mops1
09.11.03, 21:57
sąd zasądza alimenty, komornik nie potrafi ich ściągnąć, były mąż zawsze
będzie kombinował tak, żeby nie miał z czego płacić( na papierze) a Fundusz
Alimentacyjny się zlikwiduje. Dlaczego należne dzieciom pieniądze na naukę
ipodstawowe wydatki mają dostać tylko najbiedniejsi? dlaczego mam ciągle
płacić za czyjąś nieuczciwość(byłego męża)i nieudolność urzędników
(komornicy).To, że zarabiam na siebie i dzieci nie znaczy ,że państwo może
ciągle pokazywać mi plecy.niech komornikom opłaca się odzyskiwać pieniądze z
nie płaconych alimetów(zmiana przepisów w tym względzie nie została
zapowiedziana. nikomu nie życzę wizyty u komornika -obłęd,nie urząd.Ja płacę
podatki, nie dostaję w zamian za to zwrotu w postaci prawa które postanowione
znaczy do wykonania-przez urzędnika. Na likwidacji Funduszu stracę bo moje
alimenty to po 400 zł na 2 dzieci.Zawsze będę krezusem Za dużo zarobię to mi
nic nie zapłacą .już tak było przez 1,5 roku. zarobię mało to nie dostanę
tego co jest w wyroku. zrównać biedę jaki to jest sposób?