lumpior
09.03.09, 09:19
Odwaga w gloszeniu swiatopogladu i brak strachu w procesie umierania
To co zrobil dla pacjetow sie liczy,nie prosil o bezwzgledna
terapie,podtrzymywanie "sztucznego" zycia.Profesorze byles wielki i
to do ostatniego oddechu.Godnie umrzec to umrzec bez strachu,leku.
www.dziennik.pl/opinie/article336713/Ateista_ktorego_szanowali_wierzacy.html