Dodaj do ulubionych

Uprościć procedury rozwodowe!

23.12.08, 13:45
Dlaczego rozwody trwają tak długo? Przecież jak jedna osoba nie chce
żyć dłużej z drugą, to nie powinna być zmuszana przez innych do
tego. Powinno wystarczyć jej oświadczenie wysłane do Urzędu Stanu
Cywilnego. Podmiotem sprawy sądowej może być oczywiście podział
majątku, ale rozwód? Bez sensu.
Obserwuj wątek
    • Gość: P.S Re: Uprościć procedury rozwodowe! IP: *.sferia.net 23.12.08, 13:59
      Mój przyjacielu, ale właśnie te sprawy majątkowe są ściśle zależne od tego, czy
      była wina w rozpadzie małżeństwa, i po której stronie.

      Rozwody bez orzekania o winie kończą się z reguły na 1. terminie, w ciągu jakiś
      20-30 minut od wywołania sprawy, wliczając ogłoszenie wyroku.
      • arek103 Wina jest zawsze po dwoch stronach 25.12.08, 23:19
        Gość portalu: P.S napisał(a):

        > Mój przyjacielu, ale właśnie te sprawy majątkowe są ściśle zależne od tego, czy
        > była wina w rozpadzie małżeństwa, i po której stronie.

        Wina jest zawsze po dwoch stronach. A poza tym co to za sformulowanie 'rozpad
        malzenstwa'?

        > Rozwody bez orzekania o winie kończą się z reguły na 1. terminie, w ciągu jakiś
        > 20-30 minut od wywołania sprawy, wliczając ogłoszenie wyroku.

        Rozwod to nie powinna byc zadna sprawa dla sadu. Tak jest zreszta w wielu
        krajach - wystarczy oswiadczenie woli JEDNEJ strony. To, ze ludzie nie chca byc
        ze soba dluzej to nie jest zadna wina, przeciez nie ma obowiazku pozostawania w
        zwiazku malzenskim, prawda?
        • Gość: P.S.J. Re: Wina jest zawsze po dwoch stronach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 17:21
          >
          > Wina jest zawsze po dwoch stronach. A poza tym co to za sformulowanie 'rozpad
          > malzenstwa'?

          Alez oczywiście, ze wina może byc wyłącznie po jednej stronie, albo może byc i
          tak, ze małżeństwo rozpada się bez winy któregokolwiek z małżonków, z przyczyn
          obiektywnych.

          > Rozwod to nie powinna byc zadna sprawa dla sadu. Tak jest zreszta w wielu
          > krajach - wystarczy oswiadczenie woli JEDNEJ strony. To, ze ludzie nie chca byc
          > ze soba dluzej to nie jest zadna wina, przeciez nie ma obowiazku pozostawania w
          > zwiazku malzenskim, prawda?

          Gdyby tylko nie fakt, iż ustalenie, _dlaczego_ związek się rozpadł, nie wiązał
          się bardzo istotnie ze sprawami majątkowymi, oraz najczęściej konfliktem, co
          zrobić z małoletnim dzieckiem, to zgodziłbym się z tobą.
      • seth.destructor Re: Uprościć procedury rozwodowe! 26.12.08, 22:53
        Nieważne. Sprawa majątkowa powinna być prowadzona niezależnie od
        procesu rozwodowego. Co ja piszę - żadnego procesu niepowinno w
        ogóle być! Informacja do USC i tyle. Do procesu o majątek powinny
        przystępować pary już rozwiedzione. A dzieci powinny być do czasu
        sprawy o dzieci przyznawane matce "by default". I tak ostatecznie
        bywają zresztą.
    • serpentor666 Re: Uprościć procedury rozwodowe! 23.12.08, 14:54
      Według mnie gdyby wiele osób poważnie się zastanowiło zanim wzięli ślub
      niepotrzebny byłby rozwód. Nie wiem czemu, ale u nas na "zachodzie" śłuby
      obecnie w wielu przypadkach przyjęło się brać od tak, jako nowe "doznanie".
      • arek103 Re: Uprościć procedury rozwodowe! 25.12.08, 23:23
        serpentor666 napisał:

        > Według mnie gdyby wiele osób poważnie się zastanowiło zanim wzięli ślub
        > niepotrzebny byłby rozwód. Nie wiem czemu, ale u nas na "zachodzie" śłuby
        > obecnie w wielu przypadkach przyjęło się brać od tak, jako nowe "doznanie".

        Po co w ogole slub? Nie mozna zyc ot tak normalnie tylko trzeba rejestrowac kto
        z kim spi?
        • niedo-wiarek Re: Uprościć procedury rozwodowe! 26.12.08, 09:14
          arek103 napisał:

          > Po co w ogole slub? Nie mozna zyc ot tak normalnie tylko trzeba rejestrowac kto
          > z kim spi?

          Najwidoczniej trzeba. Urzędnicy muszą mieć co do roboty ;)

          • hypatia69 Re: Uprościć procedury rozwodowe! 26.12.08, 20:06
            Nie tyle jest to kwestia zajęcia dla urzędników, co tego, ze jednak
            legalna małżonka ma prawo spadkowe, a konkubina moze się podnąć. Tak
            samo inne są zasady dla dzieci z legalnych i nielegalnych związków
            [chyba].
            Jeśli nie mam kwitu na męża, a faceta, z którym żyję ponad 20 lat
            szlag trafi, to nie mam po nim renty, a jego majątek przypadnie jego
            mamusi i bratu. Nawet, jeśli ja włożyłam w niego lwią część, a on
            miał paragony, bo załatwiał sprawy techniczne na przykład.
            • seth.destructor Re: Uprościć procedury rozwodowe! 26.12.08, 22:55
              A testamentowo? A rodzinie (nawet tej wrednej) zachowek?
    • Gość: Marek Gdyby intercyzy byly obowiazkowe IP: *.dip.t-dialin.net 25.12.08, 22:24
      ...podzial majatku nie bylby problemem.

      Prawo do opieki nad dziecmi tez powinno po rozwodzie pozostawac wspolne. Zmiana (odebranie czy ograniczenie tego prawa jednej ze stron) moglaby byc dopuszczalna, ale tylko z waznego powodu i po osobnym postepowaniu (po rozwodzie).
      • gocha033 sluszna uwaga. 25.12.08, 22:32
        i obowiazkowa intercyza.
        utrudnic zawieranie malzenstw - to wtedy bedzie mniej glupich
        zwiazkow, a i rozwody beda latwiejsze.
        • rambo_pl Re: sluszna uwaga. 26.12.08, 20:01
          Tak, jeśli sprawa rozwodowa jest taka skomplikowana to zawarcie związku powinno
          być równie trudne. Dużo związków jest skutkiem "wpadki". Rozwody wynikają ze
          zdemoralizowania i rozwiązłości. A cierpią na tym dzieci. Społeczeństwo powinno
          napiętnować wszystko, co niszczy rodzinę polską. Niestety panuje przyzwolenie na
          tolerowanie dzieciorobów i ich towarzyszki życiowe.
          • hypatia69 Re: sluszna uwaga. 26.12.08, 20:11
            "Rozwody wynikają ze zdemoralizowania i rozwiązłości."
            Z piczy. Zazwyczaj wiążą sie z tym, ze ludzie od początku nie byli
            ze sobą spasowani. Bo dwójka dzieciaków zaliczy wpadkę, a rodzina
            wychodzi z założenia, że "nie wypada bez ślubu". Po dwóch latach
            okazuje się, że on był dobry do łóżka, ale na męża i ojca sie nie
            nadaje, a ona umie ugotować kanapki. Tylko wcześniej o tym nie
            wiedzieli. Bo nikt im nie dał szansy na sprawdzenie. Bo u nas nie
            wypada mieszkac ze sobą bez ślubu, bo co sąsiedzi powiedzą,
            blablabla.
            Zdemoralizowanie i rozwiązłość? Chyba Ci sie wiedza zatrzymała
            gdzieś w początkach ubiegłego wieku.
          • seth.destructor Re: sluszna uwaga. 26.12.08, 22:58
            Dziec cierpią? W szkole, do której chodzi córka mojej koleżanki,
            większość dzieci ma rodziców rozwiedzionych albo nieślubnych. Jakoś
            nie słychać o histeriach z tego powodu. Dzieci cierpią z powodu
            awantur okołorozwodowych, których by nie było, gdyby uproszczona
            została procedura rozwodowa.
      • arek103 nie musza byc 25.12.08, 23:25
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > ...podzial majatku nie bylby problemem.
        >
        > Prawo do opieki nad dziecmi tez powinno po rozwodzie pozostawac wspolne. Zmiana
        > (odebranie czy ograniczenie tego prawa jednej ze stron) moglaby byc dopuszczal
        > na, ale tylko z waznego powodu i po osobnym postepowaniu (po rozwodzie).

        Wazne zeby przepisy byly jasne.
        • nad-oceanem Re: nie musza byc 26.12.08, 04:58
          Hi !! arek 103 !! czy ty ukonczyles WUML ???[ wieczorowy
          uniwersytet marksizmu i leninizmu]
          • arek103 Re: nie musza byc 26.12.08, 15:32
            nad-oceanem napisała:

            > Hi !! arek 103 !! czy ty ukonczyles WUML ???[ wieczorowy
            > uniwersytet marksizmu i leninizmu]

            A tak wlasciwie to o co ci chodzi?
    • hypatia69 Re: Uprościć procedury rozwodowe! 26.12.08, 20:15
      Dlatego trwają tak długo, że koszta przy orzekaniu o winie ponosi
      strona przegrywająca. Do tego podział majątku. I się ludzkość
      szarpie o sztuk jedną antycznego obrusu po prababci z Litwy.
      Na moje oko zamiast takich porażających kosztów spraw rozwodowych
      większe powinny być koszta zawarcia małżeństwa. Wtedy ludzie
      zastanawialiby się bardziej przed wydaniem forsy na ten krok, niż
      popełniali głupotę za grosze, a potem mieli mniejsze problemy z
      wyplątaniem się z omyłki...
    • kurk13 Re: Uprościć procedury rozwodowe! 26.12.08, 22:14
      seth.destructor napisał:

      > Dlaczego rozwody trwają tak długo?

      Ja sie rozwiodłem , trwało to 25 minut ( z przesłuchaniem świadka włącznie).
      jak sie strony nie czepiają o jakieś bzdety ( willa, stadnina koni , stado bachorów) to sam rozwód jest tylko formalnością i trwa krótko.

      • seth.destructor Re: Uprościć procedury rozwodowe! 26.12.08, 22:59
        Ile czekałeś na rozprawę?
        • kurk13 Re: Uprościć procedury rozwodowe! 26.12.08, 23:58
          seth.destructor napisał:

          > Ile czekałeś na rozprawę?

          Powiem szczerze że nie pamiętam, ja chciałem rozwodu, ale na kwitach mi nie zależało, żona w końcu sama złożyła pozew, kosztowało to 600zł.
          Ale coś sie sądowi pomieszało w papierach i żonie przysłali potem 300zł.
          Rozwód miałem ze 3 lata temu , a ten czas od złożenia kwitów do sprawy ? hmmm chyba kilka miesięcy -naprawdę nie pamiętam.
        • cantatrice_chauve Re: Uprościć procedury rozwodowe! 27.12.08, 11:17
          Moja mama złożyła niedawno (wrzesien 08) wniosek o rozwód (W-wa,
          sądy przy Solidarności)- za jakiś czas przyszło pismo zwrotne-
          termin od wysłania wniosku do daty rozprawy ok 3 m-cy. Tato musiał
          przełożyć termin rozprawy, więc napisali pismo z prośbą o
          wyznaczenie kolejnego termin, możliwie jak najbliższego w Nowym
          Roku. Ale znowu przyszedł termin na za ok. 3 m-ce od wysłania pisma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka