Dodaj do ulubionych

sekcja zwlok

30.11.03, 16:27
Moze ktos z Was mi pomoze zrozumiec prawo jako panuje w Polsce.
Otoz zmarl moj Tato i mial robiona sekcje zwlok .Ja oczywiscie spodziewalem
sie jako syn dokladnych informacji ze szpitala odpowiednich papierkow(
potocznie mowiac) czarno na bialym poprostu.Dowiedzialem sie podczas
dzisiejszej rozmowy z dyrekcja szpitala ze ja zadnych dokumentow nie
otrzymam.Jedynie co to Oni mi moga powiedziec , napisac, co bylo przyczyna
zgonu.Czy ja naprawde nie mam prawa zadac od nich zadnych dokumentow?Bardzo
prosze o pomoc .Nie jestem obecnie w Polsce i przyznam ze nie znam sie na
prawie.Czy powinienem zwrocic sie o pomoc do adwokata?
Z gory dziekuje za jakakolwiek informacje.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: sekcja zwlok IP: *.240.81.adsl.skynet.be 30.11.03, 16:53
      Dane o zdrowiu kazdego czlowieka sa chronione tajemnica lekarska, takze po jego
      smierci. Nie masz prawa do informacji o czyjejkolwiek przyczynie smierci, poza
      wyjatkowymi przypadkami, gdy masz w tym wazny i uzasadniony interes. Wtedy sam
      lekarz zmarlej bliskiej osoby powiadomi Cie o tym; Mysle tu np o chorobach
      zakaznych albo przewleklych zatruciach.

      Wyjawszy te sytuacje, szczegolowe informacje o wyniku sekcji zwlok sa ci po
      prostu niepotrzebne, a ich udzielanie komukolwiek stanowi naruszenie tajemnicy
      lekarskiej. Tak jest nie tylko w Polsce, ale chyba wszedzie w cywilizowanym swiecie.
    • Gość: Z.Z. Re: sekcja zwlok IP: *.crowley.pl 30.11.03, 17:26
      O jakie inne informacje Ci chodzi? Sekcja zwłok jest przeprowadzana w celu
      ustalenia przyczyny zgonu. Podejrzewam, że jako najbliższa rodzina możesz po
      sekcji dostać tylko właśnie taki protokół sekcji, stwierdzający przyczynę
      śmierci. Jeśli tato był leczony w tym szpitalu to prawdopodobnie masz też wgląd
      do historii choroby i możesz dostać jej kopię (wszystkie wyniki badań,
      prowadzone leczenie, itp.). Adwokat nigdy nie zaszkodzi, ale trochę kosztuje...
    • lola211 Re: sekcja zwlok 30.11.03, 21:54
      Protokól z sekcji powinienes otrzymac, ja w kazdym razie dostałam.
      Co do innych dokumentów, to kartoteka pozostaje w szpitalu, moze powinienes
      dostac cos takiego jak wypis( o ile w razie smierci cos takiego wydaja).
      a w ogóle to o jakie dokumenty chodzi?
      • Gość: Doki Re: sekcja zwlok IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.12.03, 10:12
        NIGDY nie daje rodzinie zadnych dokumentow, ktore maja byc wlaczone do historii
        choroby, a do takich nalezy protokol sekcji. Wypis- epikryze wysylam do lekarza
        domowego pacjenta.
        Co nie znaczy, ze zostawiam rodzine z ich pytaniami. Przeciez zanim jeszcze
        pacjent umrze, rozmawiam z rodzina, informuje na biezaco o stanie pacjenta.
        Jesli trzeba- czesciej niz raz dziennie. Staram sie tez byc obecny przy
        ostatniej ich wizycie- to dziala lepiej niz kwity.
        A dalszymi pytaniami, jesli sa, zajmuje sie lekarz domowy.
        • puszek-okruszek Re: sekcja zwlok 01.12.03, 12:46
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > NIGDY nie daje rodzinie zadnych dokumentow, ktore maja byc wlaczone do
          historii
          > choroby, a do takich nalezy protokol sekcji. Wypis- epikryze wysylam do
          lekarza
          > domowego pacjenta.
          > Co nie znaczy, ze zostawiam rodzine z ich pytaniami. Przeciez zanim jeszcze
          > pacjent umrze, rozmawiam z rodzina, informuje na biezaco o stanie pacjenta.
          > Jesli trzeba- czesciej niz raz dziennie. Staram sie tez byc obecny przy
          > ostatniej ich wizycie- to dziala lepiej niz kwity.
          > A dalszymi pytaniami, jesli sa, zajmuje sie lekarz domowy.

          Przepraszam ze sie wtracam .Mam pytanie.Otoz bywajaj przypadki gdzie ludzie
          umieraja nagle, bez wczesniejszego "uprzedzenia" .Nie leza tygodniami ,
          miesiacami w szpitalach .Co wtedy Doku?
          • Gość: Doki Re: sekcja zwlok IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.12.03, 12:55
            Nic. Te same zasady obowiazuja i wtedy.
            Po pierwsze, ci ludzie nie przychodza znikad. Jesli zmarli w domu, to sekcje
            zwlok mozna chyba tylko wykonac jako sadowa, jesli mamy do czynienia z
            podejrzeniem dzialania osob trzecich. W innych przypadkach- wczesniej na cos
            chorowali, brali jakies leki, ktos ich prowadzil...
            Jesli sa przywiezieni do jakiegos szpitala, to tez maja prawie od poczatku jakas
            robocza diagnoze, jakies objawy.

            Po drugie: czy to naprawde takie wazne, zeby wiedziec z detalami, czy ktos umarl
            na zawal dolnej czy przedniej sciany serca? Z grubsza okreslic jak doszlo do
            zgonu mozna czesto i bez sekcji. Jesli juz w ogole bede zlecal sekcje, moge sie
            wstrzymac z dalszymi wyjasnieniami do czasu wynikow sekcji i porozumiec sie z
            rodzina przez lekarza domowego.

            Po prostu uwazam, ze zachowanie poufnosci danych pacjenta nawet po jego smierci
            jest wazniejsze od zaspokojenia ciekawosci rodziny. Rozumiem, ze to nie jest
            moze czcza ciekawosc, ale nie uwazam, ze cel (a jaki moglby byc cel? chyba tylko
            ulatwienie zaloby) nie uzasadnia srodka (zlamanie tajemnicy lekarskiej).

            Tak samo jak nie zawsze uwazam za stosowne mowic matce, ktorej syn zginal w
            wypadku samochodowym, jaki byl jego poziom alkoholu. Pewnie dowie sie, jesli
            bedzie z tego dochodzenie prokuratorskie, ale nie musi sie tego dowiadywac ode mnie.
            • puszek-okruszek Re: sekcja zwlok 01.12.03, 13:12
              Gość portalu: Doki napisał(a):

              > Nic. Te same zasady obowiazuja i wtedy.
              > Po pierwsze, ci ludzie nie przychodza znikad. Jesli zmarli w domu, to sekcje
              > zwlok mozna chyba tylko wykonac jako sadowa, jesli mamy do czynienia z
              > podejrzeniem dzialania osob trzecich. W innych przypadkach- wczesniej na cos
              > chorowali, brali jakies leki, ktos ich prowadzil...
              > Jesli sa przywiezieni do jakiegos szpitala, to tez maja prawie od poczatku
              jaka
              > s
              > robocza diagnoze, jakies objawy.
              >
              > Po drugie: czy to naprawde takie wazne, zeby wiedziec z detalami, czy ktos
              umar
              > l
              > na zawal dolnej czy przedniej sciany serca? Z grubsza okreslic jak doszlo do
              > zgonu mozna czesto i bez sekcji. Jesli juz w ogole bede zlecal sekcje, moge
              sie
              > wstrzymac z dalszymi wyjasnieniami do czasu wynikow sekcji i porozumiec sie z
              > rodzina przez lekarza domowego.
              >
              > Po prostu uwazam, ze zachowanie poufnosci danych pacjenta nawet po jego
              smierci
              > jest wazniejsze od zaspokojenia ciekawosci rodziny. Rozumiem, ze to nie jest
              > moze czcza ciekawosc, ale nie uwazam, ze cel (a jaki moglby byc cel? chyba
              tylk
              > o
              > ulatwienie zaloby) nie uzasadnia srodka (zlamanie tajemnicy lekarskiej).
              >
              > Tak samo jak nie zawsze uwazam za stosowne mowic matce, ktorej syn zginal w
              > wypadku samochodowym, jaki byl jego poziom alkoholu. Pewnie dowie sie, jesli
              > bedzie z tego dochodzenie prokuratorskie, ale nie musi sie tego dowiadywac
              ode
              > mnie.


              Wiesz co Doki?Tutaj nie chodzi Ciebie lecz o pacjenta i rodzine.Nie rozumie
              dlaczego uwazasz iz rodzina o szczegolnie dzieci zmarlego nie powinny czy tez
              nie musza wiedziec co bylo przyczyna zgonu ojca czy matki.Nie wystarczy krotka
              odpowiedz ze zmarl bo byl chory i koniec kropka.Nie wiem w jakim Ty swiecie
              zyjesz ze nie wiesz o tym ze bardzo czesto niestety wazne jest aby wiedziec co
              zeralo przodkow szczegolnie matke czy ojca danej osoby zakladajac ze corka czy
              syn maja problemy ze swoim zdrowiem .Nie wiem ale tu gdzie ja zyje pierwsze co
              lekarze chca wiedziec to wlasnie historie najblizszej rodziny .Nie zgadzam sie
              z Toba absolutnie.Najblizsza rodzina ma prawo wiedziec co bylo konkretna
              przyczyna smierci rodzica.To tyle ode mnie.Takie jest moje zdanie na ten temat.
            • Gość: Jakub Re: sekcja zwlok IP: *.netia.pl 01.12.03, 13:16
              zachowanie poufności danych? dla kogo? chyba dla szpitala, bo sztywnego
              pacjenta już ta poufność nie interesuje. Rodzina ma prawo do protokołu z
              sekcji. Zapewnia to zresztą ustawa o ochronie zdrowia. Cy twoim zdaniem
              informowanie o stanie pacjenta to łamanie tajemnicy lekarskij?
              • puszek-okruszek Re: sekcja zwlok 01.12.03, 13:18
                Gość portalu: Jakub napisał(a):

                > zachowanie poufności danych? dla kogo? chyba dla szpitala, bo sztywnego
                > pacjenta już ta poufność nie interesuje. Rodzina ma prawo do protokołu z
                > sekcji. Zapewnia to zresztą ustawa o ochronie zdrowia. Cy twoim zdaniem
                > informowanie o stanie pacjenta to łamanie tajemnicy lekarskij?


                Dopoki nie dasz w lape kopertki to wszytko jest tajemnica.Im grubsza kopertka
                tym mniej tajemnic w tych polskich szpitalach.
              • Gość: Doki Re: sekcja zwlok IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.12.03, 17:54
                Trudno, nie wiem w jakim ty swiecie zyjesz. Ja zyje w swiecie, gdzie pacjenci
                nie sa wlasnoscia swojej rodziny, tylko sa niezaleznymi jednostkami. Dlatego:
                Informowac o stanie zdrowia: tak, ale pacjenta, a nie rodzine. Rodzine informuje
                wtedy, gdy pacjent jest np nieprzytomny i potrzebny jest prawny zastepca, by
                podjal za pacjenta decyzje np o dalszym toku postepowania lub raczej bliska
                osoba, by dowiedziec sie jakie sa prawdopodobne zyczenia pacjenta w danej
                kwestii. Jesli pacjent jest przytomny, nie informuje rodziny pacjenta, tylko
                samego pacjenta, a co on sam z ta informacja zrobi, to jego sprawa. Dla mnie to
                jest kwestia elementarnego szacunku dla pacjenta, zeby NIKOGO nie informowac o
                jego stanie bez jego zgody. Skad ja wiem, czy w rodzinie nie ma jakichs wasni? W
                koncu to czeste. Skad wiem, czy kochana zona nie woli widziec pacjenta trupem,
                zeby szybciej dobrac sie do spadku? Lepiej w to nie wchodzic i mowic jasno:
                pacjent decyduje sam o sobie i decyduje tez o tym ile informacji o stanie
                zdrowia kto ma dostac.

                Tajemnica lekarska nie ustaje po smierci pacjenta. Jesli np przyczyna smierci
                bylo samobojstwo, to chcesz, zebym doniosl o tym do ubezpieczen, a te odmowily
                wyplaty polisy na zycie? Mniej drastycznie: ubezpieczyciele tylko czekaja na
                pretekst do odmowy. Skad ja wiem co sie stanie z papierami, ktore daje
                postronnym osobom? Prawo w tej kwestii jest jasne: lekarza obowiazuje tajemnica
                i kropka. Pokaz mi artykul jakiejkolwiek ustawy, ktory mowi inaczej. Rodzina nie
                potrzebuje kwitow, co nie znaczy, ze nie potrzebuje informacji. Tej udziele,
                prosze bardzo, na tyle, na ile uznam ze jest wlasciwe i zasadne. Wytlumacze
                gdzie trzeba. Ale dokumenty, protokoly, wypisy? Nie!

                Czym innym sa zaswiadczenia wydawane w zwiazku ze smiercia jakiejkolwiek osoby
                dla potrzeb urzedu stanu cywilnego, bankow i w ogole instancji oficjalnych. Ale
                tam nie ma slowa o diagnozach, i bardzo dobrze.

                A swoja droga to zastanawiajace jak w Polsce lekcewazy sie prawo do poufnosci
                danych medycznych. Przykre.
                • Gość: Venus Re: sekcja zwlok IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 02.12.03, 10:57
                  Cos tu nie gra.
                  tajemnica lekarska dotyczaca historii pacjenta to jedno, przyczyna zgonu,
                  zwlascza naglego to drugie.

                  Rodzina powinna wiedziec dlaczego nastapil zgon, a zreszta przeciez
                  przewaznie wiadomo dlaczego ktos umarl, chodzi wiec o przypadki nie wyjasnione.
                  Poza tym jest jeszcze takie cos jak medyczna historia rodziny gdzie powinno
                  sie wiedziec na co i kto chorowal, a tym bardziej umarl chocby ze wzgledu na
                  mozliwosc dziedziczenia "przypadlosci".

                  Oczywiscie normalnie o swoich dolegliwosciach i chorobach mowi sam chory a nie
                  jego lekarz, ale wlasnie moga byc przypadki naglego zejscia kiedy sila rzeczy
                  sam chory nie jest w stanie tego uczynic.

                  Nie rozumiem jak wyjawienie przyczyny zgonu ma sie do historii choroby.
                  zalozmy ze pan X zmarl nagle, i wyjasnienie ze umarl np na wskutek krwotoku
                  zoladka od choroby wrzodowej nie jest moim zdaniem lamaniem tajemnicy
                  lekarskiej. jest po prostu stwierdzeniem prawdy.

                  w koncu nie jest podana cala historia, ze pil, albo napychal sie aspiryna i
                  dlatego dostal wrzod.
                  .
                  Rodzina jak najbardziej ma prawo wiedziec dlaczego np. Tata umarl albo Mama
                  szczegolnie wlasnie w naglych przypadkach.

                  A zreszta nawet po przewleklych chorobach rodzina moze zazadac sekcji zwlok
                  aby sie dowiedziec dlaczego cierpial/a bole w miejscu gdzie badania nie
                  wykazywaly przyczyny bolu.
                  zapewniam cie o tym z wlasnego doswiadczenia.
                  jest to jak najbardziej normalne moim zdaniem chec dowiedzenia sie dlaczego
                  cos i tak sie dzialo.
                  Venus

                  • Gość: Doki Re: sekcja zwlok IP: *.8-200-80.adsl.skynet.be 02.12.03, 11:55
                    Oczywiscie, ze cos nie gra. Caly czas dyskutujemy obok siebie, nie ze soba.

                    Pytanie bylo czy mozna dostac kopie protokolu sekcji, a ja na to, ze nie, bo to
                    jest dokument poufny, objety tajemnica lekarska. Czym innym niz ujawnianie
                    cudzych dokumentow jest rozmowa z rodzina o przyczynie zgonu.

                    Komunikacja- tak. Kwity: nie. Moze zastanawiesz sie co za roznica, ale zapewniam
                    cie, ze roznica jest, i to istotna.

                    Przeczytaj jeszcze raz: pisze, ze nie mam problemu z informowaniem rodziny. Mam
                    problem z ujawnianiem dokumentow.

                    Wedle tutejszego prawa pacjent ma prawo uzyskac odpis swojej historii choroby.
                    TYLKO pacjent, nie rodzina, TYLKO do rak wlasnych i BEZ osobistych notatek
                    lekarza w historii- te pozostaja wlasnoscia lekarza. Co pacjent zrobi ze swoja
                    historia choroby, to juz jego sprawa. Ale defaultowa akcja jest taka: do kopii
                    ma prawo wylacznie pacjent, chyba ze dyspozycje wydane przez pacjenta stanowia
                    inaczej.
                    • lola211 Re: sekcja zwlok 02.12.03, 13:25
                      > Wedle tutejszego prawa pacjent ma prawo uzyskac odpis swojej historii
                      choroby.
                      > TYLKO pacjent, nie rodzina, TYLKO do rak wlasnych i BEZ osobistych notatek
                      > lekarza w historii- te pozostaja wlasnoscia lekarza.

                      A co w przypadku smierci dziecka?
                      • Gość: Doki Re: sekcja zwlok IP: *.219-200-80.adsl.skynet.be 02.12.03, 16:45
                        Nie wytrzymalem i sprawdzilem, chociaz podlegam innej niz polska, jurysdykcji.

                        Ustawa z 22 sierpnia 2002 o prawach pacjenta:

                        "Art. 9. § 1. De patiënt heeft ten opzichte van de beroepsbeoefenaar recht op
                        een zorgvuldig bijgehouden en veilig bewaard patiëntendossier.
                        Op verzoek van de patiënt voegt de beroepsbeoefenaar door de patiënt verstrekte
                        documenten toe aan het hem betreffende patiëntendossier.
                        § 2. De patiënt heeft recht op inzage in het hem betreffend patiëntendossier.
                        Aan het verzoek van de patiënt tot inzage in het hem betreffend patiëntendossier
                        wordt onverwijld en ten laatste binnen 15 dagen na ontvangst ervan gevolg gegeven.
                        De persoonlijke notities van een beroepsbeoefenaar en gegevens die betrekking
                        hebben op derden zijn van het recht op inzage uitgesloten.
                        Op zijn verzoek kan de patiënt zich laten bijstaan door of zijn inzagerecht
                        uitoefenen via een door hem aangewezen vertrouwenspersoon. Indien deze laatste
                        een beroepsbeoefenaar is, heeft hij ook inzage in de in het derde lid bedoelde
                        persoonlijke notities.
                        Indien het patiëntendossier een schriftelijke motivering bevat zoals bedoeld in
                        artikel 7, § 4, tweede lid, die nog steeds van toepassing is, oefent de patiënt
                        zijn inzagerecht uit via een door hem aangewezen beroepsbeoefenaar, die ook
                        inzage heeft in de in het derde lid, bedoelde persoonlijke notities.
                        § 3. De patiënt heeft recht op afschrift van het geheel of een gedeelte van het
                        hem betreffend patiëntendossier, tegen kostprijs, overeenkomstig de in § 2
                        bepaalde regels. Ieder afschrift vermeldt dat het strikt persoonlijk en
                        vertrouwelijk is.
                        De beroepsbeoefenaar weigert dit afschrift indien hij over duidelijke
                        aanwijzigingen beschikt dat de patiënt onder druk wordt gezet om een afschrift
                        van zijn dossier aan derden mee te delen.
                        § 4. Na het overlijden van de patiënt hebben de echtgenoot, de wettelijk
                        samenwonende partner, de partner en de bloedverwanten tot en met de tweede graad
                        van de patiënt, via een door de verzoeker aangewezen beroepsbeoefenaar, het in §
                        2 bedoelde recht op inzage voorzover hun verzoek voldoende gemotiveerd en
                        gespecifieerd is en de patiënt zich hiertegen niet uitdrukkelijk heeft verzet.
                        De aangewezen beroepsbeoefenaar heeft ook inzage in de in § 2, derde lid,
                        bedoelde persoonlijke notities."

                        Tlumacze (ze skrotami):
                        §1 pacjent ma prawo do porzadnie prowadzonej historii choroby
                        §2 pacjent ma prawo wgladu do swojej historii choroby. Z prawa wgladu wylaczone
                        sa osobiste notatki lekarza. Pacjent ma prawo do wsparcia w prawie wgladu przez
                        wybrana przez pacjenta zaufana osobe.
                        §3 pacjent ma prawo otrzymac ZA OPLATA (podkreslenie moje) odpis swojej historii
                        choroby, wedlug zasad §2
                        §4 po smierci pacjenta, wspolmalzonek, prawnie uznany partner (przypisek moj:
                        czyli legalizowany konkubinat, w Belgii takze homoseksualny) i krewni do
                        drugiego stopnia pokrewienstwa maja prawo wgladu POPRZEZ ZAUFANA OSOBE-
                        wykonawce zawodu medycznego,jak wskazano w §2 (podkreslenie moje. To znaczy: nie
                        bezposrednio, ale najczesciej przez lekarza domowego lub zaprzyjazniona
                        pielegniarke), o ile ich prosba jest wystarczajaco umotywowana i wyszczegolnia o
                        jakie czesci historii choroby chodzi (moj komentarz: czyli nie cala historie
                        choroby i nie z ciekawosci).

                        I dalej:

                        "Art. 12. § 1. Bij een patiënt die minderjarig is, worden de rechten zoals
                        vastgesteld door deze wet uitgeoefend door de ouders die het gezag over de
                        minderjarige uitoefenen of door zijn voogd."

                        W wypadku maloletnich pacjentow prawa ustanowione ta ustawa przysluguja rodzicom
                        lub innym osobom, ktore sprawuja wladze rodzicielska.

                        Czyli jesli umrze dziecko, rodzice moga zajrzec do historii choroby dziecka jak
                        do wlasnej. Jednakze dalej ta sama ustawa okresla, ze w miare dojrzewania
                        dziecka moze ono samo korzystac ze swoich praw, niezaleznie od woli rodzicow.
                        Jesli wiec nastolatek zastrzeze sobie poufnosc swojej historii choroby, rodzice
                        jej nie zobacza.

                        • lola211 Re: sekcja zwlok 02.12.03, 17:12
                          > Czyli jesli umrze dziecko, rodzice moga zajrzec do historii choroby dziecka
                          jak
                          > do wlasnej. Jednakze dalej ta sama ustawa okresla, ze w miare dojrzewania
                          > dziecka moze ono samo korzystac ze swoich praw, niezaleznie od woli rodzicow.
                          > Jesli wiec nastolatek zastrzeze sobie poufnosc swojej historii choroby,
                          rodzice
                          > jej nie zobacza.

                          Ok, to zrozumiałe.
                          W Polsce moze granica bedzie 13 lat, bo do tego wieku rodzice podejmuja
                          wszelkie decyzje za dziecko, potem niekiedy wymagana jest takze jego zgoda.Ale
                          nie jestem pewna czy dotyczy to omawianych tu spraw.
                  • Gość: Doki Re: sekcja zwlok IP: *.8-200-80.adsl.skynet.be 02.12.03, 12:05
                    > Nie rozumiem jak wyjawienie przyczyny zgonu ma sie do historii choroby.
                    > zalozmy ze pan X zmarl nagle, i wyjasnienie ze umarl np na wskutek krwotoku
                    > zoladka od choroby wrzodowej nie jest moim zdaniem lamaniem tajemnicy
                    > lekarskiej. jest po prostu stwierdzeniem prawdy.

                    Ale to bynajmniej nie wynika z protokolu sekcji. Tam bedzie suche stwierdzenie,
                    ze byl krwawiacy wrzod. To jest ten argument, ktorego jeszcze nie uzylem, ale
                    widze, ze trzeba: ludzie, po co wam kwity, ktorych nie umiecie zinterpretowac. A
                    u lekarza uzyskacie interpretacje, jakiej potrzebujecie.

                    > A zreszta nawet po przewleklych chorobach rodzina moze zazadac sekcji zwlok
                    > aby sie dowiedziec dlaczego cierpial/a bole w miejscu gdzie badania nie
                    > wykazywaly przyczyny bolu.

                    Wolne zarty. Jak to sobie wyobrazasz?

                    Taka sekcja moze i moglaby byc przeprowadzona, ale na polecenie prokuratora,
                    jesli jest podejrzenie popelnienia przestepstwa. Moze w USA jest tak, ze rodzina
                    dostaje to, co chce (na pewno czesto tak), ale Europa na razie opiera sie
                    podobnym nonsensom.

                    > jest to jak najbardziej normalne moim zdaniem chec dowiedzenia sie dlaczego
                    > cos i tak sie dzialo.

                    Normalne to to nie jest, ale to juz inna sprawa.
                    • venus22 Re: sekcja zwlok 02.12.03, 19:25
                      Zapewniam cie z w Kanadzie, (o,na pewno sa jakies prawa i ograniczenia, bo
                      nie "zamawia" sie sekcji zwlok na lewo i prawo dla byle widzimisie,) sa
                      wypadki kiedy rodzina moze sobie zazyczyc calkowitej albo sekcji zwlok.
                      I nie musi to byc smierc podejrzana.

                      Venus
                      • Gość: Venus Re: sekcja zwlok IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 02.12.03, 20:08
                        *czesciowej*
                        V.
                      • Gość: Doki Re: sekcja zwlok IP: *.219-200-80.adsl.skynet.be 02.12.03, 22:16
                        A kto wtedy za to placi?
                        • Gość: Venus Re: sekcja zwlok IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 03.12.03, 01:59
                          To zalezy.
                          Moze rzad, a moze musiec rodzina.
                          Venus
              • radca Re: sekcja zwlok 02.12.03, 22:43
                Gość portalu: Jakub napisał(a):

                > zachowanie poufności danych? dla kogo? chyba dla szpitala, bo sztywnego
                > pacjenta już ta poufność nie interesuje. Rodzina ma prawo do protokołu z
                > sekcji. Zapewnia to zresztą ustawa o ochronie zdrowia. Cy twoim zdaniem
                > informowanie o stanie pacjenta to łamanie tajemnicy lekarskij?

                - oczywiscie,ze najblizsi maja prawo do tego,by poznac wyniki sekcji zwlok

                radca
    • radca SEKCJA ZWLOK - horrror 02.12.03, 22:29
      sync napisał:

      > Moze ktos z Was mi pomoze zrozumiec prawo jako panuje w Polsce.
      > Otoz zmarl moj Tato i mial robiona sekcje zwlok .Ja oczywiscie spodziewalem
      > sie jako syn dokladnych informacji ze szpitala odpowiednich papierkow(
      > potocznie mowiac) czarno na bialym poprostu.Dowiedzialem sie podczas
      > dzisiejszej rozmowy z dyrekcja szpitala ze ja zadnych dokumentow nie
      > otrzymam.Jedynie co to Oni mi moga powiedziec , napisac, co bylo przyczyna
      > zgonu.Czy ja naprawde nie mam prawa zadac od nich zadnych dokumentow?Bardzo
      > prosze o pomoc .Nie jestem obecnie w Polsce i przyznam ze nie znam sie na
      > prawie.Czy powinienem zwrocic sie o pomoc do adwokata?
      > Z gory dziekuje za jakakolwiek informacje.
      > Pozdrawiam.

      - Wiem dokladnie jak sie to dzieje.Sam przeszedlem przez takie co - sprawa
      dotyczyla mego Sp 19 letniego syna Dawida.
      Mial robiona SEKCJE ZWLOK w Bydgoszczy. Dokonano szerek oszustw, falszowania
      dokumentow, przed sekcja zwlok PROSEKTOR - Mariusz N. lat 34 z zawodu
      elektromonter wszedl w DZIEN WSZYSTKICH SWIETYCH ( mial swoje klucze )
      bez zadnej ewidencji i " porzadkowal przy zwlokach" jak sam pozniej zeznal
      na rozprawie sadowej.

      Mojemu synowi pobrano ORGANY i wyrzucono DOWOD RZECZOWY - czyli MOZG.

      Moge doladnie pisac caly przebieg przed SEKCJA ZWLOK - JAK I JEJ PRZEBIEG ORAZ
      JAKIE POZNIEJ ZACZETO ROBIC JESZCZE PRZEKRETY.

      radca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka