Dodaj do ulubionych

Alimenty od współmałżonka !!!! Pomóżcie !!!!!!

08.10.03, 12:00
bardzo proszę pomóżcie mi w trudnej sytuacji ....
chodzi o poradę prawną ....
Oczekuję na rozprawę pojednawczą (będzie w tym miesiącu).
Mąż wyprowadził się w lutym pozostawiając mnie bez środków do życia,
następnie wymedlował sie z mieszkania (niewłasnościowe, byłam głównym najemcą
na długi czas przed ślubem) oraz zmusił mnie do zrzeczenia sie
współwłaścicilstwa wspólnego konta. Konto to było w zasdzie pzupełnie puste,
bo przelewem wpływały na nie moje tylko pobory do grudnia zeszłego roku,
kiedy to straciłam pracę. Mąż swoje pobory brał w gotówce (nawet nie wiem
ile - ustawicznie mnie kłamał w tym względzie) i wpłacał tam wpłaty własne.
Pozostawił mnie z długami np. za telefon i energię ...Twierdził, ze płaci te
należności, ale zaległości były (w TP.Sa. klikumiesieczne!!!!)
Następnie podał mnie o rozwód, nie znam treści pozwu, bo w sądzie
poinformowano mnie, ze nie mogę poznać treści pozwu przed rozprawą
pojednawczą, gdyż "mogłoby to wpłynąć niekorzystnie na moją ewentualną chęć
pogodzenia się z mężem" - sądzę ze taki jest rzeczywiście przepis ...Mógłby
zobaczyć pozew mój pełnomocnik, ale mnie na adwokata naprawdę nie stać !!!
Tak, więc nie wiem czy mąż wystąpił o rozwód z orzeczeniem winy, czy też nie :
( Przyznam, ze nie ma szans udowodnić mojej winy, jeśli już ktoś czyjąś to
prędzej ja - jego winę ...Ale nei mam na to sił i pieniedzy ...
Moja sytuacja materialna jest po prostu katastrofalna- od stycznia pracowałam
tylko 1,5 miesiąca. choruję na przewlekłą chorobę, która co prawd
nieumożliwia pracy, ale jesli idę na miesiac na L-4 w okresie próbnym to
wiadomo, jak reaguje pracodawca :( Ponadto leżałam prawie cały lipiec w
szpitalu ...
Mam parwo do zasiłku (jeszcze), który pobieram w wys. 356 zł netto -
niesposób sie z tego utrzymać ...Mam zaległości w płaceniu czynszu i innych
należności.
Rodzina już nie jest w stanie mi pomagać :(
Doczytałam w serwisie prawnym, ze mogę dochodzić alimentów od męża w trakcie
rozwodu, ale zupełnie nie wiem, jak powinno wyglądać takie pismo i kiedy je
złożyć, co dołaczyć, jakie dokumenty, ile żądać (nie znam poborów męza) ...
Mąz ma adwokata. Ja się boję, ze sąd mi odrzuci ten wniosek ze względów
formalnych, jeśli złożę goneizgodnie z procedurą, której nie znam :(
Prosze o jakieś wskazówki- będę wdzięczna za każdy odzew ...

Czekam
Sell
Obserwuj wątek
    • porzadkowy Re: Może będę odrobinkę pomocny 08.10.03, 14:02
      sellene napisała:

      > bardzo proszę pomóżcie mi w trudnej sytuacji ....
      > chodzi o poradę prawną ....
      > Oczekuję na rozprawę pojednawczą (będzie w tym miesiącu).
      > Mąż wyprowadził się w lutym pozostawiając mnie bez środków do życia,
      > następnie wymedlował sie z mieszkania (niewłasnościowe, byłam głównym najemcą
      > na długi czas przed ślubem) oraz zmusił mnie do zrzeczenia sie
      > współwłaścicilstwa wspólnego konta. Konto to było w zasdzie pzupełnie puste,
      > bo przelewem wpływały na nie moje tylko pobory do grudnia zeszłego roku,
      > kiedy to straciłam pracę. Mąż swoje pobory brał w gotówce (nawet nie wiem
      > ile - ustawicznie mnie kłamał w tym względzie) i wpłacał tam wpłaty własne.
      > Pozostawił mnie z długami np. za telefon i energię ...Twierdził, ze płaci te
      > należności, ale zaległości były (w TP.Sa. klikumiesieczne!!!!)
      > Następnie podał mnie o rozwód, nie znam treści pozwu, bo w sądzie
      > poinformowano mnie, ze nie mogę poznać treści pozwu przed rozprawą
      > pojednawczą, gdyż "mogłoby to wpłynąć niekorzystnie na moją ewentualną chęć
      > pogodzenia się z mężem" - sądzę ze taki jest rzeczywiście przepis ...Mógłby
      > zobaczyć pozew mój pełnomocnik, ale mnie na adwokata naprawdę nie stać !!!
      > Tak, więc nie wiem czy mąż wystąpił o rozwód z orzeczeniem winy, czy też nie :
      > ( Przyznam, ze nie ma szans udowodnić mojej winy, jeśli już ktoś czyjąś to
      > prędzej ja - jego winę ...Ale nei mam na to sił i pieniedzy ...
      > Moja sytuacja materialna jest po prostu katastrofalna- od stycznia pracowałam
      > tylko 1,5 miesiąca. choruję na przewlekłą chorobę, która co prawd
      > nieumożliwia pracy, ale jesli idę na miesiac na L-4 w okresie próbnym to
      > wiadomo, jak reaguje pracodawca :( Ponadto leżałam prawie cały lipiec w
      > szpitalu ...
      > Mam parwo do zasiłku (jeszcze), który pobieram w wys. 356 zł netto -
      > niesposób sie z tego utrzymać ...Mam zaległości w płaceniu czynszu i innych
      > należności.
      > Rodzina już nie jest w stanie mi pomagać :(
      > Doczytałam w serwisie prawnym, ze mogę dochodzić alimentów od męża w trakcie
      > rozwodu, ale zupełnie nie wiem, jak powinno wyglądać takie pismo i kiedy je
      > złożyć, co dołaczyć, jakie dokumenty, ile żądać (nie znam poborów męza) ...
      > Mąz ma adwokata. Ja się boję, ze sąd mi odrzuci ten wniosek ze względów
      > formalnych, jeśli złożę goneizgodnie z procedurą, której nie znam :(
      > Prosze o jakieś wskazówki- będę wdzięczna za każdy odzew ...
      >
      > Czekam
      > Sell

      Sellene,
      Zacznę od tego, że powinnaś otrzymać kopię pozwu który złożył Twój mąż w Sądzie
      Okręgowym!!! To niedopuszczalne, by Sąd odmówił doręczenia pozwu stronie
      pozwanej. Regulują to przepisy Kodeksu Postępowania Cywilnego. Pozew winien być
      dostarczony bądź drogą pocztową (list polecony za zwrotnym poświadczeniem
      odbioru) lub przez tzw. sądową służbę doręczeniową (także za zwrotnym
      poświadczeniem odbioru). Czekaj więc cierpliwie na kopię pozwu. Jeśli natomiast
      dostałaś zawiadomienie, że jesteś pozwaną bez doręczenie Ci pozwu, złóż
      natychmiast w Wydziale Sądu Okręgowego, który rozpatrywał będzie sprawę
      rozwodową, zażalenie informujące o niedoręczeniu Ci kopii pozwu rozwodowego.
      Nie doręczenie kopii pozwu rozwodowego stronie pozwanej (o ile znany jest jej
      adres - bo gdy nie jest znany wyznaczony może być kurator procesowy) jest
      istotną przeszkodą uniemożliwiającą przeprowadzenie pierwszego posiedzenia
      (pojednawczego).

      Teraz kwestia druga:

      O prawie do ubiegania się o alimenty od współmałżonka traktuje art.60 i 61
      Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, który stanowi:
      ..........
      Art. 60. § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie
      winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od
      drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie
      odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom
      zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.
      § 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu
      pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej
      małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek
      wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do
      zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie
      znajdował się w niedostatku.
      § 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa
      w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy
      zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego
      rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia
      rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie
      uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.


      Art. 61. Z zastrzeżeniem przepisu artykułu poprzedzającego do obowiązku
      dostarczania środków utrzymania przez jednego z małżonków rozwiedzionych
      drugiemu stosuje się odpowiednio przepisy o obowiązku alimentacyjnym między
      krewnymi.
      ...........
      Z powyższego wynika więc (głównie z art. 60 par.1), że jeżeli nie zostaniesz
      uznana za osobę wyłącznie winną rozpadowi małżeństwa, masz prawo ubiegać się
      o "alimenty" od byłego męża.

      Polecam Ci następującą stronę w necie:
      free.ngo.pl/temida/porozwod.htm
      Znajdziesz tam wiedzę, która powinna być Ci potrzebna w Twoim problemie.

      ukłoniki
      p.l
      • sellene Re: Może będę odrobinkę pomocny 08.10.03, 14:33
        porzadkowy napisał:

        Drogi Porządkowy !!!!
        Serdecznie i z całego serca dziekuję za Twój post !!!!
        Jak wspomniałam, nie mam innych możliwości uzyskac porady prawnej , zatem tym
        bardziej jestem Ci wdzięczna i dziekuję raz jeszzce !!!!!

        > Sellene,
        > Zacznę od tego, że powinnaś otrzymać kopię pozwu który złożył Twój mąż w
        Sądzie
        >
        > Okręgowym!!! To niedopuszczalne, by Sąd odmówił doręczenia pozwu stronie
        > pozwanej. Regulują to przepisy Kodeksu Postępowania Cywilnego.

        Widzisz, kiedy dowiedziałam się, ze mąz mnie podał o rozwód niemal na drugi
        dzień poszłam do Sądu Okręgowego. Możesz mi wierzyć !!!! Urzędniczka podałą mi
        datę złożenia pozwu i podałą nr sprawy, na prośbę przekazania kopii pozwu
        powiedziała mi to co napisałam !!!!
        Byłam tak z koleżanką, słyszała to !!!!
        wizo otrzymałam pierwsze w sierpniu (rozpawa była naa wrzesień) ale nie
        odebrałąm , bo byłam poza domem u rodziny cały miesiąc ...
        Tearz we wrześniu otrzymałam nowe awizo na rozprawę październikową - odebrałąm
        tego samego dnia, kiedy przyszło !!!!!
        Żadnej kopii pozwu do domu nie dostałam !!!!
        Myśłąłam, ze to normalne, w sweitle tego co mi powiedziała urzędniczka w
        sądzie !

        Pozew winien być
        >
        > dostarczony bądź drogą pocztową (list polecony za zwrotnym poświadczeniem
        > odbioru) lub przez tzw. sądową służbę doręczeniową (także za zwrotnym
        > poświadczeniem odbioru). Czekaj więc cierpliwie na kopię pozwu. Jeśli
        natomiast
        >
        > dostałaś zawiadomienie, że jesteś pozwaną bez doręczenie Ci pozwu, złóż
        > natychmiast w Wydziale Sądu Okręgowego, który rozpatrywał będzie sprawę
        > rozwodową, zażalenie informujące o niedoręczeniu Ci kopii pozwu rozwodowego.
        > Nie doręczenie kopii pozwu rozwodowego stronie pozwanej (o ile znany jest jej
        > adres - bo gdy nie jest znany wyznaczony może być kurator procesowy) jest
        > istotną przeszkodą uniemożliwiającą przeprowadzenie pierwszego posiedzenia
        > (pojednawczego).

        Hmmmm ....Odebrałam wezwanie przed końcem września ...Nie dostarczono mi nic
        innego :( Powinnam teraz napisac po prostu pismo do sądu z nr sprawy i tyle,
        jak rozumiem ???

        >
        > Teraz kwestia druga:
        >
        > O prawie do ubiegania się o alimenty od współmałżonka traktuje art.60 i 61
        > Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, który stanowi:
        > ..........
        > Art. 60. § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie
        > winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od
        > drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie
        > odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom
        > zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.
        > § 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu
        > pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej
        > małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że
        małżonek
        >
        > wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do
        > zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten
        nie
        > znajdował się w niedostatku.
        > § 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu
        wygasa
        >
        > w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy
        > zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego
        > rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od
        orzeczenia
        >
        > rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie
        > uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.
        >
        >
        > Art. 61. Z zastrzeżeniem przepisu artykułu poprzedzającego do obowiązku
        > dostarczania środków utrzymania przez jednego z małżonków rozwiedzionych
        > drugiemu stosuje się odpowiednio przepisy o obowiązku alimentacyjnym między
        > krewnymi.
        > ...........
        > Z powyższego wynika więc (głównie z art. 60 par.1), że jeżeli nie zostaniesz
        > uznana za osobę wyłącznie winną rozpadowi małżeństwa, masz prawo ubiegać się
        > o "alimenty" od byłego męża.

        Czyli trzeba z tym poczekac do orzeczenia rozwodu tak ???? Sorry za naiwne
        pytania, ale prawo to dla mnie czarna magia :) niewiele z tego rozumiem :(

        >
        > Polecam Ci następującą stronę w necie:
        > free.ngo.pl/temida/porozwod.htm
        > Znajdziesz tam wiedzę, która powinna być Ci potrzebna w Twoim problemie.
        >
        Kłanaim się nisko i dziękuje !!!!!
        Ze stronki skorzystam zaraz !!!!!

        Pozdrawiam
        Sell
        • sellene Re: Może będę odrobinkę pomocny 08.10.03, 14:38
          Porządkowy !!!!

          Dzwoniłam teraz do sadu !!!!
          Urzedniczka nadal twierdzi, ze taka procedura jest zachowana przy rozwodach, ze
          kopię pozwu otrzymam na rozprawie pojednawczej ....:(
          • porzadkowy Re: Może będę odrobinkę pomocny 08.10.03, 15:19
            sellene napisała:

            > Porządkowy !!!!
            >
            > Dzwoniłam teraz do sadu !!!!
            > Urzedniczka nadal twierdzi, ze taka procedura jest zachowana przy rozwodach,
            ze
            >
            > kopię pozwu otrzymam na rozprawie pojednawczej ....:(

            Sellena,
            Ona opowiada bzdury!!! Poproś ją o podanie podstawy prawnej, na mocy której
            odmawia Ci wglądu w pozew.

            Jako strona w sprawie masz zawsze, powtarzam zawsze!!!, prawo do wglądu do
            wszystkich pism procesowych!!! Możesz więc np. pójść sobie do sekretariatu
            Wydziału prowadzącego Twoją sprawę rozwodową i zażądać (a nie poprosić) wglądu
            w akta Twojej sprawy.
            Gdy sekretarka odmówi Ci tego prawa, proś o dane personalne tej osoby i pisz z
            marszu na nią skargę do Sędziego prowadzącego Twoją sprawę.
            Ona naprawdę Ci nie robi łaski. Z przepisów Kodeksu Postępowania Cywilnego
            wynika sposób doręczania pism procesowych i Twoje prawa jako strona w sprawie.
            Musisz wyegzekwować to co należy Ci się z mocy ustawy.

            Osoba składająca pozew jest zobowiązana do złożenia go w dwóch egzemplarzach:
            jeden dla Sądu, drugi dla pozwanego. Pozew winnaś otrzymać albo jeszcze przed
            ustaleniem pierwszego posiedzenia, albo wraz z wezwaniem do stawiennictwa.

            ukłony
            p.
        • porzadkowy Re: Może będę odrobinkę pomocny 08.10.03, 15:26
          sellene napisała:

          > porzadkowy napisał:
          >
          > Drogi Porządkowy !!!!
          > Serdecznie i z całego serca dziekuję za Twój post !!!!
          > Jak wspomniałam, nie mam innych możliwości uzyskac porady prawnej , zatem tym
          > bardziej jestem Ci wdzięczna i dziekuję raz jeszzce !!!!!

          No problem, w końcu ludzie są po to by sobie pomagać.

          >
          > Widzisz, kiedy dowiedziałam się, ze mąz mnie podał o rozwód niemal na drugi
          > dzień poszłam do Sądu Okręgowego. Możesz mi wierzyć !!!! Urzędniczka podałą
          mi
          > datę złożenia pozwu i podałą nr sprawy, na prośbę przekazania kopii pozwu
          > powiedziała mi to co napisałam !!!!
          > Byłam tak z koleżanką, słyszała to !!!!
          > wizo otrzymałam pierwsze w sierpniu (rozpawa była naa wrzesień) ale nie
          > odebrałąm , bo byłam poza domem u rodziny cały miesiąc ...
          > Tearz we wrześniu otrzymałam nowe awizo na rozprawę październikową -
          odebrałąm
          > tego samego dnia, kiedy przyszło !!!!!
          > Żadnej kopii pozwu do domu nie dostałam !!!!
          > Myśłąłam, ze to normalne, w sweitle tego co mi powiedziała urzędniczka w
          > sądzie !

          Absolutnie nie jest to normalne. Bo jak możesz odnieść się do zarzutów w
          pozwie, skoro nie znasz ich? Pójdź osobiście raz jeszcze do Sekretariatu i
          poproś o wgląd w akta sprawy. Znajdziesz w nich pozew. Masz do tego prawo jako
          strona postępowania sądowego.


          >
          > Hmmmm ....Odebrałam wezwanie przed końcem września ...Nie dostarczono mi nic
          > innego :( Powinnam teraz napisac po prostu pismo do sądu z nr sprawy i tyle,
          > jak rozumiem ???

          Tak, powinnaś powołując się na numer sprawy napisać pismo, w którym winnaś
          zaznaczyć, iż nie doręczono Ci kopii pozwu rozwodowego złożonego przez powoda.
          >
          > Czyli trzeba z tym poczekac do orzeczenia rozwodu tak ???? Sorry za naiwne
          > pytania, ale prawo to dla mnie czarna magia :) niewiele z tego rozumiem :(

          Nie, nie jest tak jak napisałaś. Sąd bowiem nie jest zobowiązany do
          obligatoryjnego orzeczenia alimentów dla współmałżonka. O to trzeba
          zawnioskować.

          Ja proponuję zrobić następujący ruch: złożyć pozew rozwodowy w swoim imieniu.
          Ty bądź powodem. W pozwie zaznacz, iż domagasz się orzeknięcia przez Sąd
          alimentów na Twoją rzecz. Nie otrzymałaś w końcu pozwu Twojego męża, a to
          oznacza iż nie musisz wiedzieć iż złożył on pozew rozwodowy. Możesz złożyć swój
          pozew. I zrób to.


          >
          > >
          > > Polecam Ci następującą stronę w necie:
          > > free.ngo.pl/temida/porozwod.htm
          > > Znajdziesz tam wiedzę, która powinna być Ci potrzebna w Twoim problemie.
          > >
          > Kłanaim się nisko i dziękuje !!!!!
          > Ze stronki skorzystam zaraz !!!!!
          >
          > Pozdrawiam
          > Sell

          ukłoniki
          p.
    • Gość: uncja Re: Alimenty od współmałżonka !!!! Pomóżcie !!!!! IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 10.10.03, 12:34
      Nie wiem, gdzie mieszkasz - ale może poszukaj pomocy prawnej w jakiejś
      organizacji czy stowarzyszeniu. Niektóre z nich udzielają bezpłatnych porad
      prawnych, pomagają pisać pisma procesowe itd. Możesz tez skorzystać z telefonów
      zaufania, w GW jest cała lista i może tam wskażą ci organizację, gdzie mogłabyś
      udać się po pomoc.
    • sabba Re: Alimenty od współmałżonka !!!! Pomóżcie !!!!! 10.10.03, 14:15
      Znam podobna sytuacje. Co prawda osoba mi znana wziela sobie adwokata, znajomego, ale jestem pewny ze przysluguje ci adwokat z urzedu, jesli cie stac cie na wlasnego. Tylko nie wiem gdzie o takie rzeczy sie dowiadywac, chyba w sadzie? POrzadkowy, ty pewnie sie orientujesz.....
      • porzadkowy Re: Alimenty od współmałżonka !!!! Pomóżcie !!!!! 10.10.03, 16:05
        sabba napisała:

        > Znam podobna sytuacje. Co prawda osoba mi znana wziela sobie adwokata,
        znajomeg
        > o, ale jestem pewny ze przysluguje ci adwokat z urzedu, jesli cie stac cie na
        w
        > lasnego. Tylko nie wiem gdzie o takie rzeczy sie dowiadywac, chyba w sadzie?
        PO
        > rzadkowy, ty pewnie sie orientujesz.....

        Przy sprawie rozwodowej adwokat z urzędu? To nie morderstwo :-))) Jak by
        wyglądał ten kraj, gdyby za adwokatów rozwodzących się małżonków musiał płacić
        Skarb Państwa? :-)))

        Odpowiadając więc: adwokat z urzędu w takich przypadkach nie przysługuje.

        ukłoniki
        p.
        • sabba Re: Alimenty od współmałżonka !!!! Pomóżcie !!!!! 10.10.03, 18:10
          Hmm, no skoro sie orientujesz to pewnie wiesz co mowisz.
          Ale np w sprawach alimentacyjnych dziecka pelnoletniego,
          moglo sie ono starac o adwokata z urzedu. Wiem z
          pierwszej reki. Ale nie chce sie przekomarzac, myslalam
          ze w kazdej sytuacji przysluguje adwokat bo przeciez nie
          kazdy moze sobie pozwolic w trudnych sytuacjach zyciowach
          na adwokata.
        • Gość: Linn Re: Alimenty od współmałżonka !!!! Pomóżcie !!!!! IP: *.dialup.tiscali.it 08.11.03, 14:05
          Nie wiem, jak w Polsce: we Wloszech przysluguje i ja nie widze w tym nic
          dziwnego. Wprost przeciwnie.
    • Gość: hater Widzialy galy co braly.. IP: *.dialsprint.net 10.10.03, 17:55
      ale glupie babsko zostalo z reka w nocniku.
      • Gość: Teresa Re: Widzialy galy co braly.. IP: *.devs.ac-net.pl 11.10.03, 23:49
        a tobie co dolega, biedaku?
        • Gość: kobieta Re: Widzialy galy co braly.. IP: 217.70.48.* 15.11.03, 19:50
          Jak to co..glupota i bezdusznosc...Nasz kraj powoli staje si krajem znieczulicy
          spolecznej :((( To niesamowicie dolujace...
    • Gość: Teresa Re: Alimenty od współmałżonka !!!! Pomóżcie !!!!! IP: *.devs.ac-net.pl 11.10.03, 23:47
      Sellene, bezplatna pomoc prawna (porady) mozna uzyskac w Centrach Pomocy
      Spolecznej(Dzielnicowych Osrodkach Pom.Spol. -nie znam dokladnej nazwy), bardzo
      czesto sa tez w parafiach, jesli nie w kazdej, to przynajmniej Ci powiedza gdzie
      • erpa Re: Alimenty od współmałżonka !!!! Pomóżcie !!!!! 13.10.03, 14:28
        Gość portalu: Teresa napisał(a):

        > Sellene, bezplatna pomoc prawna (porady) mozna uzyskac w Centrach Pomocy
        > Spolecznej(Dzielnicowych Osrodkach Pom.Spol. -nie znam dokladnej nazwy),
        bardzo
        >
        > czesto sa tez w parafiach, jesli nie w kazdej, to przynajmniej Ci powiedza
        gdzi
        > e
        PArafia w sprawie rozwodowej na pewno nie pomoże!!!
    • Gość: eM Re: Alimenty od współmałżonka !!!! Pomóżcie !!!!! IP: *.home.cgocable.net 14.10.03, 02:18
      U znajomych zobaczylem polskie czasopismo "Pani Domu" w ktorym jest
      dodatek "poznaj swoje prawo" mowiacy o rozwodach i interesujacych Pania
      sprawach alimentacyjnych , oplat sadowych itd

      Numer czasopisma 41 z dnia 6 pazdziernika 2003.
      • mulinka Re: Alimenty od współmałżonka !!!! Pomóżcie !!!!! 13.11.03, 20:31
        Moja droga,
        do pan sekretarek w sadzie nie dzwoni sie, to krolowe i zawsze Cie oleja
        odpis pozwu moglyby wydac Ci za pokwitowaniem, ale skoro raz nie chcialy, to
        ich na pewno nie przekonasz
        idz do sekretariatu, z dowodem osobistym, podaj panience numer sprawy (ktory
        juz masz) i popros o akta. MUSI Ci je okazac. Jesli tego nie zrobi (ale da Ci
        te akta) - to zapisz jej nazwisko.
        w kazdym razie , gdy dostaniesz akta (do wgladu), nic Ci nie wolno z nich
        zabierac, ale tresc pozwu mozesz sobie przepisac slowo w slowo (skserowac Ci
        nie dadza) i bedziesz wiedziec, czego ten Twoj maz od Ciebie chce i co Ci
        zarzuca
        Tobie juz nie radze wnosic pozwu, bo pokwitowalas awizo, wiec na wstepie
        wyjdziesz na osobe niepowazna
        teraz kwestia alimentow
        juz na pierwsza rozprawe miej przygotowany wniosek do sadu zasadzenie na twoja
        rzecz (JUZ w trakcie trwania procesu) alimentow, bo nie masz srodkow do zycia
        w tym wniosku napisz o twojej chorobie, braku pracy i nedzy w jakiej NA SKUTEK
        ODEJSCIA MEZA jestes (nie boj sie uzywac drastycznych slow, w sadzie to
        normalne)
        do wniosku koniecznie dolacz wszystkie papierki, jakie masz na potwiedzenie
        twojej choroby
        Porzadkowy nawija jak prawnik
        ja nim nie jestem, ale mam za soba 3 lata prawa i....doswiadczenie!!!
        jesli masz chec, to napisz na priv.
        pozdrawiam
    • name2 Re: Alimenty od współmałżonka !!!! Pomóżcie !!!!! 13.11.03, 20:52
      Wyjaśnij mi jedną rzecz,skąd te kilkumiesięczne zaległości za telefon,przeciez
      telekomunikacja blokuje telefon jak nie zapłacisz.masz komputer internet,a
      udajesz biedną myszkę.Jak mąż zaprowadził cię do banku,na postronku?Zadajesz
      pytania jak malutka dziewczynka-poczytaj trochę nie zaszkodzi ci.
      • Gość: ja6 Re: Alimenty od współmałżonka !!!! Pomóżcie !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 21:29
        szanowna pani!proponuję wziąć się za pracę.Pisze pani bzdury,jak każda
        biedna,pokrzywdzona kobieta.Bezrobocie w naszym kraju sięga 25 procent co
        należy rozumieć,że 75 procent ludzi pracę posiada.Dziś trwoga bo skończyły się
        przywileje i kasa.Musi pani zrozumieć,że widocznie to małżeństwo straciło rację
        bytu,że wina jest po obydwu stronach.Musi pani sobie zdawać sprawę,że w ocenie
        sądu pani może zostać uznaną za wyłącznie winną rozkładowi pożycia.I wtedy
        praw ,o które pani występuje może sobie życzyć pani mąż.Jak w każdej takiej
        sprawie główne role grają emocje,a dzięki nim proces sądowy trwa 2-3 lara i
        zarabiają wszyscy-sąd,adwokaci,a płacą strony.Pisze to człowiek
        doświadczony,który złożył pozew,udowodnił w całości winę/co trwało prawie 2
        lata/,poprzez biegłych sądowych udowodnił alkoholizm/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka