Dodaj do ulubionych

Homoseksualizm a adopcja!

13.11.03, 12:51
W tym miejscu nie jestem calkowicie za przyznaniem pelnych praw tej grupie
spolecznej Dlaczego ? Wezmy na przyklad malego Jasia ktory dziwnym zbiegiem
okolicznosci wszedl w posiadanie dwoch tatusiow. Jasio jest maly chodzi do
piewszej klasy i nie jest jeszcze do konca swiadomy spolecznych norm i zasad.
Podczas socjalizacji pierwotnej okazalo sie ze jasio na 2 tatusiow nie
przeszkadzalo mu to do puki to puty nie poszedl do szkoly i podczas
socjalizacji wtornej zostalo mu wpojone ze nie powinien miec 2 tatusiow ale
tate i mame. Zaczynaja pojawiac sie trudne i krepujace pytania kto udzieli na
nie odpowiedzi dziecku ktore nie rozumie jeszcze do konca swiata. Istnieje
prawdopodobienstwo ze sytuacja nie wplynie zle na jasia ale istnieje takze
prawdopodobienstwo i to o wiele wieksze ze jasio przyjmie zwiazki mesko
meskie za cos normalnego i w wieku doroslym postapi podobnie jak jego
tatusiowie, czyli wstapi w zwiazek z mezczyzna
Obserwuj wątek
    • arte77 Re: Homoseksualizm a adopcja! 13.11.03, 14:05
      W porządku, rozumiem Twoje obawy, chociaż ich nie podzielam - ale nie o tym
      chciałam bo temat długi i trudny.
      Tylko zlituj się- nie DWÓCH TATUSIÓW i nie DWIE MAMUSIE. Hipotetyczny Jasio
      może mieszkać z biologicznym ojcem i jego partnerem, którego wcale nie musi ani
      chyba nie powinien nazywać tatusiem, albo - w przypadku adopcji - z dwoma
      opiekunami. Jasio z całą pewnością zrozumie różnicę między ojcem a opiekunem.

      tyle;)
      pozdrawiam
      • Gość: Dosia Re: Homoseksualizm a adopcja! IP: 195.217.253.* 13.11.03, 14:29
        Tak jak bardzo popieram zalegalizowanie zwiazkow homo, tak jestem bardzo bardzo
        bardzo przeciwna adopcji dzieci przez takie pary. Uwazam, ze chora jest
        sytuacja kiedy dziecko wychowuje sie z dwoma panami, badz z dwoma paniami. Nie
        wiem co na to psycholodzy, ale na zdrowy rozum mozna sobie wyobrazic
        konsekwencje takiego zycia dla malego dziecka.

        Moze za tysiac lat akceptacja spoleczna pojdzie tak daleko, ze nikogo nic nie
        bedzie dziwic, i mieszkane zwiazki, i zwiazki paru ludzi na raz stana sie norma
        spoleczna - wtedy kazdy czlowiek kuma o co chodzi - slowem normalka.

        Natomiast w czasach dzisiejszych, gdy wyraz pedal ma mocno pejoratywne
        zabarwienie wychowywanie dziecka przez homoseksualistow uwazam za bezmyslnosc.
        • Gość: behi Re: Homoseksualizm a adopcja! IP: *.int.warszawa.sint.pl 13.11.03, 14:36
          Gość portalu: Dosia napisał(a):
          > Tak jak bardzo popieram zalegalizowanie zwiazkow homo, tak jestem bardzo
          bardzo
          > bardzo przeciwna adopcji dzieci przez takie pary

          Czyzby Homofobia z Ciebie wyszla? Wreszcie dlaczego godzisz sie polowicznie?
          Argumentacja benefitow finansowych z legalizacji zwiazkow homoseksualnych
          (takze Twoim kosztem) Ciebie nie razi, a zdrowy rozum nagle sie objawia, gdy
          koszt wychownia dziecka przeniesiony zostaje z barek spolecznych na benefity
          jakie uzyskuja homoseksualisci z legalizacji zwiazkow? Ja jestem albo za oboma
          prawami (dostosuje sie do wiekszosci spolecznej) albo przeciwko obu formom
          (bede zgodny z moim odczuciem moralnym i postrzeganiem na koszty ekonomiczne
          jakie poniesie spoleczenstwo teraz i w przyszlosci (o ile nie kulturowe i
          historyczne))
          • Gość: Dosia Re: Homoseksualizm a adopcja! IP: 195.217.253.* 13.11.03, 15:02
            Behi. Nigdy nie powiedzialam, ze zwiazki homo powinny dostawac jakiekolwiek
            benefity. Uwazam, ze powinny dostawac tylko rzeczy oczywiste, o czym napisalam
            w drugim watku, czyli regulacje kwestii majatkowych, spadkowych
            i "zdrowotnych", natomiast benefity np. w postaci ulgi podatkowej,
            kategorycznie nie - bo niby dlaczego?

            Zgadzam sie z Toba, ze malzenstwa hetero powinny by lepiej "premiowane", bo
            rzeczywiscie maja do spelnienia pewna role spoleczna - natomiast wszystkie inne
            zwiazki partnerskie powinny miec prawo regulacji tylko "zyciowych" kwestii -
            nie powinny natomiast czerpac zadnych korzysci finansowych wobec panstwa.

            I nie o homofobie tu chodzi, bo jak napisalam juz w innym watku ja nie
            postrzegam kwestii legalizacji zwiazkow homo przez pryzmat tylko i wylacznie
            seksualnosci. Mnie nie obchodza ich zwyczaje seksualne - mnie obchodzi prawo
            kazdego czlowieka do ulozenia sobie zycia z kim chce i jak chce.

            W momencie jednak gdy chodzi o dzieci do glosu dochodzi jednak kwestia
            seksualnosci, ktora jakby nie patrzec naturalna u homoseksualistow nie jest.
            Wychowywanie dzieci przez homoseksualistow jest wiec juz inna bajka.
            • Gość: behi Re: Homoseksualizm a adopcja! IP: *.int.warszawa.sint.pl 13.11.03, 15:17
              Gość portalu: Dosia napisał(a):

              > Uwazam, ze powinny dostawac tylko rzeczy oczywiste, o czym napisalam
              > w drugim watku, czyli regulacje kwestii majatkowych, spadkowych
              > i "zdrowotnych", natomiast benefity np. w postaci ulgi podatkowej,
              > kategorycznie nie - bo niby dlaczego?

              Dopiero teraz zrozumialem, ze w zasadzie strasznie wybiorczo traktujesz ich
              prawa. Ale zwroc uwage, ze przeciez im nie chodzi tylko o majatek -> wiec
              spadek, czy kwestie zdrowotne. Nawet w malzenstwi nie mozesz wsadzic
              kogokolwiek do zakladu psychiatrycznego , wiec nie o to chodzi. Majatek i
              spadek, to naprawde najmniejszy problem. Tu chodzi wlasnie o zrownanie praw w
              kwestii rozlicze4n podatkowych, praw wspolnego odliczenia (no bo ktory to z
              nich skladal sie na mieszkanie w ktorym mieszkaja? I predzej czy pozniej,
              przyjdzie na zrownanie praw w adopcji - bo jak mozna byc tak homofobicznym. Ja
              nie chce dawac palca, bo zabiara cala reke.
        • arte77 Re: Homoseksualizm a adopcja! 13.11.03, 14:53
          Jedynym negatywnym następstwem dla dziecka wychowanego przez parę homoseksualną
          jest brak społecznej akceptacji i możliwe w związku z tym szykany ze strony np.
          kolegów. Ale akceptacja zależy od społeczeństwa właśnie -fakt że społeczeństwo
          do tego nie dorosło.
          Tylko że takie dzieci już są - nie adoptowane ale np. wychowywane przez matkę i
          jej partnerkę. I właśnie w obronie tych dzieci chciałabym napisać, że nie
          dzieje się im absolutnie żadna krzywda. W ogóle dzieci świetnie radzą sobie z
          tolerancją i rozumieniem różnych "drażliwych tematów" - często lepiej niż
          dorośli.
          Wychowywanie dziecka w rodzinie homoseksualnej nie ma w sobie absolutnie nic z
          choroby - co najwyżej jest na dzień dzisiejszy zbyt kontrowersyjne.
          • Gość: Dosia Re: Homoseksualizm a adopcja! IP: 195.217.253.* 13.11.03, 15:05
            Arte. Moze masz racje. Bo w koncu jak odroznic kiedy kolega taty jest jego
            kochankiem-homoseksualista, a kiedy jest tylko zamieszkujacym we wspolnym
            gospodarstwie kolega... W koncu ja do lozka ludziom nie zagladam.

            Natomiast kwestia robienia dziecku krzywdy, nawet gdyby tak krzywda miala
            polegac "jedynie" na braku akceptacji spolecznej - to wystarczajacy powod, zeby
            homoseksualistom zabronic wychowywania dziecka.

            Poza tym wciaz nie sa zbadane przyczyny powstawania homoseksualizmu - ja
            osobiscie nie chcialabym byc chlopcem wychowywanym przez dwoch facetow.
        • Gość: Piotr Re: Homoseksualizm a adopcja! IP: *.we.client2.attbi.com 14.11.03, 04:31
          OK, tatus wdowiec z dwojgiem malych dzieci wprowadza sie do brata, kolegi,
          ojca. Dzieci sa wychowywane przez 2 facetow. Chora sytuacja. Czyz nie?
          Albo babka z ciotka wychowuja sierote. Rzygac sie chce. Przeciez to dwie baby
          i mieszkaja razem.
      • Gość: Odra Re: Homoseksualizm a adopcja! IP: *.teleton.pl / 192.168.0.* 13.11.03, 14:32
        arte77 napisała:


        > - w przypadku adopcji - z dwoma opiekunami. Jasio z całą pewnością zrozumie
        różnicę między ojcem a opiekunem.
        W przypadku adopcji mamy rodziców czyli mamusię i tatusia
      • przemekkrzyzanowski Re: Homoseksualizm a adopcja! (arte77) 13.11.03, 16:31
        To troche dziwne skoro mieszka ze swoim tatusiem i jego poartnerem to jak moze
        nie nazywac go ojcem,nie uwazam ze wytlumaczenie 7 letniemu dziecku zawilosci
        terminu homoseksualizm oraz jego spolecznych odzwierciedlen jest takie proste.
        • Gość: behi Re: Homoseksualizm a adopcja! (arte77) IP: *.int.warszawa.sint.pl 13.11.03, 16:42
          przemekkrzyzanowski napisał:

          > To troche dziwne skoro mieszka ze swoim tatusiem i jego poartnerem to jak
          moze
          > nie nazywac go ojcem,nie uwazam ze wytlumaczenie 7 letniemu dziecku zawilosci
          > terminu homoseksualizm oraz jego spolecznych odzwierciedlen jest takie
          proste.

          a 13-to latkowi, ktory dopiero poznaje swoja erotycznosc? Wiesz jakie
          ciekawskie potrafia byc 15-latki?? A 17-to latek? Nie ma znaczenia, przeciez
          legalne staje sie norma, a norma to wytlumaczenie 7-mio latkowi, ze to normalne.
          Na poczatku, tylko okres przejsciowy bedzie trudny, potem tylko powod do dumy.
        • arte77 Re: Homoseksualizm a adopcja! (arte77) 13.11.03, 18:12
          > To troche dziwne skoro mieszka ze swoim tatusiem i jego poartnerem to jak
          moze
          > nie nazywac go ojcem

          Ojca nazywa ojcem, ale partnera ojca nie nazywa ani ojcem ani matką ;) Kwestię
          jak się do niego zwraca rozwiązują sami zainteresowani.

          >nie uwazam ze wytlumaczenie 7 letniemu dziecku zawilosci
          > terminu homoseksualizm oraz jego spolecznych odzwierciedlen jest takie
          proste.

          A w czym problem? Dzieci rozumieją znacznie bardziej skomplikowane rzeczy.
        • Gość: camel Re: Homoseksualizm a adopcja! (arte77) IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 21:41
          > To troche dziwne skoro mieszka ze swoim tatusiem i jego poartnerem to jak
          moze
          > nie nazywac go ojcem,

          Moze mu mowic po imieniu. Np moja chrzestnica ni emowi do mnie wojku i wcale
          nie chce zeby tak mowila. No i nie przeszkadza mi, ze mowi do mnie po imieniu.
          Wiec dzieciak moze do partnera swojego ojca lub to 2 opiekuna mowic po imieniu.

          camel
    • sarna2003 Re: Homoseksualizm a adopcja! pytanie czy?? 13.11.03, 15:27
      super temat!

      mam pytanie czy moi sasiedzi, dwoch pedalow, mlodych i wyksztalconych maja
      prawo adoptowac male dziecko.....??????? moim zdaniem NIE i jeszcze raz-nie.

      oni juz szukaja! nie dostana chlopca i to wiedza ale dziewczynke, mala chinke,
      z Chin, ktorej tam nikt nie chce a rzad odda komu kolwiek.

      dla mnie to straszne.

      oni zyja w USA, gdzie homosexualizm jest akceptowany.

      oni sa ok ludzie, naprwade. ja do nich nic nie mam i niech sobie maja ten sex
      i zyja razem, ale dlaczego musza adoptowac dziecko???? jakim prawem?
      • yagnieszka Re: Homoseksualizm a adopcja! pytanie czy?? 13.11.03, 15:42
        sarna2003 napisała:

        > super temat!
        >
        > mam pytanie czy moi sasiedzi, dwoch pedalow, mlodych i wyksztalconych maja
        > prawo adoptowac male dziecko.....??????? moim zdaniem NIE i jeszcze raz-nie.
        >
        > oni juz szukaja! nie dostana chlopca i to wiedza ale dziewczynke, mala
        chinke,
        >
        > z Chin, ktorej tam nikt nie chce a rzad odda komu kolwiek.
        >
        > dla mnie to straszne.
        >

        Co to znaczy NIE DOSTANA? Nikt nikomu dzieci nie rozdaje - adopcja, nawet
        zalatwiana prywatnie, to stosunkowo dlugi i kosztowny proces. Przy czym - kazdy
        starajacy sie (samotny, w parze - wszystko jedno) deklaruje sie na poczatku
        procesu, ze JEST MU/JEJ WSZYSTKO JEDNO JAKIEJ PLCI BEDZIE DOSTEPNE DZIECKO.
        Mozna przedstawic swoje preferencje - co do plci i wieku ale od potencjalnych
        rodzicow adopcyjnych oczekuje sie pelnej akceptacji dziecka, ktore bada mogli
        adoptowac. Z Chin w znakomitej wiekszosci sa to dziewczynki, choc wcale nie az
        tak rzadko zdarzaja sie i chlopcy - z takich krajow jak np. Ukraina, Rosja,
        Gruzja, Bialorus - zdecydowanie wiecej chlopcow niz dziewczynek. Podobnie z
        Haiti na przyklad. Chiny maja te przewage nad innymi krajami, z ktorych
        adoptowane sa dzieci, ze sprawy zalatwiane sa relatywnie szybko i bez
        porownania taniej niz z innych miejsc na swiecie (roznica czesto w granicach 2-
        5 tys. dolarow). Ale rzad chinski nie oddaje swoich dzieci "komukolwiek" -
        nawet najkrotszy proces adopcyjny trwa kilka miesiecy, jest dosc kosztowny i
        potencjalnym rodzicom stawiane sa okreslone wymagania wzgledem ich zdrowia,
        wyksztalcenia, wieku, zarobkow. Podobnie zreszta wymagania stawiane sa przez
        strone amerykanska, ktora adoptowane dziecko przyjmie jako najpierw stalego
        rezydenta a w koncu obywatela. Nie tworz mitow, bardzo prosze!

        > oni zyja w USA, gdzie homosexualizm jest akceptowany.
        >
        > oni sa ok ludzie, naprwade. ja do nich nic nie mam i niech sobie maja ten
        sex
        > i zyja razem, ale dlaczego musza adoptowac dziecko???? jakim prawem?

        I naprawde uczciwie uwazasz, ze dla dziecka z domu dziecka w Chinach czy na
        Ukrainie lepiej jest pozostac tam, gdzie jest niz zyc z dwoma kochajacymi je
        opiekunami? No chyba sobie zartujesz.
        • volga_jasnowidzaca Re: Homoseksualizm a adopcja! pytanie czy?? 13.11.03, 15:46
          > I naprawde uczciwie uwazasz, ze dla dziecka z domu dziecka w Chinach czy na
          > Ukrainie lepiej jest pozostac tam, gdzie jest niz zyc z dwoma kochajacymi je
          > opiekunami? No chyba sobie zartujesz.

          _____________________________

          Świete słowa! Nic dodać nic ująć. Kochający się związek dla dziecka
          wychowywanego przez dom dziecka to błogosławieństwo! Jedyną krzywdę moze mu
          zrobić otoczenie.
          Pozdarawiam
      • Gość: camel SARNA TY KRETYNKO! IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 21:43
        > oni juz szukaja! nie dostana chlopca i to wiedza ale dziewczynke, mala chinke,
        >
        > z Chin, ktorej tam nikt nie chce a rzad odda komu kolwiek

        To ty wolisz, zeby dziecko gnilo w chinskim domu dziecka lub umarlo z glodu.
        Sory, ze ci tak powiem, jest glupia jak stary kapec.

        camel
        • sarna2003 Re: SARNA TY KRETYNKO! 13.11.03, 21:52
          Gość portalu: camel napisał(a):

          > > oni juz szukaja! nie dostana chlopca i to wiedza ale dziewczynke, mala chi
          > nke,
          > >
          > > z Chin, ktorej tam nikt nie chce a rzad odda komu kolwiek
          >
          > To ty wolisz, zeby dziecko gnilo w chinskim domu dziecka lub umarlo z glodu.
          > Sory, ze ci tak powiem, jest glupia jak stary kapec.
          >
          > camel


          camelku

          a coz ja moge wolec i tak to ode mnie nie zalezy.......
          • Gość: camel Re: SARNA TY KRETYNKO! IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 22:23
            > camelku
            >
            > a coz ja moge wolec i tak to ode mnie nie zalezy.......


            I Bogu dzieki

            camel


            ---------------------------------------
            www.virgoaqua.de
            • sarna2003 Re: SARNA TY KRETYNKO! 13.11.03, 22:37
              Gość portalu: camel napisał(a):

              > > camelku
              > >
              > > a coz ja moge wolec i tak to ode mnie nie zalezy.......
              >
              >
              > I Bogu dzieki
              >
              > camel
              >
              >

              a czemu ty tak chcesz dzieci dawac dla pedalow? moze swoje im oddaj.
              > ---------------------------------------
              > www.virgoaqua.de
              • Gość: camel Re: SARNA TY KRETYNKO! IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 22:47
                > a czemu ty tak chcesz dzieci dawac dla pedalow? moze swoje im oddaj.

                bo wole zeby mieszkaly u nich, niz na ulicy lub w przytulkach dla sierot.
                a ty jak wnioskuje jestes za tym, zeby dzieciaki wloczyli sie po ulicych,
                mieszkaly w domach dziecka, albo byl bite i kopane przez swoich kochanych
                rodzicow. Gratuluje.

                camel

                ________________________

                www.virgoaqua.de
                • sarna2003 Re: SARNA TY KRETYNKO! 14.11.03, 00:17
                  Gość portalu: camel napisał(a):

                  > > a czemu ty tak chcesz dzieci dawac dla pedalow? moze swoje im oddaj.
                  >
                  > bo wole zeby mieszkaly u nich, niz na ulicy lub w przytulkach dla sierot.
                  > a ty jak wnioskuje jestes za tym, zeby dzieciaki wloczyli sie po ulicych,
                  > mieszkaly w domach dziecka, albo byl bite i kopane przez swoich kochanych
                  > rodzicow. Gratuluje.
                  >
                  > camel
                  >
                  > ________________________

                  ja nawet nie musze myslec bo ty za mnie wiesz co ja chce, i nawet mi
                  gratulujesz, hej!
              • Gość: camel Re: SARNA TY KRETYNKO! IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 22:49
                A moje dzieci?
                Gdybym musial, wolalbym oddac dwom facetom albo dwom kobietom i miec pewnosc,
                ze zapewniom im przyszlosc, niz oddac do domu dziecka. Jak widze ty bys wolala
                swoje do przytulku oddac, albo wzorem tej mamy z lodzi moze do beczek powtykac
                i do szafy.

                camel
                • sarna2003 Re: SARNA TY KRETYNKO! 14.11.03, 00:18
                  Gość portalu: camel napisał(a):

                  > A moje dzieci?
                  > Gdybym musial, wolalbym oddac dwom facetom albo dwom kobietom i miec pewnosc,
                  > ze zapewniom im przyszlosc, niz oddac do domu dziecka. Jak widze ty bys
                  wolala
                  > swoje do przytulku oddac, albo wzorem tej mamy z lodzi moze do beczek
                  powtykac
                  > i do szafy.
                  >
                  > camel

                  i znowu lepiej ode mnie wiesz co ja chce, oj gdzie ty byles 10 lat temu jak
                  wychodzilam za maz, :)
                  • Gość: camel Re: SARNA TY KRETYNKO! IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.03, 07:52

                    No wiesz, po twoich wypowiedziach ( szczegolnie tej o chinskiej dziewczynce)
                    buchnela nienawisc, ze dwom facetom ktos dal dziewczynke, ktorej nikt nie
                    chcial.


                    > i znowu lepiej ode mnie wiesz co ja chce, oj gdzie ty byles 10 lat temu jak
                    > wychodzilam za maz, :)

                    Bylem jeszcze wolny strzelec i do wziecia:))
                    • sarna2003 Re: SARNA TY KRETYNKO! 14.11.03, 17:25
                      Gość portalu: camel napisał(a):

                      >
                      > No wiesz, po twoich wypowiedziach ( szczegolnie tej o chinskiej dziewczynce)
                      > buchnela nienawisc, ze dwom facetom ktos dal dziewczynke, ktorej nikt nie
                      > chcial.
                      >
                      >
                      > > i znowu lepiej ode mnie wiesz co ja chce, oj gdzie ty byles 10 lat temu ja
                      > k
                      > > wychodzilam za maz, :)
                      >
                      > Bylem jeszcze wolny strzelec i do wziecia:))

                      -----------
                      prawda jest taka ze oni juz od roku staraja sie o dziecko. nic mi nie mowili o
                      tej chince to ja tak sama to wymyslilam, bo widze na lewo i na prawo chinskie
                      adoptowane dzieci z bialymi matkami po 40-tce, bo za dlugo czekaly, hehe.

                      ale dla pedalow moze i chinki nie chca dac? kto wie.
                      • Gość: camel Re: SARNA TY KRETYNKO! IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.03, 08:54
                        > prawda jest taka ze oni juz od roku staraja sie o dziecko. nic mi nie mowili o
                        >
                        > tej chince to ja tak sama to wymyslilam, +

                        No to moze za duzo myslisz?? Albo..wogole nie myslisz? Zreszta dziwisz sie,ze
                        ci nei mowoli? Masz takie podejscie, ze lepiej ci nic nie mowic:)))

                        >bo widze na lewo i na prawo chinskie
                        > adoptowane dzieci z bialymi matkami po 40-tce, bo za dlugo czekaly, hehe.

                        A to wazne czy dziecko twoje czy adoptowane? Wazne ze jakies dziecko ma rodzine.

                        camel
                  • kochanica29 czyli wg kolegi camela 14.11.03, 20:59
                    sarna2003 napisała:

                    > Gość portalu: camel napisał(a):
                    >
                    > > A moje dzieci?
                    > > Gdybym musial, wolalbym oddac dwom facetom albo dwom kobietom i miec pewno
                    > sc,
                    > > ze zapewniom im przyszlosc, niz oddac do domu dziecka. Jak widze ty bys
                    > wolala
                    > > swoje do przytulku oddac, albo wzorem tej mamy z lodzi moze do beczek
                    > powtykac
                    > > i do szafy.
                    > >
                    > > camel
                    >
                    > i znowu lepiej ode mnie wiesz co ja chce, oj gdzie ty byles 10 lat temu jak
                    > wychodzilam za maz, :)
                    ci którzy nie chcą prawa do adopcji dla gejów, zabijają swoje dzieci i wtykaja
                    do beczek.
                    Trochę skrajna alternatywa...
                    • Gość: camel Re: czyli wg kolegi camela IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.03, 08:51
                      > ci którzy nie chcą prawa do adopcji dla gejów, zabijają swoje dzieci i
                      wtykaja
                      > do beczek.
                      > Trochę skrajna alternatywa...


                      Nie, ale skoro ktos nei podaje zadnej innej alternatywy, to znaczy ze idzie w
                      zaparte i lepsze jest byc moze wszystko inne. A przynajmniej ta mama z Lodzi
                      tak myslalel i wpakowala swoje dzieci do beczek. Dla nei wogole adopcja nie
                      wchodzila w rachube.

                      camel
                      • Gość: behi Dywagujac futurystyczna demagogia.. IP: *.int.warszawa.sint.pl 17.11.03, 11:12
                        Gdyby zezwolic parom homoseksualnym na adopcje i tych par byloby tyle co
                        normalnych zwiazkow, zakladam, ze rownie czesto bylyby informacje o gejowskich
                        szalenstwach z dziecmi i ich pozostalosciami. Jak wierzyc statystykom, 10%
                        spoleczenstwa to homo. Wnioskuje ze procent kompletnych psychopatow bylby rowno
                        rozlozony proporcjonalnie, a prawdopodobienstwo wewnatrz grupy takie samo. Moze
                        lepiej wlasnie z tego powodu, unikac rozszerzenia sie dewiacji na szersza grupe
                        spoleczna?
                        • sagan2 Re: Dywagujac futurystyczna demagogia.. 18.11.03, 09:55
                          alez jest dokladnie odwrotnie - zezwalajac na adopcje
                          homoseksualna *unikamy* problemu molestowania dzieci
                          przez ktores z rodzicow (rozumiem, ze to miales na
                          mysli?). jesli parom mezczyzna dawac dziewczynki, a parom
                          kobiet - chlopcow, to ze wzgledu na homoseksualizm
                          "rodzicow" NIE ma szans dojsc do molestowania!!!
                          a w rodzinach hetero - zawsze jedno "moze sie skusic"...
                          w tens sposob dajemy dziecom dom absolutnie bezpieczny!
                          nie rozciagamy niczego na cala grupe, a likwidujemy
                          ryzyko...

                          ... jak demagogia, to demagogia, prawda?...
                          • Gość: behi Re: Dywagujac futurystyczna demagogia.. IP: *.int.warszawa.sint.pl 18.11.03, 10:15
                            sagan2 napisała:

                            jesli parom mezczyzna dawac dziewczynki, a parom
                            > kobiet - chlopcow, to ze wzgledu na homoseksualizm
                            > "rodzicow" NIE ma szans dojsc do molestowania!!!


                            Teoretyzujemy, ale:

                            1. Jak dwoch mezczyzn moze w pelni wychowac kobiete? Z uwzglednieniem tematow
                            pierwszej miesiaczki, bolow, PMS-u. Albo odwrotnie dwie kobiety wychowac
                            dojrzalego mezczyzne? Tak, sa rozne sposoby, ale czy syn wychowywany tylko
                            przez matke nigdy nie tesknil za ojcem? Piszesz znowu z punktu egoistycznego.
                            Wezmiemy, damy na wychowanie... a co z tym dzieckiem. Czy masz jakies
                            obiektywne zestawienie badan psychologicznych dzieci z takich zwiazkow,
                            wychowywanych przez jednego rodzica, i przez obuplciowa rodzine? Czy wyrazaja
                            tam co chca czego nie chca?

                            2. To jest w zasadzie wazniejsze: Jesli sa osoby homoseksualne, ktore dopiero w
                            jakims poznym wiekustwierdzily, ze sa homoseksualne, czy nie istnieje tendencja
                            odwrotna? ALEZ tak. Tylko ona jest skrupulatnie pomijana. Sa sytuacje, gdzie
                            osoby homoseksualne, zmieniaja sie w heteroseksualne, bo "spoznione" odkryly
                            swoja seksualnosc. Czy wtedy, moze niezdrowy eksperyment z dzieckiem plci
                            przeciwnej, moze zaistniec, tak jak w patologiach normalnej rodziny?
                            • Gość: camel Re: Dywagujac futurystyczna demagogia.. IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 18.11.03, 10:33
                              > 1. Jak dwoch mezczyzn moze w pelni wychowac kobiete? Z uwzglednieniem tematow
                              > pierwszej miesiaczki, bolow, PMS-u. Albo odwrotnie dwie kobiety wychowac
                              > dojrzalego mezczyzne? Tak, sa rozne sposoby, ale czy syn wychowywany tylko
                              > przez matke nigdy nie tesknil za ojcem? Piszesz znowu z punktu egoistycznego.
                              > Wezmiemy, damy na wychowanie... a co z tym dzieckiem. Czy masz jakies
                              > obiektywne zestawienie badan psychologicznych dzieci z takich zwiazkow,
                              > wychowywanych przez jednego rodzica, i przez obuplciowa rodzine? Czy wyrazaja
                              > tam co chca czego nie chca?


                              A jak samotne matki wychowuja chlopcow? z uwgednieniem nocnych wytryskow itd.


                              > 2. To jest w zasadzie wazniejsze: Jesli sa osoby homoseksualne, ktore dopiero
                              w
                              >
                              > jakims poznym wiekustwierdzily, ze sa homoseksualne, czy nie istnieje
                              tendencja
                              >
                              > odwrotna? ALEZ tak. Tylko ona jest skrupulatnie pomijana. Sa sytuacje, gdzie
                              > osoby homoseksualne, zmieniaja sie w heteroseksualne, bo "spoznione" odkryly
                              > swoja seksualnosc. Czy wtedy, moze niezdrowy eksperyment z dzieckiem plci
                              > przeciwnej, moze zaistniec, tak jak w patologiach normalnej rodziny?


                              Ta, tez mnie to zawsze zastanawialo..Ale mam wrazenie, ze osoby homoseksualne
                              nie stwierdzaja ze sa homoseksualne, tylko po prostu juz maja dosc udawania
                              heteroseksualnyc.
                              Moze to wlasnie tak funkcjonuje...?

                              camel
                              • Gość: behi Re: Dywagujac futurystyczna demagogia.. IP: *.int.warszawa.sint.pl 18.11.03, 10:42
                                Gość portalu: camel napisał(a):

                                > A jak samotne matki wychowuja chlopcow? z uwgednieniem nocnych wytryskow itd.

                                Dlatego prosilem o obiektywne badania. Czy takie dziecko nigdy nie
                                powie, "chcialem w tych momentach miec ojca"??

                                >Ale mam wrazenie, ze osoby homoseksualne
                                > nie stwierdzaja ze sa homoseksualne, tylko po prostu juz maja dosc udawania
                                > heteroseksualnyc.

                                I vice versa. Osoby homoseksualne, maja dosc juz byc w modzie homoseksualnej i
                                udawac swoj homoseksualizm i staja sie heteroseksualne?? Wiec jak to jest z
                                tymi poskrecanymi w fazie embrionalnej genami?

                                Przeciez SA przypadki, jak to homoseksualista nawraca sie na heteroseksualizm.
                                A jak tam badania odnosnie procenta w spoleczenstwie BIseksualistow (nie mylic
                                z bigamistami)
                                • Gość: camel Re: Dywagujac futurystyczna demagogia.. IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 18.11.03, 11:26
                                  > Dlatego prosilem o obiektywne badania. Czy takie dziecko nigdy nie
                                  > powie, "chcialem w tych momentach miec ojca"??

                                  Oczywiscie, niestety swiat jest taki pochrzaniony, ze nie zawsze sie ma to co
                                  by sie chcialo. W takich momentach dziecko w domu dzeicka powie: chcialem/am
                                  miec kogokolwiek.

                                  > I vice versa. Osoby homoseksualne, maja dosc juz byc w modzie homoseksualnej
                                  i
                                  > udawac swoj homoseksualizm i staja sie heteroseksualne?? Wiec jak to jest z
                                  > tymi poskrecanymi w fazie embrionalnej genami?


                                  Hmm..nie mam pojecia. Myslisz, ze kotos moze udawac homoseksualizm? Tzn, pewnie
                                  w swiecie mody, rozrywki itd..ale tak calkiem normalnie..ni z gruchy ni z
                                  pietruchy?
                                  To akurat wydaje mi sie mniej prawdopodobne.

                                  camel
      • Gość: Piotr Re: Homoseksualizm a adopcja! pytanie czy?? IP: *.we.client2.attbi.com 14.11.03, 04:47
        Sarno,
        Nie wiem dlaczego chca adaptowac. Ja z moim mezem o tym nie myslimy. Po co mi
        te problemy. Zreszta na rodzica kompletnie sie nie nadaje.
        Jakim prawem? Ano takim, ze niektorzy ludzie po prostu bardzo pragna miec
        dzieci. Instynkt taki chyba. Mnie obcy ale innym pewnie znany. Takie prawo
        maja, przynajmniej w paru stanach, chociaz tzw. christians robia wszytko zeby
        im to prawo odebrac. Naprawde nie znasz par homo z dziecmi mieszkajac w NY? Ja
        znam ich wiele w Kalifornii. Widze je codziennie, szczegolnie w Bay Area. To
        NORMALNE rodziny.
        Ci ludzie przechodza przez potworne problemy, zeby zalozyc te upragniona
        rodzine. Czy to nie swiadczy o prawdziwej determinacji i pragnieniu posiadania
        dzieci? Czy slyszalas o tej parze na Florydzie, ktora chce zaadoptowac te 4-5
        dzieci, ktore sa u nich w "foster care", jezeli sie nie myle kilka z nich ma
        HIV, nikt poza tymi facetami ich nie chce. Czy to zle?
        • sarna2003 Re: Homoseksualizm a adopcja! pytanie czy?? 14.11.03, 19:56
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > Sarno,
          > Nie wiem dlaczego chca adaptowac. Ja z moim mezem o tym nie myslimy. Po co mi
          > te problemy. Zreszta na rodzica kompletnie sie nie nadaje.
          > Jakim prawem? Ano takim, ze niektorzy ludzie po prostu bardzo pragna miec
          > dzieci. Instynkt taki chyba. Mnie obcy ale innym pewnie znany. Takie prawo
          > maja, przynajmniej w paru stanach, chociaz tzw. christians robia wszytko zeby
          > im to prawo odebrac. Naprawde nie znasz par homo z dziecmi mieszkajac w NY?
          Ja
          > znam ich wiele w Kalifornii. Widze je codziennie, szczegolnie w Bay Area. To
          > NORMALNE rodziny.
          > Ci ludzie przechodza przez potworne problemy, zeby zalozyc te upragniona
          > rodzine. Czy to nie swiadczy o prawdziwej determinacji i pragnieniu
          posiadania
          > dzieci? Czy slyszalas o tej parze na Florydzie, ktora chce zaadoptowac te 4-5
          > dzieci, ktore sa u nich w "foster care", jezeli sie nie myle kilka z nich ma
          > HIV, nikt poza tymi facetami ich nie chce. Czy to zle?
          -
          ___________________________________

          Piotr, tak znam dzieci w domach z dwoma mamusiami, ale np. to jest biologiczna
          matka tych dzieci........te dzieci tez maja ojca ktorego widza.

          nie wiem czy to zle ze homosexuals chca adoptowac dzieci. dopiero jak te
          dzieci dorosna beda mogly powiedziec cos na ten temat.

          przepraszam jezeli jestem nietolerancyjna ale jako matka dwoch corek nie
          wyobrazam sobie zeby ktoras z nich wychowywana byla przez dwoch obcych mezczyzn.

          dlaczego tak czuje, nie wiem. nie mam nic przeciwko homoseksualizm, ale to
          moje osobiste zdanie,

          pozdrawiam,
          sarna.
          • yagnieszka Sarna 17.11.03, 18:15
            sarna2003 napisała:

            > przepraszam jezeli jestem nietolerancyjna ale jako matka dwoch corek nie
            > wyobrazam sobie zeby ktoras z nich wychowywana byla przez dwoch obcych
            mezczyzn
            > .
            >
            > dlaczego tak czuje, nie wiem. nie mam nic przeciwko homoseksualizm, ale to
            > moje osobiste zdanie,
            >
            > pozdrawiam,
            > sarna.

            Ale jako matka dwoch corek musisz wziac pod uwage, ze jedna z nich lub obie
            moga byc lesbijkami. I ktoregos dnia jedna z nich (lub obie) moze chciec miec
            dzieci ze swoja partnerka. Nie wszystkie pary lesbijek decyduja sie na rodzenie
            dzieci - czesc decyduje sie na adopcje. To bedzie Twoj wnuk lub wnuczka. O tym,
            czy Twoja corka bedzie dobra matka decydujesz dzis Ty wychowujac ja tak lub
            inaczej - niezaleznie od tego jakiej orientacji seksualnej Ona kiedys bedzie.
            Podobnie z homoseksualnymi ojcami - jezeli zostali wychowani na
            tzw. "porzadnych ludzi", takimi tez beda rodzicami niezaleznie od orientacji
            seksualnej. Jezeli uwazasz sie za "dobra matke", to niezaleznie od tego jakiej
            orientacji beda Twoje dzieci, bedziesz miec zaufanie do tego, ze one same beda
            kiedys dobrymi rodzicami. To samo dotyczy rodzicow chlopcow i dziewczat, ktorzy
            uswiadamiaja sobie swoje homoseksualne preferencje.
            I co rozumiesz piszac "nie mam nic przeciwko homoseksualizmowi"? No wlasnie
            MASZ! Masz problem z tym, ze czlowiek o orientacji homoseksualnej moze byc
            godnym szacunku i zaufania rodzicem. Musisz to sobie jeszcze wszystko dobrze
            przemyslec, Sarna. Narazie MASZ problem z homoseksualizmem, co moze wylacznie
            swiadczyc o tym, ze Twoi heteroseksualni rodzice nie wykonali sami swojej
            rodzicielskiej pracy jak nalezy.
            Powodzenia w poszukiwaniach :)
    • Gość: camel Jestem ZA IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 13.11.03, 16:22
      ..jak najbardziej.
      Nie widze przeszkod, jak chca adoptowac to nich adoptuja.


      camel
      • przemekkrzyzanowski Re: Jestem ZA 13.11.03, 16:28
        No coz jak widac nie uwazasz adopcji w zwiazkach homoseksualnych za nic
        zlego,radze jednak zapoznac sie z argumentacja ktora przedstawilem
        • Gość: behi Re: Jestem za referendum IP: *.int.warszawa.sint.pl 13.11.03, 16:40
          Ale moim zdaniem jestes za malo tolerancyjny. Planujemy rozwazyc na powaznie
          udzielenia im praw na legalizacje ich zwiazku, dlaczego nie dac im praw do
          legalnego wychowania potomka w legalnym zwiazku (wreszcie jesli chodzi o prawo
          spadkowe i majatkowe to ktos kiedys w przyszlosci bedzie musial to przejac).
          Wiec chcesz dac im prawo spadkowo majatkowe a nie chcesz dac im prawa do
          potomka? Przeciez akceptujac ich egoistyczne prawo do zrownania ich statusu z
          legalnym zwiazkiem, musisz takze dac im szanse na wychowanie potomka. Wreszcie
          jest argumentacja, ze dzieciom niechcianym w domu opieki nie moze byc gorzej
          niz u przyszywanych opiekunow meskich lub zenskich.
          Nie zmuszaj ich do obchodzenia prawa w celu przekazania majatku i spadku komus
          bliskiemu. Taki 60 letni mezczyzna po smierci swojego ukochanego, bedzie musial
          zalegalizowac swoj zwiazek z 18-to latkiem, zeby po nim mogl przejac caly
          dorobek jego zycia.
          Ale bedzie mnostwo fajnych programow z cyklu "moi rodzice nie akceptuja mojego
          60 letniego kochanka". Potem wielu 18-to latkow w celu szybkiego dorobienia sie
          na starcie zyciowym, bedzie stalo w kolejce do "owdowialych" 60-latkow. Zrobmy
          z tym porzadek od samego poczatku. Legalizujemy ich zwiazki, legalizujmy prawo
          adopcji w legalnym zwiazku.
          Sami przeciez tego chcecie. Oni nie skoncza walki o swoje rownouprawnienia na
          wspolnym opodatkowaniu.
        • Gość: camel Re: Jestem ZA IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 21:31
          To zadna argumentacja. Pode mna miesza 2 Facetow z dzieciakiem i jak widze nic
          zlego sie nie dzieje, ani w szkole, ani w bloku. A wrecz przeciwnie, ludzie
          zaczeli sie interesowac jak uklada sie taka rodzina.
          Oczywiscie masz racje, najwiekszy problem z tego typu rodzina nie maja dzieci,
          ale spoleczenstwo i jego podejscie. Oczywiscie wyjasnienie dlaczego dziecko ma
          2 tatusiow albo 2 mamusie jest predzej czy pozniej nieuniknione.
          Tak wiec to kwestia podejscia spoleczenstwa.

          camel
    • Gość: ArKo Re: Homoseksualizm a adopcja IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 13.11.03, 18:01
      Nie, to nie jest prawda. Dziecko nie nabierze orientacji homoseksualnej w ten
      sposób. Gdyby orientację nabierało się "patrząc" na rodziców, to homoseksualizm
      nie poowinien istnieć - wszyscy homoseksualiści wychowywali się przecież w
      heteroskesualnych rodzinach.
      A ewentualne problemy, jakie dziecko mające dwóch tatusiów czy dwie mamusie
      mogłoby z tego powodu mieć w społeczeństwie, nie są większe, ani poważniejsze
      od problemów, z jakimi każdy człowiek na codzień w życiu się spotyka.
      Ważniejsze jest to, żeby opiekunowie byli odpowiedzialni.

      • arte77 Re: Homoseksualizm a adopcja 13.11.03, 18:58
        Gość portalu: ArKo napisał(a):

        > A ewentualne problemy, jakie dziecko mające dwóch tatusiów czy dwie mamusie
        > mogłoby z tego powodu mieć w społeczeństwie, nie są większe, ani poważniejsze
        > od problemów, z jakimi każdy człowiek na codzień w życiu się spotyka.
        > Ważniejsze jest to, żeby opiekunowie byli odpowiedzialni.

        Masz rację. Ale sam widzisz, jak ludzie się tego boją. Odnoszę wrażenie, że
        bardziej niż o te adoptowane dzieci, boją się tego, że będą własnym dzieciom
        musieli tłumaczyć, dlaczego kolega ma "dwóch tatusiów". A to nie wiadomo czemu
        wydaje się takie trudne.

      • Gość: camel Re: Homoseksualizm a adopcja IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 21:35
        > nie poowinien istnieć - wszyscy homoseksualiści wychowywali się przecież w
        > heteroskesualnych rodzinach.
        > A ewentualne problemy, jakie dziecko mające dwóch tatusiów czy dwie mamusie
        > mogłoby z tego powodu mieć w społeczeństwie, nie są większe, ani poważniejsze
        > od problemów, z jakimi każdy człowiek na codzień w życiu się spotyka.
        > Ważniejsze jest to, żeby opiekunowie byli odpowiedzialni.


        Oczywiscie trudno sie z toba nie zgodzic. Masz racje, najwiekszy problem ma z
        tym spoleczenstwo. I to ono penikiem zgotowaloby dzieciakowi paskudny los w
        szkole. Moze rzeczywiscie niech najpier wejdzie prawo do zawierania zwiazkow, a
        potem zobaczymy jak to funkcjonuje.

        camel
    • Gość: ss Jezeli stac ich nato IP: *.icpnet.pl 14.11.03, 11:35
    • kasiolek Homoseksualizm a adopcja! 18.11.03, 22:52
      troszke was nie rozumiem...najpierw stwierdzacie,ze homoseksualista tez
      czlowiek,a zaraz potem zabieracie mu jeden z najbardziej ludzkich przywilejow-
      do dziecka,rodziny...
      homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie,nie ma wiec zadnych podstaw
      twierdzic,ze dziecko wychowane przez homoseksualistow bedfzie
      gejem/lesbijka...bo inaczej dziecko wychowane przez heretoseksulaistwo bylo by
      zawsze hereto!wiec gdzie tu sens?:)
      opinia spolecznstwa...hmm...fakt,moze byc to problem,ale moim zdaniem nie
      wiekszy niz w przypadku dziecka np.bialego wychowywanego przez opiekuna rasy
      dajmy na to żoltej...ludzie nietolerancyji czy po porstu glupi znajda sie
      zawsze i na to nie ma rady...
      a przeciez w rodzinie najwazniejsza jest milosc i cieplo i nie wmowicie mi,ze
      sa jakies badania,ktore wskazuja,ze tylko heteroseksualisci umieja kochac i
      obdarzac cieplem...
      pozdrawiam i zycze tolernacyjnych sasiadow;)

      --------------------------------
      .::embrasse-moi de temps en temps::.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka