agalma
25.04.09, 19:37
Witam!
Mieszkam od jakiegoś czasu z koleżanką w wynajmowanym pokoju, oprócz nas w
mieszkaniu mieszka jeszcze jedna osoba.
Problem polega na tym, że za każdym razem gdy przygotowujemy w kuchni coś do
jedzenie ta osoba pojawia się nagle w kuchni i a to zagląda do garnka i mówi
że ładnie pachnie, albo pyta co to i jak to się robi i że nigdy czegoś takiego
nie jadła etc. Albo też chce się dorzucać ze swoimi produktami do
przygotowywanej przeze mnie potrawy (w nawiasie mówiąc jakieś produkty "od
czapy" które nie pasuję mi do potrawy). Generalnie zawsze zasiada w kuchni i
ewidentnie widać że chciałaby zostać poczęstowana. Rozumiem że czasami można i
owszem czasami ją częstujemy ale kurna bez przesady, nie żyjemy w komunie czy
jednej rodzinie. Poza tym jest to tym bardziej irytujące że ta osoba ma kupe
czasu wolnego ale z prostego lenistwa nie chce się jej niczego przygotować.
Jak się w takiej sytuacji zachować bo z jednej strony czujemy się niezręcznie
jedząc sami i jej nie częstując (zresztą zawsze jak zapytamy czy ma ochotę się
poczęstować to nigdy nie odmawia), a z drugiej nie mam przecież obowiązku jej
dożywiania.
Jak Wy zachowalibyście się w takiej sytuacji?