gato.domestico
22.05.09, 10:26
pare dni temu na Basztowej cichym glosem zaczepila mnie starsza pani
okolo 70-tki proszac o pieniadze. Odruchowo powiedzialam ze nie mam
i poszlam dalej, spieszylam sie...to nie byla menelka, pijaczka
tylko starsza kobieta ktora nie podejzewalabym o to ze moglaby
prosic o pieniadze.
Co wy robicie dajecie pieniadze przygodnie spotkanym osobom?