Dodaj do ulubionych

moja sytuacja- prośba o pomoc

02.05.09, 17:03
Nigdy nie przypuszczałem, że kiedykolwiek bede musiał prosić o
porade na forum:) A jednak- moja historia jest z pozoru banalna. Mam
stałą partnerkę i dziecko. Od dwóch lat spotykam się jednak
potajemnie z kobietą. To bardzo atrakcyjna,zgrabna, inteligentna 35-
letnia dziewczyna, niezależna finansowo, związana z mediami. Zawsze
zadbana, zawsze pogodna, zawsze uśmiechnięta. Wielokrotnie
próbowałem to przerwać, ale nigdy nie miałem dość siły na to.
Wystarczyło, że zadzwoniła {a odzywa się rzadko}- a ja pędziłem jak
na skrzydłach. Raz zebrałem się w sobie i odmówiłem. Powiedziała "
aha" i zamilkła na pół roku! Ja nie miałem odwagi zadzwonić, w końcu
po pół roku odezwała się i uwodzicielsko zaprosiła mnie do siebie na
kolację. Teraz zacząłem się zastanawiać, co ta kobieta chce ode mnie
oprócz seksu? Wie o dziecku i konkubinie- nie obchodzi jej to, nic
nie proponuje oprócz kolacji u siebie, zero planów. Nigdy nie
zadzwoni z pytaniem co słychać- dzwoni tylko gdy chce abym
przyszedł. Ja do niej w zasadzie nie dzwonie, bo ona ciągle
podkreśla jaka jest zajęta, zaganiana, ma dużo pracy itd. Moja
partnerka o niczym nie wie, kocham ją bardzo ale tamta kobieta
zawróciła mi w głowie skutecznie. Przy czym mam niejasne poczucie,
że ona się mną bawi?
Obserwuj wątek
    • wilma.flintstone Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 17:09

      Coz, Zygmuncie, zabaw sie i ty...
    • hypatia69 Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 17:20
      Po pierwsze: forum wybrałeś nieodpowiednie. Po drugie dajesz z
      siebie babie robić wała: wzywa Cie na okoliczność syndromu
      niedopchnięcia, jak nikogo lepszego nie ma pod ręką.
      Po trzecie jesteś świnia w stosunku do swojej kobiety: a weźże Ty
      jej daj forsę na fryzjera i kosmetyczkę, zajmij się trochę
      dzieckiem, żeby odpoczęła, kup jej seksowną bielizną i kilka nowych
      kiecek, zatrudnij niańkę i wyjdźcie razem na miasto, a harpię pogoń
      w cholerę, bo potrzebna Ci jak rak wargi i zapewne dodatkowo żąda
      dowodów wzajemnych uczuć w postaci chojnych podarków. I dziwisz sie,
      ze jej Twoja konkubina i dziecko nie obchodzą? A co? Powinna im
      prezenty gwiazdkowe kupować w podziece za to, że może z Twoich
      wdzięków korzystać?
      O! I nie uszczęśliwiaj aby swojej kobiety informacją, że jej rogi
      przyprawiłeś, bo słusznie Ci ryja obije i za drzwi wystawi
      prawdopodobnie.
      Jak zadbasz o własną niewiastę to obca Ci na nico. A taką związaną z
      mediami to i Kurtyka miał i patrz, co z tego wynikło.
      Masz niejasne poczucie? O Mojry... Nie, skąd, nie bawi sie Tobą.
      Życie sobie z Tobą planuje ułożyć, bo jej taki, co własną babę
      zdradza na pewno niezbędny.

      Klasyczny przykład intelektualisty, który własną kobietę zaniedbuje,
      a potem sie dziwi, że mu inna wodę z mózgu robi. Tak sie kończy
      myślenie prąciem. Na co liczyłeś, synu?
      • zygmunt.golonka Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 17:51
        ale ona nie żąda ode mnie drogich prezentów!
        • hypatia69 Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 18:02
          I co to zmienia? Może zarabia lepiej niż Ty. Tak czy siak robisz jej
          za wibrator i wychodzisz na durnia. Podoba Ci sie ta opcja?
          Od tego jej "nieżądania" czujesz się bardziej meski? e taka lacha na
          Ciebie poleciała? Dla mnie harpia, która robi takie sztuki to raczej
          lachociag... Ludzie mówią, że Kuwa to charakter nie zawód i jest w
          tym racja. A Ty się radośnie zrównujesz z jej poziomem i krzywdzisz
          kobietę, którą - jak twierdzisz - kochasz. Gdzie sens, gdzie logika?
    • matylda1001 Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 17:45
      Nie pasujecie do siebie. Pani inteligentna a Ty chyba mniej ;)
      Chociaż zdaje sie, że już coś zaczyna do Ciebie docierać. Hypatia
      dobrze radzi, pogoń te piękność, niech sobie kupi gumowego chłopa.
      Jej nie zrobi różnicy, a Ty ocalisz związek.
      • zygmunt.golonka Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 17:53
        W środe przyszedłem do niej chory, zrobiła mi herbatę, dała
        proszki, sprawdziła czy nie mam gorączki. Ale jak wyszedłem- do dziś
        ani jednego telefonu z pytaniem jak się czuję, czy już lepiej...
        • matylda1001 Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 18:01
          No jasne... w taki czarujący sposób położyła wypielęgnowaną dłoń na
          Twojej skroni..., a z jaką troskliwością parzyła tę herbatę... Teraz
          wyobraz sobie, że złamałeś obie nogi (Boże odpuść!), trzeba Ci
          podawać nocnik. Wolałbyś, żeby to robiła Twoja nieżona, czy ta pani?
          Tylko szczerze...
        • black-emissary Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 18:02
          zygmunt.golonka napisał:
          > W środe przyszedłem do niej chory, zrobiła mi herbatę, dała
          > proszki, sprawdziła czy nie mam gorączki.

          Sprawdzała, czy to zakaźne :p.
    • black-emissary Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 18:02
      zygmunt.golonka napisał:
      > Przy czym mam niejasne poczucie, że ona się mną bawi?

      Masz w tym względzie JAKIEKOLWIEK wątpliwości?!

      Jesteś dla owej pani pogotowiem seksualnym. Pewnie jednym z wielu. Dzwoni do
      Ciebie, gdy ma ochotę akurat na Ciebie lub nie ma nikogo innego dostępnego, a
      baterie w wibratorze się skończyły.

      W takim układzie nie ma nic złego, o ile obydwu stronom to odpowiada i nikogo
      przy okazji się nie zdradza.
      U Ciebie żaden z tych warunków spełniony nie jest.
    • Gość: byś i co się Zygmunt chwalisz? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.05.09, 18:09
      ja mam na kazdy dzień tygodnia inna kochankę i co zaraz będę i tym pisał na
      forum, zwłaszcza jak nikt nie pyta?
      • hypatia69 Re: i co się Zygmunt chwalisz? 02.05.09, 18:14
        No właśnie napisałeś...;P
        • Gość: byś Re: i co się Zygmunt chwalisz? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.05.09, 18:19
          daj spokój, wympsnęło mi się, gdybym zaraz zakadał o tym watek (o tym że mam
          wiele kochanek na kazdy dzień tygodnia inną, przypominam skromnie bo moze któś
          nie czytał poprzedniego posta) to co innego...
          • hypatia69 Re: i co się Zygmunt chwalisz? 02.05.09, 18:26
            Nie no, wątka nie założyłeś... Ja też sie wątkami całymi nie chwalę,
            ze mam na każdy dzień inną kochankę...;]
            • black-emissary Re: i co się Zygmunt chwalisz? 02.05.09, 18:29
              Wątek to można zakładać dopiero jak się ma inną kochankę na każdy dzień
              kwartału. Inaczej co nie ma się czym chwalić.
              • Gość: byś Re: i co się Zygmunt chwalisz? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.05.09, 18:33
                Kwartału? A co będę pisał o tym co było rok temu, teraz nie mam czasu na seks, w
                wakacje nadrobię, więc jest tak jak jest - na każdy dzień tygodnia. Głupio mi o
                tym pisać, ale same mnie prowokujecie więc uprzejmie odpowiadam.
              • hypatia69 Re: i co się Zygmunt chwalisz? 02.05.09, 18:34
                Znaczy co? Jak częściej to już nie warto? To najlepiej chiba założyć
                taki, ze... Aaaa! No tak. A na każdy dzień półrocza to chyba jeszcze
                lepiej?
            • Gość: byś Re: i co się Zygmunt chwalisz? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.05.09, 18:30
              ej, mógłbym jeszcze wspomnieć o tym moim zwyczaju, że wraz ze zmianą czasu na
              letni/zimowy rewiduję także kalendarz kochanek,
              ale po co mam o tym pisać? więc nie piszę
              • hypatia69 Re: i co się Zygmunt chwalisz? 02.05.09, 18:35
                To kalendarz Ci aż potrzebny? Ja tam wychodzę, łapie pierwszą z
                brzegu i Heyah!
                • Gość: byś Re: i co się Zygmunt chwalisz? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.05.09, 18:38
                  tez tak robiłem jak byłem młody i napalony, ale raz okazało się że przelaciałem
                  tą samą dwa razy w jednym tygodniu - a to sytuacja nie do przyjęcia
                  • hypatia69 Re: i co się Zygmunt chwalisz? 02.05.09, 18:58
                    Widać - ja w dalszym ciagu jestem młoda i napalona;P Duble mi nie
                    przeszkadzają;]
    • Gość: chopak Re: moja sytuacja- prośba o pomoc IP: *.opera-mini.net 02.05.09, 18:43
      Ciekawe jak tej swojej kochanej zonie wyjasnisz jak w koncu przywleczesz do domu jakiegos syfa.

      • ona3010 Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 19:52
        A ja sobie tak pomyślałam.... o i w końcu są takie same kobiety jak
        faceci :D
        Tylko do czego to może dojść??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka