batka321
05.08.08, 18:28
Jestem 30 letnia, wyksztalcona (dzieki mamie) kobieta. Moj ojciec
zostawil nas jak mialam zaledwie 9.miesiecy. Alimenty placil (przy
ogromnych walkach mojej mamy) do mojego 12. roku zycia. Potem
przyslugujace mi pieniadze dostawalam "od panstwa". Ojciec nigdy sie
mna nie interesowal, nie spotykal ze mna - poprostu mnie nie znal. Z
drugiego malzenstwa ma syna - 2 lata mlodszego ode mnie, a kilka lat
temu wzial slub z kobieta w moim wieku i ma znia 2 lub 3 malutkich
dzieci. Pod naciskiem jego obecnej malzonki sprzedal wille
podwarszawska i sadze, ze pieniadze, ktore za nia otrzymal nie
starcza mu na dlugo. Obawiam sie ze w niedlugim czasie bedzie chcial
zalozyc mi sprawe o lozenie na jego utrzymanie (nigdy nie pracowal,
wiec bedzie mogl udowodnic, ze nie ma warunkow do zycia). Jak moge
tego uniknac??? Mieszkam w USA, nie pracuje - wychowuje dziecko. A z
meza pensji nie dam rady utrzymywac jeszcze calkiem obcego mi
czlowieka (tymbardziej, ze moja mama po 37 latach pracy nie dostaje
jeszcze emerytury ani zasilku przedemerytalnego - jest za mloda - i
spodziewam sie, ze bede musiala pomoc jej - czego oczywiscie bardzo
chce, bo wszystko co mam zawdzieczam wlasnie matce). Co mam robic?
Pomozcie.
Beata