migreniasta 14.06.08, 16:55 wiadomosci.onet.pl/1769249,11,item.html Kojlejna lekcja typu : uczył Marcin Marcina a sam.... Jestem ciekawa jak daleko posunie się KK w misji łowienia duszyczek i co na to mohery? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
piwi77 Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 17:11 Czytałem trochę tę jego www stronkę. Mozna się położyć ze śmiechu, co on opowiada. Jakieś dziwne te związki, o których pisze, stosnek płciowy jest przedmiotem negocjaji partnerów, a mężczyzna podobno zawsze wygłodzony, zaś kobieta praktycznie nigdy nie ma ochoty. Być może jego badania opierały się na parach, które przeszły jego seksnauki, to by co nieco wyjaśniało. Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 17:14 Kurcze pióro.Ja mam całkiem inną wizję.W moim mniemaniu to panowie bywają gnuśni.Gdyby taki jeden z drugim potrafił chociaż połowę tego o czym gada z kolesiami przy piwie( nie przy piwim) to my kobiety chodzilibyśmy w "pernamiętnym" rozkroku. Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 17:17 I jeszcze jedno.Jeden z komentarzy pod artykułem przypomina ,że Maria została sztucznie zapłodniona. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 17:24 O, ciekawe. Moze sie zapisze na kurs u niego i pogadamy sobie o szczegolach kobiecej anatomii. Na pewno ten pan ma na ten temat baaardzo ciekawe informacje. Na pewno doskonale wie, gdzie jest i jak znalezc np. taki punkt G, ktorego wielu mezczyzn szuka bezskutecznie przez cale zycie. Takie zajecia moga na pewno byc bardzo interesujacym doswiadczeniem, np. dowiem sie, ze jestem kobieta i w zwiazku z tym nie lubie seksu (a fuj!), na pewno beda tez ciekawe rady, co z tym fantem zrobic. Ja tam sie pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
lena575 Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 18:08 A mnie najbardziej dziwi fakt,że Starowicz twierdzi,że ksiądz o seksie nie może uczyć bo nie ma doświadczenia (głupie porównanie,ze tak, jak on uczyłby o sprawach wiary). Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 18:48 Niektórzy z ziemskiego personelu KK sprawy seksu znają od podszewki. Ale to nie jest wystarczającym powodem by pouczać swieckich co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
lena575 Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:44 A niby dlaczego? Starowicz o anomaliach mówi jakby sam je przezył co nie oznacza,ze tego wszystkiego doświadczył. Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:47 Moja alkowa należy w 50 % do mnie .Drugi pakiet jest własnością mojego partnera.Nie ma tam miejsca ani na Starowicza ani na jakiegoś klechę. Nie lubię być pouczana. Odpowiedz Link Zgłoś
lena575 Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:51 Obawiam się,że w wielu alkowach są i filmy porno, gazetki i Starowicz ... oczywiście, nie lubimy być pouczani ... przez kogoś kto wydaje nam się,zę nie ma nas co pouczać ... Pouczają nas masmedia !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta O tajemnicy alkowy 14.06.08, 19:56 Ale niech tam będzie i kropielnica do studzenia zapędów. Nawet budka do spowiedzi( o tam tego jeszcze nie robiłam) Nic mi do tego.Nie dopuszczę tam żadnej siły politycznej.To co jest tam jest tematem tabu. HAWK Odpowiedz Link Zgłoś
lena575 Re: O tajemnicy alkowy 14.06.08, 21:28 Dopuszczasz czytając gazety, oglądając TV !!!! Tylko określonej opcji :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kiddo5 Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 16.06.08, 22:51 Starowicz jest naukowcem kolezanko, a ksiadz nie. to taka subtelna roznica Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:13 fajna inicjatywa. Może trochę spóźniona, ale na pewno ciekawa! Odpowiedz Link Zgłoś
zgred.polarny Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:18 Teoria to pryszcz!! Czyny się liczą!!! W którym zakonie odbywają się zajęcia praktyczne? Jakie sa warunki uczestnictwa w tych eksperymentach? Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:19 W Zakonie Kapucynów oczywiście.Kapucynów tam ci dostatek.Czego jeszcze do szczęścia potrzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
zgred.polarny Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 22:29 migreniasta napisała: > ...Kapucynów tam ci dostatek.Czego jeszcze do szczęścia potrzeba? Kapucynek - jestem hetero... Kapucyna to mam własnego:) Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 22:32 Tak,Tak! Jasne. Jasne ,że własnego.W leasing tego nie dają. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:27 Buuuuuhahahaha: "Teologiczna interpretacja orgazmu". Jak się ma do: pl.wikipedia.org/wiki/Teologia ? Chyba, że względem: "ekstaza jest "jednym z najbardziej intensywnych ludzkich przeżyć, dlatego odwołując się do tego doświadczenia, najłatwiej można wyobrazić sobie wieczny stan szczęścia ludzi zbawionych"" Swoją drogą nieprzerwany orgazm kojarzy mi sie raczej z piekłem... Przyjemność przyjemnością, ale nieustanne bzykanie się mnie przeraża... Szczególnie wizja tego szczytu non stop... Nie nie, dziekuję, nie bedę tam nawet zaglądać... Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:32 Pernamiętne i nieustające bzykanie ? Takie rzeczy to tylko w zakonie.Ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:34 Takie to fizyczna niemożliwość na tym padole. Ale jak sobie wyobrażę, ze po drugiej stronie by mnie czekały, to mało mi się podoba... Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:36 A może po drugiej stronie będzie odwrotnie i to my będziemy tych naszych samców figo-fago? Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:40 Orgazm to orgazm. I czy będzie to wiecznie kobiece szczytowanie czy wiecznie meski wytrysk to ja mam to w nosie. Ile można? Ja jeść też bardzo lubię. I spać. A monotonia w łóżku to dramat. Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:41 Wprowadź sobie politonię! Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:45 Nawet jeśli sobie wprowadzę chóry archanielskie to nic nie zmieni. Tu ksiedzu mówi, ze jedna i druga ekstaza to niemal to samo. Nie podoba mi sie to i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:58 Chóry? To już nie wystarcza zwykła empetrójka? ŁOJ Hypatio! Łoj łoj Odpowiedz Link Zgłoś
lena575 Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 19:49 hypatia69 napisała: > Takie to fizyczna niemożliwość na tym padole. Ale jak sobie > wyobrażę, ze po drugiej stronie by mnie czekały, to mało mi się > podoba... To jest seks tantryczny :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 20:12 Idę oglądać Ptaszka......na uwięzi. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 21:56 Gigigi:))) Tylko zamiast "oum" sie powtarza "Auuuuu!!!!":D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 22:03 hypatia69 napisała: > Swoją drogą nieprzerwany orgazm kojarzy mi sie raczej z piekłem... najwyraźniej to co dotychczas udawało ci się "ogiągnąć" to nie był jednak orgazm. Może więc warto wybrać się na parę lekcji do ojczulka, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 22:09 A te lekcje to mają mieć charakter poglądowy czy aspekt praktyczny? Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 22:23 A.Giotto... Widzę, ze organizm mój i doświadczenia są Ci znane lepiej niż mi samej. Jak również zdolności wybieranych przeze mnie samców. Serio sądzisz, ze ja bym chciała z... kapucynem? To może jeszcze mi doradzisz, coby miał sekret mnicha, a ja mu zrobię kaptur mnicha? Hę? Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 22:25 Takie teksty jak A.Giotto to najczęściej padają w pubach po siódmym piwi. Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 23:46 hypatia69 napisała: > Serio sądzisz, ze ja bym chciała z... kapucynem? dlaczego do razu "z" ? Może wystarczy , ze poleci Ci jakiś zestaw ćwiczeń relaksujących. Albo przeprowadzi męską rozmowę z Twoją połóweczką... Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 15.06.08, 00:02 "Może wystarczy , ze poleci Ci jakiś zestaw ćwiczeń relaksujących." Kapucyn polecający yogę? "przeprowadzi męską rozmowę z Twoją połóweczką..." Jak już mam połóweczke, to raczej nie widzę potrzeby, żeby ktoś do niej gadał. Zazwyczaj mam też kielona, a czasem nawet popitkę. Co mi z tego, ze mi kapucyn pogada do flachy? To głupie by było zwyczajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 22:47 a.giotto, ty masz każdy orgazm we własnej dłoni, potrafisz nad nim zapanować, podobnie jak nad swoimi myślami Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Ksiądz radzi jak osiągnąć orgazm. 14.06.08, 22:45 no i tak to jest, trzeba czeeeekać żeby rozpieprzyć tę opokę którą sobie Firma zbudowała w główkach maluczkich. Poczekamy co przyniesie czas, ale chyba nie za naszych kadencji będą efekty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Migreniasta IP: *.chello.pl 15.06.08, 03:27 Gorąca z ciebie dziewucha. Aż kipisz seksem. Już dawno takiej nie było na tym forum. No no no. Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Migreniasta 16.06.08, 10:21 Nie róbcie ze mnie Bruma.Jestem znacznie niższa.Do jego 192cm bardzo dużo mi brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 10:39 migreniasta napisała: > Nie róbcie ze mnie Bruma.Jestem znacznie niższa.Do jego 192cm bardzo > dużo mi brakuje. Ale za to o wiele ładniejsza, jak mniemam... Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Migreniasta 16.06.08, 10:44 Mniemaj dalej.Nie narzekam.Jestem podobna do córeczki.Ją możesz zobaczyć w wizytówce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 11:14 Tak, tak, pisz na Berdyczów. Gdzie niby to zdjęcie twojej córeczki? Poza tym, dzieci mnie nie interesują, nie jestem zboczony. Interesują mnie pełnoletnie dziewczyny. Z wykształconymi w pełni, apetycznymi atrybutami kobiecości. W pełni nie oznacza mega! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 11:07 To, że ty jesteś bardzo ładna, to wiem. Chciałbym jeszcze ustalić czy migreniasta obdarzona jest urodą, czy też jest jej pozbawiona. Ot, taki męski kaprys. Co w tym złego? O cholera, miałem sie nie zwierzać! Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Migreniasta 16.06.08, 11:34 Zwierzaj się, zwierzaj:) Ja nie jestem bardzo ładna, ja jestem zachwycajaco piękna;) Ale sie nie przyznaję, bo bardziej mi pasuje, jak sie zachwycasz moim intelektem:))) A Migreniasta z tego co wiem jest obdarzona wyjatkową urodą. Mozesz mi wierzyć. Zaś Twoja rządza wiedzy jest jak najbardziej zrozumiała:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 11:55 hypatia69 napisała: > A Migreniasta z tego co wiem jest obdarzona wyjatkową urodą. Agata Buzek też jest ponoć wyjątkowo piękna.:) Z wyjątkowo - sie zgadzam. Z piękna - już nie, kategorycznie nie! Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Migreniasta 16.06.08, 12:00 Wiesz... Nie to ładne co ładne, tylko co się komu podoba. Dlatego napisałam, ze Migreniasta jest obdarzona wyjątkową urodą. Nie chcę przez to powiedzieć, ze wyglada jak Dzwonnik z Notre Damme [też był wyjątkowej urody]. Ale mi tam się nawet podoba:) Na ile wolno mi oceniać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 12:07 I to sie nazywa przewrotność kobieca.... Niby chce skomplementować inną kobietę, ale robi to tak, że chłop chce wziąć nogi za pas i uciekać, gdzie pieprz rośnie od tej drugiej...:) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Migreniasta 16.06.08, 12:12 DObra... Ujme prostym komunikatem: z tego, co widziałam Migreniastą - podoba mi się. Żadna tam przewrotność. O! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 12:38 hypatia69 napisała: > DObra... Ujme prostym komunikatem: z tego, co widziałam Migreniastą - > podoba mi się. Żadna tam przewrotność. O! Dobra... Odpowiem prosto: Nie widziałem migreniastej, więc sie nie wypowiadam. O! Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Migreniasta 16.06.08, 12:41 Gość portalu: brum napisał(a): > Dobra... Odpowiem prosto: Nie widziałem migreniastej, > więc sie nie wypowiadam. > O! Błogosławieni, co nie widzieli, a uwierzyli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 12:47 piwi77 napisał: > Błogosławieni, co nie widzieli, a uwierzyli... Komu? Hypatii? Nic z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Migreniasta 16.06.08, 13:09 Brum... Krzywdzisz mnie. Czy ja Cie kiedykolwiek okłamałam? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Migreniasta 16.06.08, 13:22 hypatia69 napisała: > Brum... Krzywdzisz mnie. Czy ja Cie kiedykolwiek okłamałam? A co ma okłamywanie lub nie do skłonności do wiary? Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Migreniasta 16.06.08, 13:27 Ale on wyraźnie zaznacza, ze mi konkretnie nie wierzy. Hańba! Czuję się publicznie oskarzona o łgarstwa...:( Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Migreniasta 16.06.08, 13:31 hypatia69 napisała: > Ale on wyraźnie zaznacza, ze mi konkretnie nie wierzy. Hańba! > Czuję się publicznie oskarzona o łgarstwa...:( I zupełnie niesłusznie, ludzie albo mają skłonność do wiary, albo nie. Ci co mają, w jedno coś wierzą w inne nie. I nawet nie pytaj dlaczego, sami nie wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Migreniasta 16.06.08, 13:34 Tyle to i ja wiem. Ale to raczej metafizycznie. A ja faktycznie nie mam skłonności do łgarstwa, zatem takie posądzenia mi uwłaczają:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 13:38 Podpisuję się pod słowami Budki Suflera: "Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę ci dam. Nic gorszego na świecie nie przytrafia się nam. Nie wierz nigdy kobiecie, nie ustępuj na krok, bo przepadłeś z kretesem nim zrozumiesz swój błąd; ledwo nim dobrze pojmiesz swój błąd, już po tobie..." Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Migreniasta 16.06.08, 13:41 Podpisywać się możesz do woli. Jestem urażona oskarzeniami <foch> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 13:56 Trudno. Z trudem bo z trudem, ale jakoś przeżyję...:) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Migreniasta 16.06.08, 13:58 No proszę! I kto tu kogo *kiedyś* lubił...? Zraniłeś mnie, Brum. Zraniłeś całkiem na wskroś... Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Migreniasta 16.06.08, 12:48 "Ale za to o wiele ładniejsza" Zgadnij, z kogo to cytat... ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 13:17 Cytat? Pierwsze słyszę. Mam zgadywać? Nie chce mi się. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Migreniasta 16.06.08, 13:21 Z Ciebie, Słonko: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=80871643&a=80930651 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 13:29 Przez wrodzoną skromność, a także nieśmiałość, nie zaprzeczam. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Migreniasta 16.06.08, 11:03 Gość portalu: brum napisał(a): > Ale za to o wiele ładniejsza, jak mniemam... Wstyd, tak spoglądać jedynie na urodę, a zupełnie pomijać wartości wewnętrzne... Od razu wiadomo, że nie ateista. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 11:09 Hipokryta, Niby nie interesuje się urodą, a w sygnaturce co umieścił? Ateista jeden....:) Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Migreniasta 16.06.08, 11:20 W sygnaturce nic o urodzie nie ma. Absolutnie nic. Nawet na wszelki przypadek przeczytałem raz jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 12:03 Ze mną sie droczysz, że interesuję się kobiecą urodą. Tak jakbyś ty nie. Co to za facet, który jest obojętny na powaby kobiecego ciała? Zaznaczam, by nie było pomyłek, facet hetero. Chyba tylko ten, co nie ma jaj. Albo zakonnik, przynajmniej teoretycznie. Ty poszedłeś jeszcze dalej, interesują cię ciała, szczególnie te, raz puszczone w ruch. Wszystkie puszczasz, jakie ci się napatoczą, czy też jesteś wybredny i tylko te urodziwe? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Migreniasta 16.06.08, 13:00 Gość portalu: brum napisał(a): > Ze mną sie droczysz, że interesuję się kobiecą urodą. > Tak jakbyś ty nie. Interesuj się, to nic złego, ale nie możesz poprzestawać jedynie na urodzie i nie może Ci ona przesłaniać głębokiego wnętrza drugiej osoby. Zauważyłem, że nie lubisz migreniastej i pewnie tylko dlatego, że masz przed oczami fałszywy obraz jej urody. Tak nie można. Ja też nigdy migreniastej na oczy nie widziałem, ale jawi mi się jako istota bardzo piękna, pisze tak wspaniale i ujmująco, a jej wypowiedzi odzwierciedlają niezwykłą głębię jej wnętrza, że u ludzi otwartych na coś więcej niż tylko powierzchowność, w naturalny sposób, jawi się jej wizerunek, niezwykłej urody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 13:16 piwi77 napisał: > Zauważyłem, że nie lubisz migreniastej ??????????????????? > i pewnie tylko > dlatego, że masz przed oczami fałszywy obraz jej urody. Tak nie > można. Ja też nigdy migreniastej na oczy nie widziałem, ale jawi mi > się jako istota bardzo piękna, pisze tak wspaniale i ujmująco, a jej > wypowiedzi odzwierciedlają niezwykłą głębię jej wnętrza, że u ludzi > otwartych na coś więcej niż tylko powierzchowność, w naturalny > sposób, jawi się jej wizerunek, niezwykłej urody. I tak trzymaj, nieboraku! Chyba zgłoszę twoją kandydaturę do beatyfikacji...:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Migreniasta 16.06.08, 13:20 Gość portalu: brum napisał(a): > I tak trzymaj, nieboraku! Chyba zgłoszę twoją kandydaturę > do beatyfikacji...:))))) Fascynujesz mnie coraz bardziej, nazywając kandydata do beatyfikacji, nieborakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
filut Re: Migreniasta 16.06.08, 13:33 piwi77 napisał: > ... nazywając kandydata do beatyfikacji, nieborakiem. Nazwa prawidłowa, bo: - jeszcze kadydat, - taki kandydat, z założenia, wyrzeka się spraw najwspanialszych ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 13:34 Beatyfikowani są ludzie za zasługi i postawy religijno-moralno-etyczne. Co wcale nie oznacza, że czasami byli pierdołami życiowymi, zwanymi w skrócie nieborakami:) Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Migreniasta 16.06.08, 13:38 Brumie ten link dedykuję Tobie. pl.youtube.com/watch?v=vnlT0ZhPBac I jeszcze słowa liska z Małego Księcia: "dobrze się widzi tylko sercem.Najważniejsze jest niedostrzegalne dla oczu. Poza tym bez względu na Twoją znajomość języków obcych posłuchj o czym jest śpiewane.W razie czego przyglądaj się ruchom warg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 13:53 Ruchy warg powiadasz. Po 22-ej powiem ci, czyje wargi i jakie lubię najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Migreniasta 16.06.08, 13:57 Nie bądź żyła ! Powiedz teraz.Nie trzymaj w niepewności do wieczora.Chcesz żebym całą noc płakała w poduchę? Albo zaśpiewaj mi to: pl.youtube.com/watch?v=L3dxT8ieDlc&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Migreniasta IP: *.chello.pl 16.06.08, 14:42 Niczego ci nie będę śpiewać. Jestem w takim nastroju: www.youtube.com/watch?v=DeTAaFrKplk Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Migreniasta 16.06.08, 14:04 piwi77 napisał: > Interesuj się, to nic złego, ale nie możesz poprzestawać jedynie na > urodzie i nie może Ci ona przesłaniać głębokiego wnętrza drugiej > osoby. Zauważyłem, że nie lubisz migreniastej i pewnie tylko > dlatego, że masz przed oczami fałszywy obraz jej urody. Tak nie > można. Ja też nigdy migreniastej na oczy nie widziałem, ale jawi mi > się jako istota bardzo piękna, pisze tak wspaniale i ujmująco, a jej > wypowiedzi odzwierciedlają niezwykłą głębię jej wnętrza, że u ludzi > otwartych na coś więcej niż tylko powierzchowność, w naturalny > sposób, jawi się jej wizerunek, niezwykłej urody. Jeżeli mogę się wtrącić, to wtrącę, że osobiście również nigdy nie widziałem migreniastej. Nie wiem czy jest miła w obejściu i jakie przymioty cielesne są jej udziałem. Oczywiście oceniać kobietę li tylko poprzez pryzmat jej cielesności jest sporym uproszczeniem. Tym bardziej, że migreniasta ma - pardon - wyczuwalną lekkość w piórze. Niemniej mnie osobiście jawi się trochę jako kobieta fatalna, choć prawda oczywiście może być zgoła odmienna. "Zgoła" nie oznacza w tym przypadku braku tekstyliów okrywających zapewne pół- , jeżeli nie całkowicie boskie ciało migreniastej. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Migreniasta!!! 16.06.08, 14:53 Ratuj się!!! Jeszcze trochę i stado "rozjuszonych" mężczyzn ruszy w pogoń za Tobą aż do reala;P Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Migreniasta!!! 16.06.08, 14:57 Tu mnie akurat nie ma.Nawet na lekarstwo. Wsiadam w autko i jadę na kontrolę wiesz czego. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Migreniasta!!! 16.06.08, 14:58 Mylisz się i chyba nie znasz mężczyzn, raduje się nasza dusza na samo wyobrażenie kobiecego piękna (a jest ono udziałem niemal każdej kobiety), co wcale nie znaczy, że zaraz spoceni z wywieszonym jęzorem latamy za byle kawałkiem odkrytej skóry. No nie, hypatia, trochę przegięłaś, teraz ja czuję się troszeczkę urażony. Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Migreniasta!!! 16.06.08, 15:14 piwi77 napisał: > Mylisz się i chyba nie znasz mężczyzn, raduje się nasza dusza na > samo wyobrażenie kobiecego piękna (a jest ono udziałem niemal każdej > kobiety), co wcale nie znaczy, że zaraz spoceni z wywieszonym > jęzorem latamy za byle kawałkiem odkrytej skóry. No nie, hypatia, > trochę przegięłaś, teraz ja czuję się troszeczkę urażony. Mnie akurat kawałek odkrytej skóry skłania ku różnego rodzaju refleksjom. Nie podzielę się nimi, bo to ten rodzaj intymności, której upubliczniać bym akurat nie chciał. A poza tym jest mocno przed 22. Co oczywiście nie oznacza, że owe wspomniane refleksje wzbudzają u mnie nadmierną potliwość, wywieszenie jęzora czy zanik zdrowego rozsądku na rzecz chuci. I tutaj, pospołu z piwim, czuję się cokolwiek urażony. Żądam satysfakcji! Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Migreniasta!!! 16.06.08, 15:21 Znaczy co? Na pojedynek mnie wyzywasz? Na gołe klaty? W basenie pełnym kiślu? Bez sensu. Niech Ci będzie: wygrałeś. Jakkolwiek nigdzie nic nie pisałam na temat utraty zdrowego rozsadku na widok wirtualnego babskiego tyłka... Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Migreniasta!!! 16.06.08, 15:16 Nienienie, Piwi, jak nie względem Ciebie. Ale tu widzę ogólnie jakiś szturm na Migreniastą. Na jej miejscu bym się bała. Ciebie bym w życiu nie podejrzewała o latanie z czymkolwiek wywieszonym... Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Migreniasta!!! 16.06.08, 15:21 hypatia69 napisała: > Nienienie, Piwi, jak nie względem Ciebie. Ale tu widzę ogólnie > jakiś szturm na Migreniastą. Na jej miejscu bym się bała. I znów niesłusznie, migreniasta życie zna i doskonale wie (a dała tego dowód w 3. poście od góry), że gadatliwość rodzaju męskiego na pewien temat, wcale nie przekłada się na adekwatną aktywność w tymże temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Migreniasta!!! 16.06.08, 15:26 hypatia69 napisała: > Ciebie bym w życiu nie podejrzewała o latanie z czymkolwiek > wywieszonym... Podejrzewać nie ma co nikogo, albowiem krajowe przepisy nie pozwalają na podobne zachowania. A juz na pewno nie w miejscu publicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Migreniasta!!! 16.06.08, 16:03 Wywalanie jęzora w publicznym miejscu jest prawnie niedozwolone? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Migreniasta!!! 16.06.08, 16:08 hypatia69 napisała: > Wywalanie jęzora w publicznym miejscu jest prawnie niedozwolone? > ;) Jak uczynisz to w niewłaściwym miejscu o niewłasciwym czasie, możesz zostać oskarzona np o obrazę uczuć religijnych. Zapewniam Cię, że w naszym kraju bardzo łatwo o takie niewłasciwe miejsce lub niewłasciwy czas. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Hollender i znowu przegapilem koncert 16.06.08, 16:01 na 3 fajerki (tak na oko). Nikt mnie jednak nie zawiadomil :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Mam pytanie IP: *.chello.pl 16.06.08, 16:47 Osiągnęłaś już ten orgazm, czy nie? Skorzystałaś z rad księdza, czy zrobiłaś to po amatorsku, bez instruktażu? A może mam ci pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Mam pytanie IP: *.chello.pl 16.06.08, 18:18 Co to znaczy: jeszcze jeden. Czy któryś z nich chciał dziewczynie pomóc i ja zaspokoić należycie? Nie. Piwus cos bredził o miłości, muerte zachwycał sie jej uroda, chociaż jej nie widział... A ja, niezależnie od jej urody jestem gotów spełnić jej marzenie. Niech zna chamskie serce. Od niej tylko zależy, czy będzie to jednorazowy numerek, czy też dłuższa znajomość. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Mam pytanie 16.06.08, 18:30 Tak czy owak wygląda mi to na epidemię... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Mam odpowiedz 16.06.08, 19:07 hypatia69 napisała: > Tak czy owak wygląda mi to na epidemię... > ;))) stawiam na DUR PLAMIASTY :) (nie mylic z plamistym) Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Mam odpowiedz 16.06.08, 19:16 hypatia69 napisała: > Znaczy: plamy zamiast kropek? Niestety, znów mamy konsekwencje braku edukacji wiadomej. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt alez nie. 16.06.08, 20:03 migreniasta napisała: > Sugerujesz zmianę sygnaturki? alez nie. sugeruje tylko brak wspolpracy. a nie biegam po forach, gdyz nie staje mi... czasu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Mam pytanie IP: *.chello.pl 16.06.08, 20:12 Epidemia powiadasz? To jak nazwiesz kolejkę chłopów ubiegających się o twoje względy? I to od dłuższego już czasu? A nie zapominaj, że mamy jeszcze wiosnę, czas uniesień miłosnych, szalejących hormonów i nieokiełznanych pragnień zbliżeń. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Mam pytanie 16.06.08, 20:31 Ke? "jak nazwiesz kolejkę chłopów ubiegających się o twoje względy?" Coś przeoczyłam? Wyglądam za okno - nic. Wyglądam za drugie - pusto... Zaglądam na foru - oponentów kopa, wielbicieli ani dudu. Był tu kiedyś nawet taki jeden, Swiatowidz mu było, co mnie nawet pięknie wykrecił. To ta kolejka to gdzie niby jest...? Bo ja chętnie popatrzę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Mam pytanie IP: *.chello.pl 16.06.08, 22:12 Nie mówiłem o kolejce adoratorów w realu, bo niby skąd miałbym wiedzieć jak się sprawy mają. Mówiłem o sympatii, jaką się cieszysz tu, na forum. I to zarówno u pań, jak i panów. Zwłaszcza panów. Iluż to z nich deklarowało swoje uczucia, chęć spotkania, itd itd. Tylko pozazdrościć. A tak przy okazji, co z tym swiatowidzem? Nadal zakochany? Ktoś tu, nie pamiętam już kto, nazywał go szlaczkiem. Nadal je rysuje dla ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Mam pytanie 16.06.08, 22:17 Szczerze mówiąc jakoś wybuchów tej sympatii hurtowych nie zauważyłam. Jak i chęci spotkań. Brum coś tam kiedyś, ale dawno to było... A co ze Swiatowidzem to diabli wiedzą. Moze w stan hibernacji popadł. Ślaczy rysował ogólnie i zawsze, nie dla mnie. I nic nie wiem, zeby był we mnie zakochany... "Niech mnie ktoś przytuli..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Mam pytanie IP: *.chello.pl 16.06.08, 22:45 Jesteś bardzo skromna. Zbyt skromna. Na tle innych kobiet na tym forum, wyróżniasz sie in plus. Czym? Ciepłem, kobiecością, intrygującą osobowością. Skoro tak sobie gadamy od serca, ja kocham się beznadziejnie w jednej kobiecie z tego forum, u której nie mam szans. Jest mężatką, ma dziecko. Pisałem do niej na priva, bezskutecznie. Imponuje mi jej wiedza, sposób redagowania postów, piękny, literacki język. No cóż, mogę sobie tylko wzdychać. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Mam pytanie 16.06.08, 22:51 "Na tle innych kobiet na tym forum, wyróżniasz sie in plus." Nonsens. Masa tu sympatycznych kobiet, a ja, o ile mogę, to staram sie być wredna. " Skoro tak sobie gadamy od serca, ja kocham się beznadziejnie w jednej kobiecie z tego forum, u której nie mam szans. Jest mężatką, ma dziecko. Pisałem do niej na priva, bezskutecznie. Imponuje mi jej wiedza, sposób redagowania postów, piękny, literacki język." Brzmi prawie jak cytat ze Swiatowidza "podoba mi się jedna kobieta";) Powstrzymam się od zapytania, która, bo tu wiekszość nieosiagalna i znowu jakaś kaszana wyjdzie:))) "No cóż, mogę sobie tylko wzdychać." Byle nie za ostro, coby sie chrypką nie skończyło... Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 O! Mam: 16.06.08, 22:57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=76098865&v=2&s=0 :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: O! Mam: IP: *.chello.pl 16.06.08, 23:04 Swiatowidz nic, lub prawie nic o swojej wybrance nie wiedział. Błądził, jak dziecko we mgle. Ja o mojej ukochanej wiem prawie wszystko. I po co mi ta wiedza, skoro nie mam u niej szans. Dla niej nauczyłbym sie nawet paru wierszy na pamięć, byłbym czuły i delikatny. Zapewnił życie w luksusie. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: O! Mam: 16.06.08, 23:50 Wierszy, mówisz? Ale coś w tym stylu: univ.gda.pl/~literat/amwiersz/0060.htm Czy takiego: www.bohosiewicz.pl/art.php?art=co.html Czy raczej: grecja.home.pl/safona.htm#jeslis ? A Swiatowidz był wtedy piękny i młody;] Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: O! Mam:/ a jednak 17.06.08, 06:43 Czyli jednak jesteś selektywny.Dla mnie Nałęczów ewentualnie Wenecja- dla niej to czego się dotychczas zapierałeś.A wiesz,że tak czułam.Mężczyzna jeśli się zadurzy jest w stanie zrobić wiele.Więcej niż myśli.Tylko wtedy gdy mu nie zależy gra twardziela.Mięknie gdy pokocha. Wiele bym dała by taki jeden co zna kilka wierszy chciał być dla mnie czuły i delikatny. Odpuściłabym mu ten luksus. c'est la vie Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Mam pytanie 16.06.08, 18:55 Oj Pol! Z Twojej pisaniny wynika niezbicie ,że interesujesz się numerologią.Bo jak inaczej interpretować Twą przemożną chęć spełniania marzeń? Dżinem jesteś? Lubię zdecydowanych mężczyzn ale preferuję bardziej zawoalowane formy zalotów.To prawda ,że kobiecie nawija się makaron na uszy w jednym szczytnym celu(ażeby zaszczytować)jednakże wypada robić to tak, by ona myślała,iż jest się rycerskim .Ona( w tym wypadku ja) w tym czasie udaje ,że nie dostrzega celu onych zalotów i gra tzw głupią dziumdzię. Właśnie dlatego bardziej zjadliwym wydaje mi się makaron przyrządzony przez Piwiego.Pod warstwą keczupu skrył swe zapędy i chucie tak dokładnie ,że widocznymi się staną wtedy gdy odwrotu już nie będzie. Jeśli zaś chodzi o pomoc to owszem-ale jeśli przyrzekniesz że masz w sobie więcej energii niż mój przyjaciel z duracellem w środku. www.duracell.com/landing.asp To tak gwoli wyjaśnienia . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Mam pytanie IP: *.chello.pl 16.06.08, 20:00 OK. W takim razie, wycofuje się. Ustępuje pola piwusiowi, lub kogo tam sobie wybierzesz. Nie interesują mnie zaloty, flirty, komplementy, czułe słówka, poezja liryczno-sentymentalna i tym podobne bzdety. Ja jestem człowiekiem czynu. Nie narzekam na brak kobiet zainteresowanych moimi walorami. Nie będę więc płakać, że mnie odrzuciłaś. Bye Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Mam pytanie 16.06.08, 20:10 Gość portalu: pol_pol napisał(a): > Nie interesują mnie zaloty Jak to nie, a co właśnie robisz? To są zaloty czystej wody, na brutala, piekielnie skuteczne, choć panie z większym doświadczeniem pewnie wiedzą, że podobne zaloty rokują nie tylko znacznie mniej brutalny, ale wręcz mało dynamiczny dalszy ciąg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Mam pytanie IP: *.chello.pl 16.06.08, 22:16 No i czego się indyczysz. Zrezygnowałem z podboju migreniastej. Masz okazję zdobyć kobietę. Więc rusz cztery litery i do dzieła. A ja sobie popatrzę jak ci idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Mam pytanie 16.06.08, 22:43 Drogi przyjacielu, ja może nie robię zbyt lotnego wrażenia, ale na tyle starcza mi rozumu, żeby rozumieć iż jesteśmy tylko na forum internetowym, więc o zdobywaniu czego (kogo?) może być tu mowa? Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Mam pytanie 16.06.08, 20:10 Ależ ja Cię nie odrzuciłam.Pohamowałam Cię troszku.Ot tyle.A Tyś straszliwie humorzasty.I buńczuczny.Jeśliś taki macho/ciacho to po kiego palarusa piórka stroisz? Tylko li po to by pola Piwiemu ustąpić?Jeśli tak to Piwi piwo Ci winien! A swoją drogą tom ciekawa jak zwykłeś znajomość zawierać skoro obce Ci "bzdety"? Czy rozpoczynasz od słów : choć maleńka - wymieńmy płyny ustrojowe? Będąc w największej potrzebie uciekłabym.Facet bez polotu nie gwarantuje gry wstępnej i po zabiegu( jeśli sobie dogodzi) spać się rychło udaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Mam pytanie IP: *.chello.pl 16.06.08, 20:25 Zabieram dziewczynę na dobrą kolację przy świecach. Albo jedziemy sobie na lody do Nałęczowa. Albo zabieram ją do Wenecji. Albo tylko do Kazimierza, itd, itd. Pijemy dobre wino, słuchamy mojego ulubionego bluesa, i.... Nie czytam jej poezji, nie prawię tanich komplementów, nie obiecuję dozgonnej miłości, nie mówię, że jest dziewczyną z moich marzeń. Mój zachwycony nią wzrok wystarcza, jak dotąd... Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Mam pytanie 16.06.08, 20:34 No dobra.Nałęczów i Wenecja to gadżety.Duże bo duże ale gadżety.Po wizycie w Wenecji z Tobą byłabym oczarowana .......placem Sw Marka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol_pol Re: Mam pytanie IP: *.chello.pl 16.06.08, 22:05 migreniasta napisała: > No dobra.Nałęczów i Wenecja to gadżety.Duże bo duże ale gadżety.Po > wizycie w Wenecji z Tobą byłabym oczarowana .......placem Sw Marka. Zastosowałaś właściwy tryb: przypuszczający. Tak czy siak, nie będziemy razem nigdzie podróżować. Co najwyżej, spotkamy sie od czasu do czasu na tym forum. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
silverbaum wlasciwy wniosek 17.06.08, 01:10 Gość portalu: pol_pol napisał: Co najwyżej, spotkamy sie od czasu do czasu na tym forum. P istotnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Mam pytanie 16.06.08, 20:38 "choć maleńka - wymieńmy płyny ustrojowe?" To nie tak się mówi, tylko: "Te, mała! Zrobim zara bara-bara?", albo: "Te, blondyna, kto cie dyma jak mnie ni ma?" [jeden usłyszał na to: "króliki ty ch... dziki"], bądź ostatecznie: "Eeee, lala! Bucik ci sie roz...wala". Tak robi madżo;] I widziałam... kobiety..., które na to lecą i rumienią się po białka, a nawet żółtka swoich oczu... Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Ha ha ha 16.06.08, 21:07 Na takie makarony to chyba tylko Ziuta się złapie. Przypomniał mi się taki seksistowski dowcip mojego kolegi Akcja rozgrywa się na wiejskiej wichurze.Do Ziuty podchodzi Edek.Edek jest najfacetniejszym facetem w gminie.Bierze ją do tańca a potem w krzaki.Kładzie się na nią i bara bara.W pewnym momencie Ziuta mówi: -Edek...jest chyba we mnie coś ekscytującego-prawda? -cicho bo go wyciągnę (sic!) Odpowiedz Link Zgłoś