? 20.01.08, 20:57
          Składanie ofiar kanibalistycznym bogom to też kultura... A Waldeczek
          jest... 'wyjątkowy";)))
          • jdbad Re: Moja norma myslenia....dla innych prowokacja? 20.01.08, 21:26
            wysoka kultura:))))
    • Gość: bvc Re: Moja norma myslenia....dla innych prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 13:49
      to smętny i pogubiony naród - twierdzi że katolicki ale udupienie
      drugiego to dla wielu cel życiowy.
    • Gość: ... Re: Moja norma myslenia....dla innych prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 14:17
      We are all different. We grow emotionally at different rates, so
      comparing ourselves to others is futile. Making comparisons,
      research shows, is also the fastest track to unhappiness.
    • Gość: yotka Re: Moja norma myslenia....dla innych prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 17:27
      Jeśli już w czymś wykraczasz poza normę, to w głupocie. Zaiste ona
      nieprzeciętna. I ona własnie prowokuje ludzi-zreszta najczęściej do
      nieprzyjaznych komentarzy. Sądzę, że niestety nie da się nic z tym
      zrobić, bo własna głupote trudno dostrzec.
      • kochanica-francuza Co tam surfing, poznaj obce kultury... 20.01.08, 17:43
        przez kuchnię ;-)


        www.fischgerichte.de/rz/1099.htm
        • polska_potega_swiatowa do tego to akurat nie musisz mnie przekonywac :) 21.01.08, 06:56
          kochanica-francuza napisała:

          > Co tam surfing, poznaj obce kultury...przez kuchnię ;-)
          > www.fischgerichte.de/rz/1099.htm


          To byl tylko taki przyklad z tym surfingiem. Osobiscie tego sportu
          nie uprawiam, a kuchnie narodowe tak sie sklada ze to wrecz moja
          pasja. Moja ulubiona jest kuchnia Taiska oraz Seczuanska(poludniowe
          Chiny).


      • polska_potega_swiatowa Re: Moja norma myslenia....dla innych prowokacja? 21.01.08, 06:49
        Gość portalu: yotka napisał(a):

        > Jeśli już w czymś wykraczasz poza normę, to w głupocie. Zaiste
        > ona nieprzeciętna. I ona własnie prowokuje ludzi-zreszta
        > najczęściej do nieprzyjaznych komentarzy. Sądzę, że niestety nie
        > da się nic z tym zrobić, bo własna głupote trudno dostrzec.


        Ale skad ty mozesz wiedziec, co jest glupota a co nia nie jest?
        Zreszta to jest tylko twoja osobista opinia. Poza tym wybacz ale
        gdybys z taka opinia zaprezentowal sie na forum miedzynarodowym, to
        wielu by to zdumialo. Polak smiejacy sie z glupoty, to troche
        ironiczne. Remember Polish jokes? :)

        Spojrzmy na to w ten sposob: W Polsce jedzenie posilku za pomoca
        patyczkow nadal uchodzi za dziwactwo, wielu Polakow powie: "po co
        sie piep..yc patyczkami, skoro mozna wziasc lyzke albo widelec do
        reki i zjesc normalnie".

        Z drugiej strony w Azji poludniowo-wschodniej, sporzywanie posilku
        za pomoca lyzki czyli malej szufelki, albo widelca/ malych widel
        jest tak samo zabawne.
        • hypatia69 Re: Moja norma myslenia....dla innych prowokacja? 21.01.08, 07:28
          "posilku za pomoca patyczkow" Masz na mysli pałeczki czy wykałaczki?
          Jedno i drugie to "patyczki". Z tym, ze pałeczki bywają ceramiczne,
          a wtedy trudno nazwać je "patyczkami". No fakt, jedzenie
          czegokolwiek [prócz tzw. koreczków] za pomocą wydaje mi sie
          dziwactwem. Jestem niecywilizowana...
          "Z drugiej strony w Azji poludniowo-wschodniej... (itd)" Czyli z
          nimi też coś jest nie teges... Tak?
    • piwi77 Re: Moja norma myslenia....dla innych prowokacja? 20.01.08, 18:01
      Raczej nigdy się z Tobą nie zgadzam, ale gdybyś nas opuścił szkoda
      by było. To forum składa sie z orginałów.
    • pyorunochron i znowu prowokujesz!!! 20.01.08, 21:03
      polska_potega_swiatowa napisał:

      > Zastanawiam sie jak to jest, kiedykolwiek porusze na forum jakis
      > temat ktory mnie bulwersuje czesto zarzucaja mi "prowokacje".
      ...

      to to juz jest superprowokacja!
    • crax Twoja norma CZEGO???!!! n/t 21.01.08, 09:33

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka