tesska
22.07.08, 12:32
Witam,
pracuje w sklepie z odzieżą, na głównej ulicy miasta ok 350tys. mieszkanców.
NIe rozumiem dlaczego wchodzący klienci sie nie odzywaja moze jesten na 10
powie pierwszy dzien dobry. Są tacy, co nawet na moje dzień dobry nie
odpowiadają. O co chodzi? NIe ma różnicy czy są to ludzie ok 40 czy ok 20,
taki sam brak wychowania, znieczulica a może pogarda dla osoby pracującej w
sklepie?