grenzik
03.02.09, 15:05
Od dawna zauważam takie scenki. Kolejka/autobus/tramwaj zatrzymują się na
przystanku. Staję w drzwiach. Drzwi otwierają się. Przede mną tłumek
przytulonych do drzwi ludzi, którzy ledwo dają mi wysiąść! W drugą stronę
zresztą to samo. Chcę spokojnie wsiąść do pojazdu, a tu na łeb, na szyję walą,
pchają się ludzie. A najlepsze, że jest tak prawie bez względu na porę dnia,
czy ilość miejsc siedzących.