Dodaj do ulubionych

Facet na lody z rodzicami

02.06.08, 17:48
Mój prawie 40-letni facet został z okazji Dnia Dziecka zaproszony
przez swoich rodziców na lody. Nie był to żaden żart - oni
zwyczajnie postanowili obchodzić z nim dzień dziecka. Dostał od nich
książkę z odpowiednią dedykacją i skarpetki. Co o tym sądzicie? On
jest nienormalny, czy w tym wieku faceci po prostu tak mają? On jak
najbardziej poważnie przyjął ich zaproszenie. Zastanawiam się czy
jest szansa na normalne życie z takim facetem. Co o tym sądzicie?
Spotkał się ktoś już z takim dziwnym zachowaniem?
Obserwuj wątek
    • Gość: melmire Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.fbx.proxad.net 02.06.08, 18:12
      A w jakim wieku przestaje sie byc dzieckiem swoich rodzicow? a okazji do wyjscia
      na lody nigdy nie za duzo.
      • Gość: Antek Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.ramtel.pl 02.06.08, 22:45
        Naprawdę wydaje ci się normalny czterdziestoletni mężczyzna, który
        idzie z okazji dnia dziecka na lody z rodzicami? Wydaje mi się, że
        inne okazje, to owszem: imieniny, urodziny, ale akurat dzień
        dziecka? Owszem jest on dzieckiem swoich rodziców, ale przecież nie
        jest już jednak dzieckiem, które prowadza się na lody z okazji dnia
        dziecka. Ja osobiście czułbym się śmiesznie w takiej sytuacji. Coś z
        nim na pewno nie jest w porządku, a i rodzice są jacyś dziwni...
        czyżby wnuków nie mieli i kompensowali to sobie dorosłym synem?
        • Gość: melmire Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.fbx.proxad.net 02.06.08, 23:11
          Co w tym dziwnego ze dorosli ludzie ida na lody. Na piwo by mogli, a na lody
          nie? Dziwne, bo przedbudkami z lodami widze cale kolejki doroslych, bynajmniej
          nie z dziecmi.
          My akurat w rodzinie lubimy swietowac, i kazde swieto jest dobrym pretekstem do
          wyjscia gdzies razem - ostatnio do lunaparku :) ale rozumiem ze powinnam posypac
          glowe popiolem , i obiecac ze nastepnym razem to co najwyzej do muzeum
          statecznym krokiem.
          • Gość: Antek Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.ramtel.pl 02.06.08, 23:22
            I spotkałaś się z tym aby dziadkowie zabierali dorosłego syna na
            lody Z OKAZJI DNIA DZIECKA? Bo ja nie.
            • Gość: melmire Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.fbx.proxad.net 03.06.08, 00:01
              Nie dziadkowie, tylko rodzice. I owszem , spotkalam sie, osobiscie :)Nie bardzo
              rozumiem co was w tym tak strasznie szokuje i przeszkadza :)
              • Gość: yoki Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.zchpolice.com 04.06.08, 14:43
                postaraj się o dzieci to będą z nimi chodzili na starość się
                dziecinnieje
                • Gość: mlody i bogaty Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 15:52
                  u nas w warszawie przywozimy od rodzicow tylko tuszonki i kompoty,
                  bo wyjsc razem to obciach
                  • tetlian Ło matko, dziwy 04.06.08, 20:08
                    Ło matko, co za dziwy! Dorosły facet jest dzieckiem swoich rodziców! Dorosły
                    facet lubi lody! Dorosły facet lubi gdzieś wyjść z rodziną! Co to za dziwne i
                    straszne rzeczy! Aż mi się wierzyć nie chce.

                    Bo normalne to by było, gdyby nie lubił chodzić na lody, z rodzicami spotykał
                    czy nawet kontaktował się raz na 2 lata i w ogóle byłby starym zgredem.
                    • Gość: gość moze to świadczyć o tym ze ma dystans do siebie i IP: *.net.autocom.pl 04.06.08, 20:47
                      moze to świadczyć o tym ze ma dystans do siebie i do panujących u nasz
                      zwyczajów, że o poczuciu humoru u niego i rodziców to nie wspomnę :) .
                      Jezeli poza tym spotkaniem nie przejawia patologicznych uzależnień względem
                      rodziców przy uległości to sądzę że peqwnie można z nim żyć, i to chyba łatwiej
                      niż z Tobą (inaczej nie byłoby tego wątku ;) )
                      • Gość: Michał Re: moze to świadczyć o tym ze ma dystans do sieb IP: *.max.com.pl 05.06.08, 07:33
                        TRUE
                      • Gość: Ma Re: moze to świadczyć o tym ze ma dystans do sieb IP: *.acn.waw.pl 05.06.08, 12:28
                        nic dodać nic ująć
                      • Gość: 321start Re: moze to świadczyć o tym ze ma dystans do sieb IP: *.komster.pl 06.06.08, 01:39
                        dokładnie!!!
                    • Gość: nomina Re: Ło matko, dziwy IP: *.as.kn.pl 04.06.08, 23:07
                      Nie, lepiej, żeby kupił zgrzewkę piwa, tłukł własne dzieci i zachowywał się jak
                      cham i bandyta jednocześnie ;)
                      • Gość: lalka Re: Ło matko, dziwy IP: *.Red-83-50-147.dynamicIP.rima-tde.net 05.06.08, 11:57
                        Wbrew pozorom maminskinki to rownie zly material na partnera co typ brutalnego
                        macho.
                    • Gość: dorosłe dziecko Re: Ło matko, dziwy IP: 88.156.162.* 09.06.08, 02:33
                      No właśnie:czyj to jest problem?
                • Gość: dzidzia Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.tl.krakow.pl 05.06.08, 18:33
                  MOja teściowa z okazji Dnia Dziecka dzwoni tylko do swojego syna i
                  jemu składa życzenia, mimo,że w domu są jej wnuki. ALE TO PRZECIEZ
                  NIE JEJ DZIECI, no nie?

                  więc mnie już nic nie dziwi:)
            • the_dzidka Re: Facet na lody z rodzicami 04.06.08, 12:42
              Moja znajoma wyprawiła Dzień Dziecka swoim dzieciom i dzieciom z
              rodziny. Średnia wieku 25-39 lat. Przyszli wszyscy i świetnie się
              bawili.
              Moja mama co roku kupuje mi na DD jakiś słodki drobiazg - a ja
              skończyłam już 37 lat. I bardzo to lubię :-)
              To kwestia poczucia humoru, przywiązania...
              • Gość: sonata Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 14:06
                Ja też co roku dostaję drobiazgi i słodycze od mojej MAMY, brat rónież i mój mąż
                również, oczywiście z okazji Dnia Dziecka. Nasz wiek od 58 do 62 lata.Przyjątko
                z lodami robimy w domu.
            • Gość: jacek226315 Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 15:27
              gosc portalu Antek napisal(a):
              >I spotkalas sie z tym aby dziadkowie zabierali doroslego syna na
              lody Z OKAZJI DNIA DZIECKA?Bo ja nie.
              Jak bys wyjal slome z butow to bys widzial wiele i niczemu sie nie
              dziwil. Dlaczego ten polski narod taki dziwny? Temu to sie dziwie
            • Gość: zuza Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.satfilm.net.pl 05.06.08, 13:03
              też mi halo!

              moja mama rok w rok organizuje mnie (35) i moim siostrom(37,26)
              jakąś niespodziankę na Dzień Dziecka. W tym roku to było wyjście na
              pizzę :) lody były w ubiegłym. Dostajemy też od niej prezenty,
              wprawdzie bez dedykacji, ale za to z zyczeniami i buziakiem :)
              nie czuję się przez to ani mniej dorosła, ani tym bardziej dojrzała.
              Chyba, że w tym wypadku problemem jest płeć...
            • Gość: lubiąca rodziców Re: Facet na lody z rodzicami IP: 88.156.162.* 09.06.08, 02:31
              No,to już Twój problem,z czym się spotykasz w życiu.Bo to,że TY się
              nie spotykasz,jak widać,nie jest dla innych aż tak ważne.Poproś
              swoich rodziców a moze tez Cię zabiorą.
          • Gość: goa do lunaparku wyszliscie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 21:53
            czy lupanaru?
          • Gość: das_spiel_ist_aus normalnosc jako wydziwianie IP: *.adsl.alicedsl.de 05.06.08, 09:52
            a co mial mu ojciec z matka zafundowac-odwiedziny burdelu, zwiedzanie torunia(radio ma,ryja),albo ojczyzny myszki mycki?
        • Gość: Bill Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.it-net.pl 04.06.08, 13:29
          Ja dostałem torbe cukierków od rodziców na dzień dziecka. Jestem
          młodszy od omawianego przypadku bo mam zaledwie 29 lat i własna
          rodzine, ale nie widze w tym nic niestosownego. Pozdrawiam
        • Gość: jada Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 21:48
          on zawsze bdzie dzieckiem swoich rodziców, czy jest w tym coś
          dziwnego???????????????????chyba tylko jego partnerka
          życiowa!!!!!!!!!!!!
        • Gość: realista Re: Facet na lody z rodzicami IP: 212.160.172.* 05.06.08, 09:08
          może być to pieszczotliwie no wiadomo, że nie można przesadzać.
          To wydaje mi się nie jest złe jeśli ten 40 latek stawia na 1 miejscu
          żonę, a nie mamusie lub tatusia.
          Ja już tak miałem i nie uśmiechało mi się być we 3 kę z żoną i jej
          rodzicami, którzy się wpierdzielali w nasze życie.
          To jest wazniejsze, a nie jakiś tam dzień dziecka u 40 latka.
          Grunt żeby rodzice zeszli na dalszy plan i partner był ważniejszy to
          jest najistotniejsze. Niektórzy nie potrafią odciąć się od "cyca"
          rodziców. Wtedy współczuję szczerze :-(
          W niektórych rodzinach jest "kult" córki lub syna np i wtedy on/ona
          z założenia jest ta/ten wspaniały/ła i szuka doskonałego partnera.
          Problem w tym, że z reguły są conajwyżej przecietni a szukają
          księcia/żniczki z bajki. Wtedy należy im współczuć bo mają zadatki
          na bycie samemu do końca życia albo "brania czegokolwiek" bo fajnych
          partnerów już nie ma.
        • matylda1001 Re: Facet na lody z rodzicami 05.06.08, 17:54
          >czyżby wnuków nie mieli i kompensowali to sobie dorosłym synem?<

          Kto wie, czy nie trafiłeś. Niech więc facet przestanie sam być
          dzieckiem i dostarczy rodzicom jakiegoś bobasa do rozpieszczania.
          Poza tym cała trójka odznacza sie nadzwyczajnym poczuciem humoru.
          Przeciez nie wierzę, żeby ktoś z nich cała sprawę traktował
          poważnie. To pewnie autorka zazdrości tych lodów i wszystko
          wyolbrzymia :)

      • Gość: Tadeusz Re: Facet na lody z rodzicami IP: 82.139.52.* 06.06.08, 00:31
        Czy gdzieś na świecie jest większy imbecyl niż Kurskmi? Nie mogę
        sobie wyobrazić.
    • seth.destructor Re: Facet na lody z rodzicami 02.06.08, 18:59
      Myślę, że jesteś zazdrosna, że od swoich nic nie dostałaś.
      • samira33 Re: Facet na lody z rodzicami 02.06.08, 23:12
        Nie chodzi o to czy ja coś dostałam czy nie dostałam, tylko czy
        spotkaliście się z takim ewenementem. Rozmawiałam z miomi
        koleżankami i żadna o takim zachowaniu nie słyszała. Tak się po
        prostu martwię i zastanawiam czy to nie jest jakiś maminsynek albo
        coś podobnego i czy warto się z takim wiązać :-(
        • aiczka Re: Facet na lody z rodzicami 03.06.08, 13:07
          My co prawda jesteśmy dopiero "pod trzydziestkę" ale w Dniu Dziecka rodzice z
          obu stron składali nam życzenia. U jednych byliśmy tego dnia na obiedzie, z
          okazji DD na deser był tort, dostaliśmy też upominki. Mama za to dostała zaległy
          prezent z okazji Dnia Matki.
          Moja babcia za życia zwykła była składać życzenia wszystkim dzieciom - dużym i
          małym (tzn. swoim dzieciom i wnukom), czasem również z prezentami (np. specjalny
          deser dla wszystkich).
          Dni typu "Dzień Matki" czy "Dzień Dziecka" traktujemy jako okazję do sprawienia
          sobie na wzajem przyjemności, do zasygnalizowania, że pamiętamy o sobie i
          jesteśmy dla siebie ważni. Owszem, jesteśmy dla siebie mili i spotykamy się
          przez cały rok. Jednak gdy "nominowane" dni są bardzo spopularyzowane, trąbi o
          nich radio i telewizja, to milej jest takiego dnia usłyszeć życzenia jak co roku
          (nawet gdy się jest dużym) niż czuć się opuszczonym. Życzenia dla dorosłych w DD
          są zwykle trochę żartobliwe, tym niemniej sympatyczne.

          Dziwisz się, że facet przyjął zaproszenie rodziców. To chyba dość naturalne
          zachowanie. Nawet jeśli pomysł wydałby mu się dziwny, nie chciałby im zrobić
          przykrości czy sprawić rozczarowania. A myślę, że pewnie uznał pomysł za raczej
          wesoły i sympatyczny.
        • gapuchna Re: Facet na lody z rodzicami 04.06.08, 00:25
          To że jest maminsynkiem wnioskujesz tylko z tego jednego wydarzenia? I z tego,
          ze widzi się z rodzicami 2 razy w tygodniu?
        • Gość: JP Re: Facet na lody z rodzicami IP: 217.153.60.* 04.06.08, 12:20
          To Ty masz problem z oceną czy facet jest facetem czy nie, że tak szokuje Cię to
          że on idzie sobie na lody z rodzicami? Zero jakiegoś dystansu, przecież można to
          potraktować z przymrużeniem oka. A Ciebie nie zabrali?
        • Gość: ddd Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.slnxx4.adsl-dhcp.tele.dk 04.06.08, 14:01
          A co masz się wiązać, jeśli takie coś to dla Ciebie problem to nie ryzykuj!!!
          Hehe...
        • trudna11 Re: Facet na lody z rodzicami 04.06.08, 14:48
          będziesz miała ciężko,gość nie ma jeszcze odciętej pępowiny(w tym
          wieku już nie odetnie).Niektórzy wspominali o poczuciu humoru,
          owszem, ale w takiej formie.Nadmieniam, że z okazji dnia dziecka
          również obdarowuje swoje dorosłe dzieci słodyczami, ale nie robię
          fety
        • Gość: jacek226315 Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 15:31
          samira33 napisala:
          >...Rozmawialam z moimi kolezankami i zadna o takim zachowaniu nie
          slyszala.
          Zmien kolezanki,czas przestac bawic sie w piaskownicy
        • Gość: depreściak Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.08, 15:38
          samira33 napisała:

          > Nie chodzi o to czy ja coś dostałam czy nie dostałam, tylko czy
          > spotkaliście się z takim ewenementem.

          To nie jest żaden ewenement.
          Jedyne czemu się dziwię to temu, że ty sie temu dziwisz.
        • Gość: edx Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 10:27
          Z nim na pewno się warto wiązać, natomiast z Tobą - NIE! Babo nie
          bądź taka drętwa (możesz to zanjomym też przekazać).
        • szklany_klosz Re: Facet na lody z rodzicami 08.06.08, 11:50
          Nie wiąż się, samiro, pod żadnym pozorem. Pójście dorosłego faceta na lody z
          rodzicami w Dniu Dziecka dyskredytuje go w kompletnie! Wyobraź sobie, co może
          być za rok. Nie daj Bóg na spacerze kupią sobie całą trójką watę cukrową! Nie,
          to stanowczo za duże ryzyko! Uciekaj, gdzie pieprz rośnie!
          PS. Ciekawe, czy gdyby z okazji DD kupili mu nie lody i książkę, ale najnowsze
          BMW, też byś miała taki problem?
          PS2. Na Twoim miejscu ubolewałabym raczej, ze w Twojej rodzinie nie ma zwyczaju
          świętowania DD. U mnie w domu zawsze czeka na mnie w tym dniu jakiś mały
          upominek i ptasie mleczko - nawyk z lat kryzysu, kiedy to było ono dostępne
          tylko na szczególne okazje.
    • yoma Re: Facet na lody z rodzicami 02.06.08, 22:05
      Ale ty jakaś dziwna jesteś, zamiast się z facetem serdecznie uściskać z okazji
      dnia dziecka...
      • Gość: gbm Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 23:20
        Tu nie chodzi o wyjście na lody, bo wyjść na lody z rodziną można
        sobie codziennie, facet ma 40 lat, dostał książeczkę i grzecznie
        poszedł z mamusia i tatusiem w dzień dziecka na lody - śmieszne.
        Znam taki przypadek, będzie miał 50 lat, mamusia zadzwoni i też
        synek w dzień dziecka pójdzie z nią na lody, niech się z mamusią
        ożeni, tej pępowiny między nimi do śmierci nie da się przeciąć.
        Współczuję ci serdecznie:( Tych lodów to ty w dzień dziecka z nim
        nie zjesz i z tej okazji go też pewnie nie uściskasz, bo mamusia
        będzie pierwsza.
        • Gość: Lena Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.06.08, 23:28
          Bredzisz! A jak on mamusię z okazji Dnia Matki na lody zaprosi to
          też będzie coś nie teges?
          Ja mam 47 i z okazji Dnia Matki zabieram maoją Mamę na pizzę i piwo.
          Czy coś ze mną nie tak???? A z moją Mamą??? W przyszłym roku zabiorę
          ją na lody!!!!
          Znam kilku maminsynków i oni wcale na lody w dzień dziecka z
          rodzicami nie chodzą, rodzic trzymający dzicko za gardło wymaga
          kwiatów i "szacunku".
          • Gość: gbm Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 00:06
            Owszem rodzic wymaga kwiatków i szacunku, ale "dziecko" w wieku 40
            lat, mające swoją kobietę nie biegnie z mamusią na lody, to jest
            różnica, bo biedzie tak biegał całe życie, jak widać na załączonym
            obrazku. A mamę na lody jak najbardziej zabrać należy:)to zupełnie
            inna kwestia.
            • eeela Re: Facet na lody z rodzicami 03.06.08, 00:14
              ale "dziecko" w wieku 40
              > lat, mające swoją kobietę nie biegnie z mamusią na lody, to jest
              > różnica, bo biedzie tak biegał całe życie,

              A co w tym dokładnie złego, że będzie biegał całe życie z mamą w dzień dziecka
              na lody?

              Nie możesz sobie wyobrazić, że można być ze swoimi rodzicami po prostu dobrymi
              przyjaciółmi i korzystać z różnych okazji, żeby sobie razem pójść na lody?

              I dlaczego mamę można zabrać na lody, a mama już zabrać na lody nie może?

              To nie facet jest dziwny, to ty masz jakąś pokręconą perspektywę.
              • Gość: Antek Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.ramtel.pl 03.06.08, 00:22
                Bo mi się wydaje, że chyba lepiej by było, gdyby owa mama zabrała na
                lody wnuki, a nie czterdziestoletniego syna.
                • eeela Re: Facet na lody z rodzicami 03.06.08, 00:36
                  Mogłaby zabrać i wnuki, i syna, gdyby miała wnuki. A jak nie ma, to bierze tylko
                  syna.

                  Kurczę, przecież to normalne jest. Ja do dziś dostaję życzenia od rodziców z
                  okazji dnia dziecka, a jak jeszcze mieszkałam w Polsce, to i na lody mnie
                  zabierali albo na ciastka. Albo Mama piekła ciasto z tej okazji. Wszelkie tego
                  typu okazje, dnie dziecka, dnie matki, imieniny, urodziny służyły temu, żebyśmy
                  mieli okazję się spotkać, miło razem spędzić czas i coś fajnego skonsumować. Nie
                  rozumiem, dlaczego zarzucać takie zwyczaje tylko dlatego, że ma się 40 lat i
                  czepialską dziewczynę :-)
                • Gość: Kundelek antpudel Re: Facet na lody z rodzicami IP: 217.153.107.* 04.06.08, 13:21
                  Tobie się wydaje tak a jego matce innaczej i co z tego
            • Gość: jacek226315 Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 15:40
              gosc portalu gbm napisal(a):
              >....ale "dzieck" w wieku 40 lat,majace swoja kobiete nie biegnie z
              mamusia na lody,to jest roznica bo bedzie biegal cale zycie jak
              widac na zalaczonym obrazku.
              Wez przetrzyj oczy lub zmien okulary. Na zalaczonym obrazku jest
              mowa o rodzicach. Ciekawym jaka Ty bedziesz mamusia.Cudze sie widzi
              pod lasem,swego pod nosem. Poza tem wydaje mi sie ,ze widzisz jakies
              niebywale rzeczy
            • totorotot Re: Facet na lody z rodzicami 04.06.08, 18:46
              A czemu on w wieku 40 lat nie ma jeszcze swoich dzieci? Czemu nie zostałaś zaproszona razem z nim? Czemu on nawet bez zaproszenia - jako oczywistą oczyistosć nie zabrał Cię ze sobą?
              Dziewczyno, uciekaj szybko póki możesz i nie trać na niego czasu
              • yoma Re: Facet na lody z rodzicami 04.06.08, 19:03
                > A czemu on w wieku 40 lat nie ma jeszcze swoich dzieci?

                Może dlatego, że nie chce, by ich matka zabraniała im chodzić z dziadkami na lody...
              • Gość: intrygantka1 Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.eranet.pl 05.06.08, 17:02
                może jest bezpłodny, może nie chciał, może nie spotkał właściwej kobiety, może...
                A że nie zabrał swojej dziewczyny? Skąd wiesz ile się znają? Skoro ona się
                zastanawia, czy pakować się w związek z nim, to chyba to jakieś początki. Nawet
                nie wiadomo, czy razem zostaną, skoro ona ma jakiś problem. Dlaczego niby mieli
                ją zapraszać, skoro to nawet nie ich synowa? Może nawet jej jeszcze nie znają.
            • Gość: ja nieporozumienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 10:13
              - nieporozumienie dotycy interpretacji "dziecko" nie jest to dzień spłodzonych
              potomków a dzień małych istot - dzieci - nie koniecznie naszych własnych,

              motanie do tego Dnia Matki jest bez sensu bo proporcje świętowania są dokładnie
              odwrotne w skali czasu
            • Gość: toffee Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 14:18
              A dlaczego nie biegnie, może przecież zabrać ze soba swoją
              partnerkę. Do niby do jakiego wieku obchodzi się dzień dziecka? U
              nas jest to święto rodzinne.
        • laska.waniliowa Re: Facet na lody z rodzicami 02.06.08, 23:32
          czy pójście gdzieś z rodzicami to już pępowina?? a może w wieku 30 lat powinno
          się rytualnie spalić numer do matki, na znak nowego samodzielnego życia. a
          rodziców widywać tylko kiedy dzieci przyjdą popilnować.
          przeginacie
          • Gość: gbm Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 00:12
            nie pójście gdzieś - poczytaj ze zrozumieniem, pójście na lody w
            wieku 40 lat + książeczka z odpowiednią dedykacją + skarpetki= dzień
            dziecka. Nie, rodzice są po to żeby ich szanować, spotykać się z
            nimi w różne święta, bez przesady nie świętowanie dnia dziecka w tym
            wieku, facet jest dorosły, a mamusia go prowadzi za rączkę na lody,
            może jeszcze lizaczka powinna mu kupić, jak przystało.
            • laska.waniliowa Re: Facet na lody z rodzicami 03.06.08, 00:20
              wyciągasz wnioski z JEDNEGO zdania. może to tradycja, może to ludzie z jajami i
              lubią sobie pożartować..? a Ty od razu współczujesz faceta. napisz coś o sobie,
              na pewno znajdziemy jakieś "nienormalności" w Twoim otoczeniu
            • Gość: mamuśka Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 14:10
              Eeee tam, brednie. Ja swoich synów (ok. 30 obaj) zabtalam na Dzień
              Dziecka do Zoo. Ubaw był nieziemski, wata cukrowa też, miny ich
              kumpli - bezcenne.
              Luziku trochę - nie ma takiej granicy wieku, za którą nie wolno już
              żartować. Poza tym ciesz się kochanieńka, że facet szanuję swoich
              rodziców - może i Ciebie będzie.
            • Gość: jacek226315 Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 15:49
              gosc portalu gbm napisal(a):
              >....a mamusia go prowadzi za raczke na lody...
              nie mamusia niuniu ale rodzice,.
              Ale wszystko byloby ok.gdyby to byli jej rodzice ,prawda?
              Jak by Twoi rodzice na lody Cie zaprosili to byloby ok?
              Poza tem widac z tonu autorki watku,ze to ona jest zaborcza a nie
              rodzice,wspolczuje jemu.
            • Gość: jacek226315 Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 15:51
              gbm
              Wlasnie kochaniutka napisz cos o sobie,chetnie bysmy sie posmieli
            • Gość: 40-latek Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.centertel.pl 04.06.08, 18:16
              ..i uchowaj mnie, Boże, przed takimi kobietami jak gbm
            • Gość: nomina Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.as.kn.pl 04.06.08, 23:14
              Myślę, że nie powinnaś skupiać się na Dniu Dziecka, tylko pozostałych dniach.
              Jeżeli facet idzie na lody z mamusią w taki dzień, nie ma problemu. Gorzej, gdy
              każdego dnia jest na każde skinienie i żądanie mamusi, gdy mamusia na co dzień
              wybiera mu książki, ubrania itd.
              Rodzaj prezentu w tym przypadku nie powinien Cię niepokoić - książka dobra rzecz
              (czyżby znak, że w domu Twoich teściów zawsze książki traktowane były jako coś,
              co sprawia przyjemność :)?), dedykacja tym bardziej, a skarpetki - żartobliwy
              dodatek. Lizak? Czemu nie :)
            • Gość: intrygantka1 Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.eranet.pl 05.06.08, 16:57
              gbm, może to Ty czytaj ze zrozumieniem. Nigdzie nie było napisane, że za rączkę.
              I nigdzie nie było napisane, że mamusia. Tylko: rodzice. Więc co najwyżej
              mamusia i tatuś. A tak poza tym, żal Ci? ja dobiegam 40 i też dostaliśmy z mężem
              prezenty od rodziców i teściów. Wielkie halo. Nasze mamy 26 maja nie były
              zapomniane, a i na Dzień Ojca się wybieramy.
        • the_dzidka Re: Facet na lody z rodzicami 04.06.08, 12:44
          Co ty za bzdury wygadujesz, chciałabym mieć takich fajnych teściów!
        • Gość: ja Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 10:15
          ja mam takiego kumpla w pracy co codziennie 15.15 zabiera się do domu do mamy na
          obiad (prawie 40 dychy) nie ma szans żeby cos mu wypadło innego codziennie
          15.15 w smochóe na obiad do mamy, w niedzielę zawsze z mamą na zakupy, mieszka
          oczywiście oddzielnie - kawaler co nie dziwi.
          • daria_nowak Re: Facet na lody z rodzicami 06.06.08, 14:00
            Bo lepiej by było, gdyby jeździł do pubu, po obiadku walił setę, a na koniec
            zgłaszał się do agencji towarzyskiej...
            Sam fakt obiadowania u matki, jeszcze nic nie znaczy i nie ma bezpośredniego
            wpływu na jego kawalerstwo!
            • onioni Re: Facet na lody z rodzicami 07.06.08, 23:40
              no nie wiem, gdyby raz poszedł gdzie indziej zjeść, może by panne
              spotkał.
              A tak 15.15 i do mamusi :)))))))))))))))))))))))))))


              ehhhh
              :D
              zobacz.glt.pl
    • Gość: Marek Robisz z igły widły IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.08, 23:56
      Jezeli tylko o to chodzi, nie ma sie czym przejmowac. Widocznie tradycja taka.

      W ogóle, całej sytuacji nie znamy. Moze rzadko sie z nim widza i kazdy pretekst jest dobry.
      • scarlett33 Re: Robisz z igły widły - czy na pewno? 03.06.08, 00:32
        Właśnie chodzi o to, że on odwiedza rodziców 1-2 razy w tygodniu,
        czyli wydaje mi się, że raczej często jak na dorosłego i
        samodzielnego mężczyznę. Poza tym codziennie parę razy dzwonią do
        siebie. Czyli raczej często się widzą i słyszą. Zwłaszcza, że
        rodzice są zdrowi i nie wymagają opieki. To rozumiem..., tylko
        teraz ta okazja DZIEŃ DZIECKA, a tu lody, książka z dedykacją i
        skarpetki...
        • truten.zenobi Re: Robisz z igły widły - czy na pewno? 03.06.08, 14:16
          a może ma poprostu dobry kontakt z rodzicami?
          czy to infantylizm mieć w rodzicach przyjacół?

          chodzi z rodzicami tylko na lody czy na piwo teżmu się zdarza?
          • Gość: Lena Re: Robisz z igły widły - czy na pewno? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.08, 14:32
            A jak rodzice nie piją piwa to co ?
            • truten.zenobi Re: Robisz z igły widły - czy na pewno? 03.06.08, 23:57
              "picie piwa" z mojej wypowiedzi nie musisz traktowac tak dosłownie.
              chodi o to czy na co dzien zachowuje się jak dorosły facet..
              ;)
              • Gość: inna Wg Ciebie dorosłość polega na piciu piwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 17:38
                Gratulacje :P
                • truten.zenobi baby nie przegadasz.. :P 04.06.08, 23:20

        • Gość: lukasz Re: Robisz z igły widły - czy na pewno? IP: 217.147.104.* 04.06.08, 12:49
          "odwiedza rodziców 1-2 razy w tygodniu, czyli wydaje mi się, że
          raczej często jak na dorosłego i samodzielnego mężczyznę"

          "codziennie parę razy dzwonią do siebie. Czyli raczej często się
          widzą i słyszą. Zwłaszcza, że rodzice są zdrowi i nie wymagają
          opieki"

          Na pewno znajdziesz odpowiedź na Twoje wątpliwości. Załóż, że ludzie
          raczej niechętnie się zmieniają.
          • totorotot Re: Robisz z igły widły - czy na pewno? 04.06.08, 18:48
            > "odwiedza rodziców 1-2 razy w tygodniu, czyli wydaje mi się, że
            > raczej często jak na dorosłego i samodzielnego mężczyznę"
            >
            > "codziennie parę razy dzwonią do siebie. Czyli raczej często się
            > widzą i słyszą. Zwłaszcza, że rodzice są zdrowi i nie wymagają
            > opieki"

            aa no i to jest znamienne. Ucieekaj
        • Gość: x Re: Robisz z igły widły - czy na pewno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 16:17
          Scarlet o bardzo małym rozumku.
        • Gość: pawelhks Re: Robisz z igły widły - czy na pewno? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 17:54
          JA przezylem juz 4 takie kobitki, co to sie dziwily, ze ide do mamy,
          dzwonie do mamy itp. A jak zachorowalem ciezko, to kazda z nich
          pokolei wycofywala sie rakiem ze zwiazku i puszczala mnie bokiem.
          Jedynie moglem liczyc na rodzicow wtedy.

          Taki to dziwny swiat maminynkow i wyemancypowanych idiotek
          niezaleznych od nikogo.

          Mam 31 lat
    • Gość: gmb Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 00:13
      współczuję ci takiego faceta, a raczej przyszłych teściów:( nie jest
      to normalne zachowanie
      • annandale Re: Facet na lody z rodzicami 04.06.08, 13:41
        Gość portalu: gmb napisał(a):

        > współczuję ci takiego faceta, a raczej przyszłych teściów:( nie
        jest
        > to normalne zachowanie
        Niedawno byłam odwiedzić starszego, chorego znajomego.Ma dzieci-
        dorosłe i wnuki.Potrzebna byłaby pomoc,ale nikt nie kwapił się
        przynieżć mu obiad czy coś,co choremu starszemu człowiekowi
        sprawiłoby radość.Narzekał jakie to ma dzieci,które nie interesują
        się jego losem.Znam historię jego rodziny.Jego matka zmarła kilka
        lat temu samotnie w domu starców.Czego on oczekiwał od swoich
        dzieci,jaki dał im przykład?
        Jesteś mocna,bo jesteś zdrowa i młoda,ale nadejdą stare lata....
        Zamiast rozważać,czy właściwym jest pójście z matką na lody w dniu
        dziecka powinnaś się zastanowić czy to nie ty razem z twoim
        mężczyzną nie powinnaś spędzić dnia matki z nią razem,a potem
        napewno ona z przyjemnością dzień dziecka uczciłaby z wami razem,a
        nie tylko z samym synem.Dzieci,jeśli macie będą też oddzielnie
        świętować takie dni,a może ty będziesz łykać samotnie gorzkie łzy.
        Moje dzieci i wnuki w dniu babci i w dniu matki zabrały mnie na
        kręgielnię,a potem tak,tak na piwo.Było wspaniale,a ja,mając malutką
        emeryturkę kupiłam im na dzień dziecka po czekoladzie.Wszyscy
        byliśmy szczęśliwi.RAZEM.Zmień swój stosunek i pojmowanie niektórych
        spraw.Naprawdę razem jest łatwiej,nie trzeba się radykalnie odcinać.
    • chwila.pl Re: Facet na lody z rodzicami 03.06.08, 00:38
      Nie widzę nic niewłaściwego w obdarowaniu swego syna prezentem z okazji Dnia
      Dziecka, niezależnie od jego wieku. Ale...
      Wydaje mi się, że popełnili gafę zapraszając tylko jego na lody. Zaproszenie
      powinno także obejmować Ciebie. Jesteś jego dziewczyną i taktowniej byłoby
      spędzić miłe chwile w Twoim towarzystwie.
      • Gość: mult1w1tam1na Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.miechow.com 04.06.08, 18:44
        "Dziewczynę" to się ma w wieku nastu - dwudziestu kilku lat, a nie pod
        czterdziestkę. To jest dopiero infantylizm.
    • filut Re: Facet na lody z rodzicami 03.06.08, 06:26
      Na lody, z rodzicami, chodzą tylko niezakompleksieni faceci,
      utrzymujący normalne stosunki rodzinne! Takim facetom starcza
      empatii i dla partnerki, i dla rodziców/dziadków!
    • Gość: Lena Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.08, 14:02
      Problem w tym,że ani "chłopak" chodzący na lody w Dniu dziecka z
      rodzicami nie musi być małym synkiem, tak samo jak ten który nie
      chodzi na pewno nie na pewno nim nie jest. Rodzice dający 40-
      lerniemu "dziecku" ksiązkę z dedykacja mogą byc luzaccy ale mogą byc
      i sztywniakami. Synek zajmujący się rodzicami wcale nie musi
      wykazywać empatii wobec żony i swoich dzieci, może mieć te
      zachowania "wytresowane" i wobec osób niewymagających nic z siebie
      nie da. Problem w tym,że tak samo jak o mężczyźnie niewiele mozna
      powiedzieć o powierzchownych informacjach o zachowaniach kobiet.
      Ja zastanowaiłabym się nad tym,że 40-letni facet powinien raczej
      mieć już swoje dzieci ....jak to kawaler do wzięcia to ... może nie
      sprawa rodziców ....
      • yoma Re: Facet na lody z rodzicami 03.06.08, 14:41
        No a z kim miał mieć te dzieci, jak każda facetka mu uciekała po tym, jak
        poszedł na lody z rodzicami?
        • Gość: Lena Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.08, 18:38
          To może wspólczesne "dziewczyny" powinny szukać facetów z domu
          dziecka :) Nawet te pod czterdziestkę :))
          Tym szybciej,że likwidują domy dzicka :)
    • atari800xl i co`z tego? 03.06.08, 15:31
      uwazam, ze to bardzo fajne..w sumie to ich dziecko.
    • grenzik Re: Facet na lody z rodzicami 03.06.08, 15:38
      Bardzo fajni rodzice :) Nie dość, że pamiętają kto jest ich synem, to jeszcze
      zaznaczają to z poczuciem humoru :)
    • kozica111 Re: Facet na lody z rodzicami 03.06.08, 16:06
      Tez dostałam prezent i zyczenia i fajne ciacho.Kurde cos ze mna nie
      tak :)))))))))))
      • womania Re: Facet na lody z rodzicami 03.06.08, 19:08
        osobiscie dla mnie to niezbyt zdrowe wszystko. + gafa, ze nie ciebie
        tez. slusznie ze ci dalo do myslenia. oni widza w nim wieczne
        dziecko, a on sie na to godzi. uwazaj co bedzie jak 'zabierzesz 'im
        syna na dobre. poczekaj na jakis konflikt (nieunikniony) z mezem lub
        tesciowa... jak zacznie mu matkowac po slubie.
        nie chcialabym byc na twoim miejscu.
    • tolek86 Re: Facet na lody z rodzicami 04.06.08, 10:23
      A ja Twojemu facetowi zazdroszcze, mi rodzice lodów nie kupili i skarpetek tez nie dostałem choc mam 22 lata. Mama m kupiła kilogram kandyzowanego imbiru. hehe
      Troszke wiecej luzu w podejsciu do relacji syn - matka. Jedno, jako żona z pewnością tez byś zasługiała na prezent od tesciów, wkońcu córka. Wiec moze to Cie rozdrażniło.
    • Gość: PW Może rodzice mają do niego więcej szacunku niż ty IP: *.polskieradio.pl 04.06.08, 12:09
      Nie mówią o nim nasz FACET, tylko nasz syn, może używają imienia... Widząc jak pogardliwie o nim piszesz a jednocześnie jak jesteś śmiesznie zazdrosna o jego rodziców powinien odejść. Taka partnerka to porażka.
    • olcia.kaktus Re: Facet na lody z rodzicami 04.06.08, 12:09
      mam 32 lata i jakby mnie mama zaprosiła na lody z okazji dnia dziecka poszłabym
      z duuużą radością (w miare możliwości, bo mieszkamy w innych miastach). Podobnie
      byłoby zapewne, gdybym miała lat 40.
      To jest fajny gest.
      Apropos prezentów - moja mama zawsze daje mi rajstopy (jest to pewna analogia do
      tych skarpetek) i się z nich bardzo cieszę, bo zawsze mi się przydają i nigdy
      prezent nie jest nietrafiony ;)
      Mi się wydaje, że masz inne zarzuty wobec tego faceta, niż tylko to zachowanie w
      Dzień Dziecka. Ale to akurat zachowanie w innych nie wzbudza takiego zdziwienia
      jak w Tobie, bo nie znają innych zachowań, które świadczą o "maminsynkowatości".
      • Gość: Szadoka Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.cst.tpsa.pl 04.06.08, 12:20
        Olcia zdaje sie trafila w sedno. Szukasz powodow i wad na sile zeby
        nie byc z tym facetem.
        A w tej sytuacji nie ma nic dziwnego. Syn zawsze bedzie dzieckiem
        dla swoich rodzicow. Mnie moja mama i mama mojego Mezczyzny (chociaz
        nie jestem jej dzieckiem ani nawet synowa) wreczyla prezent i
        zlozyla zyczenia. To mile. NIe ma nic zlego w dobrych kontaktach z
        rodzicami ( w granicach rozsadku oczywiscie)
    • Gość: bob Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 12:18
      Ty naprawdę nie masz innych problemów?
      Ja jestem już dobrze po 40-ce, dzwonie do matki codziennie, bo jest starszą panią i przypadłości zdrowotnych ma, co niemiara. Na dzień dziecka moi synowie ( już prawie dorośli 22 i 18) dostają od babci słodycze!!! a ode mnie kasę . Ja od mamy dostaje zwykle koszule ( ma dobry gust). To, że daje nam prezenty sprawia jej przyjemność, to widać. I co w tym złego?
      • Gość: dona Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.aster.pl 04.06.08, 12:24
        Oby jak najwięcej takich rodziców i takich "dzieci":)
    • Gość: ju Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.mrr.gov.pl 04.06.08, 12:25
      zachowanie normalne. Z Tobą jest chyba cos nie tak... Idz do psychologa i sie przebadaj...
    • Gość: Basia Re: Facet na lody z rodzicami IP: 80.50.86.* 04.06.08, 12:41
      A do nas przyjechała mama mojego 48 letniego faceta (a ja lat 42)z
      tortem lodowym. No prawda, mamy dzieci w domu, ale zyczenia
      dostaliśmy również, oraz lody. Bardzo przyjemnie. Może więcej luzu,
      kobieto Scarlett33. Buziaczki
    • Gość: mechantloup Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 13:15
      Autorko posta!!!! Z kim Ty się spotykasz!!!!!????????
      Jak tu z kimś takim na dysko-błysko iść. Wstyd!!!!
      Weź zostaw maminsynka!!!!!!!

      <rotfl>
    • rrosemary Re: Facet na lody z rodzicami 04.06.08, 13:16
      mam 25 lat i moi rodzice zawsze mi składają życzenia i zawsze dostaję coś z
      okazji Dnia Dziecka :) Poza tym sama składam z okazji tego dnia swoim znajomym
      bo w końcu, trochę dziecka jest w każdym z nas :)
      • pompompom Re: Facet na lody z rodzicami 04.06.08, 13:47
        rrosemary napisała:

        > mam 25 lat i moi rodzice zawsze mi składają życzenia i zawsze
        dostaję coś z
        > okazji Dnia Dziecka :) Poza tym sama składam z okazji tego dnia
        swoim znajomym
        > bo w końcu, trochę dziecka jest w każdym z nas :)
        rrosemary :)
        Ja robię to samo. W końcu wszyscy jesteśmy czyimiś (ależ słowo)
        dzieci.
        To spóźnione, ale szczere życzenia dla wszystkich z okazji Dnia
        Dziecka :)
    • Gość: ania Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.nokia.com 04.06.08, 13:17
      Wiesz co, ojciec mojego chlopaka ma ponad 50 lat, preznie rozwijajaca sie firme,
      jest zamozny, ma trojke dzieci i zone. Ale i tak dostaje co miesiac 50 euro
      kieszonkowego od swojej mamy, co powoduje lekka irytacje jego zony. ;) Stad
      chyba Twoje nastawienie. Ale nie ma sie czego obawiac, jesli sa to drobne gesty,
      a nie, ze facet nie potrafi samodzielnie funkcjonowac bez mamusi i tatusia.

      Ja lubie takie gesty ze strony rodzicow, przypominaja mi, ze jestem ich
      dzieckiem, mimo, ze zyje juz swoim zyciem.
    • Gość: mada Re: Facet na lody z rodzicami IP: 62.29.157.* 04.06.08, 13:20
      Nie widzę w tym niczego dziwnego jeżeli raz w roku dorosły facet
      poczuje się jak dziecko. Gorzej by było gdyby przez 40 lat trzymał
      się spódnicy mamusi, tak jak to jest w moim przypadku. Oczywiście
      nie jesteśmy razem a cierpi na tym dziecvko. Ciesz się, że masz
      takiego mężczyznę w domu i nie narzekaj. Spróbój i ty się wyluzować
      raz na jakiś czas. Człowiek ma tyle lat na ile się czuje oczywiście
      bez przesady. Uśmiechnij się to naprawdę pomaga.
    • Gość: Polo Re: Facet na lody z rodzicami IP: 156.17.79.* 04.06.08, 13:23
      Bardziej niepokojące jest to że w wieku 40 lat facet ma dziewczynę, a nie żonę i
      tuzin dzieciaków. Być może w jego relacjach z rodzicami należy szukać przyczyn.
      Trudno na podstawie jednej historyjki sporządzić portret psychologiczny.
      • Gość: intrygantka1 Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.eranet.pl 05.06.08, 17:12
        może jest rozwodnikiem, bo mu żona rogi dowaliła. Może jest wdowcem. Może
        prowadził życie singla, rozwijał się zawodowo, i wszystkie fajne babeczki
        pozajmowali inni, a on nie chciał być z byle kim. Boszzzzz... To, że jest sam,
        nie musi oznaczać, że jest jakiś nie halo
    • Gość: dgn Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.chello.pl 04.06.08, 13:26
      A nie jest ich dzieckiem?
    • Gość: ja Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 13:26
      ja tam nie wiem mam 38 i dzień dziecka spędzam ze swoimi dziecmi pewnie jak gośc
      40 letni bezdzietny - to absolutniema prawo mu odje..bać
      • Gość: dgn Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.chello.pl 04.06.08, 13:44

        > ja tam nie wiem mam 38 i dzień dziecka spędzam ze swoimi dziecmi pewnie jak goś
        > c

        Może już nie masz rodziców?Swoje też kiedyś porzucisz?
        • Gość: dgn Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.chello.pl 04.06.08, 13:46
          Gruboskórny robisz się z wiekiem.
          • Gość: ja Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 13:54
            wolę tak, a nie byc dziecinnym 40latkiem widze w koło sporo tego
            Panowie 40 jak dzieci mamusi- nawt skarpetki im kupują - obiadki co 2 dni i
            oczywiscie dobre rady
            • Gość: wpożo Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.impan.gov.pl 05.06.08, 17:35
              Moim zdaniem 40-letni facet na lody z rodzicami to przesada nawet
              gdyby tylko obchodził ten dzień dziecka, ale jak na codzień nie
              zachowuje się jak mamisynek to myślę, że można z nim być
        • Gość: ja Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 13:52
          o dzniu matki zawsze pamietam bo mnie wychowałk
          klimat dnia dziecka jest zupełnie inny
          • Gość: dgn Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.chello.pl 04.06.08, 14:10
            Nie rozumiem.Ty składasz matce życzenia,ona tobie nie?To oziębła,egoistyczna baba!
            • Gość: gaandziaa Re: Facet na lody z rodzicami IP: *.grono.net 05.06.08, 17:01
              Niefajne byłoby tylko, gdyby ten facet miał dziecko i w Dzień Dziecka wybrał się
              na lody ze swoimi rodzicami, zostawiając malucha z matką.

              Bardzo bym chciała móc cieszyć się razem z rodzicami aż do śmierci, że jestem
              ich dzieckiem. I gratuluję temu gościowi takich rodziców :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka