Kłamstewka autobusowe

22.01.08, 17:21
Czy też jesteście ich świadkami?

Np. wczoraj. Megakorek rano na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie (był jakiś
wypadek). Po prostu stoimy. Koło mnie gość wyciąga telefon: "Słuchaj,
spotkajmy się za jakieś 15 minut, muszę jeszcze potestować ten komputer na
GTS-ie" (A za 15 minut jak dobrze pójdzie dojdziemy dopiero do najbliższego
przystanku)

A nie wspomnę już ile razy słyszałem tekst typu: "Zaraz będę, już jestem..." i
tu nazwa miejsca, do którego bynajmniej żeśmy jeszcze nie dojechali.
    • Gość: as Re: Kłamstewka autobusowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 17:35
      ha, myśle że to głównie mężczyźni tak mają - zaraz będę.. i mija
      godzina lub dwie. Znam kilku takich.
      • tomasz.kaznowski Re: Kłamstewka autobusowe 22.01.08, 17:52
        Zgaduję, że do nich nie należysz... (do mężczyzn, znaczy się, nie do
        spóźniających ;)
        • Gość: cc Re: Kłamstewka autobusowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 18:12
          :) Nie, nie należę - i jestem też zwolennikiem rzetelnej informacji.
    • Gość: 3 po 3 Re: Kłamstewka autobusowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 18:49
      Warszawa, zatłoczony autobus i głos faceta drącego się na pełny regulator do
      komóry bez najmniejszego zażenowania: "no w Łodzi jestem! w Łodzi! przecież mówię!"
      cały autobus chichotał
    • hypatia69 Re: Kłamstewka autobusowe 22.01.08, 19:51
      A nieraz dla świetego spokoju i żeby jednostka po drugiej stronie
      linii nie marudziła - trzeba...
    • matylda1001 Re: Kłamstewka autobusowe 23.01.08, 21:31
      Wprawdzie rzadko jeżdzę autobusami ale kiedyś byłam świadkiem jak
      dziewczyna przez telefon (głośno) zrywała znajomość z chłopakiem.
      Wypominala mu wszystkie "grzechy" ku uciesze bardzo licznie
      zgromadzonej publiczności. Jak ludzie załapali o co chodzi to w
      autobusie zrobiło sie cicho, wszyscy zamienili sie w słuch. Fajnie
      czas minął.
Pełna wersja